| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2006 - archiwum / Nie wiem jak można dojeżdżać 75km w 50 min. dramat |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| dobrawoda
|
Posted: 27 Lip 2006 06:23:01 dzisiaj dane mi bylo jechac do pracy w DC nie z domu a 75 km od miasta. Podziwiam ludzi ktorzy robia to codziennie, dla mnie to jakies chore i niewyobrazalne, Ci ludzie albo juz przeszli nerwice albo dopiero ich czeka. Ta gowniana odleglosc jechalem 50min przy czym wiekszosc czasu musialem spedzic na lewym pasie dziurawej wiejskiej drozyny. Oczywiscie buractwo nie uzywa swiatel bo i po co, wczoraj po 20 malo kto tez jechal na swiatlach. Droga jazda autobusy, kombajny, traktory i cala masa innego badziewia, dwa razy ktos poganial krowy w poprzek drogi, istny horror, slowem wiocha pelna geba. W sznurku aut zmierzajacych do miasta ponad polowa miala 15 lat i dymila jak ikarusy, a pozostala czesc wygladala okropnie. Czulem sie jak w III-cim swiecie gdzies w Indiach, po wjezdzie do centrum zupelnie inny swiat, jakby 30 lat do przodu. No i nareszcie normalne rejestracje WI, WE itp. a nie buraki z Wxx x, ktorzy swoj status spoleczny podniesli o 100% kupujac 20-letniego golfa, ktorym jada 70km/h zeby zaoszczedzic na paliwie i leja najtanszy mineralny olej do skaowanych silnikow zeby sobie podymic na niebiesko. Czy tak jest codziennie czy ja trafilem na jakis wyjatkowy dzien? |
| Robert
|
Posted: 27 Lip 2006 06:27:32 O ty nieszczęśliwy, proponuje wiecej nie robić przez ciebie takich hardkorowych wyjazdów, tylko pałac kultury i promień 30km, cała Polska nie bedzie miała okazji cię spotkać na swojej drodzw w twoim ślicznym Punto de grande R. |
| Tobi
|
Posted: 27 Lip 2006 06:31:53 [...] No i nareszcie normalne rejestracje WI, WE
itp. a nie buraki z Wxx x, ktorzy swoj status spoleczny podniesli o 100% kupujac 20-letniego golfa, ktorym jada 70km/h zeby zaoszczedzic na paliwie i [...] Taki kawał mi się przypomniał: Warszawiak, Slazak i Kaszub na wakacjach w Egipcie plynąc lódką wylowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Zlamali pieczec no i oczywiscie z dzbana wylecial dzinn. - Dobra, uwolniliscie mnie, to macie wasze trzy zyczenia. Po jednym na kazdego starczy. Kaszub: Ja tak kocham Kaszuby...niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb pod dostatkiem a turysci porządni i bogaci. Dzinn: Nudnawe zyczenie, ale jak chcesz. Zrobione. Warszawiak: Wybuduj dookola Warszawy ogromny mur zeby odgrodzic moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i zeby zadni wsiowi mi tu nie przyjezdzali. Dzinn: OK. Zrobione. Slazak: Opowiedz mi cos wiecej o tym murze. Dzinn: No, otacza cale miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie przesliznie. Slazak: Nalej wody do pelna... Tobi |
| elmer radi radisson
|
Posted: 27 Lip 2006 06:33:00 dzisiaj dane mi bylo jechac do pracy w DC nie z domu a 75 km od miasta.
Podziwiam ludzi ktorzy robia to codziennie, dla mnie to jakies chore i niewyobrazalne, Ci ludzie albo juz przeszli nerwice albo dopiero ich czeka. Ta gowniana odleglosc jechalem 50min placzesz ze jechales 75 kilometrow do pracy w DC 50 minut? nie rozsmieszaj mnie :) ludzie z miejscowosci polozonych 25 kilometrow od centrum potrafia jechac godzine, poltorej. |
| ..::[MS]::..
|
Posted: 27 Lip 2006 06:42:03 dzisiaj dane mi bylo jechac do pracy w DC nie z domu a 75 km od miasta.
Podziwiam ludzi ktorzy robia to codziennie, dla mnie to jakies chore i niewyobrazalne, Ci ludzie albo juz przeszli nerwice albo dopiero ich czeka. Ta gowniana odleglosc jechalem 50min przy czym wiekszosc czasu musialem spedzic na lewym pasie dziurawej wiejskiej drozyny. Oczywiscie buractwo nie uzywa swiatel bo i po co, wczoraj po 20 malo kto tez jechal na swiatlach. Droga jazda autobusy, kombajny, traktory i cala masa innego badziewia, dwa razy ktos poganial krowy w poprzek drogi, istny horror, slowem wiocha pelna geba. W sznurku aut zmierzajacych do miasta ponad polowa miala 15 lat i dymila jak ikarusy, a pozostala czesc wygladala okropnie. Czulem sie jak w III-cim swiecie gdzies w Indiach, po wjezdzie do centrum zupelnie inny swiat, jakby 30 lat do przodu. No i nareszcie normalne rejestracje WI, WE itp. a nie buraki z Wxx x, ktorzy swoj status spoleczny podniesli o 100% kupujac 20-letniego golfa, ktorym jada 70km/h zeby zaoszczedzic na paliwie i leja najtanszy mineralny olej do skaowanych silnikow zeby sobie podymic na niebiesko. Czy tak jest codziennie czy ja trafilem na jakis wyjatkowy dzien? Witam. Z pewnym rozbawieniem przeczytalem twoj post, niewatpliwie jest w nim sporo racji, jednak z czescia tez nie moge sie zgodzic. Jako jeden z "burakow" nie majacych "normalnych" tablic typu WA, WI, ktory podniosl swoj status spoleczny kupijac sobie 16 letniego Kadecika musze cie rozczarowac, przypadlosc ktora opisales nie jest domena tylko takich jak to okresliles "burakow". Polecam przejechac sie wislostrada lub np lazienkowska okolo godziny 20 i przyjrzec sie jak jezdza ludzie ktorzy swoj status podniesli przez np. ptzrymanie samochodu sluzbowego, lub przesiedli sie wlasnie z 20 letniego golfa, do nowych nissanow, toyot, cz WV... Nie jest lepiej a w wiekszosci przypadkow jest znacznie gorzej. Wpychanie sie na pas, jazda bez swiatel, wymuszanie pierwszenstwa, niedostosowanie predkosci do zaistnialej sytuacji, czyli np. pedzenie 120 km/h zeby byc pierwszym na czerwonym, nazywasz cywilizowanym? Smialbym sie posprzeczac. Niestety i prowincja i wielkie "city" maja swoje plusy i minusy. A nerwami tylko zaszkodzisz sobie. Ja juz jakis czas temu doszedlem do wniosku ze o wiele sympatyczniej minie mi droga jesli bede mial w dupie to czy ktos przeprowadza krowy przez jezdnie, czy jedzie bez swiatel... Te 2 minute stracone na "krowy" jakos odrobie w trasie, a nawet jesli nie to te kilkadziesiat sekund mnie nie zabije... Polecam meliske i mniej patrzenia na zegarek a wiecej na krajobrazy i rzeczy mijane za szyba... Zycie stanie ise piekniejsze... ..::[MS]::.. |
| ..:: Adam ::..
|
Posted: 27 Lip 2006 06:46:41 Czy tak jest codziennie czy ja trafilem na jakis wyjatkowy dzien?
Proponuję Warszawę otoczyć szczelnym murem i zalać wodą, to żaden burak kóry nie ma tablic typu Wcośtam nie będzie tam jeździł |
| Tomek
|
Posted: 27 Lip 2006 06:50:02 spedzic na lewym pasie dziurawej wiejskiej drozyny.
czyli to dwupasmówka była? |
| dobrawoda
|
Posted: 27 Lip 2006 07:09:58 placzesz ze jechales 75 kilometrow do pracy w DC 50 minut?
no dla mnie to jednak przeskok czasowy, zwykle jade do pracy 10 minut druga sprawa ze jechalem dokladnie prawie 55 minut a to juz prawie godzina, gdybym tyle samo czasu mial wracac to mialbym cholerna motywacje zeby znalezc sobie robote na miejscu nie rozsmieszaj mnie :) ludzie z miejscowosci polozonych 25 kilometrow
od centrum potrafia jechac godzine, poltorej. skad? I nie mow mi ze zamierzaja tak funkcjonowac... Dotarlo do mnie jeszcze ze w zasadzie jest sezon ogorkowy bo w paznierniku jechalbym pewnie dobrze ponad godzine |
| dobrawoda
|
Posted: 27 Lip 2006 07:11:56 A ile byś chciał jechać tę odległość? 25 minut wystarczy, czy masz jeszcze
krótszego i zadowoliłoby cię dopiero 15? nie ale taka odleglosc mozna by pokonac ze 20 minut szybciej i w normalnych warunkach gdyby nie wiesniactwo wytaczajace sie wprost pod kola ze swoioch zagrod i rozpedzajace sie jak Tatra z piachem oraz to ze malo kto odwazy sie wyprzedzic autobus i inne zawalidrogi a w miejscach gdzie mozna troche docisnac bo droga wiedzie przez puste pola jada 70 km/h |
| xymax
|
Posted: 27 Lip 2006 07:17:17 dzisiaj dane mi bylo jechac do pracy w DC nie z domu a 75 km od miasta.
Podziwiam ludzi ktorzy robia to codziennie, dla mnie to jakies chore i niewyobrazalne, Ci ludzie albo juz przeszli nerwice albo dopiero ich czeka. Ta gowniana odleglosc jechalem 50min przy czym wiekszosc czasu musialem
spedzic na lewym pasie dziurawej wiejskiej drozyny. To ja Ci powiem że 60 km jadę w 45 min ale jak już dostanę się do Warszawy to odcinek 10 km pokonuję w 20 min. A często widzę te jak to nazwałeś W jak wyprzedzają na trzeciego czwartego (czasami nie wychodzi). I właśnie przez takich te buraki (jak sam nazwałeś) stoją ok 1 godz żeby uprzątnąć to co zostało po nowym samochodzie i po ludziach, którzy tam byli. Ja wyprowadziłem się z city żeby odpocząć od takich jak Ty. Co do drogi to w mojej okolicy jest nowy asfalt więc nie narzekam. No i w sumie nie powinieneś jeździć za miasto skoro się tam źle czujesz. Najwyraźniej zaprzeczasz sam sobie. Nerwicę mam jak ktoś się w korku kombinuje (jeden jak do mnie wysiadł to z piskiem opon ruszył po krawężnikach) I gdzie Ty tak jechałeś pochwal się może są kierowcy co tą trasę pokonują codziennie i Ci powiedzą ile się czasu tam jedzie. Może jesteś jednym z tych co na czwartego wyprzedzają a za moment zwalniają do 50km/h. Dziwny z Ciebie człowiek ale takiego ostatnio na mazurach spotkałem tylko że ktoś w nocy opony mu przebił. Tak że z tą nerwowością to idź do psychologa i zacznij się leczyć. -- MS |
| Hinek
|
Posted: 27 Lip 2006 07:18:20 A ile byś chciał jechać tę odległość? 25 minut wystarczy, czy masz jeszcze krótszego i zadowoliłoby cię dopiero 15?
Daj spokoj. Niedosc ze to Troll, to jeszcze z gatunku tych co nie maja zielonego pojecia o tym co pisza. Nie pojechal na kolonie, to sie nudzi w domu. Pozdr |
| Tomek
|
Posted: 27 Lip 2006 07:22:26 nie ale taka odleglosc mozna by pokonac ze 20 minut szybciej i w normalnych
warunkach gdyby nie wiesniactwo wytaczajace sie wprost pod kola ze swoioch zagrod i rozpedzajace sie jak Tatra z piachem oraz to ze malo kto odwazy sie wyprzedzic autobus i inne zawalidrogi a w miejscach gdzie mozna troche docisnac bo droga wiedzie przez puste pola jada 70 km/h no ty naprawdę taki burak jesteś? a jak ci się tak spieszy to se samolot kup to nie będziesz miał problemu z innymi użytkownikami dróg. p.s Jak zrobić sałatkę z buraka? Wrzucić granat do samochodu dobrejwody . p.s A ten nick to też jakiś taki indiański ma. |
| dobrawoda
|
Posted: 27 Lip 2006 07:25:19 Witam.
Z pewnym rozbawieniem przeczytalem twoj post, niewatpliwie jest w nim sporo racji, jednak z czescia tez nie moge sie zgodzic. moze zbyt goraco zdalem relacje, ale uderzyl mnie ten czas dojazdu Jako jeden z "burakow" nie majacych "normalnych" tablic typu WA, WI,
nie traktuj tego tak doslownie ;) nie ganie nikogo za blachy ale wiesz po prostu czuc odmiane jak wjezdzasz do centrum i widzisz nowe wozy, ktore sa czyste, nie dymia, ruszaja w miare sprawnie a kierownicy mysla za kolkiem ktory podniosl swoj status spoleczny kupijac sobie 16 letniego Kadecika musze
cie rozczarowac, przypadlosc ktora opisales nie jest domena tylko takich jak to okresliles "burakow". nie mam nic przeciwko starszym wozom, ale jesli ktos takie lubi lub na takie go stac to powinien o nie choc troche dbac. To kwestia mentalnosci, mi osobiscie byloby wstyd wyjechac na droge autem ktore ocieka rdza i zostawia za soba dym. Moze 20 lat temu ale w XXI w. kiedy tyle wiemy o ekologii to naprawde wstyd. W dodatku kierowca z miasta nie wyjedzie na droge przed kogos kto jedzie szybciej na tyle zeby zmuszac go do mocnego hamowania tylko poczeka na odpiwedni moment, albo jesli juz wyjedzie to przycisnie auto jak trzeba. Polecam przejechac sie wislostrada lub np lazienkowska okolo godziny 20 i
przyjrzec sie jak jezdza ludzie ktorzy swoj status podniesli przez np. ptzrymanie samochodu sluzbowego, lub przesiedli sie wlasnie z 20 letniego golfa, do nowych nissanow, toyot, cz WV... masz na mysli syndrom lewego pasa, owszem Nie jest lepiej a w wiekszosci przypadkow jest znacznie gorzej.
Wpychanie sie na pas, jazda bez swiatel, wymuszanie pierwszenstwa, niedostosowanie predkosci do zaistnialej sytuacji, czyli np. pedzenie 120 km/h zeby byc pierwszym na czerwonym, nazywasz cywilizowanym? cywilizowanym jest myslenie za kolkiem, a w DC zdarza sie to czesciej niz gdzie indziej. W DC przynajmniej widac ze ludzie jezdza w dzien na swiatlach, 5km za miastem cos takiego jka wlaczanie swiatel nawet po 20 to rzadkosc, a zwracanie uwagi mruganiem na niewiele sie zdaje. Smialbym sie posprzeczac.
Niestety i prowincja i wielkie "city" maja swoje plusy i minusy. dobrze ze spokojnie do tego podszedles bo faktycznie troche mnie ponioslo bo taka poranna jazda tyle czasu wybila mnie ze spokojnego rytmu dnia ;) A nerwami tylko zaszkodzisz sobie.
masz racje Ja juz jakis czas temu doszedlem do wniosku ze o wiele sympatyczniej minie
mi droga jesli bede mial w dupie to czy ktos przeprowadza krowy przez jezdnie, czy jedzie bez swiatel... dobrze ze tak piszesz, dobre podejscie, moze gdybym musial sie tak turlac codziennie przyjalbym taka postawe ale dla kogos kto nie przyzwyczajony do takich uciazliwosci to dolujace Te 2 minute stracone na "krowy" jakos odrobie w trasie, a nawet jesli nie
to te kilkadziesiat sekund mnie nie zabije... Polecam meliske i mniej patrzenia na zegarek a wiecej na krajobrazy i rzeczy mijane za szyba... Zycie stanie ise piekniejsze... wszystko ok, tylko w glowie mi sie nie miesci ze mozna dwie godziny dziennie tracic na dojazdy do pracy. Przeciez to szkoda zycia... |
| dobrawoda
|
Posted: 27 Lip 2006 07:29:20 spedzic na lewym pasie dziurawej wiejskiej drozyny.
czyli to dwupasmówka była? niestety droga jednopasmowa, tzn jeden pas w kazdym kierunku, bez pobocza. Najwieksza zmora sa chyba posesje usytuowane 2m. od tej drogi i ludzie ktorzy bez wyobrazni musza wyjechac Ci przed maske mimo ze za toba jest kilometr przerwy. uciazliwe sa bardzo przystanki autobusowe bez zatoczek, ruch lokalny w postaci traktorow oraz szereg mini-dostawczakow ktore wioza pierdoly do wiejskich sklepikow toczacych sie z predkoscia 60-70km/h. Widac ze ludzie w tym sznurku pojazdow sa znerwicowani i maja zszargane nerwy bo probuja zajezdzac przy wyprzedzaniu albo celowo przyspieszaja i jada poprzednikowi na zderzaku |
| dadun
|
Posted: 27 Lip 2006 07:32:33 I nie mow mi ze zamierzaja tak funkcjonowac...
czasem smigne z dzialki do roboty ;-) ok.70 km i tez podziwiam tych co to wala dziennie ok. 200 km, gdyz jada np. z Siedlec do wawy wyobraz sobie 2 paki dziennie, a do siedlec niejedzie sie z wawy godzine ;-) tylko dluzej i tak 6 razy w tygodniu to jest wyczyn, a tam te Towoje 75 km co to jest widac oplaca im sie tak dojezdzac, ludzie spindalaja z wawy coraz wiecej tutaj warszawistow***, wystarczy spojzec na rejestracje przy nowo budowanych osiedlach 70% to przyjezdni - potem sie asymiluja i maja wlasnie WI, WE - moze byc tak, ze ci Wxx to stare warsiawiaki z powisla czy pragii, ktorym sie juz znudzila wawa bo jest jaka jest, i mieszkaja teraz gdzies w Wxx ;-), a ci WI, WE to sa swiezy warszwisci ;-) agnegdota pewien jegomosc przyjechal z krakowa do warszawy, wsiada do taksowi, cierpiarz go wiezie po jakims czasie jegomosc zuroczony diamteralnym roznica w tempie zycia w wawie, pyta sie: panie? gdzie ci warszawiacy tak sie spiesza???.... taksiearz sie rozejzal i powiedzial...Panie... gdfzie ty widzsz tu warszawiaakow??? i taka jest prawda ja bym chcial wyniesci sie z tego miasta jak najdalej, łoic robote przy kompie z poddasza, robic sobie przerwe na lanch - minimum godzinny, w tym czasie bujal bym sie na hamaku rozwieszonym pomiedzy drzewkami we wlasnym mlodniku ;-)...a tak mieszkam w skalnej polce, stroje w korkach i podziwiam ludzi co sie odwazyli i wypinkolili z tego zatechlego miasta;-) pozdr *** warszawista - mieszkaniec warszawy od jakiegos czasu ;-) PS. jestem warszawiakiem z ojca i dziada ;-) |
| J.F.
|
Posted: 27 Lip 2006 07:33:32 dzisiaj dane mi bylo jechac do pracy w DC nie z domu a 75 km od miasta.
Podziwiam ludzi ktorzy robia to codziennie, dla mnie to jakies chore i niewyobrazalne, Ci ludzie albo juz przeszli nerwice albo dopiero ich czeka. Ta gowniana odleglosc jechalem 50min przy czym wiekszosc czasu musialem spedzic na lewym pasie dziurawej wiejskiej drozyny. Oczywiscie buractwo nie uzywa swiatel bo i po co, wczoraj po 20 malo kto tez jechal na swiatlach. Droga jazda autobusy, kombajny, traktory i cala masa innego badziewia, dwa razy ktos poganial krowy w poprzek drogi, istny horror, slowem wiocha pelna geba. W sznurku aut zmierzajacych do miasta ponad polowa miala 15 lat i [..] Czy tak jest codziennie czy ja trafilem na jakis wyjatkowy dzien?
Moon, to ty ? Nie ma jak to male trollowanko o poranku ? :-) Trafiles na wyjatkowy dzien. Uzyskac srednia 90, no no, naprawde wyjatkowy :-) J. |
| dobrawoda
|
Posted: 27 Lip 2006 07:39:33 wyobraz sobie 2 paki dziennie, a do siedlec niejedzie sie z wawy godzine
;-) tylko dluzej i tak 6 razy w tygodniu to jest wyczyn, a tam te Towoje 75 km co to jest zeby nie przedluzac odpowiedzi i cytatow, zgadzam sie ze wszystkim co napisales Moze inaczej, napiszcie ludzie ktorzy dojezdzacie do roboty gdzies W-wie spod miasta ile Wam to realnie zajmuje i jaka pokonujecie odleglosc bo widze wszyscy ze jak jeden orzekli ze godzina na dojazd do pracy to malo. |
| dadun
|
Posted: 27 Lip 2006 07:45:01 zeby nie przedluzac odpowiedzi i cytatow, zgadzam sie ze wszystkim co
napisales Moze inaczej, napiszcie ludzie ktorzy dojezdzacie do roboty gdzies W-wie spod miasta ile Wam to realnie zajmuje i jaka pokonujecie odleglosc bo widze wszyscy ze jak jeden orzekli ze godzina na dojazd do pracy to malo. ja z domku ego wale 70km ca. 1h do 1,5 h w luzie, przy dobrej muzyczce;-) pozdr |
| Jacek Dras
|
Posted: 27 Lip 2006 07:49:30 zeby nie przedluzac odpowiedzi i cytatow, zgadzam sie ze wszystkim co
napisales Moze inaczej, napiszcie ludzie ktorzy dojezdzacie do roboty gdzies W-wie spod miasta ile Wam to realnie zajmuje i jaka pokonujecie odleglosc bo widze wszyscy ze jak jeden orzekli ze godzina na dojazd do pracy to malo. Napisales, ze 75km pokonujesz w 50 min, co ci daje średnią przejazdu blisko 90km/h Skoro to średnia nie z autostrady a z drogi jednopasmowej, to znaczy że jeździsz baaaardzo szybko jak na te warunki i zapewne conajmniej na 80% drogi _znacznie_ przekraczasz dopuszczalne predkosci a co za tym idzie jeździsz niebezpiecznie. Wyluzuj wiec jak to juz ktos radził, bardziej się zerelaksuj.... bo jak nie to kogoś w końcu na drodze zabijesz. Pozdrawiam, jacek |
| D.H. Oskar
|
Posted: 27 Lip 2006 07:55:11 Witam.
Z pewnym rozbawieniem przeczytalem twoj post, niewatpliwie jest w nim sporo racji, jednak z czescia tez nie moge sie zgodzic. moze zbyt goraco zdalem relacje, ale uderzyl mnie ten czas dojazdu Jako jeden z "burakow" nie majacych "normalnych" tablic typu WA, WI,
nie traktuj tego tak doslownie ;) nie ganie nikogo za blachy ale wiesz po prostu czuc odmiane jak wjezdzasz do centrum i widzisz nowe wozy, ktore sa czyste, nie dymia, ruszaja w miare sprawnie a kierownicy mysla za kolkiem A w jaki sposob oceniasz ,ze ktos mysli za kolkiem ??? Chcialbys pokonac 75 km tnac 150 km/h .. wiec nie pisz o mysleniu |
| El_Kadafi
|
Posted: 27 Lip 2006 07:59:49 Proponuję wyguglać "Penis Enlargment" i udać się do jakiejś kliniki. |
| krzyss
|
Posted: 27 Lip 2006 08:07:21 zeby nie przedluzac odpowiedzi i cytatow, zgadzam sie ze wszystkim co
napisales Moze inaczej, napiszcie ludzie ktorzy dojezdzacie do roboty gdzies W-wie spod miasta ile Wam to realnie zajmuje i jaka pokonujecie odleglosc bo widze wszyscy ze jak jeden orzekli ze godzina na dojazd do pracy to malo. jade 8km z Zabek do pracy na pradze, w wakacje 10-15 minut, w sezonie potrafie jechac 40-50 minut |
| dobrawoda
|
Posted: 27 Lip 2006 08:12:31 Napisales, ze 75km pokonujesz w 50 min, co ci daje średnią przejazdu
blisko 90km/h dokladny czas przejazdu wyniosl 56 min. a jesli chodzi o kilometry to w tamta strone mialem 75 ale jechalem jeszcze po cos wiec mysle ze bedzie tam okolo 70. Skoro to średnia nie z autostrady a z drogi jednopasmowej, to znaczy że
jeździsz baaaardzo szybko jak na te warunki i zapewne conajmniej na 80% drogi _znacznie_ przekraczasz dopuszczalne predkosci a co za tym idzie jeździsz niebezpiecznie. nie powiem ze jechalem wszedzie tyle ile wolno ale raczej nie przekraczalem 110km/h i to kilka razy w miejscach gdzie droga wiodla przez pole, reszte drogi spedzilem na wyprzedzaniu itp. Jechalem z osoba wrazliwa na predkosc. Wyluzuj wiec jak to juz ktos radził, bardziej się zerelaksuj.... bo jak
nie to kogoś w końcu na drodze zabijesz. moze Ci sie wydawac ze jechalem szybko bo nie widziales sytuacji na drodze, gdybys mial przed soba kolumne jadaca 70km/h i miejsce do wyprzedzania to spalbys razem z nimi czy posunal sie do przodu? |
| dobrawoda
|
Posted: 27 Lip 2006 08:14:57 A w jaki sposob oceniasz ,ze ktos mysli za kolkiem ??? Chcialbys pokonac
75 km tnac 150 km/h .. wiec nie pisz o mysleniu mysle ze Ci wszyscy co jechali 70 km/h maja takie samo podejscie jak Ty i wszyscy ktorzy ich wyprzedzili i pojechali z predkoscia 90-100 km/h sa zabojcami i napewno pozniej jechali 150km/h po wiejskich drogach. Mysleniem nazywam sprawna jazde, wynajdywanie miejsc i sytuacji gdzie mozna cos usprawnic i ominac maruderow. Zanim on pomysli ty juz wykonasz manewr i odjedziesz w sina dal |
| Robbo
|
Posted: 27 Lip 2006 08:18:13 A ile byś chciał jechać tę odległość? 25 minut wystarczy, czy masz
jeszcze krótszego i zadowoliłoby cię dopiero 15? nie ale taka odleglosc mozna by pokonac ze 20 minut szybciej w 30 minut chcesz zrobic 75 km? Tzn ze twoja _SREDNIA_ predkosc musiala by wynosic 150 kmh. A jak sie gdzies zatrzymasz czy nawet zwolnisz przed jakimkolwiek zakretem, a nawet zeby sie rozpedzic spod domu to takie manewry mocno zanizaja srednia, wiec w porywach musialbyc jechac ponad 200kmh. Czy Ci sie przypadkiem w glowce nie poprzewracalo? i w normalnych warunkach gdyby nie wiesniactwo wytaczajace sie wprost pod
kola ze swoioch zagrod i rozpedzajace sie jak Tatra z piachem oraz to (...) Najlepiej jakby droga byla pusta i cala dla Ciebie, prawda? Bo przeciez jestes najwazniejszy - wielki Pan autostrady... pozdrawiam warszafke! |
| Elvis
|
Posted: 27 Lip 2006 08:35:18 jade 8km z Zabek do pracy na pradze, w wakacje 10-15 minut, w sezonie
potrafie jechac 40-50 minut Dokładnie, z Ząbek na Grochów (jakieś 7,5 km) zdażyło mi się parę razy jechać i 50 minut, zazwyczaj jadę 25-30 minut. |
| dadun
|
Posted: 27 Lip 2006 08:34:47 jade 8km z Zabek do pracy na pradze, w wakacje 10-15 minut, w sezonie
potrafie jechac 40-50 minut mam ok. 7 km ;-), w wakacje 10-15, w sezonie 15 max 20 minut (ale skrotami) gdybym mial jechac te 7 czy 8 km przez 40-50 minut, w zasadzie stac ;-) bo co to za jazda, to bym kupil sobie skuter, albo bardziej ekologiczny pojazd - na jad kielbasiany- czyli rower ;-) gratuluje ;-)... dla mie hit sezonu ;-) codziennie tracisz przeszlo 2 godziny ze swojego cennego i krotkiego zycia, skuterkiem smignal bys w jakies 15 minut, na rowerku w 25, zima to nieproblem, jadac na rowerze mozesz sie "ogrzac" na swiatlach, podjezdzajace lachony widza takiego goscia jak Ty na rowerze gdy temperatura oscyluje w granicach -10oC otwieraja okno rowniczesnie wlaczajac ogrzewanie na full ;-PPP i to sa bahamy ;-) pozdr ;) |
| elmer radi radisson
|
Posted: 27 Lip 2006 08:41:28 skad? I nie mow mi ze zamierzaja tak funkcjonowac... Dotarlo do mnie jeszcze
ze w zasadzie jest sezon ogorkowy bo w paznierniku jechalbym pewnie dobrze ponad godzine chociazby z miejscowosci dotknietych "niedostatkiem mostu polnocnego" - vide Legionowo. wystarczy waskie gardlo typu brak obwodnicy po drodze, albo skrajny stoleczny most obslugujacy gigantyczna ilosc ruchu. a gdy sie wydarzy jakas durna stluczka np. przy wjezdzie na most grota, popada deszcz albo - olaboga! - snieg, potrafi sie to przeciagnac i do dwoch godzin badz dluzej. z kolei regulaminowy, popoludniowy korek na moscie Grota w kierunku Marek wplywa na to ze jest to najbardzie zakorkowane miejsce w stolicy. mieszkajacy w Piasecznie, Wolominie, Zielonce tez potrafia miec szereg atrakcji. zamierzaja i co wiecej musza to robic, bo co, kupia poduszkowiec albo helikopter? :) |
| Jacek.
|
Posted: 27 Lip 2006 08:51:11 O ty nieszczęśliwy, proponuje wiecej nie robić
przez ciebie takich hardkorowych wyjazdów, tylko pałac kultury i promień 30km, cała Polska nie bedzie miała okazji cię spotkać na swojej drodzw w twoim ślicznym Punto de grande Nie kpij z nieszczęścia. Uomo di punto zobaczył KROWĘ! Żywą! Dla niego świat już nigdy nie będzie taki sam... Ja współczuję. Pewnie się do kompletu struł tamtejszym powietrzem. To może boleć. J. |
| Jacek Dras
|
Posted: 27 Lip 2006 08:52:01 A w jaki sposob oceniasz ,ze ktos mysli za kolkiem ??? Chcialbys pokonac
75 km tnac 150 km/h .. wiec nie pisz o mysleniu mysle ze Ci wszyscy co jechali 70 km/h maja takie samo podejscie jak Ty i wszyscy ktorzy ich wyprzedzili i pojechali z predkoscia 90-100 km/h sa zabojcami i napewno pozniej jechali 150km/h po wiejskich drogach. Kolega napisał o wyniku czysto matematycznym: aby móc przejechac 75km w 30min, to trzeba jechać z średnią prędkością 150 km/h, a to jest baaaaardzo duzo nawet jak na autostrade. Bo to oznacza ze trzeba często przyciskać do 200km/h by skompesować kawałki które przejedziesz wolno, czyli zwalniając do okolic np 100km/h Pozdrawiam, jacek |
| . 1 . 2 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.792 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
|