| motoryzacja - forum / Motory - archiwum / Ładowanie akumulatora |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| zarafiq
|
Posted: 7 Lis 2007 10:56:29 Cześć, Od soboty jestem nieomal szczęśliwym posiadaczem Hondy NT400K (Bros) 1989. Prawo jazdy kat. A mam od czternastu lat, ale jedynymi motocyklami, na których jeździłem były: ten, na którym przygotowywałem się do egzaminu i ten, na którym ów egzamin zdawałem. Jest to zatem moje pierwsze moto. Na przeszkodzie do pełni szczęścia stoją problemy z akumulatorem. Znalazłem opis tego jak sprawdzić czy na akumulator trafia prawidłowe napięcie potrzebne do jego naładowania. Przy wyłączonym silniku powinno być na klemach 12,5 V, a przy włączonym 13,5V - 14,4V. Problem w tym, że do tego testu jest potrzebny naładowany akumulator, a takiego nie mam akurat pod ręką. Czy ktoś na podstawie wyników moich pomiarów jest w stanie określić czy to tylko aku. czy też mam problem z ładowaniem? Przy wyłączonym silniku 11,5V, przy pracującym 12,8V. Pozdrawiam, zarafiq |
| Madziar
|
Posted: 7 Lis 2007 14:34:49 Witam! Cześć, Od soboty jestem nieomal szczęśliwym posiadaczem Hondy NT400K (Bros) 1989. Prawo jazdy kat. A mam od czternastu lat, ale jedynymi motocyklami, na których jeździłem były: ten, na którym przygotowywałem się do egzaminu i ten, na którym ów egzamin zdawałem. Jest to zatem moje pierwsze moto. Na przeszkodzie do pełni szczęścia stoją problemy z akumulatorem. Znalazłem opis tego jak sprawdzić czy na akumulator trafia prawidłowe napięcie potrzebne do jego naładowania. Przy wyłączonym silniku powinno być na klemach 12,5 V, a przy włączonym 13,5V - 14,4V. Problem w tym, że do tego testu jest potrzebny naładowany akumulator, a takiego nie mam akurat pod ręką. Czy ktoś na podstawie wyników moich pomiarów jest w stanie określić czy to tylko aku. czy też mam problem z ładowaniem? Przy wyłączonym silniku 11,5V, przy pracującym 12,8V. Rozumiem, ze te pomiary robiles odpalajac motocykl z innego akumulatora i odlaczajac tenze akumulator po odpaleniu? Nie wiem, jaki uklad ladowania jest w tym motocyklu, ale jesli klasyczny, stosowany w wiekszosci motocykli japonskich, tzn. taki, w ktorym jest alternator z magnesami trwalymi i prostownik sterowany, to mozesz miec za chwile problemy z ukladem zaplonu. Ten uklad bardzo nie lubi rozlaczania akumulatora. Po takim rozloczeniu regulator napiecia glupieje i potrafi dawac bardzo duze napiecia na wyjscu, rzedu 70V. Natomiast, jesli podlaczyles zewnetrzny akumulator i na nim robiles proby, to te pomiary moga swiadczyc o uszkodzonym albo niedoladowanym akumulatorze. Pozdrawiam! Madziar gsx750f |
| zarafiq
|
Posted: 7 Lis 2007 15:06:53 Witam!
Rozumiem, ze te pomiary robiles odpalajac motocykl z innego akumulatora i odlaczajac tenze akumulator po odpaleniu? Nie wiem, jaki uklad ladowania jest w tym motocyklu, ale jesli klasyczny, stosowany w wiekszosci motocykli japonskich, tzn. taki, w ktorym jest alternator z magnesami trwalymi i prostownik sterowany, to mozesz miec za chwile problemy z ukladem zaplonu. Ten uklad bardzo nie lubi rozlaczania akumulatora. Po takim rozloczeniu regulator napiecia glupieje i potrafi dawac bardzo duze napiecia na wyjscu, rzedu 70V. Natomiast, jesli podlaczyles zewnetrzny akumulator i na nim robiles proby, to te pomiary moga swiadczyc o uszkodzonym albo niedoladowanym akumulatorze. W motocyklu był cały czas nienaładowany akumulator, odpalałem "na pych" (odpala jak złoto ;). Gdybym miał sprawny, naładowany akumulator to spodziewałbym się zobaczyć na mierniku po włączeniu silnika 13,8-14,4V, a jeśli byłoby mniej to podejrzewałbym regulator napięcia. Niestety nie mam pod ręką naładowanego, mierząc dostałem niższe napięcia i teraz nie wiem czy to wina akumulatora, czy też regulatora :( Pozdrawiam, zarafiq |
| N1
|
Posted: 7 Lis 2007 15:56:35 Zrob jeszcze jedna probe, naladuj akumulator za pomoca prostownika (zasilacza) i przeprowadz jeszcze raz pomiar (przy dosc duzych obrotach silnika). Na moj gust padniety jest akumulator, ale moge sie mylic ... pozdr |
| zarafiq
|
Posted: 7 Lis 2007 16:04:23 Zrob jeszcze jedna probe, naladuj akumulator za pomoca prostownika
(zasilacza) i przeprowadz jeszcze raz pomiar (przy dosc duzych obrotach silnika). Na moj gust padniety jest akumulator, ale moge sie mylic ... pozdr Nie mam prostownika :( ale mam zamiar spróbować podłączyć aku. samochodowy, nic się chyba nie stanie? Pozdrawiam, zarafiq |
| Madziar
|
Posted: 7 Lis 2007 19:33:17 Witam! W motocyklu był cały czas nienaładowany akumulator, odpalałem "na pych"
(odpala jak złoto ;). Gdybym miał sprawny, naładowany akumulator to spodziewałbym się zobaczyć na mierniku po włączeniu silnika 13,8-14,4V, a jeśli byłoby mniej to podejrzewałbym regulator napięcia. Niestety nie mam pod ręką naładowanego, mierząc dostałem niższe napięcia i teraz nie wiem czy to wina akumulatora, czy też regulatora :( Eee, to w takie sytuacji to prawie na 100% padl akumulator. Prostownikiem samochodowym jeszcze bardziej go zniszczysz, bo taki prostownik daje za duzy prad ladowania. Do naladowania akumulatora musisz miec prostownik, ktory da Ci prad wielkosci 1/10 pojemnosci akumulatora. Czyli jesli masz np. akumulator 9Ah to musz ladowac pradem 0,9 A. Prostownik samochodowy da Ci okolo 4-6A, bo w samochodach masz akumulator 44Ah (benzynowych) Pozdrawiam! Madziar gsx750f |
| Bartek
|
Posted: 8 Lis 2007 00:44:57 Zrob jeszcze jedna probe, naladuj akumulator za pomoca prostownika
(zasilacza) i przeprowadz jeszcze raz pomiar (przy dosc duzych obrotach silnika). Na moj gust padniety jest akumulator, ale moge sie mylic ... pozdr Nie mam prostownika :( ale mam zamiar spróbować podłączyć aku. samochodowy, nic się chyba nie stanie? Ja na motocyklach się nie znam, ale robił bym tak sprawdził napięcie aku z motocykla naładował ten akumulator np. podpinając go do akumulatora samochodowego. [ kilka chwil wystarczy myślę, kontroluj temp. akumulatora, gdyby się cos grzało czy cos innego złego działo to odpinaj] sprawdził czy napięcie na akumulatorze z moto wzrasta i czy się np. utrzymuje po odłączeniu. taką metodą sprobował go podladować do jakiegoś wmiare nominalnego napięcia. podpiął do moto, i spróbował odpalić, kontrolując zachowanie napięcia. oczywiście po odpaleniu motor na jakieś średnie obroty, i obserwować co się dzieje. jeśli przytrzymasz na obrotach moto chwile, a nie ma problemu z ładowaniem - regulator jest ok - to napięcie powinno powoli rosnąć. poprostu trzymaj moto na obrotach i obserwuj. przy ładowaniu np. z akumulatora samochodowego, jedynie kontroluj temperaturę. jeśli by się cos grzało, to po prostu odpinaj. nie takie rzeczy robiło się z upierdliwym maluchem...:)) |
| zarafiq
|
Posted: 8 Lis 2007 10:59:19 Ja na motocyklach się nie znam,
ale robił bym tak [...] Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Samodzielne naprawianie to wielka frajda ale niestetny nie mam póki co odpowiedniego zaplecza, zaprowadziłem do mechanika, niech się pomęczy ;) przy okazji mi powie co sądzi o ogólnym stanie tego moto. Pozdrawiam, zarafiq |
| Michał
|
Posted: 12 Lis 2007 21:45:23 Witam Ostatnio lekko przesadziłem i rozładowałem akumulator 85 Ah tak że auto nie chciało zapalić... przez weekend auto było używane jako pub na kółkach ;-) potem 4-ry dni użytkowania przerwy aż zostawiłem go na postojówkach trochę dłguo... no i nie chciał odpalić. Potem po 1,5h ładowaniu prostownikiem i 15 minut jazdy zapalił kilka razy bez problemu... ale chce mieć "pełny" akumulator. I tu pytania: 1. Ile czasu trwa naładowanie akumulatora do pełna? 2. Jeśli auto stoi sobie grzecznie i trochę prądu się z niego ciągnie to na jak długo go warto odpalić by podładować akumulator? Czy odpalanie na 15 minut lub mniej ma w ogóle sens? Pozdrawiam |
| Marcin
|
Posted: 12 Lis 2007 22:03:56 Ostatnio lekko przesadziłem i rozładowałem akumulator 85 Ah tak że auto
nie chciało zapalić... przez weekend auto było używane jako pub na kółkach ;-) potem 4-ry dni użytkowania przerwy aż zostawiłem go na postojówkach trochę dłguo... no i nie chciał odpalić. Potem po 1,5h ładowaniu prostownikiem i 15 minut jazdy zapalił kilka razy bez problemu... ale chce mieć "pełny" akumulator. I tu pytania: 1. Ile czasu trwa naładowanie akumulatora do pełna? Każdego inaczej :) Pojemność / prąd jakim ładujesz - generalnie jest to ponad 10 godzin z reguły. (mowa o prostowniku) 2. Jeśli auto stoi sobie grzecznie i trochę prądu się z niego ciągnie to
na jak długo go warto odpalić by podładować akumulator? Odpalanie, żeby podładować ma ograniczony sens. Samochód jest po to, żeby nim jeździć - przejedź się z pół godziny (ale nie w korku, tylko z normalnymi predkościami), to się podładuje. Czy odpalanie na 15 minut lub mniej ma w ogóle sens? Może być tak, że tym odpaleniem na mniej niż 15 minut ledwo pokryjesz stratę, jaka została wywołana przez kręcenie rozrusznikiem - zależy jeszcze, na jakich obrotach go trzymasz. Jak na wysokich, to cośtam podładuje... Ale najlepiej samochodem jeździć, a nie pić w nim piwo - wtedy wszystko działa tak, jak powinno... Pozdrawiam! M. |
| WielkaBakteria
|
Posted: 12 Lis 2007 22:16:49 Witam
Ostatnio lekko przesadziłem i rozładowałem akumulator 85 Ah ... ciach ... Najlepiej naładować go w domu na full. Samo ładowanie z alternatora podobno jest niewystarczające w takich przypadkach. |
| Michał
|
Posted: 12 Lis 2007 23:25:05 Odpalanie, żeby podładować ma ograniczony sens. Samochód jest po to, żeby nim jeździć - przejedź się z pół godziny (ale nie w korku, tylko z normalnymi predkościami), to się podładuje. To już miał parę jazd nocnych :) Przecież w niedziele z godzinkę trzeba było podriftować :) Ruch koło 3-4 rano minimalny... Pozdrawiam |
| Wmak
|
Posted: 13 Lis 2007 00:01:30 Pozdrawiam!
M. Widzę, że pokutują przesądy z czasów Syrenki i Malucha... Wspólczesne auta, może poza najmniejszymi, mają alternatory dające pełne napięcie i zapewniające dodatni bilans akumulatorowi już na wolnych obrotach, przy włączonych conajmniej światłach mijania i dmuchawie. Tak więc trzymanie silnika na wysokich obrotach nie jest konieczne, by dobry ale rozładowany akumulator ładował się prądem wystarczająco dużym do szybkiego odzyskania pojemności. Jest nawet ryzyko, że ten prąd bedzie tak duży, że może akumulatorowi zaszkodzić - może się przegrzać, mogą się nieco "wysypać" płyty. Akumulatory rozruchowe nie są odporne na głebokie rozładowanie. Najbardziej szkodzi rozładowanie i pozostawienie na długo w tym stanie. Akumulatory trakcyjne - do łodzi, elektrycznych wózków itp, pracujące cyklicznie są wykonane w innej technologii. W przypadku rozładowania najbezpieczniej byłoby podłączyć akumulator do prostownika i przez kilkanaście godzin ładować prądem 1/10 pojemności ale często trzeba odpalić "na kable" i jechać. W takim przypadku też dobrze byłoby szybko "przestawić" ładowanie na prostownik i nominalnym prądem naładować do pełna. W przypadkach awaryjnych, w trasie, nie ma rady - odpalić i jechać. Sadzę, że po 2-3 godzinach akumulator będzie naładowany w 50-80%. Młody akumulator doładuje się lepiej, stary gorzej. Przy "campingowo-rozrywkowym" korzystaniu z auta dobrze po zużyciu max 50% pojemności akumulatora uruchomić silnik na pół godziny, bez świateł, na wolnych obrotach - mniej zaszkodzi, niż rozładowanie prawie do zera. Wmak |
| Tomek
|
Posted: 13 Lis 2007 00:22:17 15 min nie ma sensu
1. na jałowym ładowanie jest marne 2. taki czas nie wystarczy na nadrobienie energii zużytej na uruchomienie. Wedle mnie lepiej jak nie używasz dłuższy czas samochodu, wyjąć aku naładować i zostawić w domu w ciepłym i suchym miejscu. Seba A czy mógłbyś w ramach uzasadnienia swojej wypowiedzi, zwłaszcza pktu 2 przedstawić bilans. Wtedy będzie wiadomo czy nadrobi czy nie nadrobi. Dla ułatwienia rozrusznik 1000W i czas pracy 0,5 sekundy, moja strata 1 sekunda. A potem ładowanie 20A przez 15 minut. No chyba ze chcesz się pobawić w dokładniejsze wyliczenia. Czyli takie gdzie przez kilkadziesiąt sekund po uruchomieniu alternator daje do akumulatora tyle ile może. A czasami może i z 70 amperów dać. Potem prąd spada w zależności od stopnia naładowania akumulatora. |
| WW
|
Posted: 13 Lis 2007 06:34:35 Witam
Ostatnio lekko przesadziłem i rozładowałem akumulator 85 Ah ... ciach ... Najlepiej naładować go w domu na full. Samo ładowanie z alternatora podobno jest niewystarczające w takich przypadkach. Ważnym parametrem akumulatora jest jego oporność wejściowa. Tak się składa, że w przypadku akumulatorów samochodowych (ołowianych), naładowany na ful akumulator i rozładowany do zera maja dożą oporność wejściowa. Może sie zatem zdarzyć, że mocno rozładowany akumulator mimo pracującego silnika nie zostanie naładowany. Wtedy trzeba go wziąć na prostownik i "przebić" naprawdę dużym prądem przez ok 2 min. Po tym czasie włączamy nominale napięcie i prąd ładowania nie powinien przekroczyć 1/10 wartości pojemności akumulatora. Na pewno wszyscy zauważyli, że w prostych prostownikach (źródła napięciowe) prąd ładowania maleje ze wzrostem naładowania akumulatora. Jest to właśnie spowodowane wzrostem oporności wejściowej w miarę ładowania. Jeśli nie będziemy ręcznie podkręcać napięcia, prąd ładowania będzie systematycznie malał i w efekcie mimo ładowania akumulator nie będzie w pełni naładowany. istnieją dobre prostowniki, (źródła prądowe) gdzie zadajemy prąd ładowania a prostownik sam ustala odpowiednie napięcie. Wtedy akumulator jest cały czas ładowany takim samym prądem i po ok 10 godzinach jest w pełni naładowany. Jeśli zaś akumulator był rozładowany i pozostawiony w tym stanie, to należy przeprowadzić tak zwane ładowanie odsiarczające. Pozdrawiam Ww |
| Szczepan Majdański
|
Posted: 13 Lis 2007 06:35:17 Przedstawiam zbiór najczęściej pojawiających się pytań dot. obsługi i działania akumulatora samochodowego. Poniższe informacje zaczerpnąłem ze strony jednej z Krakowskich firm zajmującej się sprzedarzą akumulatorów samochodowych. Jak dbać o akumulator by służył najdłużej? * Należy prawidłowo, mocno i pewnie umocować akumulator do nadwozia * Nie rozładowywać akumulatora do końca (jeśli silnik nie chce zapalić to nie kręcić rozrusznikiem, lecz poszukać przyczyny) * Jeśli jeździ się rzadziej, niż raz w tygodniu, to doładowywać prostownikiem (lub przynieść do naszego zakładu) * Upewnić się, czy elektrolit zakrywa płyty, jeśli nie to dolać wody destylowanej (robimy to w naszym zakładzie) * Upewnić się aerometrem, czy elektrolit ma właściwą gęstość (jeśli nie to rozrzedzić lub zagęścić - wykonujemy to u nas) * Co pół roku sprawdzić napięcie ładowania akumulatora - nie może być inne niż od 13,8 (przy włączonych światłach mijania) do 14,4V * Klemy przykręcać mocno i starannie, bolce akumulatora oczyścić i nasmarować wazeliną techniczną * Dbać o czystość akumulatora - brudny, mokry lub, co najgorsze, zachlapany z wierzchu elektrolitem może się szybko sam rozładować (elektrolit przewodzi prąd, który może płynąć po obudowie pomiędzy bolcami) Jak zbudowany jest i jak działa akumulator? Akumulator 12-voltowe ma sześć oddzielnych ogniw, każde po 2 volty, połączonych ze sobą. Ogniwo jest zbudowane z na przemian ułożonych, odizolowanych specjalnymi izolatorami płyt ujemnych i dodatnich. Płyty zanurzone są w elektrolicie kwasu siarkowego. Reakcje chemiczne pomiędzy płytami i elektrolitem powoduje przyjmowanie lub oddawanie na zewnątrz ładunków elektrycznych. Przy oddawaniu prądu elektrolit staje się coraz rzadszy, gdyż kwas siarkowy umownie "wsiąka" w płyty. Przy ładowaniu akumulatora następuje "wyrzucanie" kwasu do elektrolitu. Czego nie robić z akumulatorem? * Nie wolno zbliżać się z ogniem (może wybuchnąć wydzielający się z akumulatora wodór) * Nie wolno przewracać i rozbijać (elektrolit jest żrący) * Nie wolno łączyć biegunów kawałkiem metalu (wykrzywiają się płyty i przerywają izolację) * Nie należy pozostawiać bez eksploatacji na okres pow. 2 miesięcy bez doładowania (zasiarczy się) * Nie wolno nie przymocowywać do nadwozia (dodatkowe wstrząsy powodują obsypywanie się płyt) * Nie wolno przeładowywać, ładować za dużym prądem lub napięciem * Nie wolno eksploatować ze zbyt dużym poborem prądu przez rozrusznik (pobór prądu sprawdzamy w naszym zakładzie) * Nie wolno zakładać klemy na akumulator wbijając jej (uderzając od góry) - należy rozkręcić śrubę, "oko" rozgiąć śrubokrętem, delikatnie założyć na bolec (oczyszczony i posmarowany wazeliną techniczną) i skręcić śrubę Po czym poznać ze akumulator jest rozładowany/naładowany? Rozładowany akumulator ma napięcie bez obciążenia poniżej 12,5V, gęstość elektrolitu poniżej 1,27 G/cm3 Co oznacza termin akumulator bezobsługowy? Akumulator bezobsługowy nie wymaga dolewania wody destylowanej. Żaden akumulator, który nie jest hermetyczny nie jest 100% bezobsługowy. Większość akumulatorów nazwanych reklamowo "bezobsługowymi" posiada otwory odpowietrzające oraz otwory umożliwiające dolanie wody najczęściej pod klapkami lub naklejkami. Przykładem faktycznie bezobsługowych akumulatorów są spotykane na rynku polskim akumulatory spiralne produkowane przez firmę "Optima". Każda cela jest zwinięta w spiralę tzn. tak, jak gdyby wziąć normalną celę i ją zrolować "w naleśnik". Przy czym pomiędzy płytami dodatnimi i ujemnymi znajduje się żel lub inny materiał, w którym jest uwięziony kwas siarkowy - takim materiałem może być np. tkanina z włókna szklanego. Zwinięcie celi w spiralę pozwoliło na znaczne obniżenie oporu wewnętrznego akumulatora co skutkuje wyższymi prądami rozruchu. Natomiast wprowadzenie włókna pozwala na obniżenie parowania wody z elektrolitu, czyli uzyskania akumulatora de facto bezobsługowego. To z kolei pozwala na całkowicie hermetyczne zamknięcie akumulatora. Nie ma korków i nie da się dolać wody. Te akumulatory nie lubią jednak całkowitego rozładowania jak i przeładowania. To dobre akumulatory ale do dobrych samochodów (ze sprawną instalacją elektryczną). Ponadto jest drogi, choć rekompensują to wartości prądów rozruchu. Zwinięcie cel w spiralę podniosło znacznie odporność na wibracje i wstrząsy. Akumulator może być montowany w każdej pozycji nawet "do góry nogami". Co zrobić gdy w jednej celi akumulatora jest mało elektrolitu? Dolać wody destylowanej, naładować, sprawdzić gęstość, jeśli jest za rzadki - zagęścić. Co się stanie jeśli będzie za mało elektrolitu? Ta część płyt, która jest odsłonięta, pokrywa się siarczanem, czasem nieodwracalnie. Takie akumulatory można próbować regenerować. Czy akumulator można przeładować? Przeładowanie akumulatora kończy się rozsypaniem płyt akumulatorowych, co jest uszkodzeniem nieodwracalnym. Czy akumulator może zostać rozładowany do zera? Zdecydowanie nie powinien. Po rozładowaniu poniżej 8 V może już nie dać się naładować, trzeba go odsiarczać. Akumulator całkowicie rozładowany i pozostawiony na dłuższy czas może już nie nadawać się do regeneracji. Jakie środki ostrożności należy zachować przy postępowaniu z akumulatorem? * Nie zbliżać się z ogniem (może wybuchnąć mieszanina wodoru z tlenem, wodór uwalnia się w czasie ładowania akumulatora) * Nie wylewać elektrolitu - jest żrący * Przy profesjonalnej obsłudze akumulatorów należy używać rękawic kwasoodpornych i okularów ochronnych Czy akumulatora można używać w domu? Akumulatorów nie hermetycznych nie można używać w pomieszczeniach, których nie da się przewietrzyć. Jeśli można przewietrzyć, to współczesne akumulatory są bezpieczne w użyciu w każdym pomieszczeniu. Akumulator wydaje się sprawny i naładowany (gęstość elektrolitu prawidłowa) a rozrusznik nie kreci. Gdzie szukać przyczyn? Jeśli gęstość elektrolitu jest prawidłowa (akumulator naładowany) a nie kręci rozrusznikiem, mogą być następujące przyczyny: - przerwa wewnętrzna akumulatora - brak połączenia na klemach (zaoksydowanie) - odkręcone połączenie przy rozruszniku lub na masie - uszkodzony rozrusznik - uszkodzona stacyjka Czym można oczyścić naloty na bolcach akumulatora? Papierem ściernym. Należy bardzo uważać przy używaniu okrągłych, uniwersalnych "oczyszczaczek" do bolców - kilkakrotne nieostrożne użycie może spowodować znaczące zredukowanie średnicy bolca i problemy ze skutecznym przykręceniem klemy! Czym jest taka śliska żółta maź, która pojawiła się na jednej z klem? Jest to elektrolit, który się wydostał z akumulatora i osadził się w postaci ciała stałego, może to być siarka, która ze względu, że jest izolatorem może powodować utrudnienia w prawidłowej pracy akumulatora Co się stanie jeśli akumulator będzie zwarty na dłuższy czas? Wykrzywią się płyty i popękają izolacje - akumulator ulegnie nieodwracalnemu zniszczeniu Jak uruchamiać silnik (nie zapalający łatwo) by nie zniszczyć/uszkodzić/skrócić żywotności akumulatora? Robić przerwy w czasie startowania. Jak ładować akumulator poprawnie? Prądem nie większym niż 1/10 pojemności (np.: 45Ah - 4,5 A) nie dłużej niż 10 godzin. Jeśli posiada się areometr po uzyskaniu gęstości 1,28 G/cm3 należy zaprzestać ładowania. Jakie poprawne napięcie powinien mieć akumulator? Powyżej 12,5V Jakim napięciem ładować akumulator? Prostownik musi być 12 voltowy do akumulatorów 12 voltowych. Jeśli jest taki, to nie dbać o napięcie lecz tylko o amperaż. Natomiast w samochodzie ważne jest tylko napięcie - od 13,8 do 14,4 V, amperaż w tym przypadku jest nieistotny. Jaka różnica jest przy ładowaniu prądem małym a dużym? Mały prąd nie zniszczy akumulatora. Ładowanie z prostownika prądem większym niż dopuszczalny skutkuje rozsypywaniem się płyt, podobnie jak za wysokie napięcie ładowania (pow. 14,4V) w samochodzie. Czy akumulator może eksplodować? Jak temu zapobiec? W akumulatorze ciągle znajduje się wybuchowy wodór. Nie należy dopuszczać do zaiskrzenia na bolcach, nie podchodzić z ogniem. Akumulator został uderzony w boczną ściankę i pojawiło się pękniecie elektrolit chyba nie wycieka co z tym zrobić? Dopóki elektrolit nie wycieka nie przejmować się. :-) Akumulator został uderzony w boczną ściankę, pojawiło się pękniecie i elektrolit wycieka - jak można to naprawić? Czy można to jakoś załatać/zakleić, jakim klejem? Nie ma kleju, którym można by skleić akumulator. Akumulator można tylko zgrzewać. Czy akumulator może się sam rozładować nieużywany i odłączony od instalacji? Tak, trzeba go doładować po 1,5 miesiąca Jak przechowywać nieużywany akumulator? Doładować co 1,5 miesiąca, a najlepiej podarować komuś, kto potrzebuje. ;-) Jak podłączać/odłączać akumulator? Uważać, żeby kluczem nie dotknąć do masy, bo zaiskrzy. Uniknie się tego , jeśli przy odłączaniu odkręcimy najpierw klemę ujemną, a przy podłączaniu założymy najpierw dodatnią. W ostatnich czasach pojawiają się głosy ze strony elektroników samochodowych, że należy odłączać najpierw plus, bo ma tego wymagać elektronika. Co powinienem zrobić jeśli obleję się elektrolitem z akumulatora? Natychmiast spłukać wodą, polane ubranie zdjąć, dokładnie wypłukać w wodzie, wyprać ręcznie (zakwaszone ubranie zniszczy elementy pralki !). Zgubiłem jeden koreczek od akumulatora czy mogę tak jeździć czy muszę cos zrobić? Co zrobić? Nie można jeździć bez korka - elektrolit zniszczy okoliczne blachy nadwozia. Trzeba otwór zatkać jakimkolwiek korkiem plastikowym. Jeśli w sąsiednich korkach są dziurki, to należy również zrobić dziurkę. Zgubiłem akumulator, ale mam koreczek, co mogę z nim zrobić? Podarować korek temu, co zgubił. :-))) Czy można ładować podłączony akumulator bezpośrednio w samochodzie bez wyciągania go i odczepiania samochodowych klem? Można pod warunkiem odłączenia jednej klemy. Jeśli w samochodzie jest komputer, którego odłączenie wymagałoby wezwania serwisu do jego zakodowania, nie powinno się tego robić samemu. W instrukcji obsługi auta powinien być opis ponownego zaprogramowania komputera w przypadku, gdy parametry tego kasują się po odłączeniu akumulatora. Należy pamiętać, że przy odłączaniu akumulatora centralny zamek zamyka drzwi, dlatego nie należy zostawiać kluczyków w stacyjce. Tak naprawdę akumulatorowi jest obojętne, czy jest ładowany w samochodzie, czy też poza nim, a także obojętne jest mu, czy klemy są zdjęte, czy też nie. Ewentualne ograniczenia wynikają z innych okoliczności. Jeżeli akumulator jest typu całkowicie bezobsługowego, np. Bosch silver i używa się do ładowania specjalnej automatycznej ładowarki (np.: prostownika elektronicznego firmy Bosch kosztującego kilkaset złotych), to wyjmowanie akumulatora i odłączanie klem właściwie nie ma sensu. Przy akumulatorach bardziej klasycznych (choć też bezobsługowych) i ładowarce zwykle używanej, sprawa wygląda nieco inaczej. Klasyczne prostowniki podają na akumulator podwyższone napięcie, które może się okazać szkodliwe dla bardzo czułych na zakłócenia elementów elektronicznych samochodu jak poduszki powietrzne, urządzenia sterujące pracą silnika, alternator, telefon samochodowy, odtwarzacz płyt kompaktowych i inne urządzenia, które muszą być szczególnie chronione przed przepięciami występującymi podczas ładowania akumulatora i z tego powodu należy odpiąć jedną klemę. Do ładowania z powodów bezpieczeństwa należy odkręcić korki lub zdjąć pokrywki ogniw, a wtedy w czasie ładowania w okolicy akumulatora rozpylany jest aerozol kwasu siarkowego, który niszczy lakier i powoduje korozję blach nadwozia. Z tego powodu lepiej jest usunąć akumulator i ładować go poza samochodem. Czym się kierować przy wyborze akumulatora do diesela - jego pojemnością czy prądem rozruchu? Jak w pozostałych przypadkach - pojemnością. Niezależnie od technologii produkcji akumulatora jeśli jego pojemność odpowiada zalecanej do naszego samochodu prąd rozruchu będzie wystarczający. Nawet, jeśli na obudowie widnieją niewielkie wartości nie ma powodu do obaw Jak prawidłowo "pożyczać prąd" z innego auta? Podłączyć jeden biegun z akumulatora z takim samym biegunem drugiego akumulatora, potem tę samą czynność wykonać z drugim (i ew. kolejnymi) biegunem a następnie zastartować. Odłączać w podobny sposób - najpierw zdjąć jeden przewód, potem drugi. Silnik przy akumulatorze, z którego bierzemy prąd powinien być wyłączony. Przy pożyczaniu prądu zaleca sie aby w drugim aucie silnik był wyłączony, a na stronach poradnika "Centry" zalecają aby silnik pracował z obrotami ok. 3 tys. Jak jest lepiej? Sposób uruchamiania silnika za pomocą pożyczki z samochodu, w którym silnik nie pracuje, jest najbardziej zbliżony do klasycznego przypadku odpalania. Specjaliści z "Centry" kierowali się prawdopodobnie tym, że w aucie pracującym na wyższych obrotach alternator może dodatkowo dać kilkadziesiąt amperów prądu rozruchowego wspomagając akumulator a napięcie wykorzystane do rozruchu będzie wyższe. Zapalające auto także słabiej rozładuje akumulator. Jednakże takie rozwiązanie mogłoby być uzasadnione jedynie, jeżeli auto, które potrzebuje pożyczki prądu, ma poważne problemy z rozruchem (nie wynikające wyłącznie ze słabego akumulatora), jest wyjątkowo duży mróz lub zachodzą znaczne dysproporcje pomiędzy zapotrzebowaniem na prąd (Diesel) a dostępnym akumulatorem (Maluch). Jednakże uruchamianie takie może nieść także pewne zagrożenia. Ponieważ jesteśmy świadomi niektórych z nich, nie możemy doradzać tak ryzykownych rozwiązań. Wystarczy sobie wyobrazić na przykład przypadek, że klema w samochodzie z którego pożyczamy prąd nie jest prawidłowo przykręcona do akumulatora i na skutek przyłączania dodatkowego kabla traci połączenie z bolcem. Wtedy podczas próby startu nasz rozrusznik pociągnie prąd bezpośrednio z instalacji auta użyczającego. Czy mogę kupić akumulator w hipermarkecie? Nikt tego Wam oczywiście nie zabrania. Wystarczy tylko mieć świadomość pewnych faktów. Jakość akumulatorów znanych i uznanych marek sprzedawanych w supermarketach na ogół nie powinna odbiegać od jakości tych sprzedawanych w sklepach z akumulatorami mimo, że doświadczenie pokazuje, że różnie z tym bywa. Co do producentów mniej znanych to trudno się wypowiadać. Generalnie pomijając kilka poniższych szczegółów zakup w sklepie wielkopowierzchniowym nie różni się w zasadzie od zakupu w dowolnym innym sklepie nie prowadzącym serwisu (czy to przy okazji sprzedaży opon, bagażników lub innego asortymentu, czy to przy coraz popularniejszej sprzedaży wysyłkowej). Akumulatory sprzedawane są z półki w stanie takim, jak dostarcza je dostawca sklepu. W hipermarkecie mogą jeszcze występować przypadki takie jak: długi okres leżenia akumulatora w magazynie bądź na półce (co miesiąc, półtora nieużywany akumulator należy doładować) lub niestaranny rozładunek (nawet jeśli akumulatory przyjeżdżają na europaletach, to różnie może być z ich transportem na półki) więc gdy zobaczymy, że akumulator jest obity lub zachlapany z wierzchu elektrolitem, to takie partie należy omijać szerokim łukiem. Moim zdaniem, akumulator kupować tylko w sklepach z akumulatorami. Czy można stosować akumulator o znacznie większej pojemności niż zaleca producent, jeśli wymiarami się zmieści? Można bez zastrzeżeń, jeśli z akumulatorem nie miewamy żadnych problemów i jeśli mamy sprawny układ ładowania (sprawny alternator i napięcie ładowania pomiędzy 13,8 a 14,4) tylko trzeba zastanowić się - po co? Producent obliczył, jakie pojemności będą potrzebne do konkretnego modelu i choć prawdopodobnie, z oszczędności wyposażył auto w najmniejszy (choć wystarczający) akumulator, to ze względów ekonomicznych sensowne będzie zastosowanie akumulatora o jeden stopień większy niż fabryczny (np. zamiast 45 Ah - 50 Ah). Podobnie jest z katalogami - podają na ogół najmniejsze, dopuszczalne pojemności, ale wystarczy wybrać akumulator o pojemności trochę większej, aby efekt był optymalny. Jeżeli z akumulatorem nie mamy problemów, to zastosowanie dużo większego akumulatora nie pociągnie żadnych negatywnych skutków (oprócz jego wyższej ceny w momencie zakupu i większej masy przez cały okres użytkowania). Wręcz przeciwnie - większy akumulator na srogim mrozie zapewni większy zapas pojemności i ułatwi rozruch. Jeśli natomiast z akumulatorem miewamy kłopoty, to znaczy, że mamy ujemny bilans energetyczny w samochodzie (zakładając oczywiście, że mamy sprawną instalację elektryczną i sam akumulator) i większa pojemność akumulatora problemu nie rozwiąże. Bilans elektrycznego w aucie, zależy od wielu czynników: czy jeździmy na światłach, czy auto jest użytkowane na krótkich odcinkach czy w trasie (jak często następuje rozruch silnika), od temperatur (czy auto jest garażowane lub czy są duże mrozy), czy w aucie są dodatkowe urządzenia popierające znaczne ilości energii (system audio, elektryczne wspomaganie kierownicy, elektryczne sterowanie szybami, lusterkami, szyberdachem, fotelami, ogrzewanie lusterek, foteli itd.). W przypadku, gdy prądu brakuje nie uciekniemy od doładowywania akumulatora zewnętrzną ładowarką. Większy akumulator teoretycznie może wydłużyć okresy pomiędzy kolejnymi ładowaniami, ale istnieje ryzyko, że będzie on ciągle niedoładowany (mniejszy oczywiście w takim przypadku również będzie niedoładowany). Taki stan grozi zasiarczeniem akumulatora - straci on część pojemności. Jeśli ktoś musi mieć większy akumulator właśnie ze względu na np.: prądożerny zestaw audio to musi zadbać o systematyczne doładowywanie akumulatora, aby ten miał szansę służyć jak najdłużej. Czy ocieplać akumulator? Na pewno ocieplenie akumulatora nie zaszkodzi, a bardzo pomoże przy akumulatorach umieszczonych poza komorą silnika. Musze naładować akumulator, ale trzeba by mu dolać trochę wody destylowanej 5-10%. Czy mogę zacząć ładowanie i dopiero w trakcie ładowania dolać wodę czy musze najpierw dolać i dopiero ładować? Jeśli płyty są odsłonięte, należy wlać wody destylowanej przed ładowaniem i poczekać ok. 20 min., aż płyty nasiąkną. Jeżeli płyty są przykryte elektrolitem, obojętne jest, kiedy dolejemy. Pamiętajmy, że akumulator jest wybuchowy i każde poruszenie przewodami może spowodować zaiskrzenie i wybuch akumulatora. Nie należy, więc zbytnio manipulować przy nim w czasie procesu ładowania. |
| WielkaBakteria
|
Posted: 13 Lis 2007 06:53:00 Jeśli zaś akumulator był rozładowany i pozostawiony w tym stanie, to
należy przeprowadzić tak zwane ładowanie odsiarczające. Jak się robi takie ładowanie? |
| WW
|
Posted: 13 Lis 2007 07:37:27 Jeśli zaś akumulator był rozładowany i pozostawiony w tym stanie, to
należy przeprowadzić tak zwane ładowanie odsiarczające. Jak się robi takie ładowanie? Nie chciało mi się samemu pisać, to skopiowałem z Google :-P 1. ładowanie kontrolne (informacja o rodzaju zasiarczenia płyt), 2. pomiar gęstości elektrolitu, 3. wylanie elektrolitu i napełnienie akumulatora wodą destylowaną, 4.wstępne ładowanie 1 godz. prądem Q 10, 5. wylanie elektrolitu i napełnienie akumulatora wodą destylowaną, 6. właściwe pierwsze ładowanie odsiarczające (26-48 h) prąd Q 5, 7. pomiar gęstości elektrolitu, 8. próba akumulatora - pomiar napięcia pod obciążeniem, 9. wylanie elektrolitu i napełnienie akumulatora wodą destylowaną, 10. drugie ładowanie odsiarczające (8-12 h) prąd Q 5, 11. pomiar gęstości elektrolitu, 12. wylanie elektrolitu i napełnienie akumulatora elektrolitem 1,26, 13. ładowanie (30 minut) prąd Q 10, 14. wylanie elektrolitu i napełnienie akumulatora elektrolitem 1,26, 15. ładowanie (3-4 h) prądem Q 10, 16. pomiar gęstości elektrolitu. A teraz praktyczne wskazówki, jak należy przeprowadzić poszczególne czynności. Jeżeli rozpoczynamy ładowanie odsiarczające, to przede wszystkim musimy zorientować się w charakterze zasiarczenia płyt, to znaczy czy jest to zasiarczenie płyt ziarnem grubym, czy drobnym. Wbrew pozorom, jest to sprawa niezwykle istotna, bowiem zasiarczenie drobne da się usunąć poprzez odpowiednie ładowanie regeneracyjne, natomiast ziarno grube jest na ogół nieusuwalne, a więc taki akumulator jest już nie do uratowania. Zaczynamy więc od identyfikacji osadu na płytach. Jeżeli dysponujemy prostownikiem wyposażonym w amperomierz, to podłączamy akumulator w takim stanie w jakim się w danej chwili znajduje i jedynie uzupełniamy poziom elektrolitu wodą destylowaną. Prostownik włączamy bezpośrednio do akumulatora. Chwilowo nie stosujemy żadnego opornika pośredniczącego. Następnie włączamy zasilanie i bacznie obserwujemy amperomierz. Będzie on wskazywał niewielki prąd, jaki pobiera akumulator, ponieważ warstwa PbSO4 jest dosyć dobrym izolatorem, w związku z czym tylko niezasiarczona część płyt bierze udział w reakcji ładowania (akumulator 45 Ah bierze od 1,5 do 4 A). O tym, że mamy do czynienia z osadem drobnym możemy się przekonać po wskazaniu amperomierza - i to już po dwu pierwszych godzinach ładowania, ponieważ prąd zacznie powoli rosnąć. Taki objaw świadczy, iż płyty akumulatora są zasiarczone drobnoziarnistym osadem, a tym samym celowe jest prowadzenie uciążliwego ale skutecznego ładowania odsiarczającego czyli regeneracyjnego. Jeżeli jednak podczas ładowania kontrolnego prąd przekroczy wartość Q 10 pojemności, to znaczy w przypadku akumulatora 45 Ah - będzie to 4,5 A, a w przypadku akumulatora 34 Ah - 3,4 A, wówczas pomiędzy akumulator a prostownik włączamy opornik - może nim być odpowiednio dobrana żarówka samochodowa łączona w obwód szeregowo. Opornik włączamy po to, aby ograniczyć prąd, czyli żeby prąd przepływający przez akumulator nie powodował gwałtownej elektrolizy wody i związanego z tym wypadania masy czynnej z płyt. Żarówkę dobieramy w ten sposób, że dzielimy jej moc przez napięcie, czyli jeżeli chcemy aby prąd ładowania nie przekroczył 4 A przy napięciu 12 V, to wówczas stosujemy żarówkę 12 V o mocy 40 W. W tym przypadku możemy więc użyć żarówki reflektorowej P 45 (kołnierzowa) o mocy 45/40 W podłączając tylko jedno włókno, a wówczas pobierany prąd będzie wynosił około 3,4 A. Co godzinę dokonujemy pomiaru gęstości elektrolitu i jeżeli po wykonaniu kolejnych trzech pomiarów gęstość elektrolitu nie wzrośnie (uprzedzamy, że wzrost gęstości będzie minimalny) wówczas dopiero wylewamy z akumulatora elektrolit i dolewamy doń wody destylowanej. Ponieważ nie całą ilość elektrolitu da się usunąć z akumulatora przez wylanie, dlatego po zalaniu wodą destylowaną akumulator podłączamy do prostownika (cały czas z włączoną w szereg żarówką ograniczającą prąd do 3,4 A), co spowoduje mieszanie się resztek elektrolitu z wodą. Po upływie godziny ładowania elektrolit już mocno rozcieńczony powtórnie usuwamy, a akumulator napełniamy ponownie wodą destylowaną i dopiero teraz rozpoczynamy właściwe ładowanie odsiarczające. Do ładowania takiego stosujemy prąd Q 5, to znaczy przy akumulatorze 45 Ah prąd ten wyniesie 2,25 A, a przy 34 Ah - prąd ładowania wyniesie 1,7 A. Ładowanie odsiarczające prowadzimy tak długo, aż kolejne dwa pomiary gęstości elektrolitu nie wykażą jego wzrostu. Ładowanie takie trwa 26...48 godzin i powoduje bardzo wolne rozpuszczanie się osadu PbSO4 z płyt, ale nie dopuszcza do ich mechanicznego uszkodzenia przez nadmierne energiczne wydzielanie gazów. Po tych dwóch kolejnych przeprowadzonych co dwie godziny kontrolach elektrolitu, kiedy stwierdzimy, że jego gęstość już nie rośnie (przy czym pamiętać należy, że pierwszy pomiar wykonujemy dopiero po 24 godzinach) robimy próbę akumulatora. Polega ona na kontroli pojemności i badaniu spadku napięcia pod obciążeniem. Ponieważ gęstość elektrolitu akumulatora, który ma nie uszkodzone mechanicznie płyty i nie jest w stanie zwarcia płyt, wyniesie od 1,17 do 1,23 g/cm3, lub nawet więcej, akumulator taki możemy traktować jak gdyby był napełniony elektrolitem i znajdował się w stanie częściowego wyładowania. Wówczas do zacisków akumulatora podłączamy (po odłączeniu od prostownika) woltomierz lub żarówkę 12 V 20 W, której intensywność świecenia określi nam stan naładowania akumulatora. Napięcie pokazywane przez woltomierz powinno wynosić od 12 do 13.5 V. Następnie obciążamy akumulator odbiornikiem (np. żarówki łączone równolegle) o poborze prądu około 3 A i na zaciskach obserwujemy intensywność spadku napięcia przez 1 minutę. O ile po jednej minucie nie zauważymy żadnych wyraźnych zmian w intensywności świecenia żarówek lub spadku napięcia woltomierza, odłączamy układ obciążający, wylewamy zawartość akumulatora i napełniamy go ponownie wodą destylowaną. Następnie włączamy prostownik i powtarzamy cykl ładowania odsiarczającego, też prądem Q 5 przez 8-12 godzin. Przy drugim cyklu ładowania odsiarczającego maksymalna gęstość elektrolitu wyniesie 1,15 g/cm3, lub nawet jej nie osiągnie, co będzie świadczyć o całkowitym już usunięciu zasiarczenia z płyty. UWAGA! Nie należy przedłużać drugiego regeneracyjnego cyklu ładowania akumulatora, jeżeli przekonamy się, że gęstość elektrolitu nie wzrasta, ponieważ wówczas objaw gazowania nie jest niczym innym jak rozkładaniem wody na tlen i wodór. Ponadto możemy łatwo doprowadzić do rozluźnienia masy czynnej płyt z kratownicą lub co gorsze - wydzielające się obficie gazy wyrzucą część masy czynnej do elektrolitu. Spowoduje to nieodwracalne uszkodzenia płyt, a tym samym i całego akumulatora. W przypadku wyrzucenia masy czynnej elektrolit będzie zabarwiony na brązowo, jeżeli zostaną uszkodzone płyty dodatnie, lub na szaro, jeżeli uszkodzone zostaną płyty ujemne. W przypadku stwierdzenia takiego objawu, trzeba niestety pomyśleć o kupnie nowego akumulatora. Po zakończeniu drugiego cyklu ładowania regeneracyjnego, z akumulatora wylewamy elektrolit, a następnie napełniamy go elektrolitem o gęstości 1,26 g/cm3, i ładujemy przez 10 minut prądem Q 10 tj. przy pojemności 45 = 4,5 A, a przy pojemności 34 Ah=3,4 A. Po 30 minutach ładowania elektrolit wylewamy i akumulator napełniamy świeżym elektrolitem o gęstości 1,26 g/cm3. Teraz akumulator ładujemy przez 4-6 godzin prądem Q 10 i kontrolujemy gęstość elektrolitu. Akumulator uznajemy za zregenerowany i odsiarczony, a więc w pełni sprawny, gdy gęstość elektrolitu osiągnie co najmniej 1,23. Na zakończenie należy jeszcze parę słów poświęcić pracy nowego akumulatora. Radość i duma z jego posiadania nie może nam przesłaniać faktu, że właśnie od premiery czyli sposobu uruchomienia nowego akumulatora, w dużej mierze zależy jego przyszłe zdrowie i żywotność. Prostszym sposobem jest ładowanie wzmocnione. Ładujesz przez 48 h prądem Q/25 Wyładowanie kontrolne Ładowanie przez 24 h prądem Q/15 Wyładowanie kontrolne Ładownie przez 15 godzin pradem Q/10 To są uczynności z czasów, gdy zdobycie nowego akumulatora graniczyło z cudem. Teraz prościej i chyba w efekcie taniej będzie kopić nowy akumulator. Pozdrawiam WW |
| Noel
|
Posted: 13 Lis 2007 08:03:07 Użytkownik Michał napisał: Witam
Ostatnio lekko przesadziłem i rozładowałem akumulator 85 Ah tak że auto nie chciało zapalić... Dużo zależy od wieku akumulatora. Taki roczny potrafi sam się zregenerować przez dwie godziny na tyle, że bez problemu można odpalić samochód. |
| Tomek
|
Posted: 13 Lis 2007 17:58:07 I tu pytania: 1. Ile czasu trwa naładowanie akumulatora do pełna? Ja daje 1/10 czyli u Ciebie 8,5 A na 10 h pilnując temperatury. Aku uznaje za naładowany gdy prąd mam odpowiedni i gęstość elektrolitu jest też. 2. Jeśli auto stoi sobie grzecznie i trochę prądu się z niego ciągnie to na jak długo go warto odpalić by podładować akumulator? Czy odpalanie na 15 minut lub mniej ma w ogóle sens? 15 min nie ma sensu 1. na jałowym ładowanie jest marne 2. taki czas nie wystarczy na nadrobienie energii zużytej na uruchomienie. Wedle mnie lepiej jak nie używasz dłuższy czas samochodu, wyjąć aku naładować i zostawić w domu w ciepłym i suchym miejscu. Seba Mógłbyś zrobić ten bilans. Ty byś wiedział, inni by wiedzieli. Same korzyści. Tomek |
| Kartrait
|
Posted: 13 Lis 2007 20:33:49 Co zrobić gdy w jednej celi akumulatora jest mało elektrolitu? Dolać wody destylowanej, naładować, sprawdzić gęstość, jeśli jest za rzadki - zagęścić. Wody destylowanej należy dolewać wyłącznie po naładowaniu akumulatora! |
| Wmak
|
Posted: 13 Lis 2007 22:52:01 Wody destylowanej należy dolewać wyłącznie po naładowaniu akumulatora!
Ciekawa teoria... Czyli, według Ciebie, przy dużym ubytku elektrolitu dolna, zanurzona część płyt ma się ładować w elektrolicie o znacznie podwyższonym stężeniu kwasu a górna część płyt ma się suszyć ?? Akumulatorowi raczej nie wyjdzie to na zdrowie. Ja znam inna, zgodną ze zdrowym rozsądkiem procedurę: Najpierw uzupełnić wodą destylowaną (jeśli przyczyną ubytku było odparowanie a nie wyciek), ostrożnie, tak by tylko ledwo zakryć płyty i naładować akumulator. Po naładowaniu poziom elektrolitu podniesie się i wtedy sprawdzić gęstość, wyrównać poziom do zalecanego, jeszcze trochę ładować w celu wymieszania elektrolitu i ponownie sprawdzić gęstość i poziom. Wmak |
| WielkaBakteria
|
Posted: 14 Lis 2007 09:21:18 Nie chciało mi się samemu pisać, to skopiowałem z Google :-P
Dzięki. Swoją drogą trąba ze mnie, mogłem sam zgooglować a nie zawracać ci głowę. Dzięki za wyrozumialość :) |
| WW
|
Posted: 14 Lis 2007 10:45:29 Nie chciało mi się samemu pisać, to skopiowałem z Google :-P
Dzięki. Swoją drogą trąba ze mnie, mogłem sam zgooglować a nie zawracać ci głowę. Dzięki za wyrozumialość :) Nie ma sprawy, zwłaszcza posiadaczy francuzów. :-P Pozdrawiam WW Posiadacz (kiedyś) Safrane Baccara |
| Kartrait
|
Posted: 14 Lis 2007 19:11:32 Ciekawa teoria...
Czyli, według Ciebie, przy dużym ubytku elektrolitu dolna, zanurzona część płyt ma się ładować w elektrolicie o znacznie podwyższonym stężeniu kwasu a górna część płyt ma się suszyć ?? Akumulatorowi raczej nie wyjdzie to na zdrowie. Ja znam inna, zgodną ze zdrowym rozsądkiem procedurę: Najpierw uzupełnić wodą destylowaną (jeśli przyczyną ubytku było odparowanie a nie wyciek), ostrożnie, tak by tylko ledwo zakryć płyty i naładować akumulator. Po naładowaniu poziom elektrolitu podniesie się i wtedy sprawdzić gęstość, wyrównać poziom do zalecanego, jeszcze trochę ładować w celu wymieszania elektrolitu i ponownie sprawdzić gęstość i poziom. Nie teoria tylko praktyka. Nigdzie nie było napisane że poziom eketrolitu spadł poniżej poziomu płyt ;P Praktyka jest taka że elektrolit uzupełniamy po naładowaniu akumulatora (nawet automatyczna stacje ładujące akumulatory uzupełniają poziom po naładowaniu). W przeciwnym wypadku w trakcie ładowania elektrolit może nawet wyciec na zewnątrz (widziałem takie numery) |
| Wmak
|
Posted: 14 Lis 2007 21:23:35 Nie teoria tylko praktyka. Nigdzie nie było napisane że poziom eketrolitu
spadł poniżej
poziomu płyt ;P Praktyka jest taka że elektrolit uzupełniamy po naładowaniu akumulatora (nawet automatyczna stacje ładujące akumulatory uzupełniają poziom po
naładowaniu). W przeciwnym
wypadku w trakcie ładowania elektrolit może nawet wyciec na zewnątrz (widziałem takie
numery) Ja też widziałem, ale sądzisz, że większość kierowców zagląda do akumulatora zanim zaczną się kłopoty z uruchomieniem silnika? Wtedy czasem brakuje połowy elektrolitu. Nawet elektrycy samochodowi rzadko tam zaglądają. Kupiliśmy kiedyś auto od kolegi, świeżo po regeneracji rozrusznika (w dużej warszawskiej firmie), "bo słabo kręcił". Po dwóch dnach też musiałem diesla na linę targać i dopiero po zmierzchu zorientowałem się, o co biega - nagle przed autem zrobiło się bardzo widno. Zmierzyłem napięcie - było około 20V. Zajrzałem do akumulatora - był wygotowany, dolałem chyba ze 2,5 litra wody. Wymieniłem kilka spalonych żarówek, regulator napięcia i było OK. Po kilku dniach ten świeżo zregenerowany starter zakleszczył się, dałem gazu - coś zagwizdało i poszedł dym spod maski. Po demontażu wirnik startera wyglądał jak stara szczotka od klozetu - siła odśrodkowa wyrwała te grube przewody z komutatora. Serwis się wypiął z odpowiedzialności. Pozdrawiam, Wmak |
| kurczak
|
Posted: 22 Kwi 2008 17:51:11 Mam małe pytanko gdyż nie znam na nie odpowiedzi :) Czy mogę sobie podłączyć prostownik do akumulatora , zainstalowanego i podłączonego w motocyklu? Zawsze mam problem z odkręceniem śrub od klem. Niestety nie dość że trzeba kręcić to i ciągnąć :) do siebie inaczej nie da rady odkręcić,z wrodzonego lenistwa jestem ciekaw czy mogę tylko zdjąć kanapę i podłączyć bez odłączania przewodów oczywiście pamiętajac o otworzeniu korków by nie postrzelały od gazów.Tym bardziej że zawsze mi się przez to alarm restartuje po odłączeniu aku i od nowa muszę programować... Wydaje mi się że nic nie powinno się stać ale może macie jakieś doświadczenia, w instrukcji nic nie znalazłem na ten temat! Kurczak W-wa Ursynów GS 500F 2006 |
| Kefir
|
Posted: 22 Kwi 2008 18:09:01 Elou! Mam małe pytanko gdyż nie znam na nie odpowiedzi :)
Czy mogę sobie podłączyć prostownik do akumulatora , zainstalowanego i podłączonego w motocyklu? Zawsze mam problem z odkręceniem śrub od klem. Niestety nie dość że trzeba kręcić to i ciągnąć :) do siebie inaczej nie da rady odkręcić,z wrodzonego lenistwa jestem ciekaw czy mogę tylko zdjąć kanapę i podłączyć bez odłączania przewodów oczywiście pamiętajac o otworzeniu korków by nie postrzelały od gazów.Tym bardziej że zawsze mi się przez to alarm restartuje po odłączeniu aku i od nowa muszę programować... Wydaje mi się że nic nie powinno się stać ale może macie jakieś doświadczenia, w instrukcji nic nie znalazłem na ten temat! Czy myslales by do tankowania demontowac zbiornik? Laduj i ciesz sie wygoda. Najpierw podlaczaj plusa. -- Pozdrawiam, Artu / Kef czarne majty ST 955 |
| volv
|
Posted: 23 Kwi 2008 05:35:27 w skrajnych przypadkach zbyt duze napęcie ładowania może uszkodzic np. regulator napięcia ładowania w moto; dlatego jezeli masz prostownik z regulacją to ładuj stosunkowo "długo" na najniższym zakresie"; jezeli jest to ładowarka typowa dla akumulatorów motocyklowych to nie ma zagrożenia; pozdro |
| Kefir
|
Posted: 23 Kwi 2008 06:56:43 Elou! Najpierw podlaczaj plusa. czemu? Botak. Zmniejsza prawdopodobienstwa zwarcia jesli, w trakcie manipulacji kabelkami, plusowy krokodylek zeskoczy z klemy na metalowy element otoczenia. -- Pozdrawiam, Artu / Kef czarne majty ST 955 |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.747 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|