samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

jak nie zrobic sobie "kuku" przy nauce wheelee?

motoryzacja - forum / Motory - archiwum / jak nie zrobic sobie "kuku" przy nauce wheelee?
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
fimek

Posted: 5 Paź 2009 10:06:34



Dołączam się też do głosów potępiających latanie na gumie po publicznych
drogach. Przede wszystkim dlatego, że mój motór ma za mało mocy aby
podnieść koło w górę :P

GPZ ze swoimi 60KM dawal rade. Sprobowalem tylko pare razy, coby go

nie uszkodzic przed sprzedaza, ale dalo sie, choc zupelnie nie czulem
tej maszyny w locie na tylnym. Ale adrenaliny bylo przy tym ze ho-ho :)
Oczywiscie szla na kolo tylko po strzale ze sprzegla.
Wazy mniej niz gsxf ale jednak cos pod 200.

Pozdro,



de Fresz

Posted: 5 Paź 2009 10:08:35




Przy tej mocy z samego gazu raczej nie pójdzie, więc będziesz musiał
"strzelić" ze sprzęgła.

eee wydaje mi sie ze KLX to z palcem w dupie wstanie na kolo z samego gazu :)

A faktycznie, mi się skojarzył ten stary i nie zerknąłem do linka, że
to chodzi o tego nowego. Ten ma szansę z samego gazu, o ile kierownik
nie jest tłustym wieprzem, jak ja ;-)




gildor

Posted: 5 Paź 2009 10:18:28



Przy tej mocy z samego gazu raczej nie pójdzie, więc będziesz musiał
"strzelić" ze sprzęgła.

eee wydaje mi sie ze KLX to z palcem w dupie wstanie na kolo z samego
gazu :) Tak jak mowisz, rozpedzasz sie, odpuszczasz gaz nagle zeby przod
lekko zanurkowal i ogien. Z wyczuciem oczywiscie :) I przesun dupe do
tylu, to pomoze w poderwaniu przodu. I koniecznie z zolwiem na plecach
nie mowiac o kasku, butach i rekawiczkach.

tu chyba przyda się kompletny buzer. przy wheelee, to jest szansa
przyjąć motor na klate.




Bart z Uc

Posted: 5 Paź 2009 10:19:53



Hie hie ..
A najfajniejsze jest to ,ze na liscie ujadacie na siebie jak psy , a pod
Yemami ze dwa lata temu grzecznie podaliscie sobie rąsie i rozmawialiscie
jak koledzy :-)
o kurw... Krzyś, nie kojarzę zupełnie, zresztą tam się przewijają sami

lanserzy, więc nie wiem... ;-) ... następnym razem
_pokaż_go_to_palcem_, chętnie oblukam miszcza w realu raz jeszcze,
może się jeszcze czegoś ciekawego dowiemy, co robić a czego
nie... ;-)

Pozdro!
Bart




gildor

Posted: 5 Paź 2009 10:21:26



Racja, tyle, ze odzywa sie czlowiek _jezdzacy_takze_na cbr1000 jest roznica?

który to?! dawaj go nam.




de Fresz

Posted: 5 Paź 2009 10:28:21




Ci _poniektórzy_ lansujący się to przy Tobie pewnie
leszczyki,

Tey, ale on gdzieś tak napisał, czy tak tylko wkładasz mu w usta takie
stwierdzenia, dla podgrzania dyskusji?


biorący tylko udział w MMP,

Ekhm, poznałem paru gości startujących w MMP, ale ci jakoś dziwnym
trafem potracili tak generalnie zainteresowanie lataniem po ulicach, a
już gumowym lansem w szczególności. Bo ponoć po torze, to już nie te
emocje, nie ta jazda. Dziwne...




Jarecki [KenLee]

Posted: 5 Paź 2009 10:39:42



Użytkownik "de Fresz" napisał

Ekhm, poznałem paru gości startujących w MMP, ale ci jakoś dziwnym trafem
potracili tak generalnie zainteresowanie lataniem po ulicach, a już
gumowym lansem w szczególności. Bo ponoć po torze, to już nie te emocje,
nie ta jazda. Dziwne...

*** Krecilem sie troszke po torze, jezdzilem po ulicach, latalem w nieco
dalsze trasy, krece sie w terenie i jakos nadal gdyby nie kasa i czas to
robilbym to wszystko rownolegle w jednym czasie, i pewnie na dokladke
budowalbym sobie customa i odrestaurowywal jakiegos weterana. Jedyny aspekt
motocyklizmu, ktory mi spowszednial w ciagu tych wszystkich lat, to zloty,
ale to raczej spadek zainteresowania, a nie calkowita negacja. Ale ja
truskawki to cukrem posypuje :)
Pozdr
Jarecki [KenLee] + Mecha-Orange EXC 400






BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 10:45:42




może i _tu_ mieszkasz i co z tego? ja bylem, widziałem, znam i zadaję
się z Nimi... Ci _poniektórzy_ lansujący się to przy Tobie pewnie
leszczyki,
Zwroc uwage na slowo "poniektorzy". Jak pamietam to na pietryne zaczalem

przyjezdzac za Twoja namowa.
Ale w momencie kiedy zamiast jezdzic towarzystwo zaczelo przesiadywac i
podziwiac laski, dalem sobie spokoj.
Zreszta ja chce _jezdzic_ a nie swiatla, dzida, heble, swiatla, dzida :) No
i nie po nocach.

Hie hie ..
A najfajniejsze jest to ,ze na liscie ujadacie na siebie jak psy , a pod
Yemami ze dwa lata temu grzecznie podaliscie sobie rąsie i rozmawialiscie
jak koledzy :-)
Zawsze mozna sie pomylic. :)

Ale wracajac do dyskusji, w dalszym ciagu uwazam, ze latanie na gumie po
_ulicach_ jakkolwiek moze sie komus wydawac fajne, jest niebezpieczne z
wielu powodow.
A ryzykowanie dodatkowo nie jest IMO najmadrzejsze.
Tyle.

BTW
Co z ta skrzynia?




gildor

Posted: 5 Paź 2009 10:46:43



Dziduje po ulicach? Rozumiesz tych co _dziduja_ po ulicach?

Tak. Rozumiem. Sam czesto jestem debilem na ulicach. Bo to lubie. Lubie
byc odmozdzony. To takie inne niz inteligencja na codzien. Sprobuj kiedys.

hmm... wystawiasz głowę z okna jadącego ikarusa i krzyczysz: jaaaaa
laaaaataaaaam!
hę?
uważaj na znaki pionowe, czytałem że są głupio rozmieszczone w Polsce.




BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 10:50:48





Popisywac? lataniem na kole?
hmm popisywac sie mozna bylo jak w lodzi byly 3 motocykle a nie 100
latajacych na kole.
Coz, ja nie widze roznicy w ilosci.

Z reszta nie jestem obiektywny, ale lecacy motocykl na kole po prostu
ladnie wyglada. A jak Ci zal dupe sciska, ze tak nie latasz to moze sie
naucz bo to duzo funu dostarcza :)
Nie sciska, nie czuje potrzeby latania na gumie.

Mnie wystarczyloby kilkanascie fajnych zakretow.
Bo fajniej wyglada motocykl w zlozeniu a nie na kole.
Lecz coz o gustach....




Grzegorz Rogala

Posted: 5 Paź 2009 11:04:26




Coz, ja nie widze roznicy w ilosci.
Popisywac sie mozesz jak robisz cos wyjatkowego a nie powszedniego

10 lat temu jak Grausam napieral na kole po Wlokniarzy to byl _jeden_ i
to byly popisy. Dzisiaj? Motocykl na kole? Tozto dzieciaki na skuterach
lataja na kole.

Nie sciska, nie czuje potrzeby latania na gumie.
To moze nie neguj tych co lataja? Ale rozumiem tez tak kiedys mialem,

dopoki taki jeden koles nie wsadzil mnie na SV i pokazal swiatelko do
nieba :)

Mnie wystarczyloby kilkanascie fajnych zakretow.
Bo fajniej wyglada motocykl w zlozeniu a nie na kole.
Pokaz mi w okolicach Lodzi kilkanascie fajnych zakretow a ozloce Cie.


Lecz coz o gustach....
Nie ma fajniej , jest _inaczej_. Jezdzisz plastikiem inni jezdza we

fredzlach Ty jestes _fajniejszy_ czy tylko inny?
Bo tak sie glupio sklada, ze i mozna z "Wietrzypacha" Jimmiem po lesie
pojezdzic Harleyem, i mozna, ze Szczęką nie uzywac przedniego lacza.
Po prostu wiecej luzu... :)




BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 11:52:17




o przyjemności napisałem w poprzednim poście _jasno i
wyraźnie_ ....BTW, jako ten_doświdaczony_ dostrzegasz różnicę między
cbr1000 a cb1000r...???
po co pytasz, mozna skorzystac z gugla.

Literowka, teraz Ty skorzystaj i sprawdz "Uderz w stol a odezwa sie nozyce"
_Po_ulicach_ przypomne.

może i _tu_ mieszkasz i co z tego? ja bylem, widziałem, znam i zadaję
się z Nimi... Ci _poniektórzy_ lansujący się to przy Tobie pewnie
leszczyki, biorący tylko udział w MMP, inni zgarniający górne miejsca
w SFF (wiesz chociaż co to takiego?)
No i...? Ma to jakis zwiazek z jezdzeniem na kole po ulicach?

Czy mam pasc na kolana bo jestescie tacy wielcy i wspaniali?
Chcesz powiedziec, ze im ktos wiecej umie to powinien sie z tym afiszowac
wszedzie?

to że mają wspólną pasję, doświadczenia, którymi się wymieniają,
rozmawiają, wspólnie się uczą i jeżdżą (nie, nie z Tobą, nikt nie
będzie na Ciebie czekał...) pomagają sobie wzajemnie, razem serwisują
swoje motocykle i spotykają także poza tematami "moto", a że akurat
takie miejsce? dobre jak każde inne... i co? żal Cię ogarnął, że kiedy
Ty się tam pojawiłeś nie było szału??? ojej... no przykro mi
bardzo.. :-)
:) Nie unos sie i nie nadymaj. Czytasz co pisze czy tylko odpowiadasz? Bylem

pare razy na _pietrynie_ i przestalem bo towarzystwo, ktore tam sie
spotykalo nie bylo zainteresowane jazda tylko wyrywaniem panienek.
W tym samym okresie pod Selgrosem spotykali sie ludzie, nie jezdzacy a
latajacy w kolko i urzadzajacych sobie wyscigi.
Byli to ci sami ludzie, ktorych pogonila policja z brzezinskiej.
Pisze o tym co _bylo_ dwa, trzy lata temu.
Potem przestalem szukac towarzystwa do wspolnego jezdzenia bo nie bylo z kim
a mnie latanie od swiatel do swiatel nie bawi. Tak samo jak stanie pod
McDonaldem albo latanie tuszynska w kolko.

KenLee... kolega tego nie złapie, endurak rodzi skojarzenia z brudnym
usyfionym zatyranym parchem do kulania po łące za stodołą, łatwym i
przyjemnym pyrkaniem po leśnej dróżce... a _jazda_ na litrowym moto...
pożyjemy - zobaczymy ;-) nawet mu tego nie tłumacz - i tak wie
lepiej :-)
Pierdolisz teraz glupoty.

Nie wmawiaj mi tego czego nie powiedzialem. Ok?

...yyy bo z nadmiaru doświadczenia i przerostu umiejętności rowaliłeś/
dałeś rozwalić swoją gsxefę...??? :-)
Chciales mi przygadac w ten sposob? :)

Sprawdz archiwum.




Bart z Uc

Posted: 5 Paź 2009 12:22:40



Pierdolisz teraz glupoty.
... ułłaaa... no pięknie...powiem tak - taki chamski język zostaw

sobie dla mamusi...i uważaj posrańcu, bo stąpasz po cienkim lodzie...

masz mi coś "mocnego" do powiedzenia? - wiesz gdzie mnie szukać, ja
się nie będę chował pod dywanem ani zasłaniał klawiaturą, bohaterze
zza szklanego monitorka...

wszystko zniosę, ale chamstwa nie toleuję. ... i nie szczekaj tu,
męcząc ludzi swoim podrapanym ego - boli Cię głowa? to idź,
odpocznij...




BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 12:25:00




Dziduje po ulicach? Rozumiesz tych co _dziduja_ po ulicach?

Tak. Rozumiem. Sam czesto jestem debilem na ulicach. Bo to lubie. Lubie
byc odmozdzony. To takie inne niz inteligencja na codzien. Sprobuj kiedys.
Nie, boje sie :)
Ja rozumiem, ze trza sie wyszalec ale po co przeginac? Samo jezdzenie po
miescie jest wystarczajaco extrem zebym mial jeszcze odrywac kolka od ziemi.
Zreszta jak napisalem, mnie potrzeba zakretow a nie prostej.

I tak mi sie nasuwa, czesto pojawialy sie tu watki o dzwonach spowodowanych
przez puszki. Czy "dzidowanie" nie sprzyja takim sytuacjom?
Bo z jednej strony "Pacz bo 2oo sa wszedzie" a z drugiej "dziduj dla funu" -
hipokryzja?





Leszek Karlik

Posted: 5 Paź 2009 13:17:12




[...]
PS Niemodnie stwierdzę, że dla mnie latanie na gumie po asfalcie tysz
jest głupie, ale to tylko taka moja własna opinia, a z nią jest jak z
dupą...

E, po asfalcie to nie widzę przeszkód, sam bym się kiedyś trochę pouczył
w dalszej przyszłości.

Po drogach publicznych to trochę gorzej, z zeszłego sezonu kojarzę
co najmniej dwa wypadki gdzie stunter stracił kontrolę nad motocyklem
jadącym na tylnym kole i wpadł na samochód. Tak długo, jak zabija tylko
siebie to problem jego i jego rodziny, ale to trochę niemiło mordować
postronnych ludzi własną głupotą.

Leslie



BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 13:46:54




Popisywac sie mozesz jak robisz cos wyjatkowego a nie powszedniego
10 lat temu jak Grausam napieral na kole po Wlokniarzy to byl _jeden_ i to
byly popisy. Dzisiaj? Motocykl na kole? Tozto dzieciaki na skuterach
lataja na kole.
W dalszym ciagu nie widze zwiazku z iloscia. Ale moze razi Cie slowo

"popisywanie"? Jakos tak na szybko nie znalazlem lepszego :)

Nie sciska, nie czuje potrzeby latania na gumie.
To moze nie neguj tych co lataja? Ale rozumiem tez tak kiedys mialem,

dopoki taki jeden koles nie wsadzil mnie na SV i pokazal swiatelko do
nieba :)
Ja nie neguje, twierdze, ze latanie w miescie jest bezsensu, niebezpieczne i

glupie. Ale jak ktos chce to niech lata. Ja latam jak jest goraco w
ochraniaczach i kuznych ciuchach.
Jesli ktos twierdzi, ze robie glupio ma do tego prawo.

Mnie wystarczyloby kilkanascie fajnych zakretow.
Bo fajniej wyglada motocykl w zlozeniu a nie na kole.
Pokaz mi w okolicach Lodzi kilkanascie fajnych zakretow a ozloce Cie.

NIE MA!!:) Kiedys byly jadac od strony Brzezin do Koluszek ale po jakims

czasie sie popsuly.

Nie ma fajniej , jest _inaczej_. Jezdzisz plastikiem inni jezdza we
fredzlach Ty jestes _fajniejszy_ czy tylko inny?
Ja tego tak nie widze, nie ma fajny - fajniejszy.

Ale czesc zachowan jest po prostu niezbyt madra.

Bo tak sie glupio sklada, ze i mozna z "Wietrzypacha" Jimmiem po lesie
pojezdzic Harleyem, i mozna, ze Szczęką nie uzywac przedniego lacza.
Po prostu wiecej luzu... :)
Mam chyba i dopoki ktos mi po odciskach nie depce to luzik.

ALe latania na gumie po miescie nie trawie :)

pozdr




BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 15:16:06




Zreszta jak napisalem, mnie potrzeba zakretow a nie prostej.

Na drogach publicznych??? To nie miejsce na winklowanie!!! To
niebezpieczne!!!
Do jazdy!!!! Nie do zapierdalania!!! Bo fajnie jest jezdzic po winklach!!!

Ej, sory, ale piszesz jak potluczony zeby tylko pisac. Jezdzisz cos w
ogole czy tylko ogladasz pekniety lakier na ramie Twojego przedluzenia
czlonka?
Niezle! Potrafisz udowodnic ta teze na podstawie mojego poprzedniego

motocykla oraz na podstawie innych posiadaczy 9?
:)




Jarecki [KenLee]

Posted: 5 Paź 2009 15:17:06



Użytkownik "BartekZX9R" napisał

Ja nie neguje, twierdze, ze latanie w miescie jest bezsensu, niebezpieczne
i glupie.

*** I nie negujesz? ROTFL- tekst miesiaca

Ale jak ktos chce to niech lata. Ja latam jak jest goraco w
ochraniaczach i kuznych ciuchach.

*** Japirdacze- Ty to jestes Gosc! Dlugo nad tym pracowales? A ta ciuchy to
jakie musza byc? Bardzo luzne? Moze byc sutanna? Albo sarong! A moze
galabija? No bo wiadomo ze nie dres ani bojowki! Koniecznie napisz cos
wiency!

Jesli ktos twierdzi, ze robie glupio ma do tego prawo.

*** Ktoz by smial?!

Mnie wystarczyloby kilkanascie fajnych zakretow.
Bo fajniej wyglada motocykl w zlozeniu a nie na kole.
Pokaz mi w okolicach Lodzi kilkanascie fajnych zakretow a ozloce Cie.
NIE MA!!:) Kiedys byly jadac od strony Brzezin do Koluszek ale po jakims

czasie sie popsuly.

*** No to jak nie ma zakretow, to co robisz z tym scigaczem? Rame ciagle
spawasz, czy jak? BTW, ciekawe jak np. Niemiec by nazwal takiego miszcza
zakretow, bez zakretow... Winkelmeister (abo Kurvenmeister) ohne Kurven?
Fajne.

Mam chyba i dopoki ktos mi po odciskach nie depce to luzik.

*** A po co pchasz z wlasnej inicjatywy te swoje odciski do deptania ?

ALe latania na gumie po miescie nie trawie :)

*** Podobnie jak ja impotentnej krytyki.
Pozdr
Jarecki [KenLee] + Mecha-Orange EXC 400






BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 15:19:41




Pierdolisz teraz glupoty.
... ułłaaa... no pięknie...powiem tak - taki chamski język zostaw
sobie dla mamusi...i uważaj posrańcu, bo stąpasz po cienkim lodzie...
Alez prosze bardzo

Uniejowska 4a/33 przyjedz pogadamy o moich Rodzicach
I nie nazywaj mnie w ten sposob bo ja na razie w zaden sposob ci nie
ublizalem

masz mi coś "mocnego" do powiedzenia? - wiesz gdzie mnie szukać, ja
się nie będę chował pod dywanem ani zasłaniał klawiaturą, bohaterze
zza szklanego monitorka...
J.w.


wszystko zniosę, ale chamstwa nie toleuję. ... i nie szczekaj tu,
męcząc ludzi swoim podrapanym ego - boli Cię głowa? to idź,
odpocznij...
Szczekanie to nazwa dyskusji ?

I wszystko jasne.




BartekZX9R

Posted: 5 Paź 2009 15:40:47




*** I nie negujesz? ROTFL- tekst miesiaca
Czytaj calosc, a jak cytujesz, nie rznij cytatow.

Jak ktos ma ochote niech sobie lata. Moge uznawac to za glupote czy jest
jakies oficjalne stanowisko prm ?
_PO ULICACH_ miast_ jakbys nie zauwazyl, o tym mowie.

*** Japirdacze- Ty to jestes Gosc! Dlugo nad tym pracowales? A ta ciuchy
to jakie musza byc? Bardzo luzne? Moze byc sutanna? Albo sarong! A moze
galabija? No bo wiadomo ze nie dres ani bojowki! Koniecznie napisz cos
wiency!
Alez prosze bardzo. To przyklad taki na zachowanie innych osob.

Czytaj ze zrozumieniem a nie dorabiaj do tego swojej ideologii.

*** No to jak nie ma zakretow, to co robisz z tym scigaczem? Rame ciagle
spawasz, czy jak? BTW, ciekawe jak np. Niemiec by nazwal takiego miszcza
zakretow, bez zakretow... Winkelmeister (abo Kurvenmeister) ohne Kurven?
Fajne.
Jezdze, a Ty co robisz ze swoim? Dla mnie to jest srodek transportu taki sam

jak auto.

*** Podobnie jak ja impotentnej krytyki.
Znaczy latanie na kole po ulicach jest ok? To moze dlatego w tym roku paru

koles nawinelo sie na slupy podczas gumowania.
Jak chcesz latac na gumie i robic sztuczki, wybierz sie na tor, zamkniety
odcinek drogi, DOL i tam cwicz.
Nie w miescie bo podczas jakiegos wypadku mozesz zrobic _komus_ innemu
krzywde.



Grzegorz Rogala

Posted: 5 Paź 2009 15:49:14




Do jazdy!!!! Nie do zapierdalania!!! Bo fajnie jest jezdzic po winklach!!!
Do jazdy? po winklach? To chyba Harleyem (sorry Jimmie)

Po winklach sie zapierdala, wtedy to jest fun! :)




Jarecki [KenLee]

Posted: 5 Paź 2009 16:39:39



Użytkownik "BartekZX9R" napisał

Czytaj calosc, a jak cytujesz, nie rznij cytatow.

*** Ciezko troche, odnosic sie do calosci bo nijak nie chce sie trzymac
kupy. Chociaz wlasciwie to niczego innego by sie nie trzymalo.

Jak ktos ma ochote niech sobie lata. Moge uznawac to za glupote czy jest
jakies oficjalne stanowisko prm ?

*** Oficjalne stanowisko prm, brzmi :"piszemy w temacie". I jesli ktos pyta
"jak?", to nie odpisuje mu sie "a po co glupki? madrzy ludzie tacy jak ja,
tak nie postepuja".

_PO ULICACH_ miast_ jakbys nie zauwazyl, o tym mowie.

*** Mimo ze nikt cie o to nie pytal.

Alez prosze bardzo. To przyklad taki na zachowanie innych osob.
Czytaj ze zrozumieniem a nie dorabiaj do tego swojej ideologii.

*** Rewelacyjny przyklad. "Ja sie ubieram dlatego jestem madry, a inni
jezdza na kole po ulicy dlatego sa glupi, chociaz oni pewno sadza, ze ja
jestem glupi, bo sie ubralem. Fakt (a moze umiejetnosc) ubrania sie
porownany do umiejetnosci jazdy na kole. Jesli ironia, to ideologia, to
tutaj nic innego nie jestem w stanie dorobic.

Jezdze, a Ty co robisz ze swoim? Dla mnie to jest srodek transportu taki
sam jak auto.

*** Ja czerpie ze swoich dawnych i obecnych motocykli przyjemnosc calymi
garsciami. I czasem to pyrkanie po nieuzytkach i podziwianie przyrody na
postojach, a czasem zaiwanianie na jednym po parku krajobrazowym, albo po
miescie, czasem zimowe dojazdy do pracy w sniegu, czasem wypierdzielanie sie
na torze mx, kiedys tez w Poznaniu, czasem cola i winkle gdzies na poludniu
Europy, a czasem godziny spedzone w zimnym garazu na wlasnorecznym
serwisowaniu i sto innych wspanialych chwil, ktorych nigdy nie zaznasz
traktujac motocykl jako srodek transportu do przemieszczania sie z punktu A
do B.

Znaczy latanie na kole po ulicach jest ok? To moze dlatego w tym roku paru
koles nawinelo sie na slupy podczas gumowania.
Jak chcesz latac na gumie i robic sztuczki, wybierz sie na tor, zamkniety
odcinek drogi, DOL i tam cwicz.
Nie w miescie bo podczas jakiegos wypadku mozesz zrobic _komus_ innemu
krzywde.

*** Ponownie zwracam uwage iz nikt w tym watku o to nie pytal. Bartek z Uc
napisal iz jest niezdrowe niemadre i "be" ale za to fajne i dlatego
niektorzy lubia to robic, a inni lubia popatrzec. I to powinno styknac. Mimo
to, jesli nadal chcesz nieproszony prawic ludziom moraly, to trzeba to
niestety poprzec wlasnym autorytetem. W przeciwnym razie jestes mniej
wiarygodny i bardziej pocieszny od ksiedza nauczajacego o bzykaniu na
naukach przedmalzenskich. Bo ksiezom sie chociaz zdarza poruchac...
Pozdr
Jarecki [KenLee] + Mecha-Orange EXC 400






mzmich88

Posted: 5 Paź 2009 16:57:51




w miare rozchodzone, gdyz sztywny staw skokowy mocno utrudnia wyczucie

Czesc, No niestety - buty trzymaja i to ostro, prakczynie nie moge
przycisnac hamulca, wszystko probuje kontrolowac manetka gazu. Puszczenie
gazu przy przelozeniu na jedynce praktycznie dziala jak nacisniecie
hamulca.W chwili obecnej z jedynki bez problemu idzie bez sprzegla w pozycji
stojacej - pewnie ze 10-20 cm ale i tak mam wrazenie ze juz stoi w pionie, z
dwojki z pewnym zakresie obrotow po przesunieciu sie na siedzisku wystarczy
poluzowac, amor sie ugnie po odkreceniu takze w gore. Zastanawiam sie
powaznie nad stelazem - jednak jak poradzic sobie z jego konstrukcja - jesli
nawierzchnia jest miekka - musialby byc nietypowy. Sciagnalem sobie z
youtube film szkoleniowy, jednak but faktycznie powaznie blokuje, mozliwosc
przycisniecia hamulaca: http://www.youtube.com/watch?v=duIk3avS6j0, po pol
godzinie takich cwiczen mam problemy z dloniami - chyba musze chodzic na
silownie dloni w szczegolnosci palcow ;-)). Cos mi chodzi ten stelaz kolo
glowy - jutro zrobie szkic - moze sie cos dorobi. Gdybyscie mieli jakies
jakis pomysl na szybka bezpieczna nauke - jakies porade - czekam na info,
Pozdrowienia
Michal





Spider A.J.

Posted: 5 Paź 2009 17:31:26





lekko zanurkowal i ogien. Z wyczuciem oczywiscie :) I przesun dupe do
tylu, to pomoze w poderwaniu przodu. I koniecznie z zolwiem na plecach nie
mowiac o kasku, butach i rekawiczkach. No i zeby Ci ktos jeszcze foty
trzaskal, bedziesz se mogl poogladac jak bedziesz w gipsie ;-)

To jak ja moge swoje 3 grosze, bardzo pomocne bedzie
trzymanie stopy na dzwigni tylnego hampla, jakby co
to wciskasz i lecisz na ryj.




Grzegorz Rogala

Posted: 5 Paź 2009 20:59:17




Popisywac sie mozesz jak robisz cos wyjatkowego a nie powszedniego
10 lat temu jak Grausam napieral na kole po Wlokniarzy to byl _jeden_ i to
byly popisy. Dzisiaj? Motocykl na kole? Tozto dzieciaki na skuterach
lataja na kole.
W dalszym ciagu nie widze zwiazku z iloscia. Ale moze razi Cie slowo

"popisywanie"? Jakos tak na szybko nie znalazlem lepszego :)
Powtorze, ale poraz ostatni, popisywanie to robienie czegos wyjatkowego

a nie powszedniego. Dzisiaj nazwalbym popisem piekne 20m endo.
Zebys dobrze zrozumial, jak Carey Hart zrobil pierwszego backflipa w
2000r to wydawalo sie to cudem, dzisiaj nie ujmujac nikomu, backflipa
skacze m.in. nasz Bartek Oglaza. Czaisz roznice miedzy popisem a
_zwyczajna_ rzecza? Jak jeszcze nie, to prostszego przykladu nie znam.

Ja nie neguje, twierdze, ze latanie w miescie jest bezsensu, niebezpieczne i
glupie.
Przeczysz sam sobie. Ale czytajac Twoje posty z prm i pms to nic nowego..


Pokaz mi w okolicach Lodzi kilkanascie fajnych zakretow a ozloce Cie.
NIE MA!!:) Kiedys byly jadac od strony Brzezin do Koluszek ale po jakims

czasie sie popsuly.
To na chuj Ci ZXR? Po miescie wystarczy skuter 50-125 wiec?


Ja tego tak nie widze, nie ma fajny - fajniejszy.
znowu sobie przeczysz, ale troche mniej niz wyzej.


Ale czesc zachowan jest po prostu niezbyt madra.
Ze zacytuje klasykow: " A kim Ty kurwa jestes" zeby oceniac zachowania

innych?

Mam chyba i dopoki ktos mi po odciskach nie depce to luzik.
Uwazaj, zebys nie nadepnal komus na odcisk Ty :)


ALe latania na gumie po miescie nie trawie :)
A to jest to "Ja nie neguje" - rozumiem, co na to lekarze?





Jarecki [KenLee]

Posted: 5 Paź 2009 21:30:11




Użytkownik "mzmich88" napisał:

Czesc, No niestety - buty trzymaja i to ostro, prakczynie nie moge
przycisnac hamulca,

*** To normalne przy nowych butach. Kolega crossowiec ma na to podobno dobry
sposob- trzy- cztery godziny na rowerze treningowym w butach i ukladaja sie
elegancko. Meczace ale ponoc skuteczne.

wszystko probuje kontrolowac manetka gazu. Puszczenie gazu przy
przelozeniu na jedynce praktycznie dziala jak nacisniecie hamulca.

*** Przy wysokim biegu, duzym speedzie i blisko przegiecia samo zamkniecie
gazu moze nie zadzialac. Mimo wszystko warto miec hampel na podoredziu
chociazby jedynie do uzycia w trybie "panic". Poza tym pamietaj zeby ladujac
nie robic tego na zamknietym gazie, bo to grozi jeszcze gorszym kuku niz
plecy. Predkosc i umiarkowany ciag stabilizuja, a zamkniety gaz w
zestawieniu z lekko skreconym kolem moze doprowadzic do zabrania przodu i
gleby z trudnymi do przewidzenia konsekwencjami.

W chwili obecnej z jedynki bez problemu idzie bez sprzegla w pozycji
stojacej - pewnie ze 10-20 cm ale i tak mam wrazenie ze juz stoi w pionie,
z dwojki z pewnym zakresie obrotow po przesunieciu sie na siedzisku
wystarczy poluzowac, amor sie ugnie po odkreceniu takze w gore.

*** Cwicz z dwojki i z gazu- wszystko bedzie sie dzialo plynniej i bardziej
elegancko- szybciej tez zaczniesz zmieniac biegi.

Zastanawiam sie powaznie nad stelazem - jednak jak poradzic sobie z jego
konstrukcja - jesli nawierzchnia jest miekka - musialby byc nietypowy.

*** Ano wlasnie- moze to i dobre w streecie, ale w enduraku na miekkim tylko
moze spowodowac kuku.

Gdybyscie mieli jakies jakis pomysl na szybka bezpieczna nauke - jakies
porade - czekam na info,

*** Calkiem bezpiecznie nie bedzie nigdy i lepiej zeby nie bylo za szybko.
Cwiczenie czyni mistrza- eksternistycznie ani korespondencyjnie sie nie da.
Pozdr
JArecki [KenLee] + Mecha-Orange EXC 400






Bart z Uc

Posted: 5 Paź 2009 22:06:10



Alez prosze bardzo
Uniejowska 4a/33 przyjedz pogadamy o moich Rodzicach
nie ja do ciebie posrańcu, tylko ty do mnie, ja nie jestem dostawcą

pizzy (z całym szacunkiem dla tych dzielnych gości...)...

I nie nazywaj mnie w ten sposob bo ja na razie w zaden sposob ci nie
ublizalem
co? psia duma urażona?


masz mi coś "mocnego" do powiedzenia? - wiesz gdzie mnie szukać, ja
się nie będę chował pod dywanem ani zasłaniał klawiaturą, bohaterze
zza szklanego monitorka...

J.w.
j.w posrańcu... co, strach obleciał filozofie?


wszystko zniosę, ale chamstwa nie toleuję. ... i nie szczekaj tu,
męcząc ludzi swoim podrapanym ego - boli Cię głowa? to idź,
odpocznij...

Szczekanie to nazwa dyskusji ?
I wszystko jasne.
człowieku, wogóle nie zabieraj głosu w sprawach o których nie masz

zielonego pojęcia, nawet się nie odzywaj... a nie sadzisz się tu jak
basza turecki,
jeździj sobie jak chcesz i gdzie chcesz, ale daj się innym czegoś
nauczyć i rozwijać... głupie? a może ty zjadłeś już wszystkie
rozumy???
... i wzorem Rogala zacytuję klasyków... "nie chce mi się z tobą
gadać..."





de Fresz

Posted: 5 Paź 2009 22:38:36




nie ja do ciebie posrańcu, tylko ty do mnie, ja nie jestem dostawcą
pizzy (z całym szacunkiem dla tych dzielnych gości...)...

(i tym podobne, których aż żal cytować)

Napiszę może dosadnie, ale szczerze - abstrahując od meritum dyskusji,
to zachowujesz jak się kmiotek - doprawdy poziom godny takiej jednej
dzikiej pieczarki, która się większości z wora nie wychyla. Bywały tu
ostre dyskusje, ale takie rzucanie wyzwiskami jest gówniarskim sposobem
udowadniania swoich racji. Panuj nad klawiaturą, bo to nie forum Onetu.

PS. Pierdoli mnie serdecznie jakimi wyzwiskami mnie obrzucisz, jak apel
nie dotrze, to trudno, może to były zmarnowane bajty.




Bart z Uc

Posted: 5 Paź 2009 22:48:40



PS. Pierdoli mnie serdecznie jakimi wyzwiskami mnie obrzucisz, jak apel
nie dotrze, to trudno, może to były zmarnowane bajty.
...chamstwo trzeba zwalczać Chamstwem i godnością osobistą ;-) (hint-

kilka postów wcześniej owego wątku...)
... a ja swoje: posraniec to posraniec i nic z tym nie zrobisz,
choćbyś tego głośno nie nazywał ;-)
bajty nie zmarnowane, powiedziałem co miałem do powiedzenia na ten
temat i już więcej nie będę ;-) bowiem czuję się skarcony ;-)
i nie interesuje mnie co Ciebie pierdoli ;-) (zakładam, że Ty, to
mężczyzna ;-))

Również pozdrawiam serdecznie ;-)




gildor

Posted: 6 Paź 2009 06:37:35



Napiszę może dosadnie, ale szczerze - abstrahując od meritum dyskusji,
to zachowujesz jak się kmiotek - doprawdy poziom godny takiej jednej
dzikiej pieczarki,

a ja go lubie

która się większości z wora nie wychyla. Bywały tu
ostre dyskusje, ale takie rzucanie wyzwiskami jest gówniarskim sposobem
udowadniania swoich racji. Panuj nad klawiaturą, bo to nie forum Onetu.

i chuj w dosadność szczelił. rozmyśliłeś się?




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.567 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze