samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

"kierowca musi być obeznany z ciężkimi motocyklami"

motoryzacja - forum / Motory - archiwum / "kierowca musi być obeznany z ciężkimi motocyklami"
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
fv

Posted: 27 Wrz 2006 07:06:47



Witajcie!

Czytam sobie ostatnio o big-bajkach (GSX1400, XJR1300 itp) i często pojawia
się opinia jak w tytule. No to pytam się ;-) Jak się obeznać z cieżkimi
motocyklami? Nie już, teraz, natychmiast. Zdaję sobie sprawę, że zdobywanie
doświadczenia trwa - poszukuję ścieżki "kariery".

Może inaczej: co jest potrzebne, żeby dosiąść 100 konnego, ważącego 250kg
motocykla i czerpać satysfakcję z jego opanowania?

Raczej nie sądzę, żeby nawet najlepsze ogarnięcie GS 500 (do którego mi
daleko) było wystarczającym kryterium...




piomay

Posted: 27 Wrz 2006 07:43:42




Raczej nie sądzę, żeby nawet najlepsze ogarnięcie GS 500 (do którego mi
daleko) było wystarczającym kryterium...

Jest bardzo dobrym poczatkiem. Ogarnij GS500 to latwo ogarniesz 250 kg,
130 KM potwora

A na wszystko i tak potrzeba czasu.




Mat S

Posted: 27 Wrz 2006 07:48:21



Może inaczej: co jest potrzebne, żeby dosiąść 100 konnego, ważącego 250kg
motocykla i czerpać satysfakcję z jego opanowania?

no trzeba na takim troche pojezdzic ;)
mialem okazje pojezdzic 300kilowym bmw k1200s, ktory we wszystkich aspektach
motocyklizmu był 10 poziomów wyżej od tego, co znam (hodka CB450s - nie
mowie, ze znam ja na wylot - raczej tylko ledwo co). I mowie: daje sie to
zrobic bez bolu i bez specjalnych zagrozen. A nie mowie, ze caly czas
pyrkotalem... ;)

A, jeszcze warto wazyc wiecej niz 50 kg i nieco pary w miesniach posiadac -
tak na wszelki wypadek, bo ten BMW to nawet hamulce ma wspomagane i
zintegrowane. I ABS...

MS






ziencioo

Posted: 27 Wrz 2006 12:59:53



Może inaczej: co jest potrzebne, żeby dosiąść 100 konnego, ważącego
250kg
motocykla i czerpać satysfakcję z jego opanowania?


Witam

Moto: Od maja tego roku Yamaha 900 Div /262 kg na mokro
Ja: 185cm/72kg
Wczesniejsze doswiadczenia motocyklowe: Yamaha 250SR na kursie :)

Jak widac umiejetnosci malutkie. Przejechalem ok. 5kkm z tego 2/5 po
miescie, rowniez miedzy samochodami.
Lezala 2 razy:
1) dolozylem 60kg w formie plecaczka (zatrzymanie na b. nierownej polnej
drodze)
2) zawracalem na "wykolejonej" polnej drodze
W obydwu przypadkach podnioslem bez wiekszego problemu sam.

Zdroworozsadkowa jazda z predkosciami innymi niz parkingowymi
powoduje,ze ciesze sie z zakupu i nie zaluje podjetego ryzyka. GS500
wydaje mi sie teraz straszliwym malenstwem. a ty zapakowalem sie
wygodnie i pojechalem na poludnie Polski. Zero problemow :)

Pomimo wszystkich pozytywnych doznan zwiazanych z tym motocyklem nie
zapominam co mam pod tylkiem i podchodze do niej z respektem.

Pzdr.
ziencioo




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 12:36:15




Czytam sobie ostatnio o big-bajkach (GSX1400, XJR1300 itp) i często pojawia
się opinia jak w tytule. No to pytam się ;-) Jak się obeznać z cieżkimi
motocyklami? Nie już, teraz, natychmiast. Zdaję sobie sprawę, że zdobywanie
doświadczenia trwa - poszukuję ścieżki "kariery".

Pytanie tendencyjne: po co? Gdzie będziesz w stanie wykorzystać
możliwości takich potworów i po co?

Jeśli planujesz karierę wyczynową - OK. Ale jeśli panujesz jeździć
bardziej rekreacyjnie/użytkowo... W ulicznych korkach mały skuterek lub
enduro lepiej się spisze od Hayabuzy albo takiego "gołego grubasa" ;-

Śmiem twierdzić, że także do turystyki te stworki nie będą idealne - ot
chociażby zużycie paliwa może być trochę duże...




Kuczu

Posted: 27 Wrz 2006 13:50:45




Pytanie tendencyjne: po co? Gdzie będziesz w stanie wykorzystać
możliwości takich potworów i po co?

Po co ? A chocby dla samego mania. Zreszta GSX1400 czy XJR to zaden potwor.


W ulicznych korkach mały skuterek lub enduro lepiej się spisze od Hayabuzy albo takiego "gołego grubasa" ;-

1. A kto tu pisal o Busie ? Pytamboniewidze...
2. Jak Ci pasuje skuterek to sobie nim jezdzij. Innym pasuja duze motocykle.

Śmiem twierdzić, że także do turystyki te stworki nie będą idealne - ot
chociażby zużycie paliwa może być trochę duże...

A miales ? jezdziles ? Czy twierdzisz tak z pozycji skutermana ?




ARO

Posted: 27 Wrz 2006 14:16:16




Pytanie tendencyjne: po co? Gdzie będziesz w stanie wykorzystać
możliwości takich potworów i po co?

są różne zboczenia - jednym z nich jest swiadomosc posiadania pod tyłkiem
maszyny o ogromnym potencjale. Kiedy odkrecasz szpule, a za toba zostaje
czarna krecha (np. VTX1800, ok.300kg i cos ponad ze 200Nm) i tak na
pierwszych trzech czy 4rech biegach :] i to mnie kręci. A Ty jak chcesz, to
bujaj sie skuterem.


Śmiem twierdzić, że także do turystyki te stworki nie będą idealne - ot
chociażby zużycie paliwa może być trochę duże...

... i tu sie grubo mylisz. Dlaczego w trasie w takim "ciezkim" pojezdzie z
duzym silnikiem zuzycie paliwa ma byc "duze"? Moze poprzesz to jakims
sensownym argumentem? Moto z silnikiem 1200ccm (lub wiecej) przy masie
ponad cwierc tony moze okazac sie bardzo ekonomicznym turystykiem, a na
pewno wygodnym - jak np. FJut :] Roznice w spalaniu miedzy moto o malej
masie (z malym silnikiem), a moto o duzej masie (z duzym motorem) beda
widoczne w miescie, gdzie ma miejsce ciagle rozpedzanie sie i hamowanie.
Jezeli mowa o motocyklach i silnikach nowej generacji (wtrysk), to roznice
te nawet w miescie sa niewielkie.

ponadto:
Ciezkie moto ma przewaznie duzy silnik, a taki silnik ma zazwyczaj potezny
moment obrotowy (hehe). Tym sie jezdzi po prostu swietnie i bardzo wygodnie.
Moze po prostu trzeba sprobowac zamiast gadac :)

ps. jezdzisz czyms na dwoch kołach wogole?




fv

Posted: 27 Wrz 2006 14:28:11



Czytam sobie ostatnio o big-bajkach (GSX1400, XJR1300 itp) i często pojawia
Pytanie tendencyjne: po co? Gdzie będziesz w stanie wykorzystać

możliwości takich potworów i po co?

Jak łatwo się domyśleć, takie motocykle po prostu mi się podobają. Znakomicie
również przedłużają .. no wiesz ;-) Ponadto jest to "prawdziwy motocykl"
ponieważ ma litra i 100KM - a to już coś ; Co mam Ci napisać? Trudno
wytłumaczyć zachwyt jakąs maszyną.

Jeśli planujesz karierę wyczynową - OK. Ale jeśli panujesz jeździć
bardziej rekreacyjnie/użytkowo... W ulicznych korkach mały skuterek lub
enduro lepiej się spisze od Hayabuzy albo takiego "gołego grubasa" ;-

Na nejkedzie 140 oznacza prawieże lot za maszyną, więc nie może być mowy o
"pruciu". Ulicznych korków się boję i podejrzewam, że skuterek/DT 80 będą
musiały mi pomóc.

GSX1400 to nie Buza - obejrzyj sobie zdjęcia, warto. Za buzę dostałbym poważny
opier*** na grupie (w sensie braku doświadczenia).

Śmiem twierdzić, że także do turystyki te stworki nie będą idealne - ot
chociażby zużycie paliwa może być trochę duże...

Hm.. a pisałeś o Buzie - nie dalej jak wczoraj chwalono się tu, że 200km/h
oznaczało 6,7l/100km. Co do XJR1300 to ile spali? 9 litrów podobno mocno
dociskana. Tyle co średniej klasy samochód albo bilet pkp.
Mówi się trudno; w zamian dostaję radość nie tylko z bycia gdzieś ale i drogi
dokądś...

Te big bajki to motocykle z założenia uniwersalne. Jak ci się podobają - są do
wszystkiego. Jak nie - do niczego. Mnie się podobają ;-)))




de Fresz

Posted: 27 Wrz 2006 14:54:47





Na nejkedzie 140 oznacza prawieże lot za maszyną, więc nie może być mowy o
"pruciu".

Jak nie ma silnego wiatru (i oczywiscie warunki na drodze do tego stosowne) to da rade tyle jechac.
Zawsze mozna jeszcze pokombinowac z wieksza szybka (no wiem, ze nie wyglada). Tyle, ze to na
dluzsza mete meczy (a moze to ja sie na starosc mietki robie).


Ulicznych korków się boję i podejrzewam, że skuterek/DT 80 będą
musiały mi pomóc.

Ty, no wez nie dramatyzuj. Kumple Shadowami z gmolami o szerokosci przecietnego autobusu daja
rade...
Ja juz to endurak lepsiejszy - zawsze mozna jeszcze skozystac z trawnikow ;-)


Te big bajki to motocykle z założenia uniwersalne. Jak ci się podobają - są do
wszystkiego. Jak nie - do niczego. Mnie się podobają ;-)))

Musze Cie zmartwic: z tego sie wyrasta (niestety). Dopuki jezdzisz glownie po miescie, jest cacy. Ale
dalsze wypady, gdzie trzeba dotrzec na miejsce w sensownym czasie (i nie mowie tu o zapierdalaniu
200) przy zmiennych warunkach pogodowych (silny wiater, deszcz) potrafia na nejkedzie naprawde
zmeczyc. Oczywiscie wszystko zalezy od zakresu zastosowan. Zreszta sam do tego kiedys dojdziesz
(albo i nie). Tez nie chcialem sluchac ;-)




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 14:19:53




Pytanie tendencyjne: po co? Gdzie będziesz w stanie wykorzystać
możliwości takich potworów i po co?

Po co ? A chocby dla samego mania.

A, sztuka dla sztuki... No skoro go stać...

Zreszta GSX1400 czy XJR to zaden potwor.

Masa+moc=potwór ;)

Ale ja ostrożnie jeżdżę i może jestem przewrażliwiony :-P

W ulicznych korkach mały skuterek lub enduro lepiej się spisze od
Hayabuzy albo takiego "gołego grubasa" ;-

1. A kto tu pisal o Busie ? Pytamboniewidze...

Ja pisałem - jako przykład innego mało sensownego na nasze drogi wehikułu.

2. Jak Ci pasuje skuterek to sobie nim jezdzij. Innym pasuja duze
motocykle.

Tia, i jedzie potem taki duży "pasem dla motocykli" i blokuje, bo nie
może się przecisnąć ;-

Takie duże to raczej na wolne przestrzenie dróg międzystanowych ;-

No, ale wolny kraj - może jeździć tym, na co ma uprawnienia. Ale też ja
mogę wyrazić swoją prywatną opinię.

Śmiem twierdzić, że także do turystyki te stworki nie będą idealne - ot
chociażby zużycie paliwa może być trochę duże...

A miales ? jezdziles ? Czy twierdzisz tak z pozycji skutermana ?

Twierdzę tak z pozycji kogoś umiejącego czytać i liczyć - zużycie paliwa
przy "delikatnej jeździe" w okolic 9l/100km to dość dużo, nie uważasz?




Captor

Posted: 27 Wrz 2006 15:21:53



Dnia Wed, 27 Sep 2006 16:19:53 +0200, Andrzej Lawa

1. A kto tu pisal o Busie ? Pytamboniewidze...
Ja pisałem - jako przykład innego mało sensownego na nasze drogi

wehikułu.

Na nasze drogi to sensowny wydaj się być tylko KDX, bo jak skuterkiem
50tką wpadniesz w dobrą dziurę to po tygodniu policja zaniecha
poszukiwań...

A miales ? jezdziles ? Czy twierdzisz tak z pozycji skutermana ?
Twierdzę tak z pozycji kogoś umiejącego czytać i liczyć - zużycie paliwa

przy "delikatnej jeździe" w okolic 9l/100km to dość dużo, nie uważasz?

??? To to przy autostradowych, albo w drodze na regulacje...




Hinek

Posted: 27 Wrz 2006 15:46:37




Na nejkedzie 140 oznacza prawieże lot za maszyną, więc nie może być mowy o
"pruciu".

Alez skad! Ja mialem w Inazumie zalozona mala szybke - taka montowana

na reflektor i dawalo to mozliwosc wygodnej jazdy 140 km/h. Powyzej
160 -170 trzeba juz bylo sie klasc na zbiornik, to fakt. Ale nic
nie zastapi doznan z jazdy nakedem 200. Wtedy dopiero czuje sie szybkosc.
A kto nie probowal - ten nie wie. I niech zaluje.
Pozdr




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 15:52:24




Jak łatwo się domyśleć, takie motocykle po prostu mi się podobają. Znakomicie
również przedłużają .. no wiesz ;-) Ponadto jest to "prawdziwy motocykl"
ponieważ ma litra i 100KM - a to już coś ; Co mam Ci napisać? Trudno
wytłumaczyć zachwyt jakąs maszyną.

OK, abstrakcyjny zachwyt jako cudem techniki - to rozumiem. Mnie np.
bardzo "ruszył" pod tym względem Y2K Marine Superturbine, m.in. z uwagi
na odgłos turbinowego silnika ;-

Ale mieć czegoś takiego bym nie chciał mieć... Ani nawet czasami pojeździć.

Jeśli planujesz karierę wyczynową - OK. Ale jeśli panujesz jeździć
bardziej rekreacyjnie/użytkowo... W ulicznych korkach mały skuterek lub
enduro lepiej się spisze od Hayabuzy albo takiego "gołego grubasa" ;-

Na nejkedzie 140 oznacza prawieże lot za maszyną, więc nie może być mowy o

E, przesada - ostatnie dwa lata jeździłem GSX400, dla którego wprawdzie
te 140 to była okolica prędkości maksymalnej, ale jakoś szczególnie
mocno mnie nie zdmuchiwało. OK, niby miałem "szybkę" ale malutką - wiało
mi prosto w kask :)

"pruciu". Ulicznych korków się boję i podejrzewam, że skuterek/DT 80 będą
musiały mi pomóc.

:D

GSX1400 to nie Buza - obejrzyj sobie zdjęcia, warto. Za buzę dostałbym poważny
opier*** na grupie (w sensie braku doświadczenia).

Wiem, wiem - podawałem Buzę jako przykład innego motorka z dużym silnikiem.

Śmiem twierdzić, że także do turystyki te stworki nie będą idealne - ot
chociażby zużycie paliwa może być trochę duże...

Hm.. a pisałeś o Buzie - nie dalej jak wczoraj chwalono się tu, że 200km/h
oznaczało 6,7l/100km. Co do XJR1300 to ile spali? 9 litrów podobno mocno
dociskana. Tyle co średniej klasy samochód albo bilet pkp.

W paru testach pisali, że te 9l/100km to raczej przy delikatnej jeździe
- przy dociskaniu bardziej w okolicach 12 podają... Zauważ, że
suzukowski Sokół jest dość "opływowy" i siedzi się też nieco inaczej,
niż na golasie - aerodynamika i te sprawy. ATSD to czy Hayabusa nie jest
czasem lżejsza? (nie chce mi się szukać ;))

Mówi się trudno; w zamian dostaję radość nie tylko z bycia gdzieś ale i drogi
dokądś...

Te big bajki to motocykle z założenia uniwersalne. Jak ci się podobają - są do

Eeeem.... No comments ;-

wszystkiego. Jak nie - do niczego. Mnie się podobają ;-)))

No cóż, Twój wybór - u mnie więcej zachwytów budzi coś zwinniejszego i
mniej topornego ;-




Przemek P

Posted: 27 Wrz 2006 17:04:15




Witajcie!

Czytam sobie ostatnio o big-bajkach (GSX1400, XJR1300 itp) i często
pojawia
się opinia jak w tytule. No to pytam się ;-) Jak się obeznać z cieżkimi
motocyklami? Nie już, teraz, natychmiast. Zdaję sobie sprawę, że
zdobywanie
doświadczenia trwa - poszukuję ścieżki "kariery".

Może inaczej: co jest potrzebne, żeby dosiąść 100 konnego, ważącego 250kg
motocykla i czerpać satysfakcję z jego opanowania?


Myślę że nic takiego niezwykłego nie jest potrzebne. Ja przez 5 lat
jeździłem GSX 1100 G. To jeden z najcięższych nakedów na rynku. W stanie
suchym waży ponad 260 kg. Ja natomiast w stanie normalnym ;-) waże 67 i 168
wzrostu i sobie jakoś z nim radziłem. Dla mnie wkurzające było wypychanie
sprzęta z ciasnego garażu tyłem po strasznie nierównej powierzchni. Wtedy
musiałem uważać żeby mnie nie przewrócił :-))) Ale tak na serio to raz się
wyłożyłem nim na środku skrzyżowania kiedy w skręcie nagle przez jakiegoś
dupka musiałem ostrzej przychamować i mnie przeważyło. Wtedy to zawołałem
przechodnia żeby pomógł mi go podnieść:-) Tak więc przez 5 lat tylko raz się
mi wywrócił, ale przez to nauczyłem się zwracać na dużą masę szczególną
uwagę przy powolnym manewrowaniu i ewentualnym pchaniu, czego szczególnie
starałem się unikać. Poza tym w mieście dawałem sobie doskonale radę w
przeciskaniu się pomiędzy samochodami. Jak dla mnie to motocykl był bardzo
komfortowy i świetny do turystyki, ale ta waga trochę mnie wkurzała. Po
przejściu na RF 900 powiem że jest mi o wiele zwinniej i lżej, ale bardziej
twardo:-)
Pozdrawiam




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 16:03:57




[ciach]

są różne zboczenia - jednym z nich jest swiadomosc posiadania pod
tyłkiem maszyny o ogromnym potencjale. Kiedy odkrecasz szpule, a za toba
zostaje czarna krecha (np. VTX1800, ok.300kg i cos ponad ze 200Nm) i tak
na pierwszych trzech czy 4rech biegach :] i to mnie kręci. A Ty jak
chcesz, to bujaj sie skuterem.

No to lepiej nie szukaj w sieci Y2K Marine Superturbine, bo
"zachorujesz" na to totalnie :) Silnik z VTX1800 to przy tym jakaś
popierdułka ;-

Śmiem twierdzić, że także do turystyki te stworki nie będą idealne - ot
chociażby zużycie paliwa może być trochę duże...

... i tu sie grubo mylisz. Dlaczego w trasie w takim "ciezkim" pojezdzie
z duzym silnikiem zuzycie paliwa ma byc "duze"? Moze poprzesz to jakims
sensownym argumentem? Moto z silnikiem 1200ccm (lub wiecej) przy masie
ponad cwierc tony moze okazac sie bardzo ekonomicznym turystykiem, a na

Duża masa - duże opory toczenia. Duże gabaryty, fatalny Cx - duże opory
aerodynamiczne.

pewno wygodnym - jak np. FJut :] Roznice w spalaniu miedzy moto o malej
masie (z malym silnikiem), a moto o duzej masie (z duzym motorem) beda
widoczne w miescie, gdzie ma miejsce ciagle rozpedzanie sie i hamowanie.
Jezeli mowa o motocyklach i silnikach nowej generacji (wtrysk), to
roznice te nawet w miescie sa niewielkie.

Optymista...

ponadto:
Ciezkie moto ma przewaznie duzy silnik, a taki silnik ma zazwyczaj
potezny moment obrotowy (hehe). Tym sie jezdzi po prostu swietnie i
bardzo wygodnie. Moze po prostu trzeba sprobowac zamiast gadac :)

Cóż, niezależnie od próbowania, mi się zawsze będzie bardziej podobać
np. Jessica Alba od np. Brunhildy z "Robin Hood - Men in Tights" ;-

Kwestia gustu ;) (a w przypadku pojazdów dochodzą też kwestie praktyczne)

ps. jezdzisz czyms na dwoch kołach wogole?

Od końcówki zeszłego wieku po kolei: 2 Yamahy (Neos 50, Aerox 100),
potem Suzuki Epicuro 125, potem Suzuki GSX 400E (2 lata), a teraz
radosny powrót do skuterów w postaci Hondy Foresight 250.

Więc mam porównanie golas-skuter i pomijając średnicę kół (gdzieniegdzie
12" to trochę mało, ale są przecież i skutery z 16-calowymi kołami)
skuter to znacznie większy komfort jazdy, mniejsze zmęczenie, lepsza
osłona przed żywiołami (odrobina deszczu i na golasie buty mokrzutkie, a
na skuterze z wyższą szybą w wielu przypadkach nawet nie muszę
przeciwdeszczowej kurtki zakładać).

Jeszcze jakbym miał możliwość ręcznego sterowania przełożeniem (ale to
tylko okazyjnie by się przydało) to już byłby pełen zachwyt (Burgman 650
ma coś takiego, ale to maszyna już trochę duża no i zdecydowanie poza
moim zasięgiem finansowym).




Captor

Posted: 27 Wrz 2006 17:23:04



Dnia Wed, 27 Sep 2006 18:03:57 +0200, Andrzej Lawa

Duża masa - duże opory toczenia. Duże gabaryty, fatalny Cx - duże opory
aerodynamiczne.

Przesadzasz.




Kuczu

Posted: 27 Wrz 2006 17:51:49




Duża masa - duże opory toczenia. Duże gabaryty, fatalny Cx - duże opory
aerodynamiczne.

A kto sie w golasie przejmuje Cx ??

Od końcówki zeszłego wieku po kolei: 2 Yamahy (Neos 50, Aerox 100),
potem Suzuki Epicuro 125, potem Suzuki GSX 400E (2 lata), a teraz
radosny powrót do skuterów w postaci Hondy Foresight 250.

To ciagle sa jakies popierdolki ! Kup sobie prawdziwy motocykl i wtedy
sie wypowiadaj. A jak nie to na grupe skuterowa marsz ! ;)

Więc mam porównanie golas-skuter i pomijając średnicę kół (gdzieniegdzie
12" to trochę mało, ale są przecież i skutery z 16-calowymi kołami)
skuter to znacznie większy komfort jazdy, mniejsze zmęczenie, lepsza
osłona przed żywiołami (odrobina deszczu i na golasie buty mokrzutkie, a
na skuterze z wyższą szybą w wielu przypadkach nawet nie muszę
przeciwdeszczowej kurtki zakładać).

Marsz !

Jeszcze jakbym miał możliwość ręcznego sterowania przełożeniem
W motocyklach to sie raczej noga obsluguje, na ogol lewa... Ty pod lewa

nie masz nic :)

Marsz !




Kuczu

Posted: 27 Wrz 2006 17:54:44




Ale nic nie zastapi doznan z jazdy nakedem 200. Wtedy dopiero czuje sie szybkosc.

Sprobuj jechac 180 kmh chopperem. Uwierz mi ze doznania z nakeda to przy
tym nic. Tu sie na zbiornik nie polozysz... ;)

BTW: Ostatnio testowalem VS 800 w kasku typu orzeszek i okularach
przeciwslonecznych. Przy licznikowych 170 kmh policzki mi wpadaly na
uszy i wymieklem :)





Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 18:07:51




Na nasze drogi to sensowny wydaj się być tylko KDX, bo jak skuterkiem
50tką wpadniesz w dobrą dziurę to po tygodniu policja zaniecha
poszukiwań...

Oj, nie histeryzuj - nie jest aż tak źle :)

A miales ? jezdziles ? Czy twierdzisz tak z pozycji skutermana ?
Twierdzę tak z pozycji kogoś umiejącego czytać i liczyć - zużycie paliwa
przy "delikatnej jeździe" w okolic 9l/100km to dość dużo, nie uważasz?

??? To to przy autostradowych, albo w drodze na regulacje...

Sprzedaję jak kupiłem "w prasie fachowej" - może mieli niewyregulowany
albo zasuwali 130 ;)




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 18:45:16



Dnia Wed, 27 Sep 2006 18:03:57 +0200, Andrzej Lawa

Duża masa - duże opory toczenia. Duże gabaryty, fatalny Cx - duże opory
aerodynamiczne.

Przesadzasz.

Ale co do zasady to mam słuszność, że np. skuter (nawet te największe z
Burgmanem 650 włącznie) mają mniejsze opory toczenia i aerodynamiczne,
niż taki wielki golas, prawda? ;-




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 18:48:03




Duża masa - duże opory toczenia. Duże gabaryty, fatalny Cx - duże opory
aerodynamiczne.

A kto sie w golasie przejmuje Cx ??

Prawda, nikt, ale to się na zużyciu paliwa musi odbić ;-

Od końcówki zeszłego wieku po kolei: 2 Yamahy (Neos 50, Aerox 100),
potem Suzuki Epicuro 125, potem Suzuki GSX 400E (2 lata), a teraz
radosny powrót do skuterów w postaci Hondy Foresight 250.

To ciagle sa jakies popierdolki ! Kup sobie prawdziwy motocykl i wtedy
sie wypowiadaj. A jak nie to na grupe skuterowa marsz ! ;)

400E to popierdułka? To co dla ciebie to "prawdziwy motocykl"? Gold
Wing? Czy też za mały? ;-

[ciach]

Jeszcze jakbym miał możliwość ręcznego sterowania przełożeniem
W motocyklach to sie raczej noga obsluguje, na ogol lewa... Ty pod lewa

nie masz nic :)

Czepiasz się :-P

I też niesłusznie: patrz np. stare Indiany. Ręczna? Ręczna.

Marsz !

Co ty jesteś, młodzież wszechpolska, że tak do marszów zapędzasz? ;-




Kefir

Posted: 27 Wrz 2006 19:16:02



Eloł!

Dnia Wed, 27 Sep 2006 18:03:57 +0200, Andrzej Lawa


Duża masa - duże opory toczenia. Duże gabaryty, fatalny Cx - duże opory
aerodynamiczne.

Przesadzasz.


Ale co do zasady to mam słuszność, że np. skuter (nawet te największe z
Burgmanem 650 włącznie) mają mniejsze opory toczenia i aerodynamiczne,
niż taki wielki golas, prawda? ;-

Tumanku, gabaryty maja sie nijak do wspolczynnika oporu
aerodynamicznego. Dla zobrazowania: auta maja opor mniejszy niz
motocykle. Nie konfabuluj o rzeczach o ktorych masz blade pojecie.
Czytac hadko.




Captor

Posted: 27 Wrz 2006 20:36:32



Dnia Wed, 27 Sep 2006 20:45:16 +0200, Andrzej Lawa

Ale co do zasady to mam słuszność, że np. skuter (nawet te największe z
Burgmanem 650 włącznie) mają mniejsze opory toczenia i aerodynamiczne,
niż taki wielki golas, prawda? ;-

Toczenia będą zależały od tego jakie masz kapcie, ile w nich wiatru, czy
masz w porządku hample i łożyska.

Opory areodynamincze - nie jestem zdania aby różnica była tak szokująca.
Przyklejony do baku jesteś dostatecznie areodynamiczny.




Kuczu

Posted: 27 Wrz 2006 20:38:12




400E to popierdułka?

Tak

To co dla ciebie to "prawdziwy motocykl"?

Taki, ktorego sie boje gdy na niego wsiadam pierwszy raz i ktory z
trudem sam podnosze.


Czepiasz się :-P

Nie

I też niesłusznie: patrz np. stare Indiany. Ręczna? Ręczna.

To i HD mialy reczne, i BWM i wiele innych motocykli produkowanych tak
gdzies do lat 50. Poza tym:

1. Mam na mysli w miare wspolczesne pojazdy
2. Uzylem slowa "raczej"
3. Zeby nie wylaczac "Anglikow" i Sportsterow sprzed rocznika 73 uzylem
zwrotu "na ogol"


Co ty jesteś, młodzież wszechpolska, że tak do marszów zapędzasz? ;-

Marsz na grupy/fora skuterowe albo zamilcz na temat normalnych motocykli
bo sie na tym po prostu nie znasz. Gdy bede chcial poczytac opowiesci i
skuterach to wtedy pogadamy serio. :)

PS: A polityka sie brzydze i ja ich wszystkich nie rozrozniam...




Captor

Posted: 27 Wrz 2006 20:38:37



Dnia Wed, 27 Sep 2006 20:48:03 +0200, Andrzej Lawa

Marsz !
Co ty jesteś, młodzież wszechpolska, że tak do marszów zapędzasz? ;-


Na preclu? To Ci się chyba marsze pomyliły ;)))))))))))))))))))




Captor

Posted: 27 Wrz 2006 20:41:41



Dnia Wed, 27 Sep 2006 20:07:51 +0200, Andrzej Lawa

??? To to przy autostradowych, albo w drodze na regulacje...
Sprzedaję jak kupiłem "w prasie fachowej" - może mieli niewyregulowany

albo zasuwali 130 ;)

A w tej "prasie fachowej" to go gdzie testowali? Po mieście?
Czy sunąc na trasie?




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 20:21:14




Ale co do zasady to mam słuszność, że np. skuter (nawet te największe z
Burgmanem 650 włącznie) mają mniejsze opory toczenia i aerodynamiczne,
niż taki wielki golas, prawda? ;-

Tumanku, gabaryty maja sie nijak do wspolczynnika oporu
aerodynamicznego. Dla zobrazowania: auta maja opor mniejszy niz
motocykle. Nie konfabuluj o rzeczach o ktorych masz blade pojecie.

Do współczynnika - owszem. Ale do samej siły oporu - jak najbardziej.

Poducz się fizyki, zanim zaczniesz pyskować, matole.




Captor

Posted: 27 Wrz 2006 21:20:07



napisał:

To co dla ciebie to "prawdziwy motocykl"?
Taki, ktorego sie boje gdy na niego wsiadam pierwszy raz i ktory z

trudem sam podnosze.

Czyli żadne enduro nie jest prawdziwym motocyklem?

No chyba, że nieprawdziwe endurka...

Ew zamień "i" na "lub" wtedy się załapią różne wścieklizny 2T :




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 21:30:27




To co dla ciebie to "prawdziwy motocykl"?

Taki, ktorego sie boje gdy na niego wsiadam pierwszy raz i ktory z
trudem sam podnosze.

Aha. Interesujące kryterium ROTFL

Czepiasz się :-P

Nie

Tak :)

I też niesłusznie: patrz np. stare Indiany. Ręczna? Ręczna.

To i HD mialy reczne, i BWM i wiele innych motocykli produkowanych tak
gdzies do lat 50. Poza tym:

Sam widzisz.

1. Mam na mysli w miare wspolczesne pojazdy

Burgman 650 ma ręczną - na przyciski ;-P

[ciach]

Co ty jesteś, młodzież wszechpolska, że tak do marszów zapędzasz? ;-

Marsz na grupy/fora skuterowe albo zamilcz na temat normalnych motocykli

Skuter też motocykl, więc czep się tramwaja.

bo sie na tym po prostu nie znasz.

Za to ty się straszne znasz - tak, że prawdziwe motocykle to dla ciebie
jakieś monstra chore ma przerost masy "mięśniowej" ;-/

[ciach]

PS: A polityka sie brzydze i ja ich wszystkich nie rozrozniam...

Żartów i pisania serio o polityce też nie rozróżniasz jak widać.




Andrzej Lawa

Posted: 27 Wrz 2006 21:25:43




Toczenia będą zależały od tego jakie masz kapcie, ile w nich wiatru, czy
masz w porządku hample i łożyska.

Tarcie w łożyskach zależy także od ich obciążenia - za dobrze by było,
jakby niezależnie obciążenia opory toczenia były takie same ;)

Opory areodynamincze - nie jestem zdania aby różnica była tak szokująca.
Przyklejony do baku jesteś dostatecznie areodynamiczny.

Owszem. A cała reszta pojazdu? Nie byłbym taki pewien, ale upierać się
nie będę, o ile ktoś gdzieś podrzuci jakiś aerodynamiczny teścik z
wynikami różniącymi się w stopniu nieznacznym :)





. 1 . 2 . 3 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.642 users
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 3
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 7 [3 Lip 2009 23:37:45]
Odwiedzający - 7 / + - 0
Śmieszne filmiki cukierki Deski podłogowe Torrent Linki Rapidshare Zaopatrzenie firm Warszawa