| motoryzacja - forum / Motory - archiwum / Najdramatyczniejszy moment sezonu |
| << . 1 . 2 . 3 . |
| Autor | Wiadomość |
| de Fresz
|
Posted: 3 Sty 2010 17:46:46 Ja zrozumialem, ze tloki sie tym pokrywa, bo byly przezarte byly?
Tak, pokrywa się nikasilem. Wzięło się to z crossów, Masz jakieś źródełka na wsparcie tych nikasilowych tłoków? |
| Jasio
|
Posted: 3 Sty 2010 18:07:17 On 2010-01-03 18:38:49 +0100, "Jasio" said:
Tak, pokrywa się nikasilem.
Wzięło się to z crossów, Masz jakieś źródełka na wsparcie tych nikasilowych tłoków? Nie, czytając "tłoki" widziałem "cylindry". Mówisz "partia" myślisz "lenin", tak to działa. |
| Kefir
|
Posted: 4 Sty 2010 11:27:28 Elou! Dobry pomysl! Dotarcie do niniejszego watku. No ale o co chodzi? Przeciez to bardzo ciekawy watek. Pan Kefir juz jest tak stary, madry, znudzony zyciem i PRM, ze nic oprocz przywalania sie nie przychodzi mu do glowy. Przyznaje sie do falstartu. |
| AZ
|
Posted: 4 Sty 2010 11:16:36 Pan Kefir juz jest tak stary, madry, znudzony zyciem i PRM, ze nic oprocz przywalania sie nie przychodzi mu do glowy. Przyznaje sie do falstartu. Swiat sie konczy, precle potrafia sie jednak przyznac do bledu... ;-) |
| KLOSZ
|
Posted: 4 Sty 2010 23:22:19 To bylo jakos latem.... kupilem sobie alkomat i juz przy pierwszym wyjezdzie na "zlot" moturzystow pozalowalem tego zakupu. Budze sie rano, chce jechac do domu, dmucham i widze dramatycznie wysoki wynik.... to byl najdramatyczniejszy moment sezonu. Dopiero wieczorem moglem pojechac na motocyklu... Przyrzeklem sobie, ze wiecej taka sytuacja sie nie powtorzy (alkomat bede zostawial w domu ;-) ). Zdrowko KLOSZ |
| marider
|
Posted: 5 Sty 2010 17:11:13 A dla mnie jest dziwne ze w topowym moto Yamy pada silnik po 50 kkm.
A mnie to jakos nie dziwi. Wyzylowane na maksa silniki zrobione z najlzejszych materialow musza pasc. Fizyki nie oszukasz. A osobiscie znam cztery R1 roznych rocznikow w ktorych padly silniki. Slaba skrzynia w poprzednich modelach to norma, zatarta panewka czy podwieszony/zgiety zawor tez widzialem u kumpla w warsztacie. Na ogol sprzety katowane przez zoltodziobow na gumie albo wlasnie na zlotach jako popisowa przed gawiedzia lub panienkami. Na szczescie silniki teraz to czesc wymienna wiec mozna sobie wymieniac do woli byle $ byla a warsztaty i ASO sie ciesza... I biznes sie kreci. Pzdr |
| Piotr May
|
Posted: 6 Sty 2010 09:32:19 A dla mnie jest dziwne ze w topowym moto Yamy pada silnik po 50 kkm.
A mnie to jakos nie dziwi. Wyzylowane na maksa silniki zrobione z najlzejszych materialow musza pasc. Fizyki nie oszukasz. A osobiscie znam cztery R1 roznych rocznikow w ktorych padly silniki. W trzech padla panewka korbowodowa, w jednej urwal sie lancuch rozrzadu i zrobil masakre w bloku. W sumie malo sie slyszy o padnietych silnikach w tych moto bo predzej laduja na drzewie, w rowie albo pod ciezarowka niz dozywaja przebiegow powodujacych smierc silnika. Dokladnie. Kazdy kto ma doczynienia z silnikami od R1 troche wiecej mowi dokladnie to samo. Szkoda ze nie wiedzialem o tym wczesniej :) |
| Masło
|
Posted: 6 Sty 2010 15:22:02 To skoro mamy ciszę - może niech każdy (kto ma ochotę) opowie o swoim
najdramatyczniejszym momencie za kierownicą motocykla w tym sezonie. Przed obwodnicą Garwolina jadąc od stron Lublina widzę z naprzeciwka nadjeżdżającą starą bmw (taki typowy tzw. "dresowór"). Zbliżam się i nagle przez szyberdach wyłazi jakiś typ trzymając coś w ręku i wyciąga tą rękę z tym czymś w moja stronę. Z daleka nie rozpoznałem co to jest i dopiero w miarę zbliżania sie do bmw spostrzegłem, że koleżka trzyma w ręku wycelowany we mnie pistolet. Na moje szczęście ten debil (bo inaczej nazwać go nie można) tylko mierzył do mnie. Dopiero jak go minąłem patrząc jak cały czas we mnie mierzył, zdałem sobie sprawę że jak by pociągnął za spust to skończyło by sie to nieciekawie dla mnie :/ |
| AZ
|
Posted: 6 Sty 2010 15:01:59 Przed obwodnicÄ Garwolina jadÄ c od stron Lublina widzÄ z naprzeciwka nadjeĹźdĹźajÄ cÄ starÄ bmw (taki typowy tzw. "dresowĂłr"). ZbliĹźam siÄ i nagle przez szyberdach wyĹazi jakiĹ typ trzymajÄ c coĹ w rÄku i wyciÄ ga tÄ rÄkÄ z tym czymĹ w moja stronÄ. Z daleka nie rozpoznaĹem co to jest i dopiero w miarÄ zbliĹźania sie do bmw spostrzegĹem, Ĺźe koleĹźka trzyma w rÄku wycelowany we mnie pistolet. Na moje szczÄĹcie ten debil (bo inaczej nazwaÄ go nie moĹźna) tylko mierzyĹ do mnie. Dopiero jak go minÄ Ĺem patrzÄ c jak caĹy czas we mnie mierzyĹ, zdaĹem sobie sprawÄ Ĺźe jak by pociÄ gnÄ Ĺ za spust to skoĹczyĹo by sie to nieciekawie dla mnie :/ Moze polmozgi potocznie znane dresami robily sobie jaja ale nigdy nie wiadomo, trzeba bylo spojrzec na numery (latwo mowic) i od razu dzwonic na policje albo nawet bez numerow. Moze znalazlo by sie przy nich cos ciekawego przy ew. kontroli. |
| de Fresz
|
Posted: 6 Sty 2010 16:13:52 Dopiero jak go minąłem patrząc jak cały czas we mnie mierzył, zdałem
sobie sprawę że jak by pociągnął za spust to skończyło by sie to nieciekawie dla mnie :/ Myślisz że od uderzenia plastikową kulką mógłbyś spaść z motocykla? Bo szanse na to, że to była prawdziwa broń określiłbym na poziomie 1% |
| Marcin N
|
Posted: 7 Sty 2010 11:03:05 Dopiero jak go minąłem patrząc jak cały czas we mnie mierzył, zdałem
sobie sprawę że jak by pociągnął za spust to skończyło by sie to nieciekawie dla mnie :/ Myślisz że od uderzenia plastikową kulką mógłbyś spaść z motocykla? Bo szanse na to, że to była prawdziwa broń określiłbym na poziomie 1% Są też ołowiane kulki. Znacznie groźniejsze od plastikowych. |
| p47
|
Posted: 10 Sty 2010 02:07:05 Dopiero jak go minąłem patrząc jak cały czas we mnie mierzył, zdałem sobie sprawę że jak by pociągnął za spust to skończyło by sie to nieciekawie dla mnie :/ Myślisz że od uderzenia plastikową kulką mógłbyś spaść z motocykla? Bo szanse na to, że to była prawdziwa broń określiłbym na poziomie 1% Są też ołowiane kulki. Znacznie groźniejsze od plastikowych. Ta historia przypomniała mi zdarzenie sprzed lat;- otóz miałem wówczas firmę importową. Przy każdej dostawie dawałem kierowcy czek potwierdzony na opłacenie cła na granicy. Pewnego razu dzwoni on do mnie, że jest w Cieszynie uziemiony, bo celnicy czeku nie chca zaakceptować, ponieważ nie podoba im się podpis pracownika banku, który go potwierdził. Cóz robić, nie ma rady,-biore neseserek i wypłacam z banku 1,6 mld zł w gotówce (co odpowiada obecnym 160 tys, ale wówczas miało znacznie większa siłę nabywczą), krótki sen i nad ranem wsiadam z nim do samochodu . Ok. godz. 4 rano (juz robi się widno, ale ruchu zupełnie nie ma) byłem (zaspany) już na wówczas pustym odcinku miedzy Piotrkowem a Częstochową. Jak z przytoczonych faktów mozna się domyśleć, zdarzenie opisywane miało miejsce kilkanaście lat temu, a wtedy głośne były historie o napadach z bronią w reku na drodze, często robionych metoda "na koło" No i w własnie w tym miejscu zrównuje się ze mna samochód, w którym siedzi 4 podejrzanych typów, bardzo nieciekawie wyglądających, którzy pokazują mi właśnie na koło, trabią , -sygnalizują, zebym zatrzymał się. Ja pamiętam, że mam te 1,6 mld zł w gotówce, boję się, że nie tylko mnie obrabuja, ale może i kuku zrobią..więc nie reaguję, a oni próbują zajechac mi drogę. Wyciągam telefon, wtedy jeszcze Centertel, żeby zadzwonic na policję, ale w tym miejscu wtedy nie było zasięgu. Wtej sytuacji cóż, gaz, a że miałem od nich "nieco" lepszy samochód, mimo ze próbowali mnie ścigac szybko im odskoczyłem. Niestety po krótkim czasie samochód zaczyna pływać,- faktycznie coś nie tak z kołem. Muszę zwolnic, oni mnie dochodzą, zrównują się ze mną i jeden z nich wyciąga pistolet i z boku do mnie celuje. Jak na złośc naokoło pusto, zadnych zabudowań.. W koncu buda- kiosk. Staje przy nim, oni z bronia wyskakuja, własciciel kiosku od srodka zaciąga okiennice;-) Wyciągaja mnie z samochodu i wówczas okazuje się na szczęscie, że to był patrol policji po cywilnemu, który włąsnie miał łapac tych bandytów na drodze. Zobaczyli, ze robi mi się flak, sygnalizowali a ze zacząłem uciekać, to zrobiłem sie podejrzany. Efekt koncowy,- sennośc do konca dnia całkowicie mi przeszła..;-)) p47 |
| << . 1 . 2 . 3 . |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.378 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|