| motoryzacja - forum / Motory - archiwum / Koszty eksploatacyjne-porównanie marek? |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Kuczu
|
Posted: 26 Cze 2009 05:44:42 A to panietego taka srubka to ona nie wie czy jest
slusznie japonska czy tam z jakiegos fuj, demoludu, tyle samo czasopracy kosztuje odkrecenie. Rajt. Zreszta wiekszosc sie wydaje ze taki remont dwusuwa to latwiejszy musi byc i tanszy od 4T bo to przeciez mniej ruchomych czesci ma. A to bzdura. Roboty tyle samo a i pewne rzeczy bardziej upierdliwe sa. No moze czesci tansze i mniej ich do zepsucia ale z punktu widzenia mechanika roboty wlasciwie tyle samo. |
| Kefir
|
Posted: 26 Cze 2009 06:50:18 ELou! Tak. Juz nie bedzie. Kardan rulezz. Sa na sali jakies SM z kardanem?
Do SM kardan sie nie nadaje bo jest ciezki, ale co.. tylko SM jezdza po drogach? Uwazam ze obydwa napedy sa ok, tylko lepiej sprawdzaja sie w roznych zastosowaniach. Osobiscie mam moto turystyczne z kardanem i jestem zadowolony bo jest bezobslugowy. Dolac oleju co 36kkm i zapomniec. Moment zyroskopowy? Ok, dobra, nawet pewnie jest. I co. Gdybym mial motocykl do kladzenia sie w winkle z predkoscia 200km/h moze by mnie to obchodzilo. Czy aby napewno wiesz o czym mowisz? Ale z predkosciami, z ktorymi to moto jest w stanie sie poruszac wszystko
jest cacy. Wkurza mnie ze ostatnio tendencyjnie wiesza sie psy na rozwiazaniach nie sluzacych z zalozenia do upalania pomijajac zupelnie fakt, ze inne cele chciano osiagnac podczas ich projektowania. OK. Poczytales sobie. A tak z praktyki Lukaszu: ktory to Twoj motocykl i jak dlugo jezdzisz. Moj pierwszy motocykl takze byl z kardanem. Pozniej zaczalem sie rozgladac za takimi ktore umieje jezdzic a nie kosztuja kroci i bardzo mi z tym dobrze. Dowiedzialem sie juz od kolegow ( i podsumuje te krynice dla potomnych), oprocze tgo oczywiscie ze kardan rzadzi a pozniej - nieprawda jest ze kosztuje znaczie wiecej w produkcji. - klamliwe jest jakoby zwiekszal niekorzystnie mase pojazdu; - efekt zyroskopowy dodatkowych wirujacych mas nie istnieje; - w warunkach drogowych nie ma wplywu na trakcje (wyjasnie moze co mam na mysli: przez trakcje prowadzenie tylnego kola jak najdluzej po nawierzcni jak najmniej w powietrzu) - nie ma wplywu na sprezystosc/prace zawieszenia w trakcie gdy przenosi moment napedowy. - BMW robi sportowe motocykle z kardanem (przez sportowe rozumiem takie ktore dorowniuja innym SPORTOWYM a nie sluza do scigania w BMW Cup.) - o jednym jeszcze nie wspomnielismy ale to tez pewnnie bzdura wyssana z palca: to nieprawda ze kardan jest najbardziej stratnym przeniesieniem napedu To moze powiedzmy tym glupim producentom ze robia zle motocykle bo bez kardana zycie jest szare i plaskie? Ja polatam na lancuchu dookola budy. |
| Kefir
|
Posted: 26 Cze 2009 06:52:05 Elou! 90% gospodyn tej roznicy na drodze czuc nie bedzie, i nie umniejszajmy oczywistych zalet kardana. Przypomne ci tez, ze obecnie kardana nie mam w zadnym motocyklu, i w kolejnym ktory planuje kupic tez mial nie bede, a bardzo nad tym ubolewam. Zeby nie bylo to kardana nie lubie i juz, ale... ;) [...] Tak wiec spierdalac mi z tymi Waszymi kardanami i lancuchami. Pasek to
jest to :) A z takim paskiem zebatym pewnie do dentysty musisz chodzic. Do bani. |
| kocyk
|
Posted: 26 Cze 2009 08:47:00 Elou! Twoje wydatki to niemiarodajna skala, dlatego dla odmiany podaje ci moje, zebys mial przyklad, ze tak byc nie musi. A gdzie pisalem ze musi? Podalem jakie mi slupki wyszly. Nie liczenie sie z utrata wartosci uwazam wszak za rzadkosc. Moze nie tyle nie liczenie sie, co nie przekladanie tego na kilometry. Wszak motocykle kupuje sie tez do posiadania, a nie tylko czysto utylitarnie. Nie mow mi, ze nie idziesz sobie zima posiedziec i porobic brum, bruuuum:) Jezdzac xjota ja czulem ze ma poprostu chujowe zawieszenia, poza tym to archaiczna konstrukcja. Wez sobie XJ z kardanem i pomajdruj gazem w zlozeniu. Powstaje wrazenie ze dupa odjezdza, uslizguje choc opona trzyma w najlepsze. Pewnie sobie to jednak tylko wyobrazilem. Ok, xj to stara konstrukcja, w podanych wczesniej przez ciebie jako przyklad fjr i bumach tego nie ma. A tak szczerze mowiac, na xj bylem zbyt zajety radzeniem sobie z waleniem sie dryndy, zeby zwracac uwage na takie drobiazgi. Dodam ze GSXF z rownie kiepawa zawiecha (lecz bez kardana) juz takich rzeczy nie pokazywal. Pewnie wyobraznia mi sie skonczyla. Wydawalo mi sie takze ze w BMW K1200 S, dzieki kardanowi lamanemu w 2 miejscach (paralever), efekt ten jest marginalnie maly. Nie czytalem o tym, mialem okazje pojezdzic. Ale moze mi sie tylko snilo. A fjr? Nie ma lamanego walu. W zakrecie mozesz robic co chcesz. Ale co ma zawias do kardana? Jak jest lancuch to juz nic nie ma spierdolonego w motocyklu? Mam zaczac wymieniac co zjebali w 14? FJR kosztuje tyle, co inne motocykle tej klasy, nie widze roznicy. I jak inne, ma swoje wady. Kardan nie ma tu nic do rzeczy. Nic, Kocusiu, racja tak se pierdole glupoty. Bardzo przepraszam ze sie nieostroznie wychylilem zapominajac do kogo startuje. Kef, potem cie dzieciaki beda tu czytac i cytowac, ze kardan to syf i ze sie z tym zle jezdzi, co jest, czy sie obrazasz czy nie, bzdura. Nieno, zacytuja sobie ze pierdole glupoty. Mozemy podpisac jakis ten, protokol, czy cos, zebys nie siedzial obrazony. Kardan jest zajebiscie dobra i wygodna rzecza, wrecz sobie nie wyobrazam motocykla turystycznego bez kardana, niezaleznie od typu turystyki jaki sie uprawia, dlatego nie bede sie biernie przygladal jak ktos glosi takie odrealnione poglady. Tak. Juz nie bedzie. Kardan rulezz. Sa na sali jakies SM z kardanem? Hehe. Czyli jednak bedziesz siedzial. Zatem przyjmijmy, ze TY czujesz roznice (jak duza procentowo?), a ja mam racje, ze 90% gospodyn tej roznicy na drodze czuc nie bedzie, i nie umniejszajmy oczywistych zalet kardana. Przypomne ci tez, ze obecnie kardana nie mam w zadnym motocyklu, i w kolejnym ktory planuje kupic tez mial nie bede, a bardzo nad tym ubolewam. K.14. Eee, dla uiproszczenia dodajmy ze zmyslilem sobie poczytawszy w Internecie. Chetnie odszczekam gdyz slbowiem (cytujac Mistrza PP) "walimieuto po sutorach" ;) Gdyby tak bylo, nie byloby tej dyskusji. ps. pare razy z toba jezdzilem, nie latasz ostro, nie palujesz, lusterkami nie przycierasz, naprawde mysle, ze przesadzasz. Komfort nie przejmowania sie, czy bedziesz wracal do domu kilka tysiecy km na wyciagnietej szmacie czy nie nie ma ceny, ja juz tak wracalem dwa razy. Jakos tak od 2004 roku mam nie zrosnieta kosc ramieniowa na srodszpikowym drucie. Zblizac sie do granicy ryzyka w zwiazku z tym nie lubie, co nie znaczy ze nie dane jest mi czuc czuje co sprzet do mnie rozmawia. Przeciwnie - mocno wrazliwy na feedback sie czlek robi bo cialo pamieta bol. Znaczy, od tej chwili, niech bedzie ze sobie to tylko wyobrazalem. Nie bede bronil wlasnej, subiektywnej opinii o napedzie jako prawdy objawionej, zwlaszcza gdy wykuwa sie aksjomatyczna wiedza dla potomnych. Niechze bedzie ona rzetelna. Kef, ale nikt nie ma do ciebie pretensji, mnie chodzi o to, zebys nie przesadzal i nie przedstawial kardana jako napedu z ktorym sie jezdzic nie da. Komfort powrotow do domu zapewniam sobie kupujac, zamiast szmat, mocne markowe lancuchy, zwsze u solidnych sprzedawcow by uniknac podrobek. Wrocilem na wyciagnietym rk i na wyciagnietym didzie. Widac musza byc jakies lepsze lancuchy, bo te nagle wyciagnely sie jak szmata na przestrzeni kilku kkm. No ale ja jestem znany z tego, ze dziaduje, wiec pewnie kupilem podrobe na stadionie, albo uzywany jakis. DID, w ST 955 nie wymagal naciagania przez 20 kkm. Nie bylem od domu dalej niz 2,5 kkm wiec styka. No, moj tez. Po czym zaczal sie konczyc w trybie naglym. Ale opowiem wszystkim "lancuchowym" jak maja przejebane ;) Kardaniarzom juz opowiedziales, hehe. K. |
| Kefir
|
Posted: 26 Cze 2009 09:18:28 Elou! Elou! Twoje wydatki to niemiarodajna skala, dlatego dla odmiany podaje ci moje, zebys mial przyklad, ze tak byc nie musi. A gdzie pisalem ze musi? Podalem jakie mi slupki wyszly. Nie liczenie sie z utrata wartosci uwazam wszak za rzadkosc. Moze nie tyle nie liczenie sie, co nie przekladanie tego na kilometry. Wszak motocykle kupuje sie tez do posiadania, a nie tylko czysto utylitarnie. Nie mow mi, ze nie idziesz sobie zima posiedziec i porobic brum, bruuuum:) Przez Ciebie znowu marze o gaznikowcu "na zloty". Nie przeszkadza mi to jednak liczyc - bez tego moge wyjechac i nie wrocic mimo sprawnego lancucha. BTW: jadac do Albanii wzialem zapasowy ;) Jezdzac xjota ja czulem ze ma poprostu chujowe zawieszenia, poza tym to archaiczna konstrukcja. Wez sobie XJ z kardanem i pomajdruj gazem w zlozeniu. Powstaje wrazenie ze dupa odjezdza, uslizguje choc opona trzyma w najlepsze. Pewnie sobie to jednak tylko wyobrazilem. Ok, xj to stara konstrukcja, w podanych wczesniej przez ciebie jako przyklad fjr i bumach tego nie ma. A tak szczerze mowiac, na xj bylem zbyt zajety radzeniem sobie z waleniem sie dryndy, zeby zwracac uwage na takie drobiazgi. Dla mnie FJR i Buma (K1200 series, nie cegly) sa drogie. Poza zasiegiem finansowym. To co w zasiegu zas jezdzi inaczej. powtorze: dla mnie. Dodam ze GSXF z rownie kiepawa zawiecha (lecz bez kardana) juz takich rzeczy nie pokazywal. Pewnie wyobraznia mi sie skonczyla. Wydawalo mi sie takze ze w BMW K1200 S, dzieki kardanowi lamanemu w 2 miejscach (paralever), efekt ten jest marginalnie maly. Nie czytalem o tym, mialem okazje pojezdzic. Ale moze mi sie tylko snilo. A fjr? Nie ma lamanego walu. W zakrecie mozesz robic co chcesz. Juz nie marzy mi sie to moto ale, tak powazniej: nie masz uwag do zawieszenia FJR? I nie chodzi mo o porownanie z Zygzakiem ;) Ale co ma zawias do kardana? Jak jest lancuch to juz nic nie ma spierdolonego w motocyklu? Mam zaczac wymieniac co zjebali w 14? FJR kosztuje tyle, co inne motocykle tej klasy, nie widze roznicy. I jak inne, ma swoje wady. Kardan nie ma tu nic do rzeczy. Nic, Kocusiu, racja tak se pierdole glupoty. Bardzo przepraszam ze sie nieostroznie wychylilem zapominajac do kogo startuje. Kef, potem cie dzieciaki beda tu czytac i cytowac, ze kardan to syf i ze sie z tym zle jezdzi, co jest, czy sie obrazasz czy nie, bzdura. Nieno, zacytuja sobie ze pierdole glupoty. Mozemy podpisac jakis ten, protokol, czy cos, zebys nie siedzial obrazony. Gupi czy co? To tylko Eunternet, za co tu sie obrazac? Przyznam sie moze do czegos: mialem wczoraj letko wyzsze cisnienie zalujac pol dnia ze nie wyciagnalem z auta i, mimo swierzbienia w rekach, nie dalem w morde Panu ktory wyjechal mi na czolowke w tym samym miejscu gdzie 3 tygodnie temu mialem dzwonek. Ale ja nigdy nikomu nie dalem w morde wiec wisi nade mna casus Reida ;) Dla Tajtusa: jechalem powoli przy prawej krawedzi co odczytano jako przyzwolenie na bezkolizyjnie zepchniecie mnie na pobocze. Czyli: znowu za wolno. Kardan jest zajebiscie dobra i wygodna rzecza, wrecz sobie nie wyobrazam motocykla turystycznego bez kardana, niezaleznie od typu turystyki jaki sie uprawia, dlatego nie bede sie biernie przygladal jak ktos glosi takie odrealnione poglady. Tak. Juz nie bedzie. Kardan rulezz. Sa na sali jakies SM z kardanem? Hehe. Czyli jednak bedziesz siedzial. Hehe. Czyli jednak gupi albo znalazl na mnie paragraf ;) Zatem przyjmijmy, ze TY czujesz roznice (jak duza procentowo?), a ja mam racje, ze 90% gospodyn tej roznicy na drodze czuc nie bedzie, i nie umniejszajmy oczywistych zalet kardana. Przypomne ci tez, ze obecnie kardana nie mam w zadnym motocyklu, i w kolejnym ktory planuje kupic tez mial nie bede, a bardzo nad tym ubolewam. K.14. Eee, dla uiproszczenia dodajmy ze zmyslilem sobie poczytawszy w Internecie. Chetnie odszczekam gdyz slbowiem (cytujac Mistrza PP) "walimieuto po sutorach" ;) Gdyby tak bylo, nie byloby tej dyskusji. A jednak. O czyms trzeba gadac. Znamy sie nie od dzis. Nie bede bronil wlasnej, subiektywnej opinii o napedzie jako prawdy
objawionej, zwlaszcza gdy wykuwa sie aksjomatyczna wiedza dla potomnych. Niechze bedzie ona rzetelna. Kef, ale nikt nie ma do ciebie pretensji, mnie chodzi o to, zebys nie przesadzal i nie przedstawial kardana jako napedu z ktorym sie jezdzic nie da. Zgubilem sie, przypomnij gdzie przesadzilem. A moze wystarczylaby korekta o ktorej zapomnialem: "w turystach, motocyklach ciezkich kardan jest niezastapiny."? Komfort powrotow do domu zapewniam sobie kupujac, zamiast szmat, mocne markowe lancuchy, zwsze u solidnych sprzedawcow by uniknac podrobek. Wrocilem na wyciagnietym rk i na wyciagnietym didzie. Widac musza byc jakies lepsze lancuchy, bo te nagle wyciagnely sie jak szmata na przestrzeni kilku kkm. No ale ja jestem znany z tego, ze dziaduje, wiec pewnie kupilem podrobe na stadionie, albo uzywany jakis. Bardzo dobrze znany, Ty bócó! Nawet z dziadowania umiesz zrobic gadzet ;) DID, w ST 955 nie wymagal naciagania przez 20 kkm. Nie bylem od domu dalej niz 2,5 kkm wiec styka. No, moj tez. Po czym zaczal sie konczyc w trybie naglym. Ale opowiem wszystkim "lancuchowym" jak maja przejebane ;) Kardaniarzom juz opowiedziales, hehe. To tylko Kuczu nam zostal ;) |
| kocyk
|
Posted: 26 Cze 2009 09:22:05 To moze powiedzmy tym glupim producentom ze robia zle motocykle bo bez
kardana zycie jest szare i plaskie? Ja polatam na lancuchu dookola budy. Ja to mam rade. Kobite se snajdz. Taka ilosc cynizmu musi wypalac dziury w podlodze. Przepraszam, ze sie osmililem zakwestionowac twoja opinie, w koncu w dupie bylem, gowno widzialem. K.14. |
| Kefir
|
Posted: 26 Cze 2009 09:36:34 Elou! To moze powiedzmy tym glupim producentom ze robia zle motocykle bo bez
kardana zycie jest szare i plaskie? Ja polatam na lancuchu dookola budy. Ja to mam rade. Kobite se snajdz. Taka ilosc cynizmu musi wypalac dziury w podlodze. Uciekla. Przez te dziure moze. Uwaga o prtoducentach wszak pozyteczna: ( Hondziarze zareagowali blyskawicznie ;) hint - watek o VFR 1200) Acha, bedac przy prywatnych wycieczkach: strrrasznie Ci dziekuje od dziecka marzylem by zostac cynikiem. Jedna marzenia sie spelniaja. Przepraszam, ze sie osmililem zakwestionowac twoja opinie, w koncu w dupie
bylem, gowno widzialem. Tak, najlepiej usiadz i sie obraz. A kto bedzie wykuwal kanony do cytowania, he? |
| Tytus z Fabryki
|
Posted: 26 Cze 2009 09:59:56 Siemka ***"Kefir" Dla Tajtusa: jechalem powoli przy prawej krawedzi co odczytano jako przyzwolenie na bezkolizyjnie zepchniecie mnie na pobocze. Czyli: znowu za wolno. Ale tym razem nic sie nie stalo??? Cieszy mnie to. Przeciez SuperMoto stworzone sa do slizgania sie po twardym i miekkim - masz co chciales... |
| Magic
|
Posted: 26 Cze 2009 10:08:58 To moze powiedzmy tym glupim producentom ze robia zle motocykle bo
bez kardana zycie jest szare i plaskie? Ja polatam na lancuchu dookola budy. Ja to mam rade. Kobite se snajdz. Taka ilosc cynizmu musi wypalac dziury w podlodze. Uciekla. Przez te dziure moze. Uwaga o prtoducentach wszak pozyteczna: ( Hondziarze zareagowali blyskawicznie ;) hint - watek o VFR 1200) No, błyskawicznie. Jakieś 10 lat im to zajęło, z czego 5 przespali, a 5 się decydowali co to w końcu ma być. Faktem jest że od jakichś 2 lat coś tam sie ruszyło we właściwym kierunku. |
| MiT
|
Posted: 26 Cze 2009 23:24:16 W dniu 2009-06-25 09:45, Kefir napisał (a):: - Do taniego jezdzania szczerze polecam Golfa w dyzlu lub w gazie ;)
O właśnie. Jak to mówi Kocyx. Motocykl to pasja (hobby). Kefir uzupełnił i wyszło, że do taniej jazdy jest samochód, najlepiej służbowy. Liczyłem kiedyś zużycie wszystkiego (eksploatacja <oleje, smary, serwisy nawet z oponami utrata wartości, ubezpieczenia AC, zużycie stroju motocyklisty (kurde też się zużywa) i inne cuda w tym piwa i obiady) w samochodzie i w motocyklu na 100 km. Samochód kosztuje jakieś 40%-60% tego co motocykl - zależy od rodzaju paliwa i wartości zakupu. No chyba, że Wiosna, Stach, Kocham Stacha wiosną. |
| MiT
|
Posted: 26 Cze 2009 23:33:56 W dniu 2009-06-25 10:38, kocyk napisał (a):: Skoro przejechanie 100 km motocyklem kosztuje mnie prawie 100 PLN (paliwo, maetrialy eksploatacyjne, obsluga, odtworzenie) to, poniewaz zabawa i tak tania nie jest, moge dolozyc 3% tej kwoty za lepsza trakcje. Gdzie sie pomylilem? ;) No dobra, to jakie są te "materiały eksploatacyjne"? Myślałem, że łańcuch i klocki to podstawa, tak przynajmniej mówi faququ. Ja tez jestem ciekaw. Paliwo to powiedzmy 35zl, gdzie pozostale dwie trzecie? Opony to kolo 15zl. Zostaje jeszcze polowa. Oleje, filtry 5zl, niech bedzie ze z robocizna 10. Co dalej? Olej - cena i częstotliwość wymiany. Filtra nie liczę bo to grosze. Klocki i tarcze hamulcowe. Napędu nie wymieniam bo Kefir to zrobił. Kask - szybki kosztują, a zużywają się prze porysowanie przez owady. Kombi, srobmi, kurtki, spodnie. Wieki w tym jeździł nie będziesz. Utrata wartości wraz z przebiegiem (spróbuj sprzedać motocykl z przebiegiem +100 kkm. Zakładam uczciwość transakcji czyli nie kręcenie licznika. Ubezpieczenie AC do motocykla. Przy tej samej wartości motocykla i samochodu (nie nowego i bez pakietu) na wejście kosztuje 2 razy tyle dla motocykla co dla samochodu. I gdzie jest ta lepsza trakcja
z lancucha wzgledem kardana? A to nie wiem. Kefir wie. |
| Jasio
|
Posted: 27 Cze 2009 23:45:21 A skoro już na "podobanie się" to piąta w Polsce Kawasaki bj 250
może? http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M1154412 http://www.motorcyclespecs.co.za/model/kawasaki/kawasaki_bj250_estrella_rs%2004.htm zakochałem się po uszy... od samego przodu, przez środek po samą lampę, kolorystyka, chromowane detale, szprychowe koła... cud-miód... Do tego niemal idealne gabaryty, spalanie, osiągi... To sama esencja, która mnie zauroczyła... Już wiem na co odkładać zaskórniaki... Dzięki o wielki! ;) P.S. Co to znaczy "piąta w Polsce"? To znaczy, że one tutaj, na tym forumie były wyliczane i chwalone po kolei. A grupowych było 4 czyli jak kupisz, będziesz miał piątą. Rajt? Sorry chłopaki, że ja tak zamulam z odpisywaniem, ale całych dni na klepanie w klawiaturę nie mam. A precel płodny, jak zawsze. |
| Jasio
|
Posted: 27 Cze 2009 23:52:32 90% gospodyn tej roznicy na drodze czuc nie bedzie, i nie umniejszajmy oczywistych zalet kardana. Przypomne ci tez, ze obecnie kardana nie mam w zadnym motocyklu, i w kolejnym ktory planuje kupic tez mial nie bede, a bardzo nad tym ubolewam. Zeby nie bylo to kardana nie lubie i juz, ale... Podczas przerobki zmuszony bylem zamienic oryginalny pas zebaty na lancuch (dluzszy wahacz, szersze kolo itp.) No i jestem zdegustowany ! Nie dosc ze przy nizszych obrotach szarpie to jeszcze jak halasuje ! Nowość yamahy - xj6. O ile ten wielki glut blachy robiący za tłumik przeżyję. Choć z trudem. To do biedy matki nierządnicy i członka wacława, łańcuch hałasował jak sprzęgło w ktm rc-8. Czyli bardzo. Tak wiec spierdalac mi z tymi Waszymi kardanami i lancuchami. Pasek
to jest to :) Szarpać nie szarpie, dłuższe przebiegi, smarować nie trzeba... Ale problemy z kardana pozostają - nie tak łatwo zmienić przełożenia, jak zębatki przy łańcuchu. To jest najważniejszy argument za łańcuchem. Bo stety czy niestety, moje mikre doświadczenia pozwalają mi nie przejmować się masami nieresorowalnymi. Dzięki temu również USD mnie nie kręci. (: |
| Jasio
|
Posted: 28 Cze 2009 00:13:28 Uzytkownik "Kefir" napisal w wiadomosci ELou!
said: OK. Poczytales sobie. A tak z praktyki Lukaszu: ktory to Twoj motocykl i jak dlugo jezdzisz. Moj pierwszy motocykl takze byl z kardanem. Pozniej zaczalem sie rozgladac za takimi ktore umieje jezdzic a nie kosztuja kroci i bardzo mi z tym dobrze. Dowiedzialem sie juz od kolegow ( i podsumuje te krynice dla potomnych), oprocze tgo oczywiscie ze kardan rzadzi a pozniej - nieprawda jest ze kosztuje znaczie wiecej w produkcji. Argument dosc niejednoznaczny, bo np. za zawieszenie USD czy jednoramienny wahacz równiez placi sie niemalo. A korzysci, podobnie. Masy nieresorowane. Przy czym one same z siebie, te mniejsze masy USD i jednoramiennych wahaczy nie generuja znacznie wyzszych kosztów obslugi i eksploatacji, jak to robi lancuch. Serio. Bo zagubila sie gdzies moja mysl przewodnia - w przypadku motocykla za 3-4000zl wymiana lancucha moze stanowic wazna inwestycje. Wiliam, ten od chinskiego rometa - "poprawial" po Chinczykach, zeby móc zalozyc sobie nieoryginalny lancuch i zebatki. A jakie byly z tego oszczednosci? Kolo 100zl, OIDP. I nieprawda, ze tylko dziani maja prawo i obowiazek korzystac z motocykli. Równiez "dziani inaczej" moga je miec. - klamliwe jest jakoby zwiekszal niekorzystnie mase pojazdu;
W VTX wazyl 15kg i jakos nikomu nie przeszkadzal. [To zart.] - efekt zyroskopowy dodatkowych wirujacych mas nie istnieje;
Istnieje, ale moze byc bardziej lub mniej wyczuwalny przez sama konstrukcje motocykla. - w warunkach drogowych nie ma wplywu na trakcje (wyjasnie moze co
mam na mysli: przez trakcje prowadzenie tylnego kola jak najdluzej po nawierzcni jak najmniej w powietrzu) Moze nie porównujmy wszystkiego do xj 900, bo i sam motocykl ma pewne wady. - nie ma wplywu na sprezystosc/prace zawieszenia w trakcie gdy
przenosi moment napedowy. Proporcjonalnie do predkosci, to raz. A kostrukcja motocykla moze ten problem niwelowac lub powiekszac. To dwa. - BMW robi sportowe motocykle z kardanem (przez sportowe rozumiem
takie ktore dorowniuja innym SPORTOWYM a nie sluza do scigania w BMW Cup.) Nie znam sie na drogich, palacych olej, motocyklach. - o jednym jeszcze nie wspomnielismy ale to tez pewnnie bzdura
wyssana z palca: to nieprawda ze kardan jest najbardziej stratnym przeniesieniem napedu To akurat nie wiem skad wziales. Chetnie sie doksztalce. To moze powiedzmy tym glupim producentom ze robia zle motocykle bo
bez kardana zycie jest szare i plaskie? Robia i zle motocykle i kazdy o tym wie. Inaczej bysmy tyle nie szukali, prawda? A zycie bez problemów "kardan, lancuch czy pasek?" faktycznie mogloby byc bardziej szare. Ja polatam na lancuchu dookola budy.
Twój wybór. Ja na kardanie sie wybiore znów w poprzek Europy, bo moge. Oczywiscie wolniej w zakretach, ale tylko dlatego, ze w ogóle wolniej. Jakos tak mniej wieje, jak przestalem swiat zza owiewek ogladac. |
| kocyk
|
Posted: 28 Cze 2009 17:36:06 Dodam ze GSXF z rownie kiepawa zawiecha
(lecz bez kardana) juz takich rzeczy nie pokazywal. Pewnie wyobraznia mi sie skonczyla. Wydawalo mi sie takze ze w BMW K1200 S, dzieki kardanowi lamanemu w 2 miejscach (paralever), efekt ten jest marginalnie maly. Nie czytalem o tym, mialem okazje pojezdzic. Ale moze mi sie tylko snilo. A fjr? Nie ma lamanego walu. W zakrecie mozesz robic co chcesz. Juz nie marzy mi sie to moto ale, tak powazniej: nie masz uwag do zawieszenia FJR? I nie chodzi mo o porownanie z Zygzakiem ;) Mam uwagi, ale nie maja one nic wspolnego z kardanem, zwyczajnie spierdolono kilka rzeczy. Do zawieszenia zygzaka tez mam uwagi, hehe. K.14. |
| kocyk
|
Posted: 28 Cze 2009 17:38:15 Elou!
To moze powiedzmy tym glupim producentom ze robia zle motocykle bo bez kardana zycie jest szare i plaskie? Ja polatam na lancuchu dookola budy. Ja to mam rade. Kobite se snajdz. Taka ilosc cynizmu musi wypalac dziury w podlodze. Uciekla. Przez te dziure moze. Uwaga o prtoducentach wszak pozyteczna: ( Hondziarze zareagowali blyskawicznie ;) hint - watek o VFR 1200) Acha, bedac przy prywatnych wycieczkach: strrrasznie Ci dziekuje od dziecka marzylem by zostac cynikiem. Jedna marzenia sie spelniaja. Przepraszam, ze sie osmililem zakwestionowac twoja opinie, w koncu w
dupie bylem, gowno widzialem. Tak, najlepiej usiadz i sie obraz. A kto bedzie wykuwal kanony do cytowania, he? Mogles ty sie poobrazac, to pozazdraszczalem, a co. Tylko juz mi przeszlo. Moze teraz tez zostane cynikiem? Bo tez zazdraszczam. K.14. |
| Kefir
|
Posted: 29 Cze 2009 06:51:00 Elou! ELou!
OK. Poczytales sobie. A tak z praktyki Lukaszu: ktory to Twoj motocykl i jak dlugo jezdzisz. Moj pierwszy motocykl takze byl z kardanem. Pozniej zaczalem sie rozgladac za takimi ktore umieje jezdzic a nie kosztuja kroci i bardzo mi z tym dobrze. Dowiedzialem sie juz od kolegow ( i podsumuje te krynice dla potomnych), oprocze tgo oczywiscie ze kardan rzadzi a pozniej - nieprawda jest ze kosztuje znaczie wiecej w produkcji. Argument dosc niejednoznaczny, bo np. za zawieszenie USD czy jednoramienny wahacz równiez placi sie niemalo. A korzysci, podobnie. Masy nieresorowane. Przy czym one same z siebie, te mniejsze masy USD i jednoramiennych wahaczy nie generuja znacznie wyzszych kosztów obslugi i eksploatacji, jak to robi lancuch. Serio. One generuja wyzszy koszt w produkcji i rzutuja na cene zakupu nowego sprzeta. Bo zagubila sie gdzies moja mysl przewodnia - w przypadku motocykla za 3-4000zl wymiana lancucha moze stanowic wazna inwestycje. Jasku, a do motocykla za "3-4000 zl" klocki, opony, materialy ekspl, plyny, paliwo sa tansze? To czesty blad uzyszkodnikow ze kupuja tani motocykl oczekujac ze takze beda jezdzic nim tanio a jest wrecz odwrotnie: nawet dobrze wygladajace jezdzidlo z tarczami ponizej minimum grubosci, oponami, klockami i innymi materialami eksploatacyjnymi do wymiany po porzadnym serwisie podwoi swa wartosc. Znowu: koszt zestawu napedowego to pikus przy w/w vide wspomniane wczesniej 3%. |
| Jasio
|
Posted: 29 Cze 2009 07:37:55 Uzytkownik "Kefir" napisal w wiadomosci Elou!
Bo zagubila sie gdzies moja mysl przewodnia - w przypadku motocykla za 3-4000zl wymiana lancucha moze stanowic wazna inwestycje. Jasku, a do motocykla za "3-4000 zl" klocki, opony, materialy ekspl, plyny, paliwo sa tansze? To czesty blad uzyszkodnikow ze kupuja tani motocykl oczekujac ze takze beda jezdzic nim tanio a jest wrecz odwrotnie: nawet dobrze wygladajace jezdzidlo z tarczami ponizej minimum grubosci, oponami, klockami i innymi materialami eksploatacyjnymi do wymiany po porzadnym serwisie podwoi swa wartosc. Znowu: koszt zestawu napedowego to pikus przy w/w vide wspomniane wczesniej 3%. No, do NTV, od której sie zaczelo zbaczanie z tematu, paliwa idzie malo, czesci dostepnych jest sporo. Ile kosztuja tarcze i jak dlugo trzeba jezdzic, zeby przestalo bolec przy sprzedawaniu uzywanego sprzeta z nowymi tarczami to nam DeFresz moze opowiedziec. (: A jak to jest kupowac uzywane czesci na ebayu i miec pózniej kilka takich samych w garazu - to moge opowiedziec ja. Skleroza nie boli, ale pieniedzy szkoda. Moze powiem tak - 240funcików kosztuje pi razy oko przeglad tylnego zawieszenia wraz z wymiana sprezyny na twardsza, jakas mala fanaberia typu podniesienie/opuszczenie tylu. http://maxtonsuspension.co.uk/ NIKT w Polsce, kto kupi motocykl za 3100zl z wycieknietym amortyzatorem z tylu, nie zrobi takiego czegos. Konczac - motocykl z wielkiej japonskiej czwórki [nie wiem, moze to moja spiskowa teoria dziejów, ale w kazdej branzy w której Japonczycy sa mocni sa 4 liczace sie japonskie marki] moze byc zarówno skarbonka jak i swietnym zakupem. Przy czym wolalbym chyba kupic nowoczesna 125-250 ccm [125 - YBR, CG, EN] na lancuch za te same pieniadze co NTV z kardanem, ale pelnoletnia. To w aspekcie kosztów. Bo jakkolwiek by nie ogladac, to spalania ponizej 4l/100km zadna NTV miec nie bedzie. Tylko wiadomo, Falco lubi, jak wygladaja - i to bedzie dla niego najwiekszy problem. |
| newrom
|
Posted: 30 Cze 2009 08:53:52 Jasku, a do motocykla za "3-4000 zl" klocki, opony, materialy ekspl, plyny,
paliwo sa tansze? T No. Wystaczy zamienic klocki ZT na OT. Lejesz minerala zamiast syntetyka - kolejna oszczednosc, zamiast wypasionego plynu do chlodnicy lejesz petrygo, opony dajesz mitas a nie miszleu, plyn hamulcowy I zanim napiszesz o strasznych skutkach takich dzialan, przypomnij sobie zalecenia producentow tych sprzetow i predkosci przez nie osiagane. serwisie podwoi swa wartosc. Znowu: koszt zestawu napedowego to pikus przy
w/w vide wspomniane wczesniej 3%. nie wiem co to te 3%, ale wiem ze lancuchy kosztuja sporo i ze czesto sie je wymienia. A jak juz doliczysz smarowidla to wogole wychodzi kosmos :( pozdr newrom ZT - zjadajace tarcze ;) OT - oszczedzajace tarcze ;) |
| Easy
|
Posted: 30 Cze 2009 10:53:08 Elou!
PeeS Dac Ci namiar na (tanie oczywiscie) nalepki "nie jezdze szypciej niz 90 km/h" ? po co? przeciez wszyscy widza jak jezdze hihih |
| falco
|
Posted: 30 Cze 2009 15:41:30 ...opony dajesz mitas a nie miszleu...
Trochę już zjeżdżając z tematu, to wcale nie jest regułą, bo znam opony (np. samochodowe) michellin, które ścierają się jak papier jak i z taniej półki, także motocyklowe, które sprawdzają się świetnie a kosztują 1/3 ceny "markowych". Tyle (ot) ode mnie. ;) |
| mmaurycy
|
Posted: 1 Lip 2009 08:56:59 Myślę, że zwyczajowo warto się trzymać japońskiej czwórki a problem z dostępnością części będzie zminimalizowany. Chyba, że ucelujesz w jakiegoś nietypowca jak virago 400 albo vtr 250. Witam, z virago 400 też nie powinno byc problemów z częściami jeżeli importerzy chinoli wprowadzą/li tak jak obiecywali kopie: http://www.klub-chinskich-motocykli.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17&Itemid=26 |
| newrom
|
Posted: 2 Lip 2009 06:55:08 On Thu, 02 Jul 2009 06:38:22 +0200, zbigi nietrafiony. Zeby zachowac odpowiednia sztywnosc takiego wahacza w
porownaniu z "klasycznym" to musi byc on troszkie bardziej rozbudowany. I raczej nie bedzie lzejszy :) Jeskli mnie pamiec nie myli to w triąfie masa wzrosła o 6kg po zmianie na mono, ale nie wiem czy czegos innego tez nie przykombinowali. pozdr newrom |
| zbigi
|
Posted: 2 Lip 2009 10:10:07 On Thu, 02 Jul 2009 06:38:22 +0200, zbigi
nietrafiony. Zeby zachowac odpowiednia sztywnosc takiego wahacza w
porownaniu z "klasycznym" to musi byc on troszkie bardziej rozbudowany. I raczej nie bedzie lzejszy :) Jeskli mnie pamiec nie myli to w triąfie masa wzrosła o 6kg po zmianie na mono, ale nie wiem czy czegos innego tez nie przykombinowali. Mogli pokombinowac cos innego. Na pewno musieli wzmocnic wezel ramy z ulozyskowaniem wahacza - no ale to juz nie sa masy nieresorowane ;) |
| << . 1 . 2 . |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 1.164 users miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
|