| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Czę¶ci samochodowe |
| motoryzacja - forum / Garbus - król szos 2005 - archiwum / pasy bezpieczenstwa |
| Autor | Wiadomo¶ć |
| .marcin piotrowski......[empestudio]
|
Posted: 3 PaĽ 2005 08:42:43 Zderzenie samochodu jad±cego z prędko¶ci± 80 km/godz. ze stał± przeszkod± np. drzewem, słupem czy stoj±c± ciężarówk±, jest niemal zawsze ¶miertelne dla osób znajduj±cych się w samochodzie. Całkowicie bez szans jest osoba, która nie zapięła pasów bezpieczeństwa. Zdarzenie trwa ułamki sekundy, a ¶mierć przychodzi z prędko¶ci± pocisku. a.. po 0,026 sekundy od pocz±tku wypadku zderzak i przód samochodu jest już zgnieciony, a niezapięty pasami kierowca kontynuuje ruch z prędko¶ci± 80 km/godz., b.. po 0,039 sekundy kierowca wraz z siedzeniem zostaje uniesiony o 15 cm, c.. po 0,044 sekundy uderza klatk± piersiow± w kierownicę, d.. po 0,050 sekundy opóĽnienie działaj±ce na osobę 80 razy przewyższa masę ciała, e.. po 0,068 sekundy ciało kierowcy uderza w deskę rozdzielcz± z sił± 6 ton, f.. po 0,092 sekundy głowa kierowcy uderza w przedni± szybę, g.. po 0,100 sekundy, ciało kierowcy po uderzeniu w kolumnę kierownicy, wypada na zewn±trz wybijaj±c przedni± szybę - obrażenia powoduj± ¶mierć na miejscu! h.. po 0,110 sekundy wrak auta zaczyna się cofać, i.. po 0,150 sekundy w miejscu wypadku zalega cisza. Stosowanie pasów bezpieczeństwa przez osoby siedz±ce z przodu zmniejsza o 45% ryzyko powstania obrażeń ¶miertelnych, natomiast ciężkich nawet do 50%. W czasie wypadku osoba podróżuj±ca z tyłu, która nie zapięła pasów, może swoim ciężarem ciała, pomnożonym przez prędko¶ć pojazdu, uderzyć tak mocno w przednie siedzenie samochodu, że złamie zagłówek lub wręcz cały fotel zabijaj±c kierowcę albo pasażera z przodu. Zapięte pasy, wi±ż±c kierowcę z pojazdem umożliwiaj± zwiększenie precyzji kierowania. Poduszka powietrzna zabezpiecza całe ciało i głowę przed urazami tylko w przypadku stosowania pasów bezpieczeństwa: a.. pas powinien przylegać płasko do ciała (skręcony pas może nie wytrzymać napięcia podczas zderzenia i łatwo się zerwać), b.. pas powinien być napięty (je¶li nie jest napięty, można uderzyć w kierownicę lub szybę zanim pas zadziała), c.. górna czę¶ć pasa powinna być umieszczona blisko szyi, a nie na żebrach (w razie gdyby pas zsun±ł się poniżej linii żeber, mog± one ulec złamaniu, przebijaj±c jednocze¶nie płuca i serce), d.. dolna czę¶ć pasów powinna opinać biodra (jeżeli jest skręcony lub przylega do brzucha, podczas wypadku zmiażdży narz±dy wewnętrzne), e.. wła¶ciwie ustawiony zagłówek chroni szyję. Zapięte pasy w momencie wypadku drogowego to najczę¶ciej jedyna szansa na przeżycie. Z przeprowadzonych na ¶wiecie badań wynika, że 50% ofiar ¶miertelnych wypadków drogowych mogłaby żyć, gdyby w chwili zdarzenia miały zapięte pasy! Mity i fakty ¦miertelno¶ć w wypadkach drogowych w Polsce na tle innych krajów europejskich jest wyj±tkowo wysoka. Na każde 100 osób uczestnicz±cych w wypadku, ¶mierć ponosi 11. Pomimo to kierowcy nadal nie s± ¶wiadomi znaczenia zapinania pasów bezpieczeństwa. W¶ród uczestników ruchu drogowego kr±ży wiele stereotypów dotycz±cych stosowania pasów. Oto niektóre z nich: MIT: Sceptycy twierdz±, że zapięte pasy mog± uniemożliwić wydostanie się z płon±cego pojazdu. FAKT: Statystyki wypadków wskazuj± jednak, że jedynie 0,5% wypadków drogowych wi±że się z pożarem pojazdu. MIT: W¶ród kieruj±cych i pasażerów kr±ży teoria, że podczas wypadku lepiej wypa¶ć z auta niż być w nim uwięzionym. FAKT: Badania wskazuj±, że w przypadku wyrzucenia ciała przez przedni± szybę pojazdu ryzyko odniesienia ciężkich ran w wypadku jest 25 razy większe. Natomiast ryzyko ¶mierci jest 6 razy większe. MIT: Wielu kierowców wychodzi z założenia, że po mie¶cie i na krótkich trasach jeĽdzi się wolno. W zwi±zku z tym, w razie wypadku nic im się nie stanie. Zapinanie pasów, w tej sytuacji, jest czynno¶ci± zbędn±. FAKT: Nic bardziej mylnego, bowiem przy zderzeniu z prędko¶ci± 50 km/godz. ciało o wadze 70 kg jest wyrzucane z siedzenia z sił± 3,7 tony. Przy uderzeniu w stałe elementy samochodu skutki mog± być ¶miertelne. MIT: Wła¶ciciele pojazdów wyposażonych w poduszki powietrzne żyj± w prze¶wiadczeniu, że to zabezpieczenie jest wystarczaj±ce. FAKT: Poduszka powietrzna redukuje ryzyko ¶mierci o 50% tylko wtedy, gdy podczas wypadku działa wspólnie z pasami bezpieczeństwa. MIT: Uczestnicy ruchu drogowego, korzystaj±cy z tylnych foteli samochodu, rzadko zapinaj± pasy bezpieczeństwa (w Polsce stosuje je ¶rednio około 47% pasażerów). Uważaj±, że na tylnym siedzeniu jest bezpieczniej. FAKT: Pasażerowie na tylnym siedzeniu s± tak samo narażeni na poważne obrażenia jak osoby siedz±ce z przodu samochodu. Ponadto, stanowi± oni ¶miertelne zagrożenie dla podróżuj±cych z przodu pojazdu. MIT: Niektórzy rodzice my¶l±, że trzymanie dziecka na kolanach zabezpieczy je przed konsekwencjami wypadku w takim samym lub większym stopniu jak usadowienie w foteliku. FAKT: Rodzic nie jest w stanie utrzymać w rękach dziecka, które w momencie nieoczekiwanego uderzenia przybiera masę słonia. Co więcej, w czasie wypadku, rodzic może przygnie¶ć dziecko własnym ciałem zmniejszaj±c jego szansę na przeżycie. MIT: Wielu przyszłych rodziców my¶li, że pasy bezpieczeństwa stanowi± zagrożenie dla płodu. FAKT: Podczas wypadku pasy bezpieczeństwa s± najważniejszym zabezpieczeniem, które może uratować życie kobiety w ci±ży i jej nienarodzonego dziecka. pozdrawiam, m. |
| Bullioo
|
Posted: 3 PaĽ 2005 10:28:17 A ja bym wolal,zeby nikt nie zapinal pasow, ale za to,zeby wszyscy czuli to samo niebezpieczenstwo w trakcie poruszania sie po naszych drogach. Bullioo po porannych wrazeniach z jazdy. Ps. Wraca idea pancerki.. z pasami i poduszkami, nawet kolderka }; Ps2. Podziwiam motocyklistow. Malo kto ich widzi w ogole. Skuterki traktowane sa jak golebie. Czyli albo ktos ominie,albo przejedzie. W ogole fajnie sie jezdzi... |
| BRODACZ
|
Posted: 3 PaĽ 2005 11:14:07 Ps2. Podziwiam motocyklistow. Malo kto ich widzi w ogole. Skuterki
traktowane sa jak golebie. Czyli albo ktos ominie,albo przejedzie. W ogole fajnie sie
jezdzi... Moze to co napisze nie spodoba sie niektorym ale: Motocyklisci i skuterzysci czesto sa niezauwazani na ulicach miasta bo jezdza tak, ze ich poprospu nie widac. Jezeli kierowca samochodu wykonuje manewr skretu w lewo na skrzyzowaniu, patrzy w lusterko, rozglada sie w lewo i w prawo, zaczyna skrecac. Nagle niewiadomo skad pojawia sie jednoslad przecinajacy jego tor jazdy i jest bum... w najlepszym przypadku tylko pisk opon. Nadjezdzajacy z duza predkoscia motocykl, jest nie do zauwazenia w warunkach ruchu miejskiego. Kierowca samochodu kontroluje to co widzi czyli kilkanascie/dziesiat najblizszych metrow. Motocykl jadacy 100km/h przejezdza w siagu sekundy prawie 30m. Manewr samochodem zajmuje kilka/nascie sekund. Motocykl w tym czasie przejezdza 50 - 150m. To jest odleglosc dwuch, trzech skrzyzowan, a motocykl jest sporo mniejszy od samochodu i trudniej go wypatrzyc. Skuterzysci ktorych obserwowalem bardzo czesto tez bawia sie w slalom miedzy samochodami wiec tez w pewnych sytuacjach sa niezauwazalni. Patrzysz w lewe lusterko a klient wlasnie objezdza samochod stojacy 3 miejsca za toba prawa strona. Patrzysz w prawe lusterko, klijent wlasnie objezdza nastepny samochod lewa strona, Ruszasz z zamiarenm skrecenia w prawo i nagle okazuje sie, ze wyrasta Ci tam skuterek chcacy sie zmiescic miedzy toba a kraweznikiem... Pomijam juz nieoswietlonych rowerzystow jezdzacych zygzakiem po ruchliwych ulicach. Wiem, ze polscy kierowcy jezdza fatalnie, ale wydaje mi sie, ze jak ktos decyduje sie na jazde jednosladem, to musi wkalkulowac w ta decyzje ryzyko bycia malym, nieopancerzonym insektem drogowym. Nie do przecenienia jest tez fakt, ze wielu kierowcow szarpnelo sie na bryke za 30 - 50kzl ale juz na zestaw glosnomowiacy do telefonu komorkowego za 150zl szkoda im kasy, a telefon przyrosniety do ucha przy pomocy jednej reki tez nie ulatwia prowadzenia samochodu czy orientacji na ulicy. jednokomorkowcy... |
| Piotr Jocek
|
Posted: 3 PaĽ 2005 12:39:22 Użytkownik ".marcin piotrowski......[empestudio]" Zderzenie samochodu jad±cego z prędko¶ci± 80 km/godz. ze stał± przeszkod± np. drzewem, słupem czy stoj±c± ciężarówk±, jest niemal zawsze ¶miertelne dla osób znajduj±cych się w samochodzie. Całkowicie bez szans jest osoba, która nie zapięła pasów bezpieczeństwa. Zdarzenie trwa ułamki sekundy, a ¶mierć przychodzi z prędko¶ci± pocisku. ehhh.... takie teksty sa troche bez sensu. ludzie wymyslaja coraz to nowsze zabezpieczenia, najlepsze pasy, napinacze ,miliardy poduszek. a i tak ludzie gina bo czuja sie "bezpieczniejszi" w swoim nowym mercedesie. przez co predkosci tez sie zwiekszaja. prawda jest taka ze czlowiek jest czlowiekiem i przy predkosci 100 km/h i uderzeniu w drzewo nie ma zadnych szans - no chyba ze ma szczesci uderzy jakos bokiem czy zacznie hamowac albo cos zupelnie innego - niekotrzy nazywaja to optrznoscia losu itd itd. zauwaz marcin ze crash testy robione sa przy 50 km/h i zobacz jakie sa obrazenia. jezdzijcie ostroznie, wolniej i tyle wtedy moze nie bedzie akcji w stylu wyprzedzanie i uderzenie w drzewo przy 150 km/h... jak to mialo ostatnio... nie mamy takich drog a i umiejetnosci naszych kierowcow po zdaniu egzmainu na prawojazdy sa znikome. no prakowac moze potrafimy.... a pasy jezeli sa to zawsze warto zapiac. ja w buliku zamontowalem ostatnio katapulte pozdro k. |
| Wloczykij
|
Posted: 3 PaĽ 2005 13:55:13 f.. po 0,092 sekundy głowa kierowcy uderza w przedni± szybę,
g.. po 0,100 sekundy, ciało kierowcy po uderzeniu w kolumnę kierownicy, wypada na zewn±trz wybijaj±c przedni± szybę - obrażenia powoduj± ¶mierć na miejscu! h.. po 0,110 sekundy wrak auta zaczyna się cofać, i.. po 0,150 sekundy w miejscu wypadku zalega cisza. Parę lat temu brałem udział w wypadku i najbardziej zadziwiło mnie, jak krótko trwa takie zderzenie. Ogl±daj±c crash testy i zderzenia w filmach w zwolnionym tempie my¶limy, że to pare sekund, a tymczasem to ultrakrótkie BUM, w jednym momencie podnosz±ce się pogięte blachy i potem tylko brzęk szkieł.. pozdr. |
| Bartek Czwartek
|
Posted: 3 PaĽ 2005 15:04:35 f.. po 0,092 sekundy głowa kierowcy uderza w przedni± szybę,
g.. po 0,100 sekundy, ciało kierowcy po uderzeniu w kolumnę kierownicy, wypada na zewn±trz wybijaj±c przedni± szybę - obrażenia powoduj± ¶mierć na miejscu! h.. po 0,110 sekundy wrak auta zaczyna się cofać, i.. po 0,150 sekundy w miejscu wypadku zalega cisza. Parę lat temu brałem udział w wypadku i najbardziej zadziwiło mnie,
jak krótko trwa takie zderzenie. Ogl±daj±c crash testy i zderzenia w filmach w zwolnionym tempie my¶limy, że to pare sekund, a tymczasem to ultrakrótkie BUM, w jednym momencie podnosz±ce się pogięte blachy i potem tylko brzęk szkieł.. na ostatnim rajdzie wydachowalem swoja nowa piekna rajdowke... i moge od siebie dodac ze cos co trwalo z zewnatrz 2 sekundy - w srodku trwalo 2 min!!! na szczescie przy 120km/h poszedlem w miekkie pole i auto bylo dobrze przygotowane (klatka, pasy, fotele) - wyszlismy bez szwanku. jesli chodzi o bezpieczenstwo to nie ma tu polsrodkow. czyli trzeba zarowno dostosowac predkosc, zapiac pasy dodatkowo skoncentrowac sie i miec dobry dzien. warto tez pamietac, ze zapiecie pasow nie tylko poprawia nasza postawe za kierownica ale daje nam poczucie bezpieczenstwa - co tez jest wazne. problem jest innego rodzaju... w coraz nowszych modelach samochodow to marketingowcy wymyslaja kolejne systemy bezpieczenstwa a nie inzynierowie - taki skrot myslowy... i to powoduje, ze przecietny kowalski jadac nowa toyota jezdzi szybciej myslac ze w takim aucie nic mu nie grozi. a predkosci i praw fizyki nic nie jest w stanie oszukac. straszna jest jazda po polskich drogach. plaga zlych wydarzen ostatnio. pozdro, Bartek Czwartek |
| FoxŁódĽ_nspam
|
Posted: 3 Mar 2008 18:14:30 Statystyka... na tej zasadzie znajdziesz pewnie niejeden przypadek kiedy
jazda lewym pasem pozwoliła unikn±ć wypadku co nie oznacza, ze należy pozwolić na jazdę lew± stron±. nie no pewnie! chyba troche nie bardzo rozumiesz, jezdzij lewym pasem to zobaczymy jak daleko zajedziesz... poza tym jazda lewym zagraża także innym, jazda bez pasów nie bardzo... aha, to zrezygnujmy z przepisów które s? wyj?tkowo trudne do
wyegzekwowania ;) Dokładnie, w m±drym prawie takich przepisów nie ma bo s± po prostu martwe i obniżaj± szacunek do prawa jako takiego. wiesz, sa jeszcze tacy którzy przestrzegaja przepisów (o ile s± m±dre i nie utrudniaj± życia np) dla samej zasady przestrzegania... s± tez przepisy których egzekowanie wychodzi np przy wykroczeniu/przestępstwie... a gdyby ich nie bylo to np nie byłoby winnego... itd... Bezpieczeństwa biernego oczywi¶ćie.
ahaaaa... boczne poduszki, boczne kurtyny
One oczywi¶cie tak. tia... wierzysz też w duchy? :) niestety przy udeżeniu bocznym pasy w najlepszym przypadku Ci nie zaszkodz±... w moim przypadku skończyloby się w najlepszym razie na cięzkim złamaniu biednicy, i nie wiem czego jeszcze... (fotel stracił 1/3 swojej szerokosci). na szczę¶ice pasów nie miałem, wyszedłem z kilkoma zadrapaniami... z mojego rozeznania to chyba jedynie przednie poduszki i kurtyny z tego
korzystaj?, a moim poprzednim aucie poduszki odpalaly w zale?no?ci od zapiecia/niezapiecia pasów z ró?na si3?.... Zgadnij dlaczego z różn±... no nie musze zgadywać... btw, przeszedłem testwe zdeżenie czołowe z solid block przy v=50kmph, mniej więcej wiem co czym móię :) to ?e sobie nie zdaj? sprawy tu sie zgadzam :) ale sam mialem wypadek
przy predkosci ok 120kmph (w chwili rozpoczecia hamowania - ale hamowania du?o nie by3o wiec predko?a niewiele mniejsza... Chyba jednak była s±dz±c po opisie... poszukaj opisu wypadku z 2001 roku, marzec. pijani wyjechali mi 20-30m przed maskę, droga była mokra/wilgotna (ale nie padalo), auto to Corsa B, bez ABS, zd±żyłem dwa razy kopn±ć w hamulec, ile mogłem stracić na prędko¶ci za 120?? przy idealnych warunkach ze 40?, 80kmph to nadal sporo udeżaj±c w auto które jedzie w poprzek... Fox |
| Wiesiaczek
|
Posted: 3 Mar 2008 19:48:02 [ciach, szkoda wzroku] tia... wierzysz też w duchy? :) niestety przy udeżeniu bocznym pasy w
najlepszym przypadku Ci nie zaszkodz±... w moim przypadku skończyloby się w najlepszym razie na cięzkim złamaniu biednicy, i nie wiem czego jeszcze... (fotel stracił 1/3 swojej szerokosci). na szczę¶ice pasów nie miałem, wyszedłem z kilkoma zadrapaniami... [...] to nadal sporo udeżaj±c w auto które jedzie w poprzek...
I od tego czasu masz problemy z ortografi±? Trzeba byłó te pasy zapinać... |
| T
|
Posted: 3 Mar 2008 21:05:22 nie no pewnie! chyba troche nie bardzo rozumiesz, jezdzij lewym pasem to
zobaczymy jak daleko zajedziesz... poza tym jazda lewym zagra¿a tak¿e innym, jazda bez pasów nie bardzo... Ależ pośrednio zagraża! - Pasażerowie często biorą przykład z kierowcy, dzieci z rodziców itd. - Karetka która zajmuje się rozbitą czaszką bezpasowca może nie dojechać gdzie indziej Po za tym zauważ, ze o świadomym wyborze można mówić gdy wybierający posiada wiedzę nt. realnych skutków swojego wyboru. W przypadku pasów ten warunek absolutnie nie jest spełniony (statystycznie). wiesz, sa jeszcze tacy którzy przestrzegaja przepisów (o ile s± m±dre i
nie utrudniaj± ¿ycia np) dla samej zasady przestrzegania... s± tez przepisy których egzekowanie wychodzi np przy wykroczeniu/przestêpstwie... a gdyby ich nie bylo to np nie by³oby winnego... itd... A jak odróżnić mądre od głupich? Jeśli przepisy z danej kategorii są w dużej części głupie to zaczynamy uznawać każdy z nich za potencjalnie głupi. Na przykład ograniczenia prędkości. boczne poduszki, boczne kurtyny
One oczywi¶cie tak. tia... wierzysz te¿ w duchy? :) niestety przy ude¿eniu bocznym pasy w najlepszym przypadku Ci nie zaszkodz±... w moim przypadku skoñczyloby siê w najlepszym razie na ciêzkim z³amaniu biednicy, i nie wiem czego jeszcze... (fotel straci³ 1/3 swojej szerokosci). na szczê¶ice pasów nie mia³em, wyszed³em z kilkoma zadrapaniami... To musiało być solidne uderzenie. To troche taki argument jak o tym, że lepiej wylecieć z płonącego samochodu przez przednią szybę przy zderzeniu przy 180 km/h niż spłonąć w środku. poszukaj opisu wypadku z 2001 roku, marzec. pijani wyjechali mi 20-30m
przed maskê, droga by³a mokra/wilgotna (ale nie padalo), auto to Corsa B, bez ABS, zd±¿y³em dwa razy kopn±æ w hamulec, ile mog³em straciæ na prêdko¶ci za 120?? przy idealnych warunkach ze 40?, 80kmph to nadal sporo ude¿aj±c w auto które jedzie w poprzek... Gdyby Ci wyjechali 20-30 m przed maskę i jechałbyś 120 to przypuszczalnie nie zacząłbyś nawet hamować... Ale z całą pewnością miałeś dużo szczęścia. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 3 Mar 2008 22:01:43 Po za tym zauważ, ze o świadomym wyborze można mówić gdy wybierający
posiada wiedzę nt. realnych skutków swojego wyboru. W przypadku pasów ten warunek absolutnie nie jest spełniony (statystycznie). A w przypadku jakiego wyboru przeciętny wybierający ma wiedzę? Kto wchodząc do McDonalda wie jak to się przełoży na jego zdrowie? Mało kto. Dlatego zresztą nakazuje się pisać na różnych produktach skład, wartości odżywcze, czasem jakieś dodatkowe ostrzeżenia - po to żeby konsument zyskał wiedzę. A nikt nie zabrania sprzedaży drabin tylko dlatego że są jednym z najczęstszych powodów wypadków w domach, a jedynie wymaga się żeby drabina spełniała jakieś tam normy bezpieczeństwa i miała naklejoną instrukcję bezpieczeństwa. wiesz, sa jeszcze tacy którzy przestrzegaja przepisów (o ile s± m±dre i
nie utrudniaj± ¿ycia np) dla samej zasady przestrzegania... s± tez przepisy których egzekowanie wychodzi np przy wykroczeniu/przestêpstwie... a gdyby ich nie bylo to np nie by³oby winnego... itd... A jak odróżnić mądre od głupich? Jeśli przepisy z danej kategorii są w dużej części głupie to zaczynamy uznawać każdy z nich za potencjalnie głupi. Na przykład ograniczenia prędkości. Jak dla mnie doskonałym wyznacznikiem przepisów regulujących międzyludzkie stosunki jest maksyma "Wolność mojej pięści jest ograniczona bliskością Twojego nosa". Mądre przepisy uszczegóławiają tą maksymę na konkretne sytuacje w życiu. Głupie wybiegają gdzieś dalej. Ponieważ własne zdrowie i życie jest dla każdego wartością absolutnie nadrzędną, dlatego nie ma żadnego ryzyka że ktoś "na złość budżetowi" będzie się pozbawiał zdrowia. Spokojnie można założyć że każdy dba o swoje zdrowie i życie najlepiej jak potrafi. A że nie potrafi? Można uczyć, ale nie nakazywać. |
| FoxŁódĽ_nspam
|
Posted: 4 Mar 2008 21:07:19 I od tego czasu masz problemy z ortografi±?
Trzeba byłó te pasy zapinać... no to faktycznie, z tym argumentem nie pogadam, a problemy mam... od dziecka.. Fox |
| FoxŁódĽ_nspam
|
Posted: 4 Mar 2008 21:12:26 Ależ po¶rednio zagraża!
- Pasażerowie często bior± przykład z kierowcy, dzieci z rodziców itd. - Karetka która zajmuje się rozbit± czaszk± bezpasowca może nie dojechać gdzie indziej wybacz, to tak jakby¶ napisał że karetka wysłana do złamanej nogi (na oblodzonym chodniku) nie dojedzie do zawału... Po za tym zauważ, ze o ¶wiadomym wyborze można mówić gdy wybieraj±cy
posiada wiedzę nt. realnych skutków swojego wyboru. W przypadku pasów ten warunek absolutnie nie jest spełniony (statystycznie). ale ten wybór nie musi być ¶wiadomy w takim rozumieniu, chodzi o prawo wyboru... A jak odróżnić m±dre od głupich? Je¶li przepisy z danej kategorii s± w
dużej czę¶ci głupie to zaczynamy uznawać każdy z nich za potencjalnie głupi. Na przykład ograniczenia prędko¶ci. czasem się da, czasem nie... tia... wierzysz te? w duchy? :) niestety przy ude?eniu bocznym pasy w
najlepszym przypadku Ci nie zaszkodz?... w moim przypadku skonczyloby sie w najlepszym razie na ciezkim z3amaniu biednicy, i nie wiem czego jeszcze... (fotel straci3 1/3 swojej szerokosci). na szcze?ice pasów nie mia3em, wyszed3em z kilkoma zadrapaniami... To musiało być solidne uderzenie. nie ma jak tego ocenić obiektywnie To troche taki argument jak o tym, że
lepiej wylecieć z płon±cego samochodu przez przedni± szybę przy zderzeniu przy 180 km/h niż spłon±ć w ¶rodku. no jakby nie patrzeć zdecydowanie lepiej jednak wylecieć niz się spalić... Gdyby Ci wyjechali 20-30 m przed maskę i jechałby¶ 120 to przypuszczalnie
nie zacz±łby¶ nawet hamować... Ale z cał± pewno¶ci± miałe¶ dużo szczę¶cia. zawracali, zatrzymali się, ruszyli, nie mieli jak jechać 120... a co do szczę¶cia sam tak uważam... Fox |
| T
|
Posted: 4 Mar 2008 23:47:51 Kto wchodząc do McDonalda wie jak to się przełoży na jego zdrowie?
Prawie każdy wie, że fastfoody w dużej ilości i zbyt często są "niezdrowe". A nikt nie zabrania sprzedaży drabin tylko dlatego że są jednym z
najczęstszych powodów wypadków w domach, a jedynie wymaga się żeby drabina spełniała jakieś tam normy bezpieczeństwa i miała naklejoną instrukcję bezpieczeństwa. Tak jak drabina musi spełniać normy, tak jeżdżąc samochodem trzeba zapinać pasy. Jedno i to samo. Jak dla mnie doskonałym wyznacznikiem przepisów regulujących
międzyludzkie stosunki jest maksyma "Wolność mojej pięści jest ograniczona bliskością Twojego nosa". Mądre przepisy uszczegóławiają tą maksymę na konkretne sytuacje w życiu. Głupie wybiegają gdzieś dalej. Tu pełna zgoda. Ponieważ własne zdrowie i życie jest dla każdego wartością absolutnie
nadrzędną, dlatego nie ma żadnego ryzyka że ktoś "na złość budżetowi" będzie się pozbawiał zdrowia. Pozostaje problem o którym pisałem kilkukrotnie -- brak wiedzy. Jaki odsetek kierowców wie, jakie są realne skutki zderzenia bez pasów? Pewnie średni. A ilu z nich wie czym może się skończyć obecność pasażera bez pasów za fotelem kierowcy podczas wypadku? Pewnie prawie nikt. Trudno więc mówić o świadomej decyzji gdy brak na ten temat wiedzy. Spokojnie można założyć że każdy dba o
swoje zdrowie i życie najlepiej jak potrafi. A że nie potrafi? Można uczyć, ale nie nakazywać. A co np. z narkotykami? |
| T
|
Posted: 4 Mar 2008 23:51:41 wybacz, to tak jakby¶ napisa³ ¿e karetka wys³ana do z³amanej nogi (na
oblodzonym chodniku) nie dojedzie do zawa³u... Zgoda. A kto normalny wzywa karetkę do złamanej nogi? Prosi się kogoś i jedzie na ostry dyżur. Miałem dwa stosunkowo lekkie złamania i nie przyszło mi nawet do głowy żeby karetkę do nich wzywać, własnie dlatego, że może być komuś duuużo bardziej potrzebna. ale ten wybór nie musi byæ ¶wiadomy w takim rozumieniu, chodzi o prawo
wyboru... Żeby mówić o wyborze trzeba wiedzieć pomiędzy czym a czym się wybiera. Jeśli się nie wie, to nie ma wyboru. |
| RoMan Mandziejewicz
|
Posted: 5 Mar 2008 00:28:38 Hello T, wybacz, to tak jakby¶ napisa3 ?e karetka wys3ana do z3amanej nogi (na
oblodzonym chodniku) nie dojedzie do zawa3u... Zgoda. A kto normalny wzywa karetkę do złamanej nogi? Ja. Czekałem prawie godzinę. Prosi się kogo¶ i jedzie na ostry dyżur.
Leż±c ze złaman± nog± na lodzie? Bez unieruchomienia? Miałem dwa stosunkowo lekkie złamania
A Twoja kobieta była lekko w ci±ży? [...] |
| Wiesiaczek
|
Posted: 5 Mar 2008 05:50:31 I od tego czasu masz problemy z ortografi±?
Trzeba byłó te pasy zapinać... no to faktycznie, z tym argumentem nie pogadam, Pogadasz, gdy wyjdziesz na podwórko, tam tego nikt nie zauważy. Ale tutaj wymaga się nieco więcej i tego typu ułomno¶ci s± widoczne i przeszkadzaj± w dyskusji. a problemy mam... od dziecka..
No to miałe¶ dosyć czasu, by to poprawić lub, ostatecznie, nauczyć się korzystać ze słownika lub korektora. Pozwoliłoby to przynajmniej zamaskować te Twoje braki. |
| Jan Kowalski
|
Posted: 5 Mar 2008 08:07:38 Zgoda. A kto normalny wzywa karetkę do złamanej nogi? Prosi się kogo¶ i jedzie na ostry dyżur. Miałem dwa stosunkowo lekkie złamania i nie przyszło mi nawet do głowy żeby karetkę do nich wzywać, własnie dlatego, że może być komu¶ duuużo bardziej potrzebna. To chyba było złamanie czegokolwiek ale nie ko¶ci w nodzę. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 5 Mar 2008 08:30:19 Kto wchodząc do McDonalda wie jak to się przełoży na jego zdrowie?
Prawie każdy wie, że fastfoody w dużej ilości i zbyt często są "niezdrowe". Na tej samej zasadzie to każdy wie że pasy są "dobre". Tylko do pełnej wiedzy na temat przyczyn i skutków to w obu wypadkach równie daleko do "pełnej wiedzy". A nikt nie zabrania sprzedaży drabin tylko dlatego że są jednym z
najczęstszych powodów wypadków w domach, a jedynie wymaga się żeby drabina spełniała jakieś tam normy bezpieczeństwa i miała naklejoną instrukcję bezpieczeństwa. Tak jak drabina musi spełniać normy, tak jeżdżąc samochodem trzeba zapinać pasy. Jedno i to samo. Nie - tak jak drabina musi spełniać normy, tak samochód musi posiadać pasy (również spełniające normy). A to czy skorzystasz odpowiednio ze spełniającej normy drabiny - to już jest Twoja sprawa i Twój problem i żadne prawo nie powinno tu niczego regulować. Jak wiesz co robisz, bierzesz za to odpowiedzialność, to możesz sobie drabinę, przedłużać, stawiać krzywo, do góry nogami i po takiej wchodzić. Volenti non fit iniuria. Ponieważ własne zdrowie i życie jest dla każdego wartością absolutnie
nadrzędną, dlatego nie ma żadnego ryzyka że ktoś "na złość budżetowi" będzie się pozbawiał zdrowia. Pozostaje problem o którym pisałem kilkukrotnie -- brak wiedzy. Jaki odsetek kierowców wie, jakie są realne skutki zderzenia bez pasów? Myślę że znakomita większość wie. Każdy chyba oglądał w telewizji jakiś crashtest i widział co się w środku dzieje. Problemem jest raczej myślenie że "wypadki mnie nie dotyczą", że "ja jeżdżę bezpiecznie". Spokojnie można założyć że każdy dba o
swoje zdrowie i życie najlepiej jak potrafi. A że nie potrafi? Można uczyć, ale nie nakazywać. A co np. z narkotykami? To samo co z alkoholem. Jak pokazało wiele eksperymentów w tym temacie, prohibicja na towary na które jest popyt, wcale nie zmniejsza ich konsumpcji, a jedynie napędza zorganizowaną przestępczość. Tak było w USA po wprowadzeniu zakazu produkcji i handlu alkoholem, tak samo jest teraz w przypadku zakazu handlu narkotykami. Bo zakaz zakazem, ale kupić można wszystko i wszędzie, tyle że pośrednio od mafii... Urzędnik "zrobił co do niego należało", bo zakazał. A ludzie ćpali, ćpają i będą ćpali (jak pokazują statystyki - coraz więcej i coraz młodsi). Tak samo urzędnik się ucieszył że kazał zapinać pasy, a ludzie na drogach ginęli, giną i będą ginąć. Również ci w pasy niezapięci. A kodeksy tyją... |
| FoxŁódĽ_nspam
|
Posted: 5 Mar 2008 13:35:13 Zgoda. A kto normalny wzywa karetkę do złamanej nogi? Prosi się kogo¶ i
jedzie na ostry dyżur. po pierwsze to był PRZYKŁAD, po drugie moja babcia złamała nogę będ±c sama w domu... Miałem dwa stosunkowo lekkie złamania i nie
przyszło mi nawet do głowy żeby karetkę do nich wzywać, własnie dlatego, że może być komu¶ duuużo bardziej potrzebna. jako¶ tak się składa że akurat złamaniom ulega bardzo dużo osób starszych, nie takich w "sile wieku" czy "w pełni sił"... dla nich czesto tel do pogotowia ratunkowego to jedyna droga wezwania pomocy... ale ten wybór nie musi bya ?wiadomy w takim rozumieniu, chodzi o prawo
wyboru... Żeby mówić o wyborze trzeba wiedzieć pomiędzy czym a czym się wybiera. Je¶li się nie wie, to nie ma wyboru. co Ty opowiadasz? na codzień dokonujesz dziesi±tków wyborów nie maj±c pełnej wiedzy co do każdej opcji... a co dopiero konsekwencji danego wyboru w fk czasu!!! Fox |
| FoxŁódĽ_nspam
|
Posted: 5 Mar 2008 13:49:03 Tak jak drabina musi spełniać normy, tak jeżdż±c samochodem trzeba
zapinać pasy. Jedno i to samo. udajesz czy mówisz serio????? 0_0 Pozostaje problem o którym pisałem kilkukrotnie -- brak wiedzy. Jaki
odsetek kierowców wie, jakie s± realne skutki zderzenia bez pasów? Pewnie ¶redni. A ilu z nich wie czym może się skończyć obecno¶ć pasażera bez pasów za fotelem kierowcy podczas wypadku? Pewnie prawie nikt. Trudno więc mówić o ¶wiadomej decyzji gdy brak na ten temat wiedzy. co Ty opowiadasz? co to ma do rzeczy w kwestii samego wyboru? ponieważ ten wybór dotyczy samego dokonuj±cego wybór to tylko jego sprawa - niech sobie będzie zalecenie, niech będ± akcje u¶wiadamiaj±ce, ale nie nakaz!!! A co np. z narkotykami?
no patrz, jako¶ w Holandii się to udalo pogodzić, i tylko z po(r)żytkiem dla zdrowia :) Fox |
| J.F.
|
Posted: 5 Mar 2008 14:40:08 A co np. z narkotykami?
To samo co z alkoholem. Jak pokazało wiele eksperymentów w tym temacie, prohibicja na towary na które jest popyt, wcale nie zmniejsza ich konsumpcji, a jedynie napędza zorganizowan± przestępczo¶ć. Tak było w USA po wprowadzeniu zakazu produkcji i handlu alkoholem, To w USA, a zakaz w Koranie okazuje sie skuteczny :-) tak samo jest teraz w przypadku zakazu
handlu narkotykami. Bo zakaz zakazem, ale kupić można wszystko i wszędzie, tyle że po¶rednio od mafii... A Holandia pokazuje ze trawe mozna zalegalizowac .. i nic zlego sie nie dzieje. J. |
| J.F.
|
Posted: 5 Mar 2008 14:46:18 wybacz, to tak jakby¶ napisa? ?e karetka wys?ana do z?amanej nogi (na
oblodzonym chodniku) nie dojedzie do zawa?u... Zgoda. A kto normalny wzywa karetkę do złamanej nogi? Prosi się kogoś i jedzie na ostry dyżur. Wiekszosc ? Pomijajac juz ostatnia sprawe ze szpital nie przyjmie bez zlecenia z Pogotowia lub lekarza [nieprawda, przyjmie], to jeszcze kwestia ustalenia gdzie jest ten dyzur, zalatwienia samochodu, kierowcy, wygody jazdy, wstepnego ustawienia nogi .. w koncu karetki po to sa. J. |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw zwi±zanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodow±, zwi±zan± z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ci±gników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.892 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatno¶ci }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|