| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2008 / Co dla kobiety do 40 tys. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Boombastic
|
Posted: 27 Sier 2008 10:35:14 On Wed, 27 Aug 2008 12:10:00 +0200, "Boombastic"
To powiedz to mojemu stereotypowi co nie chce jeździć Civikiem o długości
4,45 cm, bo za duży. poczekaj, az przeczyta w Elle, że seks raz na miesiąć to jest cymes. Wystarczy że widuję jak czasami kobiety manewrują na parkingach. Rozpoznaję dwie szkoły: dojeżdżam do przeszkody uderzając w nią co daje sygnał do zakończenia manewru lub kręcę kierownicą jeden obrót i podjeżdżam pół metra do przodu i pół metra do tyłu. Pierwsze skutkuje tym, że mój dopiero co polakierowany zderzak auta stojącego sobie grzecznie na parkingu został obrysowany na obu rogach (bo kierowcy nie widzą gdzie się kończy auto), a drugie tylko uśmiech gdy próbuje się zawrócic na milion razy. Nie żebym był szowinistyczną świnia, to też widziałem wielu mężczyzn tak jeżdżących, szczególnie starszych (wjazd na dobicie w drugie auto). Ale ze dwa razy mało nie umarłem ze śmiechu jak pewna pani parkowała auto na nieistniejącym parkingu pod moim blokiem. Pech chciał, że przy parkingu był kwietnik. Pani podjeżdża i pierdut przodem w ten kwietnik (kwietnik wyższy od maski, widac doskonale). Skapneła się, ze jednak coś nie tak, więc wycofała (a rejestracja wisiała już na jednej śrubie) i jeszcze raz z takim samym impetem wjechała w kwietnik. Przy kolejnym cofaniu rejestracji już nie było, więc panika :-) A w obecnym garażu podziemnym także czasem słyszę parkowanie przodem. Jest głośne łup i patrzę jak pani wysiada. Ewidentnie te długie maski sa problematyczne, bo moja narzeczona także przywaliła centralnie w słup. Dlatego się nie dziwię, ze te maluchy to mają takie krótkie i pościnane przody. |
| zkruk [Lodz]
|
Posted: 27 Sier 2008 10:50:42 A w obecnym garażu podziemnym także czasem słyszę parkowanie przodem.
Jest głośne łup i patrzę jak pani wysiada. Ewidentnie te długie maski sa problematyczne, bo moja narzeczona także przywaliła centralnie w słup. Dlatego się nie dziwię, ze te maluchy to mają takie krótkie i pościnane przody. a to jest jeszcze inna sprawa... widoczności maski zza kierownicy.. w wielu autach jest to kwesita dużego wyczucia... bo nie widać gdzie kończy się samochód.... ja np. w civicu widzę przód doskonale... ale w 206 mojej żony jest tragedia - i pomimo że auto mniejsze - mam większy problem z zaparkowaniem (ale to z powodu tego, że zostawiam więcej miejsca niż trzeba - jak się później okazuje...) ostatnio mialem także przyjemność jechania z4.... tam nic nie widać - miejsce miedzy górną krawędzią szyby a dolną w 30% wypełnione jest przez maskę (przy patrzeniu na wprost)... tragedia.... i tylko z tak głupiego powodu nigdy bym nie kupił tego auta... |
| Katarzyna Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:08:23 Stereotypy. Miałam okazję pojeździć trochę Citroenem Xantią i bardzo mi się nią dobrze jeździło, również po mieście, a parkowała się rewelacyjnie - praktycznie sama wjeżdżała ;) Ale mniejszą furę chcę głównie ze względu na koszty - spalanie, koszt zakupu. To powiedz to mojemu stereotypowi co nie chce jeździć Civikiem o długości 4,45 cm, bo za duży. No weź! Ja bym civikiem chętnie jeździła :) Tylko trochę za dużo kosztuje. K. |
| Boombastic
|
Posted: 27 Sier 2008 11:11:02 a to jest jeszcze inna sprawa...
widoczności maski zza kierownicy.. w wielu autach jest to kwesita dużego wyczucia... bo nie widać gdzie kończy się samochód.... [cut] Kwestia przyzwyczajenia i wyczucia auta, niekoniecznie waląc nim w sciany czy słupy. W moim starym Nissanie przez przednią szybę z auta to widziałem tylko wycieraczki, nic więcej. I jakoś nie wjechałem w nic przodem. |
| MarkX
|
Posted: 27 Sier 2008 11:11:21 Przeciez to jest takie same a nie wieksze. Parę centymetrów płyty
podłogowe wzdłuż i dodatkowa para drzwi. Reszta jest absolutnie identyczna. C2 ze względu na "image" modelu (cokolwiek to znaczy) łatwiej trafić z większym wypasem. Nie chce mi sie sprawdzac, ale czy nie jest tak ze C2 to wersja 4 osobowa? MarkX |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:12:12 Wystarczy że widuję jak czasami kobiety manewrują na parkingach. Rozpoznaję
dwie szkoły: dojeżdżam do przeszkody uderzając w nią co daje sygnał do zakończenia manewru No patrz, a mnie właśnie parę dni temu sąsiad pierdyknął w kierunkowskaz przy parkowaniu. Dodam, że parking ciasny, a ja na nim bez problemu parkuję, zarówno tyłem, jak i przodem, zarówno fiestę, jak kię rio i citroena xantię. |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:13:08 Biorę jeszcze pod uwagę taką opcję, ale to poboczny wątek. Z tym że nie diesel, a benzyniak z gazem, ciut starszy niż roczny. Ale to poboczny wątek. K. a słyszałaś o tym, że gaz ma kosztować 3 zł / litr.. jego używanie właściwie przestanie się opłacać... No i dlatego m. in. się waham. K. |
| topek
|
Posted: 27 Sier 2008 11:14:26 Ja sobie wyzej cenie bezpieczenstwo, a wiec i wielkosc auta, niz wciskanie
sie w dziury parkingowe :) A co ci takiego grozi w gęstym ruchu ulicznym? Auto przeżyje najechanie czy wjechanie w kufer. Mam znajomego ktory wlasnie w takim ruchu miejskim mial dzwona w Twingo. Koles mu w dupe przy okolo 40km/h wjechal. Do dzis nie moze biegac ani szybciej przebierac nogami a bylo to lat temu z 6. Owszem, nie wiadomo, jakby sie to skonczylo w megance czy wiekszym aucie, ale sa zwyczajnie wieksze szanse w wiekszym (glownie ciezszym) aucie. Nie mozna sobie jakiegos miejsca parkingu podziemnym wykupic, albo
komunikacja miejska dojezdzac? Chociaz kilka przystankow od pracy? A to miejsce parkingowe będziesz wozić ze sobą? Nie wiesz jak funkcjonuje wynajecie parkingu? Wynajmujesz, placisz i miejsce jest twoje. A po co ci samochód jak
można jeździc komunikacją, co? Po to, jak sie mieszka pod miastem, zeby sie 3x nie przesiadac tylko dojechac do miejsca gdzie jest latwo dostepny parking, nie pchac sie do centrum i pare przystankow podjechac sobie np tramwajem pod same drzwi jak dobrze sie wszystk posklada. Mam wrazenie, ze masz problemy z wyobraznia topek - jak zawsze... |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:15:09 To efekt wciskania im do głowy dwóch sprzecznych informacji:
1. Kobiety są równe mężczyznom 2. Kobiety jeżdżą gorzej niż mężczyźni. Czy też raczej efekt wciskania im do głowy, że tyle [-------------------------------------------] to 20 cm ;) K. |
| topek
|
Posted: 27 Sier 2008 11:18:03 Rozważam jeszcze jedną opcję - kupić coś z w/wymienionych, ale takie 2-3
letnie (o cenę chodzi). Tak czy siak, za wszystkie sugestie dziękuję, czekam na dalsze :) No podalem Ci przyklad megane jednorocznego. Nie taki duzy jak xantia (mowie o wersji compacta a nie kombi) ale i nie taki maly jak popierdolka w stylu twingo czy c1. W de kupisz takie jednoroczne megane diesel za 30.000zl Teraz musisz doliczyc oplaty. topek - jak zawsze pozdrawiajacy |
| topek
|
Posted: 27 Sier 2008 11:19:31 No i dlatego m. in. się waham.
To kup diesla :) Bedziesz po bezpieczniejszej stronie :) Dlaczego nie chcesz diesla? topek - jak zawsze pozdrawiajacy |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:19:59 A w obecnym garażu podziemnym także czasem słyszę parkowanie przodem. Jest głośne łup i patrzę jak pani wysiada. Ewidentnie te długie maski sa problematyczne, bo moja narzeczona także przywaliła centralnie w słup. Dlatego się nie dziwię, ze te maluchy to mają takie krótkie i pościnane przody. a to jest jeszcze inna sprawa... widoczności maski zza kierownicy.. w wielu autach jest to kwesita dużego wyczucia... bo nie widać gdzie kończy się samochód.... ja np. w civicu widzę przód doskonale... ale w 206 mojej żony jest tragedia - i pomimo że auto mniejsze - mam większy problem z zaparkowaniem (ale to z powodu tego, że zostawiam więcej miejsca niż trzeba - jak się później okazuje...) ostatnio mialem także przyjemność jechania z4.... tam nic nie widać - miejsce miedzy górną krawędzią szyby a dolną w 30% wypełnione jest przez maskę (przy patrzeniu na wprost)... tragedia.... i tylko z tak głupiego powodu nigdy bym nie kupił tego auta... Xantia ma b. długi przód, a parkuje się rewelacyjnie. Jeździłam też trochę 206-tką i też jakoś tak mi dziwnie z przodu było, z kolei w ciągu kilku dni jeżdżenia ostatnio fabiozą kombi miałam okazję doświadczyć tragicznej wręcz widoczności do tyłu, i to zarówno w lusterku, jak i przy odwróceniu się (nigdy nie parkuję tyłem "na lusterka", zawsze się odwracam). K. |
| topek
|
Posted: 27 Sier 2008 11:22:21 Tak 50/50: trochę po mieście, trochę też pod miastem, raczej nie na długie
trasy, takie raczej do 200 km. Dlatego właśnie skłaniam się ku 206 - obawiam się że C1/ 107 może być trochę mało wygodny do tych celów. Ale dalej czekam na komentarze, sugestie, może w ogóle jakiś inny samochód zaproponujecie, nie cytryna/ peżot? No to jak sa trasy to tym bardziej jakiegos kompakta 1-2 letniego. Megane, Astra, Focus. topek - jak zawsze pozdrawiajacy |
| Boombastic
|
Posted: 27 Sier 2008 11:24:32 A to miejsce parkingowe będziesz wozić ze sobą?
Nie wiesz jak funkcjonuje wynajecie parkingu? Wynajmujesz, placisz i miejsce jest twoje. A po co ci samochód jak
można jeździc komunikacją, co? Po to, jak sie mieszka pod miastem, zeby sie 3x nie przesiadac tylko dojechac do miejsca gdzie jest latwo dostepny parking, nie pchac sie do centrum i pare przystankow podjechac sobie np tramwajem pod same drzwi jak dobrze sie wszystk posklada. Mam wrazenie, ze masz problemy z wyobraznia No właśnie ewidentnie mam problemy z wyobraźnią, bo za cholere nie rozumiem jak kupno/wynajem miejsca parkingowego ma rozwiązać problemy z parkowaniem na miescie. Tak samo ciężko mi sobie wyobrazić, że auto kupuje się by przejeżdżać tylko jedną trasę, co sugerujesz w swoim poście o komunikacji miejskiej. Coś rzeźbisz, ale nie wiem co. Mi się wydawało, że auto jest po to by się nim poruszać dowolnie po miescie i na zatłoczonych ulicach sprawniej małym autem, a nie na linii mój garaż - wynajęte miejsce parkingowe gdzieś w centrum. |
| Boombastic
|
Posted: 27 Sier 2008 11:25:08 No patrz, a mnie właśnie parę dni temu sąsiad pierdyknął w kierunkowskaz
przy parkowaniu. Dodam, że parking ciasny, a ja na nim bez problemu parkuję, zarówno tyłem, jak i przodem, zarówno fiestę, jak kię rio i citroena xantię. No to gratulacje :-) |
| zkruk [Lodz]
|
Posted: 27 Sier 2008 11:22:33 No i dlatego m. in. się waham.
To kup diesla :) Bedziesz po bezpieczniejszej stronie :) Dlaczego nie chcesz diesla? bo te małe diesle są nijakie.... za mało mocy? jedyne sensowne to 206/207 z 1.6 HDI reszta to straszne muły... 13s do 100 nawet dla auta miejskiego to trochę za mało... |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:28:31 No i dlatego m. in. się waham.
To kup diesla :) Bedziesz po bezpieczniejszej stronie :) Dlaczego nie chcesz diesla? Bo w powszechnej opinii koszty napraw równoważą oszczędność na paliwie. Ale nie mówię stanowczo że nie. Tak jak już wielokrotnie wspominałam, zależy mi na zebraniu opinii. Problemem z kupieniem rocznego czy dwu-trzyletniego samochodu jest to, że nie dysponuję fizycznie taką ilością gotówki, tylko raczej połową, stąd pomysł żeby wziąć auto z salonu w kredycie 50/50 (przez rok swobodnie drugą połowę będę miała), a na furę z Niemiec musiałabym wyłożyć w żywej gotówce, a więc dysponuję o połowę mniejszym budżetem. Rozważam różne opcje, biorę także pod uwagę kupno peżota 206 z Niemiec jak najmłodszego tak do 15-17 tys (żeby jeszcze starczyło na opłaty i drobne prace serwisowe - pasek, olej, klocki, nowe kapcie itp.). |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:32:21 No patrz, a mnie właśnie parę dni temu sąsiad pierdyknął w kierunkowskaz
przy parkowaniu. Dodam, że parking ciasny, a ja na nim bez problemu parkuję, zarówno tyłem, jak i przodem, zarówno fiestę, jak kię rio i citroena xantię. No to gratulacje :-) Dziękuję :) też się ucieszyłam, zwłaszcza że to auto mi ukradli jakieś 3 tyg temu i dopiero co odebrałam je po odnalezieniu przez policję ;) Kolega małżonek twierdzi, że to znak z niebios że trzeba kupić nowy samochód ;) K. |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:36:02 No i dlatego m. in. się waham. To kup diesla :) Bedziesz po bezpieczniejszej stronie :) Dlaczego nie chcesz diesla? bo te małe diesle są nijakie.... za mało mocy? jedyne sensowne to 206/207 z 1.6 HDI reszta to straszne muły... 13s do 100 nawet dla auta miejskiego to trochę za mało... Nie nie, jeśli chodzi o diesla, to mówimy o megance rocznej, nie o małym c1/ p107. 206-tką właśnie 1.6 HDI miałam okazję sobie trochę pojeździć i ma całkiem niezłe kopyto. Oraz ta którą jeździłam, ma piękną srebrną rurkę z tyłu :) K. |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:40:30 On Tue, 26 Aug 2008 21:07:52 +0200, "Kasia Kaczyńska (Łomańczyk)"
Co byście polecili w dwóch klasach (jeszcze się waham, czy potrzebuję mniejszego czy ciut większego)? 1. Citroen C1/ Peugeot 107 2. Citroen C3/ Peugeot 206 Ten, który jest czerwony. Jeszcze jakieś konstruktywne uwagi? [granady nie kupię ;)] K. |
| topek
|
Posted: 27 Sier 2008 11:40:42 No właśnie ewidentnie mam problemy z wyobraźnią,
To sie zgadza. Juz wyjasniam. bo za cholere nie rozumiem
jak kupno/wynajem miejsca parkingowego ma rozwiązać problemy z parkowaniem na miescie. A mozesz sobie wyobrazic taka sytuacje, ze wynajmujesz parking np podziemny pod budynkiem w ktorym pracujesz? Albo w budnyku po drugiej stronei ulicy? Robi sie to wtedy kiedy sa wlasnei problemy z parkowaniem. Tak samo ciężko mi sobie wyobrazić, że auto kupuje się by przejeżdżać tylko
jedną trasę, co sugerujesz w swoim poście o komunikacji miejskiej. Coś rzeźbisz, ale nie wiem co. Nie rozumiesz zwyczajnie. Mi się wydawało, że auto jest po to by się nim
poruszać dowolnie po miescie i na zatłoczonych ulicach sprawniej małym autem, a nie na linii mój garaż - wynajęte miejsce parkingowe gdzieś w centrum. Jezdziles ty kiedys po duzym miescie? Wyobraz sobie (znow ta wyobraznia): mieszkasz na wypizdowie do ktorego nawet PKS nie dojezdza. Pracujesz w samym centrum duzego miasta. Auto sluzy Ci do tego, zeby dojechac do tramwaju, tam przesiadasz sie komunikacje miejska i jedziesz 10minut tramwajem pod same drzwi pracy machajac po drodze takim boombasticom stojacym w korkach i jadacych ta sama trase pol godziny. Odpada stres z szukaniem parkingu/placenia za niego, zyskujesz na czasie. Ewentualne straty: smierdzacy wspolpasazerowie. Kumasz? topek - jak zawsze... |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 11:45:17 On Wed, 27 Aug 2008 09:14:28 +0000 (UTC), "Kasia Łomańczyk"
praktycznie sama wjeżdżała ;) Ale mniejszą furę chcę głównie ze względu na koszty - spalanie, koszt zakupu. I większe koszty eksploatacji... Co w takim razie proponujesz? K. |
| zkruk [Lodz]
|
Posted: 27 Sier 2008 11:45:47 zależy mi na zebraniu opinii. Problemem z kupieniem rocznego czy
dwu-trzyletniego samochodu jest to, że nie dysponuję fizycznie taką ilością gotówki, tylko raczej połową, stąd pomysł żeby wziąć auto z salonu w kredycie 50/50 (przez rok swobodnie drugą połowę będę miała), a na furę z Niemiec musiałabym wyłożyć w żywej gotówce, a więc dysponuję o połowę mniejszym budżetem. Kasiu - udaj się do santandera... oni dają kredyt na wszystko... ta firma nastawiła się na kredyty samochodowe - i nie utrudnia branie ich... zresztą odwiedź ich stronę... ja właśnie jestem na etapie formalności kredytowych... więc wiem co piszę... |
| Boombastic
|
Posted: 27 Sier 2008 11:55:24 A mozesz sobie wyobrazic taka sytuacje, ze wynajmujesz parking np
podziemny pod budynkiem w ktorym pracujesz? Albo w budnyku po drugiej stronei ulicy? Robi sie to wtedy kiedy sa wlasnei problemy z parkowaniem. A skąd założenie, że po piersze pracuje w centrum, a po drugie jak bedzie chciała pojechać do sasiedniej dzielnicy to tam tez ma wynajmowac miejsce parkingowe? Tak samo ciężko mi sobie wyobrazić, że auto kupuje się by przejeżdżać
tylko jedną trasę, co sugerujesz w swoim poście o komunikacji miejskiej. Coś rzeźbisz, ale nie wiem co. Nie rozumiesz zwyczajnie. Piszesz niezrozumiale. Jezdziles ty kiedys po duzym miescie?
Nie, no co ty. Ja tam jestem z dwumilionowej wsi. Nigdy w dużym miescie nie byłem. Wyobraz sobie (znow ta wyobraznia): mieszkasz na wypizdowie do ktorego
nawet PKS nie dojezdza. Pracujesz w samym centrum duzego miasta. Auto sluzy Ci do tego, zeby dojechac do tramwaju, tam przesiadasz sie komunikacje miejska i jedziesz 10minut tramwajem pod same drzwi pracy machajac po drodze takim boombasticom stojacym w korkach i jadacych ta sama trase pol godziny. No to teraz odpalamy wyobraźnię i widzimy jak za 30-40 lat powstają takie parkingi i jak komunikacja miejska jest do tego dostosowana. To jak już jesteśmy w swerze wyobraźni, to ci tylko powiem, ze twoje założenia odnośnie mojej wiochy są o kant dupy potłuc, bo taki system dojazdu nie sprawdza się. Jedyna alternatywą jest dojazd koleją i do niej praktycznie juz nie potrzebujesz samochodu, a przynajmniej nie wjeżdżasz nim na tereny miejskie. Ale jakoś nie zauważyłem by autorka postu się o to pytała. Odpada stres z szukaniem parkingu/placenia za niego, zyskujesz na czasie.
Ewentualne straty: smierdzacy wspolpasazerowie. Kumasz? Nie kumasz, bo zakładasz, ze wszyscy używają auta by poruszać się na linii dom - praca. |
| Stoova
|
Posted: 27 Sier 2008 12:02:31 Czy też raczej efekt wciskania im do głowy, że tyle
[-------------------------------------------] to 20 cm ;) K. ROTFL - przedni tekst |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 27 Sier 2008 12:04:54 On Wed, 27 Aug 2008 11:45:17 +0000 (UTC), "Kasia Łomańczyk" praktycznie sama wjeżdżała ;) Ale mniejszą furę chcę głównie ze względu na
koszty - spalanie, koszt zakupu. I większe koszty eksploatacji... Co w takim razie proponujesz? Coś większego. |
| Kasia Łomańczyk
|
Posted: 27 Sier 2008 12:08:24 zależy mi na zebraniu opinii. Problemem z kupieniem rocznego czy dwu-trzyletniego samochodu jest to, że nie dysponuję fizycznie taką ilością gotówki, tylko raczej połową, stąd pomysł żeby wziąć auto z salonu w kredycie 50/50 (przez rok swobodnie drugą połowę będę miała), a na furę z Niemiec musiałabym wyłożyć w żywej gotówce, a więc dysponuję o połowę mniejszym budżetem. Kasiu - udaj się do santandera... oni dają kredyt na wszystko... ta firma nastawiła się na kredyty samochodowe - i nie utrudnia branie ich... zresztą odwiedź ich stronę... ja właśnie jestem na etapie formalności kredytowych... więc wiem co piszę... Sprawdzę, ale założenie mam takie, że nie zadłużam się na czystą konsumpcję (bo mam samochód który jeździ, więc kupno lepszego to tylko podwyższenie standardu, czyli konsumpcja), 50/50 to taka dla mnie opcja kompromisu pomiędzy kupnem na kredyt z dość wysokim % a kupnem za gotówkę. Jeśli nie stać mnie na sfinansowanie konsumpcji z gotówki, to znaczy że mnie na tę konsumpcję nie stać. Może to błędne założenie, ale ta dyskusja nie jest na ten wątek. Ciekawi mnie jeszcze jedno - mało kto proponuje cokolwiek innego niż francuskie samochody, a ja zewsząd słyszałam dotąd "nie kupuj francuza". Sama skłaniam się ku cytrynie/ peżotowi ze względu na to, że te samochody są po prostu ładne. Więc już sama nie wiem... Anyway, za wszystkie uwagi serdecznie dziękuję, zriserczuję temat. K. |
| zkruk [Lodz]
|
Posted: 27 Sier 2008 12:09:29 Sprawdzę, ale założenie mam takie, że nie zadłużam się na czystą konsumpcję (bo mam samochód który jeździ, więc kupno lepszego to tylko podwyższenie standardu, czyli konsumpcja), 50/50 to taka dla mnie opcja kompromisu pomiędzy kupnem na kredyt z dość wysokim % a kupnem za gotówkę. Jeśli nie stać mnie na sfinansowanie konsumpcji z gotówki, to znaczy że mnie na tę konsumpcję nie stać. Może to błędne założenie, ale ta dyskusja nie jest na ten wątek. Ciekawi mnie jeszcze jedno - mało kto proponuje cokolwiek innego niż francuskie samochody, a ja zewsząd słyszałam dotąd "nie kupuj francuza". Sama skłaniam się ku cytrynie/ peżotowi ze względu na to, że te samochody są po prostu ładne. Więc już sama nie wiem... Anyway, za wszystkie uwagi serdecznie dziękuję, zriserczuję temat. zawsze możesz wziąć kredyt na 5 lat - i spłacić go po roku... wcześniejsza spłata koszutje chyba 80 zł w santanderze... więc masz realny kredyt 50/50 co do samej filozofii - doskonale Cię rozumiem.... też mam takie podejście - tyle, że ja kupuję na firmę ;) więc to też inna bajka.... ja proponowałem Yarisa ;) Aygo można za 29000 mieć... więc Yarisa za 40 kupisz... |
| Stoova
|
Posted: 27 Sier 2008 12:18:37 Wystarczy że widuję jak czasami kobiety manewrują na parkingach...
Chyba w innym kraju jeżdżę, bo nie mam podobnych doświadczeń. Moja TŻ ma problemy z oceną prędkości innych pojazdów. Co za tym idzie z większą rezerwą zabiera się za zmianę pasów, wyprzedzanie etc. Ale parkowanie? Zero problemu. Nie żebym oceniał na podstawie jednego przypadku ogół populacji... nie zetknąłem się z przypadkiem kobiety, która tak niezgrabnie - jak w twoim opisie - manewruje na parkingu. Kobieta, gdy wie że coś jej nie za dobrze idzie, to się za to nie bierze (jak nie musi). To raczej faceci myślą, że wszystko widzą i świetnie się w każdą dziurę (bez podtekstów proszę) wpakują. Nie wiem też, dlaczego dyskusja podążyła w tym kierunku. Koleżanka prosiła o pomoc przy wyborze wozidełka, a nie o wywód na temat umiejętności parkowania przedstawicielek płci pięknej. |
| gosmo
|
Posted: 27 Sier 2008 12:29:26 wizualnie, ale to nie wszystko. Co sugerujecie?
Ja, ze wzgledu na bezpieczenstwo nie kupilbym takiej malej popierdolki. Lepiej za te pieniadze kupic sobie np roczna megane z dieslem. Koszt przejechania 100km bedzie porowynwalny z C1 a bezpieczenstwo wieksze i komfort podrozowania. Ja tez mialem 40kkzl do wydania i kupilem 3-letniego passata :)... ze
180kkm oryginalnego przebiegu : i sobie bardzo chwale. Za tyle można kupic również vana. Jakoś nie widze często kobiet jeżdżących takimi autami na zakupy czy po miescie. Niestety nie masz racji. Gross kobiet własnie nie czuje się bezpiecznie w aucie typu Passat, bo nie są w stanie nad nim zapanować. Niby dlaczego takie popularne są małe auta miejskie? By można było je łatwo zaparkować i poruszać się po miescie. A Passat z tego powodu się nie nadaje dla kobiety. Ty też nie musisz mieć racji. Jak po feli kupowałem octavię 2, żona była załamana bo słaba widoczność, małe lusterka no i jakaś taka duża. Jak się jednak przejechała zmieniła zdanie i sobie chwali do tego stopnia, że na początku szukała wymówek, aby sobie wsiąść do auta i nim pojeździć, a hi-end to przecież nie jest. Wcześniej też szukała czegoś małego w stylu Jazz a największym odpowiadającym jej gustom autem był SX4. Teraz uważa, że to tak jakby kupiła felicię, tylko, że nową ;) |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.840 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|