samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Było o kierowcach to teraz o policji na Śląsku

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Było o kierowcach to teraz o policji na Śląsku
Autor Wiadomość
wkurwiony

Posted: 25 Maj 2006 15:16:14



Wielki korek na małym rondku.
Wjeżdżamy z dwupasmówki, większość wyjeżdża na zjazd z jednym szerokim
pasem,który po kilku metrach zwęża się i przechodzi w jedno pasemko w tym
kierunku. Przed rondem wszyscy jadą równolegle.Prędkość najwyżej
5km/h -strasznie zapchane. Nerwowa sytuacja zaczyna się robić po zjechaniu z
ronda - wszyscy z lewego pasa chcą zjechać na prawy. Raczej wredny nie
jestem to pomyślałem-puszczę jednego,potem była ładna pani-trochę się
wpieprzała , więc już mniej chętnie ją wpuściłem. Za nią jedzie jeszcze
jeden samochód,który już całkowicie bez skrępowania wjeżdża !na mnie!,spycha
mnie na prawą stronę prawie,jest w odległości najwyżej 10cm. Wszystko
rozgrywa się ze spacerową prędkością,ale koles ewidentnie zajeżdża mi drogę.
Wk...em się-trąbię i krzyczę "baranie,co robisz". Jego odpowiedź-też
krzykiem: "co się rzucasz (tu pokazuje odznakę przez szybę)...chcesz dostać
mandat?.." , na to ja "tak się nie jeździ,gościu",przede mną ruszyły
samochody a on wjechał przede mnie. Poczułem się przegrany tylko dlatego,że
nie miałem zapiętych pasów(tylko za to mógłbym dostac mandat,ale na pewno
tego nie zauważył). Nawet jakbym miał to koleś mnie zszokował, nie będę
ściemniał -przestraszył mnie tą odznaką.
Ostatnio pisaliśmy o zjeżdżaniu z lewego pasa ronda. Macie ciekawy przykład
do analizy.
Co byście zrobili? Dodam,że jeżdżę na codzień od 7lat i nikt dotąd nie
wjeżdżał(dosłownie) na mnie.







Xyrion

Posted: 25 Maj 2006 15:38:08




<ciach

Gdyby nie te pasy to bym się nie cackał....a że zawsze zapinam więc bym
się nie cackał. Zmiękłaby mu mordka gdybyś zarzucił mu wywieranie wpływu
odznaką. Dlatego tez wydaje mi się że to mogłabyś zwykła ściema..tzn
podróbka miśka 8-)




PAndy

Posted: 25 Maj 2006 15:30:26





Co byście zrobili? Dodam,że jeżdżę na codzień od 7lat i nikt dotąd nie
wjeżdżał(dosłownie) na mnie.

Nic, wypil pol litra do ogorkow... wyjechac z tego kraju jak
najszybciej...
W normalnym kraju pewnie daloby sie cos zrobic ale w Polsce...
Polska jest krajem gdzie kazda wieksza grupa zawodowa - korporacja ma
wlasne pojecie etyki - etyka lekarzy, etyka adwokatow, etyka sedziow,
etyka policjantow itd... ja dodaje od siebie ze ta etyka jest tyle samo
warta co etyka zlodzieja czy etyka kurwy...
i tyle w temacie - solidarnosc korporacyjna...





Filip KK

Posted: 25 Maj 2006 15:38:18



Użytkownik wkurwiony napisał:

Co byście zrobili? Dodam,że jeżdżę na codzień od 7lat i nikt dotąd nie
wjeżdżał(dosłownie) na mnie.

Bym mu pomachal walterem.. Ciekawe kto by szybciej wymiekl ;)





-ZED-

Posted: 25 Maj 2006 17:42:49



Hej!


Co byście zrobili? Dodam,że jeżdżę na codzień od 7lat i nikt dotąd nie
wjeżdżał(dosłownie) na mnie.

Ja bym jechał. Ale zapinam pasy. ;-)




Dana S

Posted: 25 Maj 2006 20:05:17



Ostatnio pisaliśmy o zjeżdżaniu z lewego pasa ronda. Macie ciekawy przykład do analizy.

A co bylo namalowane pod wami?
Dana





Karolek

Posted: 25 Maj 2006 23:07:07



Wjeżdżamy z dwupasmówki, większość wyjeżdża na zjazd z jednym szerokim
pasem,który po kilku metrach zwęża się i przechodzi w jedno pasemko w tym
kierunku. Przed rondem wszyscy jadą równolegle.Prędkość najwyżej
5km/h -strasznie zapchane. Nerwowa sytuacja zaczyna się robić po zjechaniu
z
ronda - wszyscy z lewego pasa chcą zjechać na prawy. Raczej wredny nie
jestem to pomyślałem-puszczę jednego,potem była ładna pani-trochę się
wpieprzała , więc już mniej chętnie ją wpuściłem. Za nią jedzie jeszcze
jeden samochód,który już całkowicie bez skrępowania wjeżdża !na
mnie!,spycha
mnie na prawą stronę prawie,jest w odległości najwyżej 10cm. Wszystko
rozgrywa się ze spacerową prędkością,ale koles ewidentnie zajeżdża mi
drogę.
Wk...em się-trąbię i krzyczę "baranie,co robisz". Jego odpowiedź-też
krzykiem: "co się rzucasz (tu pokazuje odznakę przez szybę)...chcesz
dostać
mandat?.." , na to ja "tak się nie jeździ,gościu",przede mną ruszyły
samochody a on wjechał przede mnie. Poczułem się przegrany tylko
dlatego,że
nie miałem zapiętych pasów(tylko za to mógłbym dostac mandat,ale na pewno
tego nie zauważył). Nawet jakbym miał to koleś mnie zszokował, nie będę
ściemniał -przestraszył mnie tą odznaką.
Ostatnio pisaliśmy o zjeżdżaniu z lewego pasa ronda. Macie ciekawy
przykład
do analizy.
Co byście zrobili? Dodam,że jeżdżę na codzień od 7lat i nikt dotąd nie
wjeżdżał(dosłownie) na mnie.


I wlasnie w takich sytuacjach dobrze jest miec stare, niewiele warte
auto.....
Ja takie mam i dlatego dodalbym gazu i wykur*** palantowi w bok, a pasami w
ogole bym sie nie przejmowal.
I nawet jakbym dostal mandat za brak pasow, to odbil bym to sobie na
ubezpieczeniu ;






Karolek





Jarek Andrzejewski

Posted: 26 Maj 2006 07:42:47




poprzedzającego pojazdu, potem staje, wrzuca wsteczny, znowu wycie silnika i
jebuduuuuuuu. ............fiata spowiły kłęby pary z chłodnicy pod maską.
Swiatła znowu się zmieniają, znowu wszyscy jadą a tylko nasz fiat został
roztrzaskany na placu boju......... Co byscie zrobili w takiej sytuacji?
Daję sobie głowę uciąciąć że ten kolo z terenówki zeznał by że to fiat na
niego wpadł w korku.

oczywiście dałbym wizytówkę facetowi z PF i zachęcił go do zgłoszenia
zdarzenia na policji. I oczywiście zanotowałbym nr terenówki.



Boombastic

Posted: 26 Maj 2006 18:20:32



Co byscie zrobili w takiej sytuacji?
Daję sobie głowę uciąciąć że ten kolo z terenówki zeznał by że to fiat na
niego wpadł w korku.

My byśmy oczywiście zeznali, że najechał na terenówke. Masz jeszcze jakieś
mądre pytania?






bim_bom

Posted: 26 Maj 2006 19:27:38




Co byscie zrobili w takiej sytuacji?
Daję sobie głowę uciąciąć że ten kolo z terenówki zeznał by że to fiat na
niego wpadł w korku.

My byśmy oczywiście zeznali, że najechał na terenówke.

Że fiat najechał na terenówkę? A czemu?






Michał T

Posted: 27 Maj 2006 12:04:54




A co bylo namalowane pod wami?

nic






paff

Posted: 27 Maj 2006 14:41:47



wpieprzała , więc już mniej chętnie ją wpuściłem. Za nią jedzie jeszcze
jeden samochód,który już całkowicie bez skrępowania wjeżdża !na
mnie!,spycha
mnie na prawą stronę prawie,jest w odległości najwyżej 10cm.

Pewnie widząc odznakę to w odruchu zaskoczenia zamilknąłbym natychmiast, a
po dwóch minutach dopiero myślałbym, że mogłem zrobić tak, albo tak, albo
jeszcze tak... :)

Ja sam niedawno byłem świadkiem podobnej sceny we Wrocławiu. Jakiś facet w
super bryce na obcych tablicach z lewej strony, jakieś seicento z drugiej.
Dwa pasy schodzą się w jeden - oczywiście nigdzie żadnego oznakowania,
żadnych znaków poziomych itd - ja sam kiedy jechałem tam po raz pierwszy to
nie wiedziałem co się dzieje. Po prostu jezdnia z dwóch pasów przechodzi w
jeden i nie wiadomo kto jest na pasie zanikającym, bo oba zanikają w połowie
;-)

No ale facet w dużym wozie zaczął z lewego pasa wpychać się przed tego z
prawej. Zaczęli się zbliżać... W dużym wozie jechało dwóch kolesi i
widziałem, że obserwowali uważnie całą sytuację. Prędkość spacerowa. Coraz
bliżej, coraz bliżej... Seicento wreszcie się zatrzymało i stało już w
miejscu. A tamten koleś jechał dalej, aż wreszcie walnęli się lusterkami. Na
to wyskoczył facet z wielkiej fury i zaczął wydzierać się po angielsku,
wyzywać starszego pana w SC który pewnie i tak nic nie rozumiał, i
wykrzykiwać swoje magiczne "miałem prawo, pieprzony dupku" (w wolnym
tłumaczeniu ;-).

Myślałem że wyjdę z samochodu i facetowi gaśnicą przyp..... :-/ Koleś walnął
w stojący samochód, na którym wymusił pierwszeństwo i jeszcze zrobił scenę
na pół dzielnicy bo ON miał prawo. Chyba że w jego kraju prawo ma ten, kto
jedzie większym wozem...

Ograniczyłem się jednak do pokazania ładnego "fucka", którego niestety Pan
chyba nie zauważył i poczułem żal, bo czułem jakoś tak, że chciałbym, aby
się do mnie przyczepił :)

Podsumowując - na całym świecie masz baranów.

Paweł






 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.436 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 24
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl