| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Renault 2005 - archiwum / W jakich warunkach siadaja cewki? |
| Autor | Wiadomość |
| R2r
|
Posted: 13 Gru 2005 13:11:10 Mam wrażenie, że przy 2-3 dniowym postoju na dworze i w okresie
wiosennym oraz jesiennym - jest wilgotno na dworze i dość chłodno ale nie mroźno (4-8st). Wczoraj w takiej sytuacji mój samochód mnie nastraszył. Po wyłaczeniu i właczeniu zagrał jednak OK i na razie działa. Poprzednie 3 cewki wysiadły jednak w takich warunkach (Thalia) 1.4 16V. Nie ma reguły. Mówię to z autopsji. Pad cewki to po prostu przebicie izolatora i zdarza się zarówno latem jak i zimą, w czasie deszczu jak i przy suchej (a nawet upalnej) pogodzie. |
| R2r
|
Posted: 13 Gru 2005 21:22:54 A czy te felerne cewki w fajkach można zamienić sprawdzonymi cewkami
innych producentów - takie gdzie fajki to fajki a cewki nie siadają? W komorze jest przecież jeszcze trochę miejsca na kable i jakiś pakunek :) Podobno mniejsze ryzyko padnięcia mają cewki firmy Denso (chyba made in Japan). Renault przedkładając lokalny patriotyzm nad dobro klientów wkłada Sagem. I mimo, że te ostatnie podobno przekonstruowano w ostatnich latach, to jednak i te nowe nadal lecą. :-| |
| Jacek
|
Posted: 14 Gru 2005 21:43:37 Cześć
Mam wrażenie, że przy 2-3 dniowym postoju na dworze i w okresie wiosennym oraz jesiennym - jest wilgotno na dworze i dość chłodno ale nie mroźno (4-8st). Wczoraj w takiej sytuacji mój samochód mnie nastraszył. Po wyłaczeniu i właczeniu zagrał jednak OK i na razie działa. Poprzednie 3 cewki wysiadły jednak w takich warunkach (Thalia) 1.4 16V. Spotkało mnie coś podobnego u siebie w zeszłej zimie (kilka dni w wilgotnym garażu) i jak do tej pory cewki są sprawne. Podejrzewam, że jakaś wilgoć na świecy spowodowała uciekanie iskry do masy. Jacek PS: 5 lat temu wymienili mi wszystkie cewki i do tej pory odpukać nic się z nimi nie dzieje. |
| maciek kanski
|
Posted: 15 Gru 2005 11:16:37 Nie wiem, ale na 90% kolejny samochód, który kupię nie będzie już
pochodził z Francji, a na 99% nie będzie to Renault. Mimo, że dylematy związane z wyborem samochodu mam już parę miesięcy za soba to spytam, jaką alternatywę do Thalii (o niej chyba mowa) widzisz. Chodzi oczywiście o alternatywę cenową, bo jakby mnie było stać na japończyka lub niemca to bym się nie zastanawiał, ale ile Thalia kosztuje każdy wie. Z ciekawości się dowiem, co byłoby lepszym rozwiązaniem w tej samej cenie. Każdy chce wydawać jak najmniej. Pzdr |
| Leszek
|
Posted: 15 Gru 2005 18:37:20 A poza tym to nie ma znaczenia jakiej klasy samochód kupujesz. Jeżeli
ktoś oferuje tani samochód, to nie upoważnia go do tego, aby to był bubel. Ładnie gadasz, mógłbyś zostąć politykiem:) Zgadzam się w 100% bez ironii, ale ponawiam pytanie o markę, która nie ma w sobie bubli. Ja mógłbym już pokrytykować Thalię, oj mógłbym, ale podejrzewam, że w innym samochodzie też bym coś znalazł. W tym przedziale chyba nic tak stosunkowo dużego. Jednak teraz będę się już oglądał za niemieckimi. Tanie cześci (w razie czego) i jednak trwalsze. Może jednak warto dołożyć (skoro potem chce się mieć spokojną głowę) i wziąć mniej awaryjny samochód? Ja z cewkami w 2 lata byłem dwukrotnie, wysiadło mi jeszcze podgrzewanie lusterka. Ojciez z Xarą nie miał żadnych usterek - przez 6 lat (mimo, że również "francuz"). Ponadto Thalia na polskie drogi z koleinami okazała się mało bezpieczna - jest lekka i prz koleinach pływa na boki (jakby przesuwała się samoistnie w bok). Dopóki nie wsiadłem do mniejszego i lżejszego fiacika Pandy myślałem że to ta lekkość jest winna. Jednak leciutka Panda trzyma się drogi dużo lepiej. Możesz również pomyśleć o kupnie 2-3 letniego samochodu z niemieckiego salonu (nie ze szrotu). Cena również będzie lepsza niz nowego. |
| marky
|
Posted: 16 Gru 2005 08:39:37 Jako klient mam gdzieś to, czy dana część jest produkowana we Francji, w
Japonii, w Polsce, w Chinach czy na Kamczatce. Ważne dla mnie jest to, żeby coś co kupiłem było dobrej jakości. Póki co mam 2 szt. wyrobu prod. japońskiej (tak się składa, że spośród 4 to są najstarsze) i 2 prod. francuskiej. Przy czym obie francuskie są drugi raz wymieniane (tak! w ciągu 6 lat Sagemowska cewka padła 6 razy - średnio 1 raz na 1 rok). Każda wymiana to kilkaset zł z mojej kieszeni na ratowanie francuskiego rynku pracy produkującego buble. Czy taka polityka ochrony rynku jest słuszna? Nie wiem, ale na 90% kolejny samochód, który kupię nie będzie już pochodził z Francji, a na 99% nie będzie to Renault. Z tego, co wiem podobnych jak ja klientów R. jest dużo. I w końcu będą Francuzi musieli zwolnić dużą grupę ludzi mówiąc, że produkcję zatrzymali, bo cholerni klienci nie chcą kupować ich bubli. A zaufanie łatwo jest stracić, ale bardzo trudno odzyskać. :-| Wiesz kim jestes?? klientem... :)) Poprostu dopadla Cie polityka Renault POLSKA. Tak wlasnie POLSKA, calkiem inne noty technizcne obowiazuje we Francji. U nas jak zwykle rabie sie klienta. Chcesz uzyskac odpowiedz to pisz do Renault France, sprawdzone juz nie raz. Klienci kupuja i beda kupowac bo klienci zawsze beda patrzec na cene, a ze cena w uproszczeniu to jakosc materialow tak wiec jest jak jest. Co do cewek to wystarczy sobie kupic (nie w ASO) 4sztuki Denso co nas bedzie kosztowalo max 150zł sztuka i klopot z glowy. |
| marky
|
Posted: 16 Gru 2005 08:41:07 Nie wiem, ale na 90% kolejny samochód, który kupię nie będzie już
pochodził z Francji, a na 99% nie będzie to Renault. Mimo, że dylematy związane z wyborem samochodu mam już parę miesięcy za soba to spytam, jaką alternatywę do Thalii (o niej chyba mowa) widzisz. Chodzi oczywiście o alternatywę cenową, bo jakby mnie było stać na japończyka lub niemca to bym się nie zastanawiał, ale ile Thalia kosztuje każdy wie. Z ciekawości się dowiem, co byłoby lepszym rozwiązaniem w tej samej cenie. Nawet jakby mnie bylo stac to nie kupilbym Niemca. A japonczyka ... bardzo bym sie zastanawial na pewno nie bylaby to Toyota ktora wcale lepsza nie jest Każdy chce wydawać jak najmniej.
|
| R2r
|
Posted: 16 Gru 2005 09:52:55 Stereotypy..... drozsze czesci, trwalsze auta... to sie skonczylo 10 lat
temu :) Niestety także w przypadku Renault. :-( |
| marky
|
Posted: 16 Gru 2005 10:31:55 Stereotypy..... drozsze czesci, trwalsze auta... to sie skonczylo 10
lat temu :) Niestety także w przypadku Renault. :-( Tutaj czas jest okreslony precyzyjnie.. ostatni dobry to R19 |
| maciek kanski
|
Posted: 16 Gru 2005 11:02:03 Ponadto Thalia na polskie drogi z koleinami okazała się mało
bezpieczna - jest lekka i prz koleinach pływa na boki (jakby przesuwała się samoistnie w bok). Niestety to jednak prawda... Hyndai Atos, wąski i wysoki trzymał się lepiej drogi, w koleinki grzecznie wskakiwał, ale nie uciekał. Thalię odebrałem w Siedlcach, wracając do Wawki oczywiście chciałem sprawdzić na szosie, co może 100konny motor (dla mnie duża nowość); o mały włos nie skasowałbym nowiuteńkiej sztuki, bo właśnie przy zmianie pasa do wyprzedzania tak mi rozbujało dupę i całą resztę, że w zasadzie nie wiem jak z tego wyszliśmy. Od tamtej pory bardzo delikatnie się z nią obchodzę, skończyło się wyprzedzanie z jedną ręką na kierownicy:) Nie wiem czy to cecha dużych samochodów czy Thalii w szczególności, ale w poślizg wchodzi tylnymi kołami. Doświadczeń rajdowych nie mam, ale wydaje mi się, że łatwiej opanować utratę przyczepności przodu, niż rozbujany na boki tył samochodu, szczególnie długiego. Przy okazji więc ponowię pytanie, czy obniżenie profilu opony do 185/55R15 zmniejszy miękkość. Tzn. chyba na pewno nie zaszkodzi. Czy można również w jakiś sposób usztywnić samo zawieszenie. Pzdr |
| R2r
|
Posted: 16 Gru 2005 12:04:58 No popatrz ale ludzie kupowali i kupuja, narzekali i beda narzekac.
No i w ogóle jaki problem :- Renault France moze nie wiedziec.
Może, bo nie chce... Nie no wiekszosc ludzi ktorzy kupuja thalie poprostu oszczedzaja i
thalia kosztuje wtedy 35 000 Czyli w zaokrągleniu 40 tys. Akurat thalia jest dobrej jakosci.
Megane w zasadzie też (przynajmniej wersja I) Z tym, że problem wadliwych cewek - jak słyszę - nie ominął również i Thalii. IMO znow powraca kwestia naszego prywaciarza. [...]
W kazdej czesci kraju inaczej zachowuje sie ASO przy wymianie cewek. A przepraszam! A jaki znaczek mają te wszystkie firmy na froncie? BMW? Toyoty? GM? Jeżeli R. firmuje te warsztaty, to powinno mieć nad nimi kontrolę umożliwiającą utrzymanie odpowiedniej jakości produków. To są wszystko koncesjonerzy, autoryzowane stacje - w przypadku przekrętów zabiera się autoryzację i z ASO robi się szopa pana Mietka. Znak firmowy jest chroniony i nie można go uzywać bez zgody właściciela więc gdyby tylko właścicielowi marki się chciało... Ale wygodniej jest mówić, że się o czymś nie wie i nic nie robić biorąc tylko kasę od klientów. Jak już mówiłem (cytat pochodzi z wypowiedzi prezydenta Francji przecież) francuska polityka: "nie tracić okazji do siedzenia cicho". |
| R2r
|
Posted: 16 Gru 2005 12:57:53 No popatrz ale ludzie kupowali i kupuja, narzekali i beda narzekac.
No i w ogóle jaki problem :- Zaden No właśnie takie podejście ma duża część zarządzających firmami. Nie ma problemu. Skoro nie ma, to po co piszesz? A może jednak jakiś problem jest? Renault France moze nie wiedziec.
Może, bo nie chce... tego nei wiemy Gdyby chciało to by wiedziało :- Nie no wiekszosc ludzi ktorzy kupuja thalie poprostu oszczedzaja i
thalia kosztuje wtedy 35 000 Czyli w zaokrągleniu 40 tys. To odpal mi te 5000 :))) A z jakiej racji? Zresztą nie daję jałmużny z zasady. :- A 35000 w zaokrągleniu do pełnych dziesiątek tysięcy to właśie 40000 (matematyka). Więc nie czepiaj się, bo nie chodzi o dokładną cenę ale o rząd wielkości i to, że (czy to będzie 35 czy 40 tys.) to znaczący wydatek dla klienta. Problem z cewkami dotyczy silnikow a nie modeli :)) K4J i K4M o dziwo w
F4P ktore montowane byly w Lagunach i drogich Meganach montowali Denso. Dotyczy najbardziej klientów R., którzy kupili te samochody. Mam Megane classic 1,6 RT z silnikiem K4M i dwie Denso (założone po awariach) żyją imają się dobrze. Oryginalnie były Sagemy i co się z nimi działo to już opisałem. Tak jak i to, że te usterki zdarzają się w różnych modelach samochodó R. Maja znaczek firmy i jak klient zamiast zaczac plakac i narzekac jak to
w Polsce zglosi to do gory i sie tego nazbiera to zabieraja taki znaczek. Myslisz ze w innych firmach i krajach jest lepiej? Mylisz sie. Tylko klient na zachodzie jest upierdliwy i walczy. Tak jak nieliczni u nas. Płakać to na razie Ty jakbyś zaczynał. Że ci klienci R. to tacy niewdzięcznicy. Otóż ja do serwisu, z którego usług korzystam nie mam w zastrzeżeń. Co oni są winni, że cewki wyprodukowane dla R. są wadliwe? To producent odpowiada za wady ukryte produktu. A walka z dużymi firmami u nas przypomina porywanie się z motyką na słońce. Spróbuj wywalczyć coś w takich firmach jak TPSA (czyli France Telekom). Jak Cię bawi ciąganie się po sądach to przyjemnych rozpraw. Ja dziękuję, wysiadam. Następnym razem kupując samochód będę szukał innego producenta, który - być może - będzie szanował klienta. |
| R2r
|
Posted: 16 Gru 2005 18:19:34 Chodziło mi, że warto dołożyć do droższego _samochodu_ i nie mieć takich
kłopotów jak z tanią Thalią. I zdaje się, że większe jest prawdopodobieństwo, że dokładając tę kwotę do samochodu marki Renault nadal będziemy mieli te kłopoty. A szkoda... |
| R2r
|
Posted: 17 Gru 2005 14:18:28 ... a tym samym "pada ci gar", to znaczy, że nie pali jeden cylinder
(mnie padły od razu dwie - innym razem "tylko" jedna). Wsiadasz więc rano do autka i chcesz jechać do pracy, a tu samochód nie pali równo i musisz jechać do serwisu (tak - jechać, bo po telefonie do assistance mówią, że można jechać i bedzie się szybciej w ASO) [...] Tak właśnie bywa. A wcale nie jestem przekonany, że np. katalizator to lubi - wszak paliwo do cylindra z padniętą cewką jest podawane jak najbardziej. Ale w razie czego to przecież R. nie weźmie za to odpowiedzialności. |
| marky
|
Posted: 19 Gru 2005 10:27:41 Nie zrozumiałeś mnie. Pisałem, że cześci do niemieckich są tańsze i nie miało to nic wspólnego z tezą jaką napisałeś. Nie zrozumiales mnie czesci do niemcow wcale nie sa tansze. Chodziło mi, że warto dołożyć do droższego _samochodu_ i nie mieć takich
kłopotów jak z tanią Thalią. thalia jest malo awaryjna w porownaniu z innymi samochodami tego segmentu |
| marky
|
Posted: 19 Gru 2005 10:30:06 Chodziło mi, że warto dołożyć do droższego _samochodu_ i nie mieć takich
kłopotów jak z tanią Thalią. I zdaje się, że większe jest prawdopodobieństwo, że dokładając tę kwotę do samochodu marki Renault nadal będziemy mieli te kłopoty. A szkoda... Nie wiem do czego chcecie dokladac ale: nie dolozylbym do toyoty po doswiadczeniach z avensisem do 407, passata, octavii, a6, ... dziwnych mam tych znajomych tylko psuja samochody.... |
| Magic
|
Posted: 20 Gru 2005 09:37:55 Użytkownik maciek kanski napisał: się, że łatwiej opanować utratę przyczepności przodu, niż rozbujany na boki
tył samochodu, szczególnie długiego. Poslizg tyłu ZAWSZE jest łatwiej opanowac niż przodu, wystarczy z reguły lekka kontra kierownicą, chyba że samochód ma skopany rozkład mas, jak Garbus albo stara Skoda. Przy poślizgu przodu tracisz kontrolę nad kołami kierowanymi, co jest dużo bardziej niebezpieczne, ale występuje na szczęście dużo rzadziej. Co do zmiany opon na niższe - powinno to utwardzić nieco samochód i poprawić stateczność. A w zawieszeniu - wymienić sprężyny, amortyzatory. Poguglaj trochę, akurat Clio/Thalia ma wiele odmian i jest dość często tuningowane. |
| marky
|
Posted: 20 Gru 2005 10:39:31 Jeździć to ja też jeździłem nawet i R5. Natomiast używałem w zasadzie
tylko Megane I i Clio II (oba rocznik 2000). DObra jak bede chcial to sobie moge pouzytkowac kazdy z obecnie sprzedawanych... A ja p.....lę walkę z RP. Ja chcę mieć sprawny samochód a nie kupować go
po to by walczyć z kimkolwiek. Jak chcę sobie z kimś pograć to mogę to zrobić choćby na kurnik.pl :-D Eeee tam na kurniku nie ta adrenalina Dopatrz sie czy nie ma noty tech. Jesli jest i obowiazuje to musza to
zrobic. Problem taki ze noty sa poufne wiec jak Ci ASO nie powie to nie wiesz. ot taki paradoks. Zdaje się, że nie rozumiesz co to oczekiwania klienta w zamian za wydaną kasę. Nie jest moim (i wielu innych użytkowników) hobby latanie po różnych źródłach informacji, czy aby kolejna usterka da się może wywalczyć u producenta, czy też nie. Powiedzmy tak: NIE MAMY NA TO CZASU. Na pewno lozyska? A nie poduszki.. te to stukaja w kazdym R. :)
A to nie obojętne? Dla użytkownika w zasadzie tak. W samochodzie ktory jezdzil po Francji przez 70tys nie stukaly. Po 20tys km u nas stukaja... Ja od zawsze mowie ze wszyscy powinni testowac samochody w Polsce a nie na swoich torach testowych A sam switch kosztuje 2zl... chyba zaczne je naprawiac hurtowo.
A czas stracony w wyniku jego awarii to spror więcej. Tylko, że znowu traci nie ten co zawinił. No tak... biedny klient. jw. sprawdzic czy nie ma noty.
j.w. nie mam na to czasu No to niech jezdzi dalej az sie urwie. - Niesamowicie szybko pada poduszka pod skrzynią biegów.
To juz zalezy od stylu jazdy Sugerujesz, że najlepiej R. postawić pod wiatą i nie jeździć w ogóle...? Jestes dobry duzo potrafisz wyczytac z jednego zdania. sugeruje zastanowic sie jak t poduszka pracuje i od czego moze padac. Czy to aby napewno amorki??
Czy to nie wszystko jedno? Nie bo moze byc z winy uzytkownika a moze byc z winy wady samochodu. To jest kostka od napinaczy, najlepiej zlutowac.
Najlepiej niech producent od razu dobrze zmontuje. Jak sie nic nie wpieprzy na sile pod fotel to jest ok. Co znaczy szybko? przejechalem 90 tys i nie padly
No to szczęściarz z Ciebie. Myslisz sie, ale nie bede polemizowal Hehehe poczytaj inne grupy tematyczne, Honda, Toyota itp... wszedzie
jest to samo. Jasne. Czyli to, że konkurent coś spartolił upowaznia i mnie do niesolidności. A ponieważ sąsiad kradnie, to ja też mogę. ;-) Powinienes zostac rzecznikiem albo dziennikarzem. Potrafisz duzo rzeczy wyczytac z kilku slow... :) Ja tylko stwierdzam ze nastal taki czas ze wszedzie jest tak samo, niewazna marka i R od tego nie odstaje (niestety) Grupe trigera mowisz?? Sam ja zalozylem i administruje :)
No i super! Gratuluję! Tylko zrozum, że nie każdy kupuje samochód po to by w nim grzebać i czytać na grupach jak wywalczyć naprawę kolejnej awarii. Większość chce samochodem - kupionym za niemałe i ciężko zarobione pieniądze - jeździć bez przygód wynikających z niesolidności producenta. A awaryjność produktu to jednak problem producenta a nie konsumenta. Przynajmniej tak powinno być. Ale nie jest i dlatego powstala tamta grupa. Tak na podstawie klientow z ASO moge wysnuc pewna teorie... najbardziej upierdliwym klientem jest uzytkownik thailii co to wydal na nia kupe kasiory 35000 i drze ryja. Ci co wydali mniej sa bardziej uprzejmi... ciekawe dlaczego? |
| marky
|
Posted: 20 Gru 2005 12:19:36 Wniosek z twoich badań socjologicznych taki, że francuska myśl techniczna
mocno się ceni i solidne rozwiązania sprzedaje powyżej 40kPLN. A samochody poniżej tej kwoty w zasadzie są bez gwarancji i kupowane na własne ryzyko, no bo każdy głupi wie, że za jakość trzeba płacić i za 35kLPN to se rower można kupić, a nie sprawny samochód. Potwierdzasz IMHO słowa R2r, że Renault sprzedaje wadliwe od samego początku samochody. Ale dla mnie to dobrze, będę wiedział jak rozmawiać z ASO i unikać tych, gdzie mnie mają za upierdliwego. Póki co nie odniosłem takiego wrażenia ale być może dlatego, że po 10kkm moja Thalia jeszcze nie wymaga dokładania. "Zasady higieny sa takie ze jak sie wchodzi to sie puka" Jak bedziesz darl ryja na faceta w aso to taki ch*.* jak cos Ci zrobi. A wniosek jaki powinienes wyciagnac to taki ze jak sie okazuje w wiekszosci wypadkow Ci co dali te 35k za thalia uwazaja sie w wiekszosci za Bogow, a facet w aso jest normalnym czlowiekiem jak Ty i jesli bedziesz z nim normalnie rozmawial to on Ci pomoze. Pracujesz moze w uslugach i wiesz o czym mowie?? Nie?? No to nie wiesz co znaczy pracowac z klientem. |
| KriSSo
|
Posted: 20 Gru 2005 14:38:10 Mam wrażenie, że przy 2-3 dniowym postoju na dworze i w okresie
wiosennym oraz jesiennym - jest wilgotno na dworze i dość chłodno ale nie mroźno (4-8st). Wczoraj w takiej sytuacji mój samochód mnie nastraszył. Po wyłaczeniu i właczeniu zagrał jednak OK i na razie działa. Poprzednie 3 cewki wysiadły jednak w takich warunkach (Thalia) 1.4 16V. W moim Clio nie zauważyłem jakich szczególnych sytuacji, w których padały cewki. Zdarzało się to i latem i zimą, w zasadzie niezależnie od pogody. Wymieniłem łącznie z 2 komplety (8 cewek)Sagem, po czym zakupiłem 4 Denso i spokój przez 2 lata. |
| R2r
|
Posted: 20 Gru 2005 19:57:10 DObra jak bede chcial to sobie moge pouzytkowac kazdy z obecnie
sprzedawanych... "Znaczy nie ma się czym chwalić." ;-P A tak serio, to co rozumiesz pod pojęciem poużytkować? Przejechać się nawet kilkaset km czy pojeździć chociaż rok przejeżdżając w różnych warunkach co najmniej ok. 40-50 tys. km? Bo to zasadnicza różnica. I jeszcze ważne jest kto ponosi koszty owej eksploatacji. Bo jeździ się "Reńkami" rzeczywiście dość komfortowo. Niestety do czasu.. No tak... biedny klient.
No tak. Jak brak argumentów to się zaczyna drwić z adwersarzy... :-/ [...] sugeruje
zastanowic sie jak t poduszka pracuje i od czego moze padac. A ja sugeruję, zeby to inżynierowie z R. nad tym się zastanowili :-) Nie bo moze byc z winy uzytkownika a moze byc z winy wady samochodu.
Np. to, że średnio po roku pada jedna cewka może być z winy użytkownika (to tak gwoli przypomnienia czego dotyczył wątek)? Albo awaria poduszki powietrznej? Albo awaria podnośnika szyb? Jasne. Czyli to, że konkurent coś spartolił upowaznia i mnie do
niesolidności. [...] Powinienes zostac rzecznikiem albo dziennikarzem. Potrafisz duzo rzeczy wyczytac z kilku slow... :) Ja tylko stwierdzam ze nastal taki czas ze wszedzie jest tak samo, niewazna marka i R od tego nie odstaje (niestety) Czyli tak, jak napisałem wyżej. :- Tak na podstawie klientow z ASO moge wysnuc pewna teorie... najbardziej
upierdliwym klientem jest uzytkownik thailii co to wydal na nia kupe kasiory 35000 i drze ryja. Ci co wydali mniej sa bardziej uprzejmi... ciekawe dlaczego? Zupełnie nieuprawniona teoria. Klient ma prawo (o ile nie kupuje towaru _oznaczonego_ jako niepełnowartościowy) do dobrej jakości wyrobu który kupił. Jesli pijesz do mnie to wydałem prawie dwa razy tyle co rzeczone przez Ciebie 35 000 (w roku 2000 zapłaciłem za swoją Megankę ponad 60 tys.) i w dalszym ciągu nie widzę powodu dla którego ktoś kto kupił Thalię nie miałby zsługiwać na jej dobrą jakość. |
| R2r
|
Posted: 20 Gru 2005 20:07:02 Jak bedziesz darl ryja na faceta w aso to taki ch*.* jak cos Ci zrobi.
Ja zawsze twierdzę, że siła argumentu jest odwrotnie proporcjonalna do siły głosu. I jakbyś zapomniał, to przypomnę, że moim zdaniem to nie serwisanci są odpowiedzialni za wadliwość wyrobów R. [...] Pracujesz moze w
uslugach i wiesz o czym mowie?? Nie?? No to nie wiesz co znaczy pracowac z klientem. Pudło. Wiem. Prowadzę własną firmę mając bezpośredni kontakt z klientami i w przeciwieństwie do Renault nie odważyłbym się ich olewać. Jeśli chodzi zaś o niedogodności obsługi klienta to kowal po to ma kleszcze żeby się nie poparzył, nie? Jak ktoś pracuje w obsłudze klienta w niesolidnej firmie, to niestety częściej z takimi niedogodnościami jak niezadowolenie klienta musi się liczyć. A może _czasem_ też trzeba, aby i on ruszył tyłeczek i próbował coś pchnąć wyżej, a nie tylko zostawiać to klientowi (niech on sobie walczy)? |
| Mancer
|
Posted: 21 Gru 2005 02:19:30 Poślizg zawsze zaczyna się od tylnych kół.
A to ciekawe bardzo jest. Wyjaśnisz obszerniej ? Poślizg na zakrętach oczywiście nie zawsze, ale najczęściej zaczyna się od zarzucenia tyłem. Żartować raczysz. Być może w clio v6, skodzie 105 i jeszcze kilku wyjątkach zaczyna się głównie od poślizgu tyłu. W 98% normalnych samochodów ze sprawnym zawieszeniem nie ma takiej opcji. Jak zakręt bierzesz za szybko, to wypada przód. Civic, Octavia, Pony, A4Quattro, Megane, accord, Corsa, TT, Astra, WRX, itp itd. wszystkie mniej lub bardziej wywalają przód. Aby wypadł tył, trzeba zrobić coś naprawdę głupiego. Założyć zimówki tylko na przód. Przyhamować bardzo nieumiejętnie w zakręcie (bez abs/ebd). Mieć wywalone tylnie amorki. Podciąć ręcznym. Samemu sprowokować "rybką". Zerwać przyczepność nadmiernym momentem na tylnej osi (jeśli jest napędzana). Niektóre dają się postawić z ujęcia gazu/redukcji. Samochody są specjalnie tak ustawiane aby ryły przodem. Aby pierwszy wypadł tył, trzeba się samemu do tego przyłożyć. Teraz ślisko jest na bocznych drogach i można sobie poćwiczyć ;-) BTW. MII 2.0 to po Oplu Combo 1.7d z pustą paką, najbardziej ryjący przodem samochód jaki miałem. Ma chyba 64% masy na przód! |
| marky
|
Posted: 21 Gru 2005 09:06:15 DObra jak bede chcial to sobie moge pouzytkowac kazdy z obecnie
sprzedawanych... "Znaczy nie ma się czym chwalić." ;-P A tak serio, to co rozumiesz pod pojęciem poużytkować? Przejechać się nawet kilkaset km czy pojeździć chociaż rok przejeżdżając w różnych warunkach co najmniej ok. 40-50 tys. km? Bo to zasadnicza różnica. I jeszcze ważne jest kto ponosi koszty owej eksploatacji. Az tyle czasu zeby nimi tyle najezdzic to nie mam. Musialbym nic nie robic tylko jezdzic samochodem 24h na dobe. [...] sugeruje zastanowic sie jak t poduszka pracuje i od czego moze
padac. A ja sugeruję, zeby to inżynierowie z R. nad tym się zastanowili :-) Niestety nie znaja realii polskich drog. Zawsze mowie ze powinno sie ich tu przyslac. Nie bo moze byc z winy uzytkownika a moze byc z winy wady samochodu.
Np. to, że średnio po roku pada jedna cewka może być z winy użytkownika (to tak gwoli przypomnienia czego dotyczył wątek)? Albo awaria poduszki powietrznej? Albo awaria podnośnika szyb? Tutaj chodzilo chyba o elementy gumowe zawieszenia. Zupełnie nieuprawniona teoria. Klient ma prawo (o ile nie kupuje towaru
_oznaczonego_ jako niepełnowartościowy) do dobrej jakości wyrobu który kupił. Jesli pijesz do mnie to wydałem prawie dwa razy tyle co rzeczone przez Ciebie 35 000 (w roku 2000 zapłaciłem za swoją Megankę ponad 60 tys.) i w dalszym ciągu nie widzę powodu dla którego ktoś kto kupił Thalię nie miałby zsługiwać na jej dobrą jakość. 1. Nie pije do Ciebie 2. Thalia ma dobra jakosc w odroznieniu od Twojej Meganki 3. Nie twierdze ze ktos mialby tego nie wymagac. 4. Zastanawiam sie tylko dlaczego dra sie najwiecej Ci co wydali najmniej. :) |
| marky
|
Posted: 21 Gru 2005 10:42:43 Nie żartuj. Przeciętne użytkowanie samochodu to ok. 20-30 tys. rocznie.
Przynajmniej u mnie. A nie siedzę non-stop w samochodzie. 30 tys./rok to statystycznie na 300 dni (niedziele i kilka dni świątecznych odrzucam) to wypada 100 km / dzień. Taki dystans to po niezbyt dużym (50 tys. mieszkańców) mieście nietrudno osiągnąć. Więc jak przejeździsz 40-50 tys. przez 2 lata jednym samochodem, to będziesz mógł coś o nim dopiero powiedzieć. Bo jazdy próbne to nic Ci o awaryjności pojazdu nie powiedzą. Ale ja nie mam czasu zeby swoim jezdzic! :)) Co dopiero kilkoma innymi. A ja sugeruję, zeby to inżynierowie z R. nad tym się zastanowili :-)
Niestety nie znaja realii polskich drog. Zawsze mowie ze powinno sie ich tu przyslac. No to zaczynamy znajdować wspólne poglądy :-) Taaa powinnismy od razu przy wodce usiasc. :) Tutaj chodzilo chyba o elementy gumowe zawieszenia.
Zaczęło się od tego co w temacie: cewek zapłonowych więc zejście na elementy gumowe to jakby lekki poślizg. :)) 2. Thalia ma dobra jakosc w odroznieniu od Twojej Meganki~
Są jednak właściciele T., którzy twierdzą coś innego. ooo tak napewno... 4. Zastanawiam sie tylko dlaczego dra sie najwiecej Ci co wydali
najmniej. :) A nie wiem skąd taka opinia. Z obserwacji ASO |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.601 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
|