| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Jakość francuskich samochodów i ich przymyślane rozwiązania. |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Mlody
|
Posted: 15 Maj 2006 20:55:59 W niedzielę zadzwoniła do mnie koleżanka że złapała gumę i nie może zdjąć koła. No to w samochód dojechałem tam gdzie stała, patrzę samochód podniesiony, koło odkręcone, a faktycznie zdjąć się nie da, szarpie się z tym kołem mało samochodu z lewarka nie zrzuciłem, zaczynam kopać, kombinować no za cholerę nie idzie. Przypomniało mi się że brat przerabiał kiedyś taki problem w Megance swojej szefowej, zadzwoniłem do niego i spytałem jak zdjął. Wziąłem dłuugi stary ruski śrubokręt, powyginałem go trochę i wcisnąłem między felgę a bęben w pobliżu śruby bo tam było małe przetłoczenie i trochę miejsca, wziąłem młotek i na zasadzie klina udało mi się wbić tam śrubokręt i felga drgnęła i z trudem ale udało się ją zdjąć. Powodem całego problemu było to że żabojady zrobiły to dziadostwo na który nachodzi otwór centrujący felgi w kształcie walca, felga jest tak ukształtowana że nachodzi na to dużą powierzchnią, dziadostwo przyrdzewiało i dlatego nie chciało się ruszyć. A samochód dość młody - 2 letni Peugeot 206 W cywilizowanych samochodach nawet moim baardzo leciwym i zmęczonym paściu ktoś pomyślał przy projektowaniu i zastawał tam stożek, a do tego nie miałem nigdy problemów ze zdjęciem przyrdzewiałego koła mimo że samochód ma 19 lat, w 16 letnim i 11 letnim też takowych problemów nie odnotowałem. I niech mi nikt nie mówi że to odosobniony przypadek, bo jak już wcześniej wspominałem brat natknął się na ten sam problem w Megance szefowej, która to Meganka - nie szefowa ;) była wtedy stosunkowo młoda. Już sobie wyobrażam jak musi być przyjemnie szarpać się z tym w nocy albo w deszczu, ja robiłem to w dzień przy słońcu a i tak nie zaliczam tego do przyjemnych doznań. Pozdrawiam! |
| JBart
|
Posted: 15 Maj 2006 20:59:27 wzruszajacy tekst. leczysz kompleksy? |
| Mancer
|
Posted: 15 Maj 2006 21:11:53 Już sobie wyobrażam jak musi być przyjemnie szarpać
się z tym w nocy albo w deszczu, ja robiłem to w dzień przy słońcu a i tak nie zaliczam tego do przyjemnych doznań. Ja nigdy koła w takim "wynalazku" nie musiałem sam zdejmować ;-) Ale.. jako (jeszcze) właściciel Megane II powiem ci że w tym autku jest na prawdę wiele takich ciekawych "patentów". |
| Mlody
|
Posted: 15 Maj 2006 21:14:39 wzruszajacy tekst.
leczysz kompleksy? Ja, nie, nie mam kompleksów. Za to niektórzy tutaj na pewno mają. Opisałem zwyczajnie moje ostatnie doświadczenie które kosztowało mnie sporo wysiłku, potu i nerwów a nie powinno. Za to Twoja reakcja wyraźnie wskazuje że zabolało, więc może chcesz o tym porozmawiać? ;) Pozdrawiam! |
| JBart
|
Posted: 15 Maj 2006 21:22:49 Ja, nie, nie mam kompleksów.
Za to niektórzy tutaj na pewno mają. Opisałem zwyczajnie moje ostatnie doświadczenie które kosztowało mnie sporo wysiłku, potu i nerwów a nie powinno. Za to Twoja reakcja wyraźnie wskazuje że zabolało, więc może chcesz o tym porozmawiać? ;) Bynajmniej. Po prostu bawi mnie to ile wysilku wlozyles w opis sytuacji, udowadniajacej wyzszosc Twojej starej niemieckiej techniki, nad nowym francuskim badziewiem. |
| Karolek
|
Posted: 15 Maj 2006 21:23:07 Bynajmniej.
Po prostu bawi mnie to ile wysilku wlozyles w opis sytuacji, udowadniajacej wyzszosc Twojej starej niemieckiej techniki, nad nowym francuskim badziewiem. Tego nie trzeba udowadniac, to jest fakt. Karolek |
| Jakub
|
Posted: 15 Maj 2006 21:35:45 wzruszajacy tekst.
leczysz kompleksy? -- pzdr Jarek Czyżby właściciel francuskiego wynalazku? : |
| Pietrek_Kr
|
Posted: 15 Maj 2006 21:36:15 Witaj, bullshit straszny, spróbuj np. zdjąć piastę z półosi w mojej fieście 98r, każda marka ma swoje patenty, przypadłości i rozwiązania i jeżeli nie siedzi się w danej marce to można czasem cholery dostać zanim coś zwalczysz, moim kolejnym samochodem będzie auto francuskie (pewnie Xsara) a wiesz dlaczego? bo sie nim przejechałem! mam dość wozów drabiniastych made in germany, po ich solidności też zostało już tylko wspomnienie, więc jeżeli każde auto sie psuje, a na leksusa czy subaru mnie nie stać, to przynajmniej kupię coś co jest wygodne, miękkie i ciche, Piotr |
| JBart
|
Posted: 15 Maj 2006 21:43:16 Bynajmniej.
Po prostu bawi mnie to ile wysilku wlozyles w opis sytuacji, udowadniajacej wyzszosc Twojej starej niemieckiej techniki, nad nowym francuskim badziewiem. Tego nie trzeba udowadniac, to jest fakt. Chetnie poczytam w czym to stara jetta jest lepsza od prawie nowego puga 206, poza kosztami oczywiscie, ktore to w przypadku nowszego samochodu, znacznie bardziej zaawansowanego technologicznie musza byc wyzsze. Cichsza? Dynamiczniejsza? Mniej pali? Lepiej sie prowadzi? Bezpieczniejsza? Wygodniejsza? |
| JBart
|
Posted: 15 Maj 2006 21:44:14 wzruszajacy tekst.
leczysz kompleksy? -- pzdr Jarek Czyżby właściciel francuskiego wynalazku? : Owszem A czyzby to wlasciciel niemieckiej techniki? : |
| Karolek
|
Posted: 15 Maj 2006 21:58:18 Chetnie poczytam w czym to stara jetta jest lepsza od prawie nowego puga
206, poza kosztami oczywiscie, ktore to w przypadku nowszego samochodu, znacznie bardziej zaawansowanego technologicznie musza byc wyzsze. Cichsza? Dynamiczniejsza? Mniej pali? Lepiej sie prowadzi? Bezpieczniejsza? Wygodniejsza? Spoko, nie o to chodzilo..... chcialem cie tylko podraznic i widac zlapales haczyk ; Przyokazji mam taki maly apel, aby wyluzowac troche z tymi francuzami, czy innymi helmutami...... to przeciez tylko auta, a podniecacie sie jakby ktos wam wlasna matke obrazal : Sam jezdze padlina, nie wyhwalam jej pod niebiosa bo to cud maszyna nie jest, ale ma dwie, albo i trzy podstawowe zalety, ktore biora gore, mianowicie jest zajebiscie tani w zakupie (obecnie wart pewnie z 1500zl), koszt napraw bardzo niski (kiedys w rowewr wiecej inwestowalem) no i najwazniejsza to pali bardzo malo ropy : Francuzy sa jakie sa i nie ma tu zabardzo nadczym dyskutowac......a juz napewno nie ma co porownywac 206 ze stara jetta : Karolek |
| JBart
|
Posted: 15 Maj 2006 22:10:29 Spoko, nie o to chodzilo..... chcialem cie tylko podraznic i widac
zlapales haczyk ; ;-) Mniej drazni mnie porownywanie francuskich z niemieckimi, ktore jest glupie bo wali do jednego wora auta drastycznie rozne; niz udowadnianie ze stary niemiecki bolid to super maszyna bo niemiecka, a nowy francuski maluch to bob, bo francuski i zle sie kola zdejmuje (ktore to w vw same zlaza z auta) Przyokazji mam taki maly apel, aby wyluzowac troche z tymi francuzami, czy
innymi helmutami...... to przeciez tylko auta, a podniecacie sie jakby ktos wam wlasna matke obrazal : dlatego wysmialem tenze (juz nie wiem ktory w historii pms ) elaborat o wszystkim i o niczym, choc moze faktycznie nie powinienem karmic trolla Sam jezdze padlina, nie wyhwalam jej pod niebiosa bo to cud maszyna nie
jest, ale ma dwie, albo i trzy podstawowe zalety, ktore biora gore, mianowicie jest zajebiscie tani w zakupie (obecnie wart pewnie z 1500zl), koszt napraw bardzo niski (kiedys w rowewr wiecej inwestowalem) no i najwazniejsza to pali bardzo malo ropy : Francuzy sa jakie sa i nie ma tu zabardzo nadczym dyskutowac......a juz napewno nie ma co porownywac 206 ze stara jetta : EOT |
| p0li
|
Posted: 15 Maj 2006 22:11:43 O-Dnia 15-05-2006 23:36:15 niejaki Pietrek_Kr napisał: Witaj,
bullshit straszny, spróbuj np. zdjąć piastę z półosi w mojej fieście 98r, każda marka ma swoje patenty, przypadłości i rozwiązania i jeżeli nie siedzi się w danej marce to można czasem cholery dostać zanim coś zwalczysz, moim kolejnym samochodem będzie auto francuskie (pewnie Xsara) a wiesz dlaczego? bo sie nim przejechałem! mam dość wozów drabiniastych made in germany, po he he - a nie chcesz się przejechać xm-em ?? wtedy xsara będzie wydawała ci się wozem drabiniastym :D i właśnie dlatego od ...nastu lat jeżdżę francuskimi wynalazkami z hydrozawieszeniem |
| gucio
|
Posted: 15 Maj 2006 23:27:38 Użytkownik "Mlody" oznajmił: W niedzielę zadzwoniła do mnie koleżanka że złapała gumę i nie może zdjąć
koła. (...) Przypomniało mi się że brat przerabiał kiedyś taki problem w Megance
swojej szefowej, zadzwoniłem do niego i spytałem jak zdjął. podejrzewam, że większe znaczenie miało to, że właścicielkami aut były kobiety niż to, że auta były francuskie. zresztą co ma wspólnego megane z 206? nic? jeśli ktoś przez dwa lata nie zdjął koła (choćby żeby wyważyć albo sprawdzić klocki) to niech się nie dziwi że mogą być problemy. |
| Jakub
|
Posted: 15 Maj 2006 23:34:02 Czyżby właściciel francuskiego wynalazku? : Owszem A czyzby to wlasciciel niemieckiej techniki? : -- Jarek A i owszem :) 2x VW i 1x Opel - i jakoś nie narzekam na dziwne rozwiązania lub samozapalające się rzeczy :) No ale tak jak ktoś tutaj napisał - trudno wszystkie auta wkładać do jednego worka - po prostu dużo się na tej grupie naczytałem o problemach z francuskimi autkami ... |
| J.F.
|
Posted: 15 Maj 2006 23:36:48 W cywilizowanych samochodach nawet moim baardzo leciwym i zmęczonym
paściu ktoś pomyślał przy projektowaniu i zastawał tam stożek, a do tego nie miałem
nigdy problemów ze zdjęciem przyrdzewiałego koła mimo że samochód ma 19 lat, w 16 letnim i 11 letnim też takowych problemów nie odnotowałem. Ale w fordzie i oplu tez jest szeroko. Jak nie masz kolpaka to rdzewieje :-) Już sobie wyobrażam jak musi być przyjemnie szarpać się z tym w nocy albo w
deszczu, ja robiłem to w dzień przy słońcu a i tak nie zaliczam tego do przyjemnych doznań. Kola sciagac nie umiesz. POluzowac, przejechac pare metrow, podniesc :-) Poza tym .. Francuzy i to z renault ten problem rozwiazali juz 40 lat temu. I to dosc radykalnie - zlikwidowali ten kawalek i otwor calkowicie. A o ilez sie przyspieszyl czas zmiany kola na deszczu, gdy przykrecalo go tylko 3 sruby :-) J. |
| Tomek Glowka
|
Posted: 15 Maj 2006 23:44:43 Użytkownik "Mlody" oznajmił:
W niedzielę zadzwoniła do mnie koleżanka że złapała gumę i nie może zdjąć koła. Przypomniało mi się że brat przerabiał kiedyś taki problem w Megance swojej szefowej, zadzwoniłem do niego i spytałem jak zdjął. jeśli ktoś przez dwa lata nie zdjął koła (choćby żeby wyważyć albo sprawdzić klocki) to niech się nie dziwi że mogą być problemy. Jeśli ktoś nie umie zdejmować kół, to nie ma co się dziwić, że ma problemy z francuskimi autami :P Sposób, bardzo prosty, opisywany był na grupie tyyyle razy :D że aż się sam nauczyłem. Ale łatwiej walnąć tytuł wątku równie idiotyczny jak pomysł z gięciem śrubokrętu, zamiast uprzejmie zapytać, jak sobie z tym łatwiej poradzić. pozdrawiam, tomek |
| gucio
|
Posted: 15 Maj 2006 23:48:40 Użytkownik "Jakub" oznajmił: Czyżby właściciel francuskiego wynalazku? :
Owszem A czyzby to wlasciciel niemieckiej techniki? : -- Jarek A i owszem :) 2x VW i 1x Opel - i jakoś nie narzekam na dziwne rozwiązania jak włączasz oświetlenie wnętrza w Oplu? ;) lub samozapalające się rzeczy :)
osobiście widziałem dwa auta, które zapaliły się na parkingu oba to VW golfy a palą się ponoć pugi 307 z konkretnym silnikiem, a nie "auta francuskie" |
| Pilu
|
Posted: 16 Maj 2006 00:21:54 jeśli ktoś przez dwa lata nie zdjął koła (choćby żeby wyważyć albo
sprawdzić klocki) to niech się nie dziwi że mogą być problemy. Zmieniam koła sezonowo i po zimie w mojej starlecie dwa przednie koła też nie chciały zejść, więc gdzie tu jeszcze 2 lata :) . Popuściłem śruby, koło na ziemię i ruszanie kierownicą - w ten sposób chyba się zawsze da "rozruszać" zastygłe stożki. Pilu |
| Mlody
|
Posted: 16 Maj 2006 06:18:04 Użytkownik "Mlody" oznajmił:
podejrzewam, że większe znaczenie miało to, że właścicielkami aut były kobiety niż to, że auta były francuskie. zresztą co ma wspólnego megane z 206? nic? jeśli ktoś przez dwa lata nie zdjął koła (choćby żeby wyważyć albo sprawdzić klocki) to niech się nie dziwi że mogą być problemy. Oba auta serwisowane w ASO. Tam chyba powinni wiedzieć kiedy i po co zdjąć koło. Pozdrawiam! |
| Waldek Godel
|
Posted: 16 Maj 2006 06:13:09 Ja nigdy koła w takim "wynalazku" nie musiałem sam zdejmować ;-)
Ale.. jako (jeszcze) właściciel Megane II powiem ci że w tym autku jest na prawdę wiele takich ciekawych "patentów". Po prostu Renaultowi z każdym rokiem bije na dekiel coraz bardziej. Spróbuj zmienić żarówkę w przednich reflektorach w Modusie. Lub w rdzennie japońskim Nissanie Note :-) |
| Waldek Godel
|
Posted: 16 Maj 2006 06:15:24 Jeśli ktoś nie umie zdejmować kół, to nie ma co się dziwić, że
ma problemy z francuskimi autami :P Jak ktoś nie umie zdejmować kół, to jeździ do mechanika, choćby, żeby sprawdzić stan klocków i zmienić koła na zimowe/letnie. W przeciwnym przypadku masz właśnie takie atrakcje. Kraj produkcji auta nie ma żadnego znaczenia w tym przypadku. |
| Mlody
|
Posted: 16 Maj 2006 06:23:13 Przypomniało mi się że brat przerabiał kiedyś taki problem w Megance
swojej szefowej, zadzwoniłem do niego i spytałem jak zdjął. jeśli ktoś przez dwa lata nie zdjął koła (choćby żeby wyważyć albo sprawdzić klocki) to niech się nie dziwi że mogą być problemy. Jeśli ktoś nie umie zdejmować kół, to nie ma co się dziwić, że
ma problemy z francuskimi autami :P No patrz, w niemieckich umiem zdjąc, w polskich umiem, we włoskich u miem. A we francuskich nie, to co to za specjalna szkoła zdejmowania koła z fancuza? Wziąć butelkę z benzyną i podpalić? ;) Sposób, bardzo prosty, opisywany był na grupie tyyyle razy :D że aż
się sam nauczyłem. Jeżeli chodzi Ci o opuszczenie samochodu z lewarka, podłożenie pod niego koła, zaciągnięcie ręcznego i szarpanie w miejcu w tył i w przód to też to przerabiałem. Ale łatwiej walnąć tytuł wątku równie idiotyczny jak pomysł z
gięciem śrubokrętu, Poradziłem sobie tym co miałem pod ręką. zamiast uprzejmie zapytać, jak sobie z tym
łatwiej poradzić. Wracać 20 km do domku i kazać koleżance która i tak jest już spóźniona, czekać aż spytam na grupie albo wygrzebie w archiwum? Zastanów się czasem zanim coś napiszesz. Pozdrawiam! |
| Mlody
|
Posted: 16 Maj 2006 06:23:56 Zmieniam koła sezonowo i po zimie w mojej starlecie dwa przednie koła też
nie chciały zejść, więc gdzie tu jeszcze 2 lata :) . Popuściłem śruby, koło na ziemię i ruszanie kierownicą - w ten sposób chyba się zawsze da "rozruszać" zastygłe stożki. A jak się tylne zapieką? Pozdrawiam! |
| Mlody
|
Posted: 16 Maj 2006 06:26:45 Kola sciagac nie umiesz. POluzowac, przejechac pare metrow, podniesc
:-) Probowałem nawet zaciąhgnąć ręczny i szarpać w tył i w przód, nic nie dawało. Pozdrawiam! |
| Mlody
|
Posted: 16 Maj 2006 06:28:37 Jeśli ktoś nie umie zdejmować kół, to nie ma co się dziwić, że
ma problemy z francuskimi autami :P Jak ktoś nie umie zdejmować kół, No patrz, jakoś w żadnym innym przypadku nie miałem problemów ze zdjęciem koła. A tu nagle się okazjue że nie umiem. No faktycznie, może ja sie lepiej do tych francuskich wynalazków nie zbliżam skoro tam nawet koło się odkręca inaczej. Pozdrawiam! |
| Mlody
|
Posted: 16 Maj 2006 06:30:53 <cut
biedaku ty..... cale szczescie nie bedziesz mial takich problemow, bo w zyciu nie bedziesz mial 2 letniego wozka... 2 letnie może będę miał. Ale na pewno nie francuskie. A co do całości Twojej twórczości na grupie, a generalnie to chamstwa i prostawctwa: http://www.plonk.bocznica.org/ Pozdrawiam! |
| Ig
|
Posted: 16 Maj 2006 06:34:15 wzruszajacy tekst.
leczysz kompleksy? -- pzdr Jarek I co sie chlopaq czepiasz?, gosc napisal, a ja sie przynjaniej czegos dowiedzialem, pewnie tez bym sie szarpal, a koncu to 21 wiek mamy a rozwiazania w nowych autach sa czasem conajmniej dziwne.... Ig |
| Waldek Godel
|
Posted: 16 Maj 2006 06:33:00 No patrz, jakoś w żadnym innym przypadku nie miałem problemów ze zdjęciem
koła. A tu nagle się okazjue że nie umiem. No faktycznie, może ja sie lepiej do tych francuskich wynalazków nie zbliżam skoro tam nawet koło się odkręca inaczej. Jak ci się nawet nie chce przeczytać na co odpowiadałem i co napisałem, to idź sobie lepiej pogadaj z Chuckiem Płaszczycą, będziecie do siebie pasowali. On też jest zwolennikiem wyższości niemieckiego auta nad wszystkim. Pa... |
| Piotrek
|
Posted: 16 Maj 2006 06:46:26 a to nie jest troche tak ze stan felg ma tez znaczenie?? bo ja np w swoim przez dwa lata nie mialem zadnego problemu ze zdejmowaniem kol, odkrecalem sruby i spadalo samo:) az pewnego pieknego dnia w zimie pozapiekaly mi sie zaciski z tylu(dziurawe uszczelki przy tloczku i brak czasu na wymiane, przyszla zima i caly syf tam wlazl), zanim tego nie zmienilem to nie ukrywam ze felgi potrafily sie zagrzac, a do tego mokro, sol felgi skorodowaly troche i sie zaczelo. klopot ze zdjeciem kol jak robilem zaciski, dobrze ze naped na tyl to moglem ostro po gazie dac i jakos puscily, zrobilem mysle sobie no to juz jest spokoj. jaki bylem zdziwiony jak 2 mies pozniej zmienialem opony na letnie, znowu to samo jak nie gorzej. myslalem ze sie wsciekne, teraz mam letnie na innych felgach. ale te zimowe to musze odczyscic i pomalowac bo nie chce pozniej miec problemow jak zlapie gume:) pomijam juz skorodowane felgi w 2 letnim pugu:D |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.628 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|