| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Przyzwoite auto |
| Autor | Wiadomość |
| J.F.
|
Posted: 27 Maj 2006 21:03:43 Pytanie może dziwne... ale co Waszym zdaniem znaczy przyzwoite auto i ile
kosztuje. Czy np. przyzwoite auto to maluch, Na pewno nie :-) To jest nieprzyzwoity wyrob samochodopodobny :-) czy może Astra z początku lat 90,
Moze, ale stare ople nieprzyzwoicie rdzewieja. Nie wiem czy znajdziesz taka astre z progami - oryginalnymi i z blachy a nie rdzy :-) może Astra II
Akurat II sie troche nieprzyzwoicie zachowuje przy hamowaniu w zakretach - zaciesnia go :-) Ile lat może mieć maksymalnie auto, które będzie jeździć a nie psuć się w
kółko? 17 albo i wiecej. Aha i jeszcze jaki macie samochód :)
sierra. 20 letnia :-) Ale na sniegu to i ona jest troche nieprzyzwoita :-) J. |
| Cyprian Prochot
|
Posted: 28 Maj 2006 09:11:18 Przy odpowiedniej mocy osiagi jako takie tez mnie specjalnie nie
interesuja tzn. to czy samochod ma 6 sekund do 100 km/h czy moze prawie 9 sekund.
nie do konca sie zgodze. od tego bezposrednio zalezy czy na trasie lykniesz TIRa zaczynajac od jego predkosci w 2.5 ,w 5 sek czy moze w 20 sek.... dobrze i gwaltownie reagowal na gaz dlatego wole wolnossacy 3.0 niz 2.0T
chociaz oczywiscie od 3.0 wolalbym 3.0 turbo. Dobrze przejechalem kolo 100 000 trzylitrowkami V6 , przejechalem tez conieco autami podobnej wielkosci z 2.0T zapewniam Cie 2.0 T zwija asfalt nieco bardziej. tzn przesiadajac sie bezposrednio z 3.0 V6 do 2.0 T (czyli drzwi - drzwi) czulem jakbym przesiadal sie z malucha do seicento sporting -- pozdrawiam Cyprian Prochot CKMK - white Xantia 1.9 D + Alan 28 / RS39 + AT 1700 |
| Wlodek
|
Posted: 28 Maj 2006 09:53:42 tzn. to czy samochod ma 6 sekund do 100 km/h czy moze prawie 9 sekund.
nie do konca sie zgodze. od tego bezposrednio zalezy czy na trasie lykniesz TIRa zaczynajac od jego predkosci w 2.5 ,w 5 sek czy moze w 20 sek.... tylko, ze w dluzszym okresie rozliczeniowym ;) roznice nie sa juz tak znaczne bo kierowcy zazwyczaj nie wykorzystuja maksymalnych mozliwosci samochodow (szczegolnie tych mocnych). W. |
| Przemek V
|
Posted: 28 Maj 2006 12:34:58 tzn. to czy samochod ma 6 sekund do 100 km/h czy moze prawie 9 sekund.
nie do konca sie zgodze. od tego bezposrednio zalezy czy na trasie lykniesz TIRa zaczynajac od jego predkosci w 2.5 ,w 5 sek czy moze w 20 sek....
tylko, ze w dluzszym okresie rozliczeniowym ;) roznice nie sa juz tak znaczne bo kierowcy zazwyczaj nie wykorzystuja maksymalnych mozliwosci samochodow (szczegolnie tych mocnych). Z mojego doświadczenia wykorzystują i ile by nie było to zawsze jest za mało. Nie piszę o V-max tylko o przyspieszeniach możliwych przy wyprzedzaniu. |
| blackbird
|
Posted: 28 Maj 2006 12:44:36 nie do konca sie zgodze.
od tego bezposrednio zalezy czy na trasie lykniesz TIRa zaczynajac od jego predkosci w 2.5 ,w 5 sek czy moze w 20 sek.... Przypominam, ze mowimy o wspolczesnie produkowanych V6 klasy sredniej. A ja pije raczej do tego, ze wybierajac takie dla siebie nie podniecalbym sie wcale danymi katalogowymi i wciskaniem w fotel na dwojce, ale zwrocilbym duzo wieksza uwage na dzwiek silnika, jego reakcje na gaz, zestopniowanie i prace skrzyni biegow, prace i skoki pedalow. Czyli na wszystko to co raczej subiektywne i nieuchwytne, a jednak sprawia ze jednym autem wcale nie masz wcale ochoty wyprzedzac TIR przy gestym ruchu, a innym chociaz wolniejsze w podobnych warunkach wyprzedzisz, bo daje to przyjemnosc. W przypadku porownania wolnossacych 1.8-2.0 dane katalogowe maja jeszcze duze znaczenie, ale im wiecej mocy i dane te lepsze tym bardziej schodza dla mnie na drugi plan. Jak piszesz o wyprzedzeniu TIRa to przypominam, ze osiagi w decydujacym momencie czyli powiedzmy miedzy 100 a 130 km/h to bedzie tak czy inaczej nie wiecej jak 5s (bez redukcji czyli na trojce). Pisze o 100-130, bo rozpoczyna sie przewaznie od ogona w postaci osobowki, czesto kilku, a przy braku ogona jedzie sie w takiej odleglosci jakby on byl ze wzgledu na widocznosc (przynajmniej ja tak robie). A powiedz jakim to trzeba jechac autem zeby taki manewr wykonac w 2,5s? I czy bedzie to komfortowe auto a jednoczesnie na tyle proste, zeby nie czuc sie odizolowanym od drogi? Bezpieczenstwo manewru tez jest sprawa dyskusyjna, bo co z tego ze ja z zapasem zdarze jak kierowca jadacy z naprzeciwka ze strachu wjedzie niemal do rowu albo da po heblach... Z full mocy o wiele przyjemniej niz przy stresujacych manewrach wyprzedzania korzysta sie na wszelkiej masci wiejskich drogach a przede wszystkim w gorach, a na glownych drogach tylko czasem na pewnych odcinkach a i to przewaznie w nocy... przejechalem kolo 100 000 trzylitrowkami V6 , przejechalem tez conieco
autami podobnej wielkosci z 2.0T Zalezy jakie auta porownujesz. Mala turbinka jak w VAG 1.8 lub Volvo to fajna rzecz, ale wieksza o dlugim czasie reakcji i jeszcze ten swist zamiast ostrego pomruku V6.... zapewniam Cie 2.0 T zwija asfalt nieco bardziej. tzn przesiadajac sie
bezposrednio z 3.0 V6 do 2.0 T (czyli drzwi - drzwi) czulem jakbym przesiadal sie z malucha do seicento sporting Niejako jest to oczywiste, ze turbo o tej samej mocy co silnik wolnossacy bedzie jezdzilo szybciej przynajmniej z 3 powodow: 1. Ponad 90% mocy w szerokim zakresie obrotow np. pomiedzy 4750 a 6750, co w klasycznym silniku oznaczaloby, ze cos blokuje gore. 2. Mniejsza masa silnika. 3. Lepsza elastycznosc bez redukcji. Ale nie przesadzajmy... O ile w miescie bedzie to rzeczywiscie przepasc to jednak w praktyce przy wiekszych predkosciach i na odpowiednim biegu roznice sie powoli zacieraja, a nie ma mowy o zadnych swistach, auto szarpnie przy dodawaniu gazu, precyzyjniej mozna dobierac miedzygaz przy szybkiej zmianie biegu, ma lepszy dzwiek, a na autostradzie najczesciej pracuje na nizszych obrotach (chyba, ze to BMW). Wiesz napisalem tylko jakie auto byloby dla mnie porzadne i jakimi kryteriami bym sie kierowal, a to o czym pisze to jedynie warunki minimum, przy czym sa na tyle wygorowane ze jeszcze nie jechalem samochodem w ktorym wszystko byloby idealne, bo zawsze do czegos mialem zastrzezenia - Nawet o tak wychwalanym za wlasciwosci jezdne BMW "1" (jechalem dieslem), moglbym napisac litanie o tym co mi w nim nieodpowiadalo pomijajac nawet juz silnik diesla. |
| Wlodek
|
Posted: 28 Maj 2006 12:46:52 od tego bezposrednio zalezy czy na trasie lykniesz TIRa zaczynajac od
jego predkosci w 2.5 ,w 5 sek czy moze w 20 sek.... tylko, ze w dluzszym okresie rozliczeniowym ;) roznice nie sa juz tak znaczne bo kierowcy zazwyczaj nie wykorzystuja maksymalnych mozliwosci samochodow (szczegolnie tych mocnych). Z mojego doświadczenia wykorzystują i ile by nie było to zawsze jest za mało. Nie piszę o V-max tylko o przyspieszeniach możliwych przy wyprzedzaniu. w sumie to jestem ciekaw jak sie ma czas pokonania trasy przez tego samego kierowce samochodem co ma 9 do 100 a np. takim co ma 13 do 100 jesli nie jest to jakas gardlowa sprawa - ot, jeden z wielu przejazdow a nie wyscigi. Sadze, ze roznice nie beda znaczace. W. p.s. moze Tomek P. moglby tu cos powiedziec. |
| blackbird
|
Posted: 28 Maj 2006 12:47:56 Z mojego doświadczenia wykorzystują i ile by nie było to zawsze jest za
mało. Nie piszę o V-max tylko o przyspieszeniach możliwych przy wyprzedzaniu. Niby tak... Ale, to raczej nie przyspieszenie sprawia, ze chcesz akurat to auto. Lub chociaz, ze jak prowadzisz dany samochod to masz wogole ochote nim wyprzedzac, gorsze przyspieszenie moze pozbawic paru mozliwosci na danej trasie ale niekoniecznie przelozy sie na mniejsza frajde z jazdy. |
| blackbird
|
Posted: 28 Maj 2006 13:05:50 w sumie to jestem ciekaw jak sie ma czas pokonania trasy
przez tego samego kierowce samochodem co ma 9 do 100 a np. takim co ma 13 do 100 Czesto znikomy. Zalezy od ruchu i max predkosci jaka mozemy osiagac. Generalnie wysoka srednia predkosc mozna osiagnac konsekwentnie wyprzedzajac zawsze kiedy tylko jest taka mozliwosc na zakazach, skrzyzowaniach (widocznych) i to za kazdym razem jak najwieksza ilosc samochodow. Jazda taka na dluzszym odcinku jest cholernie meczaca i stresujaca, dla mnie z przyjemnosciami nie ma nic wspolnego. A przy duzym ruchu czasem okazuje sie, ze jak zatrzymujesz sie zatankowac to po 10 minutach od zjazdu na stacje widzisz samochody, ktore wyprzedzales godzine wczesniej... Dla przyjemnosci z jazdy i czesto tez lepszego czasu (ale z tym juz roznie), nalezy dluzsze trasy planowac bocznymi zaznaczonymi na mapach jako biale i zolte drogami tam korzystanie z osiagaow auta przynosi wymierne efekty i rzeczywiscie daje frajde. Przykladwo do Zakopanego mozna jechac z Wroclawia przez Wisle osiagajac czas lepszy niz jadac po Zakopiance... Zamiast dojechac wkurwionym, masz gratis sporo zabawy na nawrotkach jadac po slabo oznakowanych drogach. Inna sprawa ze zdarzy sie czasem zakrzywic felge (dziury), pogiac rejestracje w skrjanym przypadku zbic halogen (zwierzyna!) BTW: Przyspieszenie do 100 raczej nie ma wiekszego znaczenia, bo wiele malych samochodow ma calkiem fajne, w praktyce rzeczywiscie do 60-80 sa bardzo dynamiczne ale powyzej 100 wogole nie jada, a przy 150 umieraja. jesli nie jest to jakas
gardlowa sprawa Nawet jesli jest to wiele to nie zmienia. |
| xs
|
Posted: 28 Maj 2006 16:06:49 w sumie to jestem ciekaw jak sie ma czas pokonania trasy
przez tego samego kierowce samochodem co ma 9 do 100 a np. takim co ma 13 do 100 jesli nie jest to jakas gardlowa sprawa - ot, jeden z wielu przejazdow a nie wyscigi. Sadze, ze roznice nie beda znaczace. Powiem Ci, iz masz racje. Czas przejazdu jest bardzo zblizony, jednak odczucia z jazdy sa zupelnie inne. Przyklad (rzeczywisty, chociaz nie bede podawal marek i modeli, bo w sumie nie o to tutaj chodzi): Samochod "A" - klasa srednia, 10 sek do 100. Wyprzedzanie na trasie: redukcja na 3, wcisk w fotel i juz nas nie ma :) Przy dojezdzaniu do TIR-a usmiech na twarzy i czekanie na kolejne poczucie przyspieszenia na plecach. Samochod "B" - klasa srednia, 12 sek do 100 (moc wyzsza o 6% niz w samochodzie "A"). Wyprzedzanie na trasie: wylaczenie klimy, redukcja na 3, zakrecenie do czerwonego pola i towarzyszacy temu dzwiek sokowirowki. Za kazdym razem jak trzeba bylo cos wyprzedzic procedura sie powtarzala. Mozna bylo pod koniec dnia zwymiotowac od tego krecenia silnika i paskudnego dzwieku. Co wiecej przyspieszenia nie bylo czuc, bo auto dobrze wyciszone i ciezsze od "A". Czas pokanania trasy 650 km byl prawie identyczny w obu przypadkach. Jednak przyjemnosc z jazdy zupelnie inna. Ciagle wylaczanie klimy meczy, krecenie silnika do konca tym bardziej. Sam odglos pracy i charakterystyka momentu juz daje bardzo duzo. |
| akarso
|
Posted: 29 Maj 2006 07:05:24 pozwole sobie wciac sie w dyskusje... Jak piszesz o wyprzedzeniu TIRa to przypominam, ze osiagi w
decydujacym momencie czyli powiedzmy miedzy 100 a 130 km/h to bedzie tak czy inaczej nie wiecej jak 5s [...] A powiedz jakim to trzeba jechac autem zeby taki manewr wykonac w 2,5s? hm.. daleko bym nie musial szukac ;] Z full mocy o wiele przyjemniej niz przy
stresujacych manewrach wyprzedzania korzysta sie na wszelkiej masci wiejskich drogach a przede wszystkim w gorach, a na glownych drogach tylko czasem na pewnych odcinkach a i to przewaznie w nocy... to generalnie racja (zwlaszcza z tymi gorami ;-)) roznice w predkosci sredniej nie sa przewaznie duze, czy to mocnym , czy srednim autem, ale po prostu (jak juz ktos zauwazyl) o wiele przyjemniej jezdzi sie tym mocniejszym Zalezy jakie auta porownujesz. Mala turbinka jak w VAG 1.8 lub Volvo to
fajna rzecz, ale wieksza o dlugim czasie reakcji i jeszcze ten swist zamiast ostrego pomruku V6.... a to juz kwestia gustu, bo ja na przyklad z upodobaniem wsluchuje sie w swist turbiny :-D Niejako jest to oczywiste, ze turbo o tej samej mocy co silnik wolnossacy
bedzie jezdzilo szybciej przynajmniej z 3 powodow: 1. Ponad 90% mocy w szerokim zakresie obrotow np. pomiedzy 4750 a 6750, co w klasycznym silniku oznaczaloby, ze cos blokuje gore. u mnie jest jakos tak od 2500 do 6000 - znaczy w tym zakresie samochod jedzie sensownie. Poza tym miedzy 3000 a 6500 kazde musniecie pedalu gazu albo jego odpuszczenie daje wyrazna i natychmiastowa reakcje - rzeklbym nawet ze V6 rozpedza sie leniwiej niz moja popierdolka a wracajac do tematu watku - przewaznie "przyzwoity" samochod to IMO dla kazdego taki jakim jezdzi/na jaki moze sobie pozwolic. I przewaznie kryterium "przyzwoitosci" zmienia sie przy kupnie lepszego/nastepnego samochodu ;] |
| Marcin Marski
|
Posted: 29 Maj 2006 08:28:26 Zalezy jakie auta porownujesz. Mala turbinka jak w VAG 1.8 lub Volvo to
fajna rzecz, ale wieksza o dlugim czasie reakcji i jeszcze ten swist zamiast ostrego pomruku V6.... Ostry pomruk v6?? Chyba sie rozpedziles. Jakie to auto ma ostry pomruk v6? Raczej v8, to sie zgodze, ale wtedy to juz nie jest klasa srednia w wiekszosci przypadkow. Aczkolwiek auto marzen jest dostepne - czyli MB w124 500e amg. |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 29 Maj 2006 10:29:45 On Sun, 28 May 2006 11:11:18 +0200, "Cyprian Prochot" zapewniam Cie 2.0 T zwija asfalt nieco bardziej. tzn przesiadajac sie
bezposrednio z 3.0 V6 do 2.0 T (czyli drzwi - drzwi) czulem jakbym przesiadal sie z malucha do seicento sporting A ja myslałem, ogłupiony fizyką, że to zaeży głownei od stosunku mocy do masy :D |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.629 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|