samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Audi A4 - czy warto? - rozterki

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2008 / Audi A4 - czy warto? - rozterki
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Maciej Loret

Posted: 26 Sier 2008 17:04:33



Witam.

Niemcy to nie debile - nie kupują diesli - "bo tak", tylko po to by nimi
jeździć.

Dokładnie. A jak się nie będzie opłacało, to nie będą wysiadali z auta po
to, żeby się zwróciło, bo w końcu i m więcej kilometrów tym szybciej się
zwróci...

Łatwo policzyć przy jakich przebiegach bardziej opłaca się kupić diesla
niż benzynę.

Bardziej opłaca się mieszkać w bloku. Czyżby Niemcy, w końcu nie-debile -
mieli zacząć masowo przeprowadzać się ze swoich domów do post-enerdowskich
bloków?

Nie chcę już ubliżać inteligencji tych, którzy łudzą się że taki Hans
kupił Audi - postawił w garażu i po 10 latach sprzedał Polaczkowi, którego
tak bardzo miłuje...

Ty przypadkiem nie piszesz dla czołowych polskich komitetów wyborczych?

Pozdrawiam,
Maciej Loret





Arek ;-)

Posted: 26 Sier 2008 17:11:26



Witam.

Niemcy to nie debile - nie kupują diesli - "bo tak", tylko po to by nimi
jeździć.

Dokładnie. A jak się nie będzie opłacało, to nie będą wysiadali z auta po
to, żeby się zwróciło, bo w końcu i m więcej kilometrów tym szybciej się
zwróci...

Łatwo policzyć przy jakich przebiegach bardziej opłaca się kupić diesla
niż benzynę.

Bardziej opłaca się mieszkać w bloku. Czyżby Niemcy, w końcu nie-debile -
mieli zacząć masowo przeprowadzać się ze swoich domów do post-enerdowskich
bloków?

Nie chcę już ubliżać inteligencji tych, którzy łudzą się że taki Hans
kupił Audi - postawił w garażu i po 10 latach sprzedał Polaczkowi, którego
tak bardzo miłuje...

Ty przypadkiem nie piszesz dla czołowych polskich komitetów wyborczych?

Pozdrawiam,
Maciej Loret

Tylko, że w domu się żyje i mieszka. To bardzo ważny element życia
(zwłaszcza jak się go samemu wybudowało). A czy samochód dla
przeciętnego Niemca to element życia?? To tylko pojazd służący do
transportu z miejsca A do B.




hamberg

Posted: 26 Sier 2008 17:20:45



Przejedż się kiedyś na parking w centrum handlowym w Niemczech i zajrzyj
na przebiegi aut... tylko dyskretnie by Cię nie wyprosili :)

wiele czasu spedzilem w Berlinie, duzo na stopa przejechalem po DE i z
moich obserwacji wychodzi przecietnie zupelnie inny przebieg. Nawet
rozmawialem o tym z tambylcami i okazuje sie ze jak najbardziej realne
jest liczenie ~20-25kkm rocznie bo czesto nie jest to jedyne auto w
rodzinie

Wejdź na mobile.de

bylem nie raz

Osobiście robię 70 tys. rocznie a jakoś dużo wcale nie jeżdżę...

wroclawiu wyrobie 200km na naszych objazdach... codzienna 10 godzinna
przejazdzka mnie relaksuje. A powaznie to sie nie wyglupiaj - naprawde
uwazasz ze wszyscy tyle jezdza????





Maciej Loret

Posted: 26 Sier 2008 17:33:32



Witam.

Tylko, że w domu się żyje i mieszka. To bardzo ważny element życia
(zwłaszcza jak się go samemu wybudowało)

No tak, to świetny argument, bo samochdów się samemu nie buduje... :)))

A czy samochód dla
przeciętnego Niemca to element życia??

Tylko wtedy gdy nazywa się Mercedes, BMW, Audi lub Volkswagen...
Posiadacze podsamochodów są co najmniej podejrzani.

Pozdrawiam,
Maciej Loret





Dus

Posted: 26 Sier 2008 17:42:42



Witam.

Niemcy to nie debile - nie kupują diesli - "bo tak", tylko po to by nimi
jeździć.

Dokładnie. A jak się nie będzie opłacało, to nie będą wysiadali z auta po
to, żeby się zwróciło, bo w końcu i m więcej kilometrów tym szybciej się
zwróci...


Ja rozumiem, że "Czterej Pancerni", "Stawka większa niż życie" czy inne
"Franki Dolasy" wyrobiły pewną opinię o naszych zachodnich sąsiadach, ale
nie przesadzaj.

Łatwo policzyć przy jakich przebiegach bardziej opłaca się kupić diesla
niż benzynę.

Bardziej opłaca się mieszkać w bloku. Czyżby Niemcy, w końcu nie-debile -
mieli zacząć masowo przeprowadzać się ze swoich domów do post-enerdowskich
bloków?


Trochę chyba przedobrzyłeś.
Czy benzyna czy ON - komfort wydaje mi się że jest ten sam - mimo, że przy
większych przebiegach ON wychodzi taniej.
Uważasz, że mieszkanie w bloku to ten samo komfort co w domu? I różnica
tylko w cenie? Fajnie...

Każdy normalny człowiek (nawet Niemiec wyobraź sobie) - przed zakupem pojazu
liczy co mu się bardziej opłaca.
Bierze pod uwagę spalanie, koszt paliwa, wytrzymałość i koszt części
zamiennych... tylko buractwo z Polski od dekady żyje marzeniami o pasku w
tedeku... i ślepo wierzy w bzdury o dziadkach rocznik 48 i doktorach...

Nie chcę już ubliżać inteligencji tych, którzy łudzą się że taki Hans
kupił Audi - postawił w garażu i po 10 latach sprzedał Polaczkowi,
którego tak bardzo miłuje...

Ty przypadkiem nie piszesz dla czołowych polskich komitetów wyborczych?

Oszczędź...


Pozdrawiam,
Maciej Loret

-
Dus






Maciej Loret

Posted: 26 Sier 2008 18:03:19



Witam.

Ja rozumiem, że "Czterej Pancerni", "Stawka większa niż życie" czy inne
"Franki Dolasy" wyrobiły pewną opinię o naszych zachodnich sąsiadach, ale
nie przesadzaj.

Może i przesadzam, ale 20 lat mieszkałem przy granicy, mam rodzinę w
Niemczech i paru Niemców (oraz polskich Niemców) znam...

Trochę chyba przedobrzyłeś.

Starałem się dotrzymać Ci kroku.

Czy benzyna czy ON - komfort wydaje mi się że jest ten sam - mimo, że przy
większych przebiegach ON wychodzi taniej.

Bez jaj. Tylko benzyna.

Uważasz, że mieszkanie w bloku to ten samo komfort co w domu? I różnica
tylko w cenie? Fajnie...

Nie. Uważam, że nie jest łatwo policzyć co się będzie bardziej opłacało po
kilku latach, a po takim zwykle czasie opłaca się diesel. Kto dwa lata temu
postawił by na to, że niewiele droższa będzie Pb98 niz zwykły ON, o lepszym
nie wspominając, a ceny diesli w niektóych salonach zaczną lecieć na łeb na
szyję?


Każdy normalny człowiek (nawet Niemiec wyobraź sobie) - przed zakupem
pojazu liczy co mu się bardziej opłaca.

No nie mów. Kurczę, jakbym nie znał "paru" Niemców, to bym nie uwierzył...

Bierze pod uwagę spalanie, koszt paliwa, wytrzymałość i koszt części
zamiennych... tylko buractwo z Polski od dekady żyje marzeniami o pasku w
tedeku... i ślepo wierzy w bzdury o dziadkach rocznik 48 i doktorach...

Zgadzam się. Tylko auta z fabryki mają mniej niż 1 milijon kilometrów
nalatane, a i to nie jest pewne...

Pozdrawiam,
Maciej Loret





kamil d

Posted: 26 Sier 2008 18:10:26



Też byłbym tymi statystykami zainteresowany. Zwłaszcza dla Niemiec, żeby
sobie móc zdanie wyrobić.

Oprócz ofert z mobile możesz zajrzeć na http://www.spritmonitor.de/en/,
ludzie podają spalanie i dystans, można mniej więcej zorientować się
jakie w Niemczech robi się przebiegi.




Arek M

Posted: 26 Sier 2008 18:56:05




Miałem mercedesa vito na sprzedaż, z tego samego roku , CDI - 90 000
PRAWDZIWEGO przebiegu. Więc to jak najbardziej mozliwe

znalazles go na otomoto wystawionego przez komis zaraz po sprowadzeniu? :)

Sam go zaraz po sprowadzeniu tam wystawiłem...
Ktos wtedy też mógł wysmarować posta "Mercedes Vito - czy warto" a Wy
tutaj obśmialibyście, ze ten przebieg to można między bajki włożyc :P






Dus

Posted: 26 Sier 2008 19:02:18




Miałem mercedesa vito na sprzedaż, z tego samego roku , CDI - 90 000
PRAWDZIWEGO przebiegu. Więc to jak najbardziej mozliwe

znalazles go na otomoto wystawionego przez komis zaraz po sprowadzeniu?
:)

Sam go zaraz po sprowadzeniu tam wystawiłem...
Ktos wtedy też mógł wysmarować posta "Mercedes Vito - czy warto" a Wy
tutaj obśmialibyście, ze ten przebieg to można między bajki włożyc :P



--
PozdrawiAM!
volvo S60 D5 MY05

No bo można :)
Skąd pewność, że przebieg prawdziwy?
-
Dus






Czarek Daniluk

Posted: 26 Sier 2008 19:26:24



Użytkownik tomek napisał:

P.S. Słyszałem że w tym samochodzie po 300 kkm zeruje się licznik, a
potem
liczy od nowa. Prawda to?

1999 r, diesel, 121 tys heheheheheh


co chcesz może miał ją dziadek, zakonnica,
albo farmaceuta trzymajacy ja w garazu stale :P heheh

--
D



Odpowiem tak - poprzedni samochód Polo 6N1 1996 rok sprowadzone z
niemiec - właśnie wcześniej jednym jego właścicielem był właściciel
apteki ;)
A wiem bo w trakcie sprzątania znalazłem gdzieś za konsolą jego
karteczki do zapisek - i było tam jego imię i nazwisko i namiary na
apotheke ;)

Pozdro !!




Czarek Daniluk

Posted: 26 Sier 2008 19:29:52



Użytkownik Vlad The Ripper napisał:

Ty wierzysz w ten przebieg, nie wiedziałem ze są jeszcze tacy ludzie.
Zobacz
sobie na mobile.de jakie tam są przebiegi, policz sobie ile robi rocznie
przecietny niemeic dieselem, a sie przekonasz, ze w 9 letnim aucie
przebieg
ponizej 200-250 tys. to rzadkość.


No to sprawdzam na mobile.de
Ten sam model, ten sam rocznik, ta sama moc silnika

Przebiegi różne różniste jak widać. Ale jakieś 1/4 ma mniejsze.


Turas z autohausu też się nauczył cofać liczniki ;P


Pozdro !!




hamberg

Posted: 26 Sier 2008 22:10:22



Ja to już nie bardzo wiem w co wierzyć. Ludzie różnie mówią i różne
przebiegi mają w samochodach. Szukałem jakichs obiektywnych danych czy
statystyk dla Polski to jest tego niewiele, a dla Niemiec to nie wiem jak
szukac bo nie znam języka. Z drugiej strony mój ojciec w 10 lat przejechał
swoją bryka 64 kkm. Ja sam mam koło 13 kkm rocznie. A nawet jak przez
ostatnie 3 miesiące nie ograniczam się w ogóle z używaniem samochodu to
nijak nie chce wyjść więcej niż 1500 km na miesiąc.

ja bym liczyl absolutne minimum dla diesla w niemczech 20kkm rocznie
ale bezpieczniej byloby liczyc 25kkm. Jak ma mniej to juz musi to byc
swietnie udokumentowanie.




alejaniemamrąk

Posted: 26 Sier 2008 23:22:31





Zgadza się, ale ta 1/4 to wynik z obu stron. Na pierwszej są 2 poniżej 121
kkm. W cenie do 6000e są 3 poniżej 200 kkm z czego 2 to nawet na moje oko
mocno podejrzane.

A Szanowny Kolega myśli że w niemczech Mahmed czy inny Jusuf nie kręcą
liczników? oj grubo się kolega myli. A odnośnie polskich aut to IMHO 90%
tych wystawionych na otomoto jest kręconych.
W linku poniżej przebiegi dizli z 99 roku w Szwecji. 1 mila=10 km
http://www.blocket.se/li?ca=23_11_s&th=1&q=audi&cg=1020&w=3&ps=&pe=&rs=19&re=19&ms=&me=&gb=&fu=2





topek

Posted: 27 Sier 2008 06:42:59



Rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie.
Prosze bardzo :)


Z tego co pisałeś kiedyś na grupie wynika
że przebywasz w Niemczech.
I high sir! :)


masz moze jakies informacje na temat jak ceny np
z mobile.de mają się do rzeczywistych cen używek w Niemczech i czy nie są
zawyżone bo mnóstwo Polaków napala się na sprowadzanie samochodów.
Wiecej prywatnych ogloszen jest na autoscout24.de gdyz tam zwykli userzy maja

ogloszenia za free.
Ceny nie sa zawyzone. Jest cale spektrum rynku, rzadko bo rzadko ale zdazaja
sie tam okazje, ale nie dlatego ze to mobile.de czy autoscout24.de tylko
dlatego ze malo ktory niemiec jest glupi i sprzedaje za polowe ceny.
Takie teksty to tylko dla naiwnych rodakow na gieldzie o niemcu co sprzedal
auto bo mu do koloru fasady domu nie pasowalo.

We wklejonym przeze mnie gdzieś w wątku linku z mobile.de wynika, że za
takie a4 z małym przebiegiem to chcą 7700 - 9000e.
Mozliwe :) Nie chce mi sie spradzac.


Zacząłem się zastanawiać, czy nie warto po prostu jechać do Niemiec i samemu
sprowadzić mając większą pewnośc co do auta.
Tak bedzie najpewniej. Oczywiscie tez nie mozna wykluczyc wtopy ale

przynajmniej sam widzisz auto w jakim, niepodpicowanym, jest stanie.
Zatankujesz sobie taniej w DE :


P.S.
Czy mogę Cię jako zaznajomionego z niemieckim poprosić o link z jakimś
opracowaniem o średnich czy typowych przebiegach bryk w Niemczech używanych
prywatnie?
Bedzie trudno to wygooglac. Ja chwile szukalem ale nic nie znalazlem.

Taki keyword: "durchschnittliche kilometerleistung PKW" sobie uzyj

Ale tak jak juz pisalem. Dla diesla mozna liczyc rocznie w granicach 30-60km a
wiec srednio 45kkm.
Ja kupowalem 3 letniego passata, poleasingowego i mial 180kkm przejechane. Tzw
Langstreckenfahrzeug.

Dla benzyny nie ma juz takich regul. Moze byc 10kkm rocznie ale i 60-70kkm :)
Bo tu mozesz trafic na firmowe auto ale i na auto od prywatnej osoby, ale
takie z malym przebiegiem MUSI kosztowac. Czesto wiecej niz w PL ale zazwyczaj
jest autem: "odpalic i jechac"

Z góry dzięki.
Prosze bardzo.



topek - jak zawsze pozdrawiajacy




topek

Posted: 27 Sier 2008 06:46:51



wiele czasu spedzilem w Berlinie, duzo na stopa przejechalem po DE i z
moich obserwacji wychodzi przecietnie zupelnie inny przebieg. Nawet
rozmawialem o tym z tambylcami i okazuje sie ze jak najbardziej realne
jest liczenie ~20-25kkm rocznie bo czesto nie jest to jedyne auto w
rodzinie
Tylko my mowimy o Audi A4 TDI avant albo takim passacie a nie jakims Yarisie

czy Corsie.
Gross tych A4 czy paskow w takiej kombinacji (kombi+diesel) jest kupowanych
przez firmy.

Pamietam "Zulassungsstatistik" BMW E60 gdzie 87% sprzedanych aut w pierwszym
kwartale 2008 zostalo zakupionych przez fimry. A tylko 13% przez prywatne osoby.


topek - jak zawsze pozdrawiajacy




Arek (G)

Posted: 27 Sier 2008 06:58:23




Miałem mercedesa vito na sprzedaż, z tego samego roku , CDI - 90 000
PRAWDZIWEGO przebiegu. Więc to jak najbardziej mozliwe

znalazles go na otomoto wystawionego przez komis zaraz po sprowadzeniu?
:)

Sam go zaraz po sprowadzeniu tam wystawiłem...
Ktos wtedy też mógł wysmarować posta "Mercedes Vito - czy warto" a Wy
tutaj obśmialibyście, ze ten przebieg to można między bajki włożyc :P

No bo można :)

Skąd pewność, że przebieg prawdziwy?

No skoro sprowadzony to prawdziwy. Przecież tylko polacy kręcą liczniki,
polacy w niemczech i turki już nie:)

Arek




Arek (G)

Posted: 27 Sier 2008 07:10:29



[...]
Łatwo policzyć przy jakich przebiegach bardziej opłaca się kupić
diesla niż benzynę.

Bardziej opłaca się mieszkać w bloku. Czyżby Niemcy, w końcu nie-debile
- mieli zacząć masowo przeprowadzać się ze swoich domów do
post-enerdowskich bloków?

Jaaasne, niemiec kupuje disla, dopłaca za to sporo kasy, płaci wyższe
podatki i rekompensuje sobie ten wydatek mieszaniem w enerdowskim bloku.
Stary, ktoś taki jak Ty to skarb dla handlarza - łyknie każdy bajer;)

Nie chcę już ubliżać inteligencji tych, którzy łudzą się że taki Hans
kupił Audi - postawił w garażu i po 10 latach sprzedał Polaczkowi,
którego tak bardzo miłuje...

Ty przypadkiem nie piszesz dla czołowych polskich komitetów wyborczych?

Hehe, kolega, kupił auto za fajną cenę, z super przebiegiem z idotyczną
historyjką o dziadku jeżdżącym do kościoła gratis. I teraz nie chce się
przyznać przed sobą jaką głupotę zrobił:))) Spoko nie jesteś sam, sporo
ludzi tak robi. Aczkolwiek świadomość, że jakiś turas wydymał Cię bez
mydła jest raczej bezcenna;))))

Pozdrawiam,
A




Arek (G)

Posted: 27 Sier 2008 07:16:12



[..]
Z drugiej strony mój ojciec w 10 lat przejechał
swoją bryka 64 kkm. Ja sam mam koło 13 kkm rocznie. A nawet jak przez
ostatnie 3 miesiące nie ograniczam się w ogóle z używaniem samochodu to
nijak nie chce wyjść więcej niż 1500 km na miesiąc.

Nawet tak nie porównuj. Pomyśl, ktoś kupuje 10 lat temu Audi A4.
1. Dopłaca do disela - tak dla zabawy? czy wie, że trochę będzie auto
eksploatował? Weź pod uwagę fakt, że w niemczech *są drogi*.

2. Gdyby Twój ojciec mieszkał w niemczech, miał niemiecką
pensję/emeryturę, dobre połączenia drogowe, nie robił by 64kkm.

3. To, że się nie ograniczasz to wiele nie zmienia. Po naszych drogach w
danym czasie zbyt dużo kilometrów nie zrobisz. Srednia jest pewnie dwa
razy mniejsza niż u nich:))

Arek




Vlad The Ripper

Posted: 27 Sier 2008 07:53:11



Z drugiej strony mój ojciec w 10 lat przejechał
swoją bryka 64 kkm. Ja sam mam koło 13 kkm rocznie. A nawet jak przez
ostatnie 3 miesiące nie ograniczam się w ogóle z używaniem samochodu to
nijak nie chce wyjść więcej niż 1500 km na miesiąc.

Nawet tak nie porównuj. Pomyśl, ktoś kupuje 10 lat temu Audi A4.
1. Dopłaca do disela - tak dla zabawy? czy wie, że trochę będzie auto
eksploatował? Weź pod uwagę fakt, że w niemczech *są drogi*.

Po prostu nie wiem jak było 10 lat temu i czy diesle były droższe w
niemcowni od benzyniaków czy nie i o ile. Topek w tym wątku uświadomił mnie,
że od diesli jest w Niemczech większy podatek niż benzyniaków, co raczej nie
przemiawia za tym, żeby diesla mało uzywać. Jak sobie liczę w Polsce przy
moich przelotach diesel jest już opłacalny jeśli nie chce się ktoś bawić w
gazowanie benzyny.

2. Gdyby Twój ojciec mieszkał w niemczech, miał niemiecką
pensję/emeryturę, dobre połączenia drogowe, nie robił by 64kkm.

W to akurat szczerze wątpie, ze względu na charakter pracy ojca (rolnik).
Zależałoby to bardziej od odległości do najbliższego miasta i najbliższego
większego miasta i odległości w jakiej mieszkają członkowie rodziny, których
się odwiedza. Ale ojciec nie kupiłby raczej audi diesla tylko jakiś tańszy
kompakt w benzynie. To zresztą najbardziej znany zakupu bryki, kupije się
nowe punto czy fabię i trzyma 15-20 lat.

3. To, że się nie ograniczasz to wiele nie zmienia. Po naszych drogach w
danym czasie zbyt dużo kilometrów nie zrobisz. Srednia jest pewnie dwa
razy mniejsza niż u nich:))

Zalezy od sytuacji, po prostu mieszkam pod Warszawą, pracuję w stolicy, a na

wycieczki dalsze wyruszam parę razy do roku i więcej jeździć nie mam
potrzeby.

Pozdrawiam






Vlad The Ripper

Posted: 27 Sier 2008 07:54:39




wiele czasu spedzilem w Berlinie, duzo na stopa przejechalem po DE i z
moich obserwacji wychodzi przecietnie zupelnie inny przebieg. Nawet
rozmawialem o tym z tambylcami i okazuje sie ze jak najbardziej realne
jest liczenie ~20-25kkm rocznie bo czesto nie jest to jedyne auto w
rodzinie
Tylko my mowimy o Audi A4 TDI avant albo takim passacie a nie jakims

Yarisie
czy Corsie.
Gross tych A4 czy paskow w takiej kombinacji (kombi+diesel) jest
kupowanych
przez firmy.

Pisząc wątek miałem na mysla akurat a4 sedana. Poza tym dzięki jeszcze raz
za pomoc.

Pamietam "Zulassungsstatistik" BMW E60 gdzie 87% sprzedanych aut w
pierwszym
kwartale 2008 zostalo zakupionych przez fimry. A tylko 13% przez prywatne
osoby.


topek - jak zawsze pozdrawiajacy

Również pozdrawiam






Jakub Witkowski

Posted: 27 Sier 2008 10:38:46




Po prostu nie wiem jak było 10 lat temu i czy diesle były droższe w
niemcowni od benzyniaków czy nie i o ile.

Różnica była większa niż dziś. I to były tysiące eu... tfu, marek.
Więc po co te wszystkie dodatkowe koszty, zakupu, podatków?
a) bo Niemiec tak polubił charakterystyczny klekot TDI?
b) bo mu się, mimo wszystko, opłacało?

Ja bym stawiał 5% na a), 95% na b)
:)




BrunoJ

Posted: 27 Sier 2008 10:54:18




Bardziej opłaca się mieszkać w bloku. Czyżby Niemcy, w końcu nie-debile -
mieli zacząć masowo przeprowadzać się ze swoich domów do post-enerdowskich
bloków?

Mysle ze jednak nie masz racji - porownaj koszty utrzymania mieszkania i domu

o identycznym metrazu (powierzchnia calkowita). Zdziwilbys sie ile kosztuje
czynsz i oplaty za 140m2 mieszkanie. Smiem twierdzic ze dom jest tanszy, a
przynajmniej nie drozszy, majac dodatkowe zalety.
W przeciwienstwie do diesla - jest drozszy i nie ma zalet, w porowonaniu ze
wspolczesnymi silnikami benzynowymi. Nawet to spalanie jest bardziej mityczne
niz prawdziwe - sporo aut benzynowych spala niewiele wiecej niz diesiel. A
sporo duzych diesli spala sporo wiecej niz mityczne 5l/100.

pozdrawiam
Bruno, Citroen ZX, Bydg




BrunoJ

Posted: 27 Sier 2008 11:15:32




Moja (i żony zarazem) średnia za ostatnie 8 lat, to 10kkm rocznie. Łącznie
czyli Ona + ja...
Za cztery dni minie pierwszy rok Mazdą6 - wynik, to 7400km.

Maciej, wszystko fajnie - ale Twoje auto przy sprzedazy nie trafi do komisu po

okazyjnej cenie, nieprawdaz?

pozdrawiam
Bruno, Citroen ZX, Bydg




Popek

Posted: 27 Sier 2008 13:29:20




Witam,
Jest sobie Audi A4 na handel
wspólnego

ze sprzedającym)
Rozterki wynikają z niskiego przebiegu 121 kkm co dawało by ciut ponad 13
kkm na rok. Wyposażone dość dobrze, ale cena jakieś 2000-3000 kzł wyższa
niż

innych z tego rocznika o większym przelocie. Wygląda zachęcająco. Na
fotach

moim okiem nie zauważam niczego podejrzanego. Warto kopnąć się do
Brodnicy,

żeby obejrzeć ?
P.S. Słyszałem że w tym samochodzie po 300 kkm zeruje się licznik, a potem
liczy od nowa. Prawda to?

Dzięki z góry.
Pozdrawiam


Nikt do tej pory nie poruszył możliwości sprawdzenia przebiegu w ASO, tzn
historii przeglądów w autach "serwisowanych do końca". Jak to wygląda w
rzeczywistości?

pozdr.
P






Dus

Posted: 27 Sier 2008 13:54:17




Nikt do tej pory nie poruszył możliwości sprawdzenia przebiegu w ASO, tzn
historii przeglądów w autach "serwisowanych do końca". Jak to wygląda w
rzeczywistości?

pozdr.
P


W rzeczywistości można się czegoś dowiedzieć.
W moim audi z 95r. był tylko jeden wpis o naprawie immo w 2003r. Jest podany
stan licznika - więc daje to pogląd na wiarygodność przebiegu.

Słyszałem o człowieku, który przed każdą wizytą w ASO cofał licznik - tak,
że wszystko się zgadzało.
Przebieg malutki, udokumentowany w ASO i gra muzyka... a więc nie ma nigdy
100% pewności.
-
Dus






Maciej Loret

Posted: 27 Sier 2008 18:46:20



Witam.

Jaaasne, niemiec kupuje disla, dopłaca za to sporo kasy, płaci wyższe
podatki i rekompensuje sobie ten wydatek mieszaniem w enerdowskim bloku.
Stary, ktoś taki jak Ty to skarb dla handlarza - łyknie każdy bajer;)

Za dużo się naczytałeś bajek o Niemcach. Ja paru znam. Diesel - benzyna jest
mniej więcej 50/50.
Niestety diesle nie jeżdżą więcej niż benzyny. A paręset euro rocznie nie
jest wielkim problemem. O marketingu, że diesel jest lepszy,
nowocześniejszy, itd, to nie ma co wspominać jak o mitycznym liczeniu
Niemców co jest tańsze/droższe. To podobne społeczeństwo do naszego i
powszechość umiejętności liczenia jest na podobnie niskim poziomie..
To, że do wielkich przebiegów używane są tylko diesle, to też nie do końca
jest prawda. Sam o mało nie kupiłem 4-letniego Mondeo V6 sprowadzonego z
Niemiec z przebiegiem 75kkm. O dziwo handlarz przesłał mi Brief auta.
Poprosiłem znajomego Niemca o sprawdzenie auta. Okazało się, że rzeczywiście
był tylko jeden właściciel w Niemczech i auto do momentu sprzedaży w
Niemczech nie miało żadnego wypadku. Normalnie cud. Tyle tylko, że tym
jedynym właścicielem była firma ubezpieczeniowa z okolic Monachium, która
nigdy nie sprzedawała swoich aut (przy wymianie floty), gdy auto miało
przebieg mniejszy niż 200kkm. Zwykle około 250kkm... W benzynowej V6... Tą
firmą to jakiś kretyn musiał zarsądzać - nie wiedział, że opłacają się tylko
diesle...

Hehe, kolega, kupił auto za fajną cenę, z super przebiegiem z idotyczną
historyjką o dziadku jeżdżącym do kościoła gratis. I teraz nie chce się
przyznać przed sobą jaką głupotę zrobił:))) Spoko nie jesteś sam, sporo
ludzi tak robi. Aczkolwiek świadomość, że jakiś turas wydymał Cię bez
mydła jest raczej bezcenna;))))

Sherlocku. Jeśli potrafisz udowodnić Twój powyższy pijacki sen, to stawiam
Ci skrzynkę dobrego trunku. Jeśli ja zaś potrafię udowodnić, że auto którym
jeżdżę kupione zostało w Polsce, to stawiasz skrzynkę dobrego trunku.
Wchodzisz czy jesteś mocny tylko w gębie?
Jest w Bydgoszczy parę osób z PMS, które mogą w każdej chwili obejrzeć umowę
kupna/sprzedaży mojej Mazdy.

Pozdrawiam,
Maciej Loret





Maciej Loret

Posted: 27 Sier 2008 19:01:00



Witam.

Maciej, wszystko fajnie - ale Twoje auto przy sprzedazy nie trafi do
komisu po
okazyjnej cenie, nieprawdaz?

Nie wiem. Ja zwykle mam mniej typowe auta, więc trudno znaleźć nabywcę wśród
rodziny i znajomych.
Więc raczej komis...

Pozdrawiam,
Maciej Loret

P.S. Dziś oglądałem dla Ciebie Mazdę MPV. Ma ją kolega z Inowrocławia. Auto
z 2002r zostało kupione w serwisie w Niemczech z przebiegiem 80kkm. Razem ze
wszystkimi opłatami wyszło go 32kPLN. Jak chcesz, to on często jest w
Bydgoszczy, więc żaden problem, żeby podjechał do mnie, jeśli chcesz się
przymierzyć. W sprawie tylnego środkowego siedzenia - piąta osoba może
siedzieć na fotelu w trzecim rzędzie - tam są pasy 3-punktowe. Jest też
rzadsza wersja 6-osobowa z trzema rzędami po dwa komfortowe fotele i ponoć
każdy z 3-punktowym pasem bezpieczeństwa.





jst

Posted: 27 Sier 2008 19:06:50



Słyszałem o człowieku, który przed każdą wizytą w ASO cofał licznik - tak,
że wszystko się zgadzało.

Jak widać -różne są zboczenia.

pzdr
j.






MI

Posted: 27 Sier 2008 21:02:17



jezdziłem bmw z 2001.. jakby ktos mi powiedzial ze ma przejechane 50k km,
to bym nie protestował... tapicerka, skóry.. zero zuzycia...a miało na
liczniku 255k. ..
inna sprawa ze to samochod firmowy z DE i glownie jezdzila nim 1 osoba....





V-Tec

Posted: 28 Sier 2008 05:44:15



jezdziłem bmw z 2001.. jakby ktos mi powiedzial ze ma przejechane 50k
km, to bym nie protestował... tapicerka, skóry.. zero zuzycia...a miało
na liczniku 255k. ..
inna sprawa ze to samochod firmowy z DE i glownie jezdzila nim 1 osoba....

ja ostatnio widziałem w komisie (nie w Polsce) Mercedesa E klasę 2002
CDI, dla mnie wyglądała na ~150kkm. Na liczniku: 342kkm...





<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 1.003 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 20
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl