samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

jak nie zrobic sobie "kuku" przy nauce wheelee?

motoryzacja - forum / Motory - archiwum / jak nie zrobic sobie "kuku" przy nauce wheelee?
. 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
mzmich88

Posted: 4 Paź 2009 17:51:05



Witam. Prosze o porade znawcow tematu. Jak uniknac wywrotki na plecy uczac
sie wheelee? Czy jest to element nieoddzowny, wrecz potrzebny aby nauczyc
sie prowadzic moto na kole? Sciagnalem kilka filmow instruktazowych - jednak
zaden z nich nie pokazuje wprost - jak konkretnie podejsc do nauki. Czy
warto dorobic stelaz?

Michal





Grzybol

Posted: 4 Paź 2009 17:54:33



Witam. Prosze o porade znawcow tematu. Jak uniknac wywrotki na plecy
uczac sie wheelee? Czy jest to element nieoddzowny, wrecz potrzebny aby
nauczyc sie prowadzic moto na kole? Sciagnalem kilka filmow
instruktazowych - jednak zaden z nich nie pokazuje wprost - jak
konkretnie podejsc do nauki. Czy warto dorobic stelaz?
Michal

Jak chcesz bawić się w stunt to musisz się wyjebać. Wtedy trzeba sobie
przerobić moto. Jak chcesz tak jeździć po ulicy na fabrycznym motocyklu to
znaczy że jesteś idiotą. Jak niestety wielu...




mzmich88

Posted: 4 Paź 2009 18:20:04



Witam. Prosze o porade znawcow tematu. Jak uniknac wywrotki na plecy
uczac sie wheelee? Czy jest to element nieoddzowny, wrecz potrzebny aby
nauczyc sie prowadzic moto na kole? Sciagnalem kilka filmow
instruktazowych - jednak zaden z nich nie pokazuje wprost - jak
konkretnie podejsc do nauki. Czy warto dorobic stelaz?
Michal


jezdze na enduro,
cos w tym stylu
http://www.motorcycle-usa.com/PhotoGallerys/xlarge/2009_KLX250S.jpg

tylko wersja hard - brak oswieltenia,

gdybys mogl mi cos doradzic bede wdzieczny

m.





Bart z Uc

Posted: 4 Paź 2009 20:22:56



Witam. Prosze o porade znawcow tematu. Jak uniknac wywrotki na plecy uczac
sie wheelee? Czy jest to element nieoddzowny, wrecz potrzebny aby nauczyc
sie prowadzic moto na kole? Sciagnalem kilka filmow instruktazowych - jednak
zaden z nich nie pokazuje wprost - jak konkretnie podejsc do nauki. Czy
warto dorobic stelaz?

Michal

...ło matko, napisałem tu kiedyś na ten temat cały elaborat step-by-
step, w wersji street (gleba jest bardziej spektakularna...), poźniej
Rogal to przytaczał w odpowiedzi na podobny wątek (w wersju enduro/
cross)... pogrzeb w archiwum, gdzieś to tam pewnie leży...

Pozdro,
Bart z Uc aka dreeechu
cb1000r
trx700xx




Bart z Uc

Posted: 4 Paź 2009 20:31:21




Jak chcesz tak jeździć po ulicy na fabrycznym motocyklu to
znaczy że jesteś idiotą. Jak niestety wielu...

--
Grzybol

yyy, wybacz, że zapytam, a dlaczego tak uważasz??? ... bo sam się
boisz ??? czy sam nie umiesz...??? czy już się wyjebałeś, i dalej się
nie nauczyłeś...??? czy boisz się nawet próbować uczyć...???

Pozdro!
Bart z Uc aka dreeechu
cb1000r
trx700xx




Budyń

Posted: 4 Paź 2009 20:36:02



zaden z nich nie pokazuje wprost - jak konkretnie podejsc do nauki. Czy
warto dorobic stelaz?


ja taki zrobiłem http://nasza-klasa.pl/profile/625657/gallery/3 ale i tak
nic nie pomogło, bo w końcu nie za bardzo umiem. A motur zmeczyłem nieźle
tymi naukami :-)




b.






BartekZX9R

Posted: 4 Paź 2009 22:23:34






yyy, wybacz, że zapytam, a dlaczego tak uważasz??? ... bo sam się
boisz ??? czy sam nie umiesz...??? czy już się wyjebałeś, i dalej się
nie nauczyłeś...??? czy boisz się nawet próbować uczyć...???

Bo droga publiczna nie jest miejscem do popisywania sie?
To pierwsze co przychodzi do glowy.





BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 07:59:05




... o następny moralizator, jakie to wszystko święte, kurw.. jego
mać...
Nie, chyba rozsadny.

Zreszta z popisywania sie, to ja wyroszlem jeszcze w podstawowce.
BTW samochodem tez jezdzisz np poslizgami w zakretach?




gildor

Posted: 5 Paź 2009 08:09:11



... o następny moralizator, jakie to wszystko święte, kurw.. jego
mać...
Nie, chyba rozsadny.

Zreszta z popisywania sie, to ja wyroszlem jeszcze w podstawowce.
BTW samochodem tez jezdzisz np poslizgami w zakretach?

po łodzi? nie, on parkuje auto w wąskie luki wjeżdżając na dwóch
bocznych kołach. a czemu pytasz?




BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 08:16:11





po łodzi? nie, on parkuje auto w wąskie luki wjeżdżając na dwóch bocznych
kołach. a czemu pytasz?
Bo popisywanie sie jezdzac samochodem jak i motocyklem po normalnych drogach

jest glupie?
A jazda na jednym kole i z przykladowym poslizgiem tym samym?
Teraz ja nie wiem czemu pytasz?




Bart z Uc

Posted: 5 Paź 2009 08:19:28



Nie, chyba rozsadny.
Zreszta z popisywania sie, to ja wyroszlem jeszcze w podstawowce.
BTW samochodem tez jezdzisz np poslizgami w zakretach?
... ale zgadne - i uważaj co odpowiesz - to akurat lokalnie jest łatwe

do zweryfikowania - też nie umiesz jeździć na gumie (bo jesteś
rozsądny i nie popisuje sz się)...???
nie wiem jak to jest z tym popisywaniem, pewnie coś w tym jest, ale
pomimo że jazda na gumie jest: niebezpieczna, niedobra, straszliwa,
przerażająca, mrożąca krew w żyłach, ryzykowna, pytaniem się o
kłopoty, wypadkotwórcza, wyklęta, niechciana, niepożądana, idiotyczna,
nierozsądna, amoralna, niekościelna itd i tp, mam to w dupie bo jest
zajebista! ;-D i daje mega fun!
a Ty kolego zamiast ujadać tam pocichu zza klawiaturki, przyjdź kiedyś
na yemy albo selgrosik/dellik i umoralnij nas, tych złych,
nierozsądnych idiotów, będzie bardzo ciekawie ;-) zapraszam!
Bart




Bart z Uc

Posted: 5 Paź 2009 08:20:18



BTW samochodem tez jezdzisz np poslizgami w zakretach?
NTG





BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 08:32:54




... ale zgadne - i uważaj co odpowiesz - to akurat lokalnie jest łatwe
do zweryfikowania - też nie umiesz jeździć na gumie (bo jesteś
rozsądny i nie popisuje sz się)...???
Nie czuje potrzeby uczenia sie, dziwne nie?

Teraz ty powiedz do czego jazda na gumie jest potrzebna oprocz popisywania
sie.

a Ty kolego zamiast ujadać tam pocichu zza klawiaturki, przyjdź kiedyś
na yemy albo selgrosik/dellik i umoralnij nas, tych złych,
nierozsądnych idiotów, będzie bardzo ciekawie ;-) zapraszam!
Selgros i wszystko jasne.

Jesli to to samo towarzystwo ktore kiedys spotykalo sie na pietrynie to ja
dziekuje :)
BTW jesli traktujesz to jako "ujadanie" to nie pogadamy.





BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 08:38:47




Nie, chyba rozsadny.

taaa i kawasaki se kupiles :)
No nikt nie jest wolny od wad.
;)




newrom

Posted: 5 Paź 2009 08:45:44



On Mon, 5 Oct 2009 10:38:47 +0200, "BartekZX9R"

No nikt nie jest wolny od wad.

ale za to kawasaki jest wolne od zalet ;)

pozdr
newrom



Grzybol

Posted: 5 Paź 2009 08:56:24



... o następny moralizator, jakie to wszystko święte, kurw.. jego
mać...
Nie, chyba rozsadny.

Zreszta z popisywania sie, to ja wyroszlem jeszcze w podstawowce.
BTW samochodem tez jezdzisz np poslizgami w zakretach?

Złe pytanie. Należy spytać czy jeździ na 2 kołach samochodami. I ilu takich
zna co jeżdżą puszką na 2 kołach po ulicach?




Jarecki [KenLee]

Posted: 5 Paź 2009 08:57:25



Użytkownik "BartekZX9R" napisał

Nie czuje potrzeby uczenia sie, dziwne nie?

*** Wcale nie dziwne. Kler tez podobno nie czuje potrzeby prokreacji, za to
ma w temacie najwiecej do powiedzenia na forum publicznym.

Teraz ty powiedz do czego jazda na gumie jest potrzebna oprocz popisywania
sie.

*** Chlopak pytajacy ma enduraka. Jesli nie wiesz, do czego w offroadzie
sluzy umiejetnosc podnoszenia przodu, to daj sobie spokoj z dalszym pisaniem
w tym watku i sprobuj chociaz pomyslec i poczytac zanim zaczniesz nauczac.
To nie boli. Bo widze, ze najprostsza i najprawdziwsza odpowiedz- "dla
przyjemnosci"- jakos do Ciebie nie dociera.

Jesli to to samo towarzystwo ktore kiedys spotykalo sie na pietrynie to ja
dziekuje :)

*** Zamiast wybrzydzac na towarzystwo, to pokaz poprostu, ze wiesz o czym
piszesz z takim znawstwem. Nikt Ci sie nie kaze z towarzystwem calowac.
BTW- kupowanie niemal litrowego scigacza w krainie dziurawych asfaltow i
jednego toru, moze zakrawac na jeszcze glupszy pomysl niz nauka wheelie na
enduraku, nie sadzisz? Ale ja akurat, tez mialem i rozumiem po co sie takie
kupuje...
Pozdr
Jarecki [KenLee] + Mecha-Orange EXC 400






fv

Posted: 5 Paź 2009 09:09:50



Złe pytanie. Należy spytać czy jeździ na 2 kołach samochodami. I ilu takich
zna co jeżdżą puszką na 2 kołach po ulicach?

Ja jechałem ostatnio jak mnie tir zepchnął na pobocze - przy powrocie
podbiło całą lewą stronę. Liczy się?

Pragnę również zwrócić szanownym dyskutantom uwagę, że jazda poślizgami
autem nie jest na publicznych drogach niczym niezwykłym, zwłaszcza zimą ;P

Dołączam się też do głosów potępiających latanie na gumie po publicznych
drogach. Przede wszystkim dlatego, że mój motór ma za mało mocy aby
podnieść koło w górę :P




Bart z Uc

Posted: 5 Paź 2009 09:13:41



Nie czuje potrzeby uczenia sie, dziwne nie?
nie, to akurat po twoich paru zdaniach jest jak najbardzej

zrozumiałe,... i Ty akurat nie próbuj, zrobisz sobie niechybnie
krzywdę....

Teraz ty powiedz do czego jazda na gumie jest potrzebna oprocz popisywania
sie.
mnie? ... do życia :-DDD!!!



Selgros i wszystko jasne.
Jesli to to samo towarzystwo ktore kiedys spotykalo sie na pietrynie to ja
dziekuje :)
nie wiem co znaczy kiedyś, ale "to samo towarzystwo" zjeżdża kolejne

setki opon i klocków hamulcowych od wielu, wielu lat, kiedy jeszcze
pewnie nie śniła Ci się po nocach jakaś gsx-efa, a teraz kiedy kupiłeś
swój drugi japoński motocykl, zaczynasz przybierać pozę "wyjadacza" i
moralizatora, sugerując co jest głupie a co nie, próbując doginać do
swoich systemów wartości innych... propozycja - nawiń jeszcze trochę
doświadczenia, naucz się, i wróć ze swoimi mądrościami za parę
sezonów...

BTW jesli traktujesz to jako "ujadanie" to nie pogadamy.
... ale ja wcale nie chcę gadać ;-DDD


Bart




Jarecki [KenLee]

Posted: 5 Paź 2009 09:22:33



Użytkownik "mzmich88" napisał:

Jak uniknac wywrotki na plecy uczac sie wheelee? Czy jest to element
nieoddzowny, wrecz potrzebny aby nauczyc sie prowadzic moto na kole?

*** Zacznij najpierw od podnoszenia przodu w ogole. Do plecow bedzie jeszcze
daleka droga. Nad tym zagadnieniem zacznij sie zastanawiac jak juz bedziesz
umial dociagnac chociaz jeden bieg blisko konca obrotow i przedni blotnik do
poziomu linii wzroku (na siedzaco).
Wtedy jedyny sposob to wyrobic sobie na tym etapie umiejetnosc uzywania
tylnego hamulca do powrotu do poziomu. Delikatnie- nie zalezy Ci na
zablokowaniu kola. Pion i hamulec, pion i hamulec, pion i hamulec- i tak az
do znudzenia. Jezeli jezdzisz w crossowym obuwiu, to dobrze, jezeli jest ono
w miare rozchodzone, gdyz sztywny staw skokowy mocno utrudnia wyczucie
hamulca. Tyle teorii, a w praktyce i tak trzeba polozyc chociaz raz plecy,
zeby poczuc gdzie jest granica- a to chocby dlatego, ze duzo zabawniej jest
cwiczyc ciagniecie pionu wyzej i dalej lacznie ze zmiana biegow, niz ciagle
powroty na dwa :) Potem mozna uczyc sie uzywac tylnego hampla delikatnie do
kontrolowania rownowagi, ale ja tego nie potrafie, wiec nie wypowiem sie na
temat szczegolow- z reszta do tego to na ogol daleka droga. Poza tym cwicz z
dala od ludzi i ruchu drogowego, miej kogos, kto moze Cie pozbierac w razie
"wu" i ubieraj pelne opancerzenie, ktore pomaga zmniejszyc przykre skutki
takiego "wu". Bawiac sie nawet w lajtowy stunt podejmujesz powazne ryzyko i
warto o tym pamietac.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + Mecha-Orange EXC 400






BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 09:24:25




*** Chlopak pytajacy ma enduraka. Jesli nie wiesz, do czego w offroadzie
sluzy umiejetnosc podnoszenia przodu, to daj sobie spokoj z dalszym
pisaniem w tym watku i sprobuj chociaz pomyslec i poczytac zanim zaczniesz
nauczac.
Po ulicach, o ulicach.

To nie boli. Bo widze, ze najprostsza i najprawdziwsza odpowiedz- "dla
przyjemnosci"- jakos do Ciebie nie dociera.
Racja, tyle, ze odzywa sie czlowiek _jezdzacy_takze_na cbr1000 jest roznica?

Czerpiesz przyjemnosc z jazdy na jednym kole _po ulicach_?

*** Zamiast wybrzydzac na towarzystwo, to pokaz poprostu, ze wiesz o czym
piszesz z takim znawstwem. Nikt Ci sie nie kaze z towarzystwem calowac.
Byles,widziales co poniektorych z tego towarzystwa? Jesli nie, to po co sie

teraz odzywasz? Ja parokrotnie bylem i juz dziekuje. Nie bawi mnie
lansowanie sie za pomoca motocykla.
A o tym gronie bylo swego czasu w Lodzi kiedy policja regularnie ich
sprawdzala i to nie z powodu grzecznej jazdy.
Zapomniales, ze ja _tu_ mieszkam.

BTW- kupowanie niemal litrowego scigacza w krainie dziurawych asfaltow i
jednego toru, moze zakrawac na jeszcze glupszy pomysl niz nauka wheelie na
enduraku, nie sadzisz? Ale ja akurat, tez mialem i rozumiem po co sie
takie kupuje...
Jakbys zajzal do chociaz jednego mojego postu w ktorym pisalem po co kupilem

9 to bys wiedzial.
A tak wyszlo jak wyszlo.
PS
Daruj sobie wstawki pt" Myslenie nie boli", ok?




de Fresz

Posted: 5 Paź 2009 09:33:25




Dołączam się też do głosów potępiających latanie na gumie po publicznych
drogach. Przede wszystkim dlatego, że mój motór ma za mało mocy aby
podnieść koło w górę :P

Pierdu-pierdu. WSK daje radę, Goldasy i inne Harleje tyż, a Ty
twierdzisz że te 80 KM to za mało? Nie mocy Ci brakuje a umiejętności.




PS Niemodnie stwierdzę, że dla mnie latanie na gumie po asfalcie tysz
jest głupie, ale to tylko taka moja własna opinia, a z nią jest jak z
dupą...




BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 09:34:25




nie, to akurat po twoich paru zdaniach jest jak najbardzej
zrozumiałe,... i Ty akurat nie próbuj, zrobisz sobie niechybnie
krzywdę....
Ty juz umiesz? Jakie to meskie.

ROTFL

mnie? ... do życia :-DDD!!!
Aha


nie wiem co znaczy kiedyś, ale "to samo towarzystwo" zjeżdża kolejne
setki opon i klocków hamulcowych od wielu, wielu lat, kiedy jeszcze
pewnie nie śniła Ci się po nocach jakaś gsx-efa, a teraz kiedy kupiłeś
swój drugi japoński motocykl, zaczynasz przybierać pozę "wyjadacza" i
moralizatora, sugerując co jest głupie a co nie, próbując doginać do
swoich systemów wartości innych... propozycja - nawiń jeszcze trochę
doświadczenia, naucz się, i wróć ze swoimi mądrościami za parę
sezonów...
I macie nadal podgiete tablice?

Taaa, masz racje. Od dzis jestes moim guru.

... ale ja wcale nie chcę gadać ;-DDD
I masz ksywke "drechu"?

EOT




de Fresz

Posted: 5 Paź 2009 09:49:53




jezdze na enduro,
cos w tym stylu
http://www.motorcycle-usa.com/PhotoGallerys/xlarge/2009_KLX250S.jpg

tylko wersja hard - brak oswieltenia,

gdybys mogl mi cos doradzic bede wdzieczny

Nie jestem specem od stawiania na gumę, ale że się przy tym już parę
razy wyjebałem, to się podzielę ;-)
Po pierwsze - przyczepność - do nauki znajdź se jakąś w miarę równą
łączkę z umiarkowanie twardą glebą - nie za mięką, nie za twardą - tak
żeby opony ładnie się wgryzały. No i warto do tego mieć w miarę ostre
klocki.
Przy tej mocy z samego gazu raczej nie pójdzie, więc będziesz musiał
"strzelić" ze sprzęgła. Pomocne w tym będzie "zapompowanie" przodem.
Rozpędzasz się do jakiejś tam niewielkiej prędkości (powiedzmy 20-30)
przyhamowujesz samym przodem, aby widelec się ugiął i wtedy wciskasz
sprzęgło-gaz-zwolnienie klamki. Na początek radzę nie szaleć z obrotami
i nie wykręcać do oporu, podobnie z puszczaniem klamki - nie "strzelać"
nią zupełnie, a puszczać szybko, ale kontrolowanie. Warto najpierw
trochę czasu poświęcić na oswajanie z jazdą z letkim przodem, bo na
początku jest to dość... dziwne uczucie.
Pozycja - na zaczynając człowiek bezpieczniej się czuje siedząc, choćby
z tyłu, ale IMHO warto od początku próbować na stojaka - pozwoli to
pomóc motocyklowi szarpnięcie za kierę, choć przy braku wyczucia z
gazem jest to dobry sposób ma eleganckie przewinięcie się przez plecy.
Tylko trza poćwiczyć trochę stabilne stanie, zwłaszcza trzymanie
kolanami, aby kontrolować siłę wywieraną na kierę.
No i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
Aha - na początku ma się wrażenie, że już prawie lecisz na plecy, a z
boku okazuje się, że to było aż 10 cm... ;-)





Jarecki [KenLee]

Posted: 5 Paź 2009 09:53:29



Użytkownik "BartekZX9R" napisał

Po ulicach, o ulicach.

*** Gdzie pytajacy napisal cos o ulicach?

Racja, tyle, ze odzywa sie czlowiek _jezdzacy_takze_na cbr1000 jest
roznica?

*** I odpowiada- "dla przyjemnosci" - co w tym jest niezrozumialego?

Czerpiesz przyjemnosc z jazdy na jednym kole _po ulicach_?

*** Tez. Dziwne?

Byles,widziales co poniektorych z tego towarzystwa? Jesli nie, to po co
sie teraz odzywasz? Ja parokrotnie bylem i juz dziekuje.

*** A co Cie obchodzi towarzystwo? Nie pasuje ci Lodz, to pojedz do Wawki,
albo przyjedz do mnie i pokaz ze wiesz o czym mowa. Towarzystwo, to tutaj
akurat przyslowiowy rabek od spodnicy.

Nie bawi mnie
lansowanie sie za pomoca motocykla.

*** A mnie nie bawi chodzenie w ponczochach, dlatego nie wypowiadam sie po
forumach, ktore uciskaja, a ktore nie. Ale odnosze wrazenie, ze Ty bys
wiedzial. I to wcale nie dlatego, ze nosisz.

A o tym gronie bylo swego czasu w Lodzi kiedy policja regularnie ich
sprawdzala i to nie z powodu grzecznej jazdy.
Zapomniales, ze ja _tu_ mieszkam.

*** W Lodzi bylem przedwczoraj- bardzo mi sie podobalo, jak dwoch mlodziakow
latalo po pasie asfaltu niedaleko Profi na jednym z mala predkoscia. I malo
mnie obchodzi czym sie na codzien lansuja. Wazne ze cos potrafia oprocz
klepania w klawiszki.

Jakbys zajzal do chociaz jednego mojego postu w ktorym pisalem po co
kupilem 9 to bys wiedzial.

*** Znam ciekawsze wytwory literackie, stad jakos nie pale sie do
przekopywania archiwum.

Daruj sobie wstawki pt" Myslenie nie boli", ok?

*** Czasem warto rozbujac lodke, zeby pasazer dostrzegl korzysci z
potencjalu jaki tkwi w nauce plywania.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + Mecha-Orange EXC 400






Bart z Uc

Posted: 5 Paź 2009 09:54:23



Po ulicach, o ulicach. To nie boli. Bo widze, ze najprostsza i najprawdziwsza odpowiedz- "dla
przyjemnosci"- jakos do Ciebie nie dociera.

Racja, tyle, ze odzywa sie czlowiek _jezdzacy_takze_na cbr1000 jest roznica?
Czerpiesz przyjemnosc z jazdy na jednym kole _po ulicach_?
o przyjemności napisałem w poprzednim poście _jasno i

wyraźnie_ ....BTW, jako ten_doświdaczony_ dostrzegasz różnicę między
cbr1000 a cb1000r...???

Byles,widziales co poniektorych z tego towarzystwa? Jesli nie, to po co sie
teraz odzywasz? Ja parokrotnie bylem i juz dziekuje. Nie bawi mnie
lansowanie sie za pomoca motocykla.
A o tym gronie bylo swego czasu w Lodzi kiedy policja regularnie ich
sprawdzala i to nie z powodu grzecznej jazdy.
Zapomniales, ze ja _tu_ mieszkam.
może i _tu_ mieszkasz i co z tego? ja bylem, widziałem, znam i zadaję

się z Nimi... Ci _poniektórzy_ lansujący się to przy Tobie pewnie
leszczyki, biorący tylko udział w MMP, inni zgarniający górne miejsca
w SFF (wiesz chociaż co to takiego?)
to że mają wspólną pasję, doświadczenia, którymi się wymieniają,
rozmawiają, wspólnie się uczą i jeżdżą (nie, nie z Tobą, nikt nie
będzie na Ciebie czekał...) pomagają sobie wzajemnie, razem serwisują
swoje motocykle i spotykają także poza tematami "moto", a że akurat
takie miejsce? dobre jak każde inne... i co? żal Cię ogarnął, że kiedy
Ty się tam pojawiłeś nie było szału??? ojej... no przykro mi
bardzo.. :-)

BTW- kupowanie niemal litrowego scigacza w krainie dziurawych asfaltow i
jednego toru, moze zakrawac na jeszcze glupszy pomysl niz nauka wheelie na
enduraku, nie sadzisz? Ale ja akurat, tez mialem i rozumiem po co sie
takie kupuje...
KenLee... kolega tego nie złapie, endurak rodzi skojarzenia z brudnym

usyfionym zatyranym parchem do kulania po łące za stodołą, łatwym i
przyjemnym pyrkaniem po leśnej dróżce... a _jazda_ na litrowym moto...
pożyjemy - zobaczymy ;-) nawet mu tego nie tłumacz - i tak wie
lepiej :-)

Jakbys zajzal do chociaz jednego mojego postu w ktorym pisalem po co kupilem
9 to bys wiedzial.
...yyy bo z nadmiaru doświadczenia i przerostu umiejętności rowaliłeś/

dałeś rozwalić swoją gsxefę...??? :-)

Bart z Uc aka dreeechu
cb1000r
trx700xx




Grzegorz Rogala

Posted: 5 Paź 2009 09:59:32




Zreszta z popisywania sie, to ja wyroszlem jeszcze w podstawowce.
BTW samochodem tez jezdzisz np poslizgami w zakretach?
Popisywac? lataniem na kole?

hmm popisywac sie mozna bylo jak w lodzi byly 3 motocykle a nie 100
latajacych na kole.
Z reszta nie jestem obiektywny, ale lecacy motocykl na kole po prostu
ladnie wyglada. A jak Ci zal dupe sciska, ze tak nie latasz to moze sie
naucz bo to duzo funu dostarcza :)




BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 10:00:25




Daruj sobie wstawki pt" Myslenie nie boli", ok?

Ale w Twoim przypadku sie przyda :) Strasznie Cie pelno w kazdym watku i
wszedzie wtracasz swoje 3 grosze,
Jestes pewien ze w kazdym? Musze przejzec archiwum

a w tym watku wypowiadasz sie o czyms o czym nie masz pojecia.
Oczywiscie.


Przyznaj sie: nie potrafisz jezdzic. I juz.
Oczywiscie. Ale caly czas sie ucze. A na 9 jest latwiej niz na imbryku.


Dzidowanie na moturze jest super. Tez bym chcial umiec. Nie umiem, ale
rozumiem tych co to potrafia i robia.
Dziduje po ulicach? Rozumiesz tych co _dziduja_ po ulicach?

Dobrze Cie zrozumialem? Bo jesli tak to ja Cie nie rozumiem.
I dla porzadku.
Watkotworca oczywiscie zapytal sie o jazde na kole na motocyklu terenowym
Ja sie odnioslem do jazdy po ulicach.
Szczegol ale wazny.
I nie ja zaczalem OT.






-=MAKARENA=-

Posted: 5 Paź 2009 09:44:54



może i _tu_ mieszkasz i co z tego? ja bylem, widziałem, znam i zadaję
się z Nimi... Ci _poniektórzy_ lansujący się to przy Tobie pewnie
leszczyki,


Hie hie ..
A najfajniejsze jest to ,ze na liscie ujadacie na siebie jak psy , a pod
Yemami ze dwa lata temu grzecznie podaliscie sobie rąsie i rozmawialiscie
jak koledzy :-)





Grzegorz Rogala

Posted: 5 Paź 2009 10:06:26



Witam. Prosze o porade znawcow tematu. Jak uniknac wywrotki na plecy
uczac sie wheelee? Czy jest to element nieoddzowny, wrecz potrzebny aby
nauczyc sie prowadzic moto na kole? Sciagnalem kilka filmow
instruktazowych - jednak zaden z nich nie pokazuje wprost - jak
konkretnie podejsc do nauki. Czy warto dorobic stelaz?
Ten no, ja tam nie umiem ale jak chcesz sie nauczyc latac na kole to w

terenie jest to najlatwiejsza nauka bo:
- miekko
- wolno
- szeroko ;)
A najlepiej jak ktos kto umi pokaze Ci jadac obok/z Toba.
Bedzie Ci duuuuuuuuzo latwiej.
A sprzet ktory posiadasz nie zrobi Ci od razu krzywdy ;)




. 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.605 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze