| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Czy jadac rowerem jest obowiazek jechania po sciezce rowerowej ? |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Budzik
|
Posted: 4 Kwi 2006 16:36:16 -jezeli jest chodnik to mozesz jechac po ulicy.
Nie możesz tylko musisz. rzeczywiscie dziwnie to ujałem - miałem na mysli sytuacje w której jest *tylko* chodnik a nie ma sciezki. -jezeli na ulicy predkosc maksymalna jest wieksza niz 50 km/h (czyli
praktycznie w całym miescie w nocy, oraz tam gdzie jest podniesienie dozwolonej maksymalnej powyzej 50) - *mozesz* jechac chodnikiem, ale nie musisz Informacja niepełna jest nieprawdziwa. rozumiem ze ta niepełnosc jest konsekwencja tego powyzej? |
| Budzik
|
Posted: 4 Kwi 2006 16:36:20 -nie wiem jak z punktu widzenia prawnego wyglada sytuacja w zimie gdy
sciezki sa nieodsniezane - czy wtedy tez trzeba z nich korzystac - ale podchodzac do tego zdroworozsadkowo - raczej bym tego unikał. Jesli zimna ulica bedzie nieodsniezona a chodnik (szeroki) odsniezony to
samochodem bedziesz jechal po chodniku? napisałem o tym bo drogi sie odsnieza natomiast sciezki bardzo rzadko przez co lezy na nich najpierw snieg a potem lód. Poza tym napisałem ze chodzi mi o podejsce zdroworozsadkowe - kierowcy chyba tez chca uniknac sytuacji w której rowerzysta wpada w poslizg na sciezce i upada na ulice? |
| Budzik
|
Posted: 4 Kwi 2006 16:36:23 Jesli zimna ulica bedzie nieodsniezona a chodnik (szeroki)
odsniezony to samochodem bedziesz jechal po chodniku? Tak z ciekawości - gdzie najpierw odśnieżają chodniki/ścieżki
rowerowe a dopiero potem jezdnie? Sytuacja teoretyczna ;P
:) teoretycznie bede jechał powoli po drodze - po pierwsze ze wzgledu na to iz nie bede chciał potracic pieszych, po drugie dlatego ze niszczyłbym chodnik, po trzecie dlatego ze jadac samochodem nie boje sie wywrotki na slizgim, trzeba tylko odpowiednio zmniejszyc predkosc. |
| Budzik
|
Posted: 4 Kwi 2006 16:51:21 Facio - prawdopodobnie jest (może nawet i zawodowym) kierowcą - z tych
co kodeksu drogowego nigdy nie mieli w ręku a jedynie 30 lat temu wykuli na blachę odpowiedzi na pytania egzaminacyjne. Zapewne widząc co się dzieje gdy rower jedzie ulicami, facio jest w 100% przekonany że rowerem nie wolno tak jechać (że juz nie wspomnę o tym że przepisy w wielu wypadkach to nakazują) Moim zdaniem wskazuje to na bezsensowność panujących przepisów. ło jezu.... nieznajomosc przepisów przez "facia" wskazuje na bezsensownosc tychze Uważam że rowerzysta na drodze w mieście stanowi duże zagrożenie
zarówno dla siebie jak i dla innych. IMHO wynika to głównie z tego, że przepisowe 50km/h jest respektowane wyłącznie tam gdzie długość drogi nie pozwala na osięgnięcie przez samochody większej prędkości (czyli uliczki osiedlowe i dojazy). W miastach policja nawet nie reaguje na przekroczenie przepisowych 50km/h (no chyba że akurat zbierają na "flaszkę"), mało to - sami jeżdżą szybciej. ło matko... rowerzysci stanowia zagrozenie bo kierowcy nie respektuja przepisów. Często jeżdżę rowerem i - o ile nie istnieje ściezka rowerowa - tnę chodnikiem z pełną świadomością łamania przepisów i wyższego bezpieczeństwa za razem, co polecam także pozostałym rowerkowcom, wrotkowcom, deskorolkarzom, hulanogowcom... i co tam jeszcze jest z napędem mięśniowym. ło mój boze... chcesz zabic pieszego? czy chcesz dostac mandat? |
| PAndy
|
Posted: 4 Kwi 2006 16:50:44 -nie wiem jak z punktu widzenia prawnego wyglada sytuacja w zimie gdy sciezki sa nieodsniezane - czy wtedy tez trzeba z nich korzystac - ale podchodzac do tego zdroworozsadkowo - raczej bym tego unikał. Skoro sa nieodsniezone to znaczy ze ich nie ma - proste jak budowa cepa - sa okreslone warunki ktore musi spelnic droga rowerowa - jesli chocby jeden z tych warunkow nie jest spelniony to nie ma drogi rowerowej Ale niezasypany znak mówi coś innego. :-) ooops nie widze problemu - w miare jasno okreslone sa parametry drogi rowerowej - jesli nie sa dotrzymane to nie ma drogi rowerowej... znakiem juz niech sie martwi administrator drogi i drogowka... co mnie do tego...? |
| J.F.
|
Posted: 4 Kwi 2006 18:41:39 ..powiedz to mojemu koledze, który faktycznie często jeździ na rowerze
(tzw. "bicyclomaniak" )..i juz 3-krotnie był potrącony (w tym raz zaliczył w wyniku miesięczny pobyt w szpitalu). A wiem, że jeździ spokojnie, bezpiecznie i rozsądnie z użyciem wszelkich lampek, odblasków itd. Chyba jednak nie, skoro statystyka mu taka wychodzi :-) J. |
| Budzik
|
Posted: 4 Kwi 2006 18:55:23 IMO piesi jako najsłabsi uczestnicy ruchu powinni mieć prawo być na
chodniku sami. absolutnie sie zgadzam A na prawdę jazda rowerem po ulicy to nie jest jakieś wielkie
niebezpieczeństwo. Zazwyczaj to po prostu "strach ma wielkie oczy" i tyle. Rowerzyści panikują i bluzgają na kierowców bo ktoś ciężarówką przy przewadze 30km/h ich wyprzedził w odległości 1.5m. masz racje - jazda po ulicach to nie jest jakies wielkie niebezpieczenstwo, ale tylko pod warunkiem ze kierowcy na prawde beda szanowac rowerzystów. Tymczasem jest troche inaczej i pewne zagrozenia sa absolutnie realne a nie wyolbrzymione przez strach - przynajmniej dwa razy kierowcy po prostu zachaczyli mnie autami, ile razy wyprzedzali mnie na centrymetry to nawet nie licze. |
| neelix
|
Posted: 5 Kwi 2006 09:26:56 co następuje: -jezeli jest chodnik to mozesz jechac po ulicy. Nie możesz tylko musisz. rzeczywiscie dziwnie to ujałem - miałem na mysli sytuacje w której jest *tylko* chodnik a nie ma sciezki. -jezeli na ulicy predkosc maksymalna jest wieksza niz 50 km/h (czyli praktycznie w całym miescie w nocy, oraz tam gdzie jest podniesienie dozwolonej maksymalnej powyzej 50) - *mozesz* jechac chodnikiem, ale nie musisz Informacja niepełna jest nieprawdziwa. rozumiem ze ta niepełnosc jest konsekwencja tego powyzej? Zapomniałeś o szerokości chodnika minimum 2m. No i trzeba ustępować pieszym. -- Pozdrawiam neelix |
| neelix
|
Posted: 5 Kwi 2006 09:29:56 -nie wiem jak z punktu widzenia prawnego wyglada sytuacja w zimie gdy sciezki sa nieodsniezane - czy wtedy tez trzeba z nich korzystac - ale podchodzac do tego zdroworozsadkowo - raczej bym tego unikał. Skoro sa nieodsniezone to znaczy ze ich nie ma - proste jak budowa cepa - sa okreslone warunki ktore musi spelnic droga rowerowa - jesli chocby jeden z tych warunkow nie jest spelniony to nie ma drogi rowerowej Ale niezasypany znak mówi coś innego. :-) ooops nie widze problemu - w miare jasno okreslone sa parametry drogi rowerowej - jesli nie sa dotrzymane to nie ma drogi rowerowej... znakiem juz niech sie martwi administrator drogi i drogowka... co mnie do tego...? A jak jezdnia nie będzie odśnieżona to też jej nie będzie ? Znak mówi, że jest to droga dla rowerów i to wystarcza. |
| qqruźNIK
|
Posted: 5 Kwi 2006 09:39:40 Użytkownik "Budzik" napisał: Facio - prawdopodobnie jest (może nawet i zawodowym) kierowcą - z tych
co kodeksu drogowego nigdy nie mieli w ręku a jedynie 30 lat temu wykuli na blachę odpowiedzi na pytania egzaminacyjne. Zapewne widząc co się dzieje gdy rower jedzie ulicami, facio jest w 100% przekonany że rowerem nie wolno tak jechać (że juz nie wspomnę o tym że przepisy w wielu wypadkach to nakazują) Moim zdaniem wskazuje to na bezsensowność panujących przepisów. ło jezu.... nieznajomosc przepisów przez "facia" wskazuje na bezsensownosc tychze ***ło bosche... Spróbuje wyjaśnić obrazkowo. "Jeżeli położysz na ziemi piłkę, nie kopniesz jej a ona potoczy się w jakims kierunku to może dowodzic to o istnieniu spadku." Napisałem ja. A Ty zrozumiałeś to tak: "Nie kopnięcie piłki dowodzi istnienia spadku." ło matko... rowerzysci stanowia zagrozenie bo kierowcy nie respektuja
przepisów. ***Tak. Tak jak dziura w drodze którą "załatano" ograniczeniem prędkości da 20km/h. Dziura stanowi zagrożenie bo kierowcy łamią przepisy. :o) Często jeżdżę rowerem i - o ile nie istnieje ściezka rowerowa - tnę
chodnikiem z pełną świadomością łamania przepisów i wyższego bezpieczeństwa za razem, co polecam także pozostałym rowerkowcom, wrotkowcom, deskorolkarzom, hulanogowcom... i co tam jeszcze jest z napędem mięśniowym. ło mój boze... chcesz zabic pieszego? czy chcesz dostac mandat? ***Rowerzysta zabije pieszego rowerem ale ciężarówka czy baba w matizie tylko pogłaszcze rowerzystę oponką lub maską? hmmm.... Chyba mnie nie przekonałeś. Pozdry ------------ qqruźNIK |
| qqruźNIK
|
Posted: 5 Kwi 2006 10:09:19 Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał: IMO piesi jako najsłabsi uczestnicy ruchu powinni mieć prawo być na
chodniku sami. Podążając tą logiką - na jezdni rowerzyści sa najsłabsi. Przecież nie dostaną jej na własność. Co by nie robić zawsze będą przemieszani użytkownicy słabsi z mocniejszymi. Uważam jedynie że grupa zwana rowerzystami bliższa jest pieszym niż samochodom i to właśnie z nimi powinna się poruszać jeżeli nie istnieje droga na której mogliby mieć wyłączność. Napisałes o pieszych: a piesi się boją rowerów.
To nic przyjemnego jak pół metra obok wyjeżdża zza pleców w zasadzie bezgłośnie rowerzysta który może szybko jechać. A za chwilę o rowerzystach Zazwyczaj to po prostu "strach ma wielkie oczy" i tyle. Rowerzyści
panikują i bluzgają na kierowców bo ktoś ciężarówką przy przewadze 30km/h ich wyprzedził w odległości 1.5m. Rozumiem że jednym wolno się bać a innym nie? I ktoś odgórnie zadecyduje komu strach się należy a komu nie? :o) Zresztą czemu się dziwić jak samo rowerzyści po chodnikach szaleją jak
jacyś kretyni, o czym miałem się okazję przekonać jak mi ten gość A i owszem - podobnie jak niektórzy kierowcy na ulicach. Takie zachowanie powinno być tępione a wszelkie kolizje surowo karane (w tym rowerzysty z pieszym - któremu słusznie należy się absolutne pierwszeństwo na chodniku). Po prostu jakiś czas temu zrozumiałem że chodnik jest dla pieszych i jak
się koniecznie chce rowerem, to trzeba go prowadzić. Jak się chce jechać to albo droga dla rowerów, albo ulica. Rozumiem. :o) Na razie jeszcze mamy demokrację - przynajmniej zdanie można mieć swoje. większość rowerów ani rowerzystów nie posiada zdolności hamowania.
Już nie raz spotkałem się z rowerzystami którzy zamiast hamować zeskakują z pedałów... Z jednej strony komedia, ale z drugiej tragedia... Chyba przydałyby się kursy jazdy (zwłaszcza hamowania) dla rowerzystów, obowiązek posiadania sprawnego hamulca (przynajmniej przedniego) a jeżeli chcą jeździć po ulicach to jeszcze obowiązkowe OC. ------------ qqruźNIK |
| Budzik
|
Posted: 5 Kwi 2006 10:30:19 Użytkownik "Budzik" napisał:
Facio - prawdopodobnie jest (może nawet i zawodowym) kierowcą - z
tych co kodeksu drogowego nigdy nie mieli w ręku a jedynie 30 lat temu wykuli na blachę odpowiedzi na pytania egzaminacyjne. Zapewne widząc co się dzieje gdy rower jedzie ulicami, facio jest w 100% przekonany że rowerem nie wolno tak jechać (że juz nie wspomnę o tym że przepisy w wielu wypadkach to nakazują) Moim zdaniem wskazuje to na bezsensowność panujących przepisów. widzac co sie dzieje gdy rower jedzie ulicami? i w jakich wielu przypadkach? ło jezu....
nieznajomosc przepisów przez "facia" wskazuje na bezsensownosc tychze ***ło bosche... Spróbuje wyjaśnić obrazkowo. "Jeżeli położysz na ziemi piłkę, nie kopniesz jej a ona potoczy się w jakims kierunku to może dowodzic to o istnieniu spadku." Napisałem ja. A Ty zrozumiałeś to tak: "Nie kopnięcie piłki dowodzi istnienia spadku." to moze jeszcze inaczej - ty próbujesz dowieść ze jak na jakiejs ulicy gwałca i zabijaja to to nie jest dowód na to ze powinna pojawic sie tam policja tylko ze nie wolno tamtety chodzic. Oczywiscie trzeba uwazac, ale przede wszystkim wyłapac tych zabijajacych i gwałcacych. ło matko... rowerzysci stanowia zagrozenie bo kierowcy nie respektuja
przepisów. ***Tak. Tak jak dziura w drodze którą "załatano" ograniczeniem prędkości da 20km/h. Dziura stanowi zagrożenie bo kierowcy łamią przepisy. :o) dziura stanowi zagrozenie bo jest nie zalatana. Kierowcy stanowia zagrozenie bo nie respektuja praw innych uzytkowników drogi. To nie rowerzysci sa zagrozeniem, sa za to zagrozeni! Często jeżdżę rowerem i - o ile nie istnieje ściezka rowerowa - tnę
chodnikiem z pełną świadomością łamania przepisów i wyższego bezpieczeństwa za razem, co polecam także pozostałym rowerkowcom, wrotkowcom, deskorolkarzom, hulanogowcom... i co tam jeszcze jest z napędem mięśniowym. ło mój boze... chcesz zabic pieszego? czy chcesz dostac mandat? ***Rowerzysta zabije pieszego rowerem ale ciężarówka czy baba w matizie tylko pogłaszcze rowerzystę oponką lub maską? hmmm.... Chyba mnie nie przekonałeś. czyli sugerujesz ze lepiej zabijac pieszych niz rowerzystów? |
| PAndy
|
Posted: 5 Kwi 2006 12:22:19 ooops nie widze problemu - w miare jasno okreslone sa parametry drogi
rowerowej - jesli nie sa dotrzymane to nie ma drogi rowerowej... znakiem juz niech sie martwi administrator drogi i drogowka... co mnie do tego...? A jak jezdnia nie będzie odśnieżona to też jej nie będzie ? Znak mówi, że jest to droga dla rowerów i to wystarcza. To podobnie jak ze znakami okreslajacymi podzial pasow, linie zatrzyman itd. zasypana droga, nie widac linii zatrzymania, zatrzymasz sie za nia czy policjant ma prawo czy nie wlepic Ci mandat? Masz ciagla linie na jezdni przejdziesz przez nia - co sie dzieje - podobna sytuacja jest i w tym wypadkuL znak widac a nie widac znakow poziomych, granicy drogi rowerowej itd, co wiecej mozna droga rowerowa byc zasypana gruba warstwa sniego pochodzacego z odsniezanego tuz obok chodnika - to gdzie jest ta droga rowerowa jesli jej nie ma a jest tylko znak?? |
| neelix
|
Posted: 5 Kwi 2006 15:27:42 ooops nie widze problemu - w miare jasno okreslone sa parametry drogi rowerowej - jesli nie sa dotrzymane to nie ma drogi rowerowej... znakiem juz niech sie martwi administrator drogi i drogowka... co mnie do tego...? A jak jezdnia nie będzie odśnieżona to też jej nie będzie ? Znak mówi, że jest to droga dla rowerów i to wystarcza. To podobnie jak ze znakami okreslajacymi podzial pasow, linie zatrzyman itd. zasypana droga, nie widac linii zatrzymania, zatrzymasz sie za nia czy policjant ma prawo czy nie wlepic Ci mandat? Nie ma. Masz ciagla linie na jezdni przejdziesz przez nia - co sie dzieje -
podobna sytuacja jest i w tym wypadkuL znak widac a nie widac znakow poziomych, granicy drogi rowerowej itd, co wiecej mozna droga rowerowa byc zasypana gruba warstwa sniego pochodzacego z odsniezanego tuz obok chodnika - to gdzie jest ta droga rowerowa jesli jej nie ma a jest tylko znak?? Znak poziomy jest powtórzeniem pionowego. Droga jest tylko zasypana. |
| PAndy
|
Posted: 5 Kwi 2006 19:43:45 To podobnie jak ze znakami okreslajacymi podzial pasow, linie
zatrzyman itd. zasypana droga, nie widac linii zatrzymania, zatrzymasz sie za nia czy policjant ma prawo czy nie wlepic Ci mandat? Nie ma. Dlaczego nie? Wszak znak jest, droga jest, wszystko jest... Masz ciagla linie na jezdni przejdziesz przez nia - co sie dzieje -
podobna sytuacja jest i w tym wypadkuL znak widac a nie widac znakow poziomych, granicy drogi rowerowej itd, co wiecej mozna droga rowerowa byc zasypana gruba warstwa sniego pochodzacego z odsniezanego tuz obok chodnika - to gdzie jest ta droga rowerowa jesli jej nie ma a jest tylko znak?? Znak poziomy jest powtórzeniem pionowego. Droga jest tylko zasypana. Powiedz to przejezdzajacym podwojna ciagla pod warstwa sniegu.... <lol2 |
| SHP
|
Posted: 5 Kwi 2006 21:05:27 Jesli zimna ulica bedzie nieodsniezona a chodnik (szeroki) odsniezony to
samochodem bedziesz jechal po chodniku? Niedawno w szczecińskim wydaniu GW ukazał się tekst, że policja czepiła się rowerzysty, który jechał jezdnią, mimo, że obok miał oblodzoną i rozkopaną drogę dla rowerów. Policja chciała wlepić mu za to mandat. Rzecz jasna nie przyjął i sprawa trafi do sądu grodzkiego. Jednocześnie nasz zarząd dróg oznajmił, że może wypisać rowerzyście świstek o nieprzejezdnej drodze i pokryje za niego koszty. Wypowiadał się też inny policjant, który stwierdził, że jeśli droga dla rowerów jest nieprzejezdna, to rowerzysta dobrze zrobił, jadąc jezdnią i dobrze, że nie przyjął mandatu, bo to by oznaczało, że przyznaje się do winy. I tyle w tym temacie. :-) PS. Skoro przepisy znoszą rowerzyście obowiązek jazdy po poboczu, gdy te nie nadaje się do jazdy, czemu ten wariant miałby nie dotyczyć ścieżek, z których rowerzysta również musi korzystać? Prawo nakazuje rowerzystom korzystanie ze ścieżek, ale zarządcom nakazuje utrzymanie dróg. Trudno wymagać od rowerzystów, żeby jeździli po oblodzonych zaspach, które lądują na ścieżki z jezdni i chodnika. Pozdro Tomek |
| neelix
|
Posted: 6 Kwi 2006 08:54:22 To podobnie jak ze znakami okreslajacymi podzial pasow, linie zatrzyman itd. zasypana droga, nie widac linii zatrzymania, zatrzymasz sie za nia czy policjant ma prawo czy nie wlepic Ci mandat? Nie ma. Dlaczego nie? Wszak znak jest, droga jest, wszystko jest... Jeżeli nie widać linni na jezdni to nie można stwierdzić naruszenia. Masz ciagla linie na jezdni przejdziesz przez nia - co sie dzieje -
podobna sytuacja jest i w tym wypadkuL znak widac a nie widac znakow poziomych, granicy drogi rowerowej itd, co wiecej mozna droga rowerowa byc zasypana gruba warstwa sniego pochodzacego z odsniezanego tuz obok chodnika - to gdzie jest ta droga rowerowa jesli jej nie ma a jest tylko znak?? Znak poziomy jest powtórzeniem pionowego. Droga jest tylko zasypana. Powiedz to przejezdzajacym podwojna ciagla pod warstwa sniegu.... <lol2 Znak niemożliwy do identyfikacji nie obowiązuje. Duchem świętym nie jestem i nie mogę/muszę wiedzieć co leży pod warstwą śniegu w pipidówku na drugim końcu Polski, żeby ciągła była nawet potrójna. |
| PAndy
|
Posted: 6 Kwi 2006 11:53:09 Jeżeli nie widać linni na jezdni to nie można stwierdzić naruszenia.
O.... wiec jesli nie widac drogi dla rowerow to tak jakby jej nie bylo... Znak niemożliwy do identyfikacji nie obowiązuje. Duchem świętym nie
jestem i nie mogę/muszę wiedzieć co leży pod warstwą śniegu w pipidówku na drugim końcu Polski, żeby ciągła była nawet potrójna. Jak mowie - jesli nie widac drogi to jak jechac po drodze... :D Heh, uwazam ze rowerzysci obowiazkowo powinni pojezdzic troche za kierownica samohodu a kierowcy pokrecic pedalami za kierownica roweru... wtedy jak mysle udaloby sie wszystkim porozumiec... |
| neelix
|
Posted: 6 Kwi 2006 14:04:13 Jeżeli nie widać linni na jezdni to nie można stwierdzić naruszenia. O.... wiec jesli nie widac drogi dla rowerow to tak jakby jej nie bylo... Być może tak. Znak niemożliwy do identyfikacji nie obowiązuje. Duchem świętym nie
jestem i nie mogę/muszę wiedzieć co leży pod warstwą śniegu w pipidówku na drugim końcu Polski, żeby ciągła była nawet potrójna. Jak mowie - jesli nie widac drogi to jak jechac po drodze... :D Między krawężnikami. Na małych rondach to nawet lepiej, że nie widać linii, bo nie trzeba stosować się do namalowanych bez potrzeby i sensu pasów ruchu. Heh, uwazam ze rowerzysci obowiazkowo powinni pojezdzic troche za
kierownica samohodu a kierowcy pokrecic pedalami za kierownica roweru... wtedy jak mysle udaloby sie wszystkim porozumiec... Zgadzam się. |
| << . 1 . 2 . |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.596 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
|