| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / ?jazdy probne Grande Punto? |
| Autor | Wiadomość |
| ~turtle
|
Posted: 26 Mar 2006 18:08:24 Hmmm, a po co odbywac jazde fiatem grande punto??? chyba nikt rozsadny nie kupuje tej klasy samochody marki fiat i to golaska za 37.000 !!? ja wiem ze reklamy sa fajne hehe, tak jak kampanie wyborcze :-PPPP ale ile razy mozna dac sie oszukac... |
| Witold Władysław Wojciech Wil
|
Posted: 26 Mar 2006 18:24:17 Hmmm, a po co odbywac jazde fiatem grande punto??? chyba nikt
rozsadny nie kupuje tej klasy samochody marki fiat i to golaska za 37.000 !!? ja wiem ze reklamy sa fajne hehe, tak jak kampanie wyborcze :-PPPP ale ile razy mozna dac sie oszukac... niektórzy zamiast zajechanego wozu ze szkopni wolą kupić normalny, nowy w salonie i mieć spokój, a nie szukać "gdzie jest dobry tani mechanik od folcwagena". |
| ~turtle
|
Posted: 26 Mar 2006 18:37:51 Owszem czepiam sie i przyznaje sie do tego ;-) punto I byl ok, z awaryjnoscia bywalo róznie moze Twój ojciec mial po prostu trocze szczescia, kolejne wersje fiata punto to porazka stylstyczna w plastik we wnetrzu jest dla mnie nie do zaakceptowania jesli mówimy o zakupie nowego samochodu. A czy Twój ojciec nie mial problemów z tankowaniem :-P (wlew paliwa) ci wlosi wogóle nie ucza sie na bledach, a jak zawieszenie luzy, termostat, dmuchawa, amortyzatory? Miales jakis inny nowy samochód oprócz fiata? Jesli chodzi o te 37.00 zl to mozba bylo zakupic opla astre 2 silnik 1.4 16v 90KM twinport (z astry3) srednie spalane 6,5 w zimie! ABS, wspomaganie, swietne zawieszenie, genialne prowadzenie, i to w cenie ponizej podanej kwoty w salonie dokladasz sobie cz i esz za 1500 i jest prawie full :-) i nie musisz doplacac do zamykanego na kluczyk wlewu paliwa ;-PPP |
| ~turtle
|
Posted: 26 Mar 2006 18:59:03 Jak to gdzie? :-) w salonie opla zakupilem dokladnie za 36.650 zl :-D autko jest super!!! oczywiscie wyprzedaz rocznika 2005 no i nie wspomnialem o pelnym ocynku i 12 latach gwarancji na blache, mechanika 2 lata. No ale fiat nigdy by mi nie przyszedl do glowy ;-) |
| $$Szalony_Kapelusznik$$
|
Posted: 26 Mar 2006 19:09:49 Hmmm, a po co odbywac jazde fiatem grande punto??? chyba nikt
rozsadny nie kupuje tej klasy samochody marki fiat i to golaska za 37.000 !!? ja wiem ze reklamy sa fajne hehe, tak jak kampanie wyborcze :-PPPP ale ile razy mozna dac sie oszukac... niektórzy zamiast zajechanego wozu ze szkopni wolą kupić normalny, nowy w salonie i mieć spokój, a nie szukać "gdzie jest dobry tani mechanik od folcwagena". Nowy moze ? Ale gdzie ta normalnosci i ten spokoj ? MAd Hat ter |
| ~turtle
|
Posted: 26 Mar 2006 19:20:14 Common rail to jedyne co fiatowi sie udalo ;-) |
| kuba (aka cita)
|
Posted: 26 Mar 2006 19:26:19 Common rail to jedyne co fiatowi sie udalo ;-)
eee nie mozemy zapominac o silniku duzego fiata 1500 ... chyba, ze to nie jest wloski silnik ... Ogólnie jednak jednostka b. udana - jak na konstrukcje z 1943 roku .. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 26 Mar 2006 20:08:06 Hmmm, a po co odbywac jazde fiatem grande punto??? chyba nikt
rozsadny nie kupuje tej klasy samochody marki fiat i to golaska za 37.000 !!? ja wiem ze reklamy sa fajne hehe, tak jak kampanie wyborcze :-PPPP ale ile razy mozna dac sie oszukac... niektórzy zamiast zajechanego wozu ze szkopni wolą kupić normalny, nowy w salonie i mieć spokój, a nie szukać "gdzie jest dobry tani mechanik od folcwagena". Nowy moze ? Ale gdzie ta normalnosci i ten spokoj ? Chociażby właśnie w tych Niemczech, gdzie "frajerzy" pozbywają się za bezcen "super bryk" którymi Polacy będą się jeszcze cieszyć przez dekady. Taki Niemiec zazwyczaj woli sobie kupić nowy wózek za to kilkanaście tysięcy euro, niż mieć za te same pieniądze używany "super wóz" - właśnie dlatego używane samochody sprzedają tak tanio. Używanymi tam raczej jeżdżą ci którzy nie mają na nowy, chociaż to oczywiście też nie reguła. A u nas odwrotnie. Tam za bardziej prestiżowy uważany jest nowy model, nawet Fiata. U nas byle większy, dłuższy, z większym silnikiem, a że ma 20lat to już szczegół :) Trudno powiedzieć co jest lepsze i z czego wynika. Myślę że nasza narodowa fascynacja używkami wynika z tego że większości z nas nie stać na droższy samochód niż za 20 tys. zł. A modne jest to na co nas stać :) |
| JanuSz
|
Posted: 26 Mar 2006 20:26:56 Użytkownik $$Szalony_Kapelusznik$$ napisał: Hmmm, a po co odbywac jazde fiatem grande punto??? chyba nikt
rozsadny nie kupuje tej klasy samochody marki fiat i to golaska za 37.000 !!? ja wiem ze reklamy sa fajne hehe, tak jak kampanie wyborcze :-PPPP ale ile razy mozna dac sie oszukac... niektórzy zamiast zajechanego wozu ze szkopni wolą kupić normalny, nowy w salonie i mieć spokój, a nie szukać "gdzie jest dobry tani mechanik od folcwagena". Nowy moze ? Ale gdzie ta normalnosci i ten spokoj ? Kolejna bazsensowna pyskówka. Gościu pyta o jazdę próbną ładnym autkiem, być może ze względów estetycznych, zresztą nieważne z jakich. Wiem, odpowiem, nie wiem, po co głupio się wymądrzać; każdy kupuje to, na co ma ochotę. Ja dostałem swego czasu pandę na weekend, punto jeździłem parę km razem z pracownikiem dealera. Kwestia dealera. Pzdr JanuSz |
| Rafal
|
Posted: 26 Mar 2006 22:13:05 Czy byl juz ktos na jazdach probnych Grande Punto(Slask)? Jak te jazdy
wygladaja, jedzi sie z kims z salonu czy dostaje sie auto na okreslony czas(okreslona trase) a wlasne zostawia sie w zastaw u dealera? Pytam poniewaz w roznych koncernach roznie wygladaja te jazdy. Dzieki za odpowiedz. pozdrawiam -- Zalezy od dealera - ale taki człowiek "z ulicy" raczej nie dostanie tego auta "sam na sam". Chociaż... zalezy jak bardzo będziesz przekonywujący że realnie rozważasz ten zakup :) Ja chciałem Cromę, najpierw dostałem "z pasażerem", ale jak potem poszedłem wpłacić zaliczkę (bo i tak już byłem zdecydowany) to dostałem... na cały weekend - i już bez pasażera :-) |
| Rafal
|
Posted: 26 Mar 2006 22:17:02 Tam za bardziej prestiżowy uważany jest nowy model, nawet Fiata. U nas
byle większy, dłuższy, z większym silnikiem, a że ma 20lat to już szczegół :) Trudno powiedzieć co jest lepsze i z czego wynika. Myślę że nasza narodowa fascynacja używkami wynika z tego że większości z nas nie stać na droższy samochód niż za 20 tys. zł. A modne jest to na co nas stać :) Dokąłdni tak jest - punkt widzenia zdecydowanie zależy od ..zasobności kieszeni. Jeśli kogoś stac na auto nowe (i to bez jakiegoś napinania sięw finansach) to nie bedzie szukał używek. No a jak ktoś musi sięciężko zapożyczyć aby zebraćte 20 tyś, a że "autem na F to on jeździł nie będzie" więc musi być "pełnoletni" merc czy BMW to kupuje używane. Tyle że bieda nigdy powodem do dumy nie była, to się wymyśla teorie o "wyższości" używki nad nowym... byle tylko uzasadnić to własnym świadomym wyborem a nie po prostu ograncizeniem finansowym |
| maro
|
Posted: 26 Mar 2006 23:08:45 amortyzatory? Miales jakis inny nowy samochód oprócz fiata? Jesli
chodzi o te 37.00 zl to mozba bylo zakupic opla astre 2 silnik 1.4 Poczekaj jak dobijesz do 100k km - o ile Ci sie uda ta Astra :). W moim przypadku, o klase nizszy fiat byl 5x mniej awaryjny od Astry2. pzdr maro |
| kaszankovy
|
Posted: 27 Mar 2006 00:35:12 więc musi być "pełnoletni" merc czy BMW to kupuje używane. Tyle że bieda
nigdy powodem do dumy nie była, to się wymyśla teorie o "wyższości" używki nad nowym... byle tylko uzasadnić to własnym świadomym wyborem a nie po prostu ograncizeniem finansowym nowy samochod traci kilka(nascie - zaleznie od marki)procent swojej wartosci w momencie opuszczenia salonu. a nastepne spadki postepuja lawinowo. wg. mnie bezensem jest kupowanie nowego samochodu. oczywiscie nie jestem zwolennikiem jezdzenia 30letnimi maluchami. chyba najlepszym rozwiazaniem jest kupienie autka 2-3 letniego - stan jeszcze jest bliski idealu, a cena moze wynosic nawet polowe salonowej. w koncu lepiej kupic np. 3-letnie mondeo, niz nowego seiczaka. pozdr kaszankovy |
| black bird
|
Posted: 27 Mar 2006 00:40:07 Poczekaj jak dobijesz do 100k km - o ile Ci sie uda ta Astra :).
Sugerujesz ze wczesniej sie gdzies rozbije? Przeceniasz Astry... Te auta nie maja az takiego potencjalu, jezdzi sie tym raczej dostojnie a nie sportowo. |
| BaX
|
Posted: 27 Mar 2006 06:12:13 Tyle że bieda
nigdy powodem do dumy nie była, to się wymyśla teorie o "wyższości" używki nad nowym... byle tylko uzasadnić to własnym świadomym wyborem a nie po prostu ograncizeniem finansowym Eehehheh, sie rozpędzil. Po co wymyślać jakieś teorie, 5 letni Merc czy BMW zawsze będzie lepszy od nowego fiata obojętnie jaki by ten fiat nie był. |
| ..:Michal::..
|
Posted: 27 Mar 2006 07:35:35 Czy byl juz ktos na jazdach probnych Grande Punto(Slask)? Jak te jazdy
wygladaja, jedzi sie z kims z salonu czy dostaje sie auto na okreslony czas(okreslona trase) a wlasne zostawia sie w zastaw u dealera? Pytam poniewaz w roznych koncernach roznie wygladaja te jazdy. Dzieki za odpowiedz. pozdrawiam ja jechalem kilka km z gosciem obo mnie. kupilem i czekam ;) juz 2 miesiące. |
| BaX
|
Posted: 27 Mar 2006 06:53:24 Z rzeczy nadplanowych do wymiany byl alternator oraz jedna cewka
zaplonowa. Raz bylo robione zawieszenie, raz uklad wydechowy a tak to zwykle czynnosci serwisowe plyny, oleje, klocki, szczeki itp Auto ma coś 200k i raz zawieszenie było robione. Ehehhe, no to ten kto by to ewentualnie odkupił od was to w nizłe koszta na początek się właduje. Tylko nie mów że ono jest jeszcze dobre, chyba że kierownik te kilometry zrobił nosząc auto na plecach albo w waszej okolicy macie tak wyśmienite drogi ale nawet wtedy to wielki znak zapytania. Mam fiata w domu, ma zrobione jakieś 50k, kupiony nówka w salonie. Nad wytrzymałością części jezdnych w tym czymś nie będe się nawet rozwodził szkoda nerwów. |
| maro
|
Posted: 27 Mar 2006 08:15:36 Sugerujesz ze wczesniej sie gdzies rozbije? Przeceniasz Astry... Sugeruje, że wczesniej moze go czekac np remont silnika. Znam dwa egzemplarze, które do 100k - nie daly rady... Dobrze, ze objela je gwarancja. A zmierzalem do tego, że nie warto w ciemno pisać, że przestarzały już opel to swietne auto bo to opel, a nowy Fiat jest przeciez na "f".... pzdr maro |
| JanuSz
|
Posted: 27 Mar 2006 08:53:52 Użytkownik BaX napisał: Tyle że bieda
nigdy powodem do dumy nie była, to się wymyśla teorie o "wyższości" używki nad nowym... byle tylko uzasadnić to własnym świadomym wyborem a nie po prostu ograncizeniem finansowym Eehehheh, sie rozpędzil. Po co wymyślać jakieś teorie, 5 letni Merc czy BMW zawsze będzie lepszy od nowego fiata obojętnie jaki by ten fiat nie był. Wszystkie te teorie są g**** warte. Taka teoria jest jak d***, każdy ma swoją. I bardzo dobrze. Nie rozumiem w związku z tym autorytatywnego, napastliwego i agresywnego tonu znaczej części wypowiedzi, zwłaszcza zwolenników używek. Jedni wolą brunetki (np. ja), inni blondynki (np. mój sąsiad), jeszcze inni rude (szwagier), ale są i zwolennicy marszów równości (nie znam osobiście). Niech każdy kupuje co chce, bo każdy ma *swoje* kryteria oceny samochodu i każdy co innego ceni w aucie i za to płaci. Rózne są wymagania, sposób eksploatacji. itd. |
| JanuSz
|
Posted: 27 Mar 2006 14:58:03 Użytkownik Rafal napisał: Zalezy od dealera - ale taki człowiek "z ulicy" raczej nie dostanie tego auta "sam na sam". Chociaż... zalezy jak bardzo będziesz przekonywujący że realnie rozważasz ten zakup :) Ja chciałem Cromę, najpierw dostałem "z pasażerem", ale jak potem poszedłem wpłacić zaliczkę (bo i tak już byłem zdecydowany) to dostałem... na cały weekend - i już bez pasażera :-) Ja jak zamówiłem punto (poprzedni model), to dostałem pandę 1,2 dynamic na cały okres oczekiwania (2,5 miesiąca). |
| black bird
|
Posted: 28 Mar 2006 13:47:40 Wiesz nie napisalem, ze stan jest idealny po 10 latach ale wg. mnie jest
dobry. Jak ktos jedzi po torowiskach, przejazdach kolejowych i dziurach z duzymi predkosciami oraz parkuje na chodnikach bez zwalniania to nawet Hummera zalatwi ;) Mylisz sie. W moim aucie ceny napraw zawieszenia sa na tyle niskie ze chyba bardziej oplaca mi sie nie hamowac przed nawet nieznanym torowiskiem i raz na 75-105 tys km zainwestowac w zawieszenie niz placic za paliwo, klocki, opony a remont zawieszenia robic np. dwa razy pozniej, ale dluzej jezdzic na potencjalnie mniej sprawnym. Poza tym czestszy remont = zawieszenie w lepszym stanie, bo tutaj nie ma na czym oszczedzac. ps. czy zawsze musi sie ktos dopierniczyc do auta na "f" i to nawet nie w
temacie. Chlopie ty masz jakies kompleksy ;) Ponadto ja pytam o X a Ty mi odpowiadasz o Y ;) Z moich doswiadczen wynika, ze nieprzewidziane koszty utrzymania nowego auta sa znikome chocby to byl nawet Daewo Matiz zony - w ktorym przez 6 lat jeszcze doslownie NIC poza olejem i filtrami nie bylo wymieniane (ma dopiero przejechane 4x tys km) i posiada nawet orginalne klocki hamulcowe, - jedyna jego wada jest to ze juz powoli rdzewieje ale to w niczym nie pogarsza jego wlasciwosci eksploatacyjnych, oczywiscie samochod bedzie bezawaryjny do okreslonego czasu, u mnie ta magiczna granica w astrze bylo 200 tys km, do tego czasu naprawialem jedynie centralny zamek i "wyswietlacz wielofunkcyjny". Reszta to materialy eksploatacyjne. Teraz powinienem sie go pozbyc, zeby uniknac jezdzenia po warsztatach i nerwow, ale swoje juz zrobil, przez niecale lata przepalil paliwa za jakies 40-50 tys zl wiec wszystkie inne koszty sa znikome na tle paliwa. Uzywany samochod ma szanse byc bezawaryjny i tani w eksploatacji ale ja juz w te dobre stany techniczne i niskie spalania nie wierze. Jakbym kupowal uzywany samochod to w zyciu nie przyszloby mi do glowy porownanie nowy za 60 tys zl vs. uzywany za 60 tys zl - przeciez porownanie zawsze wygra uzywany 2 latek, a z 2 latkiem za 60 tys zl wygra 5 latek w tej samej cenie. Na uzywany samochod wydalbym conajwyzej nawet polowe z tego co na nowy i to pod warunikem ze mialby pewna przeszlosc. Jednych podnieca obszyta skorka deska rozdzielcza i extra alusy + turbo pod maska, a potem traktuja to jak nieruchomosc, w ktorej zal wcisnac gaz w podloge, zal tego, srego i owego. A ja wole miec satysfakcje ze to co mam dziala tak jak zalozyl producent i ma duza tolerancje na bledy eksploatacyjne, ktore czesto z premedytacja popelniam a jesli juz cos ma sie zepsuc to poprostu naprawie tak jak nalezy nie wydajac majatku, bo samochod jest mi niezbedny do pracy. Z moich obliczen wynika, ze jesli chodzi o koszty eksploatacji to w duzym uproszczeniu mozna zastosowac wzor, ze jesli nowy samochod A jako nowy bylby o X razy drozszy od nowego B, to eksploatacja A bedzie o X^2 drozsza od eksploatacji samochodu B. Opony 185/60 R14 do auta za 50 tys zl mozna kupic za 150 zl, natomiast jakies szersze 17 do auta za 100 tys zl, to juz jakies 600 zl i z reguly szybciej sie zuzywaja, podobnie tarcze hamulcowe, amortyzatory i wiekszosc elementow eksploatacyjnych. |
| Rafal
|
Posted: 28 Mar 2006 13:50:00 Ja jak zamówiłem punto (poprzedni model), to dostałem pandę 1,2 dynamic
na cały okres oczekiwania (2,5 miesiąca). Może też bym dostał na dłużej, ale nie pytałem bo miałem czym jeździć |
| black bird
|
Posted: 28 Mar 2006 14:18:09 Sugeruje, że wczesniej moze go czekac np remont silnika. Znam dwa
egzemplarze, które do 100k - nie daly rady... A nie pekl czasem pasek rozrzadu? Jesli tak to poprostu blad serwisowy... Tez znam taki egzemplarz. Nowe silniki TwinPort nie powinny miec juz takich problemow z oczywistych powodow, ja sobie ecoteca chwale za calkiem dobra dynamike i naprawde bardzo przyjemna prace. Po ponad 230 kkm, pomimo ze na przeglady mi nie spieszno (zdazalo sie ze byla przeciagana wymiana oleju) i pomimo ze silnik byl 2 razy przegrzany, jakby tego bylo malo to zapewne z 5% przebiegu pokonal z obrotomierzem na czerwonym polu (miedzy 6000 a 6500), zalewam sztrucla syntetykiem... A oleju specjalnie nie ubywa, pomimo ze silnik sie mocno poci. Kompresja o dziwo ponoc lepsza niz w nowym, wszystkie sprawdzalne parametry w normie. Jesli chodzi o osprzet silnika to juz wlasciwie wszystko dogorywa, skrzynia biegow tez pewnie za najpozniej jakies 100 kkm sie rozpadnie (IMHO szkoda to rozbierac bo chcac to zrobic dobrze trzeba by pewnie pol skrzyni wymienic wiec lepiej poczekac az sie zaczna z nia problemy i wymienic na nowa) - ale to przeciez nie beczka, ani ja nie jezdze jak dziadek. Nie wiem jak z trwaloscia zawieszenia w Astrze II ale w Fce nie jest tak zle - tzn. jest zle, ale bardzo niskie ceny pozwalaja je utrzymywac w fabrycznym stanie bez uszczerbku dla portfela i ogolnych kosztow eksploatacji. IMHO: Prosty samochod pozwala miec nadzieje na bardzo tania eksploatacje. Dobrze, ze objela je gwarancja. A zmierzalem do tego, że nie warto w
ciemno pisać, że przestarzały już opel to swietne auto bo to opel, a nowy Fiat jest przeciez na "f".... Oczywiscie w tym momencie masz 100% racje. Ale pamietaj ze G.Punto to calkowicie nowe auto, jest wysoce prawdopodobne ze pierwsze egzemplarze maja jakies wady, ktore za jakis czas zostana poprawione. Nie twierdze, ze to dlatego ze jest to Fiat, poprostu takie mamy obecnie standardy na rynku. Astra G jest troszke wieksza i kosztuje tyle samo, ale niestety juz przestarzala, brzydka i opatrzona, mozna kupic kombi, mozna wynegocjowac klimatyzacje, 1.4 z astry III, ponoc malo pali i poprawnie jezdzi, w punto w standardzie silnik wolowaty, no i jakby nie bylo jednak astra to auto o segment wyzej. Kupno G.Punto, niestety ale z pewnym ryzykiem sie wiaze, poza tym jak kazda nowosc za jakis rok pewnie stanieje. |
| xs
|
Posted: 28 Mar 2006 14:55:13 Niech każdy kupuje co chce, bo każdy ma
*swoje* kryteria oceny samochodu i każdy co innego ceni w aucie i za to płaci. Rózne są wymagania, sposób eksploatacji. itd. Zgadzam sie z tym w pelni. Ktos chce jezdzic np uzywanym Audi A4 za 30 tys z pelnym wyposazeniem i to go cieszy - ok bardzo dobrze, inny woli miec nowe autko i pewnosc , ze ten nowy samochod ma gwarancje i nie musi obawiac sie wymiany np. zawieszenia czy innych ukrytych usterek - tez ok. Kazdy ma wybor, kazdy jest inny. Mamy wolny rynek (podobno) i wolnosc wyboru. Dlaczego wiec cholerni dealerzy nowych samochod probuja wplynac na rzad, aby ten zatamowal naplyw uzywanych samochodow ? Przeciez skoro tyle tych uzywanych samochodow sciagnieto, to jest na nie popyt. Rynek sam sie reguluje, sam sie dostosowuje do potrzeb. Ludzie nie maja pieniedzy to kupuja uzywane. Jak slucham importerow, ze im sprzedaz siada, to mnie krew zalewa. Czy oni naprawde mysla, ze ktos kto kupuje auto za 10 tys dozbiera brakujace 20 tys i kupi golego malucha na gwarancji ? Zeby bylo jeszcze smieszniej, to niektore ceny w Polsce sa o 100% wieksze niz w USA !!! Zreszta sa ludzie, ktorzy majac te 30 tys nigdy nie kupa golej Pandy, wola kilkuletni samochod uzwany z dobrym wyposazeniem. I zmiana przepisow na korzystne dla nowych samochod nic nie zmieni. Podobnie jak nie powiekszy grupy kupujacych nowe samochody, ktorzy nigdy sie nie skusza na uzywany i nie podejma ryzyka jego kupna (bo takie zawsze jest). Co do jazd probnych to w wiekszosci przypadkow jezdzisz z pracownikiem salonu. Przynajmniej tak jest (było) w Hondzie, Hyundai-u i Renault. Nie wiem za to od czego zalezy dlugosc takich jazd :) |
| JanuSz
|
Posted: 28 Mar 2006 16:52:34 Użytkownik Rafal napisał: Ja jak zamówiłem punto (poprzedni model), to dostałem pandę 1,2 dynamic
na cały okres oczekiwania (2,5 miesiąca). Może też bym dostał na dłużej, ale nie pytałem bo miałem czym jeździć Ja nie miałem, z poprzednim punto rozprawił się TIR litewski :(( |
| Michal W.
|
Posted: 29 Mar 2006 14:54:16 ~turtle napisaĹ(a): Owszem czepiam sie i przyznaje sie do tego ;-) punto I byl ok, z
awaryjnoscia bywalo rĂłznie moze TwĂłj ojciec mial po prostu trocze szczescia, kolejne wersje fiata punto to porazka stylstyczna w plastik we wnetrzu jest dla mnie nie do zaakceptowania jesli mĂłwimy o zakupie nowego samochodu. A czy TwĂłj ojciec nie mial problemĂłw z tankowaniem :-P (wlew paliwa) ci wlosi wogĂłle nie ucza sie na bledach, a jak zawieszenie luzy, termostat, dmuchawa, amortyzatory? Miales jakis inny nowy samochĂłd oprĂłcz fiata? Jesli chodzi o te 37.00 zl to mozba bylo zakupic opla astre 2 silnik 1.4 16v 90KM twinport (z astry3) srednie spalane 6,5 w zimie! ABS, wspomaganie, swietne zawieszenie, genialne prowadzenie, i to w cenie ponizej podanej kwoty w salonie dokladasz sobie cz i esz za 1500 i jest prawie full :-) i nie musisz doplacac do zamykanego na kluczyk wlewu paliwa ;-PPP Nie uwierze, ze silnik opla 1.4 16v pali 6,5l/100km, chyba ze 6.5l/75km, no moze 6.5l/60km w zimie. M. |
| black bird
|
Posted: 29 Mar 2006 21:17:56 Nie uwierze, ze silnik opla 1.4 16v pali 6,5l/100km, chyba ze 6.5l/75km,
no moze 6.5l/60km w zimie. Wg. danych fabrycznych to bedzie chyba 4.8l/100km - oczywiscie na trasie. Wiec 6.5 litra to on powinien palic bez specjalnych wyrzeczen przy normalnej jezdzie z typowymi predkosciami 80-130 i to niezaleznie od warunkow, lub przy spokojnej jezdzie uzywany do dojazdow do pracy np. 20 km z pod miasta - nawet w zimie, co z kolei odpowiada jesli chodzi o natezenie ruchu jezdzie po Czestochowie albo Gdansku - takze te spalania to rzecz bardzo wzgledna. |
| kris24v
|
Posted: 6 Kwi 2006 16:14:05 Nie uwierze, ze silnik opla 1.4 16v pali 6,5l/100km, chyba ze 6.5l/75km,
no moze 6.5l/60km w zimie. mam to autko i pali dokładnie 6,5 /100km |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.597 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
|