samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Debata Sejmowa na temat podatku ekologicznego

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Debata Sejmowa na temat podatku ekologicznego
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
esperanto

Posted: 21 Lip 2006 13:40:56



Witam

Chcialem dzisiaj podzielic sie z grupa wypowiedzia posla ktora zrobila na
mnie najwieksze wrazenie celnoscia i wlasciwoscia argumentow.
Chodzi oto ze nowy podatek jest jeszcze bardziej niezgodny z prawem UE niz
stary.
Ciekaw jestem czy domysla sie Panie i Panowie o jaki klub parlamentarny
chodzi :)
Dla chcacych poczytac cala dyskusje to zapraszam na

http://ks.sejm.gov.pl:8009/forms/kad.htm

5 Kadencja Numer posiedzenia 22, Numer porzadku 23

Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić w
imieniu Klubu Parlamentarnego ........................... stanowisko do
rządowego projektu ustawy o podatku od samochodów. Aby zrozumieć, co się
dzieje na polskim rynku samochodowym, należy cofnąć się do roku 1999. To w
tym roku sprzedano 640 tys. nowych samochodów. W następnych latach pod tę
liczbę sprzedanych aut zaczęły się tworzyć sieci sprzedaży oraz warsztatów
świadczących usługi awaryjne i pogwarancyjne. Sprzedawcy nowych samochodów
liczyli, że liczba 640 tys. samochodów, które sprzedano w 1999 r., będzie
się powiększała lub przynajmniej pozostanie na tym samym poziomie. Niestety
już w roku następnym, 2000, doszło do znacznego obniżenia sprzedaży
samochodów. Zaczęto szukać przyczyn lub winnych odpowiedzialnych za spadek
sprzedaży. W 2001 r. winnych znaleziono. Przy pomocy ministra Edwarda
Nowaka wprowadzono zakaz importu uszkodzonych nawet w minimalnym stopniu
samochodów z zagranicy. Zakaz ten wprowadzono rozporządzeniem, łamiąc tym
samym konstytucję. Lobby samochodowe okazało się silne i bezkarne, co
gwarantował im rząd premiera Buzka. Nie bacząc na protesty środowiska
importerów, rozpędzając siłą blokady - polecenie użycia siły wydał obecnie
poseł Platformy, a ówcześnie minister, pan Marek Biernacki - wprowadzono
zakaz, który skutecznie zablokował na 5 lat import używanych samochodów, a
w tym samym czasie, czyli w latach 2001-2005, Litwa sprowadzała kilkaset
tysięcy używanych samochodów rocznie i w olbrzymiej większości po
wyremontowaniu auta te były reeksportowane do krajów WNP.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzięki rozporządzeniu z 2001 r. polskiego
ministra Nowaka litewskie firmy, handlując samochodami i naprawiając je,
przeżyły złote lata. Przy tym powstało bardzo dużo nowych miejsc pracy;
niestety na Litwie, a nie w Polsce. Rok po wprowadzeniu rozporządzenia w
Polsce sprzedano zaledwie 308 tys. samochodów, czyli o ponad 50% mniej niż
w rekordowym 1999 r. Mimo trwania zakazu wynik z 1999 r. nigdy już się nie
powtórzył. Tak więc jasno widać, że diagnoza przyczyn spadku sprzedaży była
nietrafna, za to zlikwidowano wiele tysięcy miejsc pracy, a w wielu
przypadkach tysiące ludzi z dnia na dzień zostało pozbawionych środków do
życia.

Wszyscy dealerzy i importerzy używanych samochodów czekali na 1 maja
2004 r., dzień wejścia Polski do Unii Europejskiej. Szczególnie ci drudzy
liczyli, że po 1 maja znikną granice oraz przepisy ograniczające swobodny
handel. Wprawdzie cło zostało zniesione, lecz pozostawiono wysoką akcyzę. O
obowiązku zniesienia akcyzy wiedzieli wszyscy, tylko nie urzędnicy
Ministerstwa Finansów, którzy zasłaniali oczy i uszy, jak przysłowiowe
małpki. Od początku Komisja Europejska zwracała Polsce uwagę, że pobieranie
akcyzy od samochodów sprowadzonych z innych krajów Unii Europejskiej jest
niezgodne z zasadą wolnego handlu. Nikt jednak tym się nie przejmował i do
dnia dzisiejszego akcyza jest pobierana, mimo że jest nielegalna w świetle
unijnego ustawodawstwa. Sprawa akcyzy po dwóch latach trafiła do
Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który we wrześniu ma wydać
ostateczny wyrok. Trybunał prawdopodobnie zasądzi zwrot akcyzy w całości, a
chodzi tu o kwotę ok. 2 mld zł.

Była to bardzo krótka i niepełna historia problemów na rynku
motoryzacyjnym w Polsce, która pozwoli zrozumieć, dlaczego po raz kolejny
wraca pod obrady projekt ustawy, który, podobnie jak akcyza, jest niezgodny
z prawem unijnym. Lobby dealerów nowych samochodów, korzystając z
doświadczeń z lat ubiegłych - rozporządzenie z 2001 r., utrzymanie akcyzy
po 1 maja 2004 r. - domaga się wprowadzenia przepisów ograniczających
przywóz samochodów z innych krajów Unii Europejskiej. Nieważne jest to, że
nowy, proponowany podatek jest tak samo niezgodny z prawem unijnym jak
poprzedni (akcyza). Jest to klasyczne leczenie łupieżu.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak w dniu 24 czerwca 2006 r. trafia do
Sejmu projekt ustawy o podatku od samochodów. Prawie identyczny, chociaż
nosił tytuł: ustawa o podatku ekologicznym od samochodów, trafił do Sejmu
IV kadencji 21 marca 2005 r. Został on jednak odrzucony przez Wysoką Izbę w
pierwszym czytaniu. Co łączy te dwa projekty poza treścią, która jest
prawie identyczna, oraz wielką niechęcią do prywatnych importerów? Łączy je
osoba pana ministra Nenemana, który wniósł ten projekt, będąc ministrem w
rządzie Marka Belki, a teraz jako minister w rządzie pana premiera
Jarosława Kaczyńskiego ponawia tę próbę. Informacja podana w uzasadnieniu
pokazuje nam, że w wielu krajach Unii są pobierane podatki od samochodów,
gdyż przepisy wspólnotowe nie podlegają harmonizacji w tym zakresie. Pan
minister nie rozumie bądź robi to celowo, przekazując takie informacje, iż
podatek ten jest nakładany na wszystkie samochody niezależnie od tego, czy
sprowadzane są z innego kraju członkowskiego czy są w obrocie wewnętrznym.

Proponowana ustawa uczyni całkowicie nieopłacalnym przywóz samochodów z
roczników 1996-1999. Samochody z tych roczników dzisiaj można kupić w
przedziale cenowym od 3 do 8 tys. zł. Po wprowadzeniu ustawy sam podatek od
tego typu samochodów będzie wynosił 5 tys. Resortu finansów nie interesuje
to, że kupno takiego taniego samochodu wielu Polakom daje możliwość dojazdu
do pracy. Po likwidacji połączeń PKP i PKS tani samochód, w dobrym stanie,
kupiony od pośrednika lub przywieziony z zagranicy, to możliwość
załatwienia pracy w odległym mieście.

Naszym zdaniem projekt ustawy jest zły i nie zgodzimy się, by zły,
niezgodny z prawem podatek akcyzowy zastąpić jeszcze bardziej złym, bo
wyższym podatkiem od samochodu. Nie zgadzamy się też, by za problemy na
rynku samochodowym odpowiadali obywatele, których nie stać na kupno nowego
samochodu, ani by to właśnie w ich kieszeniach szukać środków, które
miałyby zrekompensować utracone wpływy do budżetu po zniesieniu akcyzy.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W Polsce dochody ludności kształtują się
następująco: pierwsza grupa podatkowa - ok. 95% podatników, druga grupa
podatkowa - ok. 4% podatników, trzecia grupa - ok. 1% podatników. Z
powyższego wynika, że tylko 5% Polaków stać na nowy samochód. Osoby z
pierwszej grupy podatkowej stać na samochód używany. Ograniczenia przywozu
samochodów używanych miały jakikolwiek sens, jeżeli chroniły polskich
producentów i polskie miejsca pracy, ale jeśli zakup nowego volkswagena czy
opla ma być dla polskiego rządu i Sejmu ważniejszy od zakupu volkswagena
czy opla używanego, bo tylko na taki stać polskiego zubożałego obywatela,
to jest to z gruntu sytuacja niedobra.

Omawiany projekt ustawy nie był przedmiotem uzgodnień koalicyjnych.
Jest prawdopodobnie skutkiem nacisków lobby samochodowego i jest sprzeczny
z interesem polskich obywateli i dlatego powinien zostać gruntownie
zmieniony.





Piotrek

Posted: 21 Lip 2006 13:52:21




Witam

Chcialem dzisiaj podzielic sie z grupa wypowiedzia posla ktora zrobila na
mnie najwieksze wrazenie celnoscia i wlasciwoscia argumentow.
Chodzi oto ze nowy podatek jest jeszcze bardziej niezgodny z prawem UE niz
stary.
Ciekaw jestem czy domysla sie Panie i Panowie o jaki klub parlamentarny
chodzi :)

hmm niech zgadne PO ?:)

ale tekst dobry - bardzo nawet






venioo

Posted: 21 Lip 2006 14:06:36



Podpisuje sie pod tym tekstem rekami i nogami. W razie jakiegos zbierania
podpisow macie moj glos.



xs

Posted: 21 Lip 2006 14:20:36




Ciekaw jestem czy domysla sie Panie i Panowie o jaki klub parlamentarny
chodzi :)

O ile pamietam, to chyba PO wypowiadalo sie negatywnie w tej sprawie.

Mimo wszystko zastanawia mnie pewna naiwnosc sprzedawcow nowych samochodow.
Wejdzie w zycie nowy podatek ekologiczny i co dalej ? Ludzie kupujacy samochod
do 10 tys zł i tak nie kupia nowego, bo ich po prostu na to nie stac. Ludzie
kupujacy starsze, ale duze i dobrze wyposazone samochody za 30 , 40 , 50 tys
zł nie kupia nagle nowej Fabii czy Pandy. Osoby, ktore chca miec nowy samochod
po prostu juz go kupily, albo w przyszlosci kupia i tej decyzji nowe przepisy
nie zmienia. Wedlug mnie sprzedaz jeszcze bardziej spadnie, ze wzgledu na
skandaliczny poziom cen w stosunku do zarobkow. Alllle panowie siedzacy na
gorze i jezdzacy sluzbowymi samochodami maja wszystko gleboko w D... bo
przeciez ich to nie dotyczy.




sigsWYTNIJTO

Posted: 21 Lip 2006 14:24:02




Ciekaw jestem czy  domysla sie Panie i Panowie o jaki klub parlamentarny
chodzi :)

O ile pamietam, to chyba PO wypowiadalo sie negatywnie w tej sprawie.

Mimo wszystko zastanawia mnie pewna naiwnosc sprzedawcow nowych samochodow.
Wejdzie w zycie nowy podatek ekologiczny i co dalej ? Ludzie kupujacy
samochod
do 10 tys zł i tak nie kupia nowego, bo ich po prostu na to nie stac. Ludzie
kupujacy starsze, ale duze i dobrze wyposazone samochody za 30 , 40 , 50 tys
zł nie kupia nagle nowej Fabii czy Pandy. [...]

Ale ktoś kto kupił nowy samochód 3 czy 4 lata temu będzie mógł go teraz za
lepsze pieniądze odsprzedać i w związku z tym uczyni to wcześniej i/lub
kolejny nowy kupi droższy.






xs

Posted: 21 Lip 2006 14:41:23




Ale ktoś kto kupił nowy samochód 3 czy 4 lata temu będzie mógł go teraz za
lepsze pieniądze odsprzedać i w związku z tym uczyni to wcześniej i/lub
kolejny nowy kupi droższy.

Plany wprowadzenia nowych oplat sa juz od dawna, wiec ktos kto chce zakupic w
najblizszym czasie uzywany samochod, zrobi to niewatpliwie przed nowymi
przepisami (zeby zaplacic mniej). Dodatkowo jak ceny pojda w gore to beda
problemy z odsprzedaza samochodu, szczegolnie jezeli teraz ceny uzywanych sa
juz naprade bardzo niskie. Liczba tych co kupuja nowy samochod co 3 - 4 lata
pozostanie na takim samym poziomie, wiec nie sadze, aby sprzedaz nagle
wzrosla.




esperanto

Posted: 21 Lip 2006 14:42:03



Witam, a tutaj jest wystapienie czolowego zlodzieja (dochodow obywateli) IV
Rzeczypospolitej, (a także III :).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Jarosław Neneman:

Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Ponieważ do głosowania jest 20 minut,
więc pozwolę sobie ten czas państwu zająć i precyzyjnie, w miarę moich
możliwości, odpowiedzieć na państwa pytania. Tym łatwiej jest mi na nie
odpowiadać, że rok temu na podobne odpowiadałem, a przez ten rok sporo się
nauczyłem. Najpierw kilka wypowiedzi ogólnych, a potem odpowiedzi na
pytanie po pytaniu, tak jak państwo je zadawali.

Tutaj padło zapytanie: Jakież to argumenty tamten parlament miał
przeciwko temu podatkowi? Te argumenty były dzisiaj cytowane. Trzeba sobie
jasno powiedzieć - jak mi któryś z posłów, już nie pamiętam, czy z
koalicji, czy z opozycji wyjaśnił prywatnie - że w roku, w którym są
wybory, nie przynosi się nowych podatków. I to była prawdziwa odpowiedź.
Argument, że to nie jest nowy podatek, tylko pewna metamorfoza istniejącego
podatku, to znaczy że jeden likwidujemy, a drugi wprowadzamy, jest
prawdziwy, natomiast w odbiorze społeczno-politycznym jest inaczej.

Jest pytanie, które się w państwa wystąpieniach pojawiało kilkakrotnie.
Jakie będą efekty tej regulacji? Jak wpłynie to na rynek krajowy? W jednym
z ostatnich pytań była podniesiona kwestia tego, na jakiej podstawie
zakładamy, że o 100% wzrośnie sprzedaż nowych samochodów. Nie zakładamy, że
wzrośnie o 100%. Co więcej, przyjmujemy bardzo konserwatywne założenie, że,
przynajmniej przez jakiś czas, struktura i wielkość sprzedaży nowych
samochodów będą zbliżone. Tak naprawdę na krajowy rynek samochodów ma wpływ
wiele, ale to wiele czynników. To, czy się nowych samochodów sprzedaje
mniej, czy więcej, nie jest zależne tylko od tego, jaka jest wysokość
podatku samochodowego. Zależy to od ceny paliw, kosztów ubezpieczenia,
kosztów kredytu - na szczęście one są niskie - dochodów obywateli. Wiadomo,
że w przypadku gospodarki, która szybko się rozwija, obywatele mają wyższe
dochody, kupują więcej samochodów. Zależy to też - mówię rzeczy dość
trywialne, bo państwo o tym doskonale wiedzą - od polityki innych krajów
względem samochodów.

Dlaczegóż to tak tanio można przywieźć z Niemiec 15-letnie samochody?
Otóż polityka, którą niemiecki fiskus uprawia w stosunku do samochodów,
jest taka, że preferuje samochody nowsze względem samochodów starszych. W
Niemczech jest podatek coroczny. Jest on wyższy dla samochodów, które nie
spełniają norm emisji Euro, to znaczy spełniają normy Euro 1, Euro 2, a
niższy dla samochodów nowszych. A więc niemiecki ustawodawca zachęca
niemieckich podatników za pomocą bodźców fiskalnych do tego, żeby posiadali
raczej nowocześniejsze samochody.

Przypadek niemiecki nie jest jedynym. We Włoszech czy w Hiszpanii rządy
tych krajów zachęcały obywateli do kupowania nowych samochodów, pozbywania
się starych. Te stare samochody muszą znaleźć gdzieś swoje ujście, trafiają
do Polski, trafiają na Litwę.

Trzeba pamiętać, że te regulacje, jeśli parlament je przyjmie... Każdy
samochód jest na początku nowy, a po paru latach jest stary. Nie grozi nam
sytuacja, w której w Polsce nagle znikną samochody 10-letnie.

(Poseł Wiesław Woda: Państwo w państwie, panie ministrze.)

Zaletą tej regulacji, którą państwu przedstawiam, jest to, że ona
zachęca do przywożenia samochodów nie 15-letnich, ale 5-letnich. Za 10 lat
samochód 5-letni będzie 15-letni, a ponadto tych samochodów 15-letnich jest
w Polsce bardzo, ale to bardzo dużo i osoby o niskich dochodach jeszcze
przez wiele, wiele lat będą mogły te samochody kupować po bardzo
zbliżonych, żeby nie powiedzieć: identycznych, cenach. Z całą pewnością
wprowadzenie tych regulacji nie zwiększy istotnie i w krótkim czasie, nawet
w średnim czasie, cen samochodów starszych na rynku wtórnym, ale może
zmniejszyć cenę samochodów, powiedzmy, do 5, do 6 lat. Tych polonezów, o
których państwo mówią, że warto przesiadać się z golfa na poloneza, za
chwilę zabraknie i będzie opcja: 15-letni golf kontra 5-letni golf.

Wiele osób podkreśla skomplikowanie wzoru. Być może nie jest to
właściwe miejsce, bo potrzebowałbym tablicy albo rzutnika multimedialnego,
żeby państwu to pokazać. Ten wzór rodził się w bólach i dość długo trwała
dyskusja, dlaczego jest taki, a nie inny wzór. Jeśli chodzi o system, który
obecnie obowiązuje w Polce, jak państwo doskonale wiedzą, są dwie stawki
akcyzy: 3% z kawałkiem i 13% z kawałkiem, 3,6% i 13,1%, w zależności od
pojemności skokowej silnika dla samochodów nowych. To oznacza, że jak mamy
dwa samochody i w jednym jest silnik o 2 cm3 większy niż w samochodzie,
który stoi obok, akcyza jest o wiele, wiele wyższa. Ta akcyza rośnie
skokowo. Jakie jest uzasadnienie tego? Trudno znaleźć logiczne. Dlatego ten
wzór ma kwadrat, żeby samochody o większych silnikach płaciły wyższy
podatek. Samochody o większych silnikach najczęściej są samochodami
drogimi. To ten element sprawiedliwości.

Ktoś z państwa spyta się, a dlaczegóż to mamy tak preferować obywatela,
który kupuje samochód za 150 tys. zł, ile on zaoszczędzi. Jeśli chodzi o
obywateli, którzy kupują sobie samochód za 150 tys. zł, niestety część tych
obywateli idzie do salonu i kupuje taki samochód, a część kombinuje, jedzie
i przywozi taki samochód z Niemiec. On nie jest całkiem nowy, on jest już
trochę używany. Wtedy na fakturze zamiast 40 tys. euro jest wpisane 10 tys.
euro i pseudooszczędność, o której mówiliśmy, jest znana.

Czy ta regulacja, którą proponujemy, zlikwiduje warsztaty, czy ona
zlikwiduje przywóz samochodów? Nie. Zamiast przywozić samochody 15-letnie
te osoby będą przywoziły samochody 5-letnie. Warsztaty być może nie tak
bardzo jak teraz, ale będą prosperowały.

Pojawia się pytanie, czy możliwa będzie sytuacja, że samochód zostanie
skąd przyjechał, albo reeksportowany, np. na Wschód. Oczywiście ta
regulacja w żaden sposób temu nie przeciwdziała, nie zabrania tego. Ten
podatek płaci się przy rejestracji, więc jeśli ktoś przywiezie z Niemiec
czy z Francji samochód nawet bardzo stary, wyremontuje go w Polsce i
wywiezie do Rosji, ta regulacja go nie dotyczy. A więc przykład litewski, o
którym państwo posłowie byli łaskawi mówić, jest trochę nieadekwatny, bo
tymi regulacjami w żaden sposób tego nie ograniczamy.

Teraz po kolei pytania, które państwo byli łaskawi zadać. Na niektóre
pytania już odpowiedziałem, a teraz te, na które nie było odpowiedzi w tej
takiej części ogólnej. Co do wpływu na rynek samochodowy, to myślę, że już
powiedziałem, jak sprawy się mają. O tym, jak zmieni się struktura wiekowa
sprowadzonych samochodów, też mówiłem.

Co do kwestii normy Euro, jak sprawdzić normę Euro, to można było
powiedzieć tak: obywatelu, masz samochód, musisz pokazać homologację, gdzie
jest wpisane, jaka jest norma Euro. Tośmy już ćwiczyli 2 lata temu przy
ustawie VAT-owskiej. Okazało się, że obywatel ma samochód, ale nie ma
homologacji. Cóż, można by było narzucić na niego obowiązek. Po co?
Wiadomo, kiedy, w jakich latach jaka norma obowiązuje w Europie, więc jak
samochód jest zarejestrowany, dopuszczony do ruchu w takim i takim roku,
wiadomo, jaką normę on spełnia. Czy może spełniać lepszą normę? Może. Wtedy
obywatel, jak przyniesie papier, że oto mój samochód co prawda jest stary,
ale spełnia nowocześniejszą normę emisji spalin, korzysta z preferencji.

Było pytanie, czy płaci się w jednym miejscu. Nie ukrywam, że podczas
konsultacji... Ten projekt, jak państwo byli łaskawi zauważyć, jest taki
stary-nowy, bardziej chyba stary niż nowy. Ja nad tym projektem miałem
przyjemność pracować wiele lat i wiele miesięcy w różnych okolicznościach.
Nie ukrywam, że ja czekałem na takie zainteresowanie ze strony sprzedawców,
postawienie sprawy tak: zaproponujmy takie przepisy, żeby dealer mógł
załatwić wszystkie formalności. Ze strony tej grupy nie było takiej
propozycji, ja na nią czekałem. Jeśli w trakcie prac parlamentarnych pojawi
się taka propozycja, my ją przygotujemy, ale czasami niedobrze jest kogoś
uszczęśliwiać na siłę, a miałem wrażenie, że byłoby to uszczęśliwianie
dealerów na siłę, więc zrezygnowałem z tego.

Odnośnie do wyniku konsultacji społecznych chcę powiedzieć, że ta
regulacja ma swoje dobre strony i złe strony. Są podatnicy, którzy
skorzystają na tym, są podatnicy, którzy stracą. Osoba, która przywozi
15-letnie samochody, fałszuje ich wartość, straci na tej regulacji. To jest
dość oczywiste. Czy to oznacza - powtórzę się w tym momencie, mam jeszcze
chwilkę czasu - że tzw. laweciarze, to określenie nie jest w moich ustach
pejoratywne, stracą pracę? Nie, będą przywozili po prostu inne samochody.

Pan poseł Arndt pytał się, jak wyglądają nasze konsultacje w Unii
Europejskiej. Otóż jeszcze w moim poprzednim rządowym wcieleniu byłem
bardzo częstym gościem w Komisji Europejskiej i na temat samochodowy
bardzo, bardzo długo rozmawiałem. Teraz jeszcze nie byłem w komisji. Jak
państwo obserwują wydarzenia ostatnich miesięcy, ostatnich tygodni, to
widzą, że w Ministerstwie Finansów dużo rzeczy się dzieje i po prostu
musiałem w ostatniej chwili odwołać wizytę, ale w najbliższym wolnym czasie
wybiorę się i upewnię się, czy te sugestie, które wynikają i z dyskusji w
komisji, i z orzeczeń ETS - myśmy je pouwzględniali - już w pełni
odpowiadają punktowi widzenia komisji.

Mogą być państwo pewni, że komisja ani nie powie ˝na pewno macie źle˝,
ani na pewno nie powie ˝na pewno macie dobrze˝. Tym ostatecznym, że tak
powiem, decydentem jest Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Bazując na
jego orzeczeniach, bazując na problemach, które mają inne kraje, tak to
sformułowaliśmy, stąd ten skomplikowany wzór, który uwzględniał spadek
wartości, że sądzę, iż opinia komisji będzie pozytywna. Z pewnością, zanim
przystąpimy do prac parlamentarnych, jeśli przystąpimy, to będę mógł
państwu przekazać bieżące stanowisko.

Pytano mnie, czy być może nie byłby lepszy skuteczny system kontroli
sprowadzanych pojazdów. Pewnie skuteczny system kontroli pojazdów byłby
nienajgorszym rozwiązaniem, gdyby był. Od wielu, wielu lat system kontroli
pojazdów jest nieskuteczny. Oczywiście łatwo powiedzieć: nie zmieniajcie
nic w tej akcyzie, zróbcie skuteczny system kontroli. Tak, trzeba
wprowadzić skuteczny system kontroli, i to nie ze względu na akcyzę. Trzeba
go wprowadzić po to, żeby pojazdy, które jeżdżą po polskich drogach, były
bezpieczne, ale to zadanie nie jest w gestii ministra finansów, to po
pierwsze, a po drugie, nie jest ono łatwe do wykonania.

Pojawia się więc, jak widziałem w wypowiedziach niektórych państwa,
myśl, że w ogóle żaden podatek nie jest potrzebny. Akcyza jest niedobra,
podatek jest niedobry. Może w ogóle go znieść? Jest to pewna opcja. Z tego
jest raptem miliard złotych. Jeśli państwo byliby łaskawi o miliard złotych
obniżyć wydatki, pewnie nie byłoby problemu.

(Głos z sali: Gdzie to wszystko idzie?)

Jeśli byłoby przyzwolenie, żeby ten miliard złotych zebrać za pomocą
innych podatków, proszę bardzo. Parlament decyduje o strukturze podatków. W
moim przekonaniu nie ma sensu podnosić innych podatków, lepiej jest
zastąpić ten podatek innym podatkiem, mówię o akcyzie.

Czy nie lepszy byłby podatek coroczny? Odpowiem: lepszy. W wystąpieniu
mówiłem, że w mojej opinii podatek coroczny jest rozwiązaniem lepszym.
Jeśli parlament będzie w tę stronę ewoluował, na pewno ze strony ministra
finansów będzie miał wsparcie, dlatego że już 2 lata temu alternatywnie
przygotowaliśmy projekt podatku corocznego. On ma swoje zalety i wady.
Myślę, że gdybym teraz prezentował państwu podatek coroczny, mieliby
państwo mnóstwo zastrzeżeń co do tego podatku.

Trochę przyspieszę, bo widzę, że państwo już szykują się do głosowań.

Czy można lepiej zabezpieczyć się przed oszustwami dotyczącymi normy
EURO? Wprowadzamy możliwość, żeby jednak w wyjątkowych sytuacjach można
było określić to za pomocą badania. Pewnie można zabezpieczyć się, jeśli
takie pomysły w komisji pojawią się, to będziemy je wspierali.

Pan poseł Czarnecki pyta, dlaczego stawka wynosi 500 zł a nie 50 euro.
Stawka wynosi 500 zł, dlatego że próbowaliśmy tak tę stawkę ustalić, żeby
dochody budżetu państwa były mniej więcej takie same, jak są dzisiaj. Gdy
stawka będzie mniejsza, dochody będą mniejsze, gdy będzie większa, dochody
będą większe - to oczywiste. Chcę powtórzyć jeszcze raz, że wysokość
obciążenia dla poszczególnych samochodów jest przedmiotem dyskusji. Możemy
zmniejszyć stawkę na te samochody starsze, ale trzeba będzie podnieść na
samochody nowsze.

Pan poseł Szejnfeld pyta, dlaczego kilka razy płaci się akcyzę. Powiem
tak: uczciwi podatnicy akcyzę płacą raz. Podatnicy, którzy przywieźli
samochód za 10 euro, po czym on cudownego rozmnożenia wartości dostaje i z
komisu wychodzi za 1000 euro, to akcyzę płaci się od 1000 euro. Tę, którą
zapłaciło się od 1 euro, można sobie odliczyć. Uczciwi podatnicy nie płacą
akcyzy dwa razy.

Czy będzie zwrot akcyzy? To pytanie państwa przewijało się. Czy mamy
już projekt, czy mamy zasady? Nie mamy projektu, nie mamy zasad, czekamy na
rozstrzygnięcia. Chciałbym troszeczkę entuzjazm ostudzić tych, którzy
liczą, że te pieniądze już za chwilę będą do wzięcia. Nasze przepisy, jeśli
będą zakwestionowane, to nie w całości, a tylko w drobnych wyjątkach. Jeśli
okazałoby się, że trzeba oddawać pieniądze, to na pewno nie tym, którzy
zapłacili podatek od 2 euro, od 5 euro czy od 10 euro wartości samochodów,
bo w tym przypadku na pewno nie można mówić o tym, że wartość podatku jest
zawyżona w stosunku do wartości samochodu. Pan Szejnfeld proponuje, żeby do
Komisji Gospodarki skierować projekt. Mi taki pomysł bardzo odpowiada. Im
więcej dyskutuje się, im więcej będziemy mieli punktów widzenia, tym
lepiej.

Pytają mnie państwo również o kwestię wyliczeń konsekwencji
budżetowych. Te konsekwencje wyliczane są przy pewnych założeniach
dotyczących sprzedaży nowych samochodów i starych samochodów. Jeśli
będziemy manipulować wysokością stawek, te konsekwencje będą inne. Ideą
rządu było zapewnienie identycznych czy też w miarę zbliżonych wpływów
budżetowych.

Pytają mnie państwo, jak wyglądają opłaty dotyczące samochodów w innych
krajach. Otóż w innych krajach jest różnie. Są kraje, gdzie ten system jest
zbliżony do tego, co proponujemy, są kraje, gdzie są opłaty coroczne. Co
kraj to obyczaj. Na pytanie, co Komisja Europejska na to, mówię: Komisja
Europejska chce wprowadzić podatek coroczny, ale ponieważ ta inicjatywa nie
znalazła poparcia, więc projekt jest w stanie letargu. Będzie w stanie
letargu jeszcze długo, długo.

Co do kwestii zwolnień przedmiotowych nie upieram się, jeśli sądzą
państwo, że policja i straż powinni płacić za samochody - nie ma problemu.

Jeśli chodzi o wzór, to myślę, że będzie czas, żeby w komisji
porozmawiać i pokazać państwu, dlaczego wzór ma być taki, a nie inny. Co do
kwestii zaokrąglania po przecinku, możemy przyjąć inny sposób, możemy
pozaokrąglać i wpisać, możemy zaproponować prostą tabelę, na której
będziemy patrzyli, ile miesięcy minęło od rejestracji samochodu, jaką normę
spełnia i jaki jest podatek. To są rzeczy techniczne. Jestem otwarty na
wszelkie propozycje.

Ponieważ mój czas powoli się kończy, a nie chcę państwu opóźniać
głosowań, na tym bym zakończył. Akurat w przypadku tego podatku jestem
bardzo chętny do odpowiedzi na pytania, które państwo mają, niekoniecznie
zgłaszane z trybuny sejmowej. Jeśli ktoś z państwa ma jakieś uwagi i
propozycje, inne pomysły, to Ministerstwo Finansów stoi otworem. Dziękuję.





J.F.

Posted: 21 Lip 2006 15:55:13



Wyjasniam tajemnice:
Lech Szymańczyk
Klub Parlamentarny Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej
Mam nadzieje, ze kiedys bedziemy wybierac w JOWach i przynaleznosc
partyjna bedzie bez znaczenia.

Oby nie. Wyobrazasz sobie dyskusje na 460 poslow ?
A ewentualne montowanie koalicji ? To bedzie bezholowie
a nie Sejm, juz raz przez taki upadlismy :-)
Na twoje szczescie - JOW prowadza do wyksztalcenia systemu
dwupartyjnego, co kadencje zwyciezca bierze wszystko :-)

Zapomniales podsumowania zacytowac
"Panie Marszalku! Wysoka Izbo! Jestem pod wrazeniem dzisiejszego
posiedzenia Komisji Rozwoju Przedsiebiorczosci. Wystapienia
przedstawicieli rzadu na tym posiedzeniu spowodowaly w duzej mierze
to, ze dzis klub Samoobrona nie moze opowiedziec sie za tym projektem.
W dniu jutrzejszym o godz. 8 klub Samoobrona bedzie to rozwazal i
zajmie stanowisko, które wyrazi w glosowaniu. Dziekuje bardzo za
uwage. (Oklaski)"

Mimo calego tonu _nie_ odrzucili [a moze i odrzucili, bo to "jutro"
to chyba dzis].
A jak im wytknieto - rok temu, przy bardzo podobnym projekcie,
przeciw byli i Samoobrona, i LPR i PIS. I projekt odrzucono
w pierwszym glosowaniu, a swoje stanowisko gleboko uzasadniono :-)

I jeszcze ciekawostka
Posel Pawel Arndt:
Pani Marszalek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja chcialbym spytac
o konsultacje spoleczne. W uzasadnieniu do projektu czytamy, ze
projekt byl przedmiotem szerokiej konsultacji spolecznej zarówno z
partnerami spolecznymi oraz organizacjami zwiazków zawodowych
pracowników, jak i organizacjami i podmiotami dzialajacymi w branzy
motoryzacyjnej. Natomiast o wynikach tych konsultacji mówi sie juz
dosc enigmatycznie. Czy pan minister móglby przyblizyc to, jak
rzeczywiscie wygladaly opinie tych podmiotów? Ja próbowalem dotrzec do
niektórych z nich. Nie sa one chyba najkorzystniejsze dla tego
projektu. Mam przed soba miedzy innymi opinie Stowarzyszenia Forum
Recyklingu Samochodów i kilka innych i one rzeczywiscie nie sa zbyt
pozytywne dla tego projektu.


J.





grzelekWYTNIJTO

Posted: 21 Lip 2006 16:28:01




Ale ktoś kto kupił nowy samochód 3 czy 4 lata temu będzie mógł go teraz za
lepsze pieniądze odsprzedać i w związku z tym uczyni to wcześniej i/lub
kolejny nowy kupi droższy.

Plany wprowadzenia nowych oplat sa juz od dawna, wiec ktos kto chce zakupic
w
najblizszym czasie uzywany samochod, zrobi to niewatpliwie przed nowymi
przepisami (zeby zaplacic mniej). Dodatkowo jak ceny pojda w gore to beda
problemy z odsprzedaza samochodu,


Możesz mi wyjaśnić jak to Twoim zdaniem ma działać? No jeżeli ceny pójdą w
górę to będą się sprzedawały po wyższych cenach. Jak nie będą się sprzedawać
to ceny spadną. Podaż/popyt.




grzelekWYTNIJTO

Posted: 21 Lip 2006 16:31:58



   Jeśli byłoby przyzwolenie, żeby ten miliard złotych zebrać za pomocą
innych podatków, proszę bardzo. Parlament decyduje o strukturze podatków. W
moim przekonaniu nie ma sensu podnosić innych podatków, lepiej jest
zastąpić ten podatek innym podatkiem, mówię o akcyzie.

ja bym proponował tak - zwiększyć tą akcyzę czy podatek ekologiczny od
samochodów 5 lat, i to nawet znacznie. Za to zmniejszyć akcyzę na paliwo,
żeby znowu kosztowało zdecydowanie poniżej 4 pln. Jak dla mnie to byłoby
bardziej sprawiedliwe.

Co sądzicie?

grzelek




esperanto

Posted: 21 Lip 2006 17:00:10



ja bym proponował tak - zwiększyć tą akcyzę czy podatek ekologiczny od
samochodów 5 lat, i to nawet znacznie. Za to zmniejszyć akcyzę na
paliwo,
żeby znowu kosztowało zdecydowanie poniżej 4 pln. Jak dla mnie to byłoby
bardziej sprawiedliwe.
Co sądzicie?

Problem polega na tym, co poslowie i w slad za nimi mnostwo naszego
spoleczenstwa nie moze zrozumiec, ze z chwila wejscia do UE nie mozemy
operowac w przypadku podatkow pojeciem terytorium kraju, a jedynie
terytorium UE.
Nie mozna stwarzac podatkow ktore dotykalyby wylacznie auta kupionego w
Berlinie, a nie tego kupionego w Warszawie. A teraz wyobraz sobie jakie to
bylo by spolecznie odbierane gdybys musial zaplacic ten podatek ekologiczny
od uzywanego auta zakupionego w Warszawie :) W ramach rekompensaty moglbys
sobie odjac wartosc zaplaconej juz akcyzy ktora zawarta jest w cenie
pojazdu, 3% ceny jego zakupu? Bylbys chetny?
A jest to jedyny sposob na to by projekt tego podatku byl zgodny z prawem
UE. Orzecznictwo TS w podobnych sprawach nie daje najmniejszych
watpliwosci. Francja przegrala mimo ze ich podatek rejestracyjny dotyczyl
wszystkich aut i krajowych i sprowadzanych z powodu tego, ze zalozyli sobie
niski podatek na male pojemnosci silnikowe, natomiast o wiele wyzszy na
duze pojemnosci silnikowe. Problem polega na tym ze to wlasnie male
pojemnosci mialy auta najczesciej produkcji Francuskiej, a duze np. z
Niemiec. W ten oto sprytny sposob Francuzi mysleli ze przechytrza prawo UE.

Ja uwazam ze najlepiej co w tej sytuacji mozna zrobic to.
1. Likwidujemy akcyze
2. Obcinamy dotacje skarbu panstwa dla powiatow o sume wynikajaca z utraty
wplywow z akcyzy.
3. Wprowadzamy coroczny podatek drogowy o ktorego wysokosci decydowalby
powiat i z ktorego srodki moglyby byc stosowane WYLACZNIE na potrzeby
komunikacyjne (remont drog itp.).
4. Stawki tego podatku powinny owzgledniac normy Euro i emisje CO2, jednak
ich wysokosc lezalaby w gesti rady powiatu.

Dokladnie chodzi o niedawny projekt SAMARu czyli stosunkowo niewielkie
kwoty kilkuset zlotych, ktorych efekty placenia widzielibysmy za wlasnym
oknem.

Pozdrawiam





grzelek

--





J.F.

Posted: 21 Lip 2006 17:22:27



ja bym proponował tak - zwiększyć tą akcyzę czy podatek ekologiczny od
samochodów 5 lat, i to nawet znacznie. Za to zmniejszyć akcyzę na paliwo,
żeby znowu kosztowało zdecydowanie poniżej 4 pln. Jak dla mnie to byłoby
bardziej sprawiedliwe.

Co sądzicie?

sadzimy ze:
a) akcyzy zmniejszyc nie damy rady, bo jest blisko, czy nawet ponizej
unijnego minimum.

b) co chcesz osiagnac przez zwiekszenie podatku ?

J.





xs

Posted: 21 Lip 2006 17:45:05




No to poprosimy o przyklady spektakularnych obnizek cen nowych
samochodow w odpowiedzi na takiez zmniejszenie popytu.

Dokladnie to mialem odpisac, ale mnie ubiegles :) Dealerzy po wejsciu naszego
kraju do UE wpadli w trans i z klapkami na oczach powtarzali caly czas, ze
musza zrownac ceny z tymi panujacymi w UE. O nizszych zarobkach polakow juz
nie pomysleli i to zrownanie cen odbilo sie czkawka. Zamiast jeczec w niebo
glosy jak to sprzedaz siadla nalezy zmniejszyc ceny nowych samochodow, ale
dzieje sie odwrotnie - samochody drozeja. Dla mnie jest to niewytlumaczalne.




J.F.

Posted: 21 Lip 2006 18:09:49



Dokladnie to mialem odpisac, ale mnie ubiegles :) Dealerzy po wejsciu naszego
kraju do UE wpadli w trans i z klapkami na oczach powtarzali caly czas, ze
musza zrownac ceny z tymi panujacymi w UE. O nizszych zarobkach polakow juz
nie pomysleli i to zrownanie cen odbilo sie czkawka. Zamiast jeczec w niebo
glosy jak to sprzedaz siadla nalezy zmniejszyc ceny nowych samochodow, ale
dzieje sie odwrotnie - samochody drozeja. Dla mnie jest to niewytlumaczalne.

Nie wolno zmniejszyc ceny - prawo zabrania :-)

No chyba ze tak jak Citroen - cena 60 tys, promocja: upust 20 tys :-)

A rynek sie zalamal wczesniej.

J.







Hinek

Posted: 21 Lip 2006 19:38:18




Problem polega na tym, co poslowie i w slad za nimi mnostwo naszego
spoleczenstwa nie moze zrozumiec, ze z chwila wejscia do UE nie mozemy
operowac w przypadku podatkow pojeciem terytorium kraju, a jedynie terytorium
UE.
Nie mozna stwarzac podatkow ktore dotykalyby wylacznie auta kupionego w
Berlinie, a nie tego kupionego w Warszawie.
Alez MF doskonale wie o tym. Zupelnie swiadomie tworzy sie przepisy

sprzeczne z prawem UE. Poprostu liczy sie na to, ze zanim sprawa sie
rypnie - sciagnie sie iles tam pieniedzy. To takie prymitywne
cwaniakowanie.
W sumie rzecz jest bardzo demoralizujaca. Pogazuje pogarde dla prawa
na szczeblu panstwa.To nie najlepszy przyklad dla obywateli.
Szkoda slow.
Pozdr




Jarek Andrzejewski

Posted: 21 Lip 2006 21:01:41



On Fri, 21 Jul 2006 17:55:13 +0200, J.F.

Oby nie. Wyobrazasz sobie dyskusje na 460 poslow ?

mam to w d*.* - i tak rzadko oglądam :-)
Ale fakt, że taki poseł będzie głosował zgodnie ze swoim sumieniem a
nie "bo partia kazała" (i będzie można nagłośnić przed kolejnymi
wyborami jak głosował) daje nadzieję. Jakoś wierzę w to, że człowiek
wyłączony z "komitetu" odzyskuje sporo rozumu...

A ewentualne montowanie koalicji ? To bedzie bezholowie

a może szansa, że tylko ustawy popierane przez większość przejdą a
wszelkie bzdury "bo partia tak chce" - nie?

Na twoje szczescie - JOW prowadza do wyksztalcenia systemu
dwupartyjnego, co kadencje zwyciezca bierze wszystko :-)

no i też dobrze.
Ja tam wierzę, że głosowanie na człowieka jest zawsze dużo lepsze niż
na "komitet".



J.F.

Posted: 21 Lip 2006 23:24:36



On Fri, 21 Jul 2006 17:55:13 +0200, J.F.
Oby nie. Wyobrazasz sobie dyskusje na 460 poslow ?
mam to w d*.* - i tak rzadko oglądam :-)

Ale fakt, że taki poseł będzie głosował zgodnie ze swoim sumieniem a
nie "bo partia kazała" (i będzie można nagłośnić przed kolejnymi
wyborami jak głosował) daje nadzieję. Jakoś wierzę w to, że człowiek
wyłączony z "komitetu" odzyskuje sporo rozumu...

A kto bedzie rzadzil, tzn zostanie premierem i ministrem ?

Dogadaja sie te indywidualnosci ?

Na twoje szczescie - JOW prowadza do wyksztalcenia systemu
dwupartyjnego, co kadencje zwyciezca bierze wszystko :-)

no i też dobrze.
Ja tam wierzę, że głosowanie na człowieka jest zawsze dużo lepsze niż
na "komitet".

Alez bedziesz mial "na komitet". Widziales gdzies na swiecie polityke
bez partii ?

J.






Jacek Osiecki

Posted: 22 Lip 2006 08:19:22



   Jeśli byłoby przyzwolenie, żeby ten miliard złotych zebrać za pomocą
innych podatków, proszę bardzo. Parlament decyduje o strukturze podatków. W
moim przekonaniu nie ma sensu podnosić innych podatków, lepiej jest
zastąpić ten podatek innym podatkiem, mówię o akcyzie.

ja bym proponował tak - zwiększyć tą akcyzę czy podatek ekologiczny od

samochodów 5 lat, i to nawet znacznie. Za to zmniejszyć akcyzę na paliwo,
żeby znowu kosztowało zdecydowanie poniżej 4 pln. Jak dla mnie to byłoby
bardziej sprawiedliwe.

OK, pod warunkiem że podatek będzie płacony co roku za każde auto które jeździ
po naszych drogach w zależności od jego wieku i spełnianych norm. W każdej
innej formie nazywanie podatku "ekologicznym" to pieprzenie głodnych
kawałków pod dyktando lobby samochodowego.

Pozdrawiam,



J.F.

Posted: 22 Lip 2006 10:41:23



OK, pod warunkiem że podatek będzie płacony co roku za każde auto które jeździ
po naszych drogach w zależności od jego wieku i spełnianych norm. W każdej
innej formie nazywanie podatku "ekologicznym" to pieprzenie głodnych
kawałków pod dyktando lobby samochodowego.

Ale sprawdzenie tych wyzszych norm na stacji diagnostycznej jest chyba
trudne. Czy wystarczy jeden pomiar na jalowych obrotach ?


J.





złoty

Posted: 22 Lip 2006 11:28:48



Użytkownik J.F. napisał:

[Tzn na PO :-)]


..weź przestań.. bo "zajadów" ze śmiechu dostanę. Pewna część leaderów
tej partii (ot choćby imć p. Rokita) miała okazję już rządzić.. a sieci
autostrad jak nie było - tak nie ma. A w obiecankach, programach,
wizjach ..itd nie są ani lepsi, ani gorsi niz pozostali.
Noo.. może tylko trzeba im przyznać, że szybko zmieniają partie i "ruchy
polityczne", by cały czas być "u góry" (choćby wspomniany wyżej a
"bawiący" się od wielu lat w politykę imć p. Rokita: RWiP - NSZZ
Solidarność - ROAD - UD - UW - AWS - SKL - no i wreszcie PO).
Aż boję się co będzie, gdy ktoś założy nową partię i zobaczę listę jej
członków ;)
Nie głosowałem na obecnie rządzące partie, lecz nie uważam ich za gorsze
od tupiących obecnie nóżką z niezadowolenia przedstawicieli PO.
Ot.. kolejne świnie przy korycie.
Ehh... :)

pzdr
A.




J.F.

Posted: 22 Lip 2006 12:00:52



Powitanko,
Ale sprawdzenie tych wyzszych norm na stacji diagnostycznej jest chyba
trudne. Czy wystarczy jeden pomiar na jalowych obrotach ?

Wystarczy, wlasnie zaraz jade na badania techn. wsadza sonde do rury i
bedzie wiadomo ile CO, a ile HxCy.

No bedzie widac czy komputer i katalizator sprawny.

Ale czy wystarczy do odroznienia Euro2 od 3 czy 4 ?
One chyba dzialaja takze poza biegiem jalowym.

J.





J.F.

Posted: 22 Lip 2006 12:00:52



Użytkownik J.F. napisał:
[Tzn na PO :-)]

..weź przestań.. bo "zajadów" ze śmiechu dostanę.


Ja o tym ze becikowe to ich robota :-)

Noo.. może tylko trzeba im przyznać, że szybko zmieniają partie i "ruchy
polityczne", by cały czas być "u góry" (choćby wspomniany wyżej a
"bawiący" się od wielu lat w politykę imć p. Rokita: RWiP - NSZZ
Solidarność - ROAD - UD - UW - AWS - SKL - no i wreszcie PO).
Aż boję się co będzie, gdy ktoś założy nową partię i zobaczę listę jej
członków ;)

To sie nazywa "krystalizacja pogladow" a takze rosniecie w sile :-)

Na poczatku wystarczylo byc "przeciw komunie", potem mniejsze roznice
programowe doprowadzaja do podzialow - ale czy to zle ?

Nie głosowałem na obecnie rządzące partie, lecz nie uważam ich za gorsze
od tupiących obecnie nóżką z niezadowolenia przedstawicieli PO.

musze przyznac ze tupia ambitnie - przy najmniejszym pretekscie cos
tam dopisuja pisowi :-)

A gdyby sie tak dorwali do wladzy .. ciekawe czym by zrownowazyli
nizsze podatki - podwyzka benzyny i oszczednosciami na drogach ? :-)

J.





J.F.

Posted: 22 Lip 2006 15:10:53



Powitanko,
Ale czy wystarczy do odroznienia Euro2 od 3 czy 4 ?
One chyba dzialaja takze poza biegiem jalowym.

Co za problem nacisnac gaz chocby na hamowni.

Np trzeba miec hamownie.

Oczywiscie nie ma problemu - wprowadzi sie obowiazek zakupu,
regularnych atestacji i podniesie cene przegladu :-)

I czemu ma sie oplacac
wyremontowac moja 17letnia skode i nie placic podatku
pseudoekologicznego, zamiast sprowadzic 5-8 letni samochod i jezdzic
ekologiczniej. Wszyscy dobrze wiemy, ze ekologia nie ma tu nic do
rzeczy, chodzi o dojenie kierowcow, bo ci sie nie zbuntuja i placic
grzecznie beda jak zawsze.

Gdyby chodzilo tylko o kase to by wystarczylo wprowadzic coroczny
podatek. Albo lepiej podniesc cene benzyny - niech sobie remontuja
i jezdza starymi zlomami :-)

J.





grzelekWYTNIJTO

Posted: 22 Lip 2006 20:03:16



podazy-popytu. Np. ceny mieszkan. Jesli dealerzy nowych wozkow placza,
ze za malo tu sprzedaja, to jak w kazdym biznesie moga zrobic 2 rzeczy:
- obnizyc cene aby zwiekszyc  sprzedaz i tym samym zysk, albo
- uznac interes za nieoplacalny i przerzucic sie na inny rodzaj

Ale przecież ceny nowych samochodów nie ustala dealer. Ile Ty myślisz, że on
ma marży na nowym aucie? Ceny ustala dystrybutor/producent.

dzialalnosci (moga np. handlowac uzywanymi autoryzujac badania
techniczne i pochodzenie)

Wielu już tak robi.

Ale w Polsce jest jeszcze trzecie wyjscie: dac lapowe decydentom, niech
zrobia tak, by interes sie krecil.

Lobbying to nie wynalazek polski. Myślisz, że producentom aut nie jest na rękę
to, że Polacy skupują cały złom z Europy? Przecież jak Niemiec sprzeda grata
Polakowi to chetnie pojdzie i kupi nowe auto. Wcześniej musiałby zapłacić za
złomowanie swojego, a tak to nawet parę groszy odzyska.

Zwiększy się sprzedaż w Polsce, czyz nie o to chodzi dealerom?

Raz jeszcze, to nie dealerzy ustalają reguły. Dealer może sobie co najwyżej
zorganizowac festyn przy okolicznym supermarkecie. Reguły gry ustalają
koncerny samochodowe. Jak myślisz, ilu i jak wysoko postawionym eurourzędnikom
ściska dłoń co tydzień członek zarządu np. DaimlerChrysler, PSA, VAG?

Widocznie te oferty nie sa wystarczajaco atrakcyjne skoro nie owocuja
zwiekszeniem sprzedazy.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa

Grzegorz




Marcin Narzynski

Posted: 23 Lip 2006 08:49:43



(...)
Zaletą tej regulacji, którą państwu przedstawiam, jest to, że ona
zachęca do przywożenia samochodów nie 15-letnich, ale 5-letnich.

(...)

Dlaczego wśród urzędników ciągle panuje przekonanie, że ludzi trzeba
zachęcać do młodszych samochodów?
Czy urzędnicy nie rozumieją, że 15 latków nie kupuje się z miłości do rdzy,
ale po prostu z biedy?

Mówienie: podniosę ceny na samochody 10 letnie, to ludzie zaczną kupwać
wiecej 5 letnich jest nielogiczne.
Powiedzmy, że mam 8 tys zł - i jest to absolutne maksimum moich możliwości
finansowych. Teraz mogłem kupić za to 10 letniego Escorta a po zmianie
przepisów... zapewne 14 letniego Escorta. A na pewno nie 5 letniego Focusa.

Co więc spowodują nowe przepisy? Zamiast sprowadzać za 8 tys zł 10 letni
samochód, sprowadzimy 14 letni. I kropka. Bo stare samochody kupują ludzie
biedniejsi i żadna akcyza tego nie zmieni...

MN





Jacek Osiecki

Posted: 23 Lip 2006 16:31:19



OK, pod warunkiem że podatek będzie płacony co roku za każde auto które jeździ
po naszych drogach w zależności od jego wieku i spełnianych norm. W każdej
innej formie nazywanie podatku "ekologicznym" to pieprzenie głodnych
kawałków pod dyktando lobby samochodowego.

Ale sprawdzenie tych wyzszych norm na stacji diagnostycznej jest chyba

trudne. Czy wystarczy jeden pomiar na jalowych obrotach ?

Można i sprawdzać - ale w końcu auta mają homologację zgodnie z różnymi
euro2/3/4 itd... Przy sprawdzaniu zaraz by się okazało że wszystkie auta
cudownie przestały zanieczyszczać środowisko ;)

Pozdrawiam,



Moon

Posted: 23 Lip 2006 22:41:19




Powiedzmy, że mam 8 tys zł - i jest to absolutne maksimum moich
możliwości finansowych. \

jeśli masz 8 tys i pracę, to maksimum jest pewnie około 30 tysięcy:)
a nawet więcej.
więc nie lękaj się i kup sobie jakąś mała fiestkę, czy corsę - nową.
zaszokuj znajomych.
co ci zależy?

moon





venioo

Posted: 24 Lip 2006 06:51:27



więc nie lękaj się i kup sobie jakąś mała fiestkę, czy corsę - nową.
zaszokuj znajomych.
co ci zależy?

a ten dalej swoje... ty jakas misje nawracania na kupno nowych aut masz?

czlowieku! sam sobie kup fiestke! nawet dwie a potem jeszcze corse!
zaszokuj znajomych.
co ci zalezy?

co ty autosalon prowadzisz ze tak te pudeleczka zachwalasz?
przeciez autem tych rozmiarow nie da sie poruszac po naszych dziurawych
drogach! auto lata na lewo i prawo po drodze jak mucha
a wyprzedzac cokolwiek to jeden wielki strach!
sproboj sobie trase 400-500km przejechac to zobaczysz jak to sie fajnie
jezdzi... wsadz w to jeszcze zone i dziecko, pare bagazy i jedz w gory...
nowa fiestka albo corsa...
a jak jednak ci sie znudzi nowa fiestka i corsa i pomyslisz o czyms innym to
wtedy zorientujesz sie ze wlasnie straciles na aucie jakies 10tys...

pozdrawiam



Marcin Narzynski

Posted: 24 Lip 2006 08:01:43



jeśli masz 8 tys i pracę, to maksimum jest pewnie około 30 tysięcy:)
a nawet więcej.
więc nie lękaj się i kup sobie jakąś mała fiestkę, czy corsę - nową.
zaszokuj znajomych.
co ci zależy?

Podałem hipotetyczny przykład. Wiem, że trudno Ci pojąć, że branie kredytów
(komnsumpcyjnych) uchodzi dla wielu osób za objaw ignorancji finansowej. Nie
o tym jednak w tym wątku jest mowa. Podałem konkretny przykład na
nieprawidłowość rozumowania urzędników podnoszących opłaty za stare
samochody. Chcesz z tym polemizować - chętnie posłucham kontrargumentów.

MN





Wojtasss

Posted: 24 Lip 2006 08:42:30





Powiedzmy, że mam 8 tys zł - i jest to absolutne maksimum moich
możliwości finansowych. \

jeśli masz 8 tys i pracę, to maksimum jest pewnie około 30 tysięcy:)
a nawet więcej.
więc nie lękaj się i kup sobie jakąś mała fiestkę, czy corsę - nową.
zaszokuj znajomych.
co ci zależy?

moon

no tak zaszokuj znajomych ze kupiłes sobie nowe auto , juz nie mam
wiecej pytac ;)))))





. 1 . 2 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.827 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 15
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl