samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

"kierowca musi być obeznany z ciężkimi motocyklami"

motoryzacja - forum / Motory - archiwum / "kierowca musi być obeznany z ciężkimi motocyklami"
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Kefir

Posted: 28 Wrz 2006 07:08:26



Elou!

Ale co do zasady to mam słuszność, że np. skuter (nawet te największe z
Burgmanem 650 włącznie) mają mniejsze opory toczenia i aerodynamiczne,
niż taki wielki golas, prawda? ;-

Tumanku, gabaryty maja sie nijak do wspolczynnika oporu
aerodynamicznego. Dla zobrazowania: auta maja opor mniejszy niz
motocykle. Nie konfabuluj o rzeczach o ktorych masz blade pojecie.

Do współczynnika - owszem. Ale do samej siły oporu - jak najbardziej.

Poducz się fizyki, zanim zaczniesz pyskować, matole.

Ty tu przychodzisz podyskutowac czy szukac kogos do popyskowania?
Jesli chodzi o opor aerodynamiczny to jest on proporcjonalny do
wspolczynnika oporu AERODYNAMICZNEGO (Cx). Auta osobowe to Cx 0,3-0,5
motocykle Cx 0,6-0,7.
Na konkretnym przykladzie: Suzuki Hayabusa, bedac motocyklem duzym, lecz o
sylwetce opracowanej w tunelu aerodynamicznym, wiec z dbaloscia o mala
powierzchnie czolowa i laminarnosc oplywu ma maly wspolczynnik oporu co
przeklada sie np na bardzo male zuzycie paliwa przy duzych predkosciach
(opor rosnie z kwadratem predkosci).
Jak to pasuje do Twych teorii? Ubierz "wiekiego golasa" w owiewki dajace to
samo co ma Busa i opory aerodynamiczne beda mniejsze niz w Burgmanie.




Kuczu

Posted: 28 Wrz 2006 07:19:22




Aha. Interesujące kryterium ROTFL

Kazdy ma swoje.


Sam widzisz.

Dalej nie rozumiesz..


Burgman 650 ma ręczną - na przyciski ;-P

Burgman to skuter


Skuter też motocykl, więc czep się tramwaja.

Skuter to skuter. Motocykl to motocykl.


Za to ty się straszne znasz - tak, że prawdziwe motocykle to dla ciebie
jakieś monstra chore ma przerost masy "mięśniowej" ;-/

Dalej smiem twierdzic ze o motoycyklach masz blade pojecie. Czym dales
wyraz w postach powyzej. A Busa sie pojawila bo nie odrozniasz GSX1400
od GSX1300R.


Żartów i pisania serio o polityce też nie rozróżniasz jak widać.

Ty nie umiesz zartowac. Niestety...




newrom

Posted: 28 Wrz 2006 07:52:58




Czyli żadne enduro nie jest prawdziwym motocyklem?

A probowales podnosic enduro na sypkim podlozu ? Przychodzi Ci to z
latwoscia ? Jesli tak to zazdroszcze :-)

pozdr
newrom



Captor

Posted: 28 Wrz 2006 08:00:56




Czyli żadne enduro nie jest prawdziwym motocyklem?
A probowales podnosic enduro na sypkim podlozu ? Przychodzi Ci to z

latwoscia ? Jesli tak to zazdroszcze :-)

Trzeba by przy tej dyskusji przyjąć założenia czy XL600V to enduro ;)




newrom

Posted: 28 Wrz 2006 08:11:40




Trzeba by przy tej dyskusji przyjąć założenia czy XL600V to enduro ;)

Mowie o dowolnym duzym enduro, niech bedzie terefere 600. Przy duzym
skoku zawieszenia po odciazeniu zawiasy robia sie bardzo dlugie. O ile w
czasie podnoszenia na zwartym podlozu bardzo prosto zaprzec kolami i je
skompresowac (zmniejszajac znacznie ilosc sily niezbednej do
podniesienia) o tyle w przypadku gdy trzeba najpierws go podniesc, a
pozniej dopiero postawic na kolach i trzeba sie napiac.

Pozdr
newrom



ARO

Posted: 28 Wrz 2006 08:41:03





No to lepiej nie szukaj w sieci Y2K Marine Superturbine, bo
"zachorujesz" na to totalnie :) Silnik z VTX1800 to przy tym jakaś
popierdułka ;-

Y2K z internetu znam i wcale mnie jakos nie kreci, byc moze dlatego, ze nie
mialem okazji sie nim przejechac. VTXem1,8 mialem okazje sie kajtnąć za
sterami i wiem o czym mowie - z czystym sumieniem moge powiedziec, ze to
fajnie chodzi :] Po krotkiej jezdzie ta maszyna, musialem przez kilka minut
dochodzic do siebie.



Duża masa - duże opory toczenia.

e e, ale to jest roznica minimalna miedzy mala (500ccm, 50KM i 160kg)
maszyna a duża (1000ccm, 100KM i 250kg). Roznica w zasadzie pomijalna w
granicach błędu, chyba, ze ktos ma notoryczny niedobor powietrza w oponie,
zmasakrowne lozyska i "trzymajace" hamulce. Jezeli chodzi Ci o to, ze
ciezkie moto ciezej rozbujac, to opory toczenia maja tu znikomy wplyw -
rzecza naturalna jest, ze trzeba wiecej "pary" zeby duzej masie nadac
odpowiednia energie kinetyczna - tzn zeby ja rozpedzic. Jak masa juz sie
rozbuja, to prawie sama leci dalej. Dowod? Przypomnij sobie jak sie
przepycha auto - moze to troche inna i wieksza skala tego zagadnienia, ale
jako przyklad uwazam dobry - ruszyc ciezko czasem we dwoch, ale jak sie
ruszy, to dalej prawie ze samo toczy sie do przodu. Jezeli juz sie klocimy o
opory toczenia, to opor toczenia rosnie odwrotnie proporcjonalnie do
srednicy koła, tzn mniejsza srednica = wiekszy opor i proporcjonalnie do
ugiecia opony lub ugiecia powierzchni po ktorej sie koło toczy. Ugiecie tak
jak mowilem mozna nadrobic odpowiednim cisnieniem w kapciu. Moze warto sobie
troche mechaniki z fizyki przypomniec?


Duże gabaryty, fatalny Cx - duże opory
aerodynamiczne.

Mowimy o masie z tego co pamietam. Nie widze tu zwiazku. Ponadto jezeli
wysuwasz teze, ze duze gabaryty, to fatalny Cx, to ekstrapolując to
zagadnienie spojrz na dane aerodynamiczne samochodow - one maja nawet
dwukrotnie mniejszy Cx od 10x lżejszych i mniejszych motocykli. Gabaryty nie
sa wyznacznikiem oporow aerodynamicznych. Cx zalezy od indywidualnych
kształtów.


pewno wygodnym - jak np. FJut :] Roznice w spalaniu miedzy moto o malej
masie (z malym silnikiem), a moto o duzej masie (z duzym motorem) beda
widoczne w miescie, gdzie ma miejsce ciagle rozpedzanie sie i hamowanie.
Jezeli mowa o motocyklach i silnikach nowej generacji (wtrysk), to
roznice te nawet w miescie sa niewielkie.

Optymista...

Wez moze przesiadz sie na duze moto i sam przyznasz racje. Jezeli nie chcesz
tego robic, a nie wierzysz w to co mowie, to rzuc okiem w archiwum - kiedys
byla tu dyskusja o paliwozernosci duzych pojemnosci - od FJtach glownie byla
mowa. Mozesz tez sprawdzic w gazetach, necie, ze roznica w paliwozernosci
miedzy ciezkimi/silnymi a lekkimi/slabymi moto w ostatnich kilku latach
zaczela sie zacierac.

Roznice w spalaniu miedzy ciezkim a lekkim motocyklem najbardziej ujawnia
sie wlasnie w miejskiej jezdzie - bo kupa energii musi byc dostarczona, zeby
rozbujac całe to żelastwo na dwóch kółkach. Energia ktora silnik mozolnie
zamienial z paliwa na energie kinetyczna motóra (uzyskiwanie predkosci),
zostanie następnie wytracona w postaci ciepla w hamulcach, podczas
hamowania - jednym slowem: wtedy cala para idzie w gwizdek. Im wiecej takich
cykli, tym wieksze zuzycie wachy, a jazdy w stylu ogień/hebel jest wiecej w
jezdzie miejskiej niz w turystycznej. Dlatego w trasie kolos o masie ponad
cwierć tony może okazać się super ekonomicznym pojazdem. Raz zyskana energia
kinetyczna jest potem tylko podtrzymywana, a tak jak pisalem, tu juz roznice
miedzy lekkim/slabym a ciezkim/silnym moto zaczynaja sie rozmazywac - nawet
cechy ktore wymieniles (Cx i opor toczenia) sa porownywalne dla ciezkich i
lekkich maszyn. Wiadomo, ze wiele zalezy od stylu jazdy, ale w trasie
przewaznie rozpedzasz sie i lecisz dość długo, zanim wyhamujesz do zera. Sa
tez tacy, co turystycznie jezdza powyzej 160kmph, ale te kwestie pomijam, bo
po pierwsze to jest poza osiagami lekkiego motocykla (a tu przeciez chodzi o
porownanie), a po drugie malo jest u nas takich dróg co pozwolą na takie
predkosci - mam tu na mysli nie tyle stan drogi stan, co pozostalych jej
uzytkownikow, poruszajacych sie ze znacznie mniejszymi predkosciami od
wymienionych 160kmph, a nie wszedzie sa autostrady.



Od końcówki zeszłego wieku po kolei: 2 Yamahy (Neos 50, Aerox 100),
potem Suzuki Epicuro 125, potem Suzuki GSX 400E (2 lata), a teraz
radosny powrót do skuterów w postaci Hondy Foresight 250.

Widac o motocyklach wiekszego pojecia oraz praktyki nie masz, chyba ze z
gazet i internetu. Tak sie nie dogadamy.


Więc mam porównanie golas-skuter i pomijając średnicę kół (gdzieniegdzie
12" to trochę mało, ale są przecież i skutery z 16-calowymi kołami)
skuter to znacznie większy komfort jazdy, mniejsze zmęczenie, lepsza
osłona przed żywiołami (odrobina deszczu i na golasie buty mokrzutkie, a
na skuterze z wyższą szybą w wielu przypadkach nawet nie muszę
przeciwdeszczowej kurtki zakładać).

Tym sposobem myslenia mozna dojsc do tego, ze auto jest lepsze od motocykla,
bo tam sie nie nie zmoczy cie deszcz i nie przewieje wiatr.


Jeszcze jakbym miał możliwość ręcznego sterowania przełożeniem (ale to
tylko okazyjnie by się przydało) to już byłby pełen zachwyt (Burgman 650
ma coś takiego, ale to maszyna już trochę duża no i zdecydowanie poza
moim zasięgiem finansowym).

Kto co lubi. Ty wolisz skutery - masz do tego prawo. Mialem okazje
przejechac sie skuterem (gilera typhoon, 50ccm, vmax ~ 70kmph) i dziekuje za
wiecej - wole cos wiekszego. Są różne zboczenia i kółka zainteresowań, tylko
nie gadaj mi, ze ciezki motocykl (~250kg) z duzym silnikiem (1000ccm,
100KM) bedzie nieekonomiczny w trasie, skoro takim nigdy sie nie
poruszales.




Andrzej Lawa

Posted: 28 Wrz 2006 11:52:51




Czyli żadne enduro nie jest prawdziwym motocyklem?

A probowales podnosic enduro na sypkim podlozu ? Przychodzi Ci to z
latwoscia ? Jesli tak to zazdroszcze :-)

A, to i skuter zdecydowanie jest prawdziwym motocyklem - wystarczy
wjechać na ładnie wyślizgany lód albo w bagienko i się przewrócić ;-

A jaki strach budzi, jak się zimą wjedzie na kawałek jezdni z warstwą
lodu... (a z tyłu jedzie TIR)




Andrzej Lawa

Posted: 28 Wrz 2006 11:57:49




Burgman 650 ma ręczną - na przyciski ;-P

Burgman to skuter

Ale motocykl.

Skuter też motocykl, więc czep się tramwaja.

Skuter to skuter. Motocykl to motocykl.

A chopper to chopper. A enduro to enduro.

Za to ty się straszne znasz - tak, że prawdziwe motocykle to dla ciebie
jakieś monstra chore ma przerost masy "mięśniowej" ;-/

Dalej smiem twierdzic ze o motoycyklach masz blade pojecie. Czym dales
wyraz w postach powyzej. A Busa sie pojawila bo nie odrozniasz GSX1400
od GSX1300R.

Powiedz mi: ty jesteś głupi, ślepy, czy może celowo nie zauważasz
pewnych wybranych fragmentów w tym, co piszę?

Pisałem o jeżdżeniu w korkach na japońskim Sokole _oraz_ na dużym
"golasie", takim jak GSX1400 czy XJR1300. Zwracałem już na to parę razy
uwagę innym słabo czytającym - ale jak widać nie dociera...

Żartów i pisania serio o polityce też nie rozróżniasz jak widać.

Ty nie umiesz zartowac. Niestety...

To twoja teoria.




Andrzej Lawa

Posted: 28 Wrz 2006 12:02:39




Jesli chodzi o opor aerodynamiczny to jest on proporcjonalny do
wspolczynnika oporu AERODYNAMICZNEGO (Cx). Auta osobowe to Cx 0,3-0,5
motocykle Cx 0,6-0,7.

Cx nazywany jest też "współczynnikiem kształtu". Musisz jeszcze,
niedouczony tępaku, przemnożyć go przez kwadrat prędkości i
_powierzchnię_czołową_. Dopiero wtedy dostaniesz siłę oporu.

Na konkretnym przykladzie: Suzuki Hayabusa, bedac motocyklem duzym, lecz o
sylwetce opracowanej w tunelu aerodynamicznym, wiec z dbaloscia o mala
powierzchnie czolowa i laminarnosc oplywu ma maly wspolczynnik oporu co

Nie, ignorancie, Cx z powierzchnią czołową nie ma nic wspólnego.

Obrazowo, żeby nawet dziecko mogło zrozumieć (więc może i do ciebie
dotrze): jeśli weźmiesz jakiś pojazd i wszystkie jego gabaryty
przemnożysz przez (przykładowo) 2, jego Cx się nie zmieni. Ale opór się
zwiększy, bo zwiększy się powierzchnia czołowa.




Kuczu

Posted: 28 Wrz 2006 12:17:24




wiadomości

A chopper to chopper. A enduro to enduro.

rece opadaja...

Powiedz mi: ty jesteś głupi, ślepy,

Wole wersje ze glupi

Pisałem o jeżdżeniu w korkach na japońskim Sokole _oraz_ na dużym
"golasie", takim jak GSX1400 czy XJR1300.

Co nie zmienia faktu iz o duzych motocyklach nie masz bladego pojecia :)

Kuczu






newrom

Posted: 28 Wrz 2006 12:20:59




Ale motocykl.

kurwa, a kupzese cienkuocienkuo.
Tyz bedziesz miec pojazd samochodowy, a jak nie widzisz roznicy miedzy
motocyklem a skuterem to i przy tym pojezdzie samochodowym go nie zobaczysz.

pozdr
newrom



Kefir

Posted: 28 Wrz 2006 12:22:51



Elou!

wiadomości

A chopper to chopper. A enduro to enduro.

rece opadaja...

Powiedz mi: ty jesteś głupi, ślepy,

Wole wersje ze glupi

Pisałem o jeżdżeniu w korkach na japońskim Sokole _oraz_ na dużym
"golasie", takim jak GSX1400 czy XJR1300.

Co nie zmienia faktu iz o duzych motocyklach nie masz bladego pojecia :)

Ale ma pistolet. Uwazaj ;-) Widze ze dialogi nie maja sensu. Koles
najwieksze upodobanie przejawia w obrzucaniu inwektywami, wiec bycie slepym
(na onego) ma swoje zalety ;-) Przywital sie z kolegami (c) by MouMax.




Jacot

Posted: 28 Wrz 2006 12:44:05




Ale ma pistolet. Uwazaj ;-) Widze ze dialogi nie maja sensu. Koles
najwieksze upodobanie przejawia w obrzucaniu inwektywami, wiec bycie slepym
(na onego) ma swoje zalety ;-) Przywital sie z kolegami (c) by MouMax.

Normalnie mie zszokowales:)





Andrzej Lawa

Posted: 28 Wrz 2006 13:13:08



[ciach]

Duża masa - duże opory toczenia.

e e, ale to jest roznica minimalna miedzy mala (500ccm, 50KM i 160kg)
maszyna a duża (1000ccm, 100KM i 250kg). Roznica w zasadzie pomijalna
w granicach błędu,

Być może, nie będę się upierał, ale wolałbym zobaczyć to na jakimś
ładnym wyliczeniu, bo przy (zauważalnie) większym obciążeniu nawet w
trasie (gdzie się jedzie bardziej jednostajnie) zużycie paliwa wzrasta.

chyba, ze ktos ma notoryczny niedobor powietrza w
oponie, zmasakrowne lozyska i "trzymajace" hamulce. Jezeli chodzi Ci o
to, ze ciezkie moto ciezej rozbujac, to opory toczenia maja tu znikomy

Nienie, to jest coś innego - to jest bezwładność i ma znaczenie tylko
przy ruszaniu/hamowaniu (czyli np. jazda miejska).

[ciach]

Duże gabaryty, fatalny Cx - duże opory
aerodynamiczne.

Mowimy o masie z tego co pamietam. Nie widze tu zwiazku. Ponadto jezeli
wysuwasz teze, ze duze gabaryty, to fatalny Cx, to ekstrapolując to
zagadnienie spojrz na dane aerodynamiczne samochodow - one maja nawet
dwukrotnie mniejszy Cx od 10x lżejszych i mniejszych motocykli. Gabaryty
nie sa wyznacznikiem oporow aerodynamicznych. Cx zalezy od
indywidualnych kształtów.

Zdaje się naczytałeś/nasłuchałeś się tego matoła Kefira :-(

A on bredzi.

Cx to "współczynnik kształtu". Ale aby uzyskać siłę oporu
aerodynamicznego trzeba to jeszcze przemnożyć nie tylko przez kwadrat
prędkości, ale też przez powierzchnię czołową. Samochód może mieć 2x
mniejszy Cx, ale ponieważ powierzchnię czołową będzie miał ze 3x większą
i tak motocykl będzie stawiał mniejszy opór.
[ciach]

Wez moze przesiadz sie na duze moto i sam przyznasz racje. Jezeli nie
chcesz tego robic, a nie wierzysz w to co mowie, to rzuc okiem w
archiwum - kiedys byla tu dyskusja o paliwozernosci duzych pojemnosci -
od FJtach glownie byla mowa. Mozesz tez sprawdzic w gazetach, necie, ze
roznica w paliwozernosci miedzy ciezkimi/silnymi a lekkimi/slabymi moto
w ostatnich kilku latach zaczela sie zacierac.

Przy testach na trasie - OK. Ale w mieście, gdzie dużo się przyśpiesza i
hamuje - bezwładności nie przeskoczysz.

Wtrysk paliwa na pewno poprawia sprawność wydobywania energii z paliwa,
ale tej energii jednak trzeba więcej.

Roznice w spalaniu miedzy ciezkim a lekkim motocyklem najbardziej
ujawnia sie wlasnie w miejskiej jezdzie - bo kupa energii musi byc
dostarczona, zeby rozbujac całe to żelastwo na dwóch kółkach. Energia

Bingo.

ktora silnik mozolnie zamienial z paliwa na energie kinetyczna motóra
(uzyskiwanie predkosci), zostanie następnie wytracona w postaci ciepla w
hamulcach, podczas hamowania - jednym slowem: wtedy cala para idzie w
gwizdek. Im wiecej takich cykli, tym wieksze zuzycie wachy, a jazdy w
stylu ogień/hebel jest wiecej w jezdzie miejskiej niz w turystycznej.
Dlatego w trasie kolos o masie ponad cwierć tony może okazać się super
ekonomicznym pojazdem. Raz zyskana energia kinetyczna jest potem tylko
podtrzymywana, a tak jak pisalem, tu juz roznice miedzy lekkim/slabym a

Teoretycznie tak, ale chyba jeszcze trochę trzeba będzie poczekać na tak
sprawny silnik, żeby coś gabarytów GSX1400 miało na trasie takie
zużycie, jakie moja 250-tka mam w mieście :) (3,15l/100km - a toto ma
automagiczną przekładnię pasową, która jednak trochę podbija zużycie
paliwa).

[ciach]

rozpedzasz sie i lecisz dość długo, zanim wyhamujesz do zera. Sa tez
tacy, co turystycznie jezdza powyzej 160kmph, ale te kwestie pomijam, bo
po pierwsze to jest poza osiagami lekkiego motocykla (a tu przeciez
chodzi o porownanie), a po drugie malo jest u nas takich dróg co

Tu się zgadzam. Tylko mała uwaga natury psychologicznej - jak ktoś może,
to go kusi pojechać szybciej ;) Nawet jeśli się stara jechać takim samym
tempem, jak mniejszy, to i tak czasem "dociśnie" ;)

[ciach]
Tym sposobem myslenia mozna dojsc do tego, ze auto jest lepsze od
motocykla, bo tam sie nie nie zmoczy cie deszcz i nie przewieje wiatr.

A niby skąd taka ekstrapolacja? Samochodem utkniesz w korkach, zużyjesz
więcej paliwa (no, chyba że diesel... buuu...), że już o kosztach OC nie
wspomnę :)

Jeszcze jakbym miał możliwość ręcznego sterowania przełożeniem (ale to
tylko okazyjnie by się przydało) to już byłby pełen zachwyt (Burgman 650
ma coś takiego, ale to maszyna już trochę duża no i zdecydowanie poza
moim zasięgiem finansowym).

Kto co lubi. Ty wolisz skutery - masz do tego prawo. Mialem okazje
przejechac sie skuterem (gilera typhoon, 50ccm, vmax ~ 70kmph) i

Eeeee... To są motorowery... Tylko miasto - w dalsze trasy niby też
można, ale to hardcore ;) (11 godzin na 700km trasy w jeden dzień to
trochę dużo ;) )

dziekuje za wiecej - wole cos wiekszego. Są różne zboczenia i kółka
zainteresowań, tylko nie gadaj mi, ze ciezki motocykl (~250kg) z duzym
silnikiem (1000ccm, 100KM) bedzie nieekonomiczny w trasie, skoro takim
nigdy sie nie poruszales.

Dlaczego? Twierdzisz, że producenci oraz autorzy "artykułów
sponsorowanych" _zawyżają_ zużycie paliwa, hmm? ;-

Ale OK, skoro jesteś taki strasznie obeznany to powiedz, jakie masz na
takim ciężkim golasie zużycie paliwa w trasie przy powiedzmy
utrzymywaniu jakichś 100-110km/h na trasie (przy czym nie mówię o
średniej prędkości). Dla ustalenia uwagi: jedna osoba i bagaż do 20kg.

Dodaj do tego inne koszta eksploatacyjne - regulacje, naprawy,
remonty... Cena rośnie, rośnie i rośnie.




Kuczu

Posted: 28 Wrz 2006 14:10:45




Mowie o dowolnym duzym enduro, niech bedzie terefere 600.

Mialem terefere i opanowales sztuke podnoszenia. Grunt to podnosic
tylem, nie przodem. Wtedy prawie kazde moto da rade podniesc :)




Kuczu

Posted: 28 Wrz 2006 14:22:38




Ale ma pistolet. Uwazaj ;-)

Ojoj. Posralem sie ze strachu :)

Widze ze dialogi nie maja sensu.

Alez uwazam iz to swietna zabawa :)

Koles najwieksze upodobanie przejawia w obrzucaniu inwektywami,

Mysle ze to kwestia nadrabiania brakow w wiedzy i nieumiejetnosci
przyznania sie do wlasnej ignorancji...





ARO

Posted: 28 Wrz 2006 15:04:04





Zdaje się naczytałeś/nasłuchałeś się tego matoła Kefira :-(

Nie pierwszy raz spotykam sie na grupie z wyzywaniem przez Ciebie innych
osob. Nie bede tego komentowal i dziwie sie, ze jeszcze nikt Cie nie
namierzyl. Akurat to co wie Kefir, a w czym Ty sie wymadrzasz, to juz nie
moja dzialka. Wtracal sie nie bede i w to tez mnie nie mieszaj.


Bingo.

ale zdaje sie, ze to ja Tobie chcialem co nieco przekazac ;)


Teoretycznie tak, ale chyba jeszcze trochę trzeba będzie poczekać na tak
sprawny silnik, żeby coś gabarytów GSX1400 miało na trasie takie
zużycie, jakie moja 250-tka mam w mieście :) (3,15l/100km - a toto ma
automagiczną przekładnię pasową, która jednak trochę podbija zużycie
paliwa).

hehe.. sam widzisz, ze wiekszy wcale nie musi duzo palic. Spojrz tylko na
skutery 50 i 125ccm - potrafia wypic 5L/100km tylko, ze one ledwo przy tym
jadą.


A niby skąd taka ekstrapolacja?

Ze słownika :) a konkretnie stad, ze świadomie wychodze sobie nieco po za
argumentacje przyjetego tu problemu.



dziekuje za wiecej - wole cos wiekszego. Są różne zboczenia i kółka
zainteresowań, tylko nie gadaj mi, ze ciezki motocykl (~250kg) z duzym
silnikiem (1000ccm, 100KM) bedzie nieekonomiczny w trasie, skoro takim
nigdy sie nie poruszales.

Dlaczego? Twierdzisz, że producenci oraz autorzy "artykułów

sponsorowanych" _zawyżają_ zużycie paliwa, hmm? ;-

Czemu mieliby zawyzac i kto tak twierdzi? Ja tego nie powiedzialem.
(i nie wiem co korespondent mial przez to na mysli).



Ale OK, skoro jesteś taki strasznie obeznany to powiedz, jakie masz na
takim ciężkim golasie zużycie paliwa w trasie przy powiedzmy
utrzymywaniu jakichś 100-110km/h na trasie (przy czym nie mówię o
średniej prędkości). Dla ustalenia uwagi: jedna osoba i bagaż do 20kg.

Kto tu sie wymadrza to palcem pokazywal nie bede. Czy FJ to golas? moze bym
polemizowal, ale na pewno jest duze, ciezkie, silne i ma gowniana oslone
przed wiatrem dla osob ze wzrostem 180cm - mi tam na niej w cyce dmucha jak
jade niezgarbiony. Co do spalania, to poszukaj tu :
http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle/browse_frm/thread/bb081809976ec55e/394dab5d6f2242c1?tvc=1&hl=pl#394dab5d6f2242c1
W jedna osobe i bagaz, to nie powiem, bo zadko w ten sposob gdzies dalej
jezdze. Moge natomiast potwierdzic, ze strzelilem sobie w tym roku trase
1400km we dwie osoby z bagazem - lacznie okolo 150kg. Jezdzilem glownie na
odcinku Zakopane - Ustrzyki, wiec plasko nie było. Predkoscia stałą jaka
utrzymywalem to bylo 110...120kmph. Na tych 1400km FJta spalila 72L zupy.
Czyli wychodzi i tak mniej niz w wyniku, ktory podalem w linku, a zauwaz, ze
moj FJ jest to stare moto.


Dodaj do tego inne koszta eksploatacyjne - regulacje, naprawy,
remonty... Cena rośnie, rośnie i rośnie.

W ten sposob mozna to rozdlubywac dalej, dalej i dalej... w nieskonczonosc.


Tak samo jak nie chce mi sie turlac skuterami, tak samo nie chce mi sie
prowadzic jałowych dyskusji.





Andrzej Lawa

Posted: 28 Wrz 2006 14:51:56




Ale motocykl.

kurwa, a kupzese cienkuocienkuo.
Tyz bedziesz miec pojazd samochodowy,

Ale nie motocykl.

a jak nie widzisz roznicy miedzy
motocyklem a skuterem to i przy tym pojezdzie samochodowym go nie

Różnica między skuterem a "prawdziwym motocyklem" jest taka sama, jak
różnica między enduro a chopperem. To tylko różnica "fasonu".

Już np. Ural z koszem mniej przypomina te twoje urojone "prawdziwe"
motocykle niż dowolny skuter.

No, ale jak widać zaślepionych, z pianą na pyskach fundamentalistów nie
wywołuje tylko religia... Jak widać można też wojować o "jedyne
prawdziwe" motocykle.





Andrzej Lawa

Posted: 28 Wrz 2006 16:15:50




Zdaje się naczytałeś/nasłuchałeś się tego matoła Kefira :-(

Nie pierwszy raz spotykam sie na grupie z wyzywaniem przez Ciebie innych

Bo nie po raz pierwszy mnie zwyzywano wcześniej.

osob. Nie bede tego komentowal i dziwie sie, ze jeszcze nikt Cie nie
namierzyl.

??

Akurat to co wie Kefir, a w czym Ty sie wymadrzasz, to juz
nie moja dzialka. Wtracal sie nie bede i w to tez mnie nie mieszaj.

To nie powtarzaj jego herezji. Wzór na siłę oporu aerodynamicznego masz
np. tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Opór_aerodynamiczny
(dochodzi jeszcze gęstość ośrodka, ale to już jest niezależne od pojazdu
i jego szybkości).

Bingo.

ale zdaje sie, ze to ja Tobie chcialem co nieco przekazac ;)

To przekazuj mi coś, czego nie wiem, a nie coś, co jest dla mnie
oczywiste od czasów szkolnych ;)

Teoretycznie tak, ale chyba jeszcze trochę trzeba będzie poczekać na tak
sprawny silnik, żeby coś gabarytów GSX1400 miało na trasie takie
zużycie, jakie moja 250-tka mam w mieście :) (3,15l/100km - a toto ma
automagiczną przekładnię pasową, która jednak trochę podbija zużycie
paliwa).

hehe.. sam widzisz, ze wiekszy wcale nie musi duzo palic. Spojrz tylko
na skutery 50 i 125ccm - potrafia wypic 5L/100km tylko, ze one ledwo
przy tym jadą.

Masz jakieś błędne dane. Albo piszesz o pojazdach kompletnie
rozregulowanych.

Zużycie paliwa w automatycznych 50-tkach (i to dwusuwowych! a tam są
spore straty na paliwie) odblokowanych i eksploatowanych bez
szczególnego oszczędzania nie powinno znacząco przekraczać 3l/100km. I
mówię tu o gaźnikowcach - w przypadku modeli z bezpośrednim
elektronicznym wtryskiem paliwa (silniki DiTECH) to zużycie powinno być
zauważalnie niższe.

125-tkę też miałem i w niej zużycie paliwa sięgało 3,6l/100km, ale to
była dość wysilona jednostka (4 zawory, 11kW - jak na gaźnikowy 4-suw to
sporo). I jeśli uważasz że 90-100km/h przy bezproblemowym przyśpieszaniu
z dorosłym pasażerem i bagażem to "ledwo jazda", no to faktycznie musisz
szukać jakichś 100-konnych stworów, bo może 200km/h i 4s do 100km/h Cię
ewentualnie usatysfakcjonują ;-

Z ciekawostek: GSX400e zużywało mi jakieś 4-4,2l/100km. Przy zbliżonej
jeździe. No, ale to może była wina przebiegu i wieku ;) (nie miałem
okazji sprawdzić luzów w silniku).

A niby skąd taka ekstrapolacja?

Ze słownika :) a konkretnie stad, ze świadomie wychodze sobie nieco po
za argumentacje przyjetego tu problemu.

Cóż, za Twoje "wychodzenie" to ja już nie odpowiadam, więc mi jego
wyników uprzejmie nie imputuj.

dziekuje za wiecej - wole cos wiekszego. Są różne zboczenia i kółka
zainteresowań, tylko nie gadaj mi, ze ciezki motocykl (~250kg) z duzym
silnikiem (1000ccm, 100KM) bedzie nieekonomiczny w trasie, skoro takim
nigdy sie nie poruszales.

Dlaczego? Twierdzisz, że producenci oraz autorzy "artykułów
sponsorowanych" _zawyżają_ zużycie paliwa, hmm? ;-

Czemu mieliby zawyzac i kto tak twierdzi? Ja tego nie powiedzialem.
(i nie wiem co korespondent mial przez to na mysli).

W ocenach kosztów paliwa zużywanego przez te "duże" opierałem się na
danych producentów oraz informacjach z "artykułów sponsorowanych".

Teraz jasne?

Ale OK, skoro jesteś taki strasznie obeznany to powiedz, jakie masz na
takim ciężkim golasie zużycie paliwa w trasie przy powiedzmy
utrzymywaniu jakichś 100-110km/h na trasie (przy czym nie mówię o
średniej prędkości). Dla ustalenia uwagi: jedna osoba i bagaż do 20kg.

Kto tu sie wymadrza to palcem pokazywal nie bede. Czy FJ to golas? moze

Skoro się wypowiadasz o "golasach" to musisz takimi jeździć - inaczej
nie masz prawa się o nich wypowiadać (Twoja własna argumentacja ;- )

bym polemizowal, ale na pewno jest duze, ciezkie, silne i ma gowniana
oslone przed wiatrem dla osob ze wzrostem 180cm - mi tam na niej w cyce
dmucha jak jade niezgarbiony. Co do spalania, to poszukaj tu :
http://groups.google.pl/group/pl.rec.motocykle/browse_frm/thread/bb081809976ec55e/394dab5d6f2242c1?tvc=1&hl=pl#394dab5d6f2242c1

A jednocześnie padła opinia, że inny motocykl z prawie identycznym
silnikiem nie będzie schodził poniżej 8l/100km :)

[ciach]

jaka utrzymywalem to bylo 110...120kmph. Na tych 1400km FJta spalila 72L
zupy. Czyli wychodzi i tak mniej niz w wyniku, ktory podalem w linku, a
zauwaz, ze moj FJ jest to stare moto.

Wiek nie jest aż tak ważny - stan techniczny się liczy...

Dodaj do tego inne koszta eksploatacyjne - regulacje, naprawy,
remonty... Cena rośnie, rośnie i rośnie.

W ten sposob mozna to rozdlubywac dalej, dalej i dalej... w nieskonczonosc.

Ale chyba nie zaprzeczysz, że to też istotny element kosztów?

Tak samo jak nie chce mi sie turlac skuterami, tak samo nie chce mi sie
prowadzic jałowych dyskusji.

Przepraszam bardzo, ale ja tylko wyraziłem prywatną opinię, że mniejsze
motocykle są praktyczniejsze. I byłem ciekaw, z jakiego konkretnie
powodu ktoś czuje mus zapoznania się z "ciężkimi motocyklami".

To nie ja rozpętałem jihad "skutery to nie motocykle, a i inne małe
motocykle to też nie motocykle".




James

Posted: 28 Wrz 2006 18:18:10




Zdaje się naczytałeś/nasłuchałeś się tego matoła Kefira :-(

Nie pierwszy raz spotykam sie na grupie z wyzywaniem przez Ciebie innych

Bo nie po raz pierwszy mnie zwyzywano wcześniej.
[ciach]
125-tkę też miałem i w niej zużycie paliwa sięgało 3,6l/100km, ale to
była dość wysilona jednostka

Z ciekawostek: GSX400e zużywało mi jakieś 4-4,2l/100km. Przy zbliżonej
jeździe. No, ale to może była wina przebiegu i wieku ;) (nie miałem
okazji sprawdzić luzów w silniku).

Czyli masz normalne zuzycie :)
Mi przy jezdzie 60% miasto CBR600 (gaznik) spala 4,2 - 4,5l/100km. Stan
techniczny wrecz idealny, styl jazdy spokojny ale bez przesady ;)
Wydaje mi sie ze zuzycie paliwa bardziej zalezy od sposobu jazdy niz od
osiaganych predkosci. Bardzo duze przyspieszenie potrzebuje bardzo duzo
paliwa. Ja staram sie przyspieszac plynnie nie traktujac gazu 0-1 i moze
dzieki temu malo mi pali.




Maciek Wereski

Posted: 28 Wrz 2006 18:42:42




Być może, nie będę się upierał, ale wolałbym zobaczyć to na jakimś
ładnym wyliczeniu, bo przy (zauważalnie) większym obciążeniu nawet w
trasie (gdzie się jedzie bardziej jednostajnie) zużycie paliwa wzrasta.

Teoretycznie tak, ale chyba jeszcze trochę trzeba będzie poczekać na tak
sprawny silnik, żeby coś gabarytów GSX1400 miało na trasie takie
zużycie, jakie moja 250-tka mam w mieście :) (3,15l/100km - a toto ma
automagiczną przekładnię pasową, która jednak trochę podbija zużycie
paliwa).

A niby skąd taka ekstrapolacja? Samochodem utkniesz w korkach, zużyjesz
więcej paliwa (no, chyba że diesel... buuu...), że już o kosztach OC nie
wspomnę :)

Dlaczego? Twierdzisz, że producenci oraz autorzy "artykułów
sponsorowanych" _zawyżają_ zużycie paliwa, hmm? ;-

Ale OK, skoro jesteś taki strasznie obeznany to powiedz, jakie masz na
takim ciężkim golasie zużycie paliwa w trasie przy powiedzmy
utrzymywaniu jakichś 100-110km/h na trasie (przy czym nie mówię o
średniej prędkości). Dla ustalenia uwagi: jedna osoba i bagaż do 20kg.

Ja wiem, ze benzyna tania nie jest. Ale to podchodzi juz pod jakas manie
przesladowcza! Jak ktos kupuje ciezki motocykl czy samochod z duzym
silnikiem to pewnie bierze pod uwage fakt, ze bedzie on wiecej palil niz
lekki skuterek. Wiec przestan udowadniac to w kazdym poscie. A jak tak
bardzo zalezy Ci na malym spalaniu to kup sobie rower - pali 0l/100km
(oszczedzisz cale 3,15l/100km!).

Pozdrawiam,
Maciek




Sybi

Posted: 29 Wrz 2006 00:21:45



Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał:
w odpowiedzi na posty Kefira:
Poducz się fizyki, zanim zaczniesz pyskować, matole.
[ciach]

Musisz jeszcze,
niedouczony tępaku, przemnożyć go przez kwadrat prędkości i
[ciach]

Nie, ignorancie, Cx z powierzchnią czołową nie ma nic wspólnego.
[ciach]

Obrazowo, żeby nawet dziecko mogło zrozumieć (więc może i do ciebie
dotrze):


Witam!
Tak dlugo juz czytam rozne ciekawe Twoje "dyskusje"...
A kiedy bede mogl poznac Cie osobiscie? Na jakims spotkaniu preclowym w
Polsce albo jakos inaczej?
Bez konkretnych zamiarow ani podtekstow po prostu ciekawy jestem.



Krzysiek Konopka

Posted: 29 Wrz 2006 00:42:10




Moze wstyd sie przyznac (aj!) ale prawda
jest taka, ze jak mi FJta padnie na bok, to sam nie dam rady jej do
pionu przywrócić :] i musze kogos wolac o pomoc.

A jak ją podnosisz? Mam nadzieję, że nie "z kręgosłupa".
Następnym razem spróbuj stanąć tyłem do moto, chwycić rękami np. za
kierownicę i uchwyt pasażera a tyłkiem zaprzeć się o siedzenie i pchać
nogami. Musi się udać.

Krzysiek (XJ900F)
Rybnik





newrom

Posted: 29 Wrz 2006 06:30:48




Mialem terefere i opanowales sztuke podnoszenia. Grunt to podnosic
tylem, nie przodem. Wtedy prawie kazde moto da rade podniesc :)

Nie mowie ze sie nieda, tylko ze z trudem. Bo przecie najlatwiej to
podnosic dociskajac kola do podloza. Jak masz sypki grunt to po zawodach
bo motor odjezdza i bez wzgledu na technike wymaga to wiekszej sily.

Pozdr
newrom



Kuczu

Posted: 29 Wrz 2006 06:51:34




Nie mowie ze sie nieda, tylko ze z trudem. Bo przecie najlatwiej to
podnosic dociskajac kola do podloza. Jak masz sypki grunt to po zawodach
bo motor odjezdza i bez wzgledu na technike wymaga to wiekszej sily.

Bo motury sa dla mezczyzn a nie dla zniewiescialych Krakowiakow :)




Kuczu

Posted: 29 Wrz 2006 06:54:34




Różnica między skuterem a "prawdziwym motocyklem" jest taka sama, jak
różnica między enduro a chopperem. To tylko różnica "fasonu".

Nieprawda. Moge zrobic z choppera enduro i na odwrot. Ze skutera mozna
zrobic tylko skuter bo ma calkiem inna konstrukcje ramy, ukladu
napedowego itp.

Już np. Ural z koszem mniej przypomina te twoje urojone "prawdziwe"
motocykle niż dowolny skuter.

Ural z koszem jest klasycznym MOTOCYKLEM z wozkiem bocznym.


No, ale jak widać zaślepionych, z pianą na pyskach fundamentalistów nie
wywołuje tylko religia...

No ja niekogo nie wyzywam, w przeciwienstwie do Ciebie.

Jak widać można też wojować o "jedyne prawdziwe" motocykle.

Nikt tu o nic nie wojuje. Probujemy Ci tylko wytlumaczyc ze twoje Tezy
wynikaja z blednych zalozen.





newrom

Posted: 29 Wrz 2006 07:10:03




Bo motury sa dla mezczyzn a nie dla zniewiescialych Krakowiakow :)

WALSIENARYJICYCE!
no!

Pozdr
newrom
PeeS. zara Ci nawrzucam na priwa!



Krzysztof Kolaczkowski

Posted: 29 Wrz 2006 07:16:51




Może inaczej: co jest potrzebne, żeby dosiąść 100 konnego, ważącego 250kg
motocykla i czerpać satysfakcję z jego opanowania?

no trzeba na takim troche pojezdzic ;)
mialem okazje pojezdzic 300kilowym bmw k1200s,

300kg, w przypadku k1200s, to chyba tzw "masa własna z plecaczkiem" :)




fv

Posted: 29 Wrz 2006 07:34:30



Przepraszam bardzo, ale ja tylko wyraziłem prywatną opinię, że mniejsze
motocykle są praktyczniejsze. I byłem ciekaw, z jakiego konkretnie
powodu ktoś czuje mus zapoznania się z "ciężkimi motocyklami".

Czyję się wezwany do tablicy ;-) Rzeczywiście mniejsze są praktyczniejsze na
miasto i krótkie wypady. Niemniej jednak są małe, co moim zdaniem przekłada
się na niższy (niż przy większym gabarytowo sprzęcie) komfort jazdy z pasażerem.

Ponadto (mnie akurat) motocykle o parametrach XJR 1300 czy GSX 1400 wydają się
najbardziej "motocyklowe". To bardzo subiektywne. Może jest w nich jakieś
wyzwanie, może chodzi o mój podświadomy wizerunek mnie samego a może wreszcie
o wizerunek jaki chciałbym sam przed sobą i innymi mieć. Nie wiem ;-) Podobają
mi się i tyle.

Walory użytkowe z mojego punktu widzenia są poważne. Nie przekonuje mnie
wkręcanie silnika na obroty, chcę mieć pojazd który jeździ dokładnie tak jak
te duże nejkedy.
Wielką zaletą (wiem, dziwne) dla mnie jest brak owiewek - trochę się boję, że
mając owiewkę mógłbym zbyt łatwo dotrzeć w okolice 200 i trafić w coś dużego a
metalowego. Naked daje mi większy spokój w tym zakresie, wydanie podnosząc
frajdę z jazdy. Niektórzy tak mają i tyle ;-)
Ponadto reakcja na obciążenie big-bajka pasażerem jest znacznie mniejsza niż
przy małych motocyklach.

No i na koniec: chciałbym mieć stukonnego litra, czyli "prawdziwy motocykl" ;P




Mat S

Posted: 29 Wrz 2006 14:31:08



300kg, w przypadku k1200s, to chyba tzw "masa własna z plecaczkiem" :)

nie sprawdzalem w materialach info, opieram sie na zeznaniu wlasciciela
sprzeta :)

MS






<< . 1 . 2 . 3 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.769 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze