samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Czy jadac rowerem jest obowiazek jechania po sciezce rowerowej ?

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Czy jadac rowerem jest obowiazek jechania po sciezce rowerowej ?
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Budzik

Posted: 4 Kwi 2006 16:36:16





-jezeli jest chodnik to mozesz jechac po ulicy.

Nie możesz tylko musisz.

rzeczywiscie dziwnie to ujałem - miałem na mysli sytuacje w której jest
*tylko* chodnik a nie ma sciezki.

-jezeli na ulicy predkosc maksymalna jest wieksza niz 50 km/h (czyli
praktycznie w całym miescie w nocy, oraz tam gdzie jest podniesienie
dozwolonej maksymalnej powyzej 50) - *mozesz* jechac chodnikiem, ale
nie musisz

Informacja niepełna jest nieprawdziwa.

rozumiem ze ta niepełnosc jest konsekwencja tego powyzej?






Budzik

Posted: 4 Kwi 2006 16:36:20





-nie wiem jak z punktu widzenia prawnego wyglada sytuacja w zimie gdy
sciezki sa nieodsniezane - czy wtedy tez trzeba z nich korzystac - ale
podchodzac do tego zdroworozsadkowo - raczej bym tego unikał.

Jesli zimna ulica bedzie nieodsniezona a chodnik (szeroki) odsniezony to

samochodem bedziesz jechal po chodniku?

napisałem o tym bo drogi sie odsnieza natomiast sciezki bardzo rzadko przez
co lezy na nich najpierw snieg a potem lód.
Poza tym napisałem ze chodzi mi o podejsce zdroworozsadkowe - kierowcy
chyba tez chca uniknac sytuacji w której rowerzysta wpada w poslizg na
sciezce i upada na ulice?





Budzik

Posted: 4 Kwi 2006 16:36:23





Jesli zimna ulica bedzie nieodsniezona a chodnik (szeroki)
odsniezony to samochodem bedziesz jechal po chodniku?

Tak z ciekawości - gdzie najpierw odśnieżają chodniki/ścieżki
rowerowe a dopiero potem jezdnie?

Sytuacja teoretyczna ;P


:)
teoretycznie bede jechał powoli po drodze - po pierwsze ze wzgledu na to iz
nie bede chciał potracic pieszych, po drugie dlatego ze niszczyłbym
chodnik, po trzecie dlatego ze jadac samochodem nie boje sie wywrotki na
slizgim, trzeba tylko odpowiednio zmniejszyc predkosc.




Budzik

Posted: 4 Kwi 2006 16:51:21





Facio - prawdopodobnie jest (może nawet i zawodowym) kierowcą - z tych
co kodeksu drogowego nigdy nie mieli w ręku a jedynie 30 lat temu
wykuli na blachę odpowiedzi na pytania egzaminacyjne.
Zapewne widząc co się dzieje gdy rower jedzie ulicami, facio jest w
100% przekonany że rowerem nie wolno tak jechać (że juz nie wspomnę o
tym że przepisy w wielu wypadkach to nakazują)
Moim zdaniem wskazuje to na bezsensowność panujących przepisów.

ło jezu....

nieznajomosc przepisów przez "facia" wskazuje na bezsensownosc tychze

Uważam że rowerzysta na drodze w mieście stanowi duże zagrożenie
zarówno dla siebie jak i dla innych.
IMHO wynika to głównie z tego, że przepisowe 50km/h jest respektowane
wyłącznie tam gdzie długość drogi nie pozwala na osięgnięcie przez
samochody większej prędkości (czyli uliczki osiedlowe i dojazy). W
miastach policja nawet nie reaguje na przekroczenie przepisowych
50km/h (no chyba że akurat zbierają na "flaszkę"), mało to - sami
jeżdżą szybciej.

ło matko... rowerzysci stanowia zagrozenie bo kierowcy nie respektuja

przepisów.

Często jeżdżę rowerem i - o ile nie istnieje ściezka rowerowa - tnę
chodnikiem z pełną świadomością łamania przepisów i wyższego
bezpieczeństwa za razem, co polecam także pozostałym rowerkowcom,
wrotkowcom, deskorolkarzom, hulanogowcom... i co tam jeszcze jest z
napędem mięśniowym.

ło mój boze... chcesz zabic pieszego? czy chcesz dostac mandat?





PAndy

Posted: 4 Kwi 2006 16:50:44






-nie wiem jak z punktu widzenia prawnego wyglada sytuacja w zimie
gdy
sciezki sa nieodsniezane - czy wtedy tez trzeba z nich korzystac -
ale
podchodzac do tego zdroworozsadkowo - raczej bym tego unikał.

Skoro sa nieodsniezone to znaczy ze ich nie ma - proste jak budowa
cepa - sa okreslone warunki ktore musi spelnic droga rowerowa - jesli
chocby jeden z tych warunkow nie jest spelniony to nie ma drogi
rowerowej

Ale niezasypany znak mówi coś innego. :-)

ooops nie widze problemu - w miare jasno okreslone sa parametry drogi
rowerowej - jesli nie sa dotrzymane to nie ma drogi rowerowej...
znakiem juz niech sie martwi administrator drogi i drogowka... co mnie
do tego...?





J.F.

Posted: 4 Kwi 2006 18:41:39



..powiedz to mojemu koledze, który faktycznie często jeździ na rowerze
(tzw. "bicyclomaniak" )..i juz 3-krotnie był potrącony (w tym raz
zaliczył w wyniku miesięczny pobyt w szpitalu). A wiem, że jeździ
spokojnie, bezpiecznie i rozsądnie z użyciem wszelkich lampek, odblasków
itd.

Chyba jednak nie, skoro statystyka mu taka wychodzi :-)

J.





Budzik

Posted: 4 Kwi 2006 18:55:23





IMO piesi jako najsłabsi uczestnicy ruchu powinni mieć prawo być na
chodniku sami.

absolutnie sie zgadzam

A na prawdę jazda rowerem po ulicy to nie jest jakieś wielkie
niebezpieczeństwo. Zazwyczaj to po prostu "strach ma wielkie oczy" i
tyle. Rowerzyści panikują i bluzgają na kierowców bo ktoś ciężarówką
przy przewadze 30km/h ich wyprzedził w odległości 1.5m.

masz racje - jazda po ulicach to nie jest jakies wielkie niebezpieczenstwo,
ale tylko pod warunkiem ze kierowcy na prawde beda szanowac rowerzystów.
Tymczasem jest troche inaczej i pewne zagrozenia sa absolutnie realne a nie
wyolbrzymione przez strach - przynajmniej dwa razy kierowcy po prostu
zachaczyli mnie autami, ile razy wyprzedzali mnie na centrymetry to nawet
nie licze.





neelix

Posted: 5 Kwi 2006 09:26:56




co następuje:


-jezeli jest chodnik to mozesz jechac po ulicy.

Nie możesz tylko musisz.

rzeczywiscie dziwnie to ujałem - miałem na mysli sytuacje w której jest
*tylko* chodnik a nie ma sciezki.

-jezeli na ulicy predkosc maksymalna jest wieksza niz 50 km/h (czyli
praktycznie w całym miescie w nocy, oraz tam gdzie jest podniesienie
dozwolonej maksymalnej powyzej 50) - *mozesz* jechac chodnikiem, ale
nie musisz

Informacja niepełna jest nieprawdziwa.

rozumiem ze ta niepełnosc jest konsekwencja tego powyzej?

Zapomniałeś o szerokości chodnika minimum 2m. No i trzeba ustępować pieszym.

--
Pozdrawiam
neelix





neelix

Posted: 5 Kwi 2006 09:29:56







-nie wiem jak z punktu widzenia prawnego wyglada sytuacja w zimie
gdy
sciezki sa nieodsniezane - czy wtedy tez trzeba z nich korzystac -
ale
podchodzac do tego zdroworozsadkowo - raczej bym tego unikał.

Skoro sa nieodsniezone to znaczy ze ich nie ma - proste jak budowa
cepa - sa okreslone warunki ktore musi spelnic droga rowerowa - jesli
chocby jeden z tych warunkow nie jest spelniony to nie ma drogi
rowerowej

Ale niezasypany znak mówi coś innego. :-)

ooops nie widze problemu - w miare jasno okreslone sa parametry drogi
rowerowej - jesli nie sa dotrzymane to nie ma drogi rowerowej...
znakiem juz niech sie martwi administrator drogi i drogowka... co mnie
do tego...?

A jak jezdnia nie będzie odśnieżona to też jej nie będzie ? Znak mówi, że
jest to droga dla rowerów i to wystarcza.





qqruźNIK

Posted: 5 Kwi 2006 09:39:40



Użytkownik "Budzik" napisał:

Facio - prawdopodobnie jest (może nawet i zawodowym) kierowcą - z tych
co kodeksu drogowego nigdy nie mieli w ręku a jedynie 30 lat temu
wykuli na blachę odpowiedzi na pytania egzaminacyjne.
Zapewne widząc co się dzieje gdy rower jedzie ulicami, facio jest w
100% przekonany że rowerem nie wolno tak jechać (że juz nie wspomnę o
tym że przepisy w wielu wypadkach to nakazują)
Moim zdaniem wskazuje to na bezsensowność panujących przepisów.

ło jezu....

nieznajomosc przepisów przez "facia" wskazuje na bezsensownosc tychze

***ło bosche...
Spróbuje wyjaśnić obrazkowo.

"Jeżeli położysz na ziemi piłkę, nie kopniesz jej a ona potoczy się w
jakims kierunku to może dowodzic to o istnieniu spadku."
Napisałem ja.

A Ty zrozumiałeś to tak:
"Nie kopnięcie piłki dowodzi istnienia spadku."

ło matko... rowerzysci stanowia zagrozenie bo kierowcy nie respektuja
przepisów.

***Tak.
Tak jak dziura w drodze którą "załatano" ograniczeniem prędkości da 20km/h.
Dziura stanowi zagrożenie bo kierowcy łamią przepisy. :o)

Często jeżdżę rowerem i - o ile nie istnieje ściezka rowerowa - tnę
chodnikiem z pełną świadomością łamania przepisów i wyższego
bezpieczeństwa za razem, co polecam także pozostałym rowerkowcom,
wrotkowcom, deskorolkarzom, hulanogowcom... i co tam jeszcze jest z
napędem mięśniowym.

ło mój boze... chcesz zabic pieszego? czy chcesz dostac mandat?

***Rowerzysta zabije pieszego rowerem ale ciężarówka czy baba w matizie
tylko pogłaszcze rowerzystę oponką lub maską?
hmmm....
Chyba mnie nie przekonałeś.

Pozdry
------------
qqruźNIK






qqruźNIK

Posted: 5 Kwi 2006 10:09:19



Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał:

IMO piesi jako najsłabsi uczestnicy ruchu powinni mieć prawo być na
chodniku sami.

Podążając tą logiką - na jezdni rowerzyści sa najsłabsi.
Przecież nie dostaną jej na własność.
Co by nie robić zawsze będą przemieszani użytkownicy słabsi z mocniejszymi.
Uważam jedynie że grupa zwana rowerzystami bliższa jest pieszym niż
samochodom i to właśnie z nimi powinna się poruszać jeżeli nie istnieje
droga na której mogliby mieć wyłączność.

Napisałes o pieszych:

a piesi się boją rowerów.
To nic przyjemnego jak pół metra obok wyjeżdża zza pleców w zasadzie
bezgłośnie rowerzysta który może szybko jechać.

A za chwilę o rowerzystach

Zazwyczaj to po prostu "strach ma wielkie oczy" i tyle. Rowerzyści
panikują i bluzgają na kierowców bo ktoś ciężarówką przy przewadze 30km/h
ich wyprzedził w odległości 1.5m.

Rozumiem że jednym wolno się bać a innym nie?
I ktoś odgórnie zadecyduje komu strach się należy a komu nie? :o)

Zresztą czemu się dziwić jak samo rowerzyści po chodnikach szaleją jak
jacyś kretyni, o czym miałem się okazję przekonać jak mi ten gość

A i owszem - podobnie jak niektórzy kierowcy na ulicach.
Takie zachowanie powinno być tępione a wszelkie kolizje surowo karane (w tym
rowerzysty z pieszym - któremu słusznie należy się absolutne pierwszeństwo
na chodniku).

Po prostu jakiś czas temu zrozumiałem że chodnik jest dla pieszych i jak
się koniecznie chce rowerem, to trzeba go prowadzić.
Jak się chce jechać to albo droga dla rowerów, albo ulica.

Rozumiem. :o)
Na razie jeszcze mamy demokrację - przynajmniej zdanie można mieć swoje.

większość rowerów ani rowerzystów nie posiada zdolności hamowania.

Już nie raz spotkałem się z rowerzystami którzy zamiast hamować zeskakują
z pedałów... Z jednej strony komedia, ale z drugiej tragedia...

Chyba przydałyby się kursy jazdy (zwłaszcza hamowania) dla rowerzystów,
obowiązek posiadania sprawnego hamulca (przynajmniej przedniego) a jeżeli
chcą jeździć po ulicach to jeszcze obowiązkowe OC.

------------
qqruźNIK






Budzik

Posted: 5 Kwi 2006 10:30:19





Użytkownik "Budzik" napisał:

Facio - prawdopodobnie jest (może nawet i zawodowym) kierowcą - z
tych co kodeksu drogowego nigdy nie mieli w ręku a jedynie 30 lat
temu wykuli na blachę odpowiedzi na pytania egzaminacyjne.
Zapewne widząc co się dzieje gdy rower jedzie ulicami, facio jest w
100% przekonany że rowerem nie wolno tak jechać (że juz nie wspomnę
o tym że przepisy w wielu wypadkach to nakazują)
Moim zdaniem wskazuje to na bezsensowność panujących przepisów.

widzac co sie dzieje gdy rower jedzie ulicami?

i w jakich wielu przypadkach?

ło jezu....
nieznajomosc przepisów przez "facia" wskazuje na bezsensownosc tychze

***ło bosche...
Spróbuje wyjaśnić obrazkowo.

"Jeżeli położysz na ziemi piłkę, nie kopniesz jej a ona potoczy się w
jakims kierunku to może dowodzic to o istnieniu spadku."
Napisałem ja.

A Ty zrozumiałeś to tak:
"Nie kopnięcie piłki dowodzi istnienia spadku."

to moze jeszcze inaczej - ty próbujesz dowieść ze jak na jakiejs ulicy
gwałca i zabijaja to to nie jest dowód na to ze powinna pojawic sie tam
policja tylko ze nie wolno tamtety chodzic.
Oczywiscie trzeba uwazac, ale przede wszystkim wyłapac tych zabijajacych i
gwałcacych.

ło matko... rowerzysci stanowia zagrozenie bo kierowcy nie respektuja
przepisów.

***Tak.
Tak jak dziura w drodze którą "załatano" ograniczeniem prędkości da
20km/h. Dziura stanowi zagrożenie bo kierowcy łamią przepisy. :o)

dziura stanowi zagrozenie bo jest nie zalatana. Kierowcy stanowia

zagrozenie bo nie respektuja praw innych uzytkowników drogi.
To nie rowerzysci sa zagrozeniem, sa za to zagrozeni!

Często jeżdżę rowerem i - o ile nie istnieje ściezka rowerowa - tnę
chodnikiem z pełną świadomością łamania przepisów i wyższego
bezpieczeństwa za razem, co polecam także pozostałym rowerkowcom,
wrotkowcom, deskorolkarzom, hulanogowcom... i co tam jeszcze jest z
napędem mięśniowym.

ło mój boze... chcesz zabic pieszego? czy chcesz dostac mandat?

***Rowerzysta zabije pieszego rowerem ale ciężarówka czy baba w
matizie tylko pogłaszcze rowerzystę oponką lub maską?
hmmm....
Chyba mnie nie przekonałeś.

czyli sugerujesz ze lepiej zabijac pieszych niz rowerzystów?





PAndy

Posted: 5 Kwi 2006 12:22:19





ooops nie widze problemu - w miare jasno okreslone sa parametry drogi
rowerowej - jesli nie sa dotrzymane to nie ma drogi rowerowej...
znakiem juz niech sie martwi administrator drogi i drogowka... co
mnie
do tego...?

A jak jezdnia nie będzie odśnieżona to też jej nie będzie ? Znak mówi,
że
jest to droga dla rowerów i to wystarcza.

To podobnie jak ze znakami okreslajacymi podzial pasow, linie zatrzyman
itd. zasypana droga, nie widac linii zatrzymania, zatrzymasz sie za nia
czy policjant ma prawo czy nie wlepic Ci mandat?
Masz ciagla linie na jezdni przejdziesz przez nia - co sie dzieje -
podobna sytuacja jest i w tym wypadkuL
znak widac a nie widac znakow poziomych, granicy drogi rowerowej itd, co
wiecej mozna droga rowerowa byc zasypana gruba warstwa sniego
pochodzacego z odsniezanego tuz obok chodnika - to gdzie jest ta droga
rowerowa jesli jej nie ma a jest tylko znak??





neelix

Posted: 5 Kwi 2006 15:27:42






ooops nie widze problemu - w miare jasno okreslone sa parametry drogi
rowerowej - jesli nie sa dotrzymane to nie ma drogi rowerowej...
znakiem juz niech sie martwi administrator drogi i drogowka... co
mnie
do tego...?

A jak jezdnia nie będzie odśnieżona to też jej nie będzie ? Znak mówi,
że
jest to droga dla rowerów i to wystarcza.

To podobnie jak ze znakami okreslajacymi podzial pasow, linie zatrzyman
itd. zasypana droga, nie widac linii zatrzymania, zatrzymasz sie za nia
czy policjant ma prawo czy nie wlepic Ci mandat?

Nie ma.

Masz ciagla linie na jezdni przejdziesz przez nia - co sie dzieje -
podobna sytuacja jest i w tym wypadkuL
znak widac a nie widac znakow poziomych, granicy drogi rowerowej itd, co
wiecej mozna droga rowerowa byc zasypana gruba warstwa sniego
pochodzacego z odsniezanego tuz obok chodnika - to gdzie jest ta droga
rowerowa jesli jej nie ma a jest tylko znak??

Znak poziomy jest powtórzeniem pionowego. Droga jest tylko zasypana.





PAndy

Posted: 5 Kwi 2006 19:43:45




To podobnie jak ze znakami okreslajacymi podzial pasow, linie
zatrzyman
itd. zasypana droga, nie widac linii zatrzymania, zatrzymasz sie za
nia
czy policjant ma prawo czy nie wlepic Ci mandat?

Nie ma.

Dlaczego nie? Wszak znak jest, droga jest, wszystko jest...

Masz ciagla linie na jezdni przejdziesz przez nia - co sie dzieje -
podobna sytuacja jest i w tym wypadkuL
znak widac a nie widac znakow poziomych, granicy drogi rowerowej itd,
co
wiecej mozna droga rowerowa byc zasypana gruba warstwa sniego
pochodzacego z odsniezanego tuz obok chodnika - to gdzie jest ta
droga
rowerowa jesli jej nie ma a jest tylko znak??

Znak poziomy jest powtórzeniem pionowego. Droga jest tylko zasypana.

Powiedz to przejezdzajacym podwojna ciagla pod warstwa sniegu.... <lol2





SHP

Posted: 5 Kwi 2006 21:05:27




Jesli zimna ulica bedzie nieodsniezona a chodnik (szeroki) odsniezony to
samochodem bedziesz jechal po chodniku?

Niedawno w szczecińskim wydaniu GW ukazał się tekst, że policja czepiła się
rowerzysty, który jechał jezdnią, mimo, że obok miał oblodzoną i rozkopaną
drogę dla rowerów. Policja chciała wlepić mu za to mandat. Rzecz jasna nie
przyjął i sprawa trafi do sądu grodzkiego. Jednocześnie nasz zarząd dróg
oznajmił, że może wypisać rowerzyście świstek o nieprzejezdnej drodze i
pokryje za niego koszty. Wypowiadał się też inny policjant, który stwierdził,
że jeśli droga dla rowerów jest nieprzejezdna, to rowerzysta dobrze zrobił,
jadąc jezdnią i dobrze, że nie przyjął mandatu, bo to by oznaczało, że
przyznaje się do winy. I tyle w tym temacie. :-)

PS. Skoro przepisy znoszą rowerzyście obowiązek jazdy po poboczu, gdy te nie
nadaje się do jazdy, czemu ten wariant miałby nie dotyczyć ścieżek, z których
rowerzysta również musi korzystać? Prawo nakazuje rowerzystom korzystanie ze
ścieżek, ale zarządcom nakazuje utrzymanie dróg. Trudno wymagać od
rowerzystów, żeby jeździli po oblodzonych zaspach, które lądują na ścieżki z
jezdni i chodnika.

Pozdro
Tomek




neelix

Posted: 6 Kwi 2006 08:54:22





To podobnie jak ze znakami okreslajacymi podzial pasow, linie
zatrzyman
itd. zasypana droga, nie widac linii zatrzymania, zatrzymasz sie za
nia
czy policjant ma prawo czy nie wlepic Ci mandat?

Nie ma.

Dlaczego nie? Wszak znak jest, droga jest, wszystko jest...

Jeżeli nie widać linni na jezdni to nie można stwierdzić naruszenia.

Masz ciagla linie na jezdni przejdziesz przez nia - co sie dzieje -
podobna sytuacja jest i w tym wypadkuL
znak widac a nie widac znakow poziomych, granicy drogi rowerowej itd,
co
wiecej mozna droga rowerowa byc zasypana gruba warstwa sniego
pochodzacego z odsniezanego tuz obok chodnika - to gdzie jest ta
droga
rowerowa jesli jej nie ma a jest tylko znak??

Znak poziomy jest powtórzeniem pionowego. Droga jest tylko zasypana.

Powiedz to przejezdzajacym podwojna ciagla pod warstwa sniegu.... <lol2

Znak niemożliwy do identyfikacji nie obowiązuje. Duchem świętym nie jestem i
nie mogę/muszę wiedzieć co leży pod warstwą śniegu w pipidówku na drugim
końcu Polski, żeby ciągła była nawet potrójna.






PAndy

Posted: 6 Kwi 2006 11:53:09





Jeżeli nie widać linni na jezdni to nie można stwierdzić naruszenia.

O.... wiec jesli nie widac drogi dla rowerow to tak jakby jej nie
bylo...

Znak niemożliwy do identyfikacji nie obowiązuje. Duchem świętym nie
jestem i
nie mogę/muszę wiedzieć co leży pod warstwą śniegu w pipidówku na
drugim
końcu Polski, żeby ciągła była nawet potrójna.

Jak mowie - jesli nie widac drogi to jak jechac po drodze... :D

Heh, uwazam ze rowerzysci obowiazkowo powinni pojezdzic troche za
kierownica samohodu a kierowcy pokrecic pedalami za kierownica roweru...
wtedy jak mysle udaloby sie wszystkim porozumiec...





neelix

Posted: 6 Kwi 2006 14:04:13






Jeżeli nie widać linni na jezdni to nie można stwierdzić naruszenia.

O.... wiec jesli nie widac drogi dla rowerow to tak jakby jej nie
bylo...

Być może tak.

Znak niemożliwy do identyfikacji nie obowiązuje. Duchem świętym nie
jestem i
nie mogę/muszę wiedzieć co leży pod warstwą śniegu w pipidówku na
drugim
końcu Polski, żeby ciągła była nawet potrójna.

Jak mowie - jesli nie widac drogi to jak jechac po drodze... :D

Między krawężnikami. Na małych rondach to nawet lepiej, że nie widać linii,
bo nie trzeba stosować się do namalowanych bez potrzeby i sensu pasów ruchu.

Heh, uwazam ze rowerzysci obowiazkowo powinni pojezdzic troche za
kierownica samohodu a kierowcy pokrecic pedalami za kierownica roweru...
wtedy jak mysle udaloby sie wszystkim porozumiec...

Zgadzam się.





<< . 1 . 2 .
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.596 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 3
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 56 [6 Sty 2009 19:52:57]
Odwiedzający - 56 / + - 0
Śmieszne filmiki cukierki Deski podłogowe Torrent Linki Rapidshare Zaopatrzenie firm Warszawa