samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

mandat 250zl + 6 ptk + brak odwolania ?

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / mandat 250zl + 6 ptk + brak odwolania ?
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
bartek

Posted: 25 Maj 2006 08:41:25



witam kiedys pisalem na owej grupie o mojej sytuacji zwiazanej z mandatem.
po krotce przypomne,
wjazd obok smietnika na miejsce ktore bylo oznaczone zakazem ruchu,
podwozilem schorowana babcie akcja trwala kilka sekund.
Gdy juz cofalem policjant wyjechal z drogi pubblicznej z za zakretu zobaczyl
mnie zatrzymal i dal 250zl + 6ptk z artk. 9.
opisalem sytuacje na grupie, dowiedzialme sie ze moge sie odwolac - zrobilem
to.
Dzis mialem sprawe (mandat byl w kwietniu), sad sie pyta o sprawe wiec mowie
ze bylem w strefie ograniczonej prywatnej dostalem mandat z artk9 ktory mowi
o drodze publicznej a to nie jest ta droga.
Sad natomiast mowi ze to jest moja opinia, ze skoro przyjelem mandat to nie
moge sie od niego odwolac,
Ja na to: nawet jak mandat nie ma podstawy prawnej mowi o innej drodze?a ona
do mnie ze to ja tak uwazam.(mowilem rowniez ze pod presja policjanta mandat
zostal przyjety)
Sad mowi ze to wszystko mandat mam zaplacic.
A ja sie pytam czy moge sie odwolac, a ta ze nie bo decyzja jest prawomocna.
Czyli co ?pozostalo m itylko zaplacic mandat?nawet jesli jest niezgodny z
kodeksem ruchu ?Nawet sie odwolac nie moge od tego ?To niemozliwe, skoro
dostaje mandat z ark9 ktory mowi o drodze publicznej a ja bylem na prywatnej
???????
Prosze o pomoc !!!!!






Szer

Posted: 25 Maj 2006 08:57:16



(....)
Fakt przyjęcia mandatu jest jednoznaczny z pozbawieniem się możliwości
wszczęscia procedury odwoławczej.
innymi słowy: przyjmujesz mandat czyli zgadzasz się. Nie przyjęcie go
oznacza otwarcie trybu odwoławczego: najpierw sąd grodzki, później ewent.
rejonowy.
s.






bim_bom

Posted: 25 Maj 2006 09:06:50




(....)
Fakt przyjęcia mandatu jest jednoznaczny z pozbawieniem się możliwości
wszczęscia procedury odwoławczej.
innymi słowy: przyjmujesz mandat czyli zgadzasz się. Nie przyjęcie go
oznacza otwarcie trybu odwoławczego: najpierw sąd grodzki, później ewent.
rejonowy.
s.

A jeśli ktoś nie wie na 100%, czy jest winny? Czy takie nieprzyjęcie
mandatu, a po kilku godzinach upewnienie się, że jednak jestem winny i
zgodzenie się na ten mandat "kosztowałoby" więcej, niż wartość tego mandatu?






Jan Kowalski

Posted: 25 Maj 2006 09:14:42





Jeżeli masz wątpliwości co do mandatów i okoliczności to nie przyjmuj. Jeśli
przyjąłeś - przyznałeś się do winy.






Artur Golanski

Posted: 25 Maj 2006 09:13:48




Fakt przyjęcia mandatu jest jednoznaczny z pozbawieniem się możliwości
wszczęscia procedury odwoławczej.
Za jednym wyjątkiem - mandat został nałożony za czyn, który nie jest

wykroczeniem i wtedy masz 7 dni na odwołanie.




Artur Golanski

Posted: 25 Maj 2006 09:13:49




Gdy juz cofalem policjant wyjechal z drogi pubblicznej z za zakretu zobaczyl
mnie zatrzymal i dal 250zl + 6ptk z artk. 9.
Nie "dał", ale zaproponował, a Ty MK "przyjąłeś". Inaczej zgodziłes

się z wykroczeniem.

ze moge sie odwolac - zrobilem to.
Tylko gdy nałożona MK za czyn, który wykroczeniem nie jest.


Sad natomiast mowi ze to jest moja opinia, ze skoro przyjelem mandat to nie
moge sie od niego odwolac,
No nie do końca. J.w.


Czyli co ?pozostalo m itylko zaplacic mandat?
Tak. Należło go nie przyjmować i udowadniac przed SG swą niewinność.


nawet jesli jest niezgodny z kodeksem ruchu ?
MK wystawia się w oparciu o KW.


Nawet sie odwolac nie moge od tego ?
No przecież zrobiłeś już to, ale nie było podstaw do odwołania ;-)





PAndy

Posted: 25 Maj 2006 09:21:56




witam kiedys pisalem na owej grupie o mojej sytuacji zwiazanej z
mandatem.
po krotce przypomne,
wjazd obok smietnika na miejsce ktore bylo oznaczone zakazem ruchu,
podwozilem schorowana babcie akcja trwala kilka sekund.
Gdy juz cofalem policjant wyjechal z drogi pubblicznej z za zakretu
zobaczyl mnie zatrzymal i dal 250zl + 6ptk z artk. 9.
opisalem sytuacje na grupie, dowiedzialme sie ze moge sie odwolac -
zrobilem to.
Dzis mialem sprawe (mandat byl w kwietniu), sad sie pyta o sprawe wiec
mowie ze bylem w strefie ograniczonej prywatnej dostalem mandat z
artk9 ktory mowi o drodze publicznej a to nie jest ta droga.
Sad natomiast mowi ze to jest moja opinia, ze skoro przyjelem mandat
to nie moge sie od niego odwolac,
Ja na to: nawet jak mandat nie ma podstawy prawnej mowi o innej
drodze?a ona do mnie ze to ja tak uwazam.(mowilem rowniez ze pod
presja policjanta mandat zostal przyjety)
Sad mowi ze to wszystko mandat mam zaplacic.
A ja sie pytam czy moge sie odwolac, a ta ze nie bo decyzja jest
prawomocna.
Czyli co ?pozostalo m itylko zaplacic mandat?nawet jesli jest
niezgodny z kodeksem ruchu ?Nawet sie odwolac nie moge od tego ?To
niemozliwe, skoro dostaje mandat z ark9 ktory mowi o drodze publicznej
a ja bylem na prywatnej ???????
Prosze o pomoc !!!!!

Powolaj sie na art 42 i 176 konstytucji RP, a poza tym zlozylbym
odowlanie do sadu administracyjnego i zaskarzyl sam mandat - byl wydany
z naruszeniem prawa - jako decyzja administracyjna ma wade prawna -
skontaktuj sie z rzecznikiem praw obywatelskich - oczywiscie oznacza to
zadyme na maksa ale jesi jestes pewien ze masz racje to czemu nie
powalczyc?





bartek

Posted: 25 Maj 2006 09:50:27



a o czym mowi ten art 42 ?
Jestes pewny ?

Moge zrobic dym wkoncu trzeba tym jelopom udowodnic ze nie sa bogami.

Ja sie od mandatu odwolalem w caigu 7 dni.
Artur ale w KW art nr 9 mowi o drodze publicznej ja bylem na drodze
prywatnej wiec?
w sensie osiedlowej, a to juz jest artk 8.

Czyli jak przyjdzie mi pismo z sadu to co robic?
Odwolac sie gdzie?






bartek

Posted: 25 Maj 2006 09:51:56



Sad mowi lze wyrok prawomocny i nie mam mozliwosci odwolania, kurde nie
wiem co robic.






Krzysztof Stachlewski

Posted: 25 Maj 2006 09:55:49



Sad mowi lze wyrok prawomocny i nie mam mozliwosci odwolania, kurde nie
wiem co robic.

Idź do prawnika?

Stach





Robert J.

Posted: 25 Maj 2006 09:56:44



Artur ale w KW art nr 9 mowi o drodze publicznej ja bylem na drodze
prywatnej wiec?
w sensie osiedlowej,

Jesteś pewny że droga osiedlowa jest drogą prywatną a nie publiczną? Jest
ew. drogą wewnętrzną, ale raczej nie prywatną... O "prywatności" drogi nie
stanowi PoRD.






Przembo

Posted: 25 Maj 2006 09:58:30



Gdy juz cofalem policjant wyjechal z drogi pubblicznej z za zakretu
zobaczyl
mnie zatrzymal i dal 250zl + 6ptk z artk. 9.
Nie "dał", ale zaproponował, a Ty MK "przyjąłeś". Inaczej zgodziłes

się z wykroczeniem.

Czyli co ?pozostalo m itylko zaplacic mandat?
Tak. Należło go nie przyjmować i udowadniac przed SG swą niewinność.


nawet jesli jest niezgodny z kodeksem ruchu ?
MK wystawia się w oparciu o KW.


Nawet sie odwolac nie moge od tego ?
No przecież zrobiłeś już to, ale nie było podstaw do odwołania ;-)


Zawsze w takich sytuacjach sie zastanawiam czy prawo jest dla nas czy my dla
niego. Nie wnikajac w prawny belkot to bartek zostal oszukany przez "stroza
prawa", ow policjant nie poniesie zadnej konsekwencji za swoj blad - dalej
pozostanie ignorantem, ktoremu nie zalezy na znajomosci przepisow. Kiedy
jakies uregulowania sa kulawe to lepiej zwalic wine na poszkodowanego
zamiast zmienic stan rzeczy. Ale lepiej zagmatwac przepisy i wymagac by
obywatel byl w nich biegly bo: "nieznajomosc prawa szkodzi". Skutki takiego
podejscia widac w urzedach i glosnych aferach medialnych gdzie urzednik
panstwowy wyrzadza komus szkode (juz nie wnikajac w skale szkody) i dalej
jest bezkarny.
Taaak, chyba jednak my jestesmy dla "prawa"...

Pozdr






bartek

Posted: 25 Maj 2006 10:03:29



wiem wiem o to mi chodzilo tylko z nerwow nie moglem tego ujac w slowa.
Droga publiczna jednak to nie droga wewnetrzna.
Wiec mam racje tak czy siak ?!
Tak wiec dlaczego sad jest taki cwany i mowi mi ze to w mojej opini tak
jest?
czy ja czytac nie umiem ?






Kudłaty

Posted: 25 Maj 2006 10:14:29



witam kiedys pisalem na owej grupie o mojej sytuacji zwiazanej z mandatem.
po krotce przypomne,
wjazd obok smietnika na miejsce ktore bylo oznaczone zakazem ruchu,
podwozilem schorowana babcie akcja trwala kilka sekund.
[...[

niemozliwe, skoro dostaje mandat z ark9 ktory mowi o drodze publicznej a
ja bylem na prywatnej ???????
Prosze o pomoc !!!!!

Witaj W polsce.

Nie masz się co przejmować olej ich - przepisz majątek na żone i rodzinę,
punkty przeminął. A komornik może Ci co najwyżej...

Pozdrawiam,



bartek

Posted: 25 Maj 2006 10:16:28



generalnie jestem studentem dochodu nie mam procz renty po ojcu.
mandat 250zl to juz komornik siąsc moze ?
ale nie mam zamiaru tego robic bo wg mnie nadal jest to bezprawie!
czy nie mam innego wyjscia?






Artur Golanski

Posted: 25 Maj 2006 10:25:11




Zawsze w takich sytuacjach sie zastanawiam czy prawo jest dla nas czy my dla
niego.
1. Nie znam(y) dokładnych szczegółów (co i za co)

2. Gdy sie prawo (swoje prawa i obowiązki) zna, to:
a/ można prawa przestrzegać
b/ wiedzieć, ze to NIE jest wykroczenie (odmówić MK)

ow policjant nie poniesie zadnej konsekwencji za swoj blad
Skąd wiesz, ze to BYŁ błąd ? Sąd też go nie uznał ?


Taaak, chyba jednak my jestesmy dla "prawa"...
I z tych praw korzystamy, tylko trzeba je znać, by wiedzieć, ze prawo

jest po naszej stronie.




Artur Golanski

Posted: 25 Maj 2006 10:37:26




a o czym mowi ten art 42 ? Jestes pewny ?
Daj sobie spokój z takimi "radcami" (człowiek nie rozróżnia sądu

grodzkiego od sądów dministracyjnego nie wie co to odwołanie,
zaskarżenie itd).
Tu nic nie pomoże konstytucja, bo wszystko odbyło sie w zgodzię z nią.

ale w KW art nr 9 mowi o drodze publicznej ja bylem na drodze
Pokręciłeś. Na pewno nie w KW.

Dalej, prawo należy stosować także na drogach wewnętrzynych, bo w
przeciwnym razie możesz też MK otrzymać.

Odwolac sie gdzie?
Nigdzie. Drogę odwołań już wyczerpałeś.


Droga publiczna jednak to nie droga wewnetrzna.
Tak, ale pewnie nie wiesz, że: kto nie stosuje się do przepisów

regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc
dostępnych dla ruchu pojazdów podlega karze grzywny albo karze nagany.

Wiec mam racje tak czy siak ?!
Ani tak, ani siak. (Zastrzegam, ze do końca nie znam szczegółów

wykroczenia).




szerszen

Posted: 25 Maj 2006 11:00:54




1. Nie znam(y) dokładnych szczegółów (co i za co)

poniekad wiemy, nawet w tym watku opisuje sytuacje

2. Gdy sie prawo (swoje prawa i obowiązki) zna, to:

jasne, prawnik uczy sie go intensywnie 5 lat, potem kolejne lata na
szlify, a szary czlowiek to moze znac jedynie ogolne zarysy

a/ można prawa przestrzegać

w ogolnym zakresie

b/ wiedzieć, ze to NIE jest wykroczenie (odmówić MK)

tez nie zawsze

Skąd wiesz, ze to BYŁ błąd ? Sąd też go nie uznał ?

z opisu wynika ze nawet nie rozpatrywal tej kwestii, zatrzymal sie na
przyjeciu mandatu a nie jego slusznosci


I z tych praw korzystamy, tylko trzeba je znać, by wiedzieć, ze prawo
jest po naszej stronie.

jak wyzej





Robert J.

Posted: 25 Maj 2006 11:46:03



Droga publiczna jednak to nie droga wewnetrzna.

A skąd to stwierdzenie??? Uważasz na drodze wewnętrznej nie obowiązują
przepisy PoRD?
Tylko broń boże nie posądź mnie że jestem przeciw Tobie i się mądrzę :-), bo
tak nie jest. Staram się tylko być obiektywny. Ja też uważam że policjant w
Twoim przypadku lekko przegiął pałę (nomen omen), ale sąd opiera się na
FAKTACH, a te świadczą niestety przeciw Tobie...
Pozdr.
RJ






Robert J.

Posted: 25 Maj 2006 11:50:29



Nie masz się co przejmować olej ich - przepisz majątek na żone i rodzinę,
punkty przeminął. A komornik może Ci co najwyżej...

Słuchaj Kudłatego, on to się niczym nie przejmuje ;-). Nakrzyczy na
gliniarza i ten rezygnuje z wystawienia mandatu :-))).
A tak poważnie to za 250 zł mogą Cię wpisać do rejestru dłużników nawet. I
za kilka lat okaże się, że będziesz żałował mocno... Moim zdanie powiedz
sobie "trudno" , zapłać, a na przyszłość bądź ostrożniejszy w przyjmowaniu
ew. mandatu... Nie warto dla 250 zł robić sobie w papiery.
Pozdr.
RJ






PAndy

Posted: 25 Maj 2006 12:05:52





a o czym mowi ten art 42 ? Jestes pewny ?
Daj sobie spokój z takimi "radcami" (człowiek nie rozróżnia sądu

grodzkiego od sądów dministracyjnego nie wie co to odwołanie,
zaskarżenie itd).
Tu nic nie pomoże konstytucja, bo wszystko odbyło sie w zgodzię z nią.

Daj spokoj - odrozniam - ale moim zdaniem skoro przyjal mandat to nie
sad grodzki jest miejscem wlasciwym do rozpatrzenia sprawy - decyzja
administracyjna a taka jest mandat powinna byc skorygowana -
uniewazniona na tej drodze...

a
Art. 42.

1.. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu
zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego
popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który
w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa
międzynarodowego.

Wynika z niego (dla mnie) ze jesli Autor watku nie popelnil czynu
zabronionego to nie podlega odpowiedzialnosci karnej.
Jesli mandat zostal wystawiony nieprawnie a Autor twierdzi ze tak to nie
moze podlegac odpowiedzialnosci.

Odwolac sie gdzie?
Nigdzie. Drogę odwołań już wyczerpałeś.


Ma prawo zgodnie z:
Art. 176.

1.. Postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.

Policjant nie jest sadem...


Droga publiczna jednak to nie droga wewnetrzna.
Tak, ale pewnie nie wiesz, że: kto nie stosuje się do przepisów

regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc
dostępnych dla ruchu pojazdów podlega karze grzywny albo karze nagany.

Tylko w sytacjach zagrozenia - przynajmniej na takim stanowisku stoja
policjanci ktorych co jakies czas prosi sie o interwencje w sprawie
niewlascwie zaparkowanych pojazdow na uliczkach wewnatrz osiedlowych...





Artur Golanski

Posted: 25 Maj 2006 13:01:07




Daj spokoj - odrozniam -
No to popatrzmy :-)


ale moim zdaniem skoro przyjal mandat to nie
sad grodzki jest miejscem wlasciwym do rozpatrzenia sprawy
Dobrze ze piszesz twoim zdaniem. Inaczej mylisz się !

Poczytaj KPoW, a tam o nakłdaniu grzywny w formie mandatu,
uprawomocnieniu się i odwoływaniu.

decyzja administracyjna
A gdzie TU widzisz decyzję (widziałes już kiedyś taką) ?

Od kiedy to policjant wydaje decyzje, a NIE nakłada grzywny w
postępowaniu mandatowym i opiera się o KPA, a nie o KW ?

a taka jest mandat
Na 200 % nie jest.


Art. 42.
Znam i wiem o czym pisałem.


1.. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu
zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego
popełnienia.
Dopuścił się czynu zabronionego w ustawie kodeks wykroczeń (art. 98)


w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo
Tu stanowi wykroczenie.


Jesli mandat zostal wystawiony nieprawnie
A było inaczej ;-)


a Autor twierdzi ze tak
Miał okazję udowodnić to przed niezawisłym sądem. I co ?

Okażało się, ze nie ma racji.

1.. Postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.
Tu mandat był już prawomocny, a druga instancją (odwoławczą) był

właśnie sąd.

Tak, ale pewnie nie wiesz, że: kto nie stosuje się do przepisów
regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc
dostępnych dla ruchu pojazdów podlega karze grzywny albo karze nagany.

Tylko w sytacjach zagrozenia

Przeczytaj dokładnie mój powyższy cytat (masz tam wymóg zagrożenia ?)

lub art. 98 KW.

- przynajmniej na takim stanowisku stoja policjanci
Policjantom nie chce się tyłka ruszyć, to twierdzą.

Następnym razem zapytaj czy znają art. 98 KW i czy masz złożyc skargę
do przełożonego.
Nieznajomość prawa szkodzi ;-) Dajesz sobie wciskąć kit.




Adam Płaszczyca

Posted: 25 Maj 2006 14:10:54




(....)
Fakt przyjęcia mandatu jest jednoznaczny z pozbawieniem się możliwości
wszczęscia procedury odwoławczej.

Nie jest.



Adam Płaszczyca

Posted: 25 Maj 2006 14:11:16




Fakt przyjęcia mandatu jest jednoznaczny z pozbawieniem się możliwości
wszczęscia procedury odwoławczej.
Za jednym wyjątkiem - mandat został nałożony za czyn, który nie jest

wykroczeniem i wtedy masz 7 dni na odwołanie.

No i ten czyn nie był wykroczeniem.



PAndy

Posted: 25 Maj 2006 15:14:24





Daj spokoj - odrozniam -
No to popatrzmy :-)


ale moim zdaniem skoro przyjal mandat to nie
sad grodzki jest miejscem wlasciwym do rozpatrzenia sprawy
Dobrze ze piszesz twoim zdaniem. Inaczej mylisz się !

Poczytaj KPoW, a tam o nakłdaniu grzywny w formie mandatu,
uprawomocnieniu się i odwoływaniu.

decyzja administracyjna
A gdzie TU widzisz decyzję (widziałes już kiedyś taką) ?

Od kiedy to policjant wydaje decyzje, a NIE nakłada grzywny w
postępowaniu mandatowym i opiera się o KPA, a nie o KW ?

Decyzja policjanta IMO jest decyzja administracyjna - dopiero po
uprawomocnieniu zmienia swoj charakter. Ale nie jestem prawnikiem Ty
pewnie tak wiec moge sie nie znac i nie bede sie upieral.

1.. Postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne.
Tu mandat był już prawomocny, a druga instancją (odwoławczą) był

właśnie sąd.

Nie, no przepis jest wyrazny co najmniej dwuinstancyjne - policjant nie
jest sadem - zaledwie funkcjonariuszem panstwowym ze srednia znajomoscia
prawa - jesli wystawia mandat naginajac przepisy lub je lamiac to
podlega okreslonej odpowiedzialnosc z KPA... wprowadzil obywatela w blad
i to podlega KPA a jego decyzja wydana o naginanie lub zlamanie
przepisow ma wade prawna... tak ja to rozumiem...

Tak, ale pewnie nie wiesz, że: kto nie stosuje się do przepisów
regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc
dostępnych dla ruchu pojazdów podlega karze grzywny albo karze
nagany.

Tylko w sytacjach zagrozenia
Przeczytaj dokładnie mój powyższy cytat (masz tam wymóg zagrożenia ?)

lub art. 98 KW.

Dlatego poczynilem zastrzezenie - tak twierdzi policja...

- przynajmniej na takim stanowisku stoja policjanci

Policjantom nie chce się tyłka ruszyć, to twierdzą.

Następnym razem zapytaj czy znają art. 98 KW i czy masz złożyc skargę
do przełożonego.
Nieznajomość prawa szkodzi ;-) Dajesz sobie wciskąć kit.

Tu sie zgadzam - nie daje sobie wciskac kitu - po prostu sprawa nie
dotyczyla mnie wiec nei bede skoro ktos nie chce robil za naprawiacza
leniwych strozow prawa...

Problem z sadami grodzkimi jest troche inny - dzialjaa one wlascwie w
sposob podobny do dawnych kolegiow do spraw wykroczen - nie zaglebiuaja
sie w materie sprawy, po prostu przyznaja racje policjantowi a priori -
napewno nie jest to sprawiedliwy i obiektywny proces przed niezawislym
sadem...

PS
Juz od dawna postuluje by nazwe Ministerstow Sprawiedliwosci zamienic na
Ministerstwo Prawa - bedzie prawdziwie - Prawo =/= Sprawiedliwosc...





Przembo

Posted: 25 Maj 2006 16:04:15



Zawsze w takich sytuacjach sie zastanawiam czy prawo jest dla nas czy my
dla
niego.
1. Nie znam(y) dokładnych szczegółów (co i za co)

2. Gdy sie prawo (swoje prawa i obowiązki) zna, to:
a/ można prawa przestrzegać
b/ wiedzieć, ze to NIE jest wykroczenie (odmówić MK)

I tu w dobrej sytuacji sa prawnicy, ktorzy po latach nauki maja wiedze
raczej wieksza niz przecietnie. Ale taki prawnik jak buduje dom to sie nie
musi znac na robocie, a prosty murarz moze mu koncertowo to schrzanic i
ujdzie mu to plazem. Taki prawnik moze zostac niezle naciagniety w
warsztacie, bo zamiast dokrecenia srubki mechanik wymieni mu polowe
zawieszenia. I mozna tak dalej...
Artur, nieznajomosc jakiegokolwiek fachu szkodzi, ale w pewnych sytuacjach
powinno sie polegac na fachowcach - ale to juz blizej utopii niz
rzeczywistosci.

ow policjant nie poniesie zadnej konsekwencji za swoj blad
Skąd wiesz, ze to BYŁ błąd ? Sąd też go nie uznał ?


Mi tez sie wydaje ze sad nawet nie poruszyl kwestii czy to byl blad.

Taaak, chyba jednak my jestesmy dla "prawa"...
I z tych praw korzystamy, tylko trzeba je znać, by wiedzieć, ze prawo

jest po naszej stronie.

Jestes niewatpliwie prawnikiem, ile lat studiowales? I kazdy musialby
studiowac _przynajmniej_ tyle by prawo bylo po jego stronie. Wlasnie dlatego
jest to bardzo zle podejscie i powiedzenie "nieznajomosc prawa szkodzi" jest
uzywane przez znajacych prawo w stosunku do ludzi poszkodowanych przez osoby
zaufania publicznego i przez przyjazne inaczej zapisy produkowane w budynku
o osobliwym ksztalcie, kojarzacym sie bardziej ze smiesznymi panami w duzych
czerwonych butach, kolorowych wlosach i z duzym nosem, niz z autoryteami w
tej dziedzinie.

Pozdr






bim_bom

Posted: 25 Maj 2006 16:07:39





(....)
Fakt przyjęcia mandatu jest jednoznaczny z pozbawieniem się możliwości
wszczęscia procedury odwoławczej.

Nie jest.

Kurde, może ktoś wreszcie poprze swoje stanowisko jakimś paragrafem... Takie
"jest" - "nie jest" nie ma sensu...






Artur Golanski

Posted: 25 Maj 2006 16:17:24




Decyzja policjanta IMO jest decyzja administracyjna
Ponownie zapewniam cię, że nie jest.


policjant nie jest sadem
To dlaczego chcesz zastosować art. 176 konstutucji, skoro tam wyraźnie

zagwarantowano dwuinstancyjnoiść przed sądami ?

jesli wystawia mandat
Wystawia, PO wcześniejszej zgodzie obwinionego. To obwiniony zgadza

się i potwierdza swoje wykroczenie. Zawsze, gdy ma wątpliwosci może na
MK nie wyrazić zgody i swoje racje udowadniać przed sądem (i tam ma
zagwarantowaną dwuinstancyjność). Co więcej, gdy się jednak okaże, że
obwiniony przyjął MK, za czyn, który wykroczeniem NIE jest, to
ustawodawca zagwarantował mu prawo odwołania od prawomocnego mandatu.

podlega okreslonej odpowiedzialnosc z KPA...
Podasz konkretny przepis prawa ?


napewno nie jest to sprawiedliwy i obiektywny proces przed niezawislym
sadem...
Na pewno, to umrzesz, podobnie jek my wszyscy :-)

Nie był to proces, a jedynie rozpatrzenie odwołania. Zrozum fakt, że
sędziego też obowiązuje prawo i nie mógł uznać, że czyn nie był
wykroczeniem, skoro wg istniejącego prawa był.




Artur Golanski

Posted: 25 Maj 2006 16:17:23




No i ten czyn nie był wykroczeniem.
Powiedział co wiedział ;-(





Artur Golanski

Posted: 25 Maj 2006 16:21:59




Fakt przyjęcia mandatu jest jednoznaczny z pozbawieniem się możliwości
wszczęscia procedury odwoławczej.

Nie jest.

Kurde, może ktoś wreszcie poprze swoje stanowisko jakimś paragrafem... Takie
"jest" - "nie jest" nie ma sensu...

Artykuł wystarczy?
(KPoW) art.101. § 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli
grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako
wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w
zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z
urzędu.




. 1 . 2 . 3 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.928 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 34
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl