samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Oznakowanie drogi

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Oznakowanie drogi
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
J.F.

Posted: 22 Maj 2006 00:21:41



D-4a, nie oznacza tego, że na środku drogi jest przeszkoda.
A tylko, że jedyny wyjazd z tego miejsca to ten wjazd.

Ale jednak oznacza ze droga sie kiedys skonczy.
I znow trzeba dostosowac predkosc do warunkow :-)

J.





J.F.

Posted: 22 Maj 2006 00:42:10



Ależ ja rozumiem. Stał znak, Ty wjechałeś w drogę za nim i się po
kilometrze nagle zdziwiłeś, że nie ma przejazdu, pomimo, że znak
informował o tym fakcie.

Dobra, po prostu daj mi opis tego znaku w przepisach.
Dla mnie ten znak znaczył dokładnie to co napisałem - że droga ma JEDEN
wyjazd, a nie to, że jest uszkodzona, czy jest tam mordor...
INFORMACJA a nie ostrzeżenie czy zakaz. INFORMACJA, że ulica NIE ma innego
wyjazdu.
Coś takiego
dom1 dom2 dom3
(miasto)---------------------|
* - D-4a.

No to przeciez jakbys jechal to bys sie wp* w ta kreske na koncu :-)

Co za roznica - kreska czy kamienie :-)

J.





Robert J.

Posted: 22 Maj 2006 07:17:20



niemasz w tym watku ani jednego zwolennika, wogole masz malo zwolennikow.
chyba nelix:)

Oni działają w innych branżach :-). Neelix w oświetleniu, a Kudłaty w
ubezpieczeniach ;-)))







Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 08:54:04



Wczoraj to mało policjanta nie pobiłem jak mnie zatrzymali do kontroli
drogowej w drugiej miejscowości. Z resztą jak się na niego nakrzyczało,
to
w końcu zrozumiał dlaczego dostaje opierdol za współkumpli. I mogłem
jechać
w spokoju dalej.
jak bys go pobil to bys mogl dostac do 10 lat za czynna napasc na

funkcjonariusza.
kiedy zrozumiesz ze jestes malutki i nie stoisz ponad prawem, krzyczec to
mozesz na grupie:)
dlaczego go nie pobiles?? wystraszyles sie?? :)

Właśnie te kilka lat odsiadki mnie wystraszyło. Plus nakrzyczenia na tego
policjanta był taki - że mimo przekroczenia szybkości w obszarze
zabudowanym nie wystawił mi żadnego mandatu tylko zrozumiał w czym rzecz.
Żadko to się zdarza u nich takie logiczne myślenie.

Pozdrawiam,



Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 08:56:08



D-4a, nie oznacza tego, że na środku drogi jest przeszkoda.
A tylko, że jedyny wyjazd z tego miejsca to ten wjazd.
Ale jednak oznacza ze droga sie kiedys skonczy.

I znow trzeba dostosowac predkosc do warunkow :-)

Właśnie dlatego mam uszkodzenie jednej feligi, obrysówki i prawy przód
maskownicy zderzaka właściwego.

Dobra fajna przygoda była i tyle.
Nieco straszne, ale będzie co w przyszłości dzieciakom opowiadać.

J.




Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 09:04:52



Ja mówie wszystko - pisałem, że byłem w sądzie i na razie było tzw.
rozpoznanie pani z łańcuchem upierała się aby mówić do niej per "wysoki
sądzie" i pytała się czy chce zapłacić mandat czy też ma być to na
rozprawie dalej.
tutaj wychodzi juz twoje prostactwo. naprawde zachowujesz sie jak dziecko.


Czemu prostactwo?

Może to ty masz podejście takie, że jak by cie szef poprosił o zrobienie mu
dobrze bo w przeciwnym razie ciebie wypierdoli (ale z pracy) to byś zaczął
klękać...
Moje podejście jest zupełnie inne - lubie ryzyko i nie boję się wyrażać
własnego zdania. Niestety nie jest to popularne w narodzie co na własne
życzenie traci niepodległość - i nie umie odróżnić współpracy gospodarczej
ze wschodem czy zachodem od oddania im państwa. (bo skoro mogą stanowić na
danym obszarze prawo - to znaczy, że są władcami/właścicielami tego
terenu).

ja niewiem, ty sie na sile dowartosciowac musisz?? sorry ale ona jest
sedzia i zwracac sie do niej trzeba pew wysoki sadzie czy ci sie to podoba
czy nie.

Tak, tak... tyle, że jeżeli ona chce się zapytać czy chcę prowadzić sprawę
czy zapłacić - to może po prostu do mnie zadzwonić i zapytać. Mamy XXI
wiek, telefony istnieją. Mało tego, jeżeli telefon jest za mało
autorytatywny dla niej może wysłać posłańca z zapytaniem lub dzielnicowego.

W przeciwnym razie zaczyna to przypominać cyrk i zabawe. I tego właśnie ja
się nie boję powiedzieć... a dla was to normalne.

jak bys zgrywal twardziela to bys dostal kare i bys musial
zaplacic. mowilem juz kiedys ze mocny to ty w jestes na grupie, ale gdzie
indziej to juz malutki:)

Nie gram twardziela - po prostu mogę wypowiedzieć własne zdanie w danej
sytuacji. Nawet nie bałem się powiedzieć NIE w referendum.

Powiedziałem, że wchodzę w tą zabawe.. troszkę się na to
obruszyła, bo nie rozumaiła jakiej zabawie. Potem przy kolejnym słowie
zabawa, powiedziała, że jak nie przestanę tak mówić to mi dowali kare
porządkową odpowiedziałem: "a to, to juz jest terroryzm". Zamilkła ona,
prokutator i ta sekretarka co siedzi przy tej babie.

a to juz bajki piszesz:)

Zapraszam na sprawe to się przekonamy. Zaraz powiesz, że nie masz czasu czy
coś... albo, że z Lublina nie jesteś.

dosal bys kare jak nic za takie gadki :) i napewno nikt sie ciebie nie
wystraszyl, jesli juz to ktos odpuscil.
znasz takie powiedznie ze madry glupiemu ustepuje??

Mądry głupiemu ustępuje i dlatego ten świat tak wygląda :)




Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 09:24:58



J. przecież ja mam kase, nie potrzebuje ubezpieczenia wciskanego mi na
siłe.

No to sie ciesz, ale sa tez przypadki gdy auto drozsze i bardziej
rozbite .. i na kredyt ..

Tak, wiem... ale drogowcy postawili znak D-4a, a za nim może być mordor i
brak jakichkolwiek oznaczeń.

Ale też nie jest tak, że komuś jakąś kase ot tak podaruje.

Ciekawe czy takich dwoch nie uwaza tak samo.
A odsetki rosna :-)

No to mi powiedz jak mam zapłaci?! Mam się przyznać do wypadku który nie
jest z mojej winy? Skoro to nie ja jestem ubezpieczony tylko samochód jako
OBIEKT który strary wyżądził - to tamci powinni dostać kase z automatu...

Skoro taka a nie inna jest procedura i nie ja bezpośrednio odpowiadam za jej
czas to nie mogę być obarczony jakimikolwiek odsetkami.

J.




Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 09:40:34



niemasz w tym watku ani jednego zwolennika, wogole masz malo zwolennikow.
chyba nelix:)

Oni działają w innych branżach :-). Neelix w oświetleniu, a Kudłaty w
ubezpieczeniach ;-)))

Tyle, że nie pamiętam jakie neelix ma zdanie na temat ubezpieczeń i przymusu
ubezpieczeń.

Pozdrawiam,



Robert J.

Posted: 22 Maj 2006 12:45:10



Plus nakrzyczenia na tego
policjanta był taki - że mimo przekroczenia szybkości w obszarze
zabudowanym nie wystawił mi żadnego mandatu

Ty to normalnie jesteś Chuck Norris :-). Rozbijasz innym fury i oni nie
dostają odszkodowań, krzyczysz na gliniarzy, a ci odstępują od czynności
służbowych.... Normalnie Ciebie to strach się bać :-))).


tylko zrozumiał w czym rzecz.

Czyt. "zrozumiał że z Kudłatym nie należy zadzierać" ;-))






Robert J.

Posted: 22 Maj 2006 12:47:40



Czemu prostactwo?

To żart czy głupota?


Moje podejście jest zupełnie inne - lubie ryzyko i nie boję się wyrażać
własnego zdania.

Zwłaszcza na grupie, gdzie jesteś anonimowy. Szkoda że nie można tego
zweryfikować w realu....







Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 15:27:56



Plus nakrzyczenia na tego
policjanta był taki - że mimo przekroczenia szybkości w obszarze
zabudowanym nie wystawił mi żadnego mandatu

Ty to normalnie jesteś Chuck Norris :-). Rozbijasz innym fury i oni nie
dostają odszkodowań, krzyczysz na gliniarzy, a ci odstępują od czynności
służbowych.... Normalnie Ciebie to strach się bać :-))).

A w skarbowym nie czekałem w kolejce aby złożyć zeznanie podatkowe za
poprzedni rok. Sprawa załatwiona w minute bez kolejki...

Dzięki, za uznanie.

tylko zrozumiał w czym rzecz.

Czyt. "zrozumiał że z Kudłatym nie należy zadzierać" ;-))

To nie tak. Nie jestem wielkim karkiem, jestem zwykłym człowiekiem
(z wyglądu zewnętrznego) nawet nie jestem przesadnie silny - ale jak trzeba
to w złości potrafie kogoś uderzyć, gorzej jak po uderzeniu okazuje się że
siły nie starcza :

Pozdrawiam,



Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 15:29:30



Czemu prostactwo?

To żart czy głupota?
Moje podejście jest zupełnie inne - lubie ryzyko i nie boję się wyrażać
własnego zdania.
Zwłaszcza na grupie, gdzie jesteś anonimowy. Szkoda że nie można tego

zweryfikować w realu....

Można, można... z resztą licze na to, że kiedyś się spoktamy w jakimś
większym kręgu i pogadamy na żywo. Z resztą jakieś zjazdy juz były.

Pozdrawiam,



piotrek

Posted: 22 Maj 2006 15:33:39



I podkreślam, że nie jest to kwestia KASY jako sprawa zasadnicza a
faktycznego bezpieczeństwa. Jak sie ludzi przymusowo ubezpiecza to na
drogach jest MNIEJ BEZPIECZNIE - bo każdy olewa, bo przecież
ubezpieczyciel
zapłaci...

no tutaj grubo przesadziles. nie znam ani jednej osoby ktora jezdzi mniej

ostroznie bo ma ubezpieczenie:)
co ci po tym ze ty jedziesz ostroznie jak w ciebie wjedzie zoltodziub. teraz
spisujesz oswiadczenie idziesz z tym do ubezpieczyciela, robisz wycene
odbierasz kase. albo dajesz samochod do ASO i oni sie martwia.
a tak to wjedzie ci ktos i masz problem, czy ma kase czy nie, czy pracuje
czy nie itd itp.
jak ktos ma znizki za bezszkodowosc to go to tez zaboli jak mu je
pomniejsza, pozatym majac samo OC a tylko to jest obowiazkowe musi pokryc
koszty naprawy swojego samochodu z wlasnej kieszeni. wiec nierozumiem tego
ze olewa bezpieczna jazde.

jesli ktos dopatrzy sie ich winy to kase dostaniesz, jak by nie byli
ubezpieczeni bylo by gorzej.

Czy brak ubezpieczenia umniejsza wine?!
Czy brak ubezpieczenia zakazuje wynagrodzenia straty?


nie i nie.
ale wez pod uwage ze jest cos takiego jak zdazenia losowe. zwali sie drzewo
na droge i ktos w to wjedzie.
wtedy po bojach w sadzie dostal bys pewnie kase ale ta kasa poszla by z kasy
tej firmy, pomniejszylo by to jej srodki finansowe. doszlo by do absurdu ze
wiekszosc kasy idzie na wyplaty z tytulu roszczen, a tak to maja
ubezpieczenie(dobrowolne) placa jakas tam czesc kasy na skladki i tyle.
reszta kasy jest do ich dyspozycji i niema niebezpieczenstwa ze nagle
wyjdzie im kasa bo Kudłaty wjechal w slepa droge i po kilometrze jazdy
wyladowal na haldzie kamieni.

Super - a co to za firma?

Bo jak państwowa - to tam tak się robi dla znajomków i rodziny za nasze
pieniądze... i z tym należałoby walczyć.

Jak prywatna firma - no to to rodzina szefa i szef może z własnej kasy
robić
cokolwiek mu się zachce. Może nawet opłacać nieroba. Zawsze możesz zmienić
firmę aby na to nie patrzeć.


prywatna i pewnie ze moze robic co jej sie podoba, nie zmienia to faktu ze
moze to wkurzac inne osoby.
prace tez mozna zmienic, ale to byl przyklad tego co mnie wkurza jesli
chodzi o czyjes zarobki. a bynajmniej nie zazdroszcze nikomu lepszej kasy bo
jest dobry w tym co robi albo jest pracowity.

No to teraz jeszcze poczytaj sobie górny akapit i moje wypowiedzi na temat
ubezpieczeń to zrozumiesz dlaczego ich nie lubie.


przeczytalem i sie z tym nie zgadzam

I jeżeli ktoś uparcie twierdzi, że za D-4a w każdej opisanej sytuacji jest
mordor no to widocznie tak jest. Nie wiedziałem tego - przyjmuje do
wiadomości i dziekuję za informacje. To, że czasem ostrzej reaguje czy
uznaję to za coś bez sensu po prostu wynika z mojego charakteru.
Tysiące rzeczy jest w polsce bez sensu. Chciałbym aby było z sensem, ale
też
pytam się o stan faktyczny.

sa bez sensu jak wszedzie, nie tylko w polsce.
co ciekawe mozna te rzeczy zmieniac, mozolnie to idzie ale sie da.
ale trzeba do tego podchodzic rozsadnie i inteligentnie a nie rzucajac
kurwami na lewo i prawo.
pyskowanie do niczego nie prowadzi. jak mnie o 3:20 w nocy zlapali w olkuszu
na ograniczeniu do 40 km/h (jechalem 76 km/h, roboty drogowe na 8 km :) to
ostatnia mysla jaka mi przyszla do glowy to wydzieranie sie na policjanta
dlaczego tam stoi:) wiem ze bez sensu ale mial takie prawo. dzieki normalnej
rozmowie dostalem mniejszy mandat a na przyszlosc kupilem sobie CB.
jak innym razem dostalem mandat za niezapiete pasy bo pojechalem po
znajomego 2 km w srodku nocy to jedyny co mnie wkurzylo to to ze policjant
byl strasznym sluzbista i wogole sie z nim pogadac nie dalo. mialem gdzies
mandat 70 zł, moja wina pozatym nie zbiednialem od tego. ale mogl bys
mniejszym sluzbista:)
w urzedach tez mozna wiele zalatwic, czasem przepisy sa straszne ale po co
mam sie drzec na kobiete ktora tylko wykonuje jakas tam czynnosc i nie
odpowiada ze przepisy. moje krzyczenie na nia nie swiadczylo by dobrze o
mojej kulturze. jak sie da dogadac i pojdzie mi na reke to milo, jak nie to
trudno zrobie to tak jak trzeba. ale krzyk nic nie da.
co innego jak mam racje i cos musza zrobic(uwielbiam pod tym wzgledem poczte
gdzie panie sa z innej epoki chyba), moge grzecznie zwrocic uwage ale jak
nic nie daje to do przelozonego i wyjasnic co i jak a nie krzyk:)

Co do bezpośredniej pomocy komuś w tym dokładnie miejscu - to być może
masz
racje, tutaj jestem bardziej czytelnikiem oraz tą osobą na której można
przykłady pokazywać. Podejrzewam, że moja pomoc pośrednia będzie polegała
na tym, że ktoś kto czytał ten wątek teraz już wie, że za D-4a jest mordor
i może spodziewać się nawet skarpy. I może to kogoś uratuje...


uratowac moze innych generalnie myslenie i przewidywanie. a nie jazda po
ciemku na zadupiu 70 km/h po slepej drodze.

Na innych grupach jestem wysoko ceniony. Wystarczy poszukać ;


poszukam jak znajde chwile czasu.

wracajac do sygnaturki, one sa po to zeby nie trzeba bylo pisac pod
kazdym
postem czym sie jezdzi.

No tak - ale jak bym wpisał kilka samochodów to oczywiście byś napisał aby
się nie obnosić z bogactwem...


nie, wiele osob tutaj ma po kilka samochodow wpisanych i mnie to nie
przeszkadza. nie obnosza sie z tym jak PH ktorzy dostana samochod sluzbowy i
na wsi szpanuja jacy to oni nie sa biznesmeni a tak naprawde chrupki
wciskaja w sklepach.
ludzie ktorzy maja pieniadze ale sa na poziomie nie obnosza sie z tym i
wzmianka w sygnaturce ze ma 3-4 samochody nie robi na mnie zadnego wrazenia.

No to jakiś nowy trend obserwuje - dawniej ludzie podchodzili dosyć
starannie do pisania jakichkolwiek wiadomości w internecie. Każda była
zaopatrzona konkretnym tematem - od razu było wiadomo o czym jest dany
wątek. Ktoś przedstawiał pełną sprawe i się podpisywał (pomijalne jest
przy
tym czy imie, nazwisko czy przezwisko. Ważne aby w jakikolwiek sposób był
identyfikowalny - bo nie widze różnicy zasadniczej między "Kudłaty" a "Jan
Kowalski", napis i tyle).
A teraz przychodzi na grupe gość i pisze "co kupie za 8000zł" a w treści
w
temnacie "burza"...


dzieci neostrady:)

wielokrotnie zdazalosie ze ktos pisal o jakims problemie nie zaznaczajac
ze ma gaz i byly z tego powodu nieporozumienia.
a chwalenie sie w pelnoletnim samochodzie instalacja gazowa?? nie
rozsmieszaj mnie, to nie jest super hiper sekwencja za 10 tys zł tylko
instalka I generacji gdzie najdrozszy jest reduktor za 260 zł:) nie widze
powodow do chwalenia sie moja instalka.

No to czemu się przyczepiłeś do zarobków w euro?
Musiało ciebie to bardzo zaboleć... teraz zaczynam rozumieć dlaczego.


ej no to wyjasnij dlaczego, bo juz ktorys raz to piszesz a nie
odpowiedziales na moje argumenty.
juz ci napisalem, niewiesz ile zarabiam a ja niewiem ile ty zarabiasz i nic
mnie to nie obchodzi.
dlaczego wyciagasz takei wnioski?
nie boli mnie znajomosc i wspolpraca z osobami ktore w miesiac zarabiaja
tyle ze ty pewnie przez rok tyle nie zarobisz, to dlaczego by mnie mialy
zabolec zarobki Kudłatego w Euro, jenach, w zlocie czy w kaczkach wyplacane.

Szkoda.
dlaczego ??:)

Bo to by znaczyło, że jesteś 8 lat młodszy i powinieś mówic, proszę pana
do
Mnie ;)


przykro mi ze cie zawiodlem.
pozatym na usnecie sie nie pisze per Pan:)

ponownie zapytam, czy znam twoje zarobki a ty moje??
nie, wiec gdzie tu widzisz powod do zazdrosci??
ktos zapieprzajacy na zmywaku na zachodzie moze dostawac pensje w euro
ale
nie koniecznie oznacza to ze zarabia wiecej niz ja:)

Nie ma złej pracy... ale zapewne niektórzy nawet na zmywaku zarabiają
więcej
niż Ty :)


nie napisalem ze ta praca jest zla.
ja tez mialem rozne prace i nie wysmiewam innych z powodu ich pracy czy
zarobkow.
miedzy innymi na tym polega kultura osobista ze nie wysmiewa sie innych z
powodu ich pracy czy zarobkow, kazda praca jest potrzebna.

juz ci wyjasnilem sprawe sygnaturki, naprawde myslisz ze sie chwale
najtansza instalka gazowa na rynku?:D

Nie napisałeś jej ceny. A ja nie napisałem przy euro żadnej wartości
liczbowej...


moje sygnaturki sa odpowiednie do danej grupy, tylko po to zebym nie musial
pisac za kazdym razem jaki mam samochod czy jaki sprzet. nie widze powodow
do tego zebym na pl.misc.samochody pisal w sygnaturce jaki mam aparat
fotograficzny, CB czy komputer.
widzac co to za samochod i jaki rok nie spodziewales sie chyba ze mam tam
sekwencje.
logika sie klania.


Obecnie nie masz wyboru - MUSISZ się ubezpieczyć i koniec kropka. Kasy z
ubezpieczenia nie dostaniesz za prosto tylko się musisz szarpać. Gdyby
ubezpieczalnie OC nie były obowiązkowe - to być może część osób by nie
wykupiła - ale przecież jak wiadomo i teraz są takie osoby i to całkiem
sporo. Ubezpieczalnie zrobiłyby oferty dwa-trzy razy tańsze i pełniejsze
np. natychmiastowe wypłaty odszkodowań (tak aby być szybszymi niż
konkurencja).

Zobacz na rynek firm hostingowych. Nikt tego nie kontroluje - masz firmy i
drogie i tanie, dobre i kiepskie, poważne i nie poważne oraz takie
założone
przez drobnych oszustów co zbierają na wakacje a serwery wynajmują na
miesiąc czy dwa w stanach...
Hosting nie jest przymusowy - więc każdy może kupić lub nie daną usługę.
Złe
firmy padają, dobre się rozwijają i panuje o nich dobra opinia. A co by
było gdyby każda firma miała OBOWIĄZEK kupić hosting i utrzymywać stronę
WWW? Ceny by skoczyły, jakość usług spadła... no a ilość firm hostingowych
byłaby mocno ograniczona.



ale teraz masz wiele firm ubezpieczeniowych, zarowno ych obowiazkowych jak i
tych nieobowiazkowych. co lepsze OC jest regulowane ustawowo wiec niema pola
do popisu dla nieuczciwych firm i pokreconych umow. wszystkie firmy musza
tak samo traktowac klienta OC. wiec moga konkurowac tylko cenami i poziomem
uslug.
jak myslisz po co ludzie na grupie pytaja o ubezpieczycieli??
zeby wybrac tych najlepszych.




piotrek

Posted: 22 Maj 2006 15:55:00



Ty to normalnie jesteś Chuck Norris :-). Rozbijasz innym fury i oni nie
dostają odszkodowań, krzyczysz na gliniarzy, a ci odstępują od czynności
służbowych.... Normalnie Ciebie to strach się bać :-))).

A w skarbowym nie czekałem w kolejce aby złożyć zeznanie podatkowe za
poprzedni rok. Sprawa załatwiona w minute bez kolejki...


a pochwal sie jak to zalatwiles, mam pewne przeczucia ale wole sie upewnic.

To nie tak. Nie jestem wielkim karkiem, jestem zwykłym człowiekiem
(z wyglądu zewnętrznego) nawet nie jestem przesadnie silny - ale jak
trzeba
to w złości potrafie kogoś uderzyć, gorzej jak po uderzeniu okazuje się że
siły nie starcza :


jak trzeba kogos uderzyc czy w zlosci?? bo to roznica, pierwszy przypdek to
rozumiem, drugi to juz niestety ale do lekarze sie wybrac trzeba.
a jak po uderzeniu nie starcza sily to by sie zdrowy rozsadek przydal i
rozum, tak czy inaczej tez lekarz :)




Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 16:43:22



a pochwal sie jak to zalatwiles, mam pewne przeczucia ale wole sie
upewnic.

To proste.
Kolejka była do lady za która ponizej pracuje urzędniczka przyjmująca
dokumenty. Na tej samej ladzie są kwitki z potwierdzeniem przyjęcia pit-a.
Należy na to wpisać nip, imie, nazwisko oraz zaznaczyć oznaczenie
składanego dokumentu.
Po wypełnieniu tego po prostu ktoś odchodził od lady i ja byłem obok - i
kobieta wzięła moje dokumenty. Przejrzała, pobiła kwitek. Poszedłem.
Nikt z prawie 100 osób z kolejki nie protestował :)

Jakie masz podejrzenia? Łapówki? Za wyciągnięcie ręki po kase mogę ją
odrąbać.


Pozdrawiam,




Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 17:46:44



no tutaj grubo przesadziles. nie znam ani jednej osoby ktora jezdzi mniej
ostroznie bo ma ubezpieczenie:)

Przyzwyczajenie.
Po prostu dla niej opłacanie ubezpieczenia jest tak oczywiste jak zmiana
gaci na dupie codziennie.

co ci po tym ze ty jedziesz ostroznie jak w ciebie wjedzie zoltodziub.
teraz spisujesz oswiadczenie idziesz z tym do ubezpieczyciela, robisz
wycene odbierasz kase. albo dajesz samochod do ASO i oni sie martwia.
a tak to wjedzie ci ktos i masz problem, czy ma kase czy nie, czy pracuje
czy nie itd itp.

I właśnie dlatego nie musi myśleć jak jedzie - bo jak przywali to wydaje mu
sie, ze ktoś za niego zapłaci... a jak nie zapłaci?
Może tego jeszcze nie czytałeś - ale ja rozwaliłem dwa samochody a
ubezpieczyciel nie wypłacił kasy - bo nikt nie dostarczył dowodów mojej
winy :)

jak ktos ma znizki za bezszkodowosc to go to tez zaboli jak mu je
pomniejsza, pozatym majac samo OC a tylko to jest obowiazkowe musi pokryc
koszty naprawy swojego samochodu z wlasnej kieszeni. wiec nierozumiem tego
ze olewa bezpieczna jazde.

E, tam.. ja dostalem 60% na dzień dobry przy ubezpieczeniach...
Więc nabywanie zniżek też poszło prosto.

Od tego aby nie naprawiać własnego ludzie wykupują AC... więc prosta sprawa
kupujesz AC + OC na malucha i możesz bawić się w Carmageddon po mieście -
ubezpieczyciel zapłaci.

jesli ktos dopatrzy sie ich winy to kase dostaniesz, jak by nie byli
ubezpieczeni bylo by gorzej.
Czy brak ubezpieczenia umniejsza wine?!
Czy brak ubezpieczenia zakazuje wynagrodzenia straty?
nie i nie.

ale wez pod uwage ze jest cos takiego jak zdazenia losowe. zwali sie
drzewo na droge i ktos w to wjedzie.
wtedy po bojach w sadzie dostal bys pewnie kase ale ta kasa poszla by z
kasy tej firmy, pomniejszylo by to jej srodki finansowe. doszlo by do
absurdu ze wiekszosc kasy idzie na wyplaty z tytulu roszczen, a tak to
maja ubezpieczenie(dobrowolne) placa jakas tam czesc kasy na skladki i
tyle. reszta kasy jest do ich dyspozycji i niema niebezpieczenstwa ze
nagle wyjdzie im kasa bo Kudłaty wjechal w slepa droge i po kilometrze
jazdy wyladowal na haldzie kamieni.

No tak - to ciekawe. A czy składka NIE pomniejsza środków finansowych firmy?
Wjechał - bo ktoś tego nie oznaczył... i ten właśnie gość powinien zapłacić.

A ja jestem pewien, że suma składek wszystkich oddziałów generalnej dyrekcji
dróg... jest sporo wyższa niż wypłacane odszkodowanie : Więc po co komu
dodatkowe obciążenie...

prywatna i pewnie ze moze robic co jej sie podoba, nie zmienia to faktu ze
moze to wkurzac inne osoby.

Takie osoby mogą się zwolić.

prace tez mozna zmienic, ale to byl przyklad tego co mnie wkurza jesli
chodzi o czyjes zarobki. a bynajmniej nie zazdroszcze nikomu lepszej kasy
bo jest dobry w tym co robi albo jest pracowity.

Zawsze możesz utworzyć własną firmę :

No to teraz jeszcze poczytaj sobie górny akapit i moje wypowiedzi na
temat ubezpieczeń to zrozumiesz dlaczego ich nie lubie.
przeczytalem i sie z tym nie zgadzam


Nie będę Ciebie przekonywał na siłę. Przekonasz się w przyszłości.

sa bez sensu jak wszedzie, nie tylko w polsce.
co ciekawe mozna te rzeczy zmieniac, mozolnie to idzie ale sie da.
ale trzeba do tego podchodzic rozsadnie i inteligentnie a nie rzucajac
kurwami na lewo i prawo.

Ja nie rzucam - one same latają :)

pyskowanie do niczego nie prowadzi. jak mnie o 3:20 w nocy zlapali w
olkuszu na ograniczeniu do 40 km/h (jechalem 76 km/h, roboty drogowe na 8
[...]

policjant byl strasznym sluzbista i wogole sie z nim pogadac nie dalo.
mialem gdzies mandat 70 zł, moja wina pozatym nie zbiednialem od tego. ale
mogl bys mniejszym sluzbista:)

A ja opierdoliłem i nie dostałem nic :)

w urzedach tez mozna wiele zalatwic, czasem przepisy sa straszne ale po co
mam sie drzec na kobiete ktora tylko wykonuje jakas tam czynnosc i nie

A ja nie drę sie tylko każe zaprowadzić się do dyrektora bądź go wskazać.
Dlatego rejestracja samochodu od chwili wejścia do urzędu trwała mniej niż
godzinę. Mało tego - formalnie powinienem ten samochód rejestrować ze
300 km z Lublina :
Zawsze trzeba próbować.

odpowiada ze przepisy. moje krzyczenie na nia nie swiadczylo by dobrze o
mojej kulturze. jak sie da dogadac i pojdzie mi na reke to milo, jak nie
[...]

ale jak nic nie daje to do przelozonego i wyjasnic co i jak a nie krzyk:)

Ale jak się da powydzierać morde; to złość na idiotyczne przepisy łatwiej
przechodzi.
I mówię to całkiem serio.

[..]
na tym, że ktoś kto czytał ten wątek teraz już wie, że za D-4a jest
mordor i może spodziewać się nawet skarpy. I może to kogoś uratuje...
uratowac moze innych generalnie myslenie i przewidywanie. a nie jazda po

ciemku na zadupiu 70 km/h po slepej drodze.
Na innych grupach jestem wysoko ceniony. Wystarczy poszukać ;
poszukam jak znajde chwile czasu.


proszę bardzo.

dzieci neostrady:)

O tak - i takich jest sporo.

No to czemu się przyczepiłeś do zarobków w euro?
Musiało ciebie to bardzo zaboleć... teraz zaczynam rozumieć dlaczego.
ej no to wyjasnij dlaczego, bo juz ktorys raz to piszesz a nie

odpowiedziales na moje argumenty.

Zbierz je w jedno miejsce - jak je ominąłem to odpisze.

juz ci napisalem, niewiesz ile zarabiam a ja niewiem ile ty zarabiasz i
[...]

tyle ze ty pewnie przez rok tyle nie zarobisz, to dlaczego by mnie mialy
zabolec zarobki Kudłatego w Euro, jenach, w zlocie czy w kaczkach
wyplacane.

O tych kaczkach to cicho bo sie nowy prezio obrazi... a taka z niego prawica
jak ze mnie zwolennik ubezpieczeń :

Szkoda.
dlaczego ??:)
Bo to by znaczyło, że jesteś 8 lat młodszy i powinieś mówic, proszę pana
do
Mnie ;)
przykro mi ze cie zawiodlem.

pozatym na usnecie sie nie pisze per Pan:)

Mówić - a nie pisac ;) Prawda, napisałem dokładnie.
Ja czasem do Pana Maśląga pisze "proszę pana".

Nie ma złej pracy... ale zapewne niektórzy nawet na zmywaku zarabiają
więcej
niż Ty :)
nie napisalem ze ta praca jest zla.

ja tez mialem rozne prace i nie wysmiewam innych z powodu ich pracy czy
zarobkow.
miedzy innymi na tym polega kultura osobista ze nie wysmiewa sie innych z
powodu ich pracy czy zarobkow, kazda praca jest potrzebna.

Z tym ostatnim to się nie do końca zgadzam, ale wywód do tego jest za długi
aby go tu umieścić.
Po krótce cchodzi o to, żeby nie robić zawodów na siłę przez utrzymanie ich
zupełnie bez sensu. Np. kolej w polsce... powinno się to zaorać bo przynosi
straty. Po co kolejarze? W takiej ilości?

[...]
widzac co to za samochod i jaki rok nie spodziewales sie chyba ze mam tam
sekwencje.
logika sie klania.

A na grupie o biznesie każdy będzie w sygnaturce umieszczał stan konta i
wypisywał posiadane walory.

[...]
ale teraz masz wiele firm ubezpieczeniowych, zarowno ych obowiazkowych jak
i tych nieobowiazkowych. co lepsze OC jest regulowane ustawowo wiec niema
pola do popisu dla nieuczciwych firm i pokreconych umow. wszystkie firmy
musza tak samo traktowac klienta OC. wiec moga konkurowac tylko cenami i
poziomem uslug.

No i jakoś im nie wychodzi - głównie dlatego, że MUSISZ mieć. Bardziej by
się starali jak byś nie musiał mieć. Coś jak z telefonami komórkowymi.
Nie musisz mieć telefonu komórkowego... ale gdyby był przymus - to ceny by
mocno wzrosły a obsługa mocno schamiała :)

jak myslisz po co ludzie na grupie pytaja o ubezpieczycieli??
zeby wybrac tych najlepszych.

Piotruś.. ubezpieczenie OC ma być najtańsze a AC obejmować jak najwięcej.
i tylko o to chodzi ludziom.




piotrek

Posted: 22 Maj 2006 20:53:37



To proste.
Kolejka była do lady za która ponizej pracuje urzędniczka przyjmująca
dokumenty. Na tej samej ladzie są kwitki z potwierdzeniem przyjęcia pit-a.
Należy na to wpisać nip, imie, nazwisko oraz zaznaczyć oznaczenie
składanego dokumentu.
Po wypełnieniu tego po prostu ktoś odchodził od lady i ja byłem obok - i
kobieta wzięła moje dokumenty. Przejrzała, pobiła kwitek. Poszedłem.
Nikt z prawie 100 osób z kolejki nie protestował :)

Jakie masz podejrzenia? Łapówki? Za wyciągnięcie ręki po kase mogę ją
odrąbać.


lapowka?:)
zeby pita zlozyc, no co ty:)

spodziewalem sie ze wejdziesz tam i opieprzysz wszystkich ze tobie sie
nalezy obsluzenie poza kolejka:)
wladowales sie coprawda bez kolejki ale ze wypelniles kwiek i zatrzymales
kolejke na 10 sec to pewnie nie protestowal nikt....:)

swoja droga 100 osob to ja jeszcze nie widzialem przy skladaniiu pitow, a
zostawiam to na sam koniec bo jakos nie spieszy mi sie ze skladaniem pitow:)
zawsze mozna wyslac poczta lub skorzystac z takiej smiesznej maszyny ktora w
tym roku postawili. podobno nie dziala na zasadzie niszczarki:)




piotrek

Posted: 22 Maj 2006 21:19:14



I właśnie dlatego nie musi myśleć jak jedzie - bo jak przywali to wydaje
mu
sie, ze ktoś za niego zapłaci... a jak nie zapłaci?
Może tego jeszcze nie czytałeś - ale ja rozwaliłem dwa samochody a
ubezpieczyciel nie wypłacił kasy - bo nikt nie dostarczył dowodów mojej
winy :)


to sam im to napisz.
ja jak wymusilem pierwszenstwo to na drugi dzien z kolesiem pojechalem do
PZU zlozyc oswiadczenie zeby mial jak najmniej problemow. juz mi bylo
wystarczajaco glupio ze jak idiota wymusilem pierwszenstwo na osiedlowej
drodze, poprostu zly dzien a nie to ze nie uwazalem:) jakos przez tyle lat
nie skasowalem zadnego samochodu mimo ze mam ubezpieczenie:) tez uwazam, a
mimo to cieszylem sie wtedy ze mam OC. podpisalem papier i zapomnialem o
sprawie.

Od tego aby nie naprawiać własnego ludzie wykupują AC... więc prosta
sprawa
kupujesz AC + OC na malucha i możesz bawić się w Carmageddon po mieście -
ubezpieczyciel zapłaci.


i beda ci zwiekszac stawke co wypadek:)
znam ciekawsze sposoby na tracenie kasy:)

No tak - to ciekawe. A czy składka NIE pomniejsza środków finansowych
firmy?
Wjechał - bo ktoś tego nie oznaczył... i ten właśnie gość powinien
zapłacić.


pomniejsza ale nie az tak jak roszczenia poszkodowanych.

A ja jestem pewien, że suma składek wszystkich oddziałów generalnej
dyrekcji
dróg... jest sporo wyższa niż wypłacane odszkodowanie : Więc po co komu
dodatkowe obciążenie...


tutaj sie nie zgodze, zdecydowanie mniejsze koszty maja przy wykupieniu
ubezpieczenia.
jak widze ile w mojej firmie placa kasy na ubezpieczenia, od sprzetu
komputerowego po cale fabryki.
a przeciez to nie jest obowiazkowe, myslisz ze traca kase?? wlasnie ze nie,
wychodza na tym lepiej niz by sie wydawalo. sporo osob to kalkuluje i w
bloto pieniedzy nie wyrzucaja.

prywatna i pewnie ze moze robic co jej sie podoba, nie zmienia to faktu
ze
moze to wkurzac inne osoby.

Takie osoby mogą się zwolić.


pewnie ze moga, ale nie drazni mnie to az tak zebym z tego powodu mial
zmieniac prace ktora lubie i ktora mi odpowiada:)

Zawsze możesz utworzyć własną firmę :


dziekuje, jedna juz mam:)

No to teraz jeszcze poczytaj sobie górny akapit i moje wypowiedzi na
temat ubezpieczeń to zrozumiesz dlaczego ich nie lubie.
przeczytalem i sie z tym nie zgadzam

Nie będę Ciebie przekonywał na siłę. Przekonasz się w przyszłości.


poki co nie widze takiej mozliwosci ale OK, bede sie rozgladac za okazja do
zrozumienia twojej niecheci do ubezpieczen :D

policjant byl strasznym sluzbista i wogole sie z nim pogadac nie dalo.
mialem gdzies mandat 70 zł, moja wina pozatym nie zbiednialem od tego.
ale
mogl bys mniejszym sluzbista:)

A ja opierdoliłem i nie dostałem nic :)


hmmmm ja juz cos pisalem o tym. to ze ty opierdoliles nie oznacza ze
wygrales bo miales racje. porpsotu ci ktos ustapil bo po co sie szarpac. cos
czuje ze policjant ci przysluge zrobil ze sie nie przyczepil bo bys spedzil
jeszcze z godzine na sprawdzaniu samochodu. a maja takie prawo, nawet jesli
by nic nie znalezli to bys mial godzine z glowy i bys im nic nie zrobil. a i
mandat bys dostal bo ci sie nalezalo.
poprostu ustapili, wykazali sie tak jak by wieksza kultura osobista....

A ja nie drę sie tylko każe zaprowadzić się do dyrektora bądź go wskazać.
Dlatego rejestracja samochodu od chwili wejścia do urzędu trwała mniej niż
godzinę. Mało tego - formalnie powinienem ten samochód rejestrować ze
300 km z Lublina :
Zawsze trzeba próbować.


probowac czego?
zmuszac kogos do naginania przepisow??
jesli dwoch spitych dresiarzy demoluje przystanek a inni sie odwracaja i
udaja ze nie widza to nie oznacze ze dresiarze maja racje. to oznacza ze
inni ustapili glupszym i im sie poprostu szarpac z nimi niechce.
widzisz jakias zaleznosc z twoim zachowaniem??

Ale jak się da powydzierać morde; to złość na idiotyczne przepisy łatwiej
przechodzi.
I mówię to całkiem serio.


podobno jak sie komus wpieprzy albo powybija sie pare szyb to tez zlosc
przechodzi.
nieprobowalem bo uwazam ze to jest za niski poziom jak dla mnie:)
troche kultury jednak trzeba miec.


Zbierz je w jedno miejsce - jak je ominąłem to odpisze.


ogolnie twierdzisz ze juz wiesz dlaczego sie zarobkow w euro przyczepilem, a
ja ciagle nie widze gdzie ci podalem argumenty zebys uwazal ze ci czegos
zazdroszcze.

O tych kaczkach to cicho bo sie nowy prezio obrazi... a taka z niego
prawica
jak ze mnie zwolennik ubezpieczeń :


a tak tak, znowu zglosili do prokuratury ze ktos kaczke(tfuuu prezydenta)
obrazil.

Z tym ostatnim to się nie do końca zgadzam, ale wywód do tego jest za
długi
aby go tu umieścić.
Po krótce cchodzi o to, żeby nie robić zawodów na siłę przez utrzymanie
ich
zupełnie bez sensu. Np. kolej w polsce... powinno się to zaorać bo
przynosi
straty. Po co kolejarze? W takiej ilości?


i gornikow i pewnie jeszcze pare grup zawodowych by sie znalazlo:)
a rolnicy? tak krzyczeli ze unia jest beeeee a teraz siedza cicho i sie
ciesza bo kase dostaja:)

[...]
widzac co to za samochod i jaki rok nie spodziewales sie chyba ze mam tam
sekwencje.
logika sie klania.

A na grupie o biznesie każdy będzie w sygnaturce umieszczał stan konta i
wypisywał posiadane walory.


ehhmmm nie zrozumieles o czym jest ta grupa i do czego sluzy??
nazwe przeczytaj.
jak by to byla grupa o finansach albo o gieldzie to moze info o koncie by
sie przydalo:))))
a jak grupa samotnych serc to to o walorach bylo by jak znalazl:)

No i jakoś im nie wychodzi - głównie dlatego, że MUSISZ mieć. Bardziej by
się starali jak byś nie musiał mieć. Coś jak z telefonami komórkowymi.
Nie musisz mieć telefonu komórkowego... ale gdyby był przymus - to ceny by
mocno wzrosły a obsługa mocno schamiała :)


teraz jest mila ale niekompetentna. a zalatwic da sie wszystko szybko i od
reki jak zostawiasz u nich sporo kasy.
bo taki koles z abonamentem 25 zł miesiecznie to niewiele wywalczy:)))




Kudłaty

Posted: 22 Maj 2006 22:42:32



to sam im to napisz.
ja jak wymusilem pierwszenstwo to na drugi dzien z kolesiem pojechalem do
PZU zlozyc oswiadczenie zeby mial jak najmniej problemow. juz mi bylo
wystarczajaco glupio ze jak idiota wymusilem pierwszenstwo na osiedlowej
drodze, poprostu zly dzien a nie to ze nie uwazalem:) jakos przez tyle lat
nie skasowalem zadnego samochodu mimo ze mam ubezpieczenie:) tez uwazam, a
mimo to cieszylem sie wtedy ze mam OC. podpisalem papier i zapomnialem o
sprawie.

No a u mnie gość wezwał policje; no to teraz na przyszłość wie aby tego nie
robić, bo to spowalnia działanie UBezpieczenia : Za moją zgodą.
znaczy - zapytał:
-wzywać policje?
- tak - pokiwałem głową
byc może nie miało to, żadnego, nawet najmniejszego znaczenia. Byłem tak
przerażony pierwszym wypadkiem (nazwanym przez policjantów stłuczką; tylko
dlatego, że wszyscy żyją) że nie przemyślałem odpowiedzi. Podejrzewam, że
on nie przemyślał pytania. Jak by zapytał:
- podpisze pan oświadczenie?
- tak - potwierdzając odpowiedź skinieniem Kudłatej głowy
i bym mu podpisał, gość i jeden i drugi dostaliby odszkodowanie z OC po max.
30 dniach... a tak, do tej pory nic nie mają i co gorsza nie bardzo da się
to zmienić bo przecież to nie moja wina...

i beda ci zwiekszac stawke co wypadek:)
znam ciekawsze sposoby na tracenie kasy:)

Zawsze można wjechać na parking przy hipermarkecie i się rozpędzić. Wypadek
JEDEN a samochodów uszkodzonych kilka :
Wydatki ubezpieczyciela ogromne. I jeszcze musi naprawić samochód sprawcy!

No tak - to ciekawe. A czy składka NIE pomniejsza środków finansowych
firmy?
Wjechał - bo ktoś tego nie oznaczył... i ten właśnie gość powinien
zapłacić.
pomniejsza ale nie az tak jak roszczenia poszkodowanych.


Jesteś pewien?

A ja jestem pewien, że suma składek wszystkich oddziałów generalnej
dyrekcji
dróg... jest sporo wyższa niż wypłacane odszkodowanie : Więc po co komu
dodatkowe obciążenie...
tutaj sie nie zgodze, zdecydowanie mniejsze koszty maja przy wykupieniu

ubezpieczenia.

Podałem ci konkretny przykład któremu po prostu nie możesz zaprzeczyć.
Firmy płacą większe składki niż wypłaty odszkodowań. Inaczej z czego żyłby
zakład ubezpieczeń?

jak widze ile w mojej firmie placa kasy na ubezpieczenia, od sprzetu
komputerowego po cale fabryki.

No cóż, to przykre. Policz jakie jest prawdopodobieństwo uszkodzenia się
jakiejś maszyny czy komputera i jaka jest składka. Im MNIEJSZE
prawdopodobieństwo zdarzenia tym mniejsza składka. Jednak na czyjejś
głupocie i na umiejętnym podsycaniu strachu można nieźle zarobić.

Są ludzie co ubezpieczają się od niepokalanego poczęcia. Ja osobiście bez
żadnej firmy mogę ciebie ubezpieczyć na wypadek zachorowania na ptasią
grype i wypisać w punktach warunki ubezpieczenia.
Składka 500 zł / rok / osoby.
Wchodzisz?

Tak samo jak oferowano nam ubezpieczenie sprzętu zainstalowanego w szkole.
Ubezpieczenie przed kradzieżą pod warunkiem instalacji alarmowej i kart w
oknach, wzmocnień drzwi i.t.d. Po takim doradztwie, to i bez tego można się
czuć bezpiecznie. A po kolejne przy takim sprzęcie szkode należy naprawić w
kilka minut - mieć sprzęt na zapas... więc lepiej olać ubezpieczenie i mieć
tą kase w zapasie. Zobacz ile kasy uzbierałbyś gdybyś nie płacił żadnych
ubezpieczeń! A prawdopodobieństwo, ze wszystko naraz padnie jest równie
wielkie jak uderzenie w ziemie meteorytu... (obym nie był złym prorokiem)

a przeciez to nie jest obowiazkowe, myslisz ze traca kase?? wlasnie ze
nie, wychodza na tym lepiej niz by sie wydawalo. sporo osob to kalkuluje i
w bloto pieniedzy nie wyrzucaja.

Nie... opierają się na strachu i gdybaniu - co by było gdyby. Tracą ogromną
składkę. Przez kilka lat to są ogromne pieniądze.

pewnie ze moga, ale nie drazni mnie to az tak zebym z tego powodu mial
zmieniac prace ktora lubie i ktora mi odpowiada:)

Teraz nagle odpowiada? A co robisz tak z ciekawości?

Zawsze możesz utworzyć własną firmę :
dziekuje, jedna juz mam:)


I słusznie.

poki co nie widze takiej mozliwosci ale OK, bede sie rozgladac za okazja
do zrozumienia twojej niecheci do ubezpieczen :D

tak - potem opisz swój przykład na grupie.

A ja opierdoliłem i nie dostałem nic :)
hmmmm ja juz cos pisalem o tym. to ze ty opierdoliles nie oznacza ze

wygrales bo miales racje. porpsotu ci ktos ustapil bo po co sie szarpac.
cos czuje ze policjant ci przysluge zrobil ze sie nie przyczepil bo bys
spedzil jeszcze z godzine na sprawdzaniu samochodu. a maja takie prawo,
nawet jesli by nic nie znalezli to bys mial godzine z glowy i bys im nic
nie zrobil. a i mandat bys dostal bo ci sie nalezalo.

Uznałbym to za zmowe policjantów, dręczenie świadka oraz kilka innych
rzeczy. A jak nie - zawsze można ich wylegitymować, i zaznajomić rodzinę
z przybyszami za wschodu.

To co on zrobił by - to nadużycie władzy.

poprostu ustapili, wykazali sie tak jak by wieksza kultura osobista....

Nie rozpatruje tego w tych kategoriach.
Wypatrywanie ludzi co jeżdzą nieco szybciej i nie powodują zagrożenia jest
zwykłym skurwysyństwem. A wypadki zdarzają się zwykle tym, których oni nie
skontrolowali :

probowac czego?
zmuszac kogos do naginania przepisow??

Jakiego naginania przepisów?
Po prostu jak może to niech wykona natychmiast - czekanie bezproduktywnie
niczemu nie słuzy.

jesli dwoch spitych dresiarzy demoluje przystanek a inni sie odwracaja i
udaja ze nie widza to nie oznacze ze dresiarze maja racje. to oznacza ze
inni ustapili glupszym i im sie poprostu szarpac z nimi niechce.
widzisz jakias zaleznosc z twoim zachowaniem??

Nie ma zbierzności. To co robią dresiarze to niszczenie mienia - i właśnie
tym się powinni zająć a nie ściganiem ludzi co nic nie zrobili - np.
przejechali gdzieś za szybko.

Dresom powinni ostro wpierdolić... tyle, że nie mają do tego uprawnień. Bo
się niektórym źle by kojarzyło, to, że policja może kogoś spałować.
A przecież to było całkiem dobre rozwiązanie(!).

Nie widzę związku z moim zachowaniem.

Ale jak się da powydzierać morde; to złość na idiotyczne przepisy łatwiej
przechodzi.
I mówię to całkiem serio.
podobno jak sie komus wpieprzy albo powybija sie pare szyb to tez zlosc

przechodzi.
nieprobowalem bo uwazam ze to jest za niski poziom jak dla mnie:)
troche kultury jednak trzeba miec.

Musisz odróżnić dwie rzeczy - niszczenie mienia od tego, że
urzędas-terrorysta świadomie opóźnia proces rejestracji auta. Skoro proces
moze wykonać bez opóźnień. TO należy się tego domagać.
A jak zarząda łapówki - łapsko upierdolić.

Zbierz je w jedno miejsce - jak je ominąłem to odpisze.
ogolnie twierdzisz ze juz wiesz dlaczego sie zarobkow w euro przyczepilem,

a ja ciagle nie widze gdzie ci podalem argumenty zebys uwazal ze ci czegos
zazdroszcze.

"skonczyly sie argumenty? trzeba sie pochwalic ze sie w euro zarabia?? jak
dla mnie to blazenada, ciekawe kto ci placi w euro:) szkoda mi twojego
pracodawcy, tez sie tak do niego rzucasz??:)"

Tutaj - na zasadzie... no jak to temu Kudłatemu ktoś płaci? I to jeszcze w
euro!?? Takie teksty pisze się z zazdrości.

[...]
Z tym ostatnim to się nie do końca zgadzam, ale wywód do tego jest za
długi
aby go tu umieścić.
Po krótce cchodzi o to, żeby nie robić zawodów na siłę przez utrzymanie
ich
zupełnie bez sensu. Np. kolej w polsce... powinno się to zaorać bo
przynosi
straty. Po co kolejarze? W takiej ilości?
i gornikow i pewnie jeszcze pare grup zawodowych by sie znalazlo:)

a rolnicy? tak krzyczeli ze unia jest beeeee a teraz siedza cicho i sie
ciesza bo kase dostaja:)

Dali się kupić. Teraz będą walczyć z nowymi debilimami tak jak quotą
mleczną. Mogli produkować ile chcieli... a teraz każdy musi określać, muszą
walczyć o quoty, sprzedawać je i kupować.
Jeszcze troche pojawi się druga strona rozwiązania np. mleko na kartki :

[...]
widzac co to za samochod i jaki rok nie spodziewales sie chyba ze mam
tam sekwencje.
logika sie klania.
A na grupie o biznesie każdy będzie w sygnaturce umieszczał stan konta i
wypisywał posiadane walory.
ehhmmm nie zrozumieles o czym jest ta grupa i do czego sluzy??

nazwe przeczytaj.
jak by to byla grupa o finansach albo o gieldzie to moze info o koncie by
sie przydalo:))))

Po co? W sumie to już raz proponowałem ale nikt nie podchwycił... może
przypomne. Dodatkowo możesz umieścić spójny kod np. czy używasz świateł w
dzień czy nie.. i takie tam poglądy podstawowe na pewne rzeczy jak np. gaz
w samochodzie.

[...]
Pozdrawiam,



<< . 1 . 2 .
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.996 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 14
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 104 [9 Sty 2009 12:36:07]
Odwiedzający - 104 / + - 0
Śmieszne filmiki cukierki Deski podłogowe Torrent Linki Rapidshare Zaopatrzenie firm Warszawa