samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

spadajace napiecie ladowania

motoryzacja - forum / Motory - archiwum / spadajace napiecie ladowania
Autor Wiadomość
Andrzej Lawa

Posted: 26 Lis 2009 00:39:37




- napiecie na uzwojeniach alternatora przy 5000rpm bez obciazenia ok 70V
czyli tyle co podali w serwisowce

A z obciążeniem?

- napiecie na aku.. tu jest wlasnie ciekawostka, bo po odpaleniu zimnego
moto bylo w granicach 14-15V, ale wydaje mi sie ze spadalo w miare jak
sie moto nagrzewalo i po paru minutach spadlo do 13,5V a po wlaczeniu
swiatel nawet do 12V

Czyli tak jakby nie ładowało - regler lub kabelki tak na pierwszy rzut oka.

PYTANIE: co się zepsulo? ;] czy to mozliwe zeby regulator dawal coraz
nizsze napiecie w miare jak sie narzewal? (nie parzyl, nawet goracy nie
byl - taki w sumie lekko cieply)

Niekoniecznie regulator daje coraz niższe - może nie daje żadnego (albo
minimalne), a w miarę nagrzewania spada, bo po prostu cały czas jest
obciążony (kład zapłonowy też swoje żre) i się rozładowuje.

Jak masz pod ręką jakiś mocniejszy amperomierz, to możesz spróbować
podłączyć i zobaczyć, czy w ogóle jakiś prąd idzie z instalacji (czyli z
regulatora) do akumulatora, czy też bilans jest ujemny.




Bablor

Posted: 26 Lis 2009 07:54:55



- napiecie na uzwojeniach alternatora przy 5000rpm bez obciazenia ok 70V
A z obciążeniem?

w serwisówce było tylko bez.. ile powinno być z obciążeniem?


Czyli tak jakby nie ładowało - regler lub kabelki tak na pierwszy rzut oka.
[..]

w miarę nagrzewania spada, bo po prostu cały czas jest
obciążony (kład zapłonowy też swoje żre) i się rozładowuje.
nie ma to jak świeże proste i logiczne spojrzenie :]


Jak masz pod ręką jakiś mocniejszy amperomierz,
no właśnie mam tylko taki standard do 10A, ale Rafik podsunął już pomysł

jak to obejść na starcie :) więc dziś dowiem się czegoś konkretnego..

poza tym przetestuję parę kolejnych układów wg. tego co piszą w
serwisówce (same badanie oporów przy wyłączonych kostach, ale zawsze to
jakoś orientacyjnie może coś się da określić)

pozdr
Bablor




AZ

Posted: 26 Lis 2009 08:02:35



Jak masz pod ręką jakiś mocniejszy amperomierz,
no właśnie mam tylko taki standard do 10A, ale Rafik podsunął już pomysł

jak to obejść na starcie :) więc dziś dowiem się czegoś konkretnego..

Tylko uwazaj zeby nie rozlaczylo Ci sie to w trakcie pracy bo mozna

sobie narobic bigosu.




Bablor

Posted: 26 Lis 2009 13:04:31



Dociekan ciag dalszy:
Dzis w garazu przed odpaleniem moto aku mial 12,6V. Po odpaleniu i
testowaniu przy roznym obciazeniu (dlugie/krotkie/manetki) i przy
roznych obrotach napiecie wachalo sie od 13 do 14,5V czyli jakby OK..
Zrobilem tez trick Rafika i wyszlo ze przy roznych warunkach (j/w)
bilans byl na plusie: od prawie zera przy dlugich z manetkami ma max do
ok 1A.
No to kurde wychodzi ze wszystko oki? To gdzie sie podzialy elektronki
po paru dniach jazdy??? :/

pozdr
Bablor




AZ

Posted: 26 Lis 2009 13:04:44



Dociekan ciag dalszy:
Dzis w garazu przed odpaleniem moto aku mial 12,6V. Po odpaleniu i
testowaniu przy roznym obciazeniu (dlugie/krotkie/manetki) i przy
roznych obrotach napiecie wachalo sie od 13 do 14,5V czyli jakby OK..
Zrobilem tez trick Rafika i wyszlo ze przy roznych warunkach (j/w)
bilans byl na plusie: od prawie zera przy dlugich z manetkami ma max do
ok 1A.
No to kurde wychodzi ze wszystko oki? To gdzie sie podzialy elektronki
po paru dniach jazdy??? :/

Ale jezdzisz dzien w dzien, czy pare dni stal? Moze aku powoli

wybiera sie na emeryture? Jak aku jest slabe (np. po paru dniach stania)
i po odpaleniu chce duzo jesc to napiecie moze spadac.





AZ

Posted: 26 Lis 2009 13:08:12



Dociekan ciag dalszy:
Dzis w garazu przed odpaleniem moto aku mial 12,6V. Po odpaleniu i
testowaniu przy roznym obciazeniu (dlugie/krotkie/manetki) i przy
roznych obrotach napiecie wachalo sie od 13 do 14,5V czyli jakby OK..
Zrobilem tez trick Rafika i wyszlo ze przy roznych warunkach (j/w)
bilans byl na plusie: od prawie zera przy dlugich z manetkami ma max do
ok 1A.
No to kurde wychodzi ze wszystko oki? To gdzie sie podzialy elektronki
po paru dniach jazdy??? :/

Ale jezdzisz dzien w dzien, czy pare dni stal? Moze aku powoli

wybiera sie na emeryture? Jak aku jest slabe (np. po paru dniach stania)
i po odpaleniu chce duzo jesc to napiecie moze spadac.

Nie doczytalem ze kilkudniowego jezdzenia. Ale taki scenariusz tez jest
mozliwy, stary ten aku? Moze czesto odpalasz, nie jezdzisz duzo takze
aku nie zdazy naladowac co stracilo przy rozruchu no i po kilku dniach
juz jest slaby?




marvin

Posted: 26 Lis 2009 15:09:14



Uzytkownik "Bablor" napisal...

Witam :)

Czesc :)

[ ... ] dlugi opis problemu :)

PYTANIE: co się zepsulo? ;] czy to mozliwe zeby regulator dawal coraz
nizsze napiecie w miare jak sie narzewal? (nie parzyl, nawet goracy nie
byl - taki w sumie lekko cieply)

Ja to bym zaczal od podmianki akumulatora. Ze swojego skromnego
doswiadczenia moge powiedziec ze zuzyty, kilkuletni akumulator potrafi
naprawde zdrowo kiwac :) Dlatego wszystkie podejrzenia co do uszkodzen w
ukladzie ladowania, proponuje brac pod uwage dopiero w drugiej kolejnosci -
jak wyeliminujesz mozliwosc z padnietym aku.

Pozdrawiam
marvin
xj600s





JK

Posted: 26 Lis 2009 16:09:23



Uzytkownik "Bablor" napisal...

Witam :)

Czesc :)

[ ... ] dlugi opis problemu :)

PYTANIE: co się zepsulo? ;] czy to mozliwe zeby regulator dawal coraz
nizsze napiecie w miare jak sie narzewal? (nie parzyl, nawet goracy nie
byl - taki w sumie lekko cieply)

Ja to bym zaczal od podmianki akumulatora. Ze swojego skromnego


To ja zasugeruję jeszcze jedno:

jest może w tym moto jakiś alarm?
A może syrenka z własnym zasilaniem?

Pozdrawiam - JK






Bablor

Posted: 26 Lis 2009 18:59:34



Nie doczytalem ze kilkudniowego jezdzenia. Ale taki scenariusz tez jest
mozliwy, stary ten aku? Moze czesto odpalasz, nie jezdzisz duzo takze
aku nie zdazy naladowac co stracilo przy rozruchu no i po kilku dniach
juz jest slaby?
Aku ma raptem roczek i byl ladowany w zimie (podobno, bo w serwisie

stal), ale przez dobry miesiac bylo ok..
Czy czesto sie zatrzymuje.. no w miare czesto ostatnio, bo po miescie
latalem i sprawy zalatwialem, ale nie jakos strasznie czesto, a napewno
nie duzo czesciej niz wczesniej (jak bylo oki). Generalnie nie robilem
ostatnio nic czego nie robilbym wczesniej (przez trzy lata ujezdzania
tego moto).
pozdr
Bablor




Bablor

Posted: 26 Lis 2009 19:06:28



Ja to bym zaczal od podmianki akumulatora. Ze swojego skromnego
To ja zasugeruję jeszcze jedno:

jest może w tym moto jakiś alarm?
A może syrenka z własnym zasilaniem?

1)Aku nie powinno byc padniete, bo raptem roczne i doladowywane w zimie.
Poza tym w tym roku przejezdzilem pare miesiecy i bylo ok.
2)alarmu brak. Sa manetki podpiete bezposrednio do aku (nie zebralem sie
jeszcze zeby przepiac pod stacyjke), ale to by zabilo aku raczej na
postoju (zreszta jeden zabilo, jak zapomnialem wylaczyc :P), a poza tym
po tym pierwszym padnieciu na wszelki wypadek ich nie uzywalem.
Zreszta pomiary pradu i napiecia przy wlaczaniu i wylaczaniu manetek z
silnikiem i bez wygladaja normalnie.

aha, jeszcze jedno: dzis nie jezdzilem, ale odpalilem "w celach
pomiarowych" i dalem popracowac i juz nie zauwazylem spadku napiecia w
miare nagrzewania moto.. czyzby cos z gaunku znikajacych awarii ?? :/

pozdr
Bablor




Shreek

Posted: 26 Lis 2009 19:13:32




aha, jeszcze jedno: dzis nie jezdzilem, ale odpalilem "w celach
pomiarowych" i dalem popracowac i juz nie zauwazylem spadku napiecia w
miare nagrzewania moto.. czyzby cos z gaunku znikajacych awarii ?? :/

Może jak się coś pojawia i znika to będzie kwestia połączeń.
Popraw wszystkie połączenia, sprawdź oporności na konektorach.

No i ten akumulator, tak jak wcześniej napisano - padający może nieźle
mieszać.




James

Posted: 26 Lis 2009 20:40:04



aha, jeszcze jedno: dzis nie jezdzilem, ale odpalilem "w celach
pomiarowych" i dalem popracowac i juz nie zauwazylem spadku napiecia w
miare nagrzewania moto.. czyzby cos z gaunku znikajacych awarii ?? :/

Witam


Sugerowalbym sprawdzenie polaczen, zwlaszcza masy. Czesto sie trafia, ze
masa koroduje tak gdzie jest podlaczona do ramy (zazwyczaj kolo regulatora).
Korozja jest pod sruba i jej nie widac, a dzieja sie dziwne rzeczy. Jak
polaczenie jest zimne i wilgotne to jest ok. Potem z powodu wyzszej
opornosci zaczyna sie nagrzewac i wysycha. Wtedy traci kontakt i zanika
ladowanie. To by wyjasnialo opisane problemy.
Odkrec, wyczysc, daj troszke wazelinki i skrec mocno.

Powodzenia
--
pozdro
James






Andrzej Lawa

Posted: 26 Lis 2009 22:19:58



- napiecie na uzwojeniach alternatora przy 5000rpm bez obciazenia ok 70V
A z obciążeniem?
w serwisówce było tylko bez.. ile powinno być z obciążeniem?


Nie mam danych, ale rzucić okiem zawsze warto - jak pod obciążeniem
nagle zrobi się 5V, to już wiadomo, że coś nie halo ;)

[ciach]

Jak masz pod ręką jakiś mocniejszy amperomierz,
no właśnie mam tylko taki standard do 10A, ale Rafik podsunął już pomysł

jak to obejść na starcie :) więc dziś dowiem się czegoś konkretnego..

Taki miałem na myśli. Zwarcie końcówek na starcie to oczywista sprawa,
dlatego nie wspominałem.





Andrzej Lawa

Posted: 26 Lis 2009 22:22:09




aha, jeszcze jedno: dzis nie jezdzilem, ale odpalilem "w celach
pomiarowych" i dalem popracowac i juz nie zauwazylem spadku napiecia w
miare nagrzewania moto.. czyzby cos z gaunku znikajacych awarii ?? :/

Ze stykami gdzieś mogło być coś nie tak i jak badałeś, to "niechcący"
przeczyściłeś ;)

Ale też poruszaj kablami - może któryś jest uszkodzony i teraz po
manipulacjach się ułożył tak, że kontaktuje...




Andrzej Lawa

Posted: 26 Lis 2009 22:22:37




Odkrec, wyczysc, daj troszke wazelinki i skrec mocno.

Albo lepiej smar miedziany.




Bablor

Posted: 29 Lis 2009 21:58:40



update:
chyba stawiam na walniety reg, bo tak jak pisalem na poczatku wszystko
(?) jest ok, znaczy sie :
- napiecie na zaciskach aku utrzymuje sie miedzy 13 i 15V,
- prad (mierzony na ujemnym biegunie jesli to robi roznice) zarowno przy
minimalnym obciazeniu, jak i wlaczonych dlugich na wolnych obrotach
trzyma ok 1A, jedynie przy dlugich i manetkach na max spada do ok. 0,3A,

Lekkie podejrzenia budzi to, ze zaraz po odpaleniu na aku wali ok 4A..
co prawda tylko przez chwile i w ciagu kilku sekund schodzi do 1A ale
troche mnie to zastanowilo.

To co najciekawsze i od czym pisalem wczesniej dokladniej wyglada tak,
ze wszystko chodzi sobie cacy (znaczy tak jak opisalem wyzej), az tu w
pewnym momencie jakby jakies krasnoludki sie podpiely i bez swiatel niby
dalej mam +1A, ale jak wlacze krotkie to juz jestem na minusie, a dlugie
i wiatrak to juz w ogole -5A!!! A regulator parzy :/
Ten skok jakos kojarzy mi sie z walnieta elektronika... moze cos zaczelo
dzialac jak termistor albo cus.. cholerne "czarne pudelka", dobrze ze
zmienilem zawod :P

Aha, w tej sytuacji znowu zmierzylem napiecie alternatora (bez
obciazenia) i dalo tyle co mowia w serwisowce.

No i aku w domu na prostowniku laduje sie normalnie (mam taki z
regulowanym ograniczeniem pradu i napiecia) i jak byl rozladowany
(rozrusznik juz ledwo drgnal) to przy 13,5V w pierwszym momencie lyknal
1,2A, a potem ladnie schodzil w dol, az po 12 godzinach mial jakies
0,3A. Wiec normalnie, prawda? No i znowu pare dni dalo sie pojezdzic,
wiec jednak trzymal energie.

No i zakupilem w koncu gestosciomierz, wiec przy najblizszej okzazji
wyjme, naladuje i zmierze.. no wlasnie na co zwrocic uwage? Ma byc
1,27-1,28 i wszystkie cele rowno, cos jeszcze?

ma ktos wolny reg do Pegaso? oznaczenie sh532b-12, chyba to samo w
blizniaczej meemce, dominatorze i czyms jeszcze?

czym mozna rozwalic regulator? moto ma juz 10 lat - ze starosci padl?
zla kolejnosc odlaczania/podlaczania zaciskow aku? Poza tym ma niedaleko
do wydechu, wiec mu to chyba nie pomaga :/

Poki co obserwuje i jezdze na kilkuminutowe jazdy - tak sobie
wykombinowalem, ze jak mam przejechac jakis maly dystans, to lepiej
pojechac naokolo, zeby zdazylo sie naladowac to co zuzylem odpalajac i
zeby jeszcze reg dziala normalnie.. poza tym najrotsze drogi wcale nie
sa najfajniejsze ;]

no to sie rozklikalem... sorki i dzieki za wszystkie rady

Bablor




zbigi

Posted: 30 Lis 2009 03:59:41



update:
chyba stawiam na walniety reg, bo tak jak pisalem na poczatku wszystko
(?) jest ok, znaczy sie :
- napiecie na zaciskach aku utrzymuje sie miedzy 13 i 15V,
- prad (mierzony na ujemnym biegunie jesli to robi roznice) zarowno przy
minimalnym obciazeniu, jak i wlaczonych dlugich na wolnych obrotach
trzyma ok 1A, jedynie przy dlugich i manetkach na max spada do ok. 0,3A,

Bardzo dobre wyniki.

Lekkie podejrzenia budzi to, ze zaraz po odpaleniu na aku wali ok 4A..
co prawda tylko przez chwile i w ciagu kilku sekund schodzi do 1A ale
troche mnie to zastanowilo.

Nic dziwnego ani strasznego - naturalne zachowanie ukladu zaraz po duzym
obciazeniu pradowym rozrusznikiem.

To co najciekawsze i od czym pisalem wczesniej dokladniej wyglada tak,
ze wszystko chodzi sobie cacy (znaczy tak jak opisalem wyzej), az tu w
pewnym momencie jakby jakies krasnoludki sie podpiely i bez swiatel niby
dalej mam +1A, ale jak wlacze krotkie to juz jestem na minusie, a dlugie
i wiatrak to juz w ogole -5A!!! A regulator parzy :/
Ten skok jakos kojarzy mi sie z walnieta elektronika... moze cos zaczelo
dzialac jak termistor albo cus.. cholerne "czarne pudelka", dobrze ze
zmienilem zawod :P

Ano jest cos nie tak - moze i elektronika. A moze jakas kosteczka gdzies
nie styka? Zacznij od spraw najprostszych - przelec kostki ukladu ladowania.

poza tym najrotsze drogi wcale nie
sa najfajniejsze ;]

Skrotami dluzej ale ciekawiej ;)




Bablor

Posted: 30 Lis 2009 11:26:56



chyba juz znam rozwiazanie:
pomierzylem opory na zaciskach regulatora i miedzy jednym z zaciskow do
alternatora mam przewodzenie na + i -. czyli wedlug logiki (i tableki z
manuala) moge zaczac szukac regulatora.
zastanawiajace jest tylko to ze w tej sytuacji do pewnego momentu
wszystko dzialalo cacy a potem dupa. no ale walniete polprzewodniki
pewno maja na to swoje pomysly :P

pozdr i jeszcze raz dzieki "pomagaczom"

Bablor

ps. styki przy okazji przeczyscilem chyba wszystkie mozliwe ;]




 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.553 users
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 21 [18 Gru 2009 05:43:14]
Odwiedzający - 21 / + - 0
Śmieszne filmiki Torrent Linki Rapidshare Deski podłogowe cukierki Karkonosze