| motoryzacja - forum / Motory - archiwum / smarowanie łańcucha |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| maczuga
|
Posted: 13 Mar 2007 21:04:12 Witam Dzisiaj miałem przygode oto ona. Postanowiłem wyczyscic łancuch i nasmarowac go wiec zabrałem sie do pracy. Wyczysciłem łancuch naftą dokładnie pedzlem i szczoteczką poczekałem jak wyschnie i potem popsikałem go smarem do łancucha (castrol). Wszytko było ok dopuki nie postanowiłem przetoczyc na luzie motocykla. Zaczeło nieznoscie chrupac :/ i czym szybciej toczyłem go tym szybicej chrupało (strzelało). Byłem załamany ze cos jest nie tak, ale sie spotkał z czyms takim ??!! prosze o pomoc !!! -- maczuga gpz500 |
| Roman Niewiarowski
|
Posted: 13 Mar 2007 21:19:53 Witam
czesc Wyczysciłem łancuch naftą dokładnie pedzlem i szczoteczką
poczekałem jak wyschnie Czy aby nafta nie niszczyla o-ringow ? Pozdr newrom |
| maczuga
|
Posted: 13 Mar 2007 21:26:25 Witam
czesc Wyczysciłem łancuch naftą dokładnie pedzlem i szczoteczką
poczekałem jak wyschnie Czy aby nafta nie niszczyla o-ringow ? Pozdr newrom Nie mam pojecia ale jak juz napisałem wyzej ze odrecilem zebatke napedową zdjolem lancuch i ponownie go zalozyłem i okazało sie ze juz nie chrupie. Czy zepsułem oringi tez nie mam pojecia (jak to sprawdzic )no i zasadniczy pytanie czy moge jezdzic tak dalej ??!! |
| KIBIC
|
Posted: 13 Mar 2007 21:29:11 Witam
czesc Wyczysciłem łancuch naftą dokładnie pedzlem i szczoteczką
poczekałem jak wyschnie Czy aby nafta nie niszczyla o-ringow ? Nafta nie niszczy oringów. A co do pytania autora wątku wg mnie miał zbyt mocno naciągnięty łańcuch. |
| maczuga
|
Posted: 13 Mar 2007 21:32:15 Witam czesc Wyczysciłem łancuch naftą dokładnie pedzlem i szczoteczką poczekałem jak wyschnie Czy aby nafta nie niszczyla o-ringow ? Nafta nie niszczy oringów. A co do pytania autora wątku wg mnie miał zbyt mocno naciągnięty łańcuch. ale przed umyciem naftą i nasmarowaniu nie było takiej akcji !! Wszytko było wporządku nic nie strzelało chrupało itp. było cichutko |
| szalat
|
Posted: 13 Mar 2007 21:50:44 Witam czesc Wyczysciłem łancuch naftą dokładnie pedzlem i szczoteczką poczekałem jak wyschnie Czy aby nafta nie niszczyla o-ringow ? Nafta nie niszczy oringów. A co do pytania autora wątku wg mnie miał zbyt mocno naciągnięty łańcuch. ale przed umyciem naftą i nasmarowaniu nie było takiej akcji !! Wszytko było wporządku nic nie strzelało chrupało itp. było cichutko Pardon, że się wtrące, koledze chodziło chyba o to, że łańcuch był zbyt napięty kiedy wyczyściłeś łańcuch i założyłeś wszystko na miejsce. Prawdopodobnie po ponownym demontażu założyłeś go już luźniej. Pamiętaj że łańcuch zawsze musi mieć troszkę luzu. zdrówko |
| maczuga
|
Posted: 13 Mar 2007 21:53:42 Witam czesc Wyczysciłem łancuch naftą dokładnie pedzlem i szczoteczką poczekałem jak wyschnie Czy aby nafta nie niszczyla o-ringow ? Nafta nie niszczy oringów. A co do pytania autora wątku wg mnie miał zbyt mocno naciągnięty łańcuch. ale przed umyciem naftą i nasmarowaniu nie było takiej akcji !! Wszytko było wporządku nic nie strzelało chrupało itp. było cichutko Pardon, że się wtrące, koledze chodziło chyba o to, że łańcuch był zbyt napięty kiedy wyczyściłeś łańcuch i założyłeś wszystko na miejsce. Prawdopodobnie po ponownym demontażu założyłeś go już luźniej. Pamiętaj że łańcuch zawsze musi mieć troszkę luzu. zdrówko ale chyba raczej jest nie mozliwe ze po umyciu i nasmarowaniu łańcuch sie skurczył i zaczoł byc bardziej napiety i za tym zaczoł chrupac !!?? |
| Tomasz
|
Posted: 13 Mar 2007 22:00:38 ale chyba raczej jest nie mozliwe ze po umyciu i nasmarowaniu łańcuch sie
skurczył i zaczoł byc bardziej napiety i za tym zaczoł chrupac !!?? nie martw sie, najwazniejsze ze nie chrupie :) a twoj problem.. jest niestety trudny do zdiagnozowania :) to tak jakbys poszedl do lekarza i powiedzial ze tydzien temu bolalo cie prawe ramie ale juz nie boli :) co to moglo byc? :) |
| XeGoN
|
Posted: 13 Mar 2007 22:07:09 ale chyba raczej jest nie mozliwe ze po umyciu i nasmarowaniu łańcuch sie
skurczył i zaczoł byc bardziej napiety i za tym zaczoł chrupac !!?? nie martw sie, najwazniejsze ze nie chrupie :) a twoj problem.. jest niestety trudny do zdiagnozowania :) to tak jakbys poszedl do lekarza i powiedzial ze tydzien temu bolalo cie prawe ramie ale juz nie boli :) co to moglo byc? :) dzisaj trzynasty i chyba tylko dlatego :D maczuga |
| szalat
|
Posted: 14 Mar 2007 02:04:07 Pardon, że się wtrące, koledze chodziło chyba o to, że łańcuch był
zbyt napięty kiedy wyczyściłeś łańcuch i założyłeś wszystko na miejsce. Prawdopodobnie po ponownym demontażu założyłeś go już luźniej. Pamiętaj że łańcuch zawsze musi mieć troszkę luzu. zdrówko ale chyba raczej jest nie mozliwe ze po umyciu i nasmarowaniu łańcuch sie skurczył i zaczoł byc bardziej napiety i za tym zaczoł chrupac !!?? Zasadnicze pytanie brzmi: czy ustawiłeś właściwe napięcie łańcucha kiedy założyłeś go po czyszczeniu? tak - IMO za mocno naciągnąłeś; nie - założyłeś koło na tzw. pałę czyli nie sprawdzając luzu łańcucha, AFAIR prawidłowy luz powinien wynosić ok 2-3 cm. Zupełnie inną przyczyną mogło być to, że czyściłeś wszystko tą samą naftą i przeniosłeś trochę piasku na łańcuch z np. zębatki czy innej części. zdrówko |
| -Demonos-
|
Posted: 14 Mar 2007 05:28:44 Zasadnicze pytanie brzmi: czy ustawiłeś właściwe napięcie łańcucha kiedy
założyłeś go po czyszczeniu? To raczej nie jest zasadnicze, a drugorzędne w tej sytuacji :-) Zupełnie inną przyczyną mogło być to, że czyściłeś wszystko tą samą naftą
i przeniosłeś trochę piasku na łańcuch z np. zębatki czy innej części. Tu bym się zgodizł. Moja teoria jest taka, że pociągając pędzlem z naftą po łańcuchu przeniosłeś piach i syf z zewnętrznych części łańcucha na rolki. Jeden wszakże słaby punkt jest tej teorii - jeżeli tylko zdjąłeś zębatkę i ja założyłeś bez żadnego dodatkowego czyszczenia, to nie bardzo wiem o co może chodzić. :-) |
| Ditron
|
Posted: 14 Mar 2007 10:34:17 Pozwole sobie na wlasna ekspertyze: Wydaje mnie sie, ze kolega czyscil lancuch, nie zdejmujac go wogole z motocykla bo jego ze tak to nazwe "sugestie" na to wskazuja. W takich warunkach marnie wykonana praca spowodowala odwrotny skutek. Zamiast oczyscic wszystkie przestrzenie, piaski i inne drobiny z zewnatrz lancucha dostaly sie do oringow i stad chrupotanie, ktore minelo po kilku obrotach kola. Nalezaloby teraz czynnosc wykonac od nowa ale tym razem prawidlowo tzn. zdjac caly zestaw napedowy, wymoczyc przez noc w tej no nafcie czy benzynie, przedmuchac sprezarka itd. itp. Teraz pytanie: Czy warto?? Czy takie okresowe czyszczenie lancucha przedluzy jego zywotnosc? A jesli tak to co ile km nalezaloby wykonywac? |
| Hinek
|
Posted: 14 Mar 2007 11:58:08 Nalezaloby teraz czynnosc wykonac od nowa ale tym razem prawidlowo tzn. zdjac caly zestaw napedowy, wymoczyc przez noc w tej no nafcie czy benzynie, przedmuchac sprezarka itd. itp. Pierwszy raz slysze, ze aby wyczyscic lancuch nalezy zdemontowac zestaw napedowy! Tak bylo za czasow kiedy zalecano gotowanie lancucha w loju wolowym zmieszanym ze sproszkowanym grafitem. To nie ta epoka...Rozkuwac lancuch aby go wyczyscic??? Ponadto do czyszczenia lancucha nie wolno uzywac benzyny. Do tego najprosciej i najtaniej uzuwa sie nafty. Moczenie lancucha nie wychodzi mu na zdrowie, bo do wnetrza ogniw ma okazje przedostac sie nafta. Wszelkie problemy bezbolesnie rozwiazuje kardan :) Pozdr |
| niby_nic
|
Posted: 14 Mar 2007 18:50:56 Do tego najprosciej i najtaniej uzuwa sie nafty.
A żeby jeżdził szybciej o nafty lotniczej :) Niby_nic |
| FanTomas
|
Posted: 27 Paź 2008 09:49:59 mam pytanko do uzytkowników scottoilera. jest sens sie w to bawić? jakie są wady tego rozwiazania? czy olej podawany na łancuch nie jest od razu rozchlapywany po tylnej feldze, oponie (opona +olej= zniszczenie opony)? zastanawiam sie nad załozeniem tego do siebie. pozdro |
| lesor
|
Posted: 27 Paź 2008 10:52:18 mam pytanko do uzytkowników scottoilera. jest sens sie w to bawić?
jakie są wady tego rozwiazania? czy olej podawany na łancuch nie jest od razu rozchlapywany po tylnej feldze, oponie (opona +olej= zniszczenie opony)? zastanawiam sie nad załozeniem tego do siebie. Nie mam scottoilera ale sie wypowiem. Trzy sezony uzywam wylacznie oleju do smarowania i nie chce patrzec na spraye. Wczesniej stosowalem buteleczke po spirytusie salicylowym, teraz mam mechanizacje. Zaleta uzycia oleju miast smarow w sprayu jest bezdyskusyjnie czystszy motocykl. Jak sie felga usyfi - szmatka wyczyszczam nawet bez chemii. Lancuch to jest w ogole czysty. Miedzy bajki mozna wlozyc _teorie_ o tym ,ze w deszczu sie olej konczy po 100km. Porzadny 80W90 (wg mnie najlepszy jest Lotos) daje rade. Obecnie uzywam PRO-OILERA, sterowanie elektronicznie, interwal czasowy albo w funkcji predkosci (kontaktronik lub podpiecie do czujnika predkosci). Pro oiler poleca bardziej niz przekladniowy - olej silnikowy, w moim doswiadczeniu trzeba dozowac go wiecej, i ostatecznie wrocilem do przekladniowego. http://www.pro-oiler.com/ Najwieksza zaleta tego rozwiazania jest panel sterowania. Mozna przelaczac sobie tryby smarowania i zaleznie od warunkow zastanych (temperatura, deszcz, czy wjazd w polna droge i piach - zmniejszyc lub zwiekszyc dozowanie. Mamy wiec pelna kontrole nad smarowaniem. I to bez brudzenia rak. Podpowiedziano mi ostatnio konkurencyjny produkt CLS w dwoch wersjach. http://www.cls200.de/front_content.php?idcat=2 Kto by chcial wariant niskobudzetowy - mozna kupic od scottolietra sam dozownik (zdaje sie ze ze 30 Euro) i dozowac grawitacyjnie z zaworkiem albo zdobyc pompke do oleju (sa stosowane np. w kserokopiarkach kolorowych) i zrobic byle jaki generatorek czasowy. Ewentualnie w wersji elektrycznie prymitywnej zalozyc kontaktronik plus przekaznik plus ew. zwezke (zwężkę) na rurce do regulacji ilosci oleju. Dozownik czy scottoiler, pro-oiler czy CLS czy samorobe dodatkowo, oprocz zwiekszenia zywotnosci lancucha docenia przede wszystkim wlasciciele motocykli bez centralki. |
| lesor
|
Posted: 27 Paź 2008 17:52:33 Dozownik czy scottoiler, pro-oiler czy CLS czy samorobe dodatkowo,
oprocz zwiekszenia zywotnosci lancucha docenia przede wszystkim wlasciciele motocykli bez centralki. pytam o stosowanie automatycznych olejarek bo tak sie składa ze mam dostęp do bardzo lepkiego i gestego oleju. duzo bardziej lepkiego i gstszego niz jakiekolwiek 80w-90 dostepne na stacjach. ma to konsystencje lejącego sie gęstego miodu. i cholernie ciezko to z metalu zmyc wiec powinno sie trzymac i nie rozpryskiwac za szybko. Myslisz, ze taki gesty olej bedzie bez trudu plynal przez przewody (o ile dobra pompa go pociagnie) i potem po zebatce splynie na lancuch i wniknie do rolki? Niestety trzeba sie godzic na kompromis, albo cos bedzie konsystencji masla ale bez latwosci przenikania w lancuchowe zakamarki albo dobrze smarowac ale szybciej uciekac... ... to takie tam sobie teoretyzowanie. Sprawdz doswiadczalnie - jesli trafiles na olej, ktory nie bedzie sie rozpryskiwal a jednoczesnie dobrze smarowal to masz przed soba niezla kariere na rynku materialow eksploatacyjnych do motocykli. :) powodzenia! :) |
| Wieca
|
Posted: 27 Paź 2008 19:47:34 mam pytanko do uzytkowników scottoilera. jest sens sie w to bawić?
jakie są wady tego rozwiazania? czy olej podawany na łancuch nie jest od razu rozchlapywany po tylnej feldze, oponie (opona +olej= zniszczenie opony)? zastanawiam sie nad załozeniem tego do siebie. Nie mam scottoilera ale sie wypowiem. Trzy sezony uzywam wylacznie oleju do smarowania i nie chce patrzec na spraye. Wczesniej stosowalem buteleczke po spirytusie salicylowym, teraz mam mechanizacje. Zaleta uzycia oleju miast smarow w sprayu jest bezdyskusyjnie czystszy motocykl. Jak sie felga usyfi - szmatka wyczyszczam nawet bez chemii. Lancuch to jest w ogole czysty. Miedzy bajki mozna wlozyc _teorie_ o tym ,ze w deszczu sie olej konczy po 100km. Porzadny 80W90 (wg mnie najlepszy jest Lotos) daje rade. Obecnie uzywam PRO-OILERA, sterowanie elektronicznie, interwal czasowy albo w funkcji predkosci (kontaktronik lub podpiecie do czujnika predkosci). Pro oiler poleca bardziej niz przekladniowy - olej silnikowy, w moim doswiadczeniu trzeba dozowac go wiecej, i ostatecznie wrocilem do przekladniowego. http://www.pro-oiler.com/ Najwieksza zaleta tego rozwiazania jest panel sterowania. Mozna przelaczac sobie tryby smarowania i zaleznie od warunkow zastanych (temperatura, deszcz, czy wjazd w polna droge i piach - zmniejszyc lub zwiekszyc dozowanie. Mamy wiec pelna kontrole nad smarowaniem. I to bez brudzenia rak. Ja pier$%^ Po co ? Ja mam : http://www.chainoiler.co.uk/ i jestem zadowolony. Używam oleju jaki mi się wala po garażu - ostatnio przekładniowego rozcieńczanego miksolem. I działa. Koszt to jakieś 20 EUR za urządzenie i nic za olej. Zestaw zrobił prawie 30 tys i nic się nie dzieje. |
| Alti
|
Posted: 27 Paź 2008 19:42:30 pytam o stosowanie automatycznych olejarek bo tak sie składa ze mam dostęp
do bardzo lepkiego i gestego oleju. duzo bardziej lepkiego i gstszego niz jakiekolwiek 80w-90 dostepne na stacjach. A co to za olej? Jeżeli to stary olej elektroizolacyjny to uważaj i to bardzo na niego. widziałem troche olejów o składzie na poziomie 90% PCB (polichlorowane bifenyle) i miały podobna konsystencje. Problem w tym że PCB to syf na maxa. Jeżeli ten olej który masz to olej elektroizolacyjny to poczytaj w sieci o PCB a zrozumiesz z czym masz do czynienia. Wojtek |
| FanTomas
|
Posted: 27 Paź 2008 21:19:47 A co to za olej? Jeżeli to stary olej elektroizolacyjny to uważaj i to
bardzo na niego. widziałem troche olejów o składzie na poziomie 90% PCB (polichlorowane bifenyle) i miały podobna konsystencje. Problem w tym że PCB to syf na maxa. Jeżeli ten olej który masz to olej elektroizolacyjny to poczytaj w sieci o PCB a zrozumiesz z czym masz do czynienia. Wojtek to nie jest zaden stary olej a tym bardziej izolacyjny to nówka funkiel shell omala 680. przemysłowy olej przekładniowy do pracy w bardzo ciezkich warunkach. |
| tomistrz
|
Posted: 28 Paź 2008 13:12:21 Mam Scott..a w CB500. Spisuje się wyjatkowo przyjemnie. Napelniam zbiorniczek raz na kilka tygodni (nie licze) i spokoj. Jak widze ze jest malo to wyciagam buteleczke spod siedzenia, strzykawke i dopelniam. Jesli chodzi o olej to stosuje jakis tam przekladniowy do autobusow - taki zielonawy. Troche rozchlapuje co widac na oponie - w koncu olej caly czas jest podawany i gdzies musi sie podziac ten nadmiar. Felga tez zasadniczo robi sie brudna ale no hmm to jest motocykl - przynajmniej palce sie nie kleja od sprayu. az wlepie fote http://www.bikepics.com/pictures/886869/ zobacz jak wyglada felga z przodu / z tylu a jak zebatka Ustawienie pokretla mam tak zeby motor nie zostawial mokrej plamki jak postoi w garazu Lancuch jest caly czas wilgotny jak cipeczka az przyjemnie popatrzec. no moze troche przesadzilem.. aha co do gestosci oleju to zgadzam sie z wypowiedzia lesora narka |
| Mystik
|
Posted: 28 Paź 2008 15:30:04 Cześć mam pytanko do uzytkowników scottoilera. jest sens sie w to bawić? jakie
są wady tego rozwiazania? czy olej podawany na łancuch nie jest od razu rozchlapywany po tylnej feldze, oponie (opona +olej= zniszczenie opony)? zastanawiam sie nad załozeniem tego do siebie. pozdro Od kiedy miałem scotoilera, to zapomniałem o smarowaniu i łańcuchu. Polecam każdemu, którego na to stać. Możesz to ustawić tak, że nie chlapie, a łańcuch jest nasmarowany. pozdr. Mystik |
| FanTomas
|
Posted: 28 Paź 2008 16:54:31 Lancuch jest caly czas wilgotny jak cipeczka az przyjemnie popatrzec. no moze troche przesadzilem.. aha co do gestosci oleju to zgadzam sie z wypowiedzia lesora narka EOT bardzo fajne malowanie motocykla. pozdro i do zobaczenia na drodze |
| Jacek Bełdowski
|
Posted: 25 Wrz 2009 11:07:42 Witam, Takie mam pytanie - jak sądzicie, czy można smarować łańcuch towotem maszynowym (X-ringowy)? Ostatnio skończył mi się spray, łańcuch zaczął dzwonić a pod ręką był tylko towot. Zastanawiam się, czy nie będzie się do tego przyklejać piasek i szlifować zębatek jeszcze gorzej (jeżdżę po gruntuwkach trochę), no i czy uszczelek w łańcuchu szlag nie trafi. Bo trzyma się wręcz cudnie - nasmarowałem jakieś kilkanaście ogniw a rozprowadziło się na wszystkie, i zębatka jest tłusta jeszcze po tygodniu, a padało w międzyczasie... Pozdrawiam Hyron CB 500 |
| Artur Zabroński
|
Posted: 25 Wrz 2009 11:15:26 Witam,
Takie mam pytanie - jak sądzicie, czy można smarować łańcuch towotem maszynowym (X-ringowy)? Ostatnio skończył mi się spray, łańcuch zaczął dzwonić a pod ręką był tylko towot. Zastanawiam się, czy nie będzie się do tego przyklejać piasek i szlifować zębatek jeszcze gorzej (jeżdżę po gruntuwkach trochę), no i czy uszczelek w łańcuchu szlag nie trafi. Bo trzyma się wręcz cudnie - nasmarowałem jakieś kilkanaście ogniw a rozprowadziło się na wszystkie, i zębatka jest tłusta jeszcze po tygodniu, a padało w międzyczasie... To nie był dobry pomysł. Jednak smar który jest w sprayu trochę różni się od towotu. U mnie najlepiej sprawował się motul - bardzo długo się trzyma, jakieś drugi raz tyle co castrol. A co do smarowania towotem to był taki wątek: http://preview.tinyurl.com/ydzbowt -- Artur |
| newrom
|
Posted: 25 Wrz 2009 11:27:12 Witam,
czesc Zastanawiam się, czy nie będzie się do tego przyklejać piasek
bedzie Bo trzyma się wręcz cudnie - nasmarowałem jakieś kilkanaście ogniw a
piasek tez sie trzyma slicznie a padało w międzyczasie...
jak nie masz szpreja to wez pedzel i przesmaruj lancuch olejem silnikowym. pozdr newrom |
| newrom
|
Posted: 25 Wrz 2009 16:07:08 jesli jest brudny umyc go nafta (NIE stosowac oleju napedowego i
benzyny ani innych rozpuszczalnikow, bo uszkadzaja O-ringi), przetrzec Moze i tak, ale nie zauwazylem zeby od oleju silnikowego uszkadzaly mi sie oringi. pozdr newrom |
| Arni
|
Posted: 25 Wrz 2009 16:58:25 jesli jest brudny umyc go nafta (NIE stosowac oleju napedowego i
benzyny ani innych rozpuszczalnikow, bo uszkadzaja O-ringi), przetrzec Moze i tak, ale nie zauwazylem zeby od oleju silnikowego uszkadzaly mi sie oringi. te, a gdzie tam widzisz silnikowy? Napedowy czyli ON czyli tzw ropa, bardzo ładnie niszczy gume. |
| Jacot
|
Posted: 25 Wrz 2009 17:39:19 Bo trzyma się wręcz cudnie - nasmarowałem jakieś kilkanaście ogniw a
rozprowadziło się na wszystkie, i zębatka jest tłusta jeszcze po tygodniu, Wisz, smarowanie zebatek i lancucha "po wierzchu" mija sie z celem, przynajmniej takich prawdziwych lancuchow i zebatek jakie kiedys robili do motorow. To co wymaga smarowania jest wef srodku ogniwa. |
| Rudy
|
Posted: 17 Cze 2010 05:06:07 Witam, Krótkie pytanie początkującego. Czym smarujecie swoje łańcuchy i jak często?. |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.524 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|