samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Pierwsze bum.

motoryzacja - forum / Motory - archiwum / Pierwsze bum.
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
fv

Posted: 5 Lis 2009 13:29:38



Może warto sprawdzić ponownie bo co chwila wychodzą coraz lżejsze, doskonalsze
wersje ...
To znaczy dodają 200% przyczepności?


Zawstydziłeś TurboDymoMena. O to chodziło? No to brawo!




fv

Posted: 5 Lis 2009 13:35:11



czasem nawet nie potrzeba hamować-na rondzie
np.wjechałem na plamkę błota,prędkość zerowa a przód sobie pojechał,więc
jak ma ABS pomóc?

Ale wy fajni jesteście, ci protestujący przeciw ABS. Małe dzieci nawet wiedzą, że ABS ma pomagać gdy
się hamuje, a wy z uporem maniaka cały czas albo rondo albo olej albo jeszcze inne rzeczy -
niezwiązane z hamowaniem.

Z tym pochyleniem też zupełnie teoretyzujecie, próbując udowodnić że ABS jest bez sensu. Nie wiem,
może straciliście pieniążki na remont motocykli po poślizgu i teraz wam przykro że inni mają szanse
tego uniknąć..
Ale zastanówcie się, czy na pewno warto publicznie bredzić - ludzie wam to wyciągną za kilka lat i
będzie wstyd.
A za kilka lat większość z tych co teraz protestują, będą ABS chwalić i polecać początkującym...
Zwłaszcza jak wejdzie on do wyścigów motocyklowych, bo już bezczelności wam nie starczy, żeby
krytykować zawodników.

Skąd to się psiakrew bierze, że jak tylko ktoś ma inne zdanie to od razu z buta trzeba mu pojechać,
co? Skąd u was takie święte przekonanie o własnej racji... Załamujący jesteście, serio.




gildor

Posted: 5 Lis 2009 13:40:48



Z tym pochyleniem też zupełnie teoretyzujecie, próbując udowodnić że ABS jest bez sensu.

jeśli i do mnie pijesz, to wybacz, ale ja nie o ABS pisze, a o
hamowaniu. ja nie mam nic przeciwko ABS, żeby było jasne. byleby dało
się go czasem wyłaczyć :)

Zwłaszcza jak wejdzie on do wyścigów motocyklowych, bo już bezczelności wam nie starczy, żeby
krytykować zawodników.

tu już pojechałeś. jak miałby wejść, to by już wszedł. z F1 nawet
kontrolę trakcji wyjebali, a Ty im chcesz jeszcze ABS wcisnąć? nie
przesadzasz odrobinę z tą wiarą w cuda techniki?




Leszek Karlik

Posted: 5 Lis 2009 13:48:50




[...]
jakie znowu rondo? chłopak jechał prosto między samochodami, echhh
Motocyklem nigdy nie jedzie się całkiem prosto,w korku również się

skręca,no i często po białym.

Hm. No tak, z tego prosty wniosek że ABS w motocyklu prawie nigdy
nie zadziała, bo przednie koło zawsze zasuwa slalomem. Jak nie wciśniesz
klamki jak jest dokładnie prosto to wywrotka gotowa.




Ivam

Posted: 5 Lis 2009 14:22:08



Ale wy fajni jesteście, ci protestujący przeciw ABS.

Kto protestuje przeciw ABS? Ja widze tylko ludzi powtarzajacych jak mantre:
- jakby mial ABS to by sie nie wyjebal
oraz z drugiej strony, tez mantra, ale troszeczke inna:
- ABS pomaga, ale nie zawsze i zamias wierzyc w jego magie, lepiej myslec

Ja sadze, ze warto doplacic jak sie ma wybor, ale jesli podoba mi sie
maszyna, w ktorej nie ma mozliwosci dokupienia, to nie bede z tego tytulu
plakal i szukal innej maszyny, bo MUSI miec ABS, inaczej nawet do domu nie
dojade bez wyjebki.

Zwłaszcza jak wejdzie on do wyścigów motocyklowych, bo już bezczelności
wam nie starczy, żeby
krytykować zawodników.

Bez jaj. W wyscigach chodzi o to, zeby byc najszybszym, a nie
najbezpieczniejszym.




Artur Zabroński

Posted: 5 Lis 2009 14:27:24




bo jest. jeśli dobrze kojarzę, to są 2 dość szerokie pasy.

Dobrze kojarzysz, pasy są na tyle szerokie że jadąc środkiem to jakbyś

jechał po trzecim pasie. Także można pomanewrować, wyjebać się a i tak
o nic nie zahaczyć.

--
Artur




Artur Zabroński

Posted: 5 Lis 2009 14:37:39




Ale wy fajni jesteście, ci protestujący przeciw ABS. Małe dzieci nawet wiedzą, że ABS ma pomagać gdy
się hamuje, a wy z uporem maniaka cały czas albo rondo albo olej albo jeszcze inne rzeczy -
niezwiązane z hamowaniem.

Mówiłeś coś o maniakach? To Ty ABS tłumaczysz jako system który

uratuje dupę z wszelkich tarapatów. W sytuacjach awaryjnych to ABS za
wiele nie pomaga bo równie dobrze przy uślizgu przodu na wprost można
odpuścić i się nie wyjebać - sprawdzone nie raz. ABS to Ci pomoże np.
przy hamowaniu na nieciekawym podłożu tzn. asfalt, asfalt i nagle jeb
piasek a klamka zaciśnięta. Jadąc (przykładowo!) rondem w pochyleniu
najeżdżając na piasek to gówno Ci da bo koło pojedzie sobie w bok,
nawet bez dotykania klami - więc gdzie tu rola ABS?
Z tym pochyleniem też zupełnie teoretyzujecie, próbując udowodnić że ABS jest bez sensu. Nie wiem,
może straciliście pieniążki na remont motocykli po poślizgu i teraz wam przykro że inni mają szanse
tego uniknąć..
Nie zupełnie, to Ty próbujesz powiedzieć, że ABS pomoże wszędzie vide

Twoje teorie o wjechaniu na lód, na lodzie gdy przyczepności prawie 0
to co ma Ci pomóc?
Skąd to się psiakrew bierze, że jak tylko ktoś ma inne zdanie to od razu z buta trzeba mu pojechać,
co? Skąd u was takie święte przekonanie o własnej racji... Załamujący jesteście, serio.

Jakie zdanie? Że ABS to panaceum na wszystko? Powiedz mi jakby mi ABS

pomógł, gdy przy hamowaniu przed światłami z pod samochodu przedemną
wyłoniła się zapadnięta (2-3cm) studzienka?

--
Artur
Zygzak 12




fv

Posted: 5 Lis 2009 14:38:04



Ale wy fajni jesteście, ci protestujący przeciw ABS.

Kto protestuje przeciw ABS? Ja widze tylko ludzi powtarzajacych jak mantre:
- jakby mial ABS to by sie nie wyjebal

A wiesz czemu mantrują? Bo by nie wyjebał. Może by przywalił w rower i się przewrócił, ale nie
wywaliłby się po prostu od hamowania. Całkowicie bez znaczenia jest to czy koło było skręcone czy
nie, ponieważ ABS nie dopuściłby do poślizgu i tyle. Co nie znaczy że zawodnik by finalnie uniknął
wypadku.

oraz z drugiej strony, tez mantra, ale troszeczke inna:
- ABS pomaga, ale nie zawsze i zamias wierzyc w jego magie, lepiej myslec

Nie, absolutnie. Mantra drugiej strony brzmi: ABS nic nie daje, lepiej myśleć że nic nie daje.

Myślenie schodzi tu na drugi plan, ponieważ stronie krytykującej ABS brakuje dobrej woli.

Ja sadze, ze warto doplacic jak sie ma wybor, ale jesli podoba mi sie
maszyna, w ktorej nie ma mozliwosci dokupienia, to nie bede z tego
tytulu plakal i szukal innej maszyny, bo MUSI miec ABS, inaczej nawet do
domu nie dojade bez wyjebki.

Tu cię rozumiem, bo poszedłem tą drogą ;-)

Zwłaszcza jak wejdzie on do wyścigów motocyklowych, bo już
bezczelności wam nie starczy, żeby
krytykować zawodników.
Bez jaj. W wyscigach chodzi o to, zeby byc najszybszym, a nie

najbezpieczniejszym.

Tak, ale równocześnie trzeba dojechać do mety. Nic ci nie da nawet okrążenie przewagi jak w końcówce
wyścigu wywalisz na hamowaniu. Przypominam z uporem maniaka tegoroczne Moto GP z Węgier.




gildor

Posted: 5 Lis 2009 14:45:07



Ale wy fajni jesteście, ci protestujący przeciw ABS.
Kto protestuje przeciw ABS? Ja widze tylko ludzi powtarzajacych jak mantre:
- jakby mial ABS to by sie nie wyjebal

A wiesz czemu mantrują? Bo by nie wyjebał. Może by przywalił w rower i się przewrócił, ale nie
wywaliłby się po prostu od hamowania. Całkowicie bez znaczenia jest to czy koło było skręcone czy
nie, ponieważ ABS nie dopuściłby do poślizgu i tyle. Co nie znaczy że zawodnik by finalnie uniknął
wypadku.

hehe
to ja powtórze, nie ma uślizgu, a możesz przewrócić motocykl na
skręconym kole. czy wtedy ABS coś zmieni?
czy ja niewyraźnie pisze czy co? może mam w kolorze to zrobić?




fv

Posted: 5 Lis 2009 14:46:57



Zwłaszcza jak wejdzie on do wyścigów motocyklowych, bo już
bezczelności wam nie starczy, żeby
krytykować zawodników.

tu już pojechałeś. jak miałby wejść, to by już wszedł.

Dlaczego?

z F1 nawet
kontrolę trakcji wyjebali,

Po pierwsze to NTG a po drugie w F1 to już sami nie wiedzą co zrobić, żeby "uatrakcyjnić". Nie
wywalili tego na pewno ze względu na skuteczność lub jej brak, bezpieczeństwo czy inne względy
techniczne. Ustalili taką zasadę i tyle.

a Ty im chcesz jeszcze ABS wcisnąć?

F1? Absolutnie nie. Ale coś mi się zdaje, że klasy typu Rookie czy Superstock mogą niedługo zobaczyć
te nowe Hondy z C-ABS. Do pewnego poziomu powtarzalność czasów okrążeń jest ważniejsza niż
wyciskanie absolutnego maksa z opon.

nie
przesadzasz odrobinę z tą wiarą w cuda techniki?

Szczerze? Pewnie trochę tak. I pewnie dlatego, że nie umiem sobie nawet wyobrazić jak trudne jest
hamowanie na granicy przyczepności motocyklem. Coś czego uczyłem się 5lat w samochodach, stanowi
niewyobrażalnie trudne wyzwanie w motocyklach. A że (oczywiście) uważam się za na prawdę zajebistego
kierowcę aut, to pewnie mam tendencję do uznawania za obiektywnie zajebiście trudne czegoś czego nie
umiem opanować tylko ja.

No to jak już to wiesz, to odpowiedz szczerze: na prawdę uważasz, że skręcone lekko przednie koło
zablokowałoby się przy ostrym hamowaniu gdyby w motocyklu był ABS? Pytam tylko o zablokowanie, nie o
wywalenie się czy uniknięcie wypadku.




Artur Zabroński

Posted: 5 Lis 2009 14:50:47




A wiesz czemu mantrują? Bo by nie wyjebał. Może by przywalił w rower i się przewrócił, ale nie
wywaliłby się po prostu od hamowania. Całkowicie bez znaczenia jest to czy koło było skręcone czy
nie, ponieważ ABS nie dopuściłby do poślizgu i tyle. Co nie znaczy że zawodnik by finalnie uniknął
wypadku.

No poślizgu by pewnie nie było, było by skręcenie kierownicy w opór w

stronę która była skręcona i może jakaś fajna figura. Sprawdź sam.

Jak spadł pierwszy śnieg, po pracy wracałem do domu i na parkingu było
miejscami trochę chlapy, hamowałem lekko i skręcałem w prawo na swoje
miejsce akurat kołem wjechałem w taką ciapę - skręciło mi kierownicę
do oporu i pojechało prosto. Na szczęście było bardzo wolno i
podparłem się nogami a właściwie jedną - prawą.

Zadanie domowe - opisz powyższe z ABS.
--
Artur
Zygzak 12




gildor

Posted: 5 Lis 2009 14:59:37



Zwłaszcza jak wejdzie on do wyścigów motocyklowych, bo już
bezczelności wam nie starczy, żeby
krytykować zawodników.
tu już pojechałeś. jak miałby wejść, to by już wszedł.

Dlaczego?

to nie zauważyłeś, że nowinki do plebsu ida ze świata sportu? to jest
poligon doświadczalny, dlatego firmy weń wpierdalają tyle kasy.
poza tym, sport to nie ulica. bezpieczny to tam ma być tor, a nie
pojazd. oni się wyjebują przy uślizgu bocznym, a nie przednim.

z F1 nawet
kontrolę trakcji wyjebali,

Po pierwsze to NTG a po drugie w F1 to już sami nie wiedzą co zrobić, żeby "uatrakcyjnić". Nie
wywalili tego na pewno ze względu na skuteczność lub jej brak, bezpieczeństwo czy inne względy
techniczne. Ustalili taką zasadę i tyle.

nie, wyjebali, żeby było ciekawiej, bo kierowcy mieli już za łatwo.
zobacz jaka ironia, utrudniają im, sprawiają, że jest bardziej
niebezpiecznie, czyż nie?
w MotoGP kontrola trakcji weszła. kiedyś dostaniesz ją do motocykla, a
potem wyjebia z GP ponownie, bo będzie za mało ciekawie.

a Ty im chcesz jeszcze ABS wcisnąć?

F1? Absolutnie nie. Ale coś mi się zdaje, że klasy typu Rookie czy Superstock mogą niedługo zobaczyć
te nowe Hondy z C-ABS. Do pewnego poziomu powtarzalność czasów okrążeń jest ważniejsza niż
wyciskanie absolutnego maksa z opon.

szybo z tego zrezygnują. ABS nie nada się na tor, z powodu iż tam
przyczepność gwarantuje odpowiednia nawierzchnia i opona. ABS wydłuży im
drogę hamowania. nie przypominam sobie, żebym widział na zbliżeniach
uślizgi przednich kół. chyba że w bok do wyjebki :)

nie przesadzasz odrobinę z tą wiarą w cuda techniki?

Szczerze? Pewnie trochę tak. I pewnie dlatego, że nie umiem sobie nawet wyobrazić jak trudne jest
hamowanie na granicy przyczepności motocyklem. Coś czego uczyłem się 5lat w samochodach, stanowi
niewyobrażalnie trudne wyzwanie w motocyklach. A że (oczywiście) uważam się za na prawdę zajebistego
kierowcę aut, to pewnie mam tendencję do uznawania za obiektywnie zajebiście trudne czegoś czego nie
umiem opanować tylko ja.

No to jak już to wiesz, to odpowiedz szczerze: na prawdę uważasz, że skręcone lekko przednie koło
zablokowałoby się przy ostrym hamowaniu gdyby w motocyklu był ABS? Pytam tylko o zablokowanie, nie o
wywalenie się czy uniknięcie wypadku.

nie zablokowało by się, bo po to jest ABS, chyba że uślizg byłby boczny,
to by się nie włączył prawdopodobnie. nie wiem. ja nie o takiej sytuacji
pisze cały czas, tylko o takiej gdzie nie ma uślizgu przedniego koła
nawet bez ABS. turlasz się powoli, masz jakiś plan i nagle error,
predkosc znikoma, praktycznie stoisz, kiera z jakiegoś powodu w prawo i
hebelek. nie ma uślizgu, ale percepcja plus fizyka powoduje utratę
równowagi, motocykle leci na prawą stronę. odruch - wystawiasz prawą
nogą i albo utrzymasz jak bardzo wolno i lekka maszyna, albo poleci na
bok i poszlifuje trochę.
brak uślizgu - nie zadziała ABS.
jak już pisałem, taka parkingówka, zdarzała mi się wielokrotnie, ale
kończyła się zwykle dobrze naciągnietymi ściegnami nogi.

ale wiesz... ja nie położyłem motocykla nawet na błocie, jak miałem
skręcone koło i wklepałem hebel. nazywam to fartem, nie umiejętnościami
wrodzonymi.




fv

Posted: 5 Lis 2009 14:59:53



nie, ponieważ ABS nie dopuściłby do poślizgu i tyle. Co nie znaczy że zawodnik by finalnie uniknął
wypadku.

No poślizgu by pewnie nie było, było by skręcenie kierownicy w opór w

stronę która była skręcona i może jakaś fajna figura. Sprawdź sam.

Tak.

Jak spadł pierwszy śnieg, po pracy wracałem do domu i na parkingu było
miejscami trochę chlapy, hamowałem lekko i skręcałem w prawo na swoje
miejsce akurat kołem wjechałem w taką ciapę - skręciło mi kierownicę
do oporu i pojechało prosto. Na szczęście było bardzo wolno i
podparłem się nogami a właściwie jedną - prawą.

Zadanie domowe - opisz powyższe z ABS.

Moim zdaniem efekt dokładnie taki sam, zwłaszcza jeśli ta ciapa to byłyby mokre liście. ABS pomoże
tylko przy dodatniej przyczepności nawierzchni. Mokre liście to chyba ujemną mają ;-)




gildor

Posted: 5 Lis 2009 15:01:03



poza tym, sport to nie ulica. bezpieczny to tam ma być tor, a nie
pojazd.

no, trochę pojechałem z tym. szczególnie w kontekście F1 :)
ale wybaczcie.




Artur Zabroński

Posted: 5 Lis 2009 15:23:33




Moim zdaniem efekt dokładnie taki sam, zwłaszcza jeśli ta ciapa to byłyby mokre liście. ABS pomoże
tylko przy dodatniej przyczepności nawierzchni. Mokre liście to chyba ujemną mają ;-)

Aha... czyli Twoja teoria z lodem jest już nieaktualna? :-) No to więc

zgadzasz się, że przy małej prędkości + skręcone koło ABS ma mało do
gadania bo hamowanie skończy się skręceniem koła i ewentualną glębą
jak nogi nie dadzą rady?

--
Artur
Zygzak 12




(pj)

Posted: 5 Lis 2009 16:09:33



A tylko to chodzi, o panowanie.

eeeno o to chodzi wszedzie i glownie (zwlaszcza samcom alfa), zaden tam
moto-wyjatek... ;-)




Tytus

Posted: 5 Lis 2009 16:11:49



Siemkas
Zajebiscie sie watek rozwinal - czlowiek sie cale zycie uczy...
Dowiedzialem sie ze sa motocyklisci ktorzy potrafia jechac w korku miedzy
puchami 30 km/h ze skreconym kolem przednim (zeby bylo 300 na gumie to bym
zrozumial). BTW skret kola przy 30 to pewna wyjebka chyba ze sie jedzie
takim niemieckim gasienicowym motongiem
Dowiedzialem sie rowniez ze znaczna czesc piszacych tu nie jarzy ze uslizg
kola przedniego konczacy sie wyjebka to jest uslizg boczny a nie w osi kola
(gdzie to dziala magiczne lekarstwo na wszystko zwane ABS).
Ale spoko te wlasnie wyjebki ucza jak to wyglada i ile trwa w realu.
Niestety nie dziala na to moje motto "ucz sie na bledach - ale innych".




Sir Piernik

Posted: 5 Lis 2009 18:33:42



...8
Z tym pochyleniem też zupełnie teoretyzujecie, próbując udowodnić
że ABS jest bez sensu. Nie wiem, może straciliście pieniążki
na remont motocykli po poślizgu i teraz wam przykro że inni mają
szanse tego uniknąć..

Nic mnie tak nie wkurza jak robienie mniej doswiadczonym albo o krotszym
stazu na dwoch kolkach, wody z mozgu.
Czlowieku, nie zrozumiales o czym mowimy a gadasz jak jaki autorytet...
Kto tu kiedy powiedzial w tym watku ze ABS jest bez sensu, jest
niepotrzebny?? (zwlaszcza w Nissanie??):)
Mowa w watku jest zupelnie o czyms innym, czego widac nie zauwazyles
broniac ABS (swoja droga, ciekawe studium psychologiczne) :)
W watku chodzilo o to ze przy bardzo malych predkosciach, mniejszych niz
magiczne 30 km/h zahamowanie przednim hamulcem przy nawet lekko
skreconej kierownicy konczy sie (w najlepszym przypadku) naciagnietymi
miesniami w naogach jak to ktos napisal :)
Lub polozeniem motocykla.
Tyle i tylko tyle.
Bez poslizgu kola jesli nie doczytales lub nie zrozumiales (wtedy ABS
nie dziala)!!
Nie wyzlosliwial bym sie gdybys sam nie zaczal. Narazie lagodnie
zostales potraktowany :)

Pozdrawiam
Sir Piernik
Betvelwe




fv

Posted: 5 Lis 2009 19:20:38



Moim zdaniem efekt dokładnie taki sam, zwłaszcza jeśli ta ciapa to byłyby mokre liście. ABS pomoże
tylko przy dodatniej przyczepności nawierzchni. Mokre liście to chyba ujemną mają ;-)

Aha... czyli Twoja teoria z lodem jest już nieaktualna? :-)


Teoria z lodem dotyczy auta.

No to więc
zgadzasz się, że przy małej prędkości + skręcone koło ABS ma mało do
gadania bo hamowanie skończy się skręceniem koła

ABS zapobiegnie poślizgowi koła, niezależnie od jego pozycji.

i ewentualną glębą
jak nogi nie dadzą rady?

Gleba nie jest zależna od tego czy koło jest zablokowane czy nie. Można
wyglebić z ABS jak się po prostu straci równowagę. ABS po prostu pomoże
utrzymać równowagę w sytuacji, gdy jeszcze coś można zrobić. Wjazd ze
skręconym kołem na mokre liście albo lód nie jest sytuacją którą można
uratować. Nie zostało przyczepności do wykorzystania.




fv

Posted: 5 Lis 2009 19:24:37



Nie zupełnie, to Ty próbujesz powiedzieć, że ABS pomoże wszędzie vide
Twoje teorie o wjechaniu na lód, na lodzie gdy przyczepności prawie 0
to co ma Ci pomóc?

Dobra... starczy. Widocznie nie umiem przekazać tego o co mi chodzi.
Moja wina.




Artur Zabroński

Posted: 5 Lis 2009 19:32:10



Aha... czyli Twoja teoria z lodem jest już nieaktualna? :-)

Teoria z lodem dotyczy auta.

Tak? A to co jest:

<http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle/msg/f7bfa2f900a760ed
??
No to więc
zgadzasz się, że przy małej prędkości + skręcone koło ABS ma mało do
gadania bo hamowanie skończy się skręceniem koła

ABS zapobiegnie poślizgowi koła, niezależnie od jego pozycji.

Ciekawe... Powiedz nam tu wszystkim jak ABS zapobiegnie poślizgowi

koła w bok (przy skręceniu)?

Gleba nie jest zależna od tego czy koło jest zablokowane czy nie. Można
wyglebić z ABS jak się po prostu straci równowagę. ABS po prostu pomoże
utrzymać równowagę w sytuacji, gdy jeszcze coś można zrobić. Wjazd ze
skręconym kołem na mokre liście albo lód nie jest sytuacją którą można
uratować. Nie zostało przyczepności do wykorzystania.

Ty już chyba sam nie wiesz o co Ci chodzi...


--
Artur
Zygzak 12




Sybi

Posted: 5 Lis 2009 06:33:42



Użytkownik "Tytus" napisał:
Znaczy sie mamy inna nomenklature slowna ale chodzi o to samo...z tym ze
mozna jezdzic tirli tirli a mozna wziuuuuu



Prawda.
Jak to kiedys napisal pj w jakims watku o wypadkach:
"sa jezdzcy ostrozni i zachowawczy, ktorzy nigdy nie poznaja
mozliwosci swoich moto i sa badacze granic".
Najgorsze jest to ze i jedno i drugie postepowanie
jest poprawne a kazda ze "stron" uwaza swoja prawde za jedynie sluszna!;)



gildor

Posted: 5 Lis 2009 22:06:06



ABS po prostu pomoże utrzymać równowagę w sytuacji, gdy jeszcze coś można zrobić.

no to pojechałeś znuff. ABS to Buk i Aniou Srusz.




Rafael

Posted: 6 Lis 2009 08:33:40



Nie dałem rady się powstrzymać - tym razem to będzie naprawdę EOT :).


odbijanie podczas hamowania awaryjnego? ciekawe,

odruch taki. nie każdy jest, miszczem walki z przeszkodami po 12k w
sezonie w korkach. a Piernik pisał o hamowaniu przy lekkim skręcie przodu.

Lepiej przejechać 12k w mieście niż napisać 12k postów na preclach ...

Sir Piernik wymyślił, że wątkotwórca mógł mieć skręcone koło. Wątkotwórca
wyraźnie napisał że jechał około 30km/h a wiemy że samochody stały i dla mnie
jest to realne bo faktycznie 30 km/h pomiędzy samochodami które stoją to jest
IMO optymalna prędkość - w sam raz nie za szybko żeby zareagować na zagrożenie
tym bardziej że tam jest szeroko - aczkolwiek w tym przypadku zagrożenie
pojawiło się z najmniej oczekiwanej strony :).
Nie da się jechać ze skręconym kołem 30 km/h - to chyba oczywiste. A cały
wywód Sir Piernika był na tym oparty. A całym swoim postem wyraził pogląd że w
tym przypadku ABS by nic nie zmienił - co wg mnie jest bzdurą bo ABS zmienił
by sytuację znacznie.
A propos hamowania przy bardzo małej prędkości ze skręconym kołem - wiadomo że
wtedy motocykl zacznie się walić na glebę. Opisujecie tutaj że w tej sytuacji
popieracie się nogą. To tak na poważnie? Przecież próba przytrzymania walącego
się ciężkiego motocykla drogowego na nodze to proszenie się o kalectwo. Chyba
lepiej mieć poobijane moto niż połamaną nogę. Ja przynajmniej wole mieć obity
motocykl.
Opisując takie swoje zachowanie na grupie dodatkowo przedstawiając to jako
pozę "ale jestem twardziel" promujecie niewłaściwe zachowanie mogące skutkować
kalectwem.
Oczywiście są takie sytuacje kiedy da się utrzymać na nodze ale nie wolno tego
robić za wszelką cenę.

faktycznie, można odnieść wrażenie że promujesz kupno motocykla z ABS,

ja?

kpina z mojej strony?

racje jakie mam takie mam, ale nie wydaje mi się, żeby ABS miał
jakikolwiek wpływ na uratowanie sytuacji awaryjnego hamowania przy
niewielkiej prędkości ze skręconym kołem (do tego właśnie się odnosiłeś
podpinając sie pod post Piernika, a ja do tego się odnosiłem).

Nieprawda, sprawdź DOKŁADNIE jak się odniosłem do postu Sir Piernika.

położysz motocykla, to co najmniej naciągniesz sobie dość silnie ściegna
podpierając się odruchowo nogą próbując utrzymac motocykl. miałem takie
sytuacje wielokrotnie na różnych motocyklach i nigdy mi się przy tym
koło nie uślizgnęło. ergo, jak się nie ślizga to ABS nie zadziała. tak
czy nie?

IMHO odruch wystawiania nóg podczas hamowania to błąd

Pozdro
Rafael




gildor

Posted: 6 Lis 2009 08:56:51



Nie dałem rady się powstrzymać - tym razem to będzie naprawdę EOT :).

no ale pytania zadajesz.

faktycznie, można odnieść wrażenie że promujesz kupno motocykla z ABS,
ja?

kpina z mojej strony?

ironia. no i dobrze, bo ja nic nie mam do ABS.

IMHO odruch wystawiania nóg podczas hamowania to błąd

odruch to odruch. pewne odruchy można sobie wyrabiać ćwicząc, ale
wystarczy spojrzeć na MotoGP co chłopaki robią przy ostrych dohamowaniach.
nie chodzi o kładzenie motocykla na nodze, tylko podparcie się przed
upadkiem. siebie, nie motocykla. motocykl leci na bok (nie w szlif,
tylko kładzie się). wystawiasz nogę, bo tak jest. ale ciągle się
trzymasz kierownicy i jak mocno nie leci, to utrzymasz, co mi się
zdarzało bardzo często. położyłem raz. a nie, dwa razy.




Marcin N

Posted: 6 Lis 2009 14:44:51




Nie dałem rady się powstrzymać - tym razem to będzie naprawdę EOT :).


odbijanie podczas hamowania awaryjnego? ciekawe,

odruch taki. nie każdy jest, miszczem walki z przeszkodami po 12k w
sezonie w korkach. a Piernik pisał o hamowaniu przy lekkim skręcie
przodu.

Lepiej przejechać 12k w mieście niż napisać 12k postów na preclach ...

Sir Piernik wymyślił, że wątkotwórca mógł mieć skręcone koło. Wątkotwórca
wyraźnie napisał że jechał około 30km/h a wiemy że samochody stały i dla
mnie
jest to realne bo faktycznie 30 km/h pomiędzy samochodami które stoją to
jest
IMO optymalna prędkość - w sam raz nie za szybko żeby zareagować na
zagrożenie
tym bardziej że tam jest szeroko - aczkolwiek w tym przypadku zagrożenie
pojawiło się z najmniej oczekiwanej strony :).

Twoim zdaniem różnica 30 km/h jest optymalna - moim to za dużo. Jak widać
nie jest optymalna, skoro doszło do wypadku. Wszystko inne jest rzeczą
wtórną. Najważniejszy wniosek z tego zdarzenia: jechać w takiej sytuacji
wolniej.

MN





gildor

Posted: 6 Lis 2009 14:52:12



Sir Piernik wymyślił, że wątkotwórca mógł mieć skręcone koło. Wątkotwórca
wyraźnie napisał że jechał około 30km/h a wiemy że samochody stały i
dla mnie
jest to realne bo faktycznie 30 km/h pomiędzy samochodami które stoją
to jest
IMO optymalna prędkość - w sam raz nie za szybko żeby zareagować na
zagrożenie
tym bardziej że tam jest szeroko - aczkolwiek w tym przypadku zagrożenie
pojawiło się z najmniej oczekiwanej strony :).

Twoim zdaniem różnica 30 km/h jest optymalna - moim to za dużo. Jak
widać nie jest optymalna, skoro doszło do wypadku. Wszystko inne jest
rzeczą wtórną. Najważniejszy wniosek z tego zdarzenia: jechać w takiej
sytuacji wolniej.

a dlaczego nie szybciej? rozumiem, że jak wolniej, to sytuacja była by
dużo przed nim, ale jak szybciej, to rowerzysta wyjechałby dużo za nim.
czyż nie?




AZ

Posted: 6 Lis 2009 15:09:26




a dlaczego nie szybciej? rozumiem, że jak wolniej, to sytuacja była by
dużo przed nim, ale jak szybciej, to rowerzysta wyjechałby dużo za nim.
czyż nie?

Gildor jak Ty nic nie rozumiesz, co Ty w ogole wiesz o jezdzie w

korku?

--
Artur
Zygzak 12




Arni

Posted: 6 Lis 2009 15:19:16



a dlaczego nie szybciej? rozumiem, że jak wolniej, to sytuacja była by
dużo przed nim, ale jak szybciej, to rowerzysta wyjechałby dużo za nim.
czyż nie?

Gildor jak Ty nic nie rozumiesz, co Ty w ogole wiesz o jezdzie w

korku?

mam 100% pewności, że nie widzialeś na youtube filmiku produkcji chyba
UK na ktorym dowiedziono, że zwiększenie prędkości pozwoliło uniknąć w
ogole wypadku :)




AZ

Posted: 6 Lis 2009 15:24:56




mam 100% pewności, że nie widzialeś na youtube filmiku produkcji chyba
UK na ktorym dowiedziono, że zwiększenie prędkości pozwoliło uniknąć w
ogole wypadku :)

Nie... ja po prostu mam ubaw czytajac posty Marcina N :-)


--
Artur
Zygzak 12




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.576 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze