samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Mr moon - prośba

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Mr moon - prośba
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
obserwator

Posted: 19 Lip 2006 21:10:26



Witam!

Ten post skierowany jest do moona. Zaczynam się lekko irytować wypowiedziami
tego pana. Przyznaje ze nie przeczytałem wszystkich wypowiedzi twoich, ale
po prostu juz po kilku odechciało mi się czytać takich głupot. Przypominasz
mi trolla bądź dzieciaka neostrady, uparłeś się ze nowe jest lepsze i tego
się trzymasz - OK. twoje prawo. Ale jeśli uważasz ze 3 letni samochód to
złom - jesteś w błędzie. Jeśli ktoś pisze ze ma 40 tys. na samochód a ty
piszesz "weź kredyt i kup nowe..." jest śmieszne moim zdaniem. może ktoś
zbierał te pieniądze kilka lat i nie ma dochodów żeby wziąć kredyt? nie
pomyślałeś o tym? myślisz ze wszyscy kupują samochody za jedna miesięczną
pensje? -drugi błąd. Zauważyłem ze serwisujesz samochód w ASO i uważasz ze
tam pracują tylko kompetentni ludzie, ze nie robią tam "wałków" mało chyba
widziałeś, naciąganie klienta, zamiana części bez wiedzy właściciela etc etc
to chleb powszedni w ASO. Nie we wszystkich ..ale dużej części :) Jeździsz
teraz 3 letnia astra - według twoich wypowiedzi jeździsz złomem. Czym wiec
się różnisz od tych którzy kupią teraz 3 letnia astre? tym ze wychodzisz na
frajera bo ty dałeś 50 tys. a ktoś za używaną 30 i ma to samo (a pewnie
lepiej wyposażony model). Proszę - przestań pisać posty jeśli masz dalej
pisać takie rzeczy. Robisz z siebie pośmiewisko. Nie dlatego ze uważasz ze
nowe jest lepsze... bo gdybyś mówił "wole nowe audi A4 niz. używaną A6.. OK
może przyznałbym Ci racje ale porównując nowe pierdzidełka typu ford fusion
itd. do bmw serii 5 to jakaś prowokacja:) Zastanów się nad tymi postami
swoimi. nie popadaj w skrajności - ze używane to nie znaczy ze po dzwonie z
tirem, ze od razu powódź w aucie. Spróbuj, "zaryzykuj" i kup używany
samochodzik ze sprawdzona historia i zadbanego...a zmienisz zdanie albo
przynamniej będziesz mógł powiedzieć cos o tym z autopsji a nie z
przekonania czy zasłyszanych plotek :]


to tyle co miałem do powiedzenia :)




kuba (aka cita)

Posted: 19 Lip 2006 21:21:32



Witam!
(...)


tak se czytam i sie zastanawiam, albo masz to te same geny listonosza co
moon, albo żeś troll pospolity i brakuje Ci tematów.
Chój nas obchodzą Twoje prywatne przemyślenia na temat kolegi moona. Ma On
prawo do wypowiedzi własnych pogladów w temacie grupy, Ty masz prawo
wypowiadać swoje poglady, ale posty jak wyżej ..to na *.psychologia. Tu jest
pms i rozmawiamy o samochodach, a nie tym, co o kim myslisz. Bo takich co
lubie, albo nie lubie na usenecie jest wielu, co nie znaczy, ze kogoś to
interesuje.
Jak nie lubisz czytac moona - plonkownica czeka. Jak go czytasz, polemizuj z
Nim, ale też szanuj Jego zdanie.

I kurwa nie rób to takich flejmogennych OT - bo i tak pms generuje wiecej
postów dziennie, niż zdecyowana wiekszość grup w hierarchiach światowych
(kiedys miala 3 czy 4 miejsce, teraz - nie wiem)





axial

Posted: 19 Lip 2006 21:46:00




(...)
Ale jeśli uważasz ze 3 letni samochód to złom (...)

Były takie modele:
Polonez, Fiat 126p, Fiat 125p etc...

ax

PS1) Niektóre to już po roku....
PS2) Może byś przestał zniechęcać do kupna nowych samochodów,
Moon odwala kawał dobrej roboty,
skoro wszyscy wg. Ciebie mają kupować używane to wytłumacz mi
od kogo za trzy lata kupię trzyletnie zadbane autko???
;)








Karolek

Posted: 19 Lip 2006 21:54:36



PS2) Może byś przestał zniechęcać do kupna nowych samochodów,
Moon odwala kawał dobrej roboty,
skoro wszyscy wg. Ciebie mają kupować używane to wytłumacz mi
od kogo za trzy lata kupię trzyletnie zadbane autko???
;)


Kawal dobrej roboty to by byl, jakby kupowal naprawde dobre autka....









Karolek





lord_craven

Posted: 19 Lip 2006 22:07:47




CIACH


to tyle co miałem do powiedzenia :)

Niestety rzeczywistosc jest bardzo brutalna :-(. Twoj post to jak

grochem o sciane.

Oby jak najszybciej go wszyscy do wora wrzucili to bylby spokoj

lord_craven




J.F.

Posted: 19 Lip 2006 22:04:14



Ten post skierowany jest do moona. Zaczynam się lekko irytować wypowiedziami
tego pana. Przyznaje ze nie przeczytałem wszystkich wypowiedzi twoich, ale

Mamy wolnosc slowa :-)

po prostu juz po kilku odechciało mi się czytać takich głupot. Przypominasz
mi trolla bądź dzieciaka neostrady, uparłeś się ze nowe jest lepsze i tego
się trzymasz - OK. twoje prawo. Ale jeśli uważasz ze 3 letni samochód to
złom - jesteś w błędzie. Jeśli ktoś pisze ze ma 40 tys. na samochód a ty
piszesz "weź kredyt i kup nowe..." jest śmieszne moim zdaniem.

Czasem moze miec racje.

może ktoś zbierał te pieniądze kilka lat i nie ma dochodów żeby wziąć kredyt?

A to mowiac szczerze auto za 40 tys tez nie jest dla niego ..

Jeździsz
teraz 3 letnia astra - według twoich wypowiedzi jeździsz złomem. Czym wiec
się różnisz od tych którzy kupią teraz 3 letnia astre?

Bo on chce ja sprzedac a nie kupic.
Tylko glupio czyni, ze zniecheca potencjalnych kupcow :-)

J.





moon

Posted: 19 Lip 2006 22:21:45



Witam!

uparłeś się ze nowe jest lepsze i tego się trzymasz - OK.

podejrzewasz, że nowe jest gorsze?
no - ciekawy początek.

twoje prawo. Ale jeśli uważasz ze 3 letni samochód to złom - jesteś w
błędzie.

Nie 3 letni, ten dopiero zaczyna być złomem. Dopiero po kolejnych 3-4 to
będzie złom.
wiem, bo MAM, dzis za naprawy w swoim 3 letnim i 1 miesięcznym autku
zapłaciłem 979 zeta, a za tydzień czeka mnie jeszcze 750.
masz jakieś liczby na swoje dowody?

Jeśli ktoś pisze ze ma 40 tys. na samochód a ty piszesz "weź
kredyt i kup nowe..." jest śmieszne moim zdaniem. może ktoś zbierał
te pieniądze kilka lat i nie ma dochodów żeby wziąć kredyt?

jak można zbierać kilka lat i wydać na żelazo????
kurde, człowieku!!!!
ten kult samochodu w kraju gównianych nor w blokach z betonu zadziwia...
jak ktoś nie ma dochodów, to niech za te pieniądze se INTERES założy, albo
do szkoły niech idzie, a nie passata kupuje. Na co mu on? Na jazde do
pośredniaka?


Jeździsz teraz 3 letnia astra -
według twoich wypowiedzi jeździsz złomem. Czym wiec się różnisz od
tych którzy kupią teraz 3 letnia astre?

Tym, że ja chcę się jej pozbyć.
Polak jak leming, dąży do samoruiny, samozgałady, MIMO ostrzeżeń...
Nawet jak przeczyta ile trzeba wsolić w dwa tygodnie w zadbane, 3 letnie
auto, nie może przestać branzlowac się myślą, że nie, że JEGO 3latek to
będzie cud świata na resorach, niepsujące się pasmo luksusu i bezawaryjna
przygoda w samoregenrującym się samochodzie "wysokiej klasy". LOL!

. Spróbuj, "zaryzykuj" i kup używany samochodzik
ze sprawdzona historia i zadbanego...a zmienisz zdanie albo
przynamniej będziesz mógł powiedzieć cos o tym z autopsji a nie z
przekonania czy zasłyszanych plotek :]

Zauważyłem, że wśród zwolenników starych, "luksusowych" rzĘchów popularne
jest czułe określenie "samochodzik".
Wspomnienie po męskiej przygodzie z "Panem Samochodzikiem", który to do
syreny silnik od ferrari, itp?
To grupa fantastów i mitomanów, opanowana przez wariatów, którzy robią
ludziom wodę z mózgu!!!
W normalnym kraju, takie grupy informują o nowościach, o dobrych miejscach
do finansowania, o różnych bajerach, ubezpieczeniach, itp, a tutaj dominuje
frakcja emerycko-pierdząco-grenadzka.
Tu już nawet RADIA z epoki komuny lepsze są od tych zachodnich.
Jest tu kilku agentów zła, złomiarzy i malkontentów, którzy mentorskim tonem
wygłaszają takie głupoty, że aż strach.
dlatego postanowiłem popatrzeć troszkę na to, co tu się dzieje i zobaczyć,
co tak naprawdę uwiera Kowalskiego w czapeczkę, że chce dać kupę gotówki za
7 letniego grata, a nie ma w ogóle pieniędzy na nawet malutki kredyt.
BOI SIĘ kredytu, a nie boi się pozbyć CAŁEJ kasy na niesprawdzony, uzywany
samochód.

Czyli, jak widzisz, to nie samochody mnie interesuja tak naprawdę... raczej
chodzi mi o obserację zachowań naszych wspłplemieńców.

moon





Grzesiex

Posted: 20 Lip 2006 05:43:31




co tak naprawdę uwiera Kowalskiego w czapeczkę, że chce dać kupę
gotówki za
7 letniego grata, a nie ma w ogóle pieniędzy na nawet malutki
kredyt.
BOI SIĘ kredytu, a nie boi się pozbyć CAŁEJ kasy na niesprawdzony,
uzywany samochód.

mierzysz wszystkich jedną miarką, widzisz ja kupilem 10 letniego
mondeo kombi za grosze bo nie podniecam sie samochodami i nie traktuje
samochodu jak członka rodziny, to tylko przedmiot dlatego wolałem
wydać mało kasy na stary samochód niż dużo za nowy, i uwierz że nie
wydaję na napray w ciągu roku więcej niż ty wydałeś na swojego 3 latka
w ostatnim tygodniu, Jak ktoś chce kupić nowy to jego sprawa jak ktoś
kupuje stary to też jego broszka, każdy zakup ma swoje plusy i minusy.
wiadomo ze kupując stary samochód trzeba się liczyć z wydatkami ale
jak ktoś nie ma kasy na nowy to ma piechotą chodzić? A poza tym to na
całym świecie kwitnie chandel używanymi samochodami, nawet w USA gdzie
poziom życia jest o wiele wyższy.

Grzesiex






Senn

Posted: 20 Lip 2006 06:01:03




Użytkownik "axial"

Ale jeśli uważasz ze 3 letni samochód to złom (...)

Były takie modele:
Polonez, Fiat 126p, Fiat 125p etc...


Buehehehe, kolejny na mojej liscie obiektywnych :)




Przemek

Posted: 20 Lip 2006 06:13:54




Ten post skierowany jest do moona. Zaczynam się lekko irytować
wypowiedziami
tego pana. Przyznaje ze nie przeczytałem wszystkich wypowiedzi twoich, ale


Bo on chce ja sprzedac a nie kupic.
Tylko glupio czyni, ze zniecheca potencjalnych kupcow :-)

Jak wystawi po cenie zlomu (bo przeciez wg niego 3 letnie auto to zlom) to

pewnie
ktos sie znajdzie :).

pzdr






szerszen

Posted: 20 Lip 2006 06:31:31




Nie 3 letni, ten dopiero zaczyna być złomem. Dopiero po kolejnych 3-4 to
będzie złom.
wiem, bo MAM, dzis za naprawy w swoim 3 letnim i 1 miesięcznym autku
zapłaciłem 979 zeta, a za tydzień czeka mnie jeszcze 750.
masz jakieś liczby na swoje dowody?

kupujac nowy te pieniadze wlozysz w niego juz w pierwszym roku w
obowiazkowe przeglady i tym podobne pierdoly, od kilku, do w ekstremalnych
przypadkach, kilkudziesieciu procent stracisz na wartosci samochodu po
wyjechaniu za brame salonu, wiec o czym mowa, skoro tak martwi cie stan
kieszeni kupujacych, to moze wez wszystkie czynniki pod uwage, a nie tylko
jakies smieszne wyimaginowane naprawy

kupno samochodu w salonie to tylko pozorna pewnosc, na tej grupie juz
niejednokrotnie pisano o nowych samochodach spedzajacych spora czesc czasu
na naprawach gwarancyjnych, ktore nie zawsze okazuja sie darmowe, kupno
uzywki to sztuka, ale kupno salonowego tez moze sie skonczyc roznie,
wlacznie z faktem ze bywaly przypadki ze salonowe samochody okazywaly sie
juz bite

samochod to skarbonka, niezaleznie od tego czy nowy czy uzywany





venioo

Posted: 20 Lip 2006 06:50:25



W normalnym kraju, takie grupy informują o nowościach, o dobrych miejscach

_w normalnym kraju_ to za wyksztalcenie i lata ciezkiego tyrania budujesz
dom z basenem i na emeryturze nowym mercedesem jezdzisz z nudow po
wszystkich kurortach

do finansowania, o różnych bajerach, ubezpieczeniach, itp, a tutaj
dominuje frakcja emerycko-pierdząco-grenadzka.

nie, raczej normalni ludzie, gdyby mieli tu byc sami zarabiajacy 5k
miesiecznie i z nowymi salonowymi wozkami to grupa przestalaby miec racje
bytu, bo wszyscy jezdziliby do ASO i mieli w P.upie nawet zmiane oleju czy
przepalonej zarowki. Po co sie o cokolwiek wtedy pytac? W ASO przeciez na
gwarancji wymienia to nie trzeba sie brudzic.
A na pms same reklamy bankow, salonow, ubezpieczalni - CUD, MIOD, MALINA,
tylko szkoda ze to ma malo wspolnego z motoryzacja od strony praktycznej.

Co do reszty posta to czesciowo popieram, czesciowo nie.
Bezsprzecznie wiadomo ze nowe jest lepsze i tyle, ale nalezy brac samochody
z tej samej klasy...
BTW. co Ci sie (moon) posypalo w 3 latku ze tyle siana musiales wybulic?
Drzewo na Ciebie najechalo znienacka? Ja mam 15 letnia Calibre i tyle przez
caly rok nie wydalem...

pozdrawiam



Mirek Ptak

Posted: 20 Lip 2006 06:54:11



Dnia 2006-07-19 23:10, obserwator napisał, a mnie coś podkusiło, żeby
odpisać:
Witam!

Ten post skierowany jest do moona. Zaczynam się lekko irytować wypowiedziami
tego pana. Przyznaje ze nie przeczytałem wszystkich wypowiedzi twoich, ale

*PLONK* za jątrzenie




Spider

Posted: 20 Lip 2006 10:27:54



(...)
syty glodnego nie zrozumie
oprocz auta jest jeszczcze rodzina, dom, sport, itd.
aso to w wiekszosci zlodzieje, mam znajomych co olali gwarancje
jakby mnie bylo stac to kupilbym nowy, ale nie astre
spid




moon

Posted: 20 Lip 2006 11:02:18



co tak naprawdę uwiera Kowalskiego w czapeczkę, że chce dać kupę
gotówki za
7 letniego grata, a nie ma w ogóle pieniędzy na nawet malutki
kredyt.
BOI SIĘ kredytu, a nie boi się pozbyć CAŁEJ kasy na niesprawdzony,
uzywany samochód.

mierzysz wszystkich jedną miarką, widzisz ja kupilem 10 letniego
mondeo kombi za grosze

więc ciebie to NIE DOTYCZY.


A poza tym to na
całym świecie kwitnie chandel używanymi samochodami, nawet w USA gdzie
poziom życia jest o wiele wyższy.

to wiem. ale używane za gotówkę, to najwyzej 2-3 tys dol.
reszta też idzie przez finansowanie.

moon





moon

Posted: 20 Lip 2006 11:04:42




Nie 3 letni, ten dopiero zaczyna być złomem. Dopiero po kolejnych
3-4 to będzie złom.
wiem, bo MAM, dzis za naprawy w swoim 3 letnim i 1 miesięcznym autku
zapłaciłem 979 zeta, a za tydzień czeka mnie jeszcze 750.
masz jakieś liczby na swoje dowody?

kupujac nowy te pieniadze wlozysz w niego juz w pierwszym roku w
obowiazkowe przeglady i tym podobne pierdoly,

NIE NIE NIE NIE!
Po co szerzysz propagandę granadziarzy?!
wydasz 450 zeta, bo tyle kosztuje przegląd coroczny (lub co 30 000)

moon






moon

Posted: 20 Lip 2006 11:06:27



W normalnym kraju, takie grupy informują o nowościach, o dobrych
miejscach

_w normalnym kraju_ to za wyksztalcenie i lata ciezkiego tyrania
budujesz dom z basenem i na emeryturze nowym mercedesem jezdzisz z
nudow po wszystkich kurortach

mógłbyś zacząć przez wpłatę na domek:)
ale nie zaczniesz, bo cała _gotówka_ jest wtopiona w pięcioletniego Passata
za 50 tysięcy.

moon




moon

Posted: 20 Lip 2006 11:08:11



(...)
syty glodnego nie zrozumie
oprocz auta jest jeszczcze rodzina, dom, sport, itd.

na pewno, gdyby mój ojciec wysolił 50 tys na żelazo, a nie byłoby ma dom,
rodzinę i sport, to bym go lutnął w łeb korbowodem.

własnie tego nie rozumiem.

moon





Grzesiex

Posted: 20 Lip 2006 11:15:13




na pewno, gdyby mój ojciec wysolił 50 tys na żelazo, a nie byłoby ma
dom,
rodzinę i sport, to bym go lutnął w łeb korbowodem.

własnie tego nie rozumiem.

moon

A tu się z tobą zgodzę, dlatego kupiłem stare auto bo nie stać mnie na
nowe i nie mam zamiaru jeść całe życie chleba ze smalcem byle by się
lepszym wozem na mieście pokazać, a nie zamierzam ładować się w
kredyty bo zamiast raty za nowe auto wolę wlać paliwo i gdzieś
pojechać moim starym, a że czasem trzeba przy nim pogrzebać, no cóż z
tym trzeba się liczyć kupując używane auto.




szerszen

Posted: 20 Lip 2006 12:46:09




NIE NIE NIE NIE!
Po co szerzysz propagandę granadziarzy?!
wydasz 450 zeta, bo tyle kosztuje przegląd coroczny (lub co 30 000)

to zalezy akurat od marki i od warunkow gwarancji, ale do utraty wartosci
idacej w tysiace zlotych juz nie skomentowales jak widze





Andrzej Seneczko

Posted: 20 Lip 2006 12:44:51




Były takie modele:
Polonez, Fiat 126p, Fiat 125p etc...

miales kiedys ktoregos z nich ??

PS1) Niektóre to już po roku....

a to juz zalezy nie od samochodu tylko od wlasciciela
i jesli w pierwszym pytaniu odpowiedziales tak
to juz wiem jakim jestes wlascicielem he he he




sigs

Posted: 20 Lip 2006 12:57:06



Nowe moga byc "powypadkowe", tez spadaja z lawety i zdarza sie kierowcom
przestawiajacym auta lekko je uszkodzic. Poza tym z rok czy 2 lata temu
widzialem jak sa traktowane nowe auta na placu przy rozladunku, wiekszosc

Tak, tak. A kiedyś wmawiano ludziom, że od noszenia dzinsów traci się
potencję. I buli tacy, co w to wierzyli.

Konfrontacja jakiś wyszukanych skrajności to typowe dla oszołomów. No bo z
pewnością zdarza się, jedne przypadek na 1000, ze nowy samochód jest do kitu.
I pewnie też zdarza się, że 1 na 1000 10cio letnich aut jest w zajebistym
stanie i nie sprawie problemów. Ale jakby na to nie spojrzeć w pozostałych
1998 przypadkach jest dokładnie na odwrót.

Znałem już nie jednego takiego, zwłaszcza wśród beczkarzy, którzy zaklinali
się jakie to ich 15 letnie mesie są super, jak to nigdy nie zmienią ich na
nowe, jak to tylko lać paliwo i czasem troszeczkę oleju dodać. I szli w
zaparte....aż dopóki pewnego dnia się nie łamali, nie mogli już wytrzymać
dłużej tych kłamstw. Spotykasz takiego, patrzysz - nówka citroen, fiat,
opelek, clio. Pytasz - co jest? Czemu zmieniłeś furę na takie maleństwo -
przecież mercedes był _taki_swietny_. I wtedy wyjawiali całą PRAWDĘ -
sprzedali merola bo mieli dość jeżdżenia do warsztatu po kilka razy w
miesiącu, grzebania się po szrotach, zwożenie kolejnej uzywanej części, która
okazwyała się do nieczego po paru tygodniach, dość godizn spedzonych w
warsztatach i przyjaźni nawiązanych z mechanikami. I widać było, że wyzwolenie
się z tej nieprawdy, w której tak długo żyli sprawiało im wielką ulgę - dobrze
jest w końcu wyjść na prostą.

Grzegorz




szerszen

Posted: 20 Lip 2006 13:57:47




Konfrontacja jakiś wyszukanych skrajności to typowe dla oszołomów. No bo
z
pewnością zdarza się, jedne przypadek na 1000, ze nowy samochód jest do
kitu.
I pewnie też zdarza się, że 1 na 1000 10cio letnich aut jest w
zajebistym

a powiec mi, co mnie to obchodzi ze to jest 1 przypadek na 1000, takich
przypadkow ma nie byc bo to NOWY samochod i tyle, a skoro sa, to znaczy,
ze kazdemu moze sie przytrafic, nikt tu nie pisze ze sa to nagminne
praktyki, ale sie zdazaja, jakis czas temu ktos tu pisal ze jezdzil alfa
nowka salonowa do pierwszego przegladu bez filtra powietrza, bo sie
okazalo ze nigdy go tam nie bylo, przy nowym samochodzie za ciezkie
pieniadze powinienes miec igle, a tymczasem bywa roznie, kupujac uzywke
liczysz sie z roznymi rzeczami, kupujac nowke placisz za to aby wszystko
bylo jak nalezy


Znałem już nie jednego takiego, zwłaszcza wśród beczkarzy, którzy
zaklinali
[ciahc]

warsztatach i przyjaźni nawiązanych z mechanikami. I widać było, że
wyzwolenie
się z tej nieprawdy, w której tak długo żyli sprawiało im wielką ulgę -
dobrze
jest w końcu wyjść na prostą.

ale o czym mowa, mieli takie samochody jakie sobie zafundowali, skoro
naprawiali u pana kazia na czesciach ze szrotu to tak mieli, zainwestowali
by kase w aso i nowe czesci, albo przynajmniej w nowe czesci i solidny
warsztat, nie mieli by tylu znajomych mechanikow i nadal byc moze jezdzili
by beczkami





Przembo

Posted: 20 Lip 2006 14:15:27




Konfrontacja jakiś wyszukanych skrajności to typowe dla oszołomów. No bo z
pewnością zdarza się, jedne przypadek na 1000, ze nowy samochód jest do
kitu.
I pewnie też zdarza się, że 1 na 1000 10cio letnich aut jest w zajebistym
stanie i nie sprawie problemów. Ale jakby na to nie spojrzeć w pozostałych
1998 przypadkach jest dokładnie na odwrót.

Jakbys raczyl zauwazyc normalne argumenty nie zyskaly zrozumienia. Zostaly
wysmiane i wybacz, ale w stosunku do osob o ciasnych i niezmiennych
pogladach jakos nie mam zamiaru sie zbytnio wysilac, w sumie to sugerowanie
mi oszolomstwa rowniez nie mobilizuje mnie bym silil sie w tej dyskusji. A
ze pozwolilem sobie podac ta skrajnosc to inna sprawa. Co do nowych aut to
pamietam, ze nowe autko mialo na liczniku 22km w marce ktora praktycznie nie
robila jazd probnych, niby nie duzo ale kto wie co sie dzialo... jednak
wszystko bylo ok. Poza tym ze tuz przed stacja paliw odlegla od salonu o
100m skonczylo sie paliwo nie bylo sie o co przyczepic :)

Znałem już nie jednego takiego, zwłaszcza wśród beczkarzy, którzy
zaklinali
się jakie to ich 15 letnie mesie są super, jak to nigdy nie zmienią ich na
nowe, jak to tylko lać paliwo i czasem troszeczkę oleju dodać. I szli w
zaparte....aż dopóki pewnego dnia się nie łamali, nie mogli już wytrzymać
dłużej tych kłamstw.

A to inna para kaloszy, niemniej beczki sa wdziecznymi autami :)

Pozdr

PS. Poszedl cancel na poprzedni post kilkadziesiat minut przed Twoja
odpowiedzia... moze nie bedzie konfrontacji 2 oszolomow? Tak czy inaczej
dyskusja z moonem byla by bez sensu :)







axial

Posted: 20 Lip 2006 17:52:10




Były takie modele:
Polonez, Fiat 126p, Fiat 125p etc...

miales kiedys ktoregos z nich ??

Nooo...

PS1) Niektóre to już po roku....

a to juz zalezy nie od samochodu tylko od wlasciciela
i jesli w pierwszym pytaniu odpowiedziales tak
to juz wiem jakim jestes wlascicielem he he he

A to już jak trafiłeś, a nie jak dbałeś....
W poldkach (z silnikiem Rovera...) spod uszczelek rdza wychodziła już po
perforacji...

ax






axial

Posted: 20 Lip 2006 17:55:00




(...)
całym świecie kwitnie chandel używanymi samochodami, nawet w USA gdzie
za karę napisz 100x HANDEL


;)))

ax





lord_craven

Posted: 20 Lip 2006 21:14:11




samochod to skarbonka, niezaleznie od tego czy nowy czy uzywany


Heh, raczej wrzucik bez dna

Ale za to jaki przyjemny :-)

lord_craven




Senn

Posted: 21 Lip 2006 06:01:28




Użytkownik "axial" <
A to już jak trafiłeś, a nie jak dbałeś....
W poldkach (z silnikiem Rovera...) spod uszczelek rdza wychodziła już po
perforacji...

Spod jakich uszczelek i co ma piernik do wiatraka?? Tak sie sklada ze Ojciec
w 96 roku nabyl poloneza caro 1.4 Niestety w 2000 roku mial wypadek i
samochod poszedl na zyletki. Rozebralismy go na czesci pierwsze i mielismy
wglad na blache od srodka. Samochod wogole nie mial grama rdzy. Po prostu
zero. Wiem ze zdarzaly sie poldki ktore zaraz rdzewialy, ale kolego byly to
te egzemplarze, ktore nie byly zabezpieczone, albo zabezpieczone po
pierwszej zimie :). Ja w swoim ostatnio robilem blache. Wiesz jakie drzwi
wykorzystalem? Drzwi z poloneza z 96 roku :) Zero rdzy :) Jak sie dba to sie
ma.

Skoro jezdziles ktoryms z tych modeli to powiedz mi czy miales go od
nowosci, czy zabezpieczales, czy dbales o niego. Jak wiadomo samochody
rodzimej produkcji wiekszosc traktowalo z gory jak zlom wiec latwego zycia
nie mialy.





Senn

Posted: 21 Lip 2006 06:06:47




Użytkownik "moon"

NIE NIE NIE NIE!
Po co szerzysz propagandę granadziarzy?!
wydasz 450 zeta, bo tyle kosztuje przegląd coroczny (lub co 30 000)


Tylko gdy robisz przebiegi w granicach 10kkm rocznie bo akurat kumpel
ostatnio wydal 2000 zeta za przeglad po 60kkm :) (Toyota).
Kupno nowego samochodu jest nieoplacalne, ale ktos musi kupowac nowe zeby
ktos mogl kupic uzywane. Jak kogos stac to kupi nowy bo ma daleko w zadzie
ile kosztuje przeglad. Jak kogos nie stac to kupi uzywany. Sa tez jednostki
typu "Zesraj sie a nie daj sie" :)

W styczniu znajomy kupil Fiata Albea z 2004 roku za 19 tysi. Poprzedni
wlasciciel zaplacil za niego blisko 40. Kto zrobil lepszy deal??? :)





Przemek

Posted: 21 Lip 2006 07:24:21



No i wcinał go rudy na potęgę. Może nie zjadł w
całości, ale sorry, mam Citroena z tego roku i nie ma śladu rdzy :)

To jest takie dziwne porównywanie poszczególnych egzemplarzy.
Przecież ogólnie wiadomo, że pośród egzemplarzy jakiegoś modelu znajdą się i
bardzo dobre (bez rdzy) i bardzo złe (gdzie po kilku latach już prawie nie
ma blachy). Prosty przykład to np. Astry, Focusy, ... I oczywiście różne
marki są zróżnicowane pod względem jakości blachy, ale to już chyba
weryfikuje cena nowego auta (no, może nie zawsze :) ).




. 1 . 2 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.610 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl