samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Mazda 626 i bujanie przy wyjsciu z zakretu

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Mazda 626 i bujanie przy wyjsciu z zakretu
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 09:11:28



Hello ;)

Mam Ci ja od niedawna Madzie 626, 2.0 benzynke 93r i co chyba bedzie
wazne przy pytaniu kola alu 195/60/15. W zasadzie wszystko ladnie,
pieknie poza jednym szczegolem. Gdy wychodze z zakretu albo gwaltownie
kogos wyprzedze, przy jak by powrocie na tor jazdy auto potrafi zaczac
sie jak by lekko bujac. Dzieje sie tak powyzej 150km/h a juz dosc mocno
odczuwalne jest powyzej 180km/h.
Pytanie: co to moze byc? Cos z zawieszeniem (od nowosci chyba nie
ruszane)? W kwestii zawieszenia wymienilem tylko przeguby bo byly
wykonczone. Moze kola? Jakies inne sugestie... ?




Tomek

Posted: 18 Lip 2006 09:17:13



Mam Ci ja od niedawna Madzie 626, 2.0 benzynke 93r i co chyba bedzie wazne
przy pytaniu kola alu 195/60/15. W zasadzie wszystko ladnie, pieknie poza
jednym szczegolem. Gdy wychodze z zakretu albo gwaltownie kogos wyprzedze,
przy jak by powrocie na tor jazdy auto potrafi zaczac sie jak by lekko
bujac. Dzieje sie tak powyzej 150km/h a juz dosc mocno odczuwalne jest
powyzej 180km/h.
Pytanie: co to moze byc? Cos z zawieszeniem (od nowosci chyba nie
ruszane)? W kwestii zawieszenia wymienilem tylko przeguby bo byly
wykonczone. Moze kola? Jakies inne sugestie... ?
Sprawdź sprawność amortyzatorów.


Pozdrawiam
Tomek






Zyzio

Posted: 18 Lip 2006 09:21:49




bujac. Dzieje sie tak powyzej 150km/h a juz dosc mocno odczuwalne jest
powyzej 180km/h.
Pytanie: co to moze byc? Cos z zawieszeniem (od nowosci chyba nie
ruszane)? W kwestii zawieszenia wymienilem tylko przeguby bo byly
wykonczone. Moze kola? Jakies inne sugestie... ?
Sprawdź sprawność amortyzatorów.



Ale przy 200km/h nie masz tego efektu ? sprawdz... bo przy 220km/h powinien
juz zniknac w przydroznym rowie ten efekt...






Marcin Marski

Posted: 18 Lip 2006 09:23:13




Gdy wychodze z zakretu albo gwaltownie
kogos wyprzedze, przy jak by powrocie na tor jazdy auto potrafi zaczac
sie jak by lekko bujac. Dzieje sie tak powyzej 150km/h a juz dosc mocno
odczuwalne jest powyzej 180km/h.
Pytanie: co to moze byc?

Zapewne brak amortyzatorow ci sie objawia w ten sposob.
Swoja droga - amorki o sprawnosci <60% to złom wg diagnostykow. Wg mnie
znacznie wczesniej.




psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 09:28:51




Ale przy 200km/h nie masz tego efektu ?

przy 200km/h tez wystepuje

sprawdz... bo przy 220km/h powinien
juz zniknac w przydroznym rowie ten efekt...

tyle to ta fura chyba nie pojedzie, z reszta powyzej 200 jeszcze nie
probowalem...

tak, tak rozumiem ironie i Twoje rozgoryczenie ;




Boombastic

Posted: 18 Lip 2006 09:29:41



Pytanie: co to moze byc? Cos z zawieszeniem (od nowosci chyba nie
ruszane)? W kwestii zawieszenia wymienilem tylko przeguby bo byly
wykonczone. Moze kola? Jakies inne sugestie... ?

Brak amorów, nie sprawdzać na maszynach, bo i tak prawdy nie powiedzą,
wymienić.






psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 09:32:27




Sprawdź sprawność amortyzatorów.

Rozumiem ze cos takiego mozna sprawdzic tylko a jakims wyspecjalizowanym
punkcie majacym odpowiedni sprzet diagnostyczny. Teraz pytanie - jesli
okaze sie ze amorki sa juz na wykonczeniu mozna do madzi wsadzic jakies
zammienniki ktore delikatnie ja utwardza? Chcial bym by bylo choc
delikatnie twardsza cos ala accord (oczywiscie w miare mozliwosci). Nie
chce sie bawic w jakis tjuning itd tylko lekko dopasowac auto do swoim
wymogow.
A moze gra jest nie warta swieczki i zamontowac po prostu nowe
przeznaczone do tego modelu?




psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 09:33:23




Brak amorów, nie sprawdzać na maszynach, bo i tak prawdy nie powiedzą,
wymienić.

OK - ale na jakie? Chcial bym by autko bylo odrobine twardsze. Da sie
osiadnac taki efekt wymianiajac same amorki?




Wojtekk

Posted: 18 Lip 2006 09:45:11





Rozumiem ze cos takiego mozna sprawdzic tylko a jakims wyspecjalizowanym
punkcie majacym odpowiedni sprzet diagnostyczny.
Możesz to sprawdzić sam. Podchodzisz do każdego koła, i próbujesz z całej siły

docisnąć auto. Jeżeli samochód podniesie się do punktu wyjściowego (nie
podnosząc się powyżej) to amorek jest ok. Jeżeli auto podniesie się nieco
powyżej punktu wyjścia, a później opadnie do tego punktu (czyli lekko "zabuja")
to amorek do wymiany.

A moze gra jest nie warta swieczki i zamontowac po prostu nowe przeznaczone do
tego modelu?
Lepiej tak. Amorki są dopasowane do twardości sprężyn. Jak dobierzesz

nieodpowiednie amorki to możesz pogorszyć sprawę.

Pozdrawiam
Wojtek





Boombastic

Posted: 18 Lip 2006 09:46:58



OK - ale na jakie? Chcial bym by autko bylo odrobine twardsze. Da sie
osiadnac taki efekt wymianiajac same amorki?

Da się np. wsadzając twardsze amory gazowe np. Bilsteina. Prowadzenie auta
powinno ulec poprawie.






psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 09:54:44




Możesz to sprawdzić sam. Podchodzisz do każdego koła, i próbujesz z
całej siły docisnąć auto. Jeżeli samochód podniesie się do punktu
wyjściowego (nie podnosząc się powyżej) to amorek jest ok. Jeżeli auto
podniesie się nieco powyżej punktu wyjścia, a później opadnie do tego
punktu (czyli lekko "zabuja") to amorek do wymiany.

OK - sprzedze, dzieki


Lepiej tak. Amorki są dopasowane do twardości sprężyn. Jak dobierzesz
nieodpowiednie amorki to możesz pogorszyć sprawę.

I nie da sie tu naprawde nic zrobic? Moze sa jakies zamienniki ktore
wiadomoze ze pasuja i nie popsuja tego co maja naprawic?




psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 09:56:08




Da się np. wsadzając twardsze amory gazowe np. Bilsteina. Prowadzenie auta
powinno ulec poprawie.

Twoja wypowiedz troche kluci sie z tym co napisal Wojtekk ale mam
nadzieje ze to wlasnie Ty masz racje ;)
Musze dokladnie przekopac oferte amorkow i zapoznac sie z tematem.




Boombastic

Posted: 18 Lip 2006 10:01:38



Twoja wypowiedz troche kluci sie z tym co napisal Wojtekk ale mam nadzieje
ze to wlasnie Ty masz racje ;)
Musze dokladnie przekopac oferte amorkow i zapoznac sie z tematem.

Wojtek ma trochę racji, ale w przeciwnym kierunku, czyli nie można wsadzać
seryjnych amorów do obniżonych i utwardzonych sprężyn, ale sztywniejsze
amory można wsadzić do seryjnych sprężyn. Tylko nie mogą to być amory do
zestawów obniżających, bo też rozwalą się. Ale np. B4 Bilsteina to gazowy
zamiennik serii i na pewno możesz spokojnie założyć do swojego auta, jeśli
tylko jest dostępny.






psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 10:05:11




Wojtek ma trochę racji, ale w przeciwnym kierunku, czyli nie można wsadzać
seryjnych amorów do obniżonych i utwardzonych sprężyn, ale sztywniejsze
amory można wsadzić do seryjnych sprężyn. Tylko nie mogą to być amory do
zestawów obniżających, bo też rozwalą się. Ale np. B4 Bilsteina to gazowy
zamiennik serii i na pewno możesz spokojnie założyć do swojego auta, jeśli
tylko jest dostępny.

I wlasnie o cos takiego mi chodzi. Nie chce sie bawic w jakies obnizanie
i inne cuda; sprezyny zostawil bym seryjne do tego troche twardsze
amorki i jak jak pisales powinno byc dobrze - przynajmniej na to licze.
Dzieki za odpowiedz.




Tomek

Posted: 18 Lip 2006 10:10:14



Sprawdź sprawność amortyzatorów.
Rozumiem ze cos takiego mozna sprawdzic tylko a jakims wyspecjalizowanym

punkcie majacym odpowiedni sprzet diagnostyczny. Teraz pytanie - jesli
No sprzęcik musi być. Powinna posiadać go każda stacja diagnostyczna robiąca

przeglądy aut. Ja za sprawdzenie zapłaciłem 20 pln (amorki, hamulce, luzy
zawieszenia itp). Możesz oczywiście pobujać autem ale metody "na oko" nie
mają jakiejś ogromnej skuteczności. Na oko będzie widać tylko jeśli
amortyzatory są naprawdę zużyte. Ciekawym doświadczeniem może być
przejechanie się na 2 auta po drodze z nierównościami i z pozycji auta
jadącego z tyłu obserwowanie kół. Jeśli amortyzatory są mocno zużyte to koło
będzie odrywać się od jezdni na nierównościach. Najlepsza do takich testów
jest nawierzchnia z pozwijanym od gorąca asfaltem (tarka).

okaze sie ze amorki sa juz na wykonczeniu mozna do madzi wsadzic jakies
zammienniki ktore delikatnie ja utwardza? Chcial bym by bylo choc
delikatnie twardsza cos ala accord (oczywiscie w miare mozliwosci). Nie
chce sie bawic w jakis tjuning itd tylko lekko dopasowac auto do swoim
wymogow.
A moze gra jest nie warta swieczki i zamontowac po prostu nowe
przeznaczone do tego modelu?
Znajdź amory od tego modelu ale twardsze. Ja kiedyś do auta wstawiłem po

prostu amory innej firmy i już auto było twardsze (szybciej i ostrzej
tłumiło drgania). Popytaj w sklepach. Jednak jeśli chcesz porządniej
usztywnić auto to nie obejdzie się bez zmiany sprężyn. Sam koszt sprężyn nie
jest jakiś kosmiczny więc jeśli masz kilka pln wolnych to możesz załatwić 2
sprawy od razu.

Pozdrawiam
Tomek






psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 10:17:50




Tak u Bilsteina taki amor nazywa sie B6 (B4 to zamiennik serii), u KYB
bedzie to Ultra-SR. Sachs chyba tez robi tez cos podobnego (Advantage??)
ale nie pamietam dokladnie jak sie nazywa ani jak dziala.

Taki setup (sztywniejszy amor i seryjna sprezyna) to IMHO najlepszy z
mozliwych na nasze dziurawe drogi.

O ceny Bilsteina pytaj w mtsbilstein.pl o KYB mozesz zapytac Javelina -
przeszukaj archiwum PMS.

Dzieki za podpowiedzi. Zapoznam sie z tematem i pewnie zmienie... po
uwczesniej diagnostyce i potwierdzeniu ze to na pewno to ;)




psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 10:33:05




Znajdź amory od tego modelu ale twardsze. Ja kiedyś do auta wstawiłem po
prostu amory innej firmy i już auto było twardsze (szybciej i ostrzej
tłumiło drgania). Popytaj w sklepach. Jednak jeśli chcesz porządniej
usztywnić auto to nie obejdzie się bez zmiany sprężyn. Sam koszt sprężyn nie
jest jakiś kosmiczny więc jeśli masz kilka pln wolnych to możesz załatwić 2
sprawy od razu.

Z tym bedzie problem bo po zakupie auta, zrobieniu rozrzadu, wymianie
przegubow, oleju i filtrow wiele w portwelu nie zostalo ;(
Mysle ze ogranicze sie do samych amorkow; sprezyny zostawie seryjne




Bartosz Augustyniak

Posted: 18 Lip 2006 11:09:25





Gdy wychodze z zakretu albo gwaltownie
kogos wyprzedze, przy jak by powrocie na tor jazdy auto potrafi zaczac
sie jak by lekko bujac. Dzieje sie tak powyzej 150km/h a juz dosc mocno
odczuwalne jest powyzej 180km/h.
Pytanie: co to moze byc?

Zapewne brak amortyzatorow ci sie objawia w ten sposob.
Swoja droga - amorki o sprawnosci <60% to złom wg diagnostykow. Wg mnie
znacznie wczesniej.

Mi jak testowali to miałem 75% , i były "panie super" (sam poprosiłęm na
przeglądzie) i prosto z przeglądu udałem się do mechanika dobić kule :)




Piotrek

Posted: 18 Lip 2006 12:04:47





Gdy wychodze z zakretu albo gwaltownie
kogos wyprzedze, przy jak by powrocie na tor jazdy auto potrafi zaczac
sie jak by lekko bujac. Dzieje sie tak powyzej 150km/h a juz dosc mocno
odczuwalne jest powyzej 180km/h.
Pytanie: co to moze byc?

Zapewne brak amortyzatorow ci sie objawia w ten sposob.
Swoja droga - amorki o sprawnosci <60% to złom wg diagnostykow. Wg mnie
znacznie wczesniej.

w bajki wierzysz ?
(mowie o wierze w procentowy stan amorkow po badaniu)






Cyneq

Posted: 18 Lip 2006 15:40:24




Ale przy 200km/h nie masz tego efektu ?

przy 200km/h tez wystepuje

sprawdz... bo przy 220km/h powinien juz zniknac w przydroznym rowie
ten efekt...

tyle to ta fura chyba nie pojedzie, z reszta powyzej 200 jeszcze nie
probowalem...

tak, tak rozumiem ironie i Twoje rozgoryczenie ;

A czemu rozgoryczenie?
Przecież nie on Cię będzie chował do ziemi tylko Twoja rodzina.
A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już przy
140. Sprawdzone w praktyce.




PAndy

Posted: 18 Lip 2006 15:49:41





A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już
przy 140. Sprawdzone w praktyce.

? a jaki samochod wytrzyma drzewo przy 140?





psich1cer

Posted: 18 Lip 2006 17:39:57




Przecież nie on Cię będzie chował do ziemi tylko Twoja rodzina.

a co ma do tego moja rodzina i skad wiesz ze wogole istnieje?

A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już przy
140.

jak kazde auto

Sprawdzone w praktyce.

sorry ale na kim to testowales? :P




Cyneq

Posted: 19 Lip 2006 08:24:04



(...)
Przecież nie on Cię będzie chował do ziemi tylko Twoja rodzina.
A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już
przy 140. Sprawdzone w praktyce.

Piszesz zza światów?

Wydaję mi się że takie głupie dowcipy są nie na miejscu w kontekście
mojego posta, nie sądzisz?
Średnio rozgarnięta małpa powinna pojąć o co mi idzie i że to nie ja
sprawdziłem praktyce, a na przykład ktoś z moich bliskich.

Żeby nie było nieporozumień - dowolną furą można się zabić przy tego
rzędu prędkosciach. Żadne zabazpiecznienia nie są poddawane crash testom
przy takiej prędkości i nie temu mają służyć.





Cyneq

Posted: 19 Lip 2006 08:25:37





A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już
przy 140. Sprawdzone w praktyce.

? a jaki samochod wytrzyma drzewo przy 140?

IMHO żaden. W mojej wypowiedzi zabrakło zapewne słowa "nawet" przed
"mazda 626".
Chodziło mi o wyluzowany styl kolegi - "skoro mam mazdę to sobie jeżdzę
200, a jak ktoś tyle nie jeździ to jest sfrustrowany".



Cyneq

Posted: 19 Lip 2006 08:28:28




Przecież nie on Cię będzie chował do ziemi tylko Twoja rodzina.

a co ma do tego moja rodzina i skad wiesz ze wogole istnieje?

To że jak będziesz zapierdzielał na drodze z zakrętami po 150-180 to
masz spore szanse sie rozmazać na drzewie. Jak nie rodzina, to na koszt
państwa Cię pochowają, tak czy tak nie ma to nic wspólnego z frustracją
Zyzia.

A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już
przy 140.

jak kazde auto

Sprawdzone w praktyce.

sorry ale na kim to testowales? :P

Mój brat cioteczny przetestował. Na sobie. Zostawił żone i półtora
roczne dziecko. Lepiej Ci?




Marcin Marski

Posted: 19 Lip 2006 08:54:42




A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już
przy 140.

Sprawdzone w praktyce.

Mój brat cioteczny przetestował. Na sobie. Zostawił żone i półtora

roczne dziecko.

Dobór naturalny.




Paweł Pluta

Posted: 19 Lip 2006 09:13:05



On Wed, 19 Jul 2006 10:54:42 +0200, Marcin Marski

A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już
przy 140.

Sprawdzone w praktyce.

Mój brat cioteczny przetestował. Na sobie. Zostawił żone i półtora
roczne dziecko.

Dobór naturalny.

Tak średnio. A jakby to nie było drzewo?

Paweł Pluta




Marcin Marski

Posted: 19 Lip 2006 10:12:11




A Mazdą 626 na śmierć na przydrożnym drzewie można się rozwalić już
przy 140.
Sprawdzone w praktyce.
Mój brat cioteczny przetestował. Na sobie. Zostawił żone i półtora
roczne dziecko.
Dobór naturalny.

Tak średnio.

Dlaczego - gosc jechal 140km/h to raz. Dwa walnal w drzewo. Ergo
zapitalal byle drozka znaaaaaacznie wiecej niz nakazuje kodeks oraz
zdrowy rozsadek. Czyli nagroda darwina sie nalezy.

A jakby to nie było drzewo?

Tylko co? Tir, tirowka, JPII? Co to ma do faktu ze on sie na drzewie
przy 140 rozsmarowal? Byl glupi to sie wyeliminowal, szkoda tylko, ze
zdazyl geny przekazac. Istnieje szansa ze w przyszlosci genobiorca
popelni jakis podobny czyn i poszkodowane bedzie nie drzewo a np ja. I
to mnie smuci.





PAndy

Posted: 19 Lip 2006 13:04:34





IMHO żaden. W mojej wypowiedzi zabrakło zapewne słowa "nawet" przed
"mazda 626".
Chodziło mi o wyluzowany styl kolegi - "skoro mam mazdę to sobie
jeżdzę 200, a jak ktoś tyle nie jeździ to jest sfrustrowany".

Nie bardzo rozumiem...
czyli jak jechalem w niedziele ok 22:30 po A10 190 - 200kmph to znaczy
ze sie chcialem zabic albo bylem frustratem? Nie bylo ograniczen
predkosci, droga ok, maly ruch... dlaczego mialem jechac 130kmph skoro
moglem jechac 200?
Sa samochody ktore jezdza tam 250 - 280kmph, motocyklisci w znacznie
gorszych warunkach podrozujacy z predkosciami znacznie powyzej
200kmph...
Wydaje mi sie ze kazdy jezdzi z takimi predkosciami jakei uwaza za
stosowne i nei ma gorszych czy lepszych - przynajmniej dla mnie nie ma
gorszych czy lepszych ze wzgledu na predkosc - sa gorsi czy lepsi z
wzgledu na kulture i zachowanie na drodze





Cyneq

Posted: 19 Lip 2006 15:29:44



Byl glupi to sie wyeliminowal,

Mądre to ot nie było, nie przeczę. Szkoda go, ale mógł pomysleć. A
najbardziej mnie wkurza że naraził swoje dziecko na niebezpieczeństwo.

szkoda tylko, ze
zdazyl geny przekazac. Istnieje szansa ze w przyszlosci genobiorca
popelni jakis podobny czyn i poszkodowane bedzie nie drzewo a np ja. I

Myślę że zamiłowanie do prędkości nierozsadnych z genami nie przechodzi.
A za tych 20 czy ileś lat jak młody by tak zaczął jeździć jak ojciec, to
dostanie lanie od wujka Cynka, nie ma zmiłuj ;)




. 1 . 2 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.771 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 25
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl