| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Renault 2007 - archiwum / Problem - Renault Thalia |
| Autor | Wiadomość |
| Uzi
|
Posted: 27 Lis 2007 06:50:20 Witam, Jestem coraz mniej szczęśliwym posiadaczem Renault Thalia z silnikiem 1.5 dCi. Samochód ma nieco ponad 2 lata (niestety gwarancja się skończyła :( ). Jak dotychczas wszystko działało w miarę ok (na gwarancji naprawiałem elektryczne podnoszenie szyby i układ oczyszczania spalin), ale dzisiaj zaczęło się... Samochód odpalił normalnie, przejechał 20 km i sobie zgasł przy dojeździe do skrzyżowania. Udało mi się sturlać na pobocze, próbuję zapalić i nic. Objawy, jakby brakło paliwa, a na pewno jeszcze jest co najmniej 5 litrów, albo i więcej. Kilka razy próbowałem zapalić, potem próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic. Zadzwoniłem na Assistance, gdzie powiedzieli mi, że mam się bujać, albo przepchnąć samochód jeszcze 10 km, bo dopiero od 30 km od domu przysługuje mi pomoc (paranoja !!!), wypaliłem 3 fajki i po 45 minutach i przepchnięciu samochodu parę metrów wsiadłem i ... zapalił. Dojechałem jeszcze te 7 km do roboty z sercem w gardle, czy nie stanie mi na jakimś ruchliwym skrzyżowaniu w Gliwicach. Po drodze gasł jeszcze ze dwa razy, ale od razu zapalał. No i teraz zasadnicze pytanie: Czy ktoś miał już podobny objaw i jest w stanie mi doradzić co i jak? Czy to wina paliwa - zatankować i mieć nadzieję, że będzie ok? Czy może to jakiś standardowy problem tego modelu - świece żarowe wymienić, kable, albo co... Nie chcę tak bez niczego jechać do serwisu Renault, bo albo wyjdę na głupka, bo powiem gościowi, że samochód popsuty, a w tej chwili tylko działa, albo skasują jak za zboże i powiedzą, że musieli pół silnika wymienić. Z góry dzięki za wszelkie sugestie pozdrawiam Marek |
| Jacek Ostaszewski
|
Posted: 27 Lis 2007 07:18:18 Witam,
Jestem coraz mniej szczęśliwym posiadaczem Renault Thalia z silnikiem 1.5 dCi. Samochód ma nieco ponad 2 lata (niestety gwarancja się skończyła :( ). Jak dotychczas wszystko działało w miarę ok (na gwarancji naprawiałem elektryczne podnoszenie szyby i układ oczyszczania spalin), ale dzisiaj zaczęło się... Samochód odpalił normalnie, przejechał 20 km i sobie zgasł przy dojeździe do skrzyżowania. Udało mi się sturlać na pobocze, próbuję zapalić i nic. Objawy, jakby brakło paliwa, a na pewno jeszcze jest co najmniej 5 litrów, albo i więcej. Kilka razy próbowałem zapalić, potem próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic. Zadzwoniłem na Assistance, gdzie powiedzieli mi, że mam się bujać, albo przepchnąć samochód jeszcze 10 km, bo dopiero od 30 km od domu przysługuje mi pomoc (paranoja !!!), wypaliłem 3 fajki i po 45 minutach i przepchnięciu samochodu parę metrów wsiadłem i ... zapalił. Dojechałem jeszcze te 7 km do roboty z sercem w gardle, czy nie stanie mi na jakimś ruchliwym skrzyżowaniu w Gliwicach. Po drodze gasł jeszcze ze dwa razy, ale od razu zapalał. No i teraz zasadnicze pytanie: Czy ktoś miał już podobny objaw i jest w stanie mi doradzić co i jak? Czy to wina paliwa - zatankować i mieć nadzieję, że będzie ok? Czy może to jakiś standardowy problem tego modelu - świece żarowe wymienić, kable, albo co... Nie chcę tak bez niczego jechać do serwisu Renault, bo albo wyjdę na głupka, bo powiem gościowi, że samochód popsuty, a w tej chwili tylko działa, albo skasują jak za zboże i powiedzą, że musieli pół silnika wymienić. Z góry dzięki za wszelkie sugestie pozdrawiam Marek Po pierwsze, na przyszłość już wiesz, co mówić w Assistansie: że jesteś 41 km. od domu. Po drugie, jak znam życie, przyjedziesz saprawnym w tej chwili samochodem na stację, a nie daj boże do ASO, i po godzinym macaniu zapłacisz za diagnozę i wynik zerowy - sprawny. Możesz tylko liczyć na to, że ktoś już TO przerabiał, albo że ci stanie w okolicach dobrego warsztatu. Albo - czego ci życzę usilnie - samo się naprawi i ustanie. Inna sprawa, że spróbuj jeździć z pełniejszym zbiornikiem - eliminuj jak się da potenjcalne źródła - woda w zbiorniku, paproch w przewodach, i tak dalej. Powodzenia. |
| Jacek
|
Posted: 27 Lis 2007 07:40:45 Uzi said the following on 07-11-27 07:50: Samochód odpalił normalnie, przejechał 20 km i sobie zgasł przy dojeździe do skrzyżowania. Udało mi się sturlać na pobocze, próbuję
zapalić i nic. Objawy, jakby brakło paliwa, a na pewno jeszcze jest co najmniej 5 litrów, albo i więcej. Kilka razy próbowałem zapalić, potem próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic. Może filtr paliwa dawno nie wymieniany? Miałem taki numer jak ty opisujesz w moim poprzednim samochodzie - dawno nie wymieniany filtr paliwa się był zapchał. Auto odpalało, przejeżdżałem kilkaset metrów i gasło, wymiana filtra pomogła :). A i nie bez znaczenia może być te 5 litrów w zbiorniku - może jakieś fusy z dna zbiornika ruszyły i przewody paliwowe się poprzytykały? |
| hephalump
|
Posted: 27 Lis 2007 08:28:43 Witam, Jestem coraz mniej szczęśliwym posiadaczem Renault Thalia z
silnikiem 1.5 dCi. Samochód ma nieco ponad 2 lata (niestety gwarancja się skończyła :( ). Jak dotychczas wszystko działało w miarę ok (na gwarancji naprawiałem elektryczne podnoszenie szyby i układ oczyszczania spalin), ale dzisiaj zaczęło się... Samochód odpalił normalnie, przejechał 20 km i sobie zgasł przy dojeździe do skrzyżowania. Udało mi się sturlać na pobocze, próbuję zapalić i nic. Objawy, jakby brakło paliwa, a na pewno jeszcze jest co najmniej 5 litrów, albo i więcej. Kilka razy próbowałem zapalić, potem próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic. Zadzwoniłem na Assistance, gdzie powiedzieli mi, że mam się bujać, albo przepchnąć samochód jeszcze 10 km, bo dopiero od 30 km od domu przysługuje mi pomoc (paranoja !!!), wypaliłem 3 fajki i po 45 minutach i przepchnięciu samochodu parę metrów wsiadłem i ... zapalił. Dojechałem jeszcze te 7 km do roboty z sercem w gardle, czy nie stanie mi na jakimś ruchliwym skrzyżowaniu w Gliwicach. Po drodze gasł jeszcze ze dwa razy, ale od razu zapalał. hehe Miałem podobne, a właściwie niemal identyczne zdarzenie w aucie z silnikiem benzynowym. Opisane jest to tu: http://groups.google.pl/group/alt.pl.misc.samochody.renault/msg/1483918579ea03a9 W moim wypadku po tym zdarzeniu zaczęły mnie prześladować kłopoty z centralnym zamkiem, alarmem i zawieszającą się instalacją radiową. Wszystko ustąpiło po dokładnym przejrzeniu instalacji elektrycznej - sprawdź styki, to jak są ułożone przewody. U mnie jedna z kostek w centralce była źle osadzona. |
| marky
|
Posted: 27 Lis 2007 08:33:33 próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic.
A jak pompowales to paliwa w wezykach bylo? Bez powietrza? U mnie np jak wg wskaznika jest jedna kreska, a wiec do rezerwy jeszcze daleko to paliwa w baku juz praktycznie nie ma :) cos sie zwalilo w baku ale nie mam czasu tam zajrzec wiec tankuje zawsze wczesniej |
| Zbyszek
|
Posted: 27 Lis 2007 08:44:15 Witam,
Jestem coraz mniej szczęśliwym posiadaczem Renault Thalia z silnikiem 1.5 dCi. Samochód ma nieco ponad 2 lata (niestety gwarancja się skończyła :( ). Jak dotychczas wszystko działało w miarę ok (na gwarancji naprawiałem elektryczne podnoszenie szyby i układ oczyszczania spalin), ale dzisiaj zaczęło się... Samochód odpalił normalnie, przejechał 20 km i sobie zgasł przy dojeździe do skrzyżowania. Udało mi się sturlać na pobocze, próbuję zapalić i nic. Objawy, jakby brakło paliwa, a na pewno jeszcze jest co najmniej 5 litrów, albo i więcej. Kilka razy próbowałem zapalić, potem próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic. Zadzwoniłem na Assistance, gdzie powiedzieli mi, że mam się bujać, albo przepchnąć samochód jeszcze 10 km, bo dopiero od 30 km od domu przysługuje mi pomoc (paranoja !!!), wypaliłem 3 fajki i po 45 minutach i przepchnięciu samochodu parę metrów wsiadłem i ... zapalił. Dojechałem jeszcze te 7 km do roboty z sercem w gardle, czy nie stanie mi na jakimś ruchliwym skrzyżowaniu w Gliwicach. Po drodze gasł jeszcze ze dwa razy, ale od razu zapalał. No i teraz zasadnicze pytanie: Czy ktoś miał już podobny objaw i jest w stanie mi doradzić co i jak? Czy to wina paliwa - zatankować i mieć nadzieję, że będzie ok? Czy może to jakiś standardowy problem tego modelu - świece żarowe wymienić, kable, albo co... Nie chcę tak bez niczego jechać do serwisu Renault, bo albo wyjdę na głupka, bo powiem gościowi, że samochód popsuty, a w tej chwili tylko działa, albo skasują jak za zboże i powiedzą, że musieli pół silnika wymienić. Z góry dzięki za wszelkie sugestie pozdrawiam Marek Proponuję dotankować paliwa. Jeżeli objawy nie ustąpią można zastanawiać się nad wymianą filtra paliwa (co 60tys. wg książki), mogą być oczywiście inne przyczyny, np. pompa paliwa Pozdr. Zbyszek |
| Jacek Ostaszewski
|
Posted: 27 Lis 2007 09:43:45 Jeszcze jeden trop: co może wysiadać przy rozgrzanym silniku, a na chłodnym wracać do normy? |
| Uzi
|
Posted: 27 Lis 2007 10:34:37 próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic.
A jak pompowales to paliwa w wezykach bylo? Bez powietrza? U mnie np jak wg wskaznika jest jedna kreska, a wiec do rezerwy jeszcze daleko to paliwa w baku juz praktycznie nie ma :) cos sie zwalilo w baku ale nie mam czasu tam zajrzec wiec tankuje zawsze wczesniej W Thalii jest pompka (podobno jest to rozwiązanie z samochodów ciężarowych), która pozwala na napompowanie paliwa. Ponieważ byłem już mocno przemarznięty, zmęczony i zły łapałem się każdej możliwości :) |
| Uzi
|
Posted: 27 Lis 2007 10:37:23 (...). No i teraz zasadnicze pytanie: Czy ktoś miał już podobny objaw i jest w
stanie mi doradzić co i jak? Czy to wina paliwa - zatankować i mieć nadzieję, że będzie ok? Czy może to jakiś standardowy problem tego modelu - świece żarowe wymienić, kable, albo co... Nie chcę tak bez niczego jechać do serwisu Renault, bo albo wyjdę na głupka, bo powiem gościowi, że samochód popsuty, a w tej chwili tylko działa, albo skasują jak za zboże i powiedzą, że musieli pół silnika wymienić. Z góry dzięki za wszelkie sugestie pozdrawiam Marek Proponuję dotankować paliwa. Jeżeli objawy nie ustąpią można zastanawiać się nad wymianą filtra paliwa (co 60tys. wg książki), mogą być oczywiście inne przyczyny, np. pompa paliwa Pozdr. Zbyszek Dzięki za poradę - myślę, że tak zrobię. Właściwie to nie zdziwiłbym się gdyby to był filtr paliwa - mam przejechane 50 tys. więc za niedługo i tak powinien być wymieniony... pozdrawiam Marek |
| Uzi
|
Posted: 27 Lis 2007 10:41:52 Uzi said the following on 07-11-27 07:50:
Samochód odpalił normalnie, przejechał 20 km i sobie zgasł przy dojeździe do skrzyżowania. Udało mi się sturlać na pobocze, próbuję
zapalić i nic. Objawy, jakby brakło paliwa, a na pewno jeszcze jest co najmniej 5 litrów, albo i więcej. Kilka razy próbowałem zapalić, potem próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic. Może filtr paliwa dawno nie wymieniany? Miałem taki numer jak ty opisujesz w moim poprzednim samochodzie - dawno nie wymieniany filtr paliwa się był zapchał. Auto odpalało, przejeżdżałem kilkaset metrów i gasło, wymiana filtra pomogła :). A i nie bez znaczenia może być te 5 litrów w zbiorniku - może jakieś fusy z dna zbiornika ruszyły i przewody paliwowe się poprzytykały? -- Jacek Filtr paliwa nie był wymieniany od nowości :) Zgodnie z instrukcją powinien być wymieniony przy przeglądzie po 60 tys. więc się tym dotychczas nie przejmowałem - może będę musiał wymienić go jeszcze przed przeglądem... |
| marky
|
Posted: 27 Lis 2007 10:53:58 próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic. A jak pompowales to paliwa w wezykach bylo? Bez powietrza? U mnie np jak wg wskaznika jest jedna kreska, a wiec do rezerwy jeszcze daleko to paliwa w baku juz praktycznie nie ma :) cos sie zwalilo w baku ale nie mam czasu tam zajrzec wiec tankuje zawsze wczesniej W Thalii jest pompka (podobno jest to rozwiązanie z samochodów ciężarowych), która pozwala na napompowanie paliwa. Ponieważ byłem już mocno przemarznięty, zmęczony i zły łapałem się każdej możliwości :) Wie mze jest pompka. I dlatego pytam czy jak pompowales paliwo duszac ta gruche tam :) to czy w wezykach wkolo pompki nie widac bylo czasami pecherzykow powietrza. Jesli byly to masz jakis problem ze szczelnoscia ukladu |
| Uzi
|
Posted: 27 Lis 2007 11:21:05 Wie mze jest pompka. I dlatego pytam czy jak pompowales paliwo duszac ta gruche tam :) to czy w wezykach wkolo pompki nie widac bylo czasami pecherzykow powietrza. Jesli byly to masz jakis problem ze szczelnoscia ukladu Nie jestem za bardzo w stanie stwierdzić czy były pęcherzyki powietrza - była 5.50 rano i ciemno :) Co do szczelności układu.... hmm... może to jest dobry trop. Jakieś 2 miesiące temu miałem wymieniany bak, bo jakiś burak mi przewiercił i spuścił paliwo. Bak był wymieniany w ASO i przez dwa miesiące nie miałem problemów... pozdrawiam Marek |
| marky
|
Posted: 27 Lis 2007 11:25:12 Wie mze jest pompka. I dlatego pytam czy jak pompowales paliwo duszac ta gruche tam :) to czy w wezykach wkolo pompki nie widac bylo czasami pecherzykow powietrza. Jesli byly to masz jakis problem ze szczelnoscia ukladu Nie jestem za bardzo w stanie stwierdzić czy były pęcherzyki powietrza - była 5.50 rano i ciemno :) Co do szczelności układu.... hmm... może to jest dobry trop. Jakieś 2 miesiące temu miałem wymieniany bak, bo jakiś burak mi przewiercił i spuścił paliwo. Bak był wymieniany w ASO i przez dwa miesiące nie miałem problemów... Ew. cos w baku jak skladali to zwalili. moze smok sie podgial czy cos. Tak jak mowie ja mam podobnie... nie udaje mi sie dojsc do momentu zapalenia sie rezerwy. Samochod przestaje jezdzic juz przy pierwszej kresce powyzej min. |
| Uzi
|
Posted: 27 Lis 2007 11:42:21 Ew. cos w baku jak skladali to zwalili. moze smok sie podgial czy cos. Tak jak mowie ja mam podobnie... nie udaje mi sie dojsc do momentu zapalenia sie rezerwy. Samochod przestaje jezdzic juz przy pierwszej kresce powyzej min. Ok. Dzięki za sugestię - zatankuję go do pełna i jak będzie działać, to jadę z reklamacją co do montażu baku. Jak nie to będę szukał dalej przyczyn pozdrawiam |
| Nemo
|
Posted: 27 Lis 2007 11:57:04 Witam,
Jestem coraz mniej szczęśliwym posiadaczem Renault Thalia z silnikiem 1.5 dCi. Samochód ma nieco ponad 2 lata (niestety gwarancja się skończyła :( ). Jak dotychczas wszystko działało w miarę ok (na gwarancji naprawiałem elektryczne podnoszenie szyby i układ oczyszczania spalin), ale dzisiaj zaczęło się... Samochód odpalił normalnie, przejechał 20 km i sobie zgasł przy dojeździe do skrzyżowania. Udało mi się sturlać na pobocze, próbuję zapalić i nic. Objawy, jakby brakło paliwa, a na pewno jeszcze jest co najmniej 5 litrów, albo i więcej. Kilka razy próbowałem zapalić, potem próbowałem jeszcze napompować paliwa pompką w silniku i dalej nic. Zadzwoniłem na Assistance, gdzie powiedzieli mi, że mam się bujać, albo przepchnąć samochód jeszcze 10 km, bo dopiero od 30 km od domu przysługuje mi pomoc (paranoja !!!), wypaliłem 3 fajki i po 45 minutach i przepchnięciu samochodu parę metrów wsiadłem i ... zapalił. Dojechałem jeszcze te 7 km do roboty z sercem w gardle, czy nie stanie mi na jakimś ruchliwym skrzyżowaniu w Gliwicach. Po drodze gasł jeszcze ze dwa razy, ale od razu zapalał.
No i teraz zasadnicze pytanie: Czy ktoś miał już podobny objaw i jest w stanie mi doradzić co i jak? Czy to wina paliwa - zatankować i mieć nadzieję, że będzie ok? Czy może to jakiś standardowy problem tego modelu - świece żarowe wymienić, kable, albo co... Nie chcę tak bez niczego jechać do serwisu Renault, bo albo wyjdę na głupka, bo powiem gościowi, że samochód
popsuty, a w tej chwili tylko działa, albo skasują jak za zboże i powiedzą, że musieli pół silnika wymienić. Z góry dzięki za wszelkie sugestie pozdrawiam Marek "Miałem w rodzinie" taki przypadek przy tym samym silniku. Okazało się, że odpowiedzialna za to jest elektronika. Ale nie cały moduł sterownika, tylko jakaś mała kostka (przepalona i "trochę działała", jakiś sterownik - zapytaj o to w ASO jednak), którą o ile dobrze pamiętam w Renault w Wodzisławiu Śląskim wymienili za około 100 zł i jak ręką odjął. Nemo |
| marky
|
Posted: 27 Lis 2007 12:19:27 Ew. cos w baku jak skladali to zwalili. moze smok sie podgial czy cos. Tak
jak mowie ja mam podobnie... nie udaje mi sie dojsc do momentu zapalenia sie rezerwy. Samochod przestaje jezdzic juz przy pierwszej kresce powyzej min. Ok. Dzięki za sugestię - zatankuję go do pełna i jak będzie działać, to jadę z reklamacją co do montażu baku. Jak nie to będę szukał dalej przyczyn pozdrawiam Tylko zajrzyj najpierw pod mache teraz i podpompuj pompka i patrz czy nie ma pecherzy powietrza ew. czy sie tak jakby nie pieni paliwo w wezykach |
| Uzi
|
Posted: 27 Lis 2007 13:03:11 No i teraz zasadnicze pytanie: Czy ktoś miał już podobny objaw i jest w
stanie mi doradzić co i jak? Czy to wina paliwa - zatankować i mieć nadzieję, że będzie ok? Czy może to jakiś standardowy problem tego modelu - świece żarowe wymienić, kable, albo co... Nie chcę tak bez niczego jechać do serwisu Renault, bo albo wyjdę na głupka, bo powiem gościowi, że samochód
popsuty, a w tej chwili tylko działa, albo skasują jak za zboże i powiedzą, że musieli pół silnika wymienić. Z góry dzięki za wszelkie sugestie pozdrawiam Marek "Miałem w rodzinie" taki przypadek przy tym samym silniku. Okazało się, że odpowiedzialna za to jest elektronika. Ale nie cały moduł sterownika, tylko jakaś mała kostka (przepalona i "trochę działała", jakiś sterownik - zapytaj o to w ASO jednak), którą o ile dobrze pamiętam w Renault w Wodzisławiu Śląskim wymienili za około 100 zł i jak ręką odjął. Nemo Ok. Dzięki za poradę. Najpierw naleję paliwa do pełna, jak nie da rady popatrzę w filtr paliwa, a jak to nie pomoże to pojadę do "specjalistów" Marek |
| R2r
|
Posted: 27 Lis 2007 13:43:34 [...]Zadzwoniłem na Assistance, gdzie powiedzieli mi, że mam się bujać, albo
przepchnąć samochód jeszcze 10 km, bo dopiero od 30 km od domu przysługuje mi pomoc [...] Hmm, to albo coś się diametralnie zmieniło w zasadach funkcjonowania Assistance albo coś się komuś pracującemu w obsłudze klienta poprzestawiało w głowie. Ja jakieś 2 lata temu korzystałem z Assistance w swoim mieście po tym, jak zakleszczyły mi się odklejone okładziny hamulcowe w Megane. I nie było problemu, że to "zaledwie" 2 km od serwisu - potrzebna była laweta więc przyjechała i odstawiła auto do zakładu, a mnie to nawet grosza dodatkowego nie kosztowało (nie licząc oczywiście telefonu). |
| Uzi
|
Posted: 28 Lis 2007 06:59:48 Hmm, to albo coś się diametralnie zmieniło w zasadach funkcjonowania
Assistance albo coś się komuś pracującemu w obsłudze klienta poprzestawiało w głowie. Ja jakieś 2 lata temu korzystałem z Assistance w swoim mieście po tym, jak zakleszczyły mi się odklejone okładziny hamulcowe w Megane. I nie było problemu, że to "zaledwie" 2 km od serwisu - potrzebna była laweta więc przyjechała i odstawiła auto do zakładu, a mnie to nawet grosza dodatkowego nie kosztowało (nie licząc oczywiście telefonu). Bo to wszystko zależy jakie Assistance... Jak miałeś samochód na gwarancji to korzystałeś z Renault Assistance i wtedy zasady są inne. Ja miałem nadzieję, że skorzystam z Assistance, które mam wykupione w pakiecie ubezpieczeniowym w Allianz. W pakiecie jest AC, OC, NW i Assistance. Jak dzwoniłem, to gość od razu zapytał, czy samochód jest na gwarancji i powiedział, że nawet u nich (znaczy w Allianz Assistance) inne zasady obowiązują na i po gwarancji. Słowem trzeba czytać wszystko małym druczkiem jak podpisuje się umowę ubezpieczeniową, a nie zastanawiać się jak samochód już stoi... Marek |
| Uzi
|
Posted: 28 Lis 2007 07:05:02 hehe Miałem podobne, a właściwie niemal identyczne zdarzenie w aucie z silnikiem benzynowym. Opisane jest to tu: http://groups.google.pl/group/alt.pl.misc.samochody.renault/msg/1483918579ea03a9 W moim wypadku po tym zdarzeniu zaczęły mnie prześladować kłopoty z centralnym zamkiem, alarmem i zawieszającą się instalacją radiową. Wszystko ustąpiło po dokładnym przejrzeniu instalacji elektrycznej - sprawdź styki, to jak są ułożone przewody. U mnie jedna z kostek w centralce była źle osadzona. Byłeś blisko :) Udało mi się dojechać do ASO, podpieli samochód do komputera posprawdzali i wymienili jakiś przekaźnik, albo coś w tym rodzaju (małą kosteczkę która kosztowała w ASO 97 zł). Jak do tego doliczę serwis 145 zł to razem zamknąłem się w 250 zł. Jakoś przeżyję ten wydatek, tym bardziej, że jak sam poszukiwałbym przyczyn to pewnie wyszłoby drożej, jak po koleji wymieniałbym filtr paliwa, kable, paliwo w baku itp :))) Dzięki wszystkim za wskazówki i porady pozdrawiam Marek |
| hephalump
|
Posted: 28 Lis 2007 11:48:08 Byłeś blisko :) Udało mi się dojechać do ASO, podpieli samochód do komputera
posprawdzali i wymienili jakiś przekaźnik, albo coś w tym rodzaju (małą kosteczkę która kosztowała w ASO 97 zł). Jak do tego doliczę serwis 145 zł to razem zamknąłem się w 250 zł. Jakoś przeżyję ten wydatek, tym bardziej, że jak sam poszukiwałbym przyczyn to pewnie wyszłoby drożej, jak po koleji wymieniałbym filtr paliwa, kable, paliwo w baku itp :))) Dzięki wszystkim za wskazówki i porady Mnie usunięcie tego problemu kosztował akumulator(stary z powodu fiksacji alarmu tak się rozładował, że nie udało się go przywrócić do życia na dłużej niż jedno uruchomienie silnika) oraz 50 zł na elektryka, który nie poradził i 20 zł na speca, który se z tym dał radę. :) |
| R2r
|
Posted: 28 Lis 2007 11:52:10 Bo to wszystko zależy jakie Assistance...
No to fakt. Mój samochód był na pewno już dawno po gwarancji, natomiast miał przegląd robiony w ASO jakieś pół roku wcześniej, a w związku z tym Renault oferowało na rok Assistance. I to właśnie z niego korzystałem. |
| Arcadio
|
Posted: 1 Gru 2007 21:41:12 Filtr paliwa nie był wymieniany od nowości :) Zgodnie z instrukcją powinien być wymieniony przy przeglądzie po 60 tys. więc się tym dotychczas nie
przejmowałem - może będę musiał wymienić go jeszcze przed przeglądem... Parę spraw ale na 99 moze być egr albo Nierówna praca, wyraźne trzęsienie się silnika na wolnych wynika z powodu różnych warunków spalania paliwa w cylindrach. Czyli różnej dawki paliwa, różnic w kompresji, czy złych luzów zaworowych. Dlatego piszę o pomiarze kompresji czy obserwacji przelewów wtryskiwaczy. Czasem po prostu jest brak powietrza w dolocie z powodu nieszczelnego EGR. To cytat z kolegi któy sie zna |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.627 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|