| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Renault 2007 - archiwum / 37 dni naprawy gwarancyjnej i nic ! |
| Autor | Wiadomość |
| TPI
|
Posted: 4 Gru 2007 21:05:32 Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem Laguny 2,2dci z 2005r. Pod koniec października zapaliła się kontrolka FAP (filtr cząstek stałych). W serwisie okazało się, że należy oczyścić filtr za jedyne 599zł. Pomogło i owszem na jakieś 50km. Dalsza część naprawy przebiega już w ramach gwarancji i od 30 października do dzisiaj nikt nie wie co jest powodem zapychania się filtra FAP, czy czasem nie należałoby czegoś wymienić, ani kiedy samochód będzie naprawiony, a mnie pozostaje samochód zastępczy za jedyne 146zł dziennie. ASO twierdzi, że robi to każe Renault Polska (czyli np. dzisiaj nic!),a RP twierdzi, że ma w nosie czas naprawy gdyż warunki gwarancji nic nie mówią o terminie. Czy ktoś na tej grupie przerabiał już tego typu problem ? Gdzie jeszcze można zadzwonić, napisać, zainterweniować ? |
| Nemo
|
Posted: 5 Gru 2007 09:59:23 Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem Laguny 2,2dci z 2005r. Pod koniec
października zapaliła się kontrolka FAP (filtr cząstek stałych). W serwisie okazało się, że należy oczyścić filtr za jedyne 599zł. Pomogło i owszem na jakieś 50km. Dalsza część naprawy przebiega już w ramach gwarancji i od 30 października do dzisiaj nikt nie wie co jest powodem zapychania się filtra FAP, czy czasem nie należałoby czegoś wymienić, ani kiedy samochód będzie naprawiony, a mnie pozostaje samochód zastępczy za jedyne 146zł dziennie. ASO twierdzi, że robi to każe Renault Polska (czyli np. dzisiaj nic!),a RP twierdzi, że ma w nosie czas naprawy gdyż warunki gwarancji nic nie mówią o terminie. Czy ktoś na tej grupie przerabiał już tego typu problem ? Gdzie jeszcze można zadzwonić, napisać, zainterweniować ? Teoretycznie sprawa jest prosta - sprzedawca ma 14 dni kalendarzowych na naprawę gwarancyjną. Jeśli się nie wyrobi, to jest jego problem i klient ma prawa zażądać dogodnego dla siebie sposobu rozwiązania sprawy: pójść na rękę sprzedającemu (nie widzę powodu) i (raczej na koszt sprzedającego) poczekać jeszcze, zażądać zwrotu pieniędzy za cały towar i tak się pozbyć kłopotu, zażądać wydania nowego, sprawnego towaru (niezłe!), bądź wydania swojego towaru w stanie, w jakim jest i wypłaty kwoty, o którą wartość towaru jest pomniejszona. Tyle teorii. W praktyce - polecam zwrócić się do Państwowej Inspeckji Handlowej, bądź do sądu konsumenckiego. Nemo |
| MAcks
|
Posted: 5 Gru 2007 11:32:41 Teoretycznie sprawa jest prosta - sprzedawca ma 14 dni kalendarzowych na
naprawę gwarancyjną. Jeśli się nie wyrobi, to jest jego problem i klient ma [...] Raczej 14 dni na ustosunkowanie się, czy przyjmuje to na gwarancję, czy nie :(. |
| Nemo
|
Posted: 5 Gru 2007 12:22:32 Teoretycznie sprawa jest prosta - sprzedawca ma 14 dni kalendarzowych na naprawę gwarancyjną. Jeśli się nie wyrobi, to jest jego problem i klient ma [...] Raczej 14 dni na ustosunkowanie się, czy przyjmuje to na gwarancję, czy nie :(. Jeden z artykułów tak mówi, że w ciągu 14 dni (zawsze mowa o kalendarzowych!) sprzedający musi się określić co do zasadności reklamacji. Jeśli nie odpowie de iure jest to równoznaczne z akceptacją zgłoszenia reklamacyjnego. Jednocześnie, wg innego zapisu w ciągu tych samych 14 dni musi usunąć przyczynę niezgodności z umową. Nawet jeśli krata/umowa gwarancyjna mówi inaczej, a klientowi kazano się pod tym podpisać, jest to nieważne, bowiem klient nie miał wyjścia, a sprzedawca niemoże ustanawiać reguł mniej korzystnych dla klienta i z mocy prawa są one wykluczone. Więc jeśli gdzieś sobie napiszą, że klientowi dadzą odpowiedź w 14 dni roboczych i po następnych 30 dniach roboczych postarają się naprawić, chyba że będzie problem to... w nieokreślonym terminie, nie zwalnia ich to ze stosowania przepisów. Nemo |
| Koriolan
|
Posted: 6 Gru 2007 12:48:51 Teoretycznie sprawa jest prosta - sprzedawca ma 14 dni kalendarzowych na naprawę gwarancyjną. Jeśli się nie wyrobi, to jest jego problem i klient ma [...]
Raczej 14 dni na ustosunkowanie się, czy przyjmuje to na gwarancję, czy nie :(. Jeden z artykułów tak mówi, że w ciągu 14 dni (zawsze mowa o kalendarzowych!) sprzedający musi się określić co do zasadności reklamacji. Jeśli nie odpowie de iure jest to równoznaczne z akceptacją zgłoszenia reklamacyjnego. Jednocześnie, wg innego zapisu w ciągu tych samych 14 dni musi usunąć przyczynę niezgodności z umową. Nawet jeśli krata/umowa gwarancyjna mówi inaczej, a klientowi kazano się pod tym podpisać, jest to nieważne, bowiem klient nie miał wyjścia, a sprzedawca niemoże ustanawiać reguł mniej korzystnych dla klienta i z mocy prawa są one wykluczone. Więc jeśli gdzieś sobie napiszą, że klientowi dadzą odpowiedź w 14 dni roboczych i po następnych 30 dniach roboczych postarają się naprawić, chyba że będzie problem to... w nieokreślonym terminie, nie zwalnia ich to ze stosowania przepisów. Nemo Ustalmy dwie rzeczy: gwarancja to umowa cywilno-prawna pomiędzy stronami. jeżeli nie ma tam klauzul niedozwolonych- to może być nawet zapisane, że gwarancją objęte są tylko części na literę A, a naprawy dokonywane w ciągu roku od dostarczenia pojazdu do ASO na Księżycu. natomiast odpowiedzialność sprzedawcy za wady towaru to inna broszka. Tu obowiązuje 14 dni itd. Tam są jeszcze kruczki- zdaje się, że do pól roku deafultowo przyjmuje się, że wada występowała w momencie sprzedaży i ew.udowodnienie że nie należy do sprzedawcy, po upływie pól roku- przeciwnie, to klient musi dowwodzić ze wada była ukryta. Ta druga wersja nie obowiązuje jeśli pojazd kupiony był na firmę. A swoją drogą- sukinsyny.. Michał |
| maciejwi
|
Posted: 27 Gru 2007 16:05:32 hmmm mnie aso renault nawrot polska tak naprawił megankę po zerwaniu paska rozrządu, że naprawiałem to potem za własną kasę mimo, że robili to na gwarancji - dramat u mojego ojca kiedy aso u jasiaka odmówiło zrealizowania zakupu thalii, arenault polska się w pełniwypięło, że tonie ich problem pomógł mail napisany do rnault francja - samochód który podobnonie był produkowany iojciec był zwodzonyw Polsce około pół roku, że nie ma szans na zakup po mailu do francji znalazł się w tydzień wydaje się, że na tych złodziejskich dziadów działa tylkocentrala we francji coteż ci polecam pozdrawiam Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem Laguny 2,2dci z 2005r. Pod koniec
października zapaliła się kontrolka FAP (filtr cząstek stałych). W serwisie okazało się, że należy oczyścić filtr za jedyne 599zł. Pomogło i owszem na
jakieś 50km. Dalsza część naprawy przebiega już w ramach gwarancji i od 30 października do dzisiaj nikt nie wie co jest powodem zapychania się filtra FAP, czy czasem nie należałoby czegoś wymienić, ani kiedy samochód będzie naprawiony, a mnie pozostaje samochód zastępczy za jedyne 146zł dziennie. ASO twierdzi, że robi to każe Renault Polska (czyli np. dzisiaj nic!),a RP twierdzi, że ma w nosie czas naprawy gdyż warunki gwarancji nic nie mówią
o terminie. Czy ktoś na tej grupie przerabiał już tego typu problem ? Gdzie
jeszcze można zadzwonić, napisać, zainterweniować ? |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.431 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|