samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

legalna jazda bez prawa jazdy.

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / legalna jazda bez prawa jazdy.
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Dysiek

Posted: 17 Maj 2006 13:19:55



Ciekawe czy pionierzy motoryzacji tez musieli wyrabiać prawo jazdy,
albo Bracia Wright licencje pilota :)


Nie, ale bylo prawo mowiace o tym, ze przed automobilem w odleglosci chyba
50 metrow ma isc gosc z flaga i oznajmiac, ze jedzie pojazd. :)

Dysiek






neelix

Posted: 17 Maj 2006 13:21:53




Po własnym podwórku.

Jak to, to po polnej drodze za miastem tez nie wolno bez prawka?

Ustawa "Prawo o ruchu drogowym" działa na drogach publicznych i w
strefach
zamieszkania. Jeżeli miało by wystąpić zagrożenie bezpieczeństwa ruchu
to

działa również na drogach niepublicznych. Nawet jak wyjeżdzasz z pola na
drogę to następuje włączanie się do ruchu. A co będzie jak polną drogą
będzie jechał pojazd, a Ty nie posiadasz umiejętności i uprawnień ?

Umiejętności na pewno posiada skoro nie boi się wsiąść do samochodu na
miejsce kierowcy - to chyba oczywiste.

W tym przypadku nie posiada wystarczających umiejętności.

Ciekawe czy pionierzy motoryzacji tez musieli wyrabiać prawo jazdy,
albo Bracia Wright licencje pilota :)

Kiedy to było :-)

Wszystkie te państwowe uprawnienia to jedna wielka BZDURA. Widziałem na
kursie wiele osób, które nie tyle chciały i miały potrzebe jeździć a miały
po prostu potrzebie mieć prawko. ONE na egzaminie pytały się i nie bardzo
rozumiały jak startować na wzniesieniu!!!
A jak przypadkiem takie coś dostanie uprawnienia do kierowania pojazdem
już

oficjalnie?!

Ty wiesz co było by bez minimum szkolenia i bez uprawnień ? Wolna
amerykanka, jak wśród większości rowerzystów. Jazda po chodniku, po pasach,
lewą stroną, bez oświetlenia itp. Tragedia.

Ustawa jest nieco bzdurna, wiele rzeczy powinna po prostu zalecać a nie
narzucać. A może po prostu jest to ustawa z pakietu o łataniu dziury
budżetowej.

Może, bo bzdurna jest.





vneb

Posted: 17 Maj 2006 13:21:49




Tak? A na wlasnym zamknietym placu tez nie moge? Jak mnie sprawdza,
skoro to moj zamkniety plac (np trawnik pod domem) a ja ich nie
wpuszcze do domu (na podworko), bo nie musze?

Stworzą wydumaną ustawę,

Na wydumana ustawe to moga najwyzej pocalowac mnie tam gdzie ja moge im
skoczyc ;p

vneb




Staszek Sosenko

Posted: 17 Maj 2006 13:43:53





A żebyś wiedział że pod okiem dobrego nauczyciela wyrobi. Trening czyni
mistrza :D Ja miałem 11 lat jak z tatą po takich drogach uczyłem się

ja miałem 10 lat jak zacząłem :) też nie miałem problemu na kursie :)


Zaraz, zaraz, 10 lat i potrafiłeś kierować SAM? (tzn. obsługiwać wszystkie
pedały i skrzynię biegów) Jeśli tak to tylko pogratulować :P Ja u ojca na
kolanach to już w wieku 6 lat jeździłem, a samemu pierwszy raz kierowałem
jak miałem 12 lat :)




Kudłaty

Posted: 17 Maj 2006 13:44:44




Na wydumana ustawe to moga najwyzej pocalowac mnie tam gdzie ja moge im
skoczyc ;p

Interesująca konstrukcja :)

W każdym razie prawo w polsce jest debilsko-idiotyczne. W sumie znam wiele
osób co jeździły bez prawka... kursy potem robili bez problemu. Wychodzili
zapewne z założenia, że skoro umieją jeździć to jeżdzą. Nie bali się bo
UMIEJĄ. Wiedza nie pochodzi z rozdawania papierków, zgód i.t.d.

W pewien sposób jest to przerażający tok rozumowania, że jak ktoś ma prawko
to umie jeździć! Głownie dlatego powstały ubezpieczenia... na takie
ewentualności :)

Pozdrawiam,

vneb





neelix

Posted: 17 Maj 2006 13:47:03





Nie jest drogą publiczną:
Art. 8.1.
Czego art 8 ?

Ustawy ;P

Patrz, nie pomyślałem, że to jakaś ustawa. Jak ja kocham takie odpowiedzi.
Są takie treściwe. ;-P

neelix





neelix

Posted: 17 Maj 2006 14:01:29





Na wydumana ustawe to moga najwyzej pocalowac mnie tam gdzie ja moge im
skoczyc ;p

Interesująca konstrukcja :)

To wymysł chyba jakiegoś Golasa. :-)

W każdym razie prawo w polsce jest debilsko-idiotyczne. W sumie znam wiele
osób co jeździły bez prawka... kursy potem robili bez problemu. Wychodzili
zapewne z założenia, że skoro umieją jeździć to jeżdzą. Nie bali się bo
UMIEJĄ. Wiedza nie pochodzi z rozdawania papierków, zgód i.t.d.

Ale papierek jest przynajmniej zapewnieniem, że posiadacz papierka jakąś
wiedzę posiada, bo komuś może się tylko wydawać, że posiada. Papierek
dostaje się po egzaminie z owej wiedzy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by
posiadający wiedzę sprawdził ją i potwierdził na egzaminie.


W pewien sposób jest to przerażający tok rozumowania, że jak ktoś ma
prawko

to umie jeździć!

Niestety. Miszcze to głównie młodzi kierowcy no i ci, którzy długo
dorastają. Oni to dopiero umiom jeździć ;-)

Głownie dlatego powstały ubezpieczenia... na takie
ewentualności :)

Powstały.

neelix





neelix

Posted: 17 Maj 2006 14:03:42





Nie jest drogą publiczną:
Czego art 8 ?
Ustawy ;P
Jak ja kocham takie odpowiedzi. Są takie treściwe. ;-P

A o czym mowa? O drogach publicznych? To zgadnij jaki jest tytuł ustawy ;P

Chyba uda się zgadnąć ;-P

neelix





Mateusz Mirski

Posted: 17 Maj 2006 14:39:00




A żebyś wiedział że pod okiem dobrego nauczyciela wyrobi. Trening czyni
mistrza :D Ja miałem 11 lat jak z tatą po takich drogach uczyłem się
jeździć, i dzięki temu zapewne, nie miałem problemu na kursie i egzaminie.


Miałem 18 lat jak zacząłem kurs (prezent na urodziny), wcześniej nigdy
nie siedziałem za kierownicą. Kurs trwał chyba 20h, czy jakoś podobnie,
potem egzamin i za pierwszym razem.
Jedyne ułatwienie, to trochę jeździłem po ulicach rowerem, wiec miałem
mniej więcej opanowane rozglądanie się do około głowy i przewidywanie
zachować innych kierowców (na ile się da przewidzieć).





Jarek Andrzejewski

Posted: 17 Maj 2006 18:56:04




mechanicznych, i jest to podciagniete po stwarzanie niebezpieczeństwa.

to trzeba udowodnić. KD mówi, że poza drogami publicznymi się go nie
stosuje, chyba, że miałoby to zapobiec niebezpieczeństwu. No to
policjant musiałby wykazać, że sam fakt nieposiadania uprawnień takie
niebezpieczeństwo stwarza (bo zakładam oczywiście, że inne przepisy
nie byłyby naruszone).



Jarek Andrzejewski

Posted: 17 Maj 2006 18:57:01




czyli poprostu nie ma uprawnień wiec stwarza niebezpieczeństwo

śmiała teza. Masz coś na dowód tejże?



Jarek Andrzejewski

Posted: 17 Maj 2006 18:57:53




drogę to następuje włączanie się do ruchu. A co będzie jak polną drogą
będzie jechał pojazd, a Ty nie posiadasz umiejętności i uprawnień ?

zatrzymam się?



Jarek Andrzejewski

Posted: 17 Maj 2006 18:59:41




Jak to, to po polnej drodze za miastem tez nie wolno bez prawka?

nie. To nadal droga publiczna

Znasz wszystkie drogi polne w naszym kraju i jesteś tego pewien? A na
jakiej podstawie uznajesz, że "coś z koleinami" w całości położone na
prywatnej ziemi jest drogą publiczną?



Jarek Andrzejewski

Posted: 17 Maj 2006 19:00:29





Zależy czyj las ;) są i gminne i nadleśnictw

i prywatne.




bim_bom

Posted: 17 Maj 2006 19:32:15




Są. Drogi niepubliczne. Definicji nie pamiętam, ale z pewnością google Ci
pomogą.


nie ma, wszędzie musisz miec uprawnienia do obsługi pojazdów

mechanicznych, i jest to podciagniete po stwarzanie niebezpieczeństwa.

Jeśli jazda bez uprawnień jest toższama z (wg. ustawy) "stwarzaniem
niebezpieczeństwa", to po co ustawodawca "rozdzielił" te dwie sprawy - jazdę
na drogach publicznych i poza nimi? Gdyby było tak, jak piszesz, nie by nie
rozdzielali tego na dwa różne przypadki.






Waldek Godel

Posted: 17 Maj 2006 19:31:37




2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza
drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia
bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

czyli poprostu nie ma uprawnień wiec stwarza niebezpieczeństwo

Pierw musieliby istnieć inni uczestnicy. Więc na pustej drodze, albo
prywatnym ZAMKNIĘTYM terenie nie ma możliwości zastosowania tego paragrafu.




neelix

Posted: 18 Maj 2006 10:05:09





drogę to następuje włączanie się do ruchu. A co będzie jak polną drogą
będzie jechał pojazd, a Ty nie posiadasz umiejętności i uprawnień ?

zatrzymam się?

Jesteś pewien ?
"Chodzi mi o "wyrobienie sprawności" kierowanie , zmiana biegów
zatrzymywanie itd."

neelix





Desoft

Posted: 18 Maj 2006 11:34:35




Takie rzeczy powinni cię nauczyć na kursie, jeśli cię nie nauczą to weź
dodatkowe godziny, jeśli te nie pomogą to następne aż do skutku.
"Sprawności" nie wyrobisz na polnej dróżce.



A żebyś wiedział że pod okiem dobrego nauczyciela wyrobi. Trening czyni
mistrza :D Ja miałem 11 lat jak z tatą po takich drogach uczyłem się
jeździć, i dzięki temu zapewne, nie miałem problemu na kursie i egzaminie.

Prawda, na kursie nie uczą jeździć.
Ja "wypożyczałem" sobie plac manewrowy.

Desoft







vneb

Posted: 19 Maj 2006 18:48:12




Na wydumana ustawe to moga najwyzej pocalowac mnie tam gdzie ja
moge im skoczyc ;p

Interesująca konstrukcja :)

To wymysł chyba jakiegoś Golasa. :-)


- powiedz panu gdzie oni moga mnie skoczyc?
- oni moga Panu majstrowi skoczyc tam, gdzie Pan majster moze ich w dupe
pocalowac

vneb




neelix

Posted: 20 Maj 2006 12:45:47





Na wydumana ustawe to moga najwyzej pocalowac mnie tam gdzie ja
moge im skoczyc ;p

Interesująca konstrukcja :)

To wymysł chyba jakiegoś Golasa. :-)


- powiedz panu gdzie oni moga mnie skoczyc?
- oni moga Panu majstrowi skoczyc tam, gdzie Pan majster moze ich w dupe
pocalowac

A nie mówiłem ? :-)





Jarek Andrzejewski

Posted: 22 Maj 2006 14:59:15




drogę to następuje włączanie się do ruchu. A co będzie jak polną drogą
będzie jechał pojazd, a Ty nie posiadasz umiejętności i uprawnień ?

zatrzymam się?

Jesteś pewien ?
"Chodzi mi o "wyrobienie sprawności" kierowanie , zmiana biegów
zatrzymywanie itd."

nie sądzisz chyba, że zatrzymanie z niedużej prędkości na polnej
drodze przekracza możliwości adepta nawet pierwszy raz siedzącego za
kółkiem?



neelix

Posted: 22 Maj 2006 16:40:54





drogę to następuje włączanie się do ruchu. A co będzie jak polną drogą
będzie jechał pojazd, a Ty nie posiadasz umiejętności i uprawnień ?

zatrzymam się?

Jesteś pewien ?
"Chodzi mi o "wyrobienie sprawności" kierowanie , zmiana biegów
zatrzymywanie itd."

nie sądzisz chyba, że zatrzymanie z niedużej prędkości na polnej
drodze przekracza możliwości adepta nawet pierwszy raz siedzącego za
kółkiem?

Nie jest to takie pewne. Wprawdzie brat był młodszy, ale też był przekonany,
że umie jeździć i zapewniał mnie o tym. Dałem mu się przejechać i tylko
cudem nie przywalił w drzewo na pustej drodze.





Jarek Andrzejewski

Posted: 22 Maj 2006 16:56:53




nie sądzisz chyba, że zatrzymanie z niedużej prędkości na polnej
drodze przekracza możliwości adepta nawet pierwszy raz siedzącego za
kółkiem?

Nie jest to takie pewne. Wprawdzie brat był młodszy, ale też był przekonany,
że umie jeździć i zapewniał mnie o tym. Dałem mu się przejechać i tylko
cudem nie przywalił w drzewo na pustej drodze.

Nie znam Twojego brata, więc nie będę starał się wnioskować o jego
zdolnościach :-), ale ja na pierwszej jeździe wyjechałem na ulicę i
wróciłem całym autem.

Ale można rozważyć radę dla przyszłych kierowców: wybierajcie polne
drogi bez rowów, głazów i drzew :-)



Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 17:50:51




Ale można rozważyć radę dla przyszłych kierowców: wybierajcie polne
drogi bez rowów, głazów i drzew :-)

no i oczywiście nie ufajcie drogom za znakiem D-4a szczególnie na
przedłużeniu ul. kieleckiej w Jędrzejowie.




neelix

Posted: 23 Maj 2006 09:48:57





nie sądzisz chyba, że zatrzymanie z niedużej prędkości na polnej
drodze przekracza możliwości adepta nawet pierwszy raz siedzącego za
kółkiem?

Nie jest to takie pewne. Wprawdzie brat był młodszy, ale też był
przekonany,
że umie jeździć i zapewniał mnie o tym. Dałem mu się przejechać i tylko
cudem nie przywalił w drzewo na pustej drodze.

Nie znam Twojego brata, więc nie będę starał się wnioskować o jego
zdolnościach :-), ale ja na pierwszej jeździe wyjechałem na ulicę i
wróciłem całym autem.


Brat miał z 15 lat, ale był do pewnego momentu przekonujący. Ojciec mu dawał
jeździć. :-)


Ale można rozważyć radę dla przyszłych kierowców: wybierajcie polne
drogi bez rowów, głazów i drzew :-)

I najlepiej innych pojazdów. :-)

neelix





<< . 1 . 2 .
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.756 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 12
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 104 [9 Sty 2009 12:36:07]
Odwiedzający - 104 / + - 0
Śmieszne filmiki cukierki Deski podłogowe Torrent Linki Rapidshare Zaopatrzenie firm Warszawa