samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Zientarski chodzi o własnych siłach

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2008 / Zientarski chodzi o własnych siłach
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Waldek Godel

Posted: 4 Lip 2008 13:00:50




I tu dotykasz sedna..
Lepsze auta i lepsze drogi to "tajemnica" bezpiecznego ruchu drogowego.
A nie kolejne zakazy, ograniczenia i nakazy !

Brytyjskie drogi nie są jakoś istotnie lepsze od polskich, w dodatku są
przeważnie sporo węższe.
Ponadto tuż przy nich rosną miliony morderczych drzew, które tylko czekają
żeby podbiec i zaatakować biednego kierowcę. W dodatku na drogach jest parę
milionów potencjalnych morderców, którzy - o zgrozo - z pełną premedytacją
jeżdzą - aż boję się to napisać - bez świateł w dzień.
No przecież oni powinni ginąć jak lemingi.




Krzysiek Kielczewski

Posted: 4 Lip 2008 15:25:38



Sami popatrzcie co *Boombastic* napisał:

Albo nie ma bladego pojęcia co się dzieje w Zimbabwe i bredzi albo wie
i świadomie szkaluje mój kraj.

Tak, tak, bo przeciez Polska jest w pierwszej dziesiątce przejrzystości.
Chłopie, zejdź na ziemię.

Przed ostatnimi wyborami policja strzelała do sympatyków opozycji?
Bojówki linczowały polityków? Nie porównujcie nieporównywalnego...

Krzysiek Kiełczewski




Tomasz Pyra

Posted: 4 Lip 2008 16:07:30




Teraz tylko musi przez pare miesiecy powtarzac ze nie pamieta kto prowadzil,
tym bardziej ze prokuratura nie byla w stanie tego ustalic ( coz za
nieudolnosc, oczywiscie przypadkowa ) i nawet moze sie udac nie zostac
postawionym w stan oskarzenia, co dopiero mowic o wyroku

To co on powie, to ma akurat najmniejsze znacznie - po takim dzwonie jak
miał amnezję, to to co mu się po pewnym czasie przypomni może być równie
dobrze prawdą jak i fikcją "dośpiewaną" przez mózg w dziurę w pamięci.




J.F.

Posted: 4 Lip 2008 17:33:13



Wszyscy zatroskani o los Macieja Zientarskiego zastanawiali się, czy ciężko
ranny w tragicznym wypadku ferrari dziennikarz jeszcze kiedykolwiek będzie
mógł normalnie żyć... I stała się rzecz nieprawdopodobna! Ledwie 4 miesišce
od wypadku Maciej samodzielnie chodzi! Jego rekonwalescencja przebiega w
zaskakujšco ekspresowym tempie. Na ciele mężczyzny praktycznie nie widać
żadnych ?ladów po katastrofie...

Bo powoli jechal, a auto obliczone na znacznie wieksze predkosci :-)

Teraz tylko musi przez pare miesiecy powtarzac ze nie pamieta kto prowadzil,
tym bardziej ze prokuratura nie byla w stanie tego ustalic ( coz za
nieudolnosc, oczywiscie przypadkowa ) i nawet moze sie udac nie zostac
postawionym w stan oskarzenia, co dopiero mowic o wyroku

Nie ma dowodow to nie ma sprawy :-)

J





J.F.

Posted: 4 Lip 2008 17:37:17



syn Walesy mial pierwszy na swiecie przypadek "pomrocznosci jasnej"
W Polsce jest takie bagno prawne jak w Zimbabwe....

Bredzisz.

Nieeeee... Ma racje. "Pomrocznosc jasna" wymylily walesy :)


Bredzisz.
Opisana w podrecznikach.

Tylko ze to rzadka choroba i dlatego nie kazdy psychiatra potrafi
wykryc, bo wielu jest niedouczonych :-)

J.





Adam Płaszczyca

Posted: 4 Lip 2008 17:47:37




Coś musiało się więc zmienić przez ostatnie lata.
Gdy byłem tam samochodem 10 lat temu to na autostradzie wszyscy złoty
trzydzieści i nikt nawet nie wychylił się o pół km/h szybciej.

No popatrz. A dopusczalna to 110...



Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Posted: 4 Lip 2008 18:16:20






Na pewno nie jezdze idealnie bo jestem tylko czlowiekiem - ale nie
zdarzaja mi sie przekroczenia predkosci ani o 300 % ani o 150 % ani o 100
% ani o 50 %
o 25 % pewnie mi sie zdarzyly

Ale wiesz, 25% przekroczenia prędkości i (czego Ci nie życzę) jakiś
wypadek ze skutkiem śmiertelnym, to jednak jak by nie było z winy
Twojego przekroczenia przepisów, które ktoś mądrzejszy ustalił, żeby
takie wypadki się nie zdarzały.
Jak rozumiem, deklarujesz tutaj publicznie, że pójdziesz na policję,
a przed sądem będziesz żądał wymierzenia Tobie surowej "kary, która
byłaby społecznie odstraszająca dla innych" (cytat z kogoś, kto tu się
wypowiadał w podobnym do Ciebie tonie)?




Tomasz Pyra

Posted: 4 Lip 2008 18:26:03





zazdrościsz Zientarowi, że potrafi chodzić??

Jesli zazdroscic czegos to tylko szczescia i ukladow ktore spowodowaly
ze wykreci sie sianem i nie bedzie wegetowal jak warzywo - inni tak
korzystnego ukladu nie maja i miec nie beda.

Bez przesady - ilu znasz ludzi którzy zabili za kołkiem i poszli za to
do więzienia?
Dla uściślenia dodajmy że ginie jedna osoba, a kierowca jest trzeźwy.

Bo jednak jakby nie patrzeć, to jak coś takiego zdarza się komuś
pierwszy raz, to mimo wszystko sędziowie do więzień za to nie wysyłają.

Jeżeli chodzi o to że chodzi a nie wegetuje jak warzywo, to mimo
wszystko medycyna ma dość ograniczone pole do działania i nie wszystko
da się wytłumaczyć "korzystnym układem".




Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Posted: 4 Lip 2008 18:23:47




I co z tego że chodzi, jak człowieka zabił przez swoją głupote?


Otylia tez i wszyscy jej wybaczyli. Jak kto slawny to wszystko ujdzie.

Ja nie wybaczałem, bo niby za co?

Będziesz jechał samochodem 60km/h na ograniczeniu do 40km/h , wybiegnie
ci dziecko pod koła i je zabijesz. Rozumiem że chcąc być konsekwentny
powiesisz się nie mogąc znieść własnego sumienia.

A może zakładasz że nigdy nie będziesz jechał o 20km/h niż obowiązują
przepisy?

Może zakładasz że nigdy dziecko nie wbiegnie ci pod koła?

Może zakładasz że jesteś tak zajebistym kierowcą że unikniesz wypadku?

Za co ja mam jej wybaczać?!
Ja!

No właśnie. Jakieś idiotyczne przeświadczenie, że taka osoba powinna
stanąć przed społeczeństwem, najlepiej w TV po dzienniku, i się biczować
publicznie. Wtedy głupie społeczeństwo zapłacze szczerymi łzami wzruszenia
i wybaczy wspaniałomyślnie winowajcy, co go rozgrzeszy ze wszystkiego
co zrobił.

Proponuję, żeby każdy przepraszał tych, których skrzywdził (a Zientarski
już takiej możliwości nie ma niestety).




Tomasz Pyra

Posted: 4 Lip 2008 18:31:20



Wypadki biorą się z głupoty.
Taka Wielka Brytania która ma więcej samochodów i każdy nimi właściwie
jeździ ma rocznie tyle wypadków co w Polsce w 3 miesiące.
Tu tez znajdziesz pelno debili na drogach, a jedyna widoczna roznica to
tylko kasa, czyli: lepsze auta i duzo lepsze drogi, ktore wybaczaja wiele
bledow.

Coś musiało się więc zmienić przez ostatnie lata.
Gdy byłem tam samochodem 10 lat temu to na autostradzie wszyscy złoty
trzydzieści i nikt nawet nie wychylił się o pół km/h szybciej.

Ja tam w tamtych okolicach nie bywam, ale z tego co opowiadają znajomi,
to np. coś takiego jak wyprzedzanie na drodze jednojezdniowej w UK nie
istnieje. Jedynie jak jedzie rower, albo traktor.

Jak ktoś jedzie sobie samochodem choćby 10-20km/h wolniej niż wolno, to
wszyscy grzecznie w rządku za nim, a jak się znajomy porwał na
wyprzedzanie kolumny, to dwie miejscowości dalej czekał już na niego
patrol policji powiadomiony przez jednego z kierowców, że ktoś szaleje.
Bez mandatu, acz z kontrolą dokumentów, trzeźwości i ze zwróceniem uwagi.

Na autostradach Austria-Włochy-Hiszpania też jadący szybciej niż te
130-140km/h to rzadkość.




Cavallino

Posted: 4 Lip 2008 18:34:52





Na autostradach Austria-Włochy-Hiszpania też jadący szybciej niż te
130-140km/h to rzadkość.

Wlochy?
Jak jechałem 160 na zwykłej ekspresówce, to co chwila musiałem ustępować
szybszym.
Na autostradzie jeszcze częściej, takich jadących 160 to całe kolumny były.
A na rzymskiej obwodnicy przy podobnych prędkościach jechałem pasem prawym,
trzy pozostałe zajmowały auta jadące zdecydowanie szybciej ode mnie.

Więc bądź łaskaw bzdur nie opowiadać.





Tomasz Pyra

Posted: 4 Lip 2008 19:17:12





Na autostradach Austria-Włochy-Hiszpania też jadący szybciej niż te
130-140km/h to rzadkość.

Wlochy?
Jak jechałem 160 na zwykłej ekspresówce, to co chwila musiałem ustępować
szybszym.

No Włochy to akurat jechałem jakieś 40km/h z powodu warunków ruchu ;) W
drugą stronę w nocy, to faktycznie nie mam może pełnego obrazu.




J.F.

Posted: 4 Lip 2008 19:34:57



Smiem twierdzic ze gdyby wszyscy jezdzili w tym kraju jak ja statystyki
poprawily by sie znacznie

Ale ktore statystyki ?

Ile mln km juz przejechales ?

J.





kowal

Posted: 4 Lip 2008 21:07:40






Na autostradach Austria-Włochy-Hiszpania też jadący szybciej niż te
130-140km/h to rzadkość.

Wlochy?
Jak jechałem 160 na zwykłej ekspresówce, to co chwila musiałem ustępować
szybszym.

No Włochy to akurat jechałem jakieś 40km/h z powodu warunków ruchu ;) W
drugą stronę w nocy, to faktycznie nie mam może pełnego obrazu.

W Hiszpani co chwilę stał znak 130/h prawie mnie wynosiło na łukach a lewym
pasem śmigali po 150-160, a na zjazdach w górach to włos się jeżył. Ja
zaczynałem hamować silnikiem a oni przyspieszali. Czyli napewno nie RZADKOŚĆ
ale prawie reguła...(po Hiszpani przejechałem po autostradach ponad 10
tys.km)






J.F.

Posted: 4 Lip 2008 21:23:20



Ja tam w tamtych okolicach nie bywam, ale z tego co opowiadają znajomi,
to np. coś takiego jak wyprzedzanie na drodze jednojezdniowej w UK nie
istnieje. Jedynie jak jedzie rower, albo traktor.

Jak ktoś jedzie sobie samochodem choćby 10-20km/h wolniej niż wolno, to
wszyscy grzecznie w rządku za nim, a jak się znajomy porwał na
wyprzedzanie kolumny, to dwie miejscowości dalej czekał już na niego
patrol policji powiadomiony przez jednego z kierowców, że ktoś szaleje.
Bez mandatu, acz z kontrolą dokumentów, trzeźwości i ze zwróceniem uwagi.



J.

A tak przy okazji

http://www.youtube.com/watch?v=bBksrjG7UEU
http://www.youtube.com/watch?v=kvaR-TiDtHM

http://www.youtube.com/watch?v=guixyA0rz_M&feature=related
co to jedzie w 0:50 ?

Francuzi nie potrafia
http://www.youtube.com/watch?v=lElTtHLdmPw&feature=related






LETki

Posted: 4 Lip 2008 22:17:44




oczywiscie ze nie
to oznacza ze jest biedny


Widzisz tylko czarne i białe?




J.F.

Posted: 5 Lip 2008 05:25:04



On Fri, 04 Jul 2008 20:16:20 +0200, Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
Ale wiesz, 25% przekroczenia prędkości i (czego Ci nie życzę) jakiś
wypadek ze skutkiem śmiertelnym, to jednak jak by nie było z winy
Twojego przekroczenia przepisów, które ktoś mądrzejszy ustalił, żeby
takie wypadki się nie zdarzały.

25% to niezbyt duzo. W praktyce winna bedzie w jakas inna przyczyna.

J.





Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Posted: 5 Lip 2008 06:00:18




On Fri, 04 Jul 2008 20:16:20 +0200, Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
Ale wiesz, 25% przekroczenia prędkości i (czego Ci nie życzę) jakiś
wypadek ze skutkiem śmiertelnym, to jednak jak by nie było z winy
Twojego przekroczenia przepisów, które ktoś mądrzejszy ustalił, żeby
takie wypadki się nie zdarzały.

25% to niezbyt duzo. W praktyce winna bedzie w jakas inna przyczyna.

Np. nierówność na drodze? ;-)




Tomasz Pyra

Posted: 5 Lip 2008 18:55:40





Uczyć to pewnie i się uczą, natomiast chodzi o stosowanie.
U nas np. uczą parkowania tyłem, a większość kierowców uważa to za
wydziwianie.

http://www.youtube.com/watch?v=guixyA0rz_M&feature=related
co to jedzie w 0:50 ?

Wywrotka ;)
Widziałem taki sprzęt kiedyś na budowie (u nas) - nie widziałem w czasie
pracy, ale przednie zawieszenie wygląda na oko tak że koło może się
kręcić po 90 stopni w każdą stroną, więc może skręcać w miejscu.




vpw

Posted: 5 Lip 2008 21:22:25




od wypadku Maciej samodzielnie chodzi! Jego rekonwalescencja przebiega w

To dobrze, że chodzi bo spacery w zakładach karnych są obowiązkowe. Mógłby
też tam rekonwalescencje zakończyć. Po co zwlekać.




Tomasz Pyra

Posted: 5 Lip 2008 22:14:34



On Fri, 04 Jul 2008 20:16:20 +0200, Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
Ale wiesz, 25% przekroczenia prędkości i (czego Ci nie życzę) jakiś
wypadek ze skutkiem śmiertelnym, to jednak jak by nie było z winy
Twojego przekroczenia przepisów, które ktoś mądrzejszy ustalił, żeby
takie wypadki się nie zdarzały.

25% to niezbyt duzo. W praktyce winna bedzie w jakas inna przyczyna.

Ale jednak sporo jest takich wypadków gdzie winna jest "jakaś" inna
przyczyna.

Znam (przez znajomego znajomego) wypadek gdzie gość jechał, jechał,
nagle zjechał bez powodu na przeciwny pas, zderzył się czołowo i zabił
kobietę.
Kierowca mówi że nie pamięta co się stało - nie pamięta albo i pamięta,
zresztą nie ważne.
Nie wyprzedzał, nie pędził, nawet jak coś tam dziwnego robił (grzebał
przy radiu/szukał komórki/sznurował buta), to pewnie nikt mu tego nie
udowodni...

No i co z takim? Też do pudła?
Skutek dokładnie taki sam jak u Zientarskiego.

Przecież trudno kogoś skazywać na podstawie tego na ile kawałków się
rozleciał jego samochód.




J.F.

Posted: 6 Lip 2008 10:49:09



On Fri, 04 Jul 2008 20:16:20 +0200, Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
Ale wiesz, 25% przekroczenia prędkości i (czego Ci nie życzę) jakiś
wypadek ze skutkiem śmiertelnym, to jednak jak by nie było z winy
Twojego przekroczenia przepisów, które ktoś mądrzejszy ustalił, żeby
takie wypadki się nie zdarzały.

25% to niezbyt duzo. W praktyce winna bedzie w jakas inna przyczyna.

Znam (przez znajomego znajomego) wypadek gdzie gość jechał, jechał,
nagle zjechał bez powodu na przeciwny pas, zderzył się czołowo i zabił
kobietę.
Kierowca mówi że nie pamięta co się stało - nie pamięta albo i pamięta,
zresztą nie ważne.

Wazne - za wolno jechal i z nudow zasnal :-)

Nie wyprzedzał, nie pędził, nawet jak coś tam dziwnego robił (grzebał
przy radiu/szukał komórki/sznurował buta), to pewnie nikt mu tego nie
udowodni...
No i co z takim? Też do pudła?
Skutek dokładnie taki sam jak u Zientarskiego.

Przecież trudno kogoś skazywać na podstawie tego na ile kawałków się
rozleciał jego samochód.

ale wiesz - w kodeksie nie ma "kto spowodowal wypadek .." tylko
"kto nie zachowujac ostroznosci spowodowal wypadek .."

Oczywiscie skoro do wypadku doszlo to kierowca nie zachowal
ostroznosci :-) Ale ..
Jakby sie znajomy przyznal ze buta wiazal, to oczywiscie nie zachowal.
Jakby Zientarski jechal 150 po drodze o ktorej wie ze jest dziurawa -
no to tez nie zachowal.

Ale jak ktos jedzie 63 zamiast 50km/h to bardzo dyskusyjne czy to jest
niezachowanie ostroznosci, i czy w ogole jest przyczyna wypadku.

J.






Tomasz Pyra

Posted: 6 Lip 2008 11:39:02




Kierowca mówi że nie pamięta co się stało - nie pamięta albo i pamięta,
zresztą nie ważne.

Wazne - za wolno jechal i z nudow zasnal :-)

No była taka teoria, ale żeby o godzinie 14 po przespanej nocy?

Przecież trudno kogoś skazywać na podstawie tego na ile kawałków się
rozleciał jego samochód.

ale wiesz - w kodeksie nie ma "kto spowodowal wypadek .." tylko
"kto nie zachowujac ostroznosci spowodowal wypadek .."

Eeee... "Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w
ruchu lądowym [...] powoduje nieumyślnie wypadek,"

Ale jak ktos jedzie 63 zamiast 50km/h to bardzo dyskusyjne czy to jest
niezachowanie ostroznosci, i czy w ogole jest przyczyna wypadku.

No ale od samej jazdy 63 jeszcze nikt nie umarł - coś jeszcze trzeba
przeskrobać.




Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Posted: 6 Lip 2008 17:47:56




Ale jak ktos jedzie 63 zamiast 50km/h to bardzo dyskusyjne czy to jest
niezachowanie ostroznosci, i czy w ogole jest przyczyna wypadku.

Albo decydujemy się, że PoRD można olewać albo nie. Granicę rozsądku (w
świetle prawa) ustala PoRD i wszyscy, którzy te granice przekraczają powinni
być traktowani tak samo.
Czy jak kogoś zabiję 15-oma pchnięciami nożem to będę potraktowany gorzej
niż jak zabiję 5-cioma?

Nie widzę potrzeby rozmywania prawa tylko po to, żebyśmy tych, którym
zadrościmy bardziej, mogli traktować surowiej od tych, których jest nam żal.




J.F.

Posted: 6 Lip 2008 18:31:24



On Sun, 06 Jul 2008 19:47:56 +0200, Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
Ale jak ktos jedzie 63 zamiast 50km/h to bardzo dyskusyjne czy to jest
niezachowanie ostroznosci, i czy w ogole jest przyczyna wypadku.

Albo decydujemy się, że PoRD można olewać albo nie.

Tu nie chodzi czy mozna czy nie, tylko o odpowiedzialnosc karna.

Granicę rozsądku (w
świetle prawa) ustala PoRD i wszyscy, którzy te granice przekraczają powinni
być traktowani tak samo.

No wlasnie ze nie powinni.

Czy jak kogoś zabiję 15-oma pchnięciami nożem to będę potraktowany gorzej
niż jak zabiję 5-cioma?

Roznie bywa - czasem lepiej

Nie widzę potrzeby rozmywania prawa tylko po to, żebyśmy tych, którym
zadrościmy bardziej, mogli traktować surowiej od tych, których jest nam żal.

Niby zabiles czlowieka i trup jest tak samo martwy, a jednak kodeks
przewiduje wiele roznych sytuacji.

J.





Adam Płaszczyca

Posted: 6 Lip 2008 20:41:28



On Fri, 04 Jul 2008 20:31:20 +0200, Tomasz Pyra

Ja tam w tamtych okolicach nie bywam, ale z tego co opowiadają znajomi,
to np. coś takiego jak wyprzedzanie na drodze jednojezdniowej w UK nie
istnieje. Jedynie jak jedzie rower, albo traktor.


Jak nei bywasz, to nie chrzań.

Na autostradach Austria-Włochy-Hiszpania też jadący szybciej niż te
130-140km/h to rzadkość.

LOL.



Adam Płaszczyca

Posted: 7 Lip 2008 07:48:19



On Fri, 04 Jul 2008 20:23:47 +0200, Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Proponuję, żeby każdy przepraszał tych, których skrzywdził (a Zientarski
już takiej możliwości nie ma niestety).

Ma. Skrzywdził nie tylko denata...



Adam Płaszczyca

Posted: 7 Lip 2008 07:49:17




Tu tez znajdziesz pelno debili na drogach, a jedyna widoczna roznica to
tylko kasa, czyli: lepsze auta i duzo lepsze drogi, ktore wybaczaja wiele
bledow.

Nic podobnego. Lepsze szkolenie, lepsze programy edukacujne, mniej
agresji.



Krzysiek Niemkiewicz

Posted: 7 Lip 2008 08:36:54



Kolega/żanka Zz napisał/a:
A dla Ciebie bogaty to taki ktory juz nie musi
pracowac, bo ma...

Bogaty to taki, którego stać na to, co mu jest niezbędne do przeżycia i jeszcze
zostaje na przyjemności.





FoxŁódź_nspam

Posted: 8 Lip 2008 09:31:23




o 25 % pewnie mi sie zdarzyly

Smiem twierdzic ze gdyby wszyscy jezdzili w tym kraju jak ja statystyki
poprawily by sie znacznie

śmiem twierdzić, że gdyby wszyscy jeździli używając głowy, a nie tylko stóp
i rąk statystyki poprawiłyby się znacznie bardziej niż dzięki temu o czym
piszesz wyżej...

Fox




<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

Czas ładowania strony (sek.): 0.590 users
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 30
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 52 [10 Paź 2008 23:06:33]
Odwiedzający - 52 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl