samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Prywatny test Chryslera 300C

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Prywatny test Chryslera 300C
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
JAM

Posted: 18 Maj 2006 16:24:16



Konstrukcji to tam najwiecej niemieckiej jest: silnik, skrzynia,
elektronika, ...

Elektronika ? Otwrorz sobie taka "niemiecka" elektronike i policz ile
czesci zrobiono poza terytorium Korei, Japonii i Chin.


Matiz, Nubira? Choc faktycznie - Nubira przestala byc tania. W koncu
Chevrolet :-)

Tego w USA Chevrolet nie sprzedaje :-)

JAM





Oleg

Posted: 18 Maj 2006 17:37:06




Konstrukcji to tam najwiecej niemieckiej jest: silnik, skrzynia,
elektronika, ...

Elektronika ? Otwrorz sobie taka "niemiecka" elektronike i policz ile
czesci zrobiono poza terytorium Korei, Japonii i Chin.

Samo "zrobienie" kosci to jeszcze nie elektronika :-)

Matiz, Nubira? Choc faktycznie - Nubira przestala byc tania. W koncu
Chevrolet :-)

Tego w USA Chevrolet nie sprzedaje :-)

Pytales o Europe :-)

O.






Oleg

Posted: 18 Maj 2006 18:31:07



- brak ESP, BAS-u, ASR-u, swiatel pmglowych, alarmu,
kompasu, wskazania temp. zewn., czujnika cisnienia opon,

300C ma,

Porównywaliśmy 2,7. Jeśli chodzi o 5,7, to brak kurtyn bocznych, xenonów,
ESP i innych drobiazgów.

Esp w amerykanskiej 300C jest wymienione.

Jakich elementów jeszcze brakuje, nie wiem. Z dealerem porównywaliśmy wersje
3,5-litrowe. No i oczywiście najwięcej czasu poświęciłem Dieslowi, lecz tego
w USA w ofercie nie ma. Ciekawe czemu? Czy Euro 4 nie jest równie
rygorystyczne jak normy amerykańskie (tam chyba co stan to inna norma)?

To co powyzej za $34,400. W niemczech za 46.400 eur plus ..
nie bardzo sie potrafie doczytac czy i ile trzeba doplacic za
glosniki, radio.

Nie musisz kupować u dealera, lecz w wielu firmach specjalizujących się w
reimporcie - z pełną 2-letnią gwarancją i serwisem Chryslera (bo kupione w
Europie) bez targowania się za 31 tys. euro netto

Ale mowa o wersji 5.7 ?

A ograniczyłeś wybór?

Poza tym .. czy Unia nie straszyla producentow ze ceny netto maja byc
wyrownane w roznych krajach ?

Taka jest dyrektywa. Co z tego, jak inna dyrektywa mówi, by VAT na zakup
wozu w 100% odpisywać, a mało który kraj UE stosuje się do tego.

Ale ten CRD ciekawy - wyposazenie jakby podobne, a cena tylko 36k
euro. Jakas promocja diesli, czy duzy podatek na V8 ?

Podatek na tego Diesla jest chyba nawet ciut większy :-)

To skad ta roznica ? Taka polityka producenta ?

Nie wiem. Od stycznia do marca 2006 zarejstrowano w RFN 496 nowych
Chryslerów 300C, co stanowiło wzrost o 58,5% w stosunku do tego samego
okresu roku 2005 (w samym marcu 2006 było 259 nowych rejestracji - wzrost aż
o 127,2%) - te wzrosty właśnie dzięki Dieslowi (w ofercie od X 05). Firma
musi trochę zdobyć rynku, by potem żyć z serwisu. Fabryka nie subwencjonuje
Diesla. Jest to ich oficjalna cena. (Pewna promocyjna subwencja jest w
przypadku leasingu, o czym pisałem.)

O.






JAM

Posted: 19 Maj 2006 11:40:55



Samo "zrobienie" kosci to jeszcze nie elektronika :-)

Zartujesz. Dzisiaj wszystkie koncerny naklejaja swoje etykietki na
elektronike kompletnie wyprodukowana w Azji. Poslugujac sie twoja
logika, wspomniany Chrysler nie ma niemieckiego silnika i niemieckiej
skrzyni biegow, bo prawie na 100% projekt wlozenia tych zespolow do
budy 300 zrobili Amerykanie.

JAM





Oleg

Posted: 19 Maj 2006 15:57:56



Samo "zrobienie" kosci to jeszcze nie elektronika :-)

Zartujesz. Dzisiaj wszystkie koncerny naklejaja swoje etykietki na
elektronike kompletnie wyprodukowana w Azji. Poslugujac sie twoja
logika, wspomniany Chrysler nie ma niemieckiego silnika i niemieckiej
skrzyni biegow, bo prawie na 100% projekt wlozenia tych zespolow do
budy 300 zrobili Amerykanie.

Watpie. 300-ke chyba w 100% robia Europejczycy i Kandyjczycy.

O.






JAM

Posted: 19 Maj 2006 18:47:22



Watpie. 300-ke chyba w 100% robia Europejczycy i Kandyjczycy.

No to ci pisze, ze "niemiecka" elektronike w 100% robia Chinczycy,
Koreanczycy i Japonczycy a CPU pewnie Amerykanie.

JAM





Przemek V

Posted: 20 Maj 2006 06:33:39




- brak ESP, BAS-u, ASR-u, swiatel pmglowych, alarmu,
kompasu, wskazania temp. zewn., czujnika cisnienia opon,

300C ma,

Porównywaliśmy 2,7. Jeśli chodzi o 5,7, to brak kurtyn bocznych,
xenonów,
ESP i innych drobiazgów.

Esp w amerykanskiej 300C jest wymienione.

Jakich elementów jeszcze brakuje, nie wiem. Z dealerem porównywaliśmy
wersje

3,5-litrowe. No i oczywiście najwięcej czasu poświęciłem Dieslowi, lecz
tego

w USA w ofercie nie ma. Ciekawe czemu? Czy Euro 4 nie jest równie
rygorystyczne jak normy amerykańskie (tam chyba co stan to inna norma)?

Kalifornia ( i chyba Connecticut albo coś innego w Nowej Anglii) mają tak
ustawione normy, że żaden osobowy diesel ich nie spełni nawet te z Euro 4. A
to są ważne rynki dla aut europejskich. Teraz jeżdżę dieslem spełniającym
Euro 4 i niesamowite jest, że rura wydechowa w środku jest właściwie
srebrnoszara / koloru metalu. Ani śladu sadzy.





Oleg

Posted: 20 Maj 2006 16:22:05




Kalifornia ( i chyba Connecticut albo coś innego w Nowej Anglii) mają tak
ustawione normy, że żaden osobowy diesel ich nie spełni nawet te z Euro 4.
A
to są ważne rynki dla aut europejskich. Teraz jeżdżę dieslem spełniającym
Euro 4 i niesamowite jest, że rura wydechowa w środku jest właściwie
srebrnoszara / koloru metalu. Ani śladu sadzy.

To pewnie zasluga filtru sadzy - a tego Euro 4 w ogole nie wymaga :-)
A gdybys podal link do norm kalifornijskich? Chcialbym porownac z Euro 4.

O.






Oleg

Posted: 20 Maj 2006 18:15:24




Watpie. 300-ke chyba w 100% robia Europejczycy i Kandyjczycy.

No to ci pisze, ze "niemiecka" elektronike w 100% robia Chinczycy,
Koreanczycy i Japonczycy a CPU pewnie Amerykanie.

Niektore kosci - z pewnoscia, choc Siemens (Infenion) produkuje je dla
potrzeb Boscha, ktory jest dostawca m.in. dla Benza i Chryslera (jesli nie
dla 90% producentow samochodow). Natomiast logika w tej elektronice jest
dzielem przewaznie niemieckim. Niemiecki silnik, skrzynia, uklad hamulcowy,
zawieszenie (przynajmniej w wersji europejskiej), ABS, BAS, ESP, Tempomat,
Parctronic, ba - nawet same siedzenia - wziete z E-klasy i podobnych :-)

O.






Przemek V

Posted: 20 Maj 2006 21:58:54





Kalifornia ( i chyba Connecticut albo coś innego w Nowej Anglii) mają
tak
ustawione normy, że żaden osobowy diesel ich nie spełni nawet te z Euro
4.

A
to są ważne rynki dla aut europejskich. Teraz jeżdżę dieslem
spełniającym

Euro 4 i niesamowite jest, że rura wydechowa w środku jest właściwie
srebrnoszara / koloru metalu. Ani śladu sadzy.

To pewnie zasluga filtru sadzy - a tego Euro 4 w ogole nie wymaga :-)
A gdybys podal link do norm kalifornijskich? Chcialbym porownac z Euro 4.

Powodzenia

http://www.aroundthecapitol.com/code/code.html?sec=hsc&codesection=43100-43108





JAM

Posted: 22 Maj 2006 11:51:09



Niektore kosci - z pewnoscia, choc Siemens (Infenion) produkuje je dla
potrzeb Boscha, ktory jest dostawca m.in. dla Benza i Chryslera (jesli nie
dla 90% producentow samochodow).

"Siemens" tak jak "Phillips" ma fabryki w Azji. W Europie nie oplaca
sie wogole tego skladac. Za drogo kosztuje i za niska jakosc montazu.
Tak jak ci pisalem, rozbierz takei pudelko elektorniczne i sobie
poogladaj elementy, gdzie sa naprawde wyprodukowane. To, ze maja
"naklejke "Siemens" jeszcze nic nie oznacza.

Natomiast logika w tej elektronice jest dzielem przewaznie niemieckim.

Zalezy co rozumiesz przez logike. O ile sie nie myle nie istnieje
niemieckie CPU. Procesory sa albo amerykanskie albo japonskie. Najwyzej
software jest niemiecki.

Niemiecki silnik, skrzynia, uklad hamulcowy.
zawieszenie (przynajmniej w wersji europejskiej), ABS, BAS, ESP, Tempomat,
Parctronic, ba - nawet same siedzenia - wziete z E-klasy i podobnych :-)

Okolo 30% czesci Chryslera 300 pochodzi z Mercedesa. Projekt nadwozia
jest jednakze calkowicie amerykanski. Bedzie wiec ci sie bardzo
nadwozie psulo :-)

JAM
http://mywebpages.comcast.net/marchel/





Oleg

Posted: 23 Maj 2006 11:40:44



Niektore kosci - z pewnoscia, choc Siemens (Infenion) produkuje je dla
potrzeb Boscha, ktory jest dostawca m.in. dla Benza i Chryslera (jesli
nie
dla 90% producentow samochodow).

"Siemens" tak jak "Phillips" ma fabryki w Azji. W Europie nie oplaca
sie wogole tego skladac. Za drogo kosztuje i za niska jakosc montazu.

Oplaca sie, produkcja w Niemczech idzie pelna para. Owszem, zdarzaja sie
bledne decyzje i inwestycje, np. nowoczesna wytwornia mikroprocesorow i
pamieci we Frankfurcie/Odra - widac ten kompleks w szczerym polu jadac z
Polski po prawej stronie, ale generalnie sporo produkuje sie w Europie
Zachodniej.

Tak jak ci pisalem, rozbierz takei pudelko elektorniczne i sobie
poogladaj elementy, gdzie sa naprawde wyprodukowane. To, ze maja
"naklejke "Siemens" jeszcze nic nie oznacza.

I tak bywa.

Natomiast logika w tej elektronice jest dzielem przewaznie niemieckim.

Zalezy co rozumiesz przez logike. O ile sie nie myle nie istnieje
niemieckie CPU. Procesory sa albo amerykanskie albo japonskie. Najwyzej
software jest niemiecki.

Potrzebny hardware - przynajmniej w czesci - produkowany jest w UE.
Co do softwaru - sprawa jasna.

Niemiecki silnik, skrzynia, uklad hamulcowy.
zawieszenie (przynajmniej w wersji europejskiej), ABS, BAS, ESP,
Tempomat,
Parctronic, ba - nawet same siedzenia - wziete z E-klasy i podobnych :-)

Okolo 30% czesci Chryslera 300 pochodzi z Mercedesa.

Moglbys podac link do tej informacji?

Projekt nadwozia jest jednakze calkowicie amerykanski.

Projekt moze i amerykanski, ale wykonanie europejskie lub kanadyjskie
(szczerze mowiac nie wiem, co gorsze).

Bedzie wiec ci sie bardzo nadwozie psulo :-)

A konkretnie to co w tym nadwoziu? Sprawia wrazenie solidnie zbudowanego;
jadac 220 km/h nie stwierdzilem jakichs podejrzanych odglosow czy drgan.

Ktos kiedys tu wspominal, ze Amerykance konstruuja swoje automoblile na 5
lat zycia lub 100 tys. mil przebiegu. Czy o GM chodzilo, czy Chryslera - nie
pamietam.

O.






JAM

Posted: 23 Maj 2006 12:35:58



Oplaca sie, produkcja w Niemczech idzie pelna para. Owszem, zdarzaja sie
bledne decyzje i inwestycje, np. nowoczesna wytwornia mikroprocesorow i
pamieci we Frankfurcie/Odra - widac ten kompleks w szczerym polu jadac z
Polski po prawej stronie, ale generalnie sporo produkuje sie w Europie
Zachodniej.

Dlaczego bledne ? Z ciekawosci pytam, bo AMD ma fabryke CPU chyba w
dawnych DDR i podobno ta fabryka bardzo przyzwoita i konkurencyjna.

Potrzebny hardware - przynajmniej w czesci - produkowany jest w UE.
Co do softwaru - sprawa jasna.

To wcale nie jest powod do dumy dla Mercedesa. Jakosc Mercedesow jest
obecnie jedna z najgorszych w klasie pojazdow luksusowych wlasnie ze
wzgledu na bardzo zawodna elektronike.

Zobacz tutaj: http://www.jdpower.com/pdf/2005089.pdf

Porownaj szczegolnie pozycje Chrylera wobec Mercedesa i wez pod uwage,
ze Mercedes sprzedaje w USA jedynie najdrozsze i najbardziej luksusowe
modele a Chrysler cala game taniochy. Jeszcze niedawno Mercedes
regularnie plasowal sie na szczytach tej listy a teraz od dwoch czy
trzech lat praktycznie doluje. Jak mozesz zauwazyc na szczycie listy,
ona wcale nie preferuje pojazdow tanich. Gore zajmuja pojazdy drogie i
bardzo drogie klasy Mercedesa. Z innych zrodel wiem, ze szczegolnie
zawodna w Mercedesach jest wlasnie elektronika i problemy z jej
naprawa. Klienci po kilka razy jezdza do dealera naprawiac te same
ciagle psujace sie urzedzenia. A klienci pojazdow tej klasy maja malo
cierpliwosci. W tej chwili delaerzy Lexusa w USA maja na swoich
parkingach sporo uzywanych Mercedesow zamienionych przez swoich
sfrustrowanych uzytkownikow na wyroby Toyoty. Koncern DaimlerChrysler
sciagnal z USA Dietera Zetsche, ktory postawil jakosc Chryslera na nogi
aby teraz zrobil to samo z przygasajaca gwiazda Mercedesa.

Z tym, ze nie dotyczy to wszystkich pojazdow niemieckich. Porsche i
BMW nadal produkuja doskonale samochody. Nie wiem, czy Mercedes ma
takich kiepskich dostawcow, czy tez slabo zaprojektowana wlasnie
elektronike.

Okolo 30% czesci Chryslera 300 pochodzi z Mercedesa.

Moglbys podac link do tej informacji?


Dane na necie podaja 20%. Na przyklad tutaj:

30% wyczytalem natomiast rok temu czy cos kolo tego w artykule Car &
Driver jako procent czesci pochodzacych od Mercedesa lub czesci
przeprojektowanych z oryginalnych Mercedesa i pewnie troche inaczej
policzonych. W zaleznosci od tego czy liczysz skrzynie biegow jako
jedna czesc czy okolo dwustu :-)

Bedzie wiec ci sie bardzo nadwozie psulo :-)

A konkretnie to co w tym nadwoziu? Sprawia wrazenie solidnie zbudowanego;

jadac 220 km/h nie stwierdzilem jakichs podejrzanych odglosow czy drgan.

To akurat byl moj sarkastyczny zart. O to co ci sie zepsuje musisz
zapytac kogos innego bo ja jestem akurat fanem amerykanskich samochodow
i nie uwazam ich wcale za gorsze od innych. Ale na forum
pl.misc.samochody znajdziesz mase ludzi, ktorzy ci wyjasnia, ze nawet
amerykanskie atomy zelaza sa gorsze od niemieckich :-) Co do produkcji
w Kanadzie czy USA to roznica jest zadna. Jakosc pojazdu duzo bardziej
zalezy od procesow jakosciowych firmy i od jakosci dostawcow niz od
tego gdzie ulokowana jest fabryka. Wszyscy producenci amerykanscy
produkuja w obu krajach i nie ma jakiejs szczegolnej roznicy
jakosciowej. Toyota z powodzeniem produkuje doskonale jakosciowo
pojazdy zarowno w USA jak i w Kanadzie.

Ktos kiedys tu wspominal, ze Amerykance konstruuja swoje automoblile na 5
lat zycia lub 100 tys. mil przebiegu. Czy o GM chodzilo, czy Chryslera - nie
pamietam.

Tak zapewne wyczytal w jakims czasopismie motoryzacyjnym, ktore
cytowalo najprawdopodobniej ktoregos z inzynierow producenta. Oznacza
to mniej wiecej, ze nadwozie musi przejsc bezusterkowo testy symulujace
10 lat uzytkowania w ciezkich warunkach klimatycznych oraz ekwiwalent
100,000 mil ciezkiego uzytkowania - testu symulujacego 99.5% wszystkich
uzytkownikow. Dla faktycznego, przecietnego uzytkownika oznacza to, ze
nadwozie wytrzyma kilkakrotnie tyle razy i duzo wiecej niz 10 lat,
chyba ze mieszka w Nowej Szkocji tuz nad Atlantykiem i uzywa pojazdu
jako taksowki :-) Obznajmieni z tematem, wiedza, ze Nowa Szkocja -
polnocna prowincja Kanady nad Atlantykiem to jeden z najciezszych i
najbardziej korozyjnych klimatow Ameryki Polnocnej. To co tam wyrzyma
10 lat w Arizonie bedzie praktycznie wieczne.

JAM





Oleg

Posted: 23 Maj 2006 13:21:59



Oplaca sie, produkcja w Niemczech idzie pelna para. Owszem, zdarzaja sie
bledne decyzje i inwestycje, np. nowoczesna wytwornia mikroprocesorow i
pamieci we Frankfurcie/Odra - widac ten kompleks w szczerym polu jadac z
Polski po prawej stronie, ale generalnie sporo produkuje sie w Europie
Zachodniej.

Dlaczego bledne ? Z ciekawosci pytam, bo AMD ma fabryke CPU chyba w
dawnych DDR i podobno ta fabryka bardzo przyzwoita i konkurencyjna.

Jak na kogos, kto jeszcze 2 posty wczesniej twierdzil, ze 100% niemieckiej
elektroniki wytwarzaja Azjaci, to stwierdzam postep :-)

Czymu bledne? - ano jakos nic tam nie produkuja, fabryka stoi sobie w
szczerym polu, a zapewne sporo wydali na te inwestycje i infrastrukture.
Myslisz, ze dla wygenerowania strat ja postawili? :-)

Natomiast AMD konstruuje i produkuje w Dreznie, gdzie koncern zainwestowal 4
mld dolarów.

Potrzebny hardware - przynajmniej w czesci - produkowany jest w UE.
Co do softwaru - sprawa jasna.

To wcale nie jest powod do dumy dla Mercedesa. Jakosc Mercedesow jest
obecnie jedna z najgorszych w klasie pojazdow luksusowych wlasnie ze
wzgledu na bardzo zawodna elektronike.

W pelni sie zgadzam sie z ta ocena, jesli chodzi o E-klase do modelu 2006.
C-klasa jest bez zarzutu. Od kwietnia produkuje sie model 2007 E-klasy, w
którym dokonano ok. 2 tys. zmian (!), w tym usunieto ten jakze wadliwy - wg
samego producecnta - system wspomagania przy ruszaniu, którego funkcje
przejelo ESP.

Z tym, ze nie dotyczy to wszystkich pojazdow niemieckich. Porsche i
BMW nadal produkuja doskonale samochody. Nie wiem, czy Mercedes ma
takich kiepskich dostawcow, czy tez slabo zaprojektowana wlasnie
elektronike.

Raczej to drugie - sami to przyznaja.

Bedzie wiec ci sie bardzo nadwozie psulo :-)

A konkretnie to co w tym nadwoziu? Sprawia wrazenie solidnie zbudowanego;
jadac 220 km/h nie stwierdzilem jakichs podejrzanych odglosow czy drgan.

To akurat byl moj sarkastyczny zart. O to co ci sie zepsuje musisz
zapytac kogos innego bo ja jestem akurat fanem amerykanskich samochodow
i nie uwazam ich wcale za gorsze od innych. Ale na forum
pl.misc.samochody znajdziesz mase ludzi, ktorzy ci wyjasnia, ze nawet
amerykanskie atomy zelaza sa gorsze od niemieckich :-) Co do produkcji

O twoich preferencjach jestesmy od lat doskonale poinformowani :-) Ale kto
wsród grupowiczów jezdzi 300-ka i na dodatek - móglby cos krytycznego
powiedziec nt tego modelu - a w szczególnosci CRD?.. A tak swoja droga -
moze masz jakis "cynk" i znasz specyfikacje 300-ki modelu 2007? Maja go
produkowac od sierpnia/wrzesnia br.

Ktos kiedys tu wspominal, ze Amerykance konstruuja swoje automoblile na 5
lat zycia lub 100 tys. mil przebiegu. Czy o GM chodzilo, czy Chryslera -
nie
pamietam.

Tak zapewne wyczytal w jakims czasopismie motoryzacyjnym, ktore
cytowalo najprawdopodobniej ktoregos z inzynierow producenta. Oznacza
to mniej wiecej, ze nadwozie musi przejsc bezusterkowo testy symulujace
10 lat uzytkowania w ciezkich warunkach klimatycznych oraz ekwiwalent
100,000 mil ciezkiego uzytkowania - testu symulujacego 99.5% wszystkich
uzytkownikow. Dla faktycznego, przecietnego uzytkownika oznacza to, ze
nadwozie wytrzyma kilkakrotnie tyle razy i duzo wiecej niz 10 lat,
chyba ze mieszka w Nowej Szkocji tuz nad Atlantykiem i uzywa pojazdu
jako taksowki :-) Obznajmieni z tematem, wiedza, ze Nowa Szkocja -
polnocna prowincja Kanady nad Atlantykiem to jeden z najciezszych i
najbardziej korozyjnych klimatow Ameryki Polnocnej. To co tam wyrzyma
10 lat w Arizonie bedzie praktycznie wieczne.

Nie o 10, lecz o 5 lat chodzilo - o ile mnie pamiec nie myli. Przyczyna?
Ponoc wymusza to czesta zmiana modelu co 3-4 lata, wiec po co produkowac
dlugowieczne samochody?.. Amerykanskie nadwozie wytrzymujace kilkadziesiat
lat? W pelni ocynkowane, czy jak? Raczej inne sluchy chodza...

O.






J.F.

Posted: 23 Maj 2006 13:59:25



"Siemens" tak jak "Phillips" ma fabryki w Azji. W Europie nie oplaca
sie wogole tego skladac. Za drogo kosztuje i za niska jakosc montazu.

Oplaca sie, produkcja w Niemczech idzie pelna para. Owszem, zdarzaja sie
bledne decyzje i inwestycje, np. nowoczesna wytwornia mikroprocesorow i
pamieci we Frankfurcie/Odra - widac ten kompleks w szczerym polu jadac z
Polski po prawej stronie,

Nie nazywalo sie to przypadkiem Meyerhof, ewentualnie jakos inaczej na
M ? Ladny kawalek temu pojawily sie tanie pamieci SIMM, nawet dobre,
z zalanymi strukturami, ale pozniej wypuscili felerna partie ..

ale generalnie sporo produkuje sie w Europie Zachodniej.

No nie wiem - te co znalem blizej to wyjechaly na wschod.
Daleki wschod :-) Zostaly biura projektowe.

Ktos kiedys tu wspominal, ze Amerykance konstruuja swoje automoblile na 5
lat zycia lub 100 tys. mil przebiegu. Czy o GM chodzilo, czy Chryslera - nie
pamietam.

A potem one spokojnie przejezdzaja pol miliona ..

J.





Oleg

Posted: 23 Maj 2006 14:51:26



"Siemens" tak jak "Phillips" ma fabryki w Azji. W Europie nie oplaca
sie wogole tego skladac. Za drogo kosztuje i za niska jakosc montazu.

Oplaca sie, produkcja w Niemczech idzie pelna para. Owszem, zdarzaja sie
bledne decyzje i inwestycje, np. nowoczesna wytwornia mikroprocesorow i
pamieci we Frankfurcie/Odra - widac ten kompleks w szczerym polu jadac z
Polski po prawej stronie,

Nie nazywalo sie to przypadkiem Meyerhof, ewentualnie jakos inaczej na
M ? Ladny kawalek temu pojawily sie tanie pamieci SIMM, nawet dobre,
z zalanymi strukturami, ale pozniej wypuscili felerna partie ..

MDT? Produkuja w Engelskirchen kolo Kolonii.

ale generalnie sporo produkuje sie w Europie Zachodniej.

No nie wiem - te co znalem blizej to wyjechaly na wschod.
Daleki wschod :-) Zostaly biura projektowe.

Kiedy to bylo? :-) Teraz to nawet niektórzy soft daja produkowac na
wschodzie -srodkowym - lecz z o wiele gorszym skutkiem :-)

Ktos kiedys tu wspominal, ze Amerykance konstruuja swoje automoblile na 5
lat zycia lub 100 tys. mil przebiegu. Czy o GM chodzilo, czy Chryslera -
nie
pamietam.

A potem one spokojnie przejezdzaja pol miliona ..

M czy km? No i w jakim odsetku? :-)

O.






JAM

Posted: 23 Maj 2006 15:01:29



Dlaczego bledne ? Z ciekawosci pytam, bo AMD ma fabryke CPU chyba w
dawnych DDR i podobno ta fabryka bardzo przyzwoita i konkurencyjna.

Jak na kogos, kto jeszcze 2 posty wczesniej twierdzil, ze 100% niemieckiej

elektroniki wytwarzaja Azjaci, to stwierdzam postep :-)

Jedna jaskolka nie czyni wiosny. To ze wytwarzaja CPU nie znaczy, ze je
montuja na plytkach drukowanych. Wrecz przeciwnie :-) 100% to
oczywiscie przesada ale procent azjatyckiego wkladu w "niemiecka"
elektronike siega zapewne 90%.

Natomiast AMD konstruuje i produkuje w Dreznie, gdzie koncern zainwestowal 4
mld dolarów.

To nie jest jakas szczegolnie duza suma za fabryke nowoczesnych CPU.
Nie wiem dlaczego, ale jak na razie Amerykanie zdecydowanie zdominowali
konstrukcje CPU. Troche nowoczesnych ale niezbyt popularnych CPU
jeszcze maja Japonczycy. Reszta sie praktycznie nie liczy.

To akurat byl moj sarkastyczny zart. O to co ci sie zepsuje musisz
zapytac kogos innego bo ja jestem akurat fanem amerykanskich samochodow
i nie uwazam ich wcale za gorsze od innych. Ale na forum
pl.misc.samochody znajdziesz mase ludzi, ktorzy ci wyjasnia, ze nawet
amerykanskie atomy zelaza sa gorsze od niemieckich :-) Co do produkcji

A tak swoja droga -
moze masz jakis "cynk" i znasz specyfikacje 300-ki modelu 2007? Maja go
produkowac od sierpnia/wrzesnia br.

Niestety nic nie wiem na temat tego modelu.

Nie o 10, lecz o 5 lat chodzilo - o ile mnie pamiec nie myli. Przyczyna?
Ponoc wymusza to czesta zmiana modelu co 3-4 lata, wiec po co produkowac
dlugowieczne samochody?.. Amerykanskie nadwozie wytrzymujace kilkadziesiat
lat? W pelni ocynkowane, czy jak? Raczej inne sluchy chodza...

Ktos ci jakis kit wciskal. W tej chwili sama gwarancja na rdze w USA
jest co najmniej 5-cio letnia. Fakt, ze ludzie zmieniaja samochod ma
inne podloze w USA. Tutaj dla bogatszej klasy sredniej posiadanie
nowego, modnego, modelu pojazdu to kwestia prestizu spolecznego.
Wieksze znaczenie przywiazuje sie do tego aby pojazd byl nowy niz do
tego jaka to marka. Stad olbrzymia popularnosc w USA leasingu. Zmiana
pojazdu na nowy, nie oznacza tego, ze stary idzie na zlom. To jest
nadal produkt doskonale nadajacy sie na drogi i znajdujacy odbiorce
wsrod reszty spoleczenstwa jako pojazd uzywany. Samochody w USA sa
uzytkowane tak samo dlugo jak w gdzie indziej (no moze z wyjatkiem
Kuby) tyle tylko, ze rzadko maja jednego wlasciciela podczas swojego
"zycia".

Co do ocynkowania to nie wiem czy wszystkie sa w pelni ocynkowane.
Wiele jest.

JAM





Oleg

Posted: 23 Maj 2006 15:51:01



Nie o 10, lecz o 5 lat chodzilo - o ile mnie pamiec nie myli. Przyczyna?
Ponoc wymusza to czesta zmiana modelu co 3-4 lata, wiec po co produkowac
dlugowieczne samochody?.. Amerykanskie nadwozie wytrzymujace
kilkadziesiat
lat? W pelni ocynkowane, czy jak? Raczej inne sluchy chodza...

Ktos ci jakis kit wciskal. W tej chwili sama gwarancja na rdze w USA

jest co najmniej 5-cio letnia. Fakt, ze ludzie zmieniaja samochod ma

Na rdze czy perforacje?
Bo 5 lat na perforacje to - z trudem - i FSO mógly dostac :-)
Europejskie maja zwykle 12 lat na perforacje.
Ocynkowane - nawet do 30 lat. A8 - dozywocie.

inne podloze w USA. Tutaj dla bogatszej klasy sredniej posiadanie
nowego, modnego, modelu pojazdu to kwestia prestizu spolecznego.
Wieksze znaczenie przywiazuje sie do tego aby pojazd byl nowy niz do
tego jaka to marka. Stad olbrzymia popularnosc w USA leasingu. Zmiana

A zwykle na ile lat biora i na ile mil rocznie?

pojazdu na nowy, nie oznacza tego, ze stary idzie na zlom. To jest
nadal produkt doskonale nadajacy sie na drogi i znajdujacy odbiorce
wsrod reszty spoleczenstwa jako pojazd uzywany. Samochody w USA sa
uzytkowane tak samo dlugo jak w gdzie indziej (no moze z wyjatkiem
Kuby) tyle tylko, ze rzadko maja jednego wlasciciela podczas swojego
"zycia".

Ale 10 lat i wiecej to chyba nawet 25% z amerykanskich nie dozywa?

Co do ocynkowania to nie wiem czy wszystkie sa w pelni ocynkowane.
Wiele jest.

A Chrysler 300? (ja nie znalazlem na ten temat informacji)

O.






JAM

Posted: 23 Maj 2006 17:01:47



Na rdze czy perforacje?
Bo 5 lat na perforacje to - z trudem - i FSO mógly dostac :-)
Europejskie maja zwykle 12 lat na perforacje.
Ocynkowane - nawet do 30 lat. A8 - dozywocie.

Nie porownuj bardzo drogiego pojazdu wykonanego calkowicie z aluminium
z pojazdem dla klasy sredniej. Ale masz racje. Audi i VW maja
rzeczewiscie bardzo dobra gwarancje korozyjna (12 lat w USA bez limitu
mil). Ale nie przesadzaj z ta "euorpejskoscia" bo tak fajnie wcale nie
jest. Gdy porownasz gwarancje jaka daje rozne firmy na rynku USA to
Chrysler zle nie wypada. Szczegolnie gdy porownasz pojazdy zblizone
cenowo:

Acura (Honda) TL - 5 lat / bez limitu mil
BMW 325i - 6 lat / bez limitu mil
Cadillac CTS - 6 lat / 1000,000 mil
Chrysler 300 - 5 lat / 100,000 mil
Lexus ES - 6 lat / bez limitu mil
Mercedes Benz C class - 4 lata / 50,000 mil
Nissan Maxima - 5 lat / bez limitu mil
Saab 9-3 - 6 lat / bez limitu mil

Jak widzisz najgorsza gwarancje daje akurat Mercedes Benz a Chrysler
plasuje sie zupelnie przecietnie.

Z tym, ze to co pisze, to juz dawno stracilo znaczenie dla kupujacego.
Obecnie produkowane nawet najtansze pojazdy z powodzeniem trwaja ponad
10 lat bez problemow z korozja i nikt nie zwraca jakiejs szczegolnej
uwagi na jakosc gwarancji bo ona i tak nie jest w zasadzie potrzebna.
Dlatego nie mam tu zamiaru wcale ganic firmy Mercedes Benz. Ich 4 lata
prawdopodobnie sa rownie dobre jak 12 lat Audi czy inne gwarancje
reszty konkurencji.

A zwykle na ile lat biora i na ile mil rocznie?

Najbardziej popularne sa plany 2 lub 3 letnie po 15,000 mil rocznie.

le 10 lat i wiecej to chyba nawet 25% z amerykanskich nie dozywa?

Rynek amerykanski ocenia sie na 300,000,000 pojazdow a rocznie
sprzedaje sie 17,000,000 pojazdow. Ocen sam, ile przecietnie musi trwac
samochod :-)

A Chrysler 300? (ja nie znalazlem na ten temat informacji)

Podejrzewam, ze jest ocynkowany. W tej cenie pojazdow to normalne.
Fakt, ze nie znalazles informacji to tylko potwierdzenie, ze problemy z
korozja przestaly byc od lat problemem klientow i nikt o to po prostu
nie pyta ani nikt tego juz nie reklamuje jako jakiejs wyjatkowej zalety
pojazdu.

JAM





Oleg

Posted: 23 Maj 2006 18:40:23



Jak widzisz najgorsza gwarancje daje akurat Mercedes Benz a Chrysler
plasuje sie zupelnie przecietnie.

W Europie Chrysler daje 2 lata gwarancji bez limitu, 5 lat lub 80 tys. km na
kat, 7 lat na ochrone karoserii bez limitu km; pakiet 5-gwiazdkowy jest w
cenie i obejmuje wszelka pomoc techniczna w drodze, hotel, auto zastepcze
lub dalsza podróz pociagiem lub samolotem itp. ale tylko przez pierwsze 4
lata lub 50 tys. km.

A zwykle na ile lat biora i na ile mil rocznie?
Najbardziej popularne sa plany 2 lub 3 letnie po 15,000 mil rocznie.


Tu mi tez proponuja umowe 3-letnia po 20 tys. km. Amerykanie pewnie
wykrecaja te 15 tys. mil - w Niemczech bylby to juz przebieg ponadprzecietny
(srednia w RFN waha sie w granicach 17-18 tys. km).

le 10 lat i wiecej to chyba nawet 25% z amerykanskich nie dozywa?

Rynek amerykanski ocenia sie na 300,000,000 pojazdow a rocznie
sprzedaje sie 17,000,000 pojazdow. Ocen sam, ile przecietnie musi trwac
samochod :-)

Domyslam sie, ze US Army oraz przedsiebiorstwa komunikacyjne i transportowe
posiadaja lwia czesc tych 10- i wiecej letnich samochodów. Poza tym
statystyka obejmuje zarówno samochody uzywane, jak i te, które jeszcze nie
zostaly oddane jeszcze na zlom, ale ich stan nie pozwala na uzywanie - te
nas równiez nie interesuja.

A Chrysler 300? (ja nie znalazlem na ten temat informacji)

Podejrzewam, ze jest ocynkowany. W tej cenie pojazdow to normalne.
Fakt, ze nie znalazles informacji to tylko potwierdzenie, ze problemy z
korozja przestaly byc od lat problemem klientow i nikt o to po prostu
nie pyta ani nikt tego juz nie reklamuje jako jakiejs wyjatkowej zalety
pojazdu.

Przyczyna braku zgloszen reklamacyjnych moze byc o wiele prostsza - 300C -
przynajmniej ten model, z którym mialem do czynienia - produkuja dopiero od
dwóch lat :-)

O.






JAM

Posted: 23 Maj 2006 19:09:08



Domyslam sie, ze US Army oraz przedsiebiorstwa komunikacyjne i transportowe
posiadaja lwia czesc tych 10- i wiecej letnich samochodów. Poza tym
statystyka obejmuje zarówno samochody uzywane, jak i te, które jeszcze nie
zostaly oddane jeszcze na zlom, ale ich stan nie pozwala na uzywanie - te
nas równiez nie interesuja.

Nie. Wiekszosc 10 letnich i starszych samochodow jest w rekach
najubozszych z tych czy innych przyczyn warstw spoleczenstwa. Troche
generalizujac jak zobaczysz stary samochod w bardzo dobrym lub dobrym
stanie to prowadzi go staruszek - emeryt o skromych dochodach, stary
samochod w srednim lub zlym stanie to prowadzi go mlody czlowiek
wygladajacy i najprawdopodbniej bedacy uczniem liceum lub jakiejs
szkoly pomaturalnej a stary samochod a bardzo zlym stanie to zwykle
prowadzi go przyslowiowy "murzyn" czyli lumpenproletariusz (co widac po
wygladzie rowniez osobistym). Samochody 5-8 letnie to juz duza czesc
klasy sredniej oraz wies. US Army praktycznie wogole nie posiada zbyt
wielu pojazdow osobowych a firmy wynajmu pojazdow generalnie nie
posiadaja pojazdow starszych niz 5 letnie i ich udzial rynkowy nie jest
taki duzy.

Podejrzewam, ze jest ocynkowany. W tej cenie pojazdow to normalne.
Fakt, ze nie znalazles informacji to tylko potwierdzenie, ze problemy z
korozja przestaly byc od lat problemem klientow i nikt o to po prostu
nie pyta ani nikt tego juz nie reklamuje jako jakiejs wyjatkowej zalety
pojazdu.

Przyczyna braku zgloszen reklamacyjnych moze byc o wiele prostsza - 300C -
przynajmniej ten model, z którym mialem do czynienia - produkuja dopiero od
dwóch lat :-)

Och nie, zle mnie zrozumiales. Napisalem to w sensie ogolnym. Od lat
ZADEN pojazd dowolnej marki na rynku USA nie mial jakiejs szczegolnie
niskiej jakosci korozyjnej, ktora by zwrocila uwage spoleczenstwa na
ten problem. Dlatego tez od wielu juz lat nikt na ochrone korozyjna nie
zwraca uwagi a producenci zrezygnowali nawet podawania odpornosci w
reklamach czy potocznych danych pojazdu publikowanych dla szerokiej
publicznosci. Te dane jest wlasnie dlatego ciezko znalezc szczegolowe
opisy dla nowych konstrukcji a nie dlatego, ze maja cos do ukrycia.

JAM





J.F.

Posted: 23 Maj 2006 19:54:00



Jak widzisz najgorsza gwarancje daje akurat Mercedes Benz a Chrysler
plasuje sie zupelnie przecietnie.

W Europie Chrysler daje 2 lata gwarancji bez limitu,

To jest chyba unijny wymog dla wszystkich lub prawie wszystkich
towarow.

Rynek amerykanski ocenia sie na 300,000,000 pojazdow a rocznie
sprzedaje sie 17,000,000 pojazdow. Ocen sam, ile przecietnie musi trwac
samochod :-)

Domyslam sie, ze US Army oraz przedsiebiorstwa komunikacyjne i transportowe
posiadaja lwia czesc tych 10- i wiecej letnich samochodów.

Komunikacyjne ? przeciez u nich samochod jezdzi, to sie szybciej w
zlom zamienia.
US Army .. w jakiejs znaczacej liczbie ? np 50 mln 20 latkow, zeby
mogli wplynac na srednia ? :-)

J.





Oleg

Posted: 23 Maj 2006 20:10:11



Samochody 5-8 letnie to juz duza czesc klasy sredniej oraz wies.

Co tylko potwierdza moje przypuszczenie, ze tych do 10-letnich moze byc
najwiecej :-) Ale, ale - masz nieaktualne dane: w 2005 wyprodukowano tylko
9.154.147 osobówek (+3,8%), 1.660.865 ciezarówek (+4,3%) i 78.517 autobusów
(+25% !) - w sumie niecale 11 mln.... Rok 2004: 10.511.518, 2003:
10.286.018. Az tak ciezka byla recesja? I chyba - sadzac po produkcji -
panuje nadal?

O.






Oleg

Posted: 23 Maj 2006 20:53:38



Jak widzisz najgorsza gwarancje daje akurat Mercedes Benz a Chrysler
plasuje sie zupelnie przecietnie.

W Europie Chrysler daje 2 lata gwarancji bez limitu,

To jest chyba unijny wymog dla wszystkich lub prawie wszystkich
towarow.

Sugerujesz, że mogliby dać więcej, skoro tacy dobrzy? :-)

Rynek amerykanski ocenia sie na 300,000,000 pojazdow a rocznie
sprzedaje sie 17,000,000 pojazdow. Ocen sam, ile przecietnie musi trwac
samochod :-)

Domyslam sie, ze US Army oraz przedsiebiorstwa komunikacyjne i
transportowe
posiadaja lwia czesc tych 10- i wiecej letnich samochodów.

Komunikacyjne ? przeciez u nich samochod jezdzi, to sie szybciej w
zlom zamienia.

Autobusów i taksówek to tam niemało jeździ, i niekoniecznie tych
najnowszych. Transport to też raczej starsze ciężarówki.

US Army .. w jakiejs znaczacej liczbie ? np 50 mln 20 latkow, zeby
mogli wplynac na srednia ? :-)

To byłoby nieomal 100% 20-latków. Widziałem w Niemczech takie stada na oko
20-letnich wojskowych ciężarówek parkowane... jedna na drugiej. Sprawne,
tylko od lat nieużywane...

O.






J.F.

Posted: 24 Maj 2006 07:38:57



W Europie Chrysler daje 2 lata gwarancji bez limitu,

To jest chyba unijny wymog dla wszystkich lub prawie wszystkich
towarow.

Sugerujesz, że mogliby dać więcej, skoro tacy dobrzy? :-)

Sugeruje ze nie mogli dac mniej :-)

US Army .. w jakiejs znaczacej liczbie ? np 50 mln 20 latkow, zeby
mogli wplynac na srednia ? :-)

To byłoby nieomal 100% 20-latków. Widziałem w Niemczech takie stada na oko
20-letnich wojskowych ciężarówek parkowane... jedna na drugiej. Sprawne,
tylko od lat nieużywane...

Ale czy jest ich choc 10 mln ? bo takich 10 mln po 30 lat dodadza
tylko 1 rok do statystycznego wieku 300 mln floty :-)

Poza tym amerykanska armia to chyba swoje zabawki zuzywa. Z Iraku
ciezarowki nie wracaja :-)


J.






Oleg

Posted: 24 Maj 2006 08:48:48



W Europie Chrysler daje 2 lata gwarancji bez limitu,

To jest chyba unijny wymog dla wszystkich lub prawie wszystkich
towarow.

Sugerujesz, że mogliby dać więcej, skoro tacy dobrzy? :-)

Sugeruje ze nie mogli dac mniej :-)

Tego nie trzeba sugerować.

US Army .. w jakiejs znaczacej liczbie ? np 50 mln 20 latkow, zeby
mogli wplynac na srednia ? :-)

To byłoby nieomal 100% 20-latków. Widziałem w Niemczech takie stada na oko
20-letnich wojskowych ciężarówek parkowane... jedna na drugiej. Sprawne,
tylko od lat nieużywane...

Ale czy jest ich choc 10 mln ? bo takich 10 mln po 30 lat dodadza
tylko 1 rok do statystycznego wieku 300 mln floty :-)

A czy ty wiesz, ile ciężarówek przypada choćby na obsługę jednego, jedynego
czołgu, że o piechocie, komandosach, marynarce, lotnictwie, flocie morskiej
i ich potężnych rezerwach nie wspomnę? Może te 10 mln ciężarówek obstanie, a
może i nie...

Poza tym amerykanska armia to chyba swoje zabawki zuzywa. Z Iraku
ciezarowki nie wracaja :-)

To dotyczy nie tylko Iraku - te ciężarówki pozostają z rejestracją
amerykańską, czyli też objęte są statystyką.

O.






J.F.

Posted: 24 Maj 2006 09:31:31



Ale czy jest ich choc 10 mln ? bo takich 10 mln po 30 lat dodadza
tylko 1 rok do statystycznego wieku 300 mln floty :-)

A czy ty wiesz, ile ciężarówek przypada choćby na obsługę jednego, jedynego
czołgu, że o piechocie, komandosach, marynarce, lotnictwie, flocie morskiej
i ich potężnych rezerwach nie wspomnę? Może te 10 mln ciężarówek obstanie, a
może i nie...

Oni chyba nawet nie maja 10 mln zolnierzy :-)

Poza tym amerykanska armia to chyba swoje zabawki zuzywa. Z Iraku
ciezarowki nie wracaja :-)
To dotyczy nie tylko Iraku - te ciężarówki pozostają z rejestracją

amerykańską, czyli też objęte są statystyką.

Chodzilo mi o to ze maja mniejsze szanse dozyc wielu lat ..

J.





JAM

Posted: 24 Maj 2006 11:45:48



Co tylko potwierdza moje przypuszczenie, ze tych do 10-letnich moze byc
najwiecej :-) Ale, ale - masz nieaktualne dane: w 2005 wyprodukowano tylko
9.154.147 osobówek (+3,8%), 1.660.865 ciezarówek (+4,3%) i 78.517 autobusów
(+25% !) - w sumie niecale 11 mln.... Rok 2004: 10.511.518, 2003:
10.286.018. Az tak ciezka byla recesja? I chyba - sadzac po produkcji -
panuje nadal?

Akurat to potwierdza moje dane. Produkcja krajowa to ~ 60% sprzedazy.
Reszta to importy. Nie napisales tez czy to dane na USA czy na Polnocna
Ameryke (choc na oko wyglada na caly kontynent). Nawet amerykanskie
firmy sporo produkuja w Kanadzie i Meksyku a sprzedaja u siebie.

Dobre dane (rzadowe) znajdziesz tutaj:

http://www.bts.gov/publications/national_transportation_statistics/html/table_01_17.html

JAM





JAM

Posted: 24 Maj 2006 11:49:16



Ale czy jest ich choc 10 mln ? bo takich 10 mln po 30 lat dodadza
tylko 1 rok do statystycznego wieku 300 mln floty :-)

Nawet roku nie doda, bo te ciezarowki sie do podanej przeze mnie liczby
nie wliczaja. 300 mln to szacunkowa liczba "passenger cars" i "light
trucks". To o czym piszesz nie zalicza sie do light trucks.

JAM
http://mywebpages.comcast.net/marchel/





J.F.

Posted: 24 Maj 2006 12:18:29



Ale czy jest ich choc 10 mln ? bo takich 10 mln po 30 lat dodadza
tylko 1 rok do statystycznego wieku 300 mln floty :-)

Nawet roku nie doda, bo te ciezarowki sie do podanej przeze mnie liczby
nie wliczaja. 300 mln to szacunkowa liczba "passenger cars" i "light
trucks". To o czym piszesz nie zalicza sie do light trucks.

HMMWV to sie chyba zalicza ? Co prawda najstarszy ma chyba 20 lat :-)

J.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.832 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 11
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl