samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Pierwsze bum.

motoryzacja - forum / Motory - archiwum / Pierwsze bum.
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
Nikanor

Posted: 4 Lis 2009 15:29:47



Fakt, nigdy nie cwiczylem tak jak np. radzil Rychter 60 lat
temu:http://jacot.ath.cx/ine/wrychter.htm

To mi zwłaszcza podziałało na wyobraźnię: "jazda po łukach w pozycji
(...) siedząc na siodle z nogami opartymi na kierowniku. Oczywiście
podczas wszystkich tych pozycji kierownik należy trzymać normalnie
obiema rękami". To by była pozycja "na Bibliotekarza".

--
Nikanor [DL650, DR350, Agility 125]





Jacot

Posted: 4 Lis 2009 16:20:15




To mi zwłaszcza podziałało na wyobraźnię: "jazda po łukach w pozycji
(...) siedząc na siodle z nogami opartymi na kierowniku. Oczywiście
podczas wszystkich tych pozycji kierownik należy trzymać normalnie
obiema rękami". To by była pozycja "na Bibliotekarza".

Ja to nawet nie probowalem sobie wyobrazac... skora mie cierpnie juz
pare ewolucji wczesniej.
Na wyobraznie to powinno dzialac:
" Jeżeli opanujemy wszystkie wyżej przytoczone manewry, to będziemy mogli uważać siebie za
należących do dobrej klasy, a bezpieczeństwo normalnej jazdy motocyklem wzrośnie. Będziemy dokładnie znali granice
nachyleń, poślizgi i możliwości motocykla, będziemy umieli dać sobie z nim radę nawet w tych wypadkach, w których
przeciętny motocyklista ulega katastrofie. "

Czytaloby sie pote mniej postow w rodzaju: wyjebalem, bo nie
przewidzialem, ze motor sie tak zachowa...
Swoja droga ciekawe, do jakiej klasy motocyklistow zaliczylaby siebie
wiekszosc pisujacych na te grupe?;)




Leszek Karlik

Posted: 4 Lis 2009 16:39:39




[...]
Ja to nawet nie probowalem sobie wyobrazac... skora mie cierpnie juz
pare ewolucji wczesniej.

Ta, stunt opisuje całkiem niezły, ale jakoś stoppie i wheelie nie ma.
Ciekawe dlaczego. ;-)

[...]
Swoja droga ciekawe, do jakiej klasy motocyklistow zaliczylaby siebie
wiekszosc pisujacych na te grupe?;)

No ja bym swoje umiejętności techniczne ocenił dość nisko, dlatego
staram się mieć oczy dookoła głowy i nie zapieprzać. :-)




Sir Piernik

Posted: 4 Lis 2009 17:35:41



...8
Pierniolu, a ty pojeżdziłes z abs-em troche? Bo ja, pojeździwszy,
twierdze ze abs mógłby tu mocno pomóc.

Po pierwsze - nie jezdzilem :) Ale nie kwestionuje jego przydatnosci
(choc uwazam ze rozum daje wiecej ale tego nie da sie kupic).

Po drugie - nic nie pomoze ABS na MALEJ predkosci i przy skreconej
kierownicy. I tu sie chyba ze mna zgodzisz?
Poprostu przy malej predkosci jakos inaczej sie motocykle zachowuje?

Pozdrawiam



Budyń

Posted: 4 Lis 2009 19:52:28



Po drugie - nic nie pomoze ABS na MALEJ predkosci i przy skreconej
kierownicy. I tu sie chyba ze mna zgodzisz?

Na pewno bedzie lepiej niż bez. A to troche lepiej czasem pozwoli sie nie
wyjebać :)

Poprostu przy malej predkosci jakos inaczej sie motocykle zachowuje?


Nie wiem, w ten sposób nie używałem :P



b.






Luis

Posted: 4 Lis 2009 20:34:22



czerwony bandzior z remusem?




Sybi

Posted: 4 Lis 2009 20:48:17



Użytkownik "Jacot" napisał:
Wiesz.. w sensie, ze kazdy wyjazd jest cwiczeniem, tez moze byc. W
koncu idzie tylko o to, zeby nabyc prawidlowych odruchow. To ze
generalnie jeszcze jakos zyje zawdzieczam tylko temu, ze skads mi
takie nienajgorsze odruchy sie wziely. Fakt, nigdy nie cwiczylem tak
jak np. radzil Rychter 60 lat temu:


Wlasnie mi o to chodzi Jacek.
Uczylismy sie na wlasnej skorze, zreszta spowalniacze moich pierwszych
ujezdzanych w zyciu motycykli nie mialy szans na zerwanie przyczepnosci;))



Sybi

Posted: 4 Lis 2009 20:54:48



Użytkownik "de Fresz" napisał:
Rozwiązaniem może być dużo bardziej intensywne ćwiczenie, żeby wyczuwać
dokładnie granicę poślizgu i odpuszczać na moment wcześniej. Tylko to jest
o tyle trudne, że dość mocno się zmienia od warunków otoczenia i


Przydal by sie jeszcze jakis straszy motocykl wyposazony
w mega solidne gmole;))
Ciekawym kto "cwiczy, cwiczy i cwiczy" na powaznie hamowanie
swoim wypieszczonym, prawie nowym motorkiem zakupionym
niedawno za wszystkie uciulane przez lata pieniadze;)



Leszek Karlik

Posted: 4 Lis 2009 21:53:39




[...]
Przydal by sie jeszcze jakis straszy motocykl wyposazony
w mega solidne gmole;))
Ciekawym kto "cwiczy, cwiczy i cwiczy" na powaznie hamowanie
swoim wypieszczonym, prawie nowym motorkiem zakupionym
niedawno za wszystkie uciulane przez lata pieniadze;)

Dlatego nie warto kupować wypieszczonych motocykli, człowieka
serce boli jak się taki poobija ;-)




Tytus z fabryki

Posted: 5 Lis 2009 07:04:35



Siemka

***"Sir Piernik"
Po drugie - nic nie pomoze ABS na MALEJ predkosci i
przy skreconej kierownicy.

Nie wiem jak w moto ale w wiekszosci samochodow ABS aktywuje sie przy
predkosci 20 km/h.

T.






Tytus z fabryki

Posted: 5 Lis 2009 07:06:20



Siemka

***"Jacot" Fakt, nigdy nie cwiczylem tak
jak np. radzil Rychter 60 lat temu:

Martwi mnie ze na 50 lat moze okazac sie ze Rossi i spolka wszystko robia
nie tak... :)

T.






fv

Posted: 5 Lis 2009 09:07:08



Nie wiem jak w moto ale w wiekszosci samochodow ABS aktywuje sie przy
predkosci 20 km/h.

Znaczy jak jedziesz 5km/h po lodzie i wciśniesz hamulce w podłogę to ci ABS nie zadziała?
To ja mam auto z mniejszości samochodów chyba, bo mi działa.

Podejrzewam niestety że ogromna większość kierowców posiada auto z tej samej grupy co ja, czyli
znaczy się IMHO chrzanisz.




Tytus z fabryki

Posted: 5 Lis 2009 09:29:20



Siemka
*** "fv"
Znaczy jak jedziesz 5km/h po lodzie i wciśniesz hamulce w podłogę to ci ABS
nie zadziała? To ja mam auto z mniejszości samochodów chyba, bo mi działa.

Tak, a zalozymy sie ? - zapraszam do mnie na stacje.

T






Artur Zabroński

Posted: 5 Lis 2009 09:45:25




Znaczy jak jedziesz 5km/h po lodzie i wciśniesz hamulce w podłogę to ci ABS nie zadziała?
To ja mam auto z mniejszości samochodów chyba, bo mi działa.

A jaki masz prędkościomierz? Analogowy? To kiedy widzisz, że jedziesz

5km/h?
Podejrzewam niestety że ogromna większość kierowców posiada auto z tej samej grupy co ja, czyli
znaczy się IMHO chrzanisz.

Przykładowo jeżeli chodzi o nowy C-ABS Hondy to zaczyna działać przy

prędkości ponad 6km/h, poniżej układ zachowuje się jak zwykły hamulec,
powyżej tej prędkości mamy już brake-by-wire.

--
Artur
Zygzak 12




Rafael

Posted: 5 Lis 2009 09:58:13




No i jeszcze zostaje kwestia, co by było gdybyś miał ABS...

Bylo by dokladnie to samo.

Bullshit, w tej sytuacji ABS nie dopuściłby do zblokowania koła i upadku - nie
wiadomo jedynie czy zdążyłby wyhamować przed rowerem.
Może ja jestem słaby, ale IMO wykonanie "panic-stop" z 30km/h do zera bez
gleby na śliskiej nawierzchni jest ku..wsko trudne, a ABS załatwia sprawę za nas.
Dwa razy w zeszłym sezonie w podobnej sytuacji ABS uratował mi dupę.

Pozdro
Rafael, Szerszeń




Tytus z fabryki

Posted: 5 Lis 2009 10:10:47



Siemka

*** "Artur Zabroński"
Przykładowo jeżeli chodzi o nowy C-ABS Hondy to zaczyna działać przy
prędkości ponad 6km/h, poniżej układ zachowuje się jak zwykły hamulec,
powyżej tej prędkości mamy już brake-by-wire.

Musi byc jakas tolerancja - patrzylem w dokumentancje i ponizej 10 km/h ABS
nie powienien sie aktywowac. Z tym ze prosze nie mylic aktywacji z
dzialaniem - jesli bedziemy hamowac z 40km/h to ABS zadziala az do
zatrzymania ale przy hamowaniu z 10-15 km/h raczej nie - ale moge sie mylic
co do tych nowych systemow.
Podczas badan na rolkach krecacych sie 10-12 km/h nie zalacza sie.

T.






gildor

Posted: 5 Lis 2009 10:22:01



No i jeszcze zostaje kwestia, co by było gdybyś miał ABS...
Bylo by dokladnie to samo.

Bullshit, w tej sytuacji ABS nie dopuściłby do zblokowania koła i upadku - nie
wiadomo jedynie czy zdążyłby wyhamować przed rowerem.
Może ja jestem słaby, ale IMO wykonanie "panic-stop" z 30km/h do zera bez
gleby na śliskiej nawierzchni jest ku..wsko trudne, a ABS załatwia sprawę za nas.
Dwa razy w zeszłym sezonie w podobnej sytuacji ABS uratował mi dupę.

i miałeś wtedy skręcone koło? wątpie




fv

Posted: 5 Lis 2009 10:29:42



Siemka
*** "fv"
Znaczy jak jedziesz 5km/h po lodzie i wciśniesz hamulce w podłogę to ci ABS
nie zadziała? To ja mam auto z mniejszości samochodów chyba, bo mi działa.

Tak, a zalozymy sie ? - zapraszam do mnie na stacje.

Ale o co chcesz się zakładać? Że wiem jak działa ABS u mnie w samochodzie? No kaman!

Jadę po lodzie, w korku, na jedynce, ledwo się toczę. Cisnę hamulce w opór (dla zabawy w sumie) i
ABS mnie kopie w stopę. No działa po prostu. Co tu udowadniać? Że ABS reaguje zawsze jak się koła
zablokują nagle?

Dobra, może ja mam jakiś wyjątkowo dobry model (auto ma 12 lat, więc wątpię). Może ktoś inny się
wypowie?




Rafael

Posted: 5 Lis 2009 11:20:44




i miałeś wtedy skręcone koło? wątpie

Jadąc w korku pomiędzy samochodami skręt kierownicy/pochylenie motocykla będą
na tyle małe że IMO ABS sobie poradzi, poza tym nawet jeśli mamy to
pochylenie/skręcenie to moment prostujący związany z hamowaniem najpierw
wyprostuje motocykl.
Żeby nie było że teoretyzuję - w sezonie 2008 zrobiłem około 12kkm po Wawie
głównie w korkach.

Pozdro
Rafael




gildor

Posted: 5 Lis 2009 11:27:12



i miałeś wtedy skręcone koło? wątpie

Jadąc w korku pomiędzy samochodami skręt kierownicy/pochylenie motocykla będą
na tyle małe

a co ma piernik do wiatraka? ta sytuacja awaryjna, to nie jazda w winklu.

że IMO ABS sobie poradzi,

nie ma nic do rzeczy. nie chodzi o uślizg, a o hamowanie przy skręconym
kole.

poza tym nawet jeśli mamy to
pochylenie/skręcenie to moment prostujący związany z hamowaniem najpierw
wyprostuje motocykl.

jesteś pewien, że hamowałeś ze skręconym kolem przy niedużej prędkości
awaryjnej kiedykolwiek?

Żeby nie było że teoretyzuję - w sezonie 2008 zrobiłem około 12kkm po Wawie
głównie w korkach.

no no, a ile w tym było awaryjnych hamowań przy niewielkiej prędkości ze
skręconym kołem?




Rafael

Posted: 5 Lis 2009 12:15:54




Jadąc w korku pomiędzy samochodami skręt kierownicy/pochylenie motocykla
będą na tyle małe


a co ma piernik do wiatraka? ta sytuacja awaryjna, to nie jazda w winklu.

piszę o tej konkretnej sytuacji, jak chcesz pogadać o hamowaniu w dużym
złożeniu to załóż nowy wątek,

poza tym nawet jeśli mamy to
pochylenie/skręcenie to moment prostujący związany z hamowaniem najpierw
wyprostuje motocykl.

jesteś pewien, że hamowałeś ze skręconym kolem przy niedużej prędkości
awaryjnej kiedykolwiek?

A co to jest "nieduża prędkość awaryjna"?
Nie słyszałeś nigdy o "momencie prostującym"?
oczywiście nie daję po heblach na maksa gdy jestem w złożeniu lub ze skręconym
kołem - nie jestem samobójcą.

Żeby nie było że teoretyzuję - w sezonie 2008 zrobiłem około 12kkm po Wawie
głównie w korkach.

no no, a ile w tym było awaryjnych hamowań przy niewielkiej prędkości ze
skręconym kołem?

jw. nie zbaczaj z tematu - rozmawiamy o prędkości w korku około 30 km/h, Ty
jeździsz wtedy ze skręconym kołem?
jeszcze taka ciekawostka socjologiczna: czemu tak krytycznie o ABS wypowiadają
się Ci którzy go nie mają? ;)

Pozdro
Rafael




Artur Zabroński

Posted: 5 Lis 2009 12:26:04




no no, a ile w tym było awaryjnych hamowań przy niewielkiej prędkości ze
skręconym kołem?

Gildor daj spokoj, nawet z wszystkimi preclami jestescie bez szans

przeciez juz jeden napisał.

--
Artur
Zygzak 12




Monster

Posted: 5 Lis 2009 12:27:02




jw. nie zbaczaj z tematu - rozmawiamy o prędkości w korku około 30 km/h, Ty
jeździsz wtedy ze skręconym kołem?
Udało mi się w ten sposób wywalić i to chyba nie raz,wielokrotnie

ratowałem sie odbiciem z buta,koło nie musi być skręcone do
ogranicznika,wystarczy minimalnie i pochylenie i mamy piękne jebuut
jeśli koło złapie uślizg,czasem nawet nie potrzeba hamować-na rondzie
np.wjechałem na plamkę błota,prędkość zerowa a przód sobie pojechał,więc
jak ma ABS pomóc?
jeszcze taka ciekawostka socjologiczna: czemu tak krytycznie o ABS wypowiadają
się Ci którzy go nie mają? ;)
To że nie mam to nie znaczy że nie miałem.






gildor

Posted: 5 Lis 2009 12:35:52



Jadąc w korku pomiędzy samochodami skręt kierownicy/pochylenie motocykla będą na tyle małe
a co ma piernik do wiatraka? ta sytuacja awaryjna, to nie jazda w winklu.

piszę o tej konkretnej sytuacji, jak chcesz pogadać o hamowaniu w dużym
złożeniu to załóż nowy wątek,

nie ustosunkowałes się do pytania i odbiegasz od tematu.

poza tym nawet jeśli mamy to
pochylenie/skręcenie to moment prostujący związany z hamowaniem najpierw
wyprostuje motocykl.
jesteś pewien, że hamowałeś ze skręconym kolem przy niedużej prędkości
awaryjnej kiedykolwiek?

A co to jest "nieduża prędkość awaryjna"?

skrót myślowy. nieduża prędkość i hamowanie awaryjne.

Nie słyszałeś nigdy o "momencie prostującym"?

a jak Ty myślisz?

oczywiście nie daję po heblach na maksa gdy jestem w złożeniu lub ze skręconym
kołem - nie jestem samobójcą.

"jak chcesz pogadać o hamowaniu w dużym złożeniu to załóż nowy wątek"

Żeby nie było że teoretyzuję - w sezonie 2008 zrobiłem około 12kkm po Wawie
głównie w korkach.
no no, a ile w tym było awaryjnych hamowań przy niewielkiej prędkości ze
skręconym kołem?

jw. nie zbaczaj z tematu - rozmawiamy o prędkości w korku około 30 km/h, Ty
jeździsz wtedy ze skręconym kołem?

jak hamujesz awaryjnie, to nigdy nie próbujesz odbić od kierunku jazdy,
szczególnie jak przeszkoda jest przed Tobą i mobilna? to nie ja zbaczam
z tematu. podpowiem, wątkotwórca nie pisał że rozbił przy okazji jakieś
auto? daje do myślenia czy pomóc rozjaśnić?

jeszcze taka ciekawostka socjologiczna: czemu tak krytycznie o ABS wypowiadają
się Ci którzy go nie mają? ;)

bo ja nie pisałem o ABS tylko o hamowaniu?




Rafael

Posted: 5 Lis 2009 12:39:31




jeśli koło złapie uślizg,czasem nawet nie potrzeba hamować-na rondzie
np.wjechałem na plamkę błota,prędkość zerowa a przód sobie pojechał,więc
jak ma ABS pomóc?

jakie znowu rondo? chłopak jechał prosto między samochodami, echhh

To że nie mam to nie znaczy że nie miałem.

Może warto sprawdzić ponownie bo co chwila wychodzą coraz lżejsze, doskonalsze
wersje ...

Pozdro
Rafael




Artur Zabroński

Posted: 5 Lis 2009 12:51:33




Może warto sprawdzić ponownie bo co chwila wychodzą coraz lżejsze, doskonalsze
wersje ...

To znaczy dodają 200% przyczepności?


--
Artur
Zygzak 12




Monster

Posted: 5 Lis 2009 12:54:34




jakie znowu rondo? chłopak jechał prosto między samochodami, echhh
Motocyklem nigdy nie jedzie się całkiem prosto,w korku również się

skręca,no i często po białym.

To że nie mam to nie znaczy że nie miałem.

Może warto sprawdzić ponownie bo co chwila wychodzą coraz lżejsze, doskonalsze
wersje ...
Nie rozmawiamy o najnowszych,podejrzewam że również z nimi nie jezdzisz.





Rafael

Posted: 5 Lis 2009 12:59:59




jak hamujesz awaryjnie, to nigdy nie próbujesz odbić od kierunku jazdy,
szczególnie jak przeszkoda jest przed Tobą i mobilna? to nie ja zbaczam

odbijanie podczas hamowania awaryjnego? ciekawe,
jeśli dobrze zrozumiałem wątkotwórcę, to napisał on że nie miał czasu ani
szans na inną reakcję oprócz złapania za klamkę przedniego hamulca,

z tematu. podpowiem, wątkotwórca nie pisał że rozbił przy okazji jakieś
auto? daje do myślenia czy pomóc rozjaśnić?

zgaduję: może akurat tak się szczęśliwie złożyło że się zmieścił?
swoją drogą jeśli to prawda to musiało być tam naprawdę sporo miejsca jak na
miejskie warunki :)

jeszcze taka ciekawostka socjologiczna: czemu tak krytycznie o ABS wypowiadaj
ą
się Ci którzy go nie mają? ;)

bo ja nie pisałem o ABS tylko o hamowaniu?

faktycznie, można odnieść wrażenie że promujesz kupno motocykla z ABS,

Jak obserwuję Twoje zachowanie na grupie Gildorze to widzę że nawet gdy Twoja
racja jest wątpliwa to i tak musisz mieć ostatnie zdanie a jako że
powiedziałem już co miałem do powiedzenia to EOT.

Pozdro
Rafael




Jacot

Posted: 5 Lis 2009 13:17:29




Martwi mnie ze na 50 lat moze okazac sie ze Rossi i spolka wszystko robia
nie tak... :)

A nie turbuj sie az tak bardzo;) Dopokad motor ma dwa kola (glownie;)
to pewne kwestie sa ponadczasowe:)
Nie jestem pewien kim jest Rossi ale sadze, ze maszyne ma opanowana w
stopniu jesli nie najwyzszym to co najmniej zaawansowanym:) Na torze
chyba wystarcza. A tylko to chodzi, o panowanie.





gildor

Posted: 5 Lis 2009 13:20:41



jak hamujesz awaryjnie, to nigdy nie próbujesz odbić od kierunku jazdy,
szczególnie jak przeszkoda jest przed Tobą i mobilna? to nie ja zbaczam

odbijanie podczas hamowania awaryjnego? ciekawe,

odruch taki. nie każdy jest, miszczem walki z przeszkodami po 12k w
sezonie w korkach. a Piernik pisał o hamowaniu przy lekkim skręcie przodu.

jeśli dobrze zrozumiałem wątkotwórcę, to napisał on że nie miał czasu ani
szans na inną reakcję oprócz złapania za klamkę przedniego hamulca,

no. przypomniało mi się coś. ale Twój post dot. postu Piernika i o tym
rozmawialiśmy.

z tematu. podpowiem, wątkotwórca nie pisał że rozbił przy okazji jakieś
auto? daje do myślenia czy pomóc rozjaśnić?

zgaduję: może akurat tak się szczęśliwie złożyło że się zmieścił?

brawo. czyli miał trochę miejsca, co?

swoją drogą jeśli to prawda to musiało być tam naprawdę sporo miejsca jak na
miejskie warunki :)

bo jest. jeśli dobrze kojarzę, to są 2 dość szerokie pasy.

jeszcze taka ciekawostka socjologiczna: czemu tak krytycznie o ABS wypowiadają
się Ci którzy go nie mają? ;)
bo ja nie pisałem o ABS tylko o hamowaniu?

faktycznie, można odnieść wrażenie że promujesz kupno motocykla z ABS,

ja?

Jak obserwuję Twoje zachowanie na grupie Gildorze to widzę że nawet gdy Twoja
racja jest wątpliwa to i tak musisz mieć ostatnie zdanie a jako że
powiedziałem już co miałem do powiedzenia to EOT.

w zasadzie powinienem zaprzestać, ale jak chcesz robić EOT, to rób to na
początku, a skoro już mi odpisujesz, to przynajmniej dokończ, a nie się
zrywasz.
racje jakie mam takie mam, ale nie wydaje mi się, żeby ABS miał
jakikolwiek wpływ na uratowanie sytuacji awaryjnego hamowania przy
niewielkiej prędkości ze skręconym kołem (do tego właśnie się odnosiłeś
podpinając sie pod post Piernika, a ja do tego się odnosiłem). jak nie
położysz motocykla, to co najmniej naciągniesz sobie dość silnie ściegna
podpierając się odruchowo nogą próbując utrzymac motocykl. miałem takie
sytuacje wielokrotnie na różnych motocyklach i nigdy mi się przy tym
koło nie uślizgnęło. ergo, jak się nie ślizga to ABS nie zadziała. tak
czy nie?




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.547 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze