| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / jak długo ładuje się od zera akumulator? |
| Autor | Wiadomość |
| dobrov0
|
Posted: 23 Maj 2006 17:49:50 Witam Mam w pojeździe kompletnie rozładowany akumulator - jakaś awaria, której jeszcze nie rozpoznałem. Nie jest w każdym razie totalne zwarcie. A moje pytanie brzmi: Jak długo musi chodzić silnik na jałowym, żeby naładować akumulator tak, by się dało kilka razy odpalić? Silnik benzynowy 1.2, akumulator 45 lub 50 Ah Będę bardzo wdzięczny za pomoc w tej kwestii. |
| Scyzoryk
|
Posted: 23 Maj 2006 17:53:39 Mam w pojeździe kompletnie rozładowany akumulator -
jakaś awaria, której jeszcze nie rozpoznałem. Nie jest w każdym razie totalne zwarcie. A moje pytanie brzmi: Jak długo musi chodzić silnik na jałowym, żeby naładować akumulator tak, by się dało kilka razy odpalić? Silnik benzynowy 1.2, akumulator 45 lub 50 Ah na jalowym to dlugo. Lepiej troche pojezdzic na wysokich obrotach albo przynajmniej trzymac autko na wysokich obrotach. U mnie po przejechaniu ostro kilku kilometrow krecil rozrusznikiem do nastepnego chlodnego wieczoru :) |
| Wojtekk
|
Posted: 23 Maj 2006 18:32:44 Jak długo musi chodzić silnik na jałowym, żeby naładować
akumulator tak, by się dało kilka razy odpalić? Silnik benzynowy 1.2, akumulator 45 lub 50 Ah Przypuszczam, że w każdym samochodzie będzie inaczej. Załóżmy że rozrusznik weźmie około 200A przez 3s to na rozruch potrzebujesz 0,17Ah. Jeżeli z rozrusznika aku będzie ładowany prądem 1A to po 10 minutach masz prąd na jedno odpalenie. Co prawda przy całkowicie rozładowanym aku prąd ładowania będzie dużo większy, ale też trzeba wtedy więcej prądu doprowadzić do niego. Pozdrawiam Wojtek |
| Lewis
|
Posted: 23 Maj 2006 18:49:48 Mam w pojeździe kompletnie rozładowany akumulator -
jakaś awaria, której jeszcze nie rozpoznałem. Nie jest w każdym razie totalne zwarcie. A moje pytanie brzmi: Jak długo musi chodzić silnik na jałowym, żeby naładować akumulator tak, by się dało kilka razy odpalić? Silnik benzynowy 1.2, akumulator 45 lub 50 Ah IMVHO to aku do wyrzucenia prędzej czy później, rozładowany do zera już się praktycznie nie daje naładować tak zeby działał a już rozładowany zwarciem to totalny trup. najlepiej to uzbieraj ze 250zł i kup jakąś nowa dobrą 60Ah |
| dobrov0
|
Posted: 23 Maj 2006 18:53:16 Przypuszczam, że w każdym samochodzie będzie inaczej.
Załóżmy że rozrusznik weźmie około 200A przez 3s to na rozruch potrzebujesz 0,17Ah. Jeżeli z rozrusznika aku będzie ładowany prądem 1A to po 10 minutach masz prąd na jedno odpalenie. Co prawda przy całkowicie rozładowanym aku prąd ładowania będzie dużo większy, ale też trzeba wtedy więcej prądu doprowadzić do niego. To raczej nie takie chop-siup; Sprawność akumulatora zapewne jest sporo niższa niż 100%. Czyli jak właduję w niego 10Ah, to wyciągnę... no właśnie ile? Może ze dwie... Kurcze czeka mnie długi wieczór w zapalonym samochodzie :( |
| dobrov0
|
Posted: 23 Maj 2006 18:55:52 IMVHO to aku do wyrzucenia prędzej czy później, rozładowany do zera już się
praktycznie nie daje naładować tak zeby działał a już rozładowany zwarciem to totalny trup. najlepiej to uzbieraj ze 250zł i kup jakąś nowa dobrą 60Ah IMHO przesadzasz. Nie było żadnego zwarcia. A właśnie zmierzyłem: akumulator bez obciążenia daje 5.8V. Jeszcze w niedzielę palił od strzału. Akumulator ma 3 lata. Podejrzewam, żę alarm wył przez pół nocy - a że w garażu, to nie słyszałem :( |
| Lewis
|
Posted: 23 Maj 2006 19:02:00 IMHO przesadzasz.
hmm możliwe aczkolwiek nie wydaje mi sie Nie było żadnego zwarcia.
sorry źle zinterpretowałem 1 post... A właśnie zmierzyłem: akumulator bez obciążenia daje 5.8V.
to kiepsko Jeszcze w niedzielę palił od strzału.
to niczego nie zmienia Akumulator ma 3 lata.
jak jakiś no name i nie dbano o niego to i po 2 padać może Podejrzewam, żę alarm wył przez pół nocy - a że w garażu,
to nie słyszałem :( możliwe :) |
| J_K_K
|
Posted: 23 Maj 2006 19:03:22 Kurcze czeka mnie długi wieczór w zapalonym samochodzie :(
A nie prościej zainwestować te 50 PLN w prostownik, który przyda się jeszcze nie raz w podobnych wypadkach ? Pzdr JKK |
| Wojtekk
|
Posted: 23 Maj 2006 19:05:04 To raczej nie takie chop-siup; Sprawność akumulatora zapewne jest sporo niższa niż 100%. Czyli jak właduję w niego 10Ah, to wyciągnę... no właśnie ile? Może ze dwie... Bez przesady. Sprawność jest około 80%. Np. 40Ah ładujesz prądem 4A przez 12 godzin i jest ok. A do tego sprawność na początku ładowania jest dużo większa niż pod koniec. Kurcze czeka mnie długi wieczór w zapalonym samochodzie :(
Naładujesz akumulator i nie tylko ;) Pozdrawiam Wojtek |
| PhoeniX
|
Posted: 23 Maj 2006 19:28:15 A właśnie zmierzyłem: akumulator bez obciążenia daje 5.8V.
[...] Akumulator ma 3 lata.
Jak mu połowa z nominalnych Ah została to będzie super :) Taki akumulator to w praktyce trup na którym nie można polegać, szczególnie zimą. |
| novax
|
Posted: 23 Maj 2006 20:17:11 na jalowym to dlugo. Lepiej troche pojezdzic na wysokich obrotach
albo przynajmniej trzymac autko na wysokich obrotach. U mnie po przejechaniu ostro kilku kilometrow krecil rozrusznikiem do nastepnego chlodnego wieczoru :) a zdajesz sobie sprawe, ze praktycznie napięcie ładowania nie jest zależne od obrotów ? i tak ma być. za to prad ładowania jest zależny od obrotów i im wyższe tym większy. Aukumulator ładujesz prądem a nie napięciem ;) |
| J.F.
|
Posted: 23 Maj 2006 20:55:49 A właśnie zmierzyłem: akumulator bez obciążenia daje 5.8V.
[...] Akumulator ma 3 lata.
Jak mu połowa z nominalnych Ah została to będzie super :) Taki akumulator to w praktyce trup na którym nie można polegać, szczególnie zimą. Mozna albo i nie mozna - niektorzy na starszych jezdza :-) J. |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 23 Maj 2006 21:07:05 On Tue, 23 May 2006 22:17:11 +0200, "novax" a zdajesz sobie sprawe, ze praktycznie napięcie ładowania nie jest
zależne od obrotów ? i tak ma być. za to prad ładowania jest zależny od obrotów i im wyższe tym większy. Taaaak... A mnie uczyli, że prąd ładowania to zależy od SEM i Rwe akumulatora.... |
| PhoeniX
|
Posted: 23 Maj 2006 21:06:39 Mozna albo i nie mozna - niektorzy na starszych jezdza :-)
A potem mają niemiłe niespodzianki podczas odpalania. Też jeździłem na takim trypelku to na ciepło jeszcze jakoś odpalał ale jak temperatury spadły to czasami odpalił a czasami nie. I rano zamiast samochodem trzeba było jechać śmierdzącym tramwajem. Ja tam wole dołożyć do nowego aku i mieć pewność że auto jest zawsze do użytku. |
| dobrov0
|
Posted: 23 Maj 2006 21:44:52 No finał sprawy jest następujący: Odpaliłem przy pomocy kabli i samochodu sąsiada. O dziwo - od strzału nie poszło. Musiał najpierw przez kilka minut ładować mój akumulator. Potem ładowałem kontrolując napięcie na akumulatorze. Faktycznie na jałowym (jakieś 750 obr/min) napięcie nie było największe. Było tego na początku ok. 13.5V Przy obrotach w okolicy 1100 napięcie osiągąło tak 13.85 i dodawanie obrotów już nie pomagało. W miarę ładowania napięcie rosło. W końcu przekroczyło 14.1V. Ładowałem około godziny ale chyba przesadziłem. Nie trzeba było. Po ładowaniu pojazd pali od strzału. Zmierzyłem prąd pobierany przy wyłączonych odbiornikach. Początkowo jest to 10A ale tak przez ułamek sekundy, kiedy syrena robi PIP i światła migają :) Potem spada na kilka sekind na 0.5A - chyba się inicjalizuje coś w alarmie albo kompie pokładowym. Potem prąd spada do 0.07A - znowu chwilę się trzyma i na koniec do 0.03A i tak zostaje. Ciekawe jest, że te zmiany są skokowe i wyraźnie widoczne - kilka sekund jakiś prąd i nagle spadek. Sporo się dzieje w samochodzie po podłączeniu akumulatora :) Na 99% mam problem z alarmem. Alarm sygnalizował, że coś nie tak ale doszedłem do wniosku, że próbuje mi powiedzieć, że zauważył rozładowanie akumulatora i tylko tyle. Jeżeli sytuacja się powtórzy to zajmę się alarmem :) A mądralińskim, którzy pochopnie położyli krzyżyk na moim akumulatorze pokazuję ozór ;P BTW: ładowarka akumulatora (przeciw popularnemu określeniu "prostownik" mój inżynierski organizm protestuje reakcją wymiotną) to fajna rzecz. Chyba jednak sobie kupię :) |
| J.F.
|
Posted: 24 Maj 2006 07:38:57 No finał sprawy jest następujący: Odpaliłem przy pomocy kabli i samochodu sąsiada. O dziwo - od strzału nie poszło. Musiał najpierw przez kilka minut ładować mój akumulator. Wcale nie dziwne. Jak jeszcze macie kable z supermarketu - srednica 6 mm, srednica miedzi 2 mm - dziwne byloby jakby odpalil :-) Ładowałem około godziny ale chyba przesadziłem. Nie trzeba było.
Po ładowaniu pojazd pali od strzału. Goracy silnik. W praktyce to ten prad ladowania nie byl duzy, ciekawe czy choc z 10Ah wtloczyles. Bo jak teraz przez dobe 1Ah ubedzie, silnikiem na zimno trzeba bedzie pokrecic .. no, lato jest, moze sasiad nie bedzie potrzebny :-) A mądralińskim, którzy pochopnie położyli krzyżyk na moim
akumulatorze pokazuję ozór ;P Spoko spoko, poczeka do zimy. Znow przyjdzie -20 i wszelkie usterki akumulatorow sie objawia :-) BTW: ładowarka akumulatora (przeciw popularnemu określeniu
"prostownik" mój inżynierski organizm protestuje reakcją wymiotną) To jest prostownik :-) A ladowaki to robi Bumar i Fadroma :-) to fajna rzecz. Chyba jednak sobie kupię :)
Godzina .. benzyny moglo pojsc za 10-20 zl :-) J. |
| Robert J.
|
Posted: 24 Maj 2006 08:12:07 na jalowym to dlugo. Lepiej troche pojezdzic na wysokich obrotach
A jaka to różnica??? |
| Robert J.
|
Posted: 24 Maj 2006 08:13:53 za to prad ładowania jest zależny od obrotów i im wyższe tym większy.
Aukumulator ładujesz prądem a nie napięciem ;) Ciekawa teoria. Nie zmieniając napięcia zwiększasz prąd ;-). Do jakiej Ty szkoły chodziłeś? |
| Robert J.
|
Posted: 24 Maj 2006 08:20:34 Ja tam wole dołożyć do nowego aku i mieć pewność że
auto jest zawsze do użytku. O, i to jest słuszne podejście do tematu :-). Czasem jak się czyta niektóre posty to śmiech bierze. Ludzie kupują auta a potem nie stać ich na utrzymanie. Zimą co trzeci post to biadolenie że aku padło... Albo czy olej zmieniać po roku czy nie. Kurcze, raz na 4-5 lat chyba można odżałować 200 zł na w miarę przyzwoity akumulator? A nie co kilka dni mieć problem z odpaleniem... Ja w poprzednim aucie miałem aku przez 6 lat i nigdy mnie nie zawiódł. I jeszcze nowy właściciel go używa, choć już powoli czas na wymianę... |
| J.F.
|
Posted: 24 Maj 2006 09:31:29 za to prad ładowania jest zależny od obrotów i im wyższe tym większy.
Aukumulator ładujesz prądem a nie napięciem ;) Ciekawa teoria. Nie zmieniając napięcia zwiększasz prąd ;-). Do jakiej Ty szkoły chodziłeś? Do pewnego stopnia uzasadniona. Wydajnosc pradowa alternatora faktycznie od obrotow zalezy. Wlaczysz swiatla, ogrzewanie - to na biegu jalowym praduy zabraknie albo malo zostanie. Czyli napiecie musi spasc :-) J. |
| dobrov0
|
Posted: 24 Maj 2006 09:39:21 To jest prostownik :-) A ladowaki to robi Bumar i Fadroma :-)
Prostownik to jedna lub cztery diody i tyle; jeżeli twój "aparat" składa się tylko z tego to faktycznie jest to czysty prostownik a ty przykładasz na akumulator pulsujące napięcie z max=311V :) |
| Wmak
|
Posted: 24 Maj 2006 12:12:05 To jest prostownik :-) A ladowaki to robi Bumar i Fadroma :-) Bardzo dobrze - popieram. Młody inżynier może mówić "ładowarka" na coś, co stary (nie tylko inżynier) nazwie po polsku prostownikiem (w domyśle - do ładowania akumulatorów). Mój ś.p. wujek, po którym może gdzieś zostało "prawo jazdy" sprzed I wojny światowej używał "prostownika". W przebłyskach wspomnień z dzieciństwa widzę w jego mieszkaniu na ścianie urządzenie z wielką, świecącą kolorowo lampą (chyba to był gazotron), którym wujek ładował akumulatory w szklanych pojemnikach, do żarzenia lamp w zabytkowym radioodbiorniku. To urządzenie wujek też nazywał prostownikiem. Określenie "ładowarka" (dla urządzenia może trochę bardziej skomplikowanego od prymitywnego prostownika) pojawiło się dopiero wraz z telefonami komórkowymi, więc stosunkowo młodzi inżynierowie do niego przywykli. Wmak |
| Wojtekk
|
Posted: 24 Maj 2006 12:39:20 a zdajesz sobie sprawe, ze praktycznie napięcie ładowania nie jest
zależne od obrotów ? i tak ma być. za to prad ładowania jest zależny od obrotów i im wyższe tym większy. Aukumulator ładujesz prądem a nie napięciem ;) Ale prąd jest powiązany z oporem wewnętrznym aku i różnicą napięć między alternatorem i akumulatorem. Przy mocno rozładowanym akumulatorze różnica napięć jest duża i również prąd ładowania będzie duży przy stałym napięciu. Na jałowym biegu może być zamała wydajność alternatora aby zaspokoić apetyt aku na prąd, ale wtedy spada też napięcie. W tym momencie napięcie zależy od obrotów, a prąd ładowania od napięcia (opisał to poniżej dobrov0). Na początku napięcie było 13,5V, a gdy aku podładował się trochę napięcie skoczyło do 14.1V. Później podkręcanie obrotów nic nie daje bo napięcie jest ograniczane regulatorem. Czyli różnica napięć między aku i instalacją nie zależy o od obrotów, Rw też nie, czyli prąd ładowania też nie. Pozdrawiam Wojtek |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.632 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|