| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Jak reagujecie na bledy innych kierowcow? |
| Autor | Wiadomość |
| paff
|
Posted: 27 Maj 2006 15:01:06 Cześć, zastanawiam się czasem jak należałoby postąpić z ludźmi, którzy przez swoje błędy spowodowali wobec mnie niebezpieczeństwo na drodze. Z reguły jestem wyrozumiały, bo przecież każdy popełnia błędy. Też zdarzyło mi się nie zauważyć samochodu na innym pasie i zajechać mu drogę, zdarzyło mi się nie zauważyć znaku itp - jednak po przejechaniu 100 000 km to chyba normalne, że mam na sumieniu sprowokowanie pewnych niebezpiecznych sytuacji. Sam więc np. kiedy ktoś wyjechał mi na skrzyżowaniu prosto pod nos i kiedy zatrzymałem się z piskiem opon 10 cm od jego drzwi a 40 cm od jego bioder, miednicy i tym podobnych, po prostu podnosiłem rękę w geście "nic się na szczęście nie stało" i odjeżdżałem dalej, mimo alarmująco wysokiego ciśnienia krwi w tętnicach. Ale może jednak należałoby wyskoczyć, opierd....... pogrozić, albo przynajmniej natrąbić na gościa oraz zastosować wymowne gesty - może to daje lepszy skutek wychowawczy ? :) Jak myślicie ? "Edukować" czy też odjechać ze stoickim spokojem ? Kiedyś w innej sytuacji na skrzyżowaniu skręcałem w pewną drogę za innym samochodem. Ten nagle zatrzymał się, no to ja też. Nagle zobaczyłem światło wstecznego i jako, że dzielił nas metr, może dwa odległości - już nawet klaksonu nie dotknąłem. Kobitka walnęła mnie w zderzak swoim lśniącym samochodzikiem. U mnie nie było na szczęście żadnych zniszczeń (plastikowy zderzak - potrzeszczał, ale wytrzymał), ale kobitka się porysowała (zderzak lakierowany). Pochwalę się, że nawet wtedy spokojnie wysiadłem, obejrzałem sytuację, powiedziałem że na szczęście u mnie nic się nie stało a jako że ona też pomocy nie potrzebuje to pojechałem dalej. A może to źle? Paweł |
| Wlodek
|
Posted: 27 Maj 2006 17:38:09 zastanawiam się czasem jak należałoby postąpić z ludźmi, którzy przez
swoje błędy spowodowali wobec mnie niebezpieczeństwo na drodze.
zrob tak jakbys chcial, zeby Tobie zrobiono W. |
| Przemek V
|
Posted: 27 Maj 2006 22:40:27 Kiedyś w innej sytuacji na skrzyżowaniu skręcałem w pewną drogę za innym
samochodem. Ten nagle zatrzymał się, no to ja też. Nagle zobaczyłem światło wstecznego i jako, że dzielił nas metr, może dwa odległości - już nawet
klaksonu nie dotknąłem. Kobitka walnęła mnie w zderzak swoim lśniącym samochodzikiem. U mnie nie było na szczęście żadnych zniszczeń (plastikowy zderzak - potrzeszczał, ale wytrzymał), ale kobitka się porysowała (zderzak lakierowany). Pochwalę się, że nawet wtedy spokojnie wysiadłem, obejrzałem
sytuację, powiedziałem że na szczęście u mnie nic się nie stało a jako że ona też pomocy nie potrzebuje to pojechałem dalej. A może to źle? Zależy od sytuacji. Mnie młoda dziewczyna wytoczyła się swoim autem przed moje. Tyle, że ja jechałem jakieś 70 km/h główną drogą prostopadle do niej i jedynie udało się odbić tak że trafiłem w przednie koło a nie prawe drzwi za którymi siedziała jej mamusia. Jak się upewniłem, że moje dzieciaki są żywe i całe i jak je uspokoiłem to musiałem pocieszać pannę, że całe szczęście, że nikt nie zginął. Myślę, że lekcję na całe życie i tak dostała bez jakiegoś opieprzania z mojej strony. |
| Sarenka
|
Posted: 28 Maj 2006 13:14:05 <<<ciach Tak wsobie przeczytalem twego posta i w duchu stwierdzilem, ze dzialam na zasadzie "nic sie nie stalo - nie ma problemu". Po czym wsiadlem w auto w Gdansku i chialem przejechac Grunwaldzka (kzyzowanie grunwaldzka - do studzienki/Miszewskiego we Wrzeszczu). Swiatla wylaczone, wiec latwo nie jest jakos szczegolnie, a jeszcze do tego pada. Podjechalem Miszewskiego na pasie srodkowym (jedyny pozwalajacy jechac prosto) a za mna stanal jakis 307sw. Czekam na przejazd. JEst - ale tramwaj i stoi ktos przed nim, wiec jeszcze nie teraz. Znowu czekam - jest. Wjezdzam. Przecinam linie tramwajowa. Po lewej mojej jakis gosc z Grunwaldzkiej w Do Studizenki skrecal . Nie ma problemu - sa dwa pasy za skrzyzowaniem przez chwile... po prawej troche miejsca by skrecajacy w Miszewskiego mogli podjechac (ew. zawrocic). I w to miejsce po prawej wciska sie rzeczone 307sw po czym probuje mi droge zajechac na ukos stajac na centmetry od mojego boku i sie wkurza, ze go nie puszczam. I okazalo sie, ze wcale tak do konca zasada moja nie dziala - zezlilem sie, ogestykulowalem i pojechalem nie przejmujac sie idiota. Skorzystalem z tego, ze goscie jadac z prawej zauwazyi jego dziwny i nerwowy manewr po czym dali po hamulcach... A wiec wyszlo, ze blad - nie ma problemu. Ale za chamstwo i glupote to sie, delikatnie rzecz ujmujac, irytuje i gesty/slowa nieparlamentarne same wychodza. |
| Jan Kowalski
|
Posted: 29 Maj 2006 11:18:41 Kiedyś w innej sytuacji na skrzyżowaniu skręcałem w pewną drogę za innym
samochodem. Ten nagle zatrzymał się, no to ja też. Nagle zobaczyłem światło wstecznego i jako, że dzielił nas metr, może dwa odległości - już nawet
klaksonu nie dotknąłem. Kobitka walnęła mnie w zderzak swoim lśniącym samochodzikiem. U mnie nie było na szczęście żadnych zniszczeń (plastikowy zderzak - potrzeszczał, ale wytrzymał), ale kobitka się porysowała (zderzak lakierowany). Pochwalę się, że nawet wtedy spokojnie wysiadłem, obejrzałem
sytuację, powiedziałem że na szczęście u mnie nic się nie stało a jako że ona też pomocy nie potrzebuje to pojechałem dalej. A może to źle? Jakiś facet wjechał mi w tył samochodu i uciekł z miejsca zbrodni. |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.436 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|