samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Zaswiecajaca sie kontrolka akumulatora

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Zaswiecajaca sie kontrolka akumulatora
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
PrzemekP

Posted: 20 Lip 2006 10:38:03




Jak widać elektryka nie działa prawidłowo. Dzisiaj alternator, a jutro
akumulator. :-)


Jak zrobia, to dam znac, co bylo.

Przemek






J.F.

Posted: 20 Lip 2006 10:49:49



Użytkownik "J.F." napisał:
A ten typowy motocyklowy regulator .. zbrodnia od strony elektrycznej.
Przeciez on zwiera uzwojenia.

Hę ?
Jeżeli nawet jakis regulator posiada jakąś ceweczkę to i tak funkcjonuje on
na podobnej nieco zasadzie jak trójfazowy zasilacz impulsowy.

Ano krazy taki schemat po sieci i niestety nie masz racji.
Trzy tyrystory _zwieraja_ alternator jak sie za bardzo
rozpedzi ..

http://www.takisnet.org/~abayko/vreg.pdf


J.






qqruźNIK

Posted: 20 Lip 2006 11:02:32



Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał:

Za to wyjątkowo zużywalne są regulatory napięcia.

Nie tyle zużywalne co poprostu ulegają zniszczeniu gdy się przy odpalonym
silniku odłączy akumulator lub jeżeli akumulator padnie w pewien bardzo
wredny sposób.

Na dokładke sama metoda regulacji powoduje, że energia jest marnowana.
Przy 200-300W jest to do zaakceptowania. Ale alternatory we
współczesnych samochodach osobowych mają 1 kW i więcej - stabilizator
równoległy w takim przypadku to marnotrawstwo energii == marnotrawstwo
paliwa.

Tu akurat jesteś w błędzie.
Regulator takowy nie działa w ten sposób że cała moc wynikająca z tego co
jest ponad 14V jest puszczana w powietrze.
On jest karmiony 3 fazami prądu przmiennego z alternatora a wewnątrz ma
tyrystory ustalające długość czasu impulsów tak aby po "połknięciu" ich
przez akumulator uzyskiwać napięcie nie przekraczające tego co akumulator
"lubi" (ok. 13,8-14.4V).
Innymi słowy - to co nie potrzebne nie obciaża silnika, a więc nie marnuje
benzynki.
Sprawność takiego układu podejrzewam, że jest nie gorsza niż przy
samochodowym alternatorze szczotkowym.

Problem w tym, że motocykle zazwyczaj nie osiągają takich przebiegów
jak samochody i można sobie pozwolić na jednorazowy alternator.

Raczej chodzi tu o coś innego niż oszczędność.
Jeśli już to oszczędność miejsca oraz żywotności.
Motocykle przeżywają nieco mniejsze przebiegi głównie ze względu na znacznie
bardziej wysilony silnik.
Prędkości obrotowe silników w samochodzie to zazwyczaj od 1-5 tyś rpm, w
motocyklach to ok. 1-10 tyś rpm.
Alternatory w motocyklach zazwyczaj nie posiadają żadnego przełożenia -
przez oszczędność miejsca, a jeżeli nawet, to i tak musi być ono takie aby
ładował przy minimalnych obrotach i nie eksplodował przy maksymalnych.
Szczotkom mogłoby być ciężko pracowac w takich warunkach.


---------------
qqruźNIK






qqruźNIK

Posted: 20 Lip 2006 11:23:04



Użytkownik "J.F." napisał:

Ano krazy taki schemat po sieci i niestety nie masz racji.
Trzy tyrystory _zwieraja_ alternator jak sie za bardzo
rozpedzi ..

http://www.takisnet.org/~abayko/vreg.pdf

Próbuję zgadnąć jak to działa i za cholerę nie rozumiem tego schematu
(opisik poczytam sobie w domku) ale tak czy inaczej coś tu chyba chłopaki
pokiełbasili.
nawet zakładając że uzwojenia sa połączone w trójkąt coś tu jest nie tak.
Zwróć uwagę, że to co niby zwierają tyrystory dawno temu i na stałe jest już
zwarte przez diody D5, D6 i D7 :o)


-----------
qqruźNIK






J.F.

Posted: 20 Lip 2006 11:57:48



Użytkownik "J.F." napisał:

Próbuję zgadnąć jak to działa i za cholerę nie rozumiem tego schematu
(opisik poczytam sobie w domku) ale tak czy inaczej coś tu chyba chłopaki
pokiełbasili.
nawet zakładając że uzwojenia sa połączone w trójkąt coś tu jest nie tak.
Zwróć uwagę, że to co niby zwierają tyrystory dawno temu i na stałe jest już
zwarte przez diody D5, D6 i D7 :o)

Bo te powinny byc odwrotnie narysowane, jak to w mostku.
A wtedy dziala dobrze. tylko duzy wiatrak trzeba.

J.





Andrzej Lawa

Posted: 20 Lip 2006 11:54:00




Ano krazy taki schemat po sieci i niestety nie masz racji.
Trzy tyrystory _zwieraja_ alternator jak sie za bardzo
rozpedzi ..

http://www.takisnet.org/~abayko/vreg.pdf

Chyba ktoś coś solidnie pomerdał...

Miałem właśnie GSX400E i do regulatora dochodziło 5 kabelków - 3 fazy z
alternatora, wyjście na masę i wyjście do ładowania akumulatora. Koniec.

Nie było tego "monitora" podłączanego za zapłonemm.




Andrzej Lawa

Posted: 20 Lip 2006 11:50:55




Primo: jazda na światłach to zwiększenie widoczności czyli bezpieczeństwa!

A z tym to już się nie zgadzam, bo to nie prawda. Brak dowodów na takie
tezy.

Jak ktoś ślepy, to faktycznie nie zauważy różnicy pomiędzy widocznością
pojazdu z włączonymi światłami a pojazdu z wyłączonymi światłami.

Secundo: zużycie szczotek jest mechaniczne (jeśli coś się iskrzy, to coś
jest nie tak) więc zalezy bardziej od obrotów niż od obciążenia.

A skąd wiesz, że szczotki ?

Taka była hipoteza i ty się do niej podpiąłeś.

Tertio: przy prawidłowo działającej elektryce podczas normalnej jazdy
akumulator jest cały czas ładowany. Także przy włączonych światłach.

Jak widać elektryka nie działa prawidłowo. Dzisiaj alternator, a jutro
akumulator. :-)

Jak nie działa prawidłowo, to i tak wszystko się wysypie i bez świateł.




RoMan Mandziejewicz

Posted: 20 Lip 2006 12:05:47



Hello qqruźNIK,


Za to wyjątkowo zużywalne są regulatory napięcia.
Nie tyle zużywalne co poprostu ulegają zniszczeniu gdy się przy odpalonym

silniku odłączy akumulator lub jeżeli akumulator padnie w pewien bardzo
wredny sposób.

Albo po prostu się przegrzeje.

Na dokładke sama metoda regulacji powoduje, że energia jest marnowana.
Przy 200-300W jest to do zaakceptowania. Ale alternatory we
współczesnych samochodach osobowych mają 1 kW i więcej - stabilizator
równoległy w takim przypadku to marnotrawstwo energii == marnotrawstwo
paliwa.
Tu akurat jesteś w błędzie.

Regulator takowy nie działa w ten sposób że cała moc wynikająca z tego co
jest ponad 14V jest puszczana w powietrze.

Nie. W przypadku, gdy akumulator jest w pełni naładowany w postaci
ciepła jest wypuszczana _cała_ nadwyżka mocy generowanej przez
alternator.

Bardzo proszę - nie ucz mnie, jak działa regulator napięcia w
motocyklu.

[...]




RoMan Mandziejewicz

Posted: 20 Lip 2006 12:20:23



Hello J,


http://www.takisnet.org/~abayko/vreg.pdf
Próbuję zgadnąć jak to działa i za cholerę nie rozumiem tego schematu
(opisik poczytam sobie w domku) ale tak czy inaczej coś tu chyba chłopaki
pokiełbasili.
nawet zakładając że uzwojenia sa połączone w trójkąt coś tu jest nie tak.
Zwróć uwagę, że to co niby zwierają tyrystory dawno temu i na stałe jest już
zwarte przez diody D5, D6 i D7 :o)
Bo te powinny byc odwrotnie narysowane, jak to w mostku.

A wtedy dziala dobrze. tylko duzy wiatrak trzeba.

Nie trzeba - moc się wydziela głównie w uzwojeniach a one są zazwyczaj
zanurzone w oleju. W tyrystorach i diodach wydziela się tyle, ile
wynika ze strat na napięciach przewodzenia.




neelix

Posted: 20 Lip 2006 13:21:42





Jak widać elektryka nie działa prawidłowo. Dzisiaj alternator, a jutro
akumulator. :-)


Jak zrobia, to dam znac, co bylo.

A to będzie pasek. :-)

neelix





J.F.

Posted: 20 Lip 2006 14:02:33



Hello J,
Bo te powinny byc odwrotnie narysowane, jak to w mostku.
A wtedy dziala dobrze. tylko duzy wiatrak trzeba.

Nie trzeba - moc się wydziela głównie w uzwojeniach a one są zazwyczaj
zanurzone w oleju.

To trzeba szybko jechac :-)

W tyrystorach i diodach wydziela się tyle, ile
wynika ze strat na napięciach przewodzenia.

A ile tam jest tego drutu ? Bo 1m drutu 1mm to nie ma znow takiej
duzej opornosci.

J.





Stanislaw Chmielarz

Posted: 20 Lip 2006 14:24:30




Ech, nie ma to jak ignorancja i inna ciemnota...

Primo: jazda na światłach to zwiększenie widoczności czyli
bezpieczeństwa!

Jakiej widocznosci? Dla slepych? Tacy nie powinni prowadzic bo sa
niebezpieczni dla otoczenia :-)))





RoMan Mandziejewicz

Posted: 20 Lip 2006 14:55:14



Hello J,


Bo te powinny byc odwrotnie narysowane, jak to w mostku.
A wtedy dziala dobrze. tylko duzy wiatrak trzeba.
Nie trzeba - moc się wydziela głównie w uzwojeniach a one są zazwyczaj
zanurzone w oleju.
To trzeba szybko jechac :-)


Też. A ten moment bezwładności...

W tyrystorach i diodach wydziela się tyle, ile wynika ze strat na
napięciach przewodzenia.
A ile tam jest tego drutu ? Bo 1m drutu 1mm to nie ma znow takiej

duzej opornosci.

Drutu musi być tyle, żeby SEM była wyższa od napięcia akumulatora już
przy w miarę niskich obrotach. Wymuszone chłodzenie cieczą pozwala na
użycie cienkiego drutu.




J.F.

Posted: 20 Lip 2006 15:12:06




Chyba ktoś coś solidnie pomerdał...
Miałem właśnie GSX400E i do regulatora dochodziło 5 kabelków - 3 fazy z
alternatora, wyjście na masę i wyjście do ładowania akumulatora. Koniec.
Nie było tego "monitora" podłączanego za zapłonemm.

Bo to jest jakies ulepszenie, ale krazy tez podobny schemat, ponoc
oryginalu, z identycznie podlaczonymi tyrystorami.

J.






Adam Płaszczyca

Posted: 20 Lip 2006 16:28:48



On Thu, 20 Jul 2006 14:05:47 +0200, RoMan Mandziejewicz


Nie. W przypadku, gdy akumulator jest w pełni naładowany w postaci
ciepła jest wypuszczana _cała_ nadwyżka mocy generowanej przez
alternator.

Nie. Po prostu wtedy tyrystory się nie otwierają.



neelix

Posted: 20 Lip 2006 14:48:00





Primo: jazda na światłach to zwiększenie widoczności czyli
bezpieczeństwa!

A z tym to już się nie zgadzam, bo to nie prawda. Brak dowodów na takie
tezy.

Jak ktoś ślepy, to faktycznie nie zauważy różnicy pomiędzy widocznością
pojazdu z włączonymi światłami a pojazdu z wyłączonymi światłami.

Jak ktoś ślepy to nie widzi pojazdu bez świateł. Wszystko na ten temat. :-)


Secundo: zużycie szczotek jest mechaniczne (jeśli coś się iskrzy, to
coś

jest nie tak) więc zalezy bardziej od obrotów niż od obciążenia.

A skąd wiesz, że szczotki ?

Taka była hipoteza i ty się do niej podpiąłeś.

Nie bardzo.

Tertio: przy prawidłowo działającej elektryce podczas normalnej jazdy
akumulator jest cały czas ładowany. Także przy włączonych światłach.

Jak widać elektryka nie działa prawidłowo. Dzisiaj alternator, a jutro
akumulator. :-)

Jak nie działa prawidłowo, to i tak wszystko się wysypie i bez świateł.

Ale ze światłami prawdopodobnie wcześniej.





neelix

Posted: 20 Lip 2006 14:48:47





Ech, nie ma to jak ignorancja i inna ciemnota...

Primo: jazda na światłach to zwiększenie widoczności czyli
bezpieczeństwa!

Jakiej widocznosci? Dla slepych? Tacy nie powinni prowadzic bo sa
niebezpieczni dla otoczenia :-)))

Popieram. :-)

neelix





Andrzej Lawa

Posted: 20 Lip 2006 17:46:33




Primo: jazda na światłach to zwiększenie widoczności czyli
bezpieczeństwa!

Jakiej widocznosci? Dla slepych? Tacy nie powinni prowadzic bo sa
niebezpieczni dla otoczenia :-)))

Właśnie ślepi nie widzą różnicy.

Pojazd z zapalonymi światłami mijania widzę lepiej, dokładniej i z
większej odległości.




Andrzej Lawa

Posted: 20 Lip 2006 17:48:39




Jak ktoś ślepy, to faktycznie nie zauważy różnicy pomiędzy widocznością
pojazdu z włączonymi światłami a pojazdu z wyłączonymi światłami.

Jak ktoś ślepy to nie widzi pojazdu bez świateł. Wszystko na ten temat. :-)

A gdzie ja napisałem, ślepoto, że nie widzę pojazdu bez świateł?

Widzę.

[ciach]

Jak nie działa prawidłowo, to i tak wszystko się wysypie i bez świateł.

Ale ze światłami prawdopodobnie wcześniej.

I dobrze. Szybciej padnie - szybciej będzie "kierofca" musiał
doprowadzić pojazd do porządku. Bo tak to takie "oszczędzające prąd"
matołki będą też oszczędzać na naprawach i "póki jakoś jeździ" - będą
takim truchłem się telepać.




qqruźNIK

Posted: 21 Lip 2006 07:31:56



Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał:

Bardzo proszę - nie ucz mnie, jak działa regulator napięcia w
motocyklu.

Oooo... teraz mnie przekonałeś :o)


Pozdroofki
-------------
qqruźNIK






Stanislaw Chmielarz

Posted: 21 Lip 2006 09:04:17





Primo: jazda na światłach to zwiększenie widoczności czyli
bezpieczeństwa!

Jakiej widocznosci? Dla slepych? Tacy nie powinni prowadzic bo
sa niebezpieczni dla otoczenia :-)))

Właśnie ślepi nie widzą różnicy.

Pojazd z zapalonymi światłami mijania widzę lepiej, dokładniej i
z większej odległości.

To masz problem ze wzrokiem. Wracajac z Konina zwrocilem uwage na
widocznosc i okolo godziny 20 nie mialem problemu z zauwazeniem
pieszego na poboczu z okolo 200 metrow, ze o samochodach nie
wspomne bo nie mialem problemu z zauwazeniem samochodu z ponad
300 metrow jadacego bez swiatel niezaleznie od koloru nadwozia.
Zapalone swiatla jadacych z przeciwka ciurkiem samochodow
utrudnialy mi ocene odleglosci i predkosci jadacych na koncu tego
"ciurka" lub po przerwie za nimi bowiem roznica w jasnosci tla i
blyskaniu reflektorow uniemozliwiala poprawna prace wzroku na
granicy widocznosci.
Jazda w pelnym swietle dziennym z wlaczonymi reflektorami to moim
zdaniem idiotyzm nie znajdujacy zadnego uzasadnienia.
Problemem pozostaje ocena "zmierzchu" kiedy to nalezaloby wlaczyc
reflektory bowiem jak widac z przebiegu dyskusji ta ocena zalezy
od cech osobniczych. Dla jednych jest juz za ciemno a inni
jeszcze dobrze widza. Moim zdaniem zmierzch jest wtedy kiedy na
jezdni widac smugi swiatel mijania bowiem wtedy oswietlenie
sloneczne jest slabsze od sztucznego z reflektorow.




neelix

Posted: 21 Lip 2006 09:23:13





Jak ktoś ślepy, to faktycznie nie zauważy różnicy pomiędzy widocznością
pojazdu z włączonymi światłami a pojazdu z wyłączonymi światłami.

Jak ktoś ślepy to nie widzi pojazdu bez świateł. Wszystko na ten temat.
:-)

A gdzie ja napisałem, ślepoto, że nie widzę pojazdu bez świateł?

A gdzie ja napisałem, że nie widzisz ? :-)

Widzę.

[ciach]

Jak nie działa prawidłowo, to i tak wszystko się wysypie i bez świateł.

Ale ze światłami prawdopodobnie wcześniej.

I dobrze. Szybciej padnie - szybciej będzie "kierofca" musiał
doprowadzić pojazd do porządku. Bo tak to takie "oszczędzające prąd"
matołki będą też oszczędzać na naprawach i "póki jakoś jeździ" - będą
takim truchłem się telepać.

Są tacy, którzy oszczędzają na mechanice i drutem skręcają. Ci są groźniejsi
od oszczędzających prąd czyli paliwo.





neelix

Posted: 21 Lip 2006 09:33:54





Primo: jazda na światłach to zwiększenie widoczności czyli
bezpieczeństwa!

Jakiej widocznosci? Dla slepych? Tacy nie powinni prowadzic bo sa
niebezpieczni dla otoczenia :-)))

Właśnie ślepi nie widzą różnicy.

Mają widzieć pojazd niezależnie od tego czy jest oświetlony czy nie, a nie
jakąś tam różnicę.

Pojazd z zapalonymi światłami mijania widzę lepiej, dokładniej i z
większej odległości.

Nie widzisz ani lepiej ani dokładniej, bo to nie pojazd świeci tylko
żarówki. Pojazd nieoświetlony widać z dostatecznie dużej odległości. Z
większej widoczny być nie musi. Kto nie widzi to wiadomo co powinien zrobić.
Droga to nie kosmos, żeby wypatrywać czegoś oddalonego o lata świetlne. W
wielu przypadkach nawet do wymijania nie dochodzi, bo zdążą się rozjechać po
bokach.





neelix

Posted: 21 Lip 2006 09:45:08




Jazda w pelnym swietle dziennym z wlaczonymi reflektorami to moim
zdaniem idiotyzm nie znajdujacy zadnego uzasadnienia.

Taka prawda, a prawda bywa bolesna.

Problemem pozostaje ocena "zmierzchu" kiedy to nalezaloby wlaczyc
reflektory bowiem jak widac z przebiegu dyskusji ta ocena zalezy
od cech osobniczych. Dla jednych jest juz za ciemno a inni
jeszcze dobrze widza. Moim zdaniem zmierzch jest wtedy kiedy na
jezdni widac smugi swiatel mijania bowiem wtedy oswietlenie
sloneczne jest slabsze od sztucznego z reflektorow.

Włączania okołozmierzchowego można nauczyć przez odpowiednią i częstą
edukację. Pieprzenie o potrzebie bezsensownego świecenia przez cały dzień
daje taki sam skutek jak idiotyczne ograniczenie prędkości pozostawione po
remoncie drogi. Świeci zaledwie 20%, w tym część z przymusu.





<< . 1 . 2 .
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.600 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl