samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

jesli nie DRZ400 to co?

motoryzacja - forum / Motory - archiwum / jesli nie DRZ400 to co?
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
tomek

Posted: 26 Paź 2009 18:56:03



Witam,
Jakis sugestie co moze byc tanszym/lepszym zamiennikiem dla sprzetu z
tematu? Przeznaczenie glownie do jazdy miejskiej i dla zabawy w terenie, w
ktorym jazda AT czy tenera bylaby meczaca. Zadnej dalekiej turystyki czy
ekstremalnej jazdy terenowej tylko wroclawskie nibydrogi na co dzien i
weekend w lesie. No i najwazniejsze, chcialbym ograniczyc budzet do 10 tys a
w takiej cenie drz z 2 kompletami kol raczej w znosnym stanie nie znajde.




robertbig

Posted: 27 Paź 2009 10:12:56



Witam,
Jakis sugestie co moze byc tanszym/lepszym zamiennikiem dla sprzetu z
tematu? Przeznaczenie glownie do jazdy miejskiej i dla zabawy w terenie, w
ktorym jazda AT czy tenera bylaby meczaca. Zadnej dalekiej turystyki czy
ekstremalnej jazdy terenowej tylko wroclawskie nibydrogi na co dzien i
weekend w lesie. No i najwazniejsze, chcialbym ograniczyc budzet do 10 tys a
w takiej cenie drz z 2 kompletami kol raczej w znosnym stanie nie znajde.


No własnie dobre pytanie.
O ile motocykle wyczynowe cały czas ewoluuja . Prawdziwa epidemia :)
To oferta dla normalnych motocyklistów enduro od kilku lat jest niemal
żadna. Tylko KTM.
Pojawienie sie cywilnej WR 250 jest małym promykiem. Ale ta cena !!
Natomiast odgrzewany ,satreńki KLX i to 250 to raczej pomyłka w
dzisiejszych czasach.
Dobrze ,że w międzyczasie był ten poczciwy DRZ400 ,bo inaczej , to
kaplica by była kompletna w temacie uzywek.

Może z w/w powodów nastała wręcz dzika Qadomania ?

--
Big





newrom

Posted: 27 Paź 2009 10:27:04




To oferta dla normalnych motocyklistów enduro od kilku lat jest niemal
żadna. Tylko KTM.

XR ?

pozdrt
newrom



de Fresz

Posted: 27 Paź 2009 11:22:32




To oferta dla normalnych motocyklistów enduro od kilku lat jest niemal
żadna. Tylko KTM.

XR ?

Przy takich warunkach brzegowych, to i XT i TT-R mają szansę zadziałać.




tomek

Posted: 27 Paź 2009 16:02:10





To oferta dla normalnych motocyklistów enduro od kilku lat jest niemal
żadna. Tylko KTM.

XR ?

Przy takich warunkach brzegowych, to i XT i TT-R mają szansę zadziałać.

A masz na mysli 350 czy 600? Te mniejsze rozwazalem, ale podaz nie wyglada
zachecajaco, a nie chcialbym ani szukac miesiacami ani ciagle cos naprawiac.
Mialem juz kiedys starszawy motocykl i wiem, ze garazowa-smarna odmiana
motocyklizmu zupelnie mnie nie bawi.
XR to rozumiem, ze 400?




de Fresz

Posted: 27 Paź 2009 16:25:46




Przy takich warunkach brzegowych, to i XT i TT-R mają szansę zadziałać.

A masz na mysli 350 czy 600? Te mniejsze rozwazalem, ale podaz nie
wyglada zachecajaco, a nie chcialbym ani szukac miesiacami ani ciagle
cos naprawiac. Mialem juz kiedys starszawy motocykl i wiem, ze
garazowa-smarna odmiana motocyklizmu zupelnie mnie nie bawi.
XR to rozumiem, ze 400?

Jeśli to ma być lajtowe latanie po lesie, to i AT by dała radę, więc
raczej 600. No chyba Ĺźe to jednak nie aĹź taki lajcik...
Najbardziej uniwersalna z 600, to LC4. I znajdziesz coś w budżecie i na
mieście da radę i w terenie ten motur naprawdę dużo może. Rzecz w tym,
że albo będziesz miał koła/napęd pod teren i na asfalcie słabizna, albo
na odwrót. Osobiście w częste przekładanie kół w te i wewte za bardzo
nie wierzę. Raz, dwa albo i 3 można, ale robić to 2 razy w tygodniu, to
trzeba naprawdę mieć duuuuużo samozaparcia. Albo po prostu pogodzić się
z jakimiś kompromisami w którymś zakresie użītkowania.




tomek

Posted: 27 Paź 2009 16:54:42





Jeśli to ma być lajtowe latanie po lesie, to i AT by dała radę, więc
raczej 600. No chyba Ĺźe to jednak nie aĹź taki lajcik...

Mocno nieostre pojecie, na razie dla mnie nic nie jest lajtowe, no moze poza
dojazdem na miejsce. Widze po prostu, ze nikt w tym lesie nie jezdzi na
ciezarowcach w rodzaju AT, bo chyba jednak za latwo to uszkodzic i za
trudno podniesc.

Najbardziej uniwersalna z 600, to LC4. I znajdziesz coś w budżecie i na
mieście da radę i w terenie ten motur naprawdę dużo może.

pogubilem sie w tych oznaczeniach. Ktore LC4?

że albo będziesz miał koła/napęd pod teren i na asfalcie słabizna, albo na
odwrót. Osobiście w częste przekładanie kół w te i wewte za bardzo nie
wierzę. Raz, dwa albo i 3 można, ale robić to 2 razy w tygodniu, to trzeba
naprawdę mieć duuuuużo samozaparcia. Albo po prostu pogodzić się z jakimiś
kompromisami w którymś zakresie użītkowania.

Ale jakos to sie rozni od uniwersalnosci DRZ? Problem z kolami chyba ten
sam? W przypadku XT gdyby chciec poszalec mocniej w terenie tez chyba zmiana
opon/kol bylaby zalecana?
Wiem, ze duzo pytan, ale niewiele sie dzieje w koncu.




robertbig

Posted: 27 Paź 2009 17:57:35



na odwrót. Osobiście w częste przekładanie kół w te i wewte za bardzo
nie wierzę. Raz, dwa albo i 3 można, ale robić to 2 razy w tygodniu, to
trzeba naprawdę mieć duuuuużo samozaparcia. Albo po prostu pogodzić się
z jakimiś kompromisami w którymś zakresie użītkowania.

A ja wierze w Conti TKC albo Metzelery Karoo

Sa wystarczajace dla kogoś kto czasem lubi asfaltem czasem ofrołdem
--
Big




tomek

Posted: 27 Paź 2009 18:06:50





pogubilem sie w tych oznaczeniach. Ktore LC4?

620/640 w zależności na jaki rocznik (a raczej egzemplarz w dobrym stanie)
styknie kasy. Jakichś masakrycznych różnic w konstrukcji nie ...

Dzieki za rozjasnienie, ale tego o gaznikach pisac nie musiales... czulbym
sie lepiej


W przypadku XT gdyby chciec poszalec mocniej w terenie tez chyba zmiana
opon/kol bylaby zalecana?

Jak chcesz poszaleć w terenie, to tylko klocki. Na asfalcie jest na nich
raz że cieńko (zwłaszcza mokrym), a dwa że się tępią w oczach.

Przydatna uwaga bede pamiatel jakby poszlo jednak w te strone. Biorac pod
uwage przewage czarnego w planach, calkiem to mozliwe. Pewnie XT sie
bardziej sprawdzi w miesci niz VFR.




tomek

Posted: 27 Paź 2009 18:09:20




na odwrót. Osobiście w częste przekładanie kół w te i wewte za bardzo
nie wierzę. Raz, dwa albo i 3 można, ale robić to 2 razy w tygodniu, to
trzeba naprawdę mieć duuuuużo samozaparcia. Albo po prostu pogodzić się
z jakimiś kompromisami w którymś zakresie użītkowania.

A ja wierze w Conti TKC albo Metzelery Karoo

Sa wystarczajace dla kogoś kto czasem lubi asfaltem czasem ofrołdem


Przypominam, ze to z mocna przewaga asfaltu a wiec jak z trwaloscia? Jakby
nie bylo jednak latwiej taniej zmieniac kola 2 razy w miesiacu niz zakladac
nowe opony raz na miesiac.




de Fresz

Posted: 27 Paź 2009 18:22:36




A ja wierze w Conti TKC albo Metzelery Karoo
Sa wystarczajace dla kogoś kto czasem lubi asfaltem czasem ofrołdem

Owszem, choć jest to kompromis. Karoo nie znam, TKC w miarę fajnie na
asfalcie, ale w błocie czy kopnym piachu już słabo. Po suchym terenie
ok.


Przypominam, ze to z mocna przewaga asfaltu a wiec jak z trwaloscia?


Między 4 a 10kkm. W standardach asfaltowych tak se, tylko w terenowych
to prawie nieskończoność. Z tym że w praktyce o zużyciu opony terenowej
nie świadczy wysokość klocka, a ostrość jego krawędzi, a te tak
naprawdę zaokrąglają się dość szybko.


Jakby nie bylo jednak latwiej taniej zmieniac kola 2 razy w miesiacu
niz zakladac nowe opony raz na miesiac.

Weź tylko pod uwagę że za drugi komplet kół będziesz musiał zapłacić z
1-2k zł. Komplet krossowych Majtasów (o dziwo w katalogu występują
również z homologacją) to raptem z 400 zł (może z jakimś tam okładem, w
zależności gdzie się kupuje). TKC80 to AFAIR coś koło 1k za komplet.





Karambol

Posted: 27 Paź 2009 18:25:28




pogubilem sie w tych oznaczeniach. Ktore LC4?

W tej cenie to LC4 640 z 2000r. na przyklad.
Te modele sa nizsze od starszych 620 ale maja za to mniejszy promien skretu
wiec latwiej na moto wejsc ale trudniej zawrocic.
Przelozenia na miasto/teren - najlepiej zmienic na przodzie o jeden zabek
mniej i bedzie kompromis.
Do tego na przod tawarda kostka (mitas c-05 - byla by zajebista ale juz
nie je nie robia wlasnie ze wzgledu na to ze byla za dobra, wogole sie nie
scierala) a na tyl cos uniwersalnego np mitas EF-07 (jesli dobrze pamietam).
Mozna tez zalozyc kose zamiast centralki (albo i to i to) co ulatwi
wsniadanie i bedzie wypas motorek:).
Pozniej mozna zmienic gaznik na cos z jajami i motorek bedzie jechal jak
trzeba (jak sie juz to co mikuni oferuje znudzi).






de Fresz

Posted: 27 Paź 2009 18:34:47




620/640 w zależności na jaki rocznik (a raczej egzemplarz w dobrym
stanie) styknie kasy. Jakichś masakrycznych różnic w konstrukcji nie ...

Dzieki za rozjasnienie, ale tego o gaznikach pisac nie musiales...
czulbym sie lepiej

Nic nie napisałeś o swoich wcześniejszych doświadczeniach. Jeśli to
pierwsze moto, to mułowaty BST byłby wręcz wskazany. Jeśli nie, to na
początek zabaw w błocie też wystarczy, ale pisałeś coś o jeździe
bardziej hard, a wtedy to już słabo.


W przypadku XT gdyby chciec poszalec mocniej w terenie tez chyba zmiana
opon/kol bylaby zalecana?

Jak chcesz poszaleć w terenie, to tylko klocki. Na asfalcie jest na
nich raz że cieńko (zwłaszcza mokrym), a dwa że się tępią w oczach.

Przydatna uwaga bede pamiatel jakby poszlo jednak w te strone. Biorac
pod uwage przewage czarnego w planach, calkiem to mozliwe. Pewnie XT
sie bardziej sprawdzi w miesci niz VFR.

Na miasto to wersja SadoMaso jest czymś miodnym. Wbrew pozorom na
dobrych oponach SM można nienajgorzej pobrykać w suchym terenie, byle z
daleka od kopnego piachu, lepkiego błocka i mokrej trawy.






tomek

Posted: 27 Paź 2009 20:13:28





pogubilem sie w tych oznaczeniach. Ktore LC4?

W tej cenie to LC4 640 z 2000r. na przyklad.
Te modele sa nizsze od starszych 620 ale maja za to mniejszy promien
skretu wiec latwiej na moto wejsc ale trudniej zawrocic.

Dopisany do listy, tylko ze te 10 tys to jakas optymistyczna wersja chyba; z
pobieznego rzutu okiem na oferty internetowe wynika, ze jednak troche
wiecej. Ale ok, nie ma sie co usztywniac. Jakies znane bolaczki tego modelu?




tomek

Posted: 27 Paź 2009 20:41:17





Dzieki za rozjasnienie, ale tego o gaznikach pisac nie musiales...
czulbym sie lepiej

Nic nie napisałeś o swoich wcześniejszych doświadczeniach. Jeśli to
pierwsze moto, to mułowaty BST byłby wręcz wskazany. Jeśli nie, to na
początek zabaw w błocie też wystarczy, ale pisałeś coś o jeździe bardziej
hard, a wtedy to już słabo.


Na miasto to wersja SadoMaso jest czymś miodnym. Wbrew pozorom na dobrych
oponach SM można nienajgorzej pobrykać w suchym terenie, byle z daleka od
kopnego piachu, lepkiego błocka i mokrej trawy.

Tak sie tylko nabijam z tych gaznikow - doprecyzowanie zamiast ulatwic,
ponownie czynilo wybor trudniejszym, choc z drugiej strony wyznaczajac
niewysoki prog finansowy chyba nie bede przebieral w opcjach a raczej szukal
zdrowej sztuki.
Co do reszty to, jak juz chyba wspominalem, bardziej do oswojenia sie z
terenem, w ktorym doswiadczenie mam blisko zerowe niz do szalenstw.
Nieporozumienie co do hard/lite pewnie wynika z tego, ze mam na mysli teren
dosyc roznorodny. Lesny zapuszcony dukcik w gorach i trawiaste podjazdy
ktorych przestalem sie obawiac w suchy czerwcowy dzien po godzinie jazdy
4-suwowa 350, staly sie czyms zupelnie innym, kiedy przejezdzalem je po
2-tygodniowych opadach 2-suwowym bzyczkiem. Co dziwne, w drugim przypadku
poszlo duzo szybciej ale tez i spocilem sie mocniej. Zakladam, ze nie bede
jezdzil po torze; co zrobic, tchorzostwo i lamliwosc przychodza z wiekiem,
ale na pewno trafi sie i piach i trawa i bloto.

Odchodzac lekko od glownego tematu, wspomina sie tu i owdzie w kontekscie
amatorskiego enduro o XT 600/660, ktora z drugiej strony ma tez opinie
ciezkawej plastikowej bulwarowy, w przeciwienstwie do starszej xt/tt350.
Warto w ogole rozwazac szescsetke w takim podwojnym miejsko-terenowym
zastosowaniu?




robertbig

Posted: 28 Paź 2009 09:16:17



trafi sie i piach i trawa i bloto.

Odchodzac lekko od glownego tematu, wspomina sie tu i owdzie w kontekscie
amatorskiego enduro o XT 600/660, ktora  z drugiej strony ma tez opinie
ciezkawej plastikowej bulwarowy, w przeciwienstwie do starszej xt/tt350.
Warto w ogole rozwazac szescsetke w takim podwojnym miejsko-terenowym
zastosowaniu?

Co wy z tymi XT !??? Ludzie

Kolego.
Co do XT to daruj sobie nawet rozważania na ten temat. XT stare i nie
nadaja sie do niczego.
No może nie do końca. Nadaja sie wprost idealnie dla wiejskiego
listonosza. Albo dzianego chłopa ,coby sobie pól i krów dojrzał.
W kwesti enurowania sa na końcu "łańcuch pokarmowego "
Bo sa od nich lepsze sprzety . XT jest ciężkie , słabe ( to akurat
czasami zaleta , tylko ta zaleta szybko sie nudzi) , chłodzone tylko
wiatrem. Maja małe skoki zawieszeń (ważne), tandetne (słabe ) blaszane
obręcze ( feeeee! ). Słaby , nietrwały silnik -wbrew obiegowym
opiniom. No i cherlawe , obrzydliwie niemrawe.
Nowe sa fajne ale tylko na szosie.
Hm ?TT w miare dobry zawias , wygląd. Silnik ciut mocniejszy .Ale
niemal tak samo słabo sie kręcący.

DR 650 R jest o generacje ,dwie ,lepszym sprzetem. Przewyższa każdym
parametrem XT. Ma nowoczesne olejowe chłodzenie silnika rodem z GSX-R.
Ostatnie DR -SE maja nikasilowy cylinder i niezła dynamikę.
No i jak maja tylko olej w silniku i wyregulowane zawory, to
wytrzymuja wszystko.Naprawde niewiele im potrzeba.

Kawy sa nawet fajne w jeżdzie. A KLX 650R to kozak. Ale maja fochy.
Tzn jak sie wie co i jak ,to chodza cacy.

Onda ma Fajna XR 650L . XR z silnikiem dominatora. Fajne ale
egzotyczne. To samo XR 650 R . Nie wiem jak mozna było zmarnować tak
fajny motocykl. KTM im posmarował ,żeby LC4 nie miało konkurencji ????


620 LC4 . Wersje stare 94-98 ( cywilne EGS , pólsportowe Competition i
regularne wyczyny z tamtego okresu czyli Supercompetition )sa
najlepsze dla mnie ( zawias ,waga). W sumie wersje od wyczynu do
cywilna niewiele sie rózniły. Łatwo był przerobic fure w jednym lub
drugim kierunku.
Z tym Dellorto to paranoja? Ludzie ,co wy chcecie? Może to nie cudo
ale i nie problem !?? Cep ma podobą do Dellorto budowe i nikt na cepy
nie narzeka ???
Z doświadczenie wiem ,że sa przerzezbione w kierunku zbyt duzo paliwa
na wolnych i na górze. Wtedy ciężko pala na ciepło.

Tak wogóle to polecano ci AT -sredni , Trampka -lipa do jazdy.
To dlaczego nie Adventure 620-640 .To wyjatkowy motocykl. Zwłaszcza
dla lubiących duzo i długo asfaltem pojezdzić.
Naprawde sie zastanów nad nim. W terenie tez smiga super. A na
asfalcie jest bez porównania lepszy od gołego LC4.

Nowsze LC 4 640 od 98 maja gorsze zawiasy, wieksza mase (bardzo
bolesne wady) Zupełnie nowy wygląd. O epoke nowoczesniejszy.
Jest fajna wersja analogiczna do starego półsportowego Competition.
Ale nazywała sie juz Supercompetition i dalej SXC.
Silniki cały czas ewoluowały raz lepiej HI-Flo ,raz gorzej Mikuni. W
sumie na plus.
--
Big




Karambol

Posted: 28 Paź 2009 16:45:43






pogubilem sie w tych oznaczeniach. Ktore LC4?

W tej cenie to LC4 640 z 2000r. na przyklad.
Te modele sa nizsze od starszych 620 ale maja za to mniejszy promien
skretu wiec latwiej na moto wejsc ale trudniej zawrocic.

Dopisany do listy, tylko ze te 10 tys to jakas optymistyczna wersja chyba;
z pobieznego rzutu okiem na oferty internetowe wynika, ze jednak troche
wiecej. Ale ok, nie ma sie co usztywniac. Jakies znane bolaczki tego
modelu?

Robertbig napisal duzo o LC4.
Ja moge tylko dodac, ze wersje 620 EGS-E produkowane od 97 maja slabe kolo
magnosowe, magnesy potrafia sie odkleic. KTM popelnil blad konstrukcyjny,
wlasciwie to nie KTM tylko japonce bo to Kokusan robi te kola magnesowe.
Zamiast jednego okraglego magnesu wypeniajacego wnetrze kola magnesowego -
sa 4 cwiartki przyklejone na klej do magnesow.
W wersji LC4 640 ten problem jest juz rozwiazany.
Inna wada to zbyt niska kierownica i w dodatku fabrycznie pod zlym kątem.
Stajac na motocyklu trzeba po nia siegac bo jest na wysokosci jaj i za
blisko ciala.
Rozwiazaniem jest podwyzszenie kierownicy dostepne w wiekszosci sklepow
motocykowych oraz odchylenie kiery bardziej do przodu. Taki zabieg poprawia
komfort jazdy oraz pozycje na motocyklu.
Oryginalny tlumik dlawi silnik z dolu, jak sie go wywali i wstawi przelot to
moment obr. ladnie sie wyplaszcza i moto ciagnie od samego dolu bez jekow.
Mozna robic rozne rzeczy na wysokich biegach, ruszac w kopnym piachu z 2 czy
3ki. to bardzo ulatwia kontrole jesli ma sie moc caly czas.
http://www.youtube.com/watch?v=zi-l-zJjIXs

Poza tym LC4 wybacza bledy, jest latwy w prowadzeniu, jesli popelnimy jakis
blad mozemy liczyc na to, ze motocykl nie wykorzysta tego przeciwko nam a to
duzy plus.
Poza tym trzeba dbac o stan lag, czyscic zgarniacze, smarowac i dbac o
lancuch, regulacja zaworow co 10tys, olej najlepiej co 2.5tys (serwisowka
mowi, ze co 5tys ale podaczas jazdy w terenie trzeba to podzielic przez min
2) i bezwzglednie pamietac o odpowietrzenniu ramy po zmianie oleju.
Co do zywotnosci silnika to sprawa nie jest jednoznaczna, licznik napedzany
jest przez przednie kolo wiec przebieg zbierny jest z kola, ktore kreci sie
zawsze z taka predkoscia jaka jedziemy - gdy tymczasem tyl moze krecic sie i
5x szybciej. Na moim przykladzie mozge powiedziec, ze jezdzac 90% teren za
remont silniak zabralem sie gdy na budziku pojawilo sie rowne 30tys (pojawil
sie luz na korbie). Czyli realny przebieg silnika nadajacego sie do remontu
to powiedzmy 50-60tys km. Koszt takiego remontu to 650zl za dobry tlok i
740 za korbowod, ja odalem korbowod do regeneracji co zmiejsza koszt o
300zl.





tomek

Posted: 28 Paź 2009 17:29:18




Co wy z tymi XT !??? Ludzie...
i dalej ciag inspirujacych uwag...


Dzieki za obszerna wypowiedz, a choc odchodzimy coraz dalej od grzaskiego
blota to nie wiem, czy faktycznie LC4 Adventure nie odpowiadalby jednak
bardziej moim preferencjom. Nie wiem dlaczego z gory uznalem, ze lezy poza
zakresem mojej sily nabywczej i w ogole nie bralem go pod uwage. Poniewaz
jednak dyskusja wyszla mocno poza temat "Co Tomek powinien sobie kupic, zeby
byc szczesliwym" to wypadaloby wspomniec ze DRZ w terenie bedzie sie
operowac chyba jednak mocno swobodniej. Raz, ze lzejsza, dwa ze mniej do
polamania. Tak mi sie przynajmniej wydaje
No i juz chyba ostatnie pytanie: jak sie ma do tych wszystkich propozycji
Huska TE 610/450, co oznacza poza wszystkim innym, jak z serwisowaniem w
dolnoslaskim?




tomek

Posted: 28 Paź 2009 17:34:37





Robertbig napisal duzo o LC4.
Ja moge tylko dodac, ze wersje 620 EGS-E produkowane od 97 maja slabe kolo
magnosowe, magnesy potrafia sie odkleic. KTM popelnil blad
konstrukcyjny,...

Dzieki za konkrety

. Na moim przykladzie mozge powiedziec, ze jezdzac 90% teren za
remont silniak zabralem sie gdy na budziku pojawilo sie rowne 30tys
(pojawil sie luz na korbie). Czyli realny przebieg silnika nadajacego sie
do remontu to powiedzmy 50-60tys km. Koszt takiego remontu to 650zl za
dobry tlok i 740 za korbowod, ja odalem korbowod do regeneracji co
zmiejsza koszt o 300zl.

Koszty nie wygladaja tragicznie, biorac pod uwage czas eksploatacji, tylko
jak to zrobic zeby od remontu nie zaczynac?




Karambol

Posted: 28 Paź 2009 17:49:40



Koszty nie wygladaja tragicznie, biorac pod uwage czas eksploatacji,
tylko
jak to zrobic zeby od remontu nie zaczynac?


Kupic dobry motocykl:)
..To juz trzeba miec kogos kto sie pozna na minie...





de Fresz

Posted: 29 Paź 2009 10:18:03




Co wy z tymi XT !??? Ludzie
Kolego.
Co do XT to daruj sobie nawet rozważania na ten temat. XT stare i nie
nadaja sie do niczego.

Popieram - u mnie na wsi goscie probowali wielokrotnie latac ostrzej
po terenie i zawsze sie to konczy bardzo zle dla sprzeta - non stop
cos urwane - cos nie dziala - a moto wcale nie stare bo jakis 2000 r

Coś podobnego widziałem w przypadku... DR350*. I co, znaczy że się nie nadaje?




* egzemplarz wypicowany na asfalt, który wcześniej w swoim 10-letnim
życiu terenu pod kołami nigdy nie miał.




de Fresz

Posted: 29 Paź 2009 10:26:08




Dzieki za obszerna wypowiedz, a choc odchodzimy coraz dalej od
grzaskiego blota to nie wiem, czy faktycznie LC4 Adventure nie
odpowiadalby jednak bardziej moim preferencjom.

Adventure od "zwykłej" LC4 różni się owiewką, większym bakiem, bodaj
mocniejszym altkiem, bagażnikiem i to zdaje się tyle różnic. Za to
zazwyczaj kosztuje ze 20-30% więcej od podobnych roczników wersji
enduro. Ponieważ te motocykle są cholernie modułowe, zupełnie nie ma
przeszkód, aby sobie przebudować EGSa na Adventure albo na odwrót,
większość części jest nazjwyczajniej zamienna.


No i juz chyba ostatnie pytanie: jak sie ma do tych wszystkich
propozycji Huska TE 610/450,

Która 610, ta stara, czy nowa, "ie"? Stara to wyczyn pokroju LC4 SC,
nowsze to spokojny dualsport. Generalnie Huski im młodsze, tym lepsze.
Stare są problematyczne, dość awaryjne, bywają problemy z częściami,
nowsze (po bodaj 2004 czy 05) - to dobre maszyny, nie ustępujące
specjalnie konkurencji, choć niestety miejscami trochę tandetnie
zrobione (w koncu włoszczyzna).





de Fresz

Posted: 29 Paź 2009 10:48:58




Inna wada to zbyt niska kierownica i w dodatku fabrycznie pod zlym kątem.
Stajac na motocyklu trzeba po nia siegac bo jest na wysokosci jaj i za
blisko ciala.

To już zależy od gabarytów jeźdzca i jego preferencji co do pozycji.
Niektórym jest dobrze w agresywnej pozycji atakującej, rodem z
krossówek. Dla mnie przy 185 cm było ciut za nisko, ale już kąt dało
się ustawić na oryginalnej. Koniec końców odżałowałem ~400 na nowego
fatbara.


Oryginalny tlumik dlawi silnik z dolu, jak sie go wywali i wstawi przelot to
moment obr. ladnie sie wyplaszcza i moto ciagnie od samego dolu bez jekow.

Warto tylko pamiętać, że KTM do fabrycznego przelotu dawał inne
(grubsze) kolektory.
No i może to wymagać rejettingu gaźnika, najlepiej kierować się
wytycznymi z serwisówki, dotyczącymi modeli Competition/SC.


Poza tym LC4 wybacza bledy, jest latwy w prowadzeniu, jesli popelnimy jakis
blad mozemy liczyc na to, ze motocykl nie wykorzysta tego przeciwko nam a to
duzy plus.

W terenie? Polimeryzowałbym. Właśnie z racji dużej masy nie jest aż tak
skory do wybaczania błędów. Trochę nadrabia dobrymi zawiasami, ale taka
DRZ jest IMHO dużo łatwiejsza w opanowaniu.


Poza tym trzeba dbac o stan lag, czyscic zgarniacze, smarowac

Jak w każdym USD. W starych LC4 są jeszcze lagi o mniejszej średnicy
(bodaj 40 mm), nie tak podatne na rzyganie olejem, jak nowsze fi 48
(podobnie jak te w wyczynówkach). A w takiej DRZ, z jej klasycznym
widelcem i śmiesznymi krokodylkami, problem prawie nie istnieje.


i bezwzglednie pamietac o odpowietrzenniu ramy po zmianie oleju.

Hmmm. Pamiętam że już kiedyś pisałeś tu o tym, ale albo mam jakąś
trefną serwisówkę, która o tym nie wspomina, albo odpowietrzaniem
nazywasz jaką zwyczajną czynność, którą robi się i tak mimochodem.




de Fresz

Posted: 29 Paź 2009 10:51:22




Koszty nie wygladaja tragicznie, biorac pod uwage czas eksploatacji,
tylko
jak to zrobic zeby od remontu nie zaczynac?


Kupic dobry motocykl:)
..To juz trzeba miec kogos kto sie pozna na minie...

A w przypadku LC4 zdecydowanie dobrze mieć kogoś, kto zna ten model,
gdyż ze swojej natury wydaje dźwięki jak sieczkarka, co u większości
posiadaczy dżapsów kojarzy się ewidentnie z odgłosami drgawek
przedśmiertnych. A tymczasem ten typ tak ma, więc dobrze aby doradca
wiedział jak ma brzmieć zdrowe LC4.




kabat

Posted: 29 Paź 2009 13:45:48






Hmmm. Pamiętam że już kiedyś pisałeś tu o tym, ale albo mam jakąś trefną
serwisówkę, która o tym nie wspomina, albo odpowietrzaniem nazywasz jaką
zwyczajną czynność, którą robi się i tak mimochodem.


Stary jak by to było takie mimochodem to by byś poprostu nalal olej zakrecil
korek i latał. Wiec po co sie stoil z kluczem 10 i czeka az olej z ramy
wyleci. Jeśli czegos nie wiesz to nie mow ze to nie istnieje. Chyba ze masz
kata z pojedynczym obiegiem oleju to tego nie robisz bo poprostu w ramie
nie ma oleju. Poza tym jeśli z ramy olej spuszczasz to potem trzeba go tam
jakos nalac co nie??





de Fresz

Posted: 29 Paź 2009 14:02:32




Hmmm. Pamiętam że już kiedyś pisałeś tu o tym, ale albo mam jakąś
trefną serwisówkę, która o tym nie wspomina, albo odpowietrzaniem
nazywasz jaką zwyczajną czynność, którą robi się i tak mimochodem.


Stary jak by to było takie mimochodem to by byś poprostu nalal olej
zakrecil korek i latał.

Mniej więcej tak właśnie robię.


Wiec po co sie stoil z kluczem 10 i czeka az olej z ramy wyleci.

No jakoś go trzeba stamtąd spuścić, pewnie po to zrobili dodatkowy
korek spustowy nad filtrem (jeśli akurat ktoś nie wymienia, choć w
nowszych jest pod gniazdem filtra, więc i tak go trzeba odkręcić).


Jeśli czegos nie wiesz to nie mow ze to nie istnieje.

Może błędnie, ale przedewszystkim wierzę w to, co w serwisówce. Jeśli
masz jakieś dodatkowe ciekawe informacje, to chętnie przeczytam.


Chyba ze masz kata z pojedynczym obiegiem oleju to tego nie robisz bo
poprostu w ramie nie ma oleju.

Nie, mam podwójny obieg.


Poza tym jeśli z ramy olej spuszczasz to potem trzeba go tam jakos
nalac co nie??

No. Można szpecjalnym toolsem z katalogu KTMa lub zrobić dziurę w korku
od butelki oleju, wsadzić w nią wężyk i tak nalewać odmierzoną ilość,
bo dojście jest gówniane.




kabat

Posted: 29 Paź 2009 14:32:04






Hmmm. Pamiętam że już kiedyś pisałeś tu o tym, ale albo mam jakąś trefną
serwisówkę, która o tym nie wspomina, albo odpowietrzaniem nazywasz jaką
zwyczajną czynność, którą robi się i tak mimochodem.


Stary jak by to było takie mimochodem to by byś poprostu nalal olej
zakrecil korek i latał.

Mniej więcej tak właśnie robię.


Wiec po co sie stoil z kluczem 10 i czeka az olej z ramy wyleci.

No jakoś go trzeba stamtąd spuścić, pewnie po to zrobili dodatkowy korek
spustowy nad filtrem (jeśli akurat ktoś nie wymienia, choć w nowszych jest
pod gniazdem filtra, więc i tak go trzeba odkręcić).


Jeśli czegos nie wiesz to nie mow ze to nie istnieje.

Może błędnie, ale przedewszystkim wierzę w to, co w serwisówce. Jeśli masz
jakieś dodatkowe ciekawe informacje, to chętnie przeczytam.


Chyba ze masz kata z pojedynczym obiegiem oleju to tego nie robisz bo
poprostu w ramie nie ma oleju.

Nie, mam podwójny obieg.


Poza tym jeśli z ramy olej spuszczasz to potem trzeba go tam jakos nalac
co nie??

No. Można szpecjalnym toolsem z katalogu KTMa lub zrobić dziurę w korku od
butelki oleju, wsadzić w nią wężyk i tak nalewać odmierzoną ilość, bo
dojście jest gówniane.

Jaki masz cel w kwestionowaniu rzeczy oczywistych? robisz cos zle i
twierdzisz ze robisz dobrze bo to Ty robisz, tak ma to rozumieć?? Rób sobie
jak chcesz , wkoncu to Twoj sprzet. Servisowke sobie poczytaj taka w ktorej
jest pokazane jak sie odpowietrza rame bo chyab masz jakas badziewna, dla
tych co lubia zacierac walki rozrzadu.





de Fresz

Posted: 29 Paź 2009 14:44:39




Poza tym jeśli z ramy olej spuszczasz to potem trzeba go tam jakos
nalac co nie??

No. Można szpecjalnym toolsem z katalogu KTMa lub zrobić dziurę w korku
od butelki oleju, wsadzić w nią wężyk i tak nalewać odmierzoną ilość,
bo dojście jest gówniane.

Jaki masz cel w kwestionowaniu rzeczy oczywistych?

Oczywistych dla kogoś poza Tobą?


robisz cos zle i twierdzisz ze robisz dobrze bo to Ty robisz, tak ma
to rozumieć??

Nie, robie źle, podobnie jak parę serwisów, które tak jak ja kierują
się tym, co producent umieścił w napisanej przez siebie serwisówce. Ale
skoro Ty wiesz lepiej od gości z Mattighofen, to szacun chłopie. Bądź
tylko łaskaw podzielić się swoją wiedzą, najlepiej podając jej źródła.


Rób sobie jak chcesz , wkoncu to Twoj sprzet. Servisowke sobie poczytaj
taka w ktorej jest pokazane jak sie odpowietrza rame bo chyab masz
jakas badziewna, dla tych co lubia zacierac walki rozrzadu.

Firmowaną przez KTM, ale w końcu co oni się tam znają...


PS Pod linkiem wycinek serwisówki opisujący zmianę oleju. Ja tam słowa
o odpowietrzaniu nie widzę, ale może się mi tylko na oczy rzuciło?

http://w989.wrzuta.pl/plik/1DQ75oWibRS/pages_from_l_c_4-motor-1998_2003




Artur Zabroński

Posted: 29 Paź 2009 15:00:47




PS Pod linkiem wycinek serwisówki opisujący zmianę oleju. Ja tam słowa
o odpowietrzaniu nie widzę, ale może się mi tylko na oczy rzuciło?

http://w989.wrzuta.pl/plik/1DQ75oWibRS/pages_from_l_c_4-motor-1998_2003

Ja się nie znam ale z ciekawości popatrzyłem i:

"
NOTE: For improved cooling of the engine oil, the front tube of the
frame was integrated into the oil circuit.Thus, when you change the
oil,
you also have to drain the engine oil from the front tube and *bleed
the
oil system*.
*If the oil system is not bled at all or bled insufficiently, the
bearings of
the engine will not get enough lubrication, which in turn may result
in
engine failure.*
"

Później:
"IF THE ENGINE OIL HAS BEEN DRAINED FROM THE FRONT PIPE OF THE FRAME,
YOU
MUST BLEED THE OIL SYSTEM!"

Wizyta u okulisty się kłania?

--
Artur
Zygzak 12




de Fresz

Posted: 29 Paź 2009 15:11:49




http://w989.wrzuta.pl/plik/1DQ75oWibRS/pages_from_l_c_4-motor-1998_2003

Ja się nie znam ale z ciekawości popatrzyłem i:

"
NOTE: For improved cooling of the engine oil, the front tube of the
frame was integrated into the oil circuit.Thus, when you change the
oil,
you also have to drain the engine oil from the front tube and *bleed
the
oil system*.
*If the oil system is not bled at all or bled insufficiently, the
bearings of
the engine will not get enough lubrication, which in turn may result
in
engine failure.*
"

Później:
"IF THE ENGINE OIL HAS BEEN DRAINED FROM THE FRONT PIPE OF THE FRAME,
YOU
MUST BLEED THE OIL SYSTEM!"

Wizyta u okulisty się kłania?

Być może. A później następuje zatrważający opis owego "bleedowania":

- Remove the plug 7 next to the steering head and use a
lubricatingsyringe 8 (see special tools) to fill the front pipe with
approx. 0.6 lengine oil. Add oil until it begins to emerge at bore B.
- Mount the plug, using a new seal ring.

Prawda że porównywalne z np. odpowietrzaniem hampli?




. 1 . 2 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.597 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze