| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Prywatny test Chryslera 300C |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Hektor
|
Posted: 12 Maj 2006 12:27:48 Jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać? Klasa E , A6 czy 8 nie robi
takiego wrażenia wizualnego jak 300C.. Gyby wogóle było mnie stać na coś takiego to bym się nie zastanawiał tym bardziej, że pewnie na Chryslera jest mniej amatorów cudzej własności niż na niemieckie.... Ale te róznice widac, najlepiej wewnatrz. Jesli samochody kupowaloby sie na m^3 jak drewno, to 300C mialby szanse. Ale z konkurencja niemiecka, to niestety jeszcze dlugo nie podskoczy. No chyba, ze wielbiciel "amerykanskiej legendy", "francuskiej oryginalnosci" czy obdarowany w loterii fantowej. Zbigniew Kordan |
| > HEARTSHADE
|
Posted: 12 Maj 2006 17:02:56 Uzytkownik "J.F." To nie jest jakas pomylka ?
150m to jest znakomity wynik [odpowiednik 37.5m 100-0], no ale moze Audi wzielo sobie motto do serca i zrobilo najlepsze hamulce. Moze nie najlepsze, ale 8 klockow z przodu i 4 z tylu musi hamowac. No i nie 150, ale okolo 170-180 metrow z 200 km/h. Wynik - bajka. Dlatego Chrysler moze jedynie... ladnie wygladac, a nie jezdzic... |
| Przemek V
|
Posted: 12 Maj 2006 20:15:31 Dla ciebie może nie ale jak ktoś ma kupić nową A8, 7kę albo S-klasę to z
Chryslera się może pośmieje. Jeśli 5kę, E-klasę albo A6 to może się nad Chryslerem w przypływie słabości i chęci przyoszczędzenia pochyli. I to jest istotne a nie ile Chrysler ma centymetrów. Na tej zasadzie to Kia Magentis też jest konkurencją A8.
Insza sprawa, że w 300C jest pełno komponentów z E-klasy. Jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać? Klasa E , A6 czy 8 nie robi takiego wrażenia wizualnego jak 300C.. No to czekamy na płacz i rozpacz BMW i Audi równolegle z pracą na 3 zmiany na taśmach Chryslera i rekordową sprzedażą 300C... Fura fajna, jak na wyrób z Detroit to w ogóle ewenement ale nie róbmy z niej ósmego cudu świata. |
| Oleg
|
Posted: 12 Maj 2006 22:03:23 Jako ciekawostke dodam, ze auto w wersji z silnikiem benzynowym 3.5,
potrzebuje z predkosci 200km/h ponad 300 metrow by sie zatrzymac Dla porownania Audi A8 z motorem 3.7 potrzebowala dokladnie polowe z tego. To nie jest jakas pomylka ? 150m to jest znakomity wynik [odpowiednik 37.5m 100-0], no ale moze Audi wzielo sobie motto do serca i zrobilo najlepsze hamulce. Ale 300 to faktycznie zenujace .. fading czy co ? Uwierzyles? Bo w tescie porownawczym http://www.autozeitung.de/index.php?page=4er-vergleichstest&action=detail&id=1599&tb=8¤t=9 podaja hamowanie ze 100 km/h dla 300C 39,8 m na zimnych i 38,2 na cieplych, 200 km/h bagatelne nie sa). BTW - czy Audi poprawilo juz te swoje smiercionosne hamulce, ktore w czasie deszczu lubily nie zadzialac przez dobra sekunde lub dwie? Bo do tego wyniku 150 metrow to ja bym co najmniej 50-60 metrow doliczyl, na ktorej to drodze hamulce Audi w ogole nie dzialaja :-) O. |
| J.F.
|
Posted: 12 Maj 2006 23:00:21 No to czekamy na płacz i rozpacz BMW i Audi równolegle z pracą na 3 zmiany
na taśmach Chryslera i rekordową sprzedażą 300C... Fura fajna, jak na wyrób z Detroit to w ogóle ewenement ale nie róbmy z niej ósmego cudu świata. Przy tym kursie dolara to sie moze ziscic. Konkurencja amerykanskich produktow bedzie spora .. J. |
| J.F.
|
Posted: 12 Maj 2006 23:00:21 Jako ciekawostke dodam, ze auto w wersji z silnikiem benzynowym 3.5, potrzebuje z predkosci 200km/h ponad 300 metrow by sie zatrzymac To nie jest jakas pomylka ?
Ale 300 to faktycznie zenujace .. fading czy co ? Uwierzyles? No tak powiedzmy na 20%. Wyglada nierealnie zle, ale skoro napisal, to moze mial podstawy. Bo w tescie porownawczym
http://www.autozeitung.de/index.php?page=4er-vergleichstest&action=detail&id=1599&tb=8¤t=9 podaja hamowanie ze 100 km/h dla 300C 39,8 m na zimnych i 38,2 na cieplych, co daje ok 156 metrow z 200 km/h Teoretycznie. A praktycznie to niekoniecznie. O ile mam wiare graniczaca z pewnoscia ze kazde niemieckie auto jest dlugo i rzetelnie testowane przy Vmax, to co do innych taki pewny juz nie jestem :-) BTW - czy Audi poprawilo juz te swoje
smiercionosne hamulce, ktore w czasie deszczu lubily nie zadzialac przez dobra sekunde lub dwie? Bo do tego wyniku 150 metrow to ja bym co najmniej 50-60 metrow doliczyl, na ktorej to drodze hamulce Audi w ogole nie dzialaja :-) 200km/h w czasie deszczu ? To ja bym doliczyl jeszcze ze 200 :-) J. |
| Oleg
|
Posted: 13 Maj 2006 06:09:08 No to czekamy na płacz i rozpacz BMW i Audi równolegle z pracą na 3 zmiany
na taśmach Chryslera i rekordową sprzedażą 300C... Fura fajna, jak na wyrób z Detroit to w ogóle ewenement ale nie róbmy z niej ósmego cudu świata. Przy tym kursie dolara to sie moze ziscic. Konkurencja amerykanskich produktow bedzie spora .. A czy wiesz, gdzie montuja 300C w wersji europejskiej? :-) O. |
| Oleg
|
Posted: 13 Maj 2006 06:16:42 Jako ciekawostke dodam, ze auto w wersji z silnikiem benzynowym 3.5, potrzebuje z predkosci 200km/h ponad 300 metrow by sie zatrzymac To nie jest jakas pomylka ?
Ale 300 to faktycznie zenujace .. fading czy co ? Uwierzyles? No tak powiedzmy na 20%. Wyglada nierealnie zle, ale skoro napisal, to moze mial podstawy. I nie zapytales o zrodlo? :-) Bo w tescie porownawczym
http://www.autozeitung.de/index.php?page=4er-vergleichstest&action=detail&id=1599&tb=8¤t=9 podaja hamowanie ze 100 km/h dla 300C 39,8 m na zimnych i 38,2 na cieplych, co daje ok 156 metrow z 200 km/h Teoretycznie. A praktycznie to niekoniecznie. A konkretnie? Bo uklad hamulcowy - sadzac po skrotach - wziety z E-klasy.. O ile mam wiare graniczaca z pewnoscia ze kazde niemieckie auto
jest dlugo i rzetelnie testowane przy Vmax, to co do innych taki pewny juz nie jestem :-) Zeby samochod mogl byc sprzedawany w Niemczech, musi przejsc dosc skomplikowana i wielomiesieczna procedure dopuszczenia kierowana przez Kraftfahrtbundesamt we Flensburgu. Producenci czasem sie wkurzaja, bo urzednicy dokonuja kontroli wg swojego planu... BTW - czy Audi poprawilo juz te swoje
smiercionosne hamulce, ktore w czasie deszczu lubily nie zadzialac przez dobra sekunde lub dwie? Bo do tego wyniku 150 metrow to ja bym co najmniej 50-60 metrow doliczyl, na ktorej to drodze hamulce Audi w ogole nie dzialaja :-) 200km/h w czasie deszczu ? To ja bym doliczyl jeszcze ze 200 :-) Na szorstkim betonie niekoniecznie az 200 m, ale kilka razy zdarzylo mi sie takie "hamowanie" i nie przy 200 km/h, lecz skromne 100-120. Troche to dziwne uczucie, jak zblizasz sie do konca korka, a samochod przez dwie sekundy "sam sobie jedzie" 8-o O. |
| Przemek V
|
Posted: 13 Maj 2006 06:56:31 No to czekamy na płacz i rozpacz BMW i Audi równolegle z pracą na 3 zmiany na taśmach Chryslera i rekordową sprzedażą 300C... Fura fajna, jak na
wyrób z Detroit to w ogóle ewenement ale nie róbmy z niej ósmego cudu świata. Przy tym kursie dolara to sie moze ziscic. Konkurencja amerykanskich produktow bedzie spora .. A czy wiesz, gdzie montuja 300C w wersji europejskiej? :-) Otóż to ;-). Komponenty, silnik, blachy i 80% osprzętu jest z Europy. |
| Boombastic
|
Posted: 13 Maj 2006 07:58:51 Na szorstkim betonie niekoniecznie az 200 m, ale kilka razy zdarzylo mi
sie takie "hamowanie" i nie przy 200 km/h, lecz skromne 100-120. Troche to dziwne uczucie, jak zblizasz sie do konca korka, a samochod przez dwie sekundy "sam sobie jedzie" 8-o Tutaj pomagają tarcze nacinane (nie ma ich seryjnie? dają zwykłe gładkie?), które szybciej oczyszczają sie z filmu wodnego i syfu z drogi lub rozwiązanie stosowane w sportowych Mietkach, czyli układ cyklicznego krótkotrwałego uruchamiania układu hamulcowego w celu oczyszczania tarcz by auto było gotowe w każdej chwili do maksymalnego hamowania. |
| Oleg
|
Posted: 13 Maj 2006 08:04:02 Na szorstkim betonie niekoniecznie az 200 m, ale kilka razy zdarzylo mi
sie takie "hamowanie" i nie przy 200 km/h, lecz skromne 100-120. Troche to dziwne uczucie, jak zblizasz sie do konca korka, a samochod przez dwie sekundy "sam sobie jedzie" 8-o Tutaj pomagają tarcze nacinane (nie ma ich seryjnie? dają zwykłe gładkie?), które szybciej oczyszczają sie z filmu wodnego i syfu z drogi lub rozwiązanie stosowane w sportowych Mietkach, czyli układ cyklicznego krótkotrwałego uruchamiania układu hamulcowego w celu oczyszczania tarcz by auto było gotowe w każdej chwili do maksymalnego hamowania. Audi twierdzi, że to rozsypywana na drodze sól winna :-) Takie nacinania w kształcie elips miałem w Xantii. Mechanicy z całego serwisu schodzili się i sobie pokazywali :-) O. |
| J.F.
|
Posted: 13 Maj 2006 19:46:55 No to czekamy na płacz i rozpacz BMW i Audi równolegle z pracą na 3 zmiany na taśmach Chryslera i rekordową sprzedażą 300C... Fura fajna, jak na wyrób z Detroit to w ogóle ewenement ale nie róbmy z niej ósmego cudu świata. Przy tym kursie dolara to sie moze ziscic. Konkurencja amerykanskich produktow bedzie spora .. A czy wiesz, gdzie montuja 300C w wersji europejskiej? :-) Otóż to ;-). Komponenty, silnik, blachy i 80% osprzętu jest z Europy. Mowicie ze juz sie Daimler postara zeby tani Chrysler nie trafil do Europy ? No niestety - to calkiem prawdopodobne :-) J. |
| Oleg
|
Posted: 13 Maj 2006 20:56:26 No to czekamy na płacz i rozpacz BMW i Audi równolegle z pracą na 3 zmiany na taśmach Chryslera i rekordową sprzedażą 300C... Fura fajna, jak na wyrób z Detroit to w ogóle ewenement ale nie róbmy z niej ósmego cudu świata. Przy tym kursie dolara to sie moze ziscic. Konkurencja amerykanskich produktow bedzie spora .. A czy wiesz, gdzie montuja 300C w wersji europejskiej? :-) Otóż to ;-). Komponenty, silnik, blachy i 80% osprzętu jest z Europy. Mowicie ze juz sie Daimler postara zeby tani Chrysler nie trafil do Europy ? No niestety - to calkiem prawdopodobne :-) Nie jest tak zle. Np. ten http://www.autoscout24.de/home/newcars/newcardetail.asp?ts=8167052&id=zrkzqnx3prk&source=as24_inseratsg_ueberschrift czyli ok. 25.000 Euro netto, w USA - tylez dolarow, roznica niewielka. Za to wyposazenie europejskie znacznie bogatsze, czyli cenowo wlasciwie na to samo wychodzi. O. |
| Przemek V
|
Posted: 14 Maj 2006 07:21:05 A czy wiesz, gdzie montuja 300C w wersji europejskiej? :-)
Otóż to ;-). Komponenty, silnik, blachy i 80% osprzętu jest z Europy. Mowicie ze juz sie Daimler postara zeby tani Chrysler nie trafil do Europy ? No niestety - to calkiem prawdopodobne :-) Tak na sam koniec 525i kontra 300C: http://forums.e60.net/index.php?showtopic=25711 |
| JAM
|
Posted: 15 Maj 2006 11:27:31 Za to wyposazenie europejskie znacznie bogatsze,
czyli cenowo wlasciwie na to samo wychodzi. Poza extra poduszkami, co jeszcze jest w wersji Euro, czego nie maja w USA ? JAM |
| Oleg
|
Posted: 16 Maj 2006 09:29:33 Za to wyposazenie europejskie znacznie bogatsze,
czyli cenowo wlasciwie na to samo wychodzi. Poza extra poduszkami, co jeszcze jest w wersji Euro, czego nie maja w USA ? Jesli mowa o wersji 2,7, której cene zapodal J.F., to róznica jest szokujaca, nie pisze wszystkiego, tylko najwazniejsze: - brak ESP, BAS-u, ASR-u, Xenonów, swiatel pmglowych, EIC, tempomatu, alarmu, kompasu, wskazania temp. zewn., czujnika cisnienia opon, regulacji wysokosci tylnej osi, Parktronica, zdalnego otwierania zamków i zamykania po ruszeniu, radia (ze o systemie audio w wersji euro nie wspomne), no i jeszcze z kilkanascie "braków", których nie bede wymienial - opony 215/65 na 17" felgach stalowych (USA), opony 225/60 na 18" felgach aluminiowych chromowanych (Europa) - lepsze hamulce w wersji euro - zwykla klima w wersji amerykanskiej, automatyczna 2-strefowa w euro Co do airbagów, to w wersji amerykanskiej masz tylko 2 airbagi "pasywne" i nie ma ani airbagów bocznych, ani kurtyn, natomiast w europejskiej przednie airbagi sa "inteligentne" (wielostopniowe, rózne dzialanie w zal. od sily zderzenia) i na wszystkie boczne okna zalozone sa kurtyny. Co do oplacalnosci, to cena netto w RFN za 2.7 to ok. 29 tys. euro u dealera lub 25 tys. euro w reimporcie europejskim (z zachowaniem wszystkich gwarancji i serwisu), czyli raptem 25% wiecej - to nawet w czesci nie pokrywa róznicy wyposazenia. Gdyby ktos chcial sprowadzic wersje amerykanska, musialby w Niemczech doliczyc ok. 50% na: clo (10%), MwSt (16% - odpowiednik VAT-u), transport do portu, ubezpieczenie, zaokretowanie, przewóz przez Atlantyk, rozladowanie, odbiór z portu, niezbedne przeróbki, pierwszy przeglad, papiery celne, poczte kurierska, telefony itd. W zamian traci m.in. gwarancje i serwis. W Polsce wyszloby chyba jeszcze drozej. O. |
| J.F.
|
Posted: 16 Maj 2006 11:41:26 Jesli mowa o wersji 2,7, której cene zapodal J.F., to róznica jest
szokujaca, nie pisze wszystkiego, tylko najwazniejsze: A czym sie rozni wersja 300 od 300C , amerykanskie ? Bo to 300 mozna nabyc za 24k$, 300C to od 34k$. OK, widze - 300C ma silnik 5.7. - brak ESP, BAS-u, ASR-u, swiatel pmglowych, alarmu,
kompasu, wskazania temp. zewn., czujnika cisnienia opon, 300C ma, EIC,
Jesli EIC to Electronic Vehicle Information Center to tez ma, radia (ze o systemie audio w wersji euro nie wspomne), no i
6 Boston Acoustics Speakers 276-Watt Digital Amplifier Steering Wheel-Mounted Audio Controls zdalnego otwierania zamków i zamykania po ruszeniu, tempomatu,
Nie potrafie sie doczytac, ale zakladam ze ma. regulacji wysokosci tylnej osi, Parktronica,
tez sie nie potrafie doczytac, zalozmy ze nie ma. Xenonów,
No fakt, nie ma. Ciekawostka. Czyzby ksenony w USA juz niemodne ? - opony 215/65 na 17" felgach stalowych (USA), opony 225/60 na 18" felgach
aluminiowych chromowanych (Europa) 18" x 7.5" Aluminum Chrome Clad Wheels - lepsze hamulce w wersji euro
- zwykla klima w wersji amerykanskiej, automatyczna 2-strefowa w euro - Air Conditioning with Dual Zone Auto Temp Control Co do airbagów, to w wersji amerykanskiej masz tylko 2 airbagi "pasywne" i
nie ma ani airbagów bocznych, ani kurtyn, natomiast w europejskiej przednie airbagi sa "inteligentne" (wielostopniowe, rózne dzialanie w zal. od sily zderzenia) i na wszystkie boczne okna zalozone sa kurtyny. Front Advanced Multistage Air Bags - ciekawe co to znaczy [takze w 300] To co powyzej za $34,400. W niemczech za 46.400 eur plus .. nie bardzo sie potrafie doczytac czy i ile trzeba doplacic za glosniki, radio. Ale ten CRD ciekawy - wyposazenie jakby podobne, a cena tylko 36k euro. Jakas promocja diesli, czy duzy podatek na V8 ? Co do oplacalnosci, to cena netto w RFN za 2.7 to ok. 29 tys. euro u dealera
Hm, oficjalna cena to 33.900,00 [29.224,14] To drugie to chyba netto. Da sie utargowac u dealera 15% ? Gdyby ktos chcial sprowadzic wersje amerykanska, musialby w Niemczech
doliczyc ok. 50% na: clo (10%), MwSt (16% - odpowiednik VAT-u), transport do portu, ubezpieczenie, zaokretowanie, przewóz przez Atlantyk, rozladowanie, odbiór z portu, niezbedne przeróbki, pierwszy przeglad, papiery celne, poczte kurierska, telefony itd. W zamian traci m.in. gwarancje i serwis. W Polsce wyszloby chyba jeszcze drozej. W Polsce 52% samych oplat :-( J. |
| JAM
|
Posted: 16 Maj 2006 13:05:11 No fakt, nie ma. Ciekawostka. Czyzby ksenony w USA juz niemodne ?
Nigdy nie byly. Nissan wprowadzil je w jednym z niedawnych modeli jako standard ale zlodzieje zaczeli je masowo (masowo jak na USA) krasc. Jak sie wiesc rozniosla, ile kosztuje nowy reflektor, to teraz nikt ich nie chce a Nissan musial w trybie plinym dorobic lampy na normalne zarowki bo sie klienci denerwowali. Ksenony wystepuja obecnie jedynie w samochodach luksusowych i drogich (Lexus, Cadillac, Mercedes, Lincoln itp) i to czesto jako opcja. W samochodach dla klasy sredniej praktycznie ich nie ma ze wzgledu na brak popytu. Co do porownywania wersji Europejskiej pojazdu z wersja Amerykanska, to generalnie nalezy porownywac modele drozsze po obu stronach Atlantyku. Amerykanie staraja sie sprzedawac w Europie swoje samochody jako pojazdy egzotyczne i drogie miedzy innymi dlatego, ze generalnie pojazdy Amerykanski sa duze wiec przyciagaja za Atlantykiem jedynie bogatego klienta w Europie a do drobnicy dla klasy sredniej zarowno Ford jak i GM maja swoje dzialy Europejskie. Z tego powodu wiec Amerykanski modele sprzedaja sie w Europie jedynie lepiej wyposazone niz wersje podstawowe na wlasny rynek. Tak wiec czesto cena modelu w USA nie jest dokladnym odwierciedleniem europejskiej wersji tego pojazdu i moze sie jedynie wydawac duzo tansza. To samo robia fimry Europejskie. Najtansze modele Mercedesa czy BMW nawet w danej serii w USA sa wogole nie dostepne. Zarowno BMW jak i Mercedes plasuja sie w USA jako producenci egzotycznych "top end" pojazdow i kazdy tani model, kiepsko wyposazony bybly dla nich samobojstwem rynkowym. JAM http://mywebpages.comcast.net/marchel/ |
| J.F.
|
Posted: 16 Maj 2006 14:45:54 No fakt, nie ma. Ciekawostka. Czyzby ksenony w USA juz niemodne ?
Nigdy nie byly. I nie bylo takiego "ciagu do luksusu" ? A te wszystkie "xenon look" i "blue" zarowki ? :-) Nissan wprowadzil je w jednym z niedawnych modeli jako
standard ale zlodzieje zaczeli je masowo (masowo jak na USA) krasc. Jak A ile to w liczbach wynosilo ? :-) sie wiesc rozniosla, ile kosztuje nowy reflektor, to teraz nikt ich nie
chce a Nissan musial w trybie plinym dorobic lampy na normalne zarowki bo sie klienci denerwowali. Tak po prawdzie .. nie wiem jak to wyglada w amerykanskich lampach i przepisach, ale jesli sam palnik daje tyle swiatla co 100W zarowka, to tez nie bardzo widze sensu kupowac drogiego ksenona :-) Choc z drugiej strony - sam palnik powinien kosztowac porownywalnie z zarowka, a elektronika tanieje co miesiac .. Co do porownywania wersji Europejskiej pojazdu z wersja Amerykanska, to
generalnie nalezy porownywac modele drozsze po obu stronach Atlantyku. Amerykanie staraja sie sprzedawac w Europie swoje samochody jako pojazdy egzotyczne i drogie [...] Toyoty porownac ! :-) J. |
| JAM
|
Posted: 16 Maj 2006 15:38:02 I nie bylo takiego "ciagu do luksusu" ?
A te wszystkie "xenon look" i "blue" zarowki ? :-) Rzeczewiscie duzo tego lezy w sklepach ale na ulicach malo kto je faktycznie ma. A ile to w liczbach wynosilo ? :-)
Nie wiem dokladnie ile kradziono procentowo, ale wstawienie nowych ksenonow kosztowalo u dealera okolo $600. Taka suma, wierz mi, bardzo wkurza. Dealer ma duze narzuty. JAM |
| J.F.
|
Posted: 16 Maj 2006 20:38:10 A ile to w liczbach wynosilo ? :-)
Nie wiem dokladnie ile kradziono procentowo, ale wstawienie nowych ksenonow kosztowalo u dealera okolo $600. Taka suma, wierz mi, bardzo wkurza. Dealer ma duze narzuty. Wierze. Ale .. kto kradl i po co ? Dealerzy ? :-) Tak czy inaczej - ciekawe ze nie oferuja nawet jako opcji .. J. |
| Oleg
|
Posted: 16 Maj 2006 21:21:49 Amerykanie staraja sie sprzedawac w Europie swoje samochody jako
Swoje? - wersje europejska 300-ki produkuje sie w Grazu, a amerykanska w Kanadzie - w wiekszosci z czesci europejskich :-) pojazdy egzotyczne i drogie miedzy innymi dlatego, ze generalnie
pojazdy Amerykanski sa duze wiec przyciagaja za Atlantykiem jedynie bogatego klienta w Europie a do drobnicy dla klasy sredniej zarowno Ford jak i GM maja swoje dzialy Europejskie. Z tego powodu wiec Nie moge sie zgodzic z ta teza, w kazdym razie nie calkiem, jesli chodzi o pieniadze - w koncu Europejczycy placa wiecej :-) Mamy tu inne problemy - przede wszystkim miejsce z parkowaniem i to nie tylko w domu, lecz w pracy, sklepie, sródmiesciu. Oleg |
| Oleg
|
Posted: 16 Maj 2006 21:21:54 Jesli mowa o wersji 2,7, której cene zapodal J.F., to róznica jest
szokujaca, nie pisze wszystkiego, tylko najwazniejsze: A czym sie rozni wersja 300 od 300C , amerykanskie ? Bo to 300 mozna nabyc za 24k$, 300C to od 34k$. OK, widze - 300C ma silnik 5.7. Też nie całkiem: w USA 300 jest tym, co w Niemczech występuje jako 300C. Natomiast 300C w USA to konkretna wersja wyposażeniowo-silnikowa. Albo weźmy np. 300 Touring w USA - jest to pewna wersja silnikowa sedana (3,5), natomiast w Europie 300C Touring to nieoferowane (?) w USA kombi (z 4 wersjami silnika). - brak ESP, BAS-u, ASR-u, swiatel pmglowych, alarmu,
kompasu, wskazania temp. zewn., czujnika cisnienia opon, 300C ma, Porównywaliśmy 2,7. Jeśli chodzi o 5,7, to brak kurtyn bocznych, xenonów, ESP i innych drobiazgów. regulacji wysokosci tylnej osi, Parktronica,
tez sie nie potrafie doczytac, zalozmy ze nie ma. Xenonów,
No fakt, nie ma. Ciekawostka. Czyzby ksenony w USA juz niemodne ? Wg niemieckiego dealera - sprowadzającego również wersje amerykańskie - nigdy nie było w modzie. To co powyzej za $34,400. W niemczech za 46.400 eur plus ..
nie bardzo sie potrafie doczytac czy i ile trzeba doplacic za glosniki, radio. Nie musisz kupować u dealera, lecz w wielu firmach specjalizujących się w reimporcie - z pełną 2-letnią gwarancją i serwisem Chryslera (bo kupione w Europie) bez targowania się za 31 tys. euro netto czyli 39 tys USD. Różnica 4 tys. euro idzie na ESP, boczne kurtyny i xenony - powiedzmy, 1000 euro zostanie po stronie wersji amerykańskiej. Oczywiście w takim układzie nie ma najmniejszego sensu sprowadzać auta zza oceanu. Ale ten CRD ciekawy - wyposazenie jakby podobne, a cena tylko 36k
euro. Jakas promocja diesli, czy duzy podatek na V8 ? Podatek na tego Diesla jest chyba nawet ciut większy :-) Co do oplacalnosci, to cena netto w RFN za 2.7 to ok. 29 tys. euro u
dealera Hm, oficjalna cena to 33.900,00 [29.224,14] To drugie to chyba netto. Bierz z reimportu za 25 tys. :) Da sie utargowac u dealera 15% ?
Obecnie u dealera żadnych szans, nawet na Tageszulassung :-( Ale reimport Twoim przyjacielem CRD za 27 tys. euro netto. Chyba że u dealera bierzesz leasing: za 300C CRD kombi z pełnym wyposażeniem (39 tys. netto) przy 20 tys. km rocznie, 3 latach i bez wpłaty - 560 euronów w tym darmowy pełny serwis. O. |
| Oleg
|
Posted: 16 Maj 2006 21:23:45 Tak czy inaczej - ciekawe ze nie oferuja nawet jako opcji ..
Ani diesla, ani kombi... O. |
| J.F.
|
Posted: 17 Maj 2006 10:59:26 Tak czy inaczej - ciekawe ze nie oferuja nawet jako opcji ..
Ani diesla, A to akurat specjalnie nie dziwi. Niepopularne w USA. Poza tym ropka u nich drozsza od benzyny - nie oplaca sie :-) ani kombi...
Czyzby sie skonczyla moda na kombiaki ? Teraz pickup lub mini[?] van ? J. |
| J.F.
|
Posted: 17 Maj 2006 10:59:26 - brak ESP, BAS-u, ASR-u, swiatel pmglowych, alarmu,
kompasu, wskazania temp. zewn., czujnika cisnienia opon, 300C ma, Porównywaliśmy 2,7. Jeśli chodzi o 5,7, to brak kurtyn bocznych, xenonów, ESP i innych drobiazgów. Esp w amerykanskiej 300C jest wymienione. To co powyzej za $34,400. W niemczech za 46.400 eur plus ..
nie bardzo sie potrafie doczytac czy i ile trzeba doplacic za glosniki, radio. Nie musisz kupować u dealera, lecz w wielu firmach specjalizujących się w reimporcie - z pełną 2-letnią gwarancją i serwisem Chryslera (bo kupione w Europie) bez targowania się za 31 tys. euro netto Ale mowa o wersji 5.7 ? Poza tym .. czy Unia nie straszyla producentow ze ceny netto maja byc wyrownane w roznych krajach ? Ale ten CRD ciekawy - wyposazenie jakby podobne, a cena tylko 36k
euro. Jakas promocja diesli, czy duzy podatek na V8 ? Podatek na tego Diesla jest chyba nawet ciut większy :-) To skad ta roznica ? Taka polityka producenta ? J. |
| JAM
|
Posted: 17 Maj 2006 11:42:23 Mechanizm jest identyczny jak w Polsce. Latwo ukrasc, sprzedac malym warsztatom a te zaloza okradzionemu "okazyjnie" taniej niz u dealera. JAM |
| JAM
|
Posted: 17 Maj 2006 11:48:54 Swoje? - wersje europejska 300-ki produkuje sie w Grazu, a amerykanska w
Kanadzie - w wiekszosci z czesci europejskich :-) Swoje w sensie konstrukcji. Nie ma dzisiaj producenta, ktory nie korzystalby ze swiatowej kooperacji. Nie moge sie zgodzic z ta teza, w kazdym razie nie calkiem, jesli chodzi o
pieniadze - w koncu Europejczycy placa wiecej :-) Mamy tu inne problemy - przede wszystkim miejsce z parkowaniem i to nie tylko w domu, lecz w pracy, sklepie, sródmiesciu. I dlatego podobal ci sie Chrysler 300 ? To gdzie go bedziesz parkowal ? Ci co kupuja Mercedesa klasy S w Europie najwyrazniej nie mysla o problemach z parkowaniem. Widziales tanie modele amerykanskie w Europie ? Najwyzej te, ktore ludzie sobie sami sprowadzili. Jedynie moze Jeep ma troche tanich modeli ale Jeep to wyjatek. JAM |
| Przemek V
|
Posted: 17 Maj 2006 18:31:48 Tak czy inaczej - ciekawe ze nie oferuja nawet jako opcji .. Ani diesla, A to akurat specjalnie nie dziwi. Niepopularne w USA. Poza tym ropka u nich drozsza od benzyny - nie oplaca sie :-) Przede wszystkim diesel w USA ma norme, która swoja zawartoscia siarki szybko wykonczy nowoczesnego europejskiego diesla. Dopiero teraz powoli sie ich rafinerie przestawiaja na inna technologie ale diesle to wciaz u nich rodzynki. Z europejskich chyba tylko VW i Merc E320 CDI. W Kaliforni zadnego diesla osobowego sie nie zarejestruje - nie spelniaja norm emisji |
| Oleg
|
Posted: 18 Maj 2006 15:22:44 O: Swoje? - wersje europejska 300-ki produkuje sie w Grazu, a amerykanska w O: Kanadzie - w wiekszosci z czesci europejskich :-) M: Swoje w sensie konstrukcji. Nie ma dzisiaj producenta, ktory nie M: korzystalby ze swiatowej kooperacji. Konstrukcji to tam najwiecej niemieckiej jest: silnik, skrzynia, elektronika, ... O: Nie moge sie zgodzic z ta teza, w kazdym razie nie calkiem, jesli chodzi o O: pieniadze - w koncu Europejczycy placa wiecej :-) Mamy tu inne problemy - O: przede wszystkim miejsce z parkowaniem i to nie tylko w domu, lecz w pracy, O: sklepie, sródmiesciu. M: I dlatego podobal ci sie Chrysler 300 ? To gdzie go bedziesz parkowal ? 300C podoba mi sie, ale gdybym nie mial miejsca, nie kupilbym go. I nadal by mi sie podobal. A jeszcze bardziej - przynajmniej w srodku - podoba mi sie C6 (przetestuje go w poniedzialek). I równiez gdybym nie mial miejsca - nie kupilbym go. I nadal by mi sie podobal. M: Ci co kupuja Mercedesa klasy S w Europie najwyrazniej nie mysla o M: problemach z parkowaniem. Przeciwnie - kupuja, bo ich stac i maja dla niego miejsce. M: Widziales tanie modele amerykanskie w Europie ? Matiz, Nubira? Choc faktycznie - Nubira przestala byc tania. W koncu Chevrolet :-) O. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.829 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|