samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes.
Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe

Kupno sprowadzanego samochodu i zaliczka

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2008 / Kupno sprowadzanego samochodu i zaliczka
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Jerz

Posted: 26 Sier 2008 19:23:40



Witam,

temat może brzmi grozniej, niz sparwa przedstawia sie w rzeczywistosci, ale
po kolei. Znalazlem samochod (sprowadzony, na holenderskich numerach), ktory
mnie interesuje, przy ogledzinach wypadl pozytywnie.Sprzedajacy na pewno
jest dobrym sprzedawca i potrafi zareklamowac auto i zainteresowanie nim...
w kazdym razie po moim telefonie i zaproszeniu na wspolny przeglad w
warsztacie powiedzial, ze owszem, ale po wplaceniu zaliczki. Wizyta miała
się odbyć w czwartek lub piątek, a zaliczka miała zostać wpłacona jutro.
Zgodzilbym sie, ale za wystawione zaswiadczenie o przyjeciu pieniedzy, ale
sprzedawca powiedzial, ze woli oddac jeden z komumentow pojazdu, czyli
polise OC. Nie chciał tez przelewu na konto. Mam wrazenie, ze jakims
zabezpieczeniem moglby byc dowod rejestracyjny, ale oc to chyba nie zaden
dokument, tylko rachunek i mozna dostac jego kopie bez problemu. Dziwi mnie
ten fakt wymagania zaliczki na 2-3 dni, a samochod bardzo mi sie podoba...
no i mam dylemat :)

Pozdrawiam,
Jerz






Arek ;-)

Posted: 26 Sier 2008 19:29:39



Albo gość jest niepoważny albo cwaniakiem, który chce wyciągnąć od
ciebie kasę.

Żadnych zaliczek, nawet jak kupowałem nowe auto to nie dawałem
zaliczki/zadatku.




Krzysiek Kielczewski

Posted: 26 Sier 2008 19:33:04



Sami popatrzcie co *Jerz* napisał:

Witam,

temat może brzmi grozniej, niz sparwa przedstawia sie w rzeczywistosci, ale
po kolei. Znalazlem samochod (sprowadzony, na holenderskich numerach), ktory
mnie interesuje, przy ogledzinach wypadl pozytywnie.Sprzedajacy na pewno
jest dobrym sprzedawca i potrafi zareklamowac auto i zainteresowanie nim...
w kazdym razie po moim telefonie i zaproszeniu na wspolny przeglad w
warsztacie powiedzial, ze owszem, ale po wplaceniu zaliczki. Wizyta miała
się odbyć w czwartek lub piątek, a zaliczka miała zostać wpłacona jutro.
Zgodzilbym sie, ale za wystawione zaswiadczenie o przyjeciu pieniedzy, ale
sprzedawca powiedzial, ze woli oddac jeden z komumentow pojazdu, czyli
polise OC. Nie chciał tez przelewu na konto. Mam wrazenie, ze jakims
zabezpieczeniem moglby byc dowod rejestracyjny, ale oc to chyba nie zaden
dokument, tylko rachunek i mozna dostac jego kopie bez problemu. Dziwi mnie
ten fakt wymagania zaliczki na 2-3 dni, a samochod bardzo mi sie podoba...
no i mam dylemat :)

Uciekaj od niego jak najszybciej.

Krzysiek Kiełczewski




KsZZysiek

Posted: 26 Sier 2008 19:33:22



Zgodzilbym sie, ale za wystawione zaswiadczenie o przyjeciu pieniedzy, ale
sprzedawca powiedzial, ze woli oddac jeden z komumentow pojazdu, czyli
polise OC. Nie chciał tez przelewu na konto. Mam wrazenie, ze jakims

Oszust jakis ... powiadom policje i daj mu znaczone pieniadze. Po prostu
prowokację urządzic.




Jerz

Posted: 26 Sier 2008 19:47:18



Zgodzilbym sie, ale za wystawione zaswiadczenie o przyjeciu pieniedzy,
ale
sprzedawca powiedzial, ze woli oddac jeden z komumentow pojazdu, czyli
polise OC. Nie chciał tez przelewu na konto. Mam wrazenie, ze jakims

Oszust jakis ... powiadom policje i daj mu znaczone pieniadze. Po prostu
prowokację urządzic.

--
Krzysiek, Kraków

Dzieki wszystkim (przepraszam, ze zbiorczo) za utwierdzenie mnei w
wartpliwościach :) Ścigać go nie raczej nie będę, ale z zakupu zrezygnuję.

Pozdrawiam,
Jerz






Jacek "Plumpi"

Posted: 26 Sier 2008 19:58:02



Dzieki wszystkim (przepraszam, ze zbiorczo) za utwierdzenie mnei w
wartpliwościach :) Ścigać go nie raczej nie będę, ale z zakupu zrezygnuję.

Oszust, nie oszust tego to nikt z nas nie wie.
Ja bym mu powiedział "krótko", że najpierw przegląd na mój koszt, a dopiero
potem może oglądać jakiekolwiek pieniądze.
Jeżeli mu nie odpowiada to "żegnam".






Jacek "Plumpi"

Posted: 26 Sier 2008 20:00:36



P.S.

Napalanie się często powoduje, że ludzie kupują samochody, które później
okazują się "jeżdżącymi trumnami".
Spróbuj do tego podejść w sposób chłodny i obojętny, na zasadzie jak nie ten
to sto innych. :)))






Jetz

Posted: 26 Sier 2008 20:32:01



Dzieki wszystkim (przepraszam, ze zbiorczo) za utwierdzenie mnei w
wartpliwościach :) Ścigać go nie raczej nie będę, ale z zakupu
zrezygnuję.

Oszust, nie oszust tego to nikt z nas nie wie.
Ja bym mu powiedział "krótko", że najpierw przegląd na mój koszt, a
dopiero potem może oglądać jakiekolwiek pieniądze.
Jeżeli mu nie odpowiada to "żegnam".


Ja go nie osądzam. Tylko poczułem się dziwnie, że nie chciał przelewu na
konto, ani podpisania karteczki, na której będzie zaświadczenie, że dostał
zaliczkę. Nieczęsto kupuję samochody, więc wolę się upewnić... ;)
I dzięki za radę, ale przyznaję, że ciężko o pełen obiektywizm przy
oglądaniu ulubionego modelu.

Pozdrawiam serdecznie,
Jerz





castrol

Posted: 26 Sier 2008 20:56:31




I dzięki za radę, ale przyznaję, że ciężko o pełen obiektywizm przy
oglądaniu ulubionego modelu.

Pomysl jakbys sie czul jakby ktos zrobil Cie w konia. Lepiej jednak
odpuscic wszelkie okazje itp i na chlodno podchodzic do sprawy -
gwarantuje Ci ze zwroci Ci sie to z nawiazka ;)




Lukas N.

Posted: 27 Sier 2008 05:23:09



Witam

Pewno facet chcial miec pewnosc ze pojedziesz na ten przeglad,
i chodzilo mu oto aby nietrzymac auta przez tydzien. a po tygodniu ty mu
podziekujesz bo sie rozmysliles.
Swoja droga jakies KP to podstawa z pieczatka, podpisem, nr vin itd itp i
jasno okreslonymi zasadami kiedy zaliczka podlega zwrotowi a kiedy niet.

Pewno facet ma samochod nieoplacony i niechce aby po nim jakis slad zostal
ze sprzedal takie auto.


Pozdrawiam
Lukas N.


Witam,

temat może brzmi grozniej, niz sparwa przedstawia sie w rzeczywistosci,
ale

po kolei. Znalazlem samochod (sprowadzony, na holenderskich numerach),
ktory

mnie interesuje, przy ogledzinach wypadl pozytywnie.Sprzedajacy na pewno
jest dobrym sprzedawca i potrafi zareklamowac auto i zainteresowanie
nim...

w kazdym razie po moim telefonie i zaproszeniu na wspolny przeglad w
warsztacie powiedzial, ze owszem, ale po wplaceniu zaliczki. Wizyta miała
się odbyć w czwartek lub piątek, a zaliczka miała zostać wpłacona jutro.
Zgodzilbym sie, ale za wystawione zaswiadczenie o przyjeciu pieniedzy, ale
sprzedawca powiedzial, ze woli oddac jeden z komumentow pojazdu, czyli
polise OC. Nie chciał tez przelewu na konto. Mam wrazenie, ze jakims
zabezpieczeniem moglby byc dowod rejestracyjny, ale oc to chyba nie zaden
dokument, tylko rachunek i mozna dostac jego kopie bez problemu. Dziwi
mnie

ten fakt wymagania zaliczki na 2-3 dni, a samochod bardzo mi sie podoba...
no i mam dylemat :)

Pozdrawiam,
Jerz









Jerz

Posted: 27 Sier 2008 06:19:43



Witam

Pewno facet chcial miec pewnosc ze pojedziesz na ten przeglad,
i chodzilo mu oto aby nietrzymac auta przez tydzien. a po tygodniu ty mu
podziekujesz bo sie rozmysliles.
Swoja droga jakies KP to podstawa z pieczatka, podpisem, nr vin itd itp i
jasno okreslonymi zasadami kiedy zaliczka podlega zwrotowi a kiedy niet.

Pewno facet ma samochod nieoplacony i niechce aby po nim jakis slad zostal
ze sprzedal takie auto.

To możliwe - jak twierdził sprowadza czasami samochody... więc pewnie wie
jak to zrobić, żeby śladów nie było.
Pozdrawiam,
P.






AL

Posted: 27 Sier 2008 06:23:00



Albo gość jest niepoważny albo cwaniakiem, który chce wyciągnąć od
ciebie kasę.

Żadnych zaliczek, nawet jak kupowałem nowe auto to nie dawałem
zaliczki/zadatku.

tylko wowczas, gdy auto stalo na placu u dealera.
Jakby Ci musial sprowadzic w wybranej wersji i kolorze - to pewnie bys
zaplacil




Arek M

Posted: 27 Sier 2008 06:50:02





Pewno facet chcial miec pewnosc ze pojedziesz na ten przeglad,
i chodzilo mu oto aby nietrzymac auta przez tydzien. a po tygodniu ty mu
podziekujesz bo sie rozmysliles.
Swoja droga jakies KP to podstawa z pieczatka, podpisem, nr vin itd itp i
jasno okreslonymi zasadami kiedy zaliczka podlega zwrotowi a kiedy niet.

Pewno facet ma samochod nieoplacony i niechce aby po nim jakis slad zostal
ze sprzedal takie auto.

To możliwe - jak twierdził sprowadza czasami samochody... więc pewnie wie
jak to zrobić, żeby śladów nie było.

Oj ... :)
Wszystko wskazuje na to ze jestes na to auto "napalony" ;) Bronisz
goscia :)




Maverick

Posted: 27 Sier 2008 07:39:08



Witam

Pewno facet chcial miec pewnosc ze pojedziesz na ten przeglad,
i chodzilo mu oto aby nietrzymac auta przez tydzien. a po tygodniu ty mu
podziekujesz bo sie rozmysliles.
Swoja droga jakies KP to podstawa z pieczatka, podpisem, nr vin itd itp i
jasno okreslonymi zasadami kiedy zaliczka podlega zwrotowi a kiedy niet.

Zaliczka zawsze podlega zwrotowi ;)
Co innego zadatek.

Pewno facet ma samochod nieoplacony i niechce aby po nim jakis slad zostal
ze sprzedal takie auto.

Tak najbardziej prawdopodobne, szczegolnie ze samochod juz jest w PL




Boombastic

Posted: 27 Sier 2008 07:44:51



Zaliczka zawsze podlega zwrotowi ;)
Co innego zadatek.

Ale trzeba mieć z czego oddawać. Nagle się okaże, że facet nie ma niczego
albo co bardziej prawdopodobne - nigdy od niego nie wziął żadnych pieniędzy.





Fotelik

Posted: 27 Sier 2008 08:08:36





Zaliczka zawsze podlega zwrotowi ;)
Co innego zadatek.

Oddasz pozniej ludziom kasę którym zwrot zaliczki nie przysługuje?

Poczytaj sobie raz jeszcze paragrafy odnośnie zaliczki i udzielaj wtedy rad.
Foti






BrunoJ

Posted: 27 Sier 2008 10:35:42






Zaliczka zawsze podlega zwrotowi ;)
Co innego zadatek.

Oddasz pozniej ludziom kasę którym zwrot zaliczki nie przysługuje?
Poczytaj sobie raz jeszcze paragrafy odnośnie zaliczki i udzielaj wtedy rad.
Foti

I to zaczyna sprowadzac sie do tego ze tutaj nawet KP nie wystarczy, tylko

trzeba by spisac jakas mala umowe. Bo jak na przegladzie wyjdzie ze z cwiartek
spawany i kolega jednak przestanie sie napalac na zakup to sprzedajacy te kase
odda czy nie? Na jakiej podstawie? Skad bedzie wiadomo ze to zaliczka czy
zadatek, czy moze kaucja?
Uczciwy sprzedajacy nie potrzebuje takiej zaliczki, bo i po co, jeszcze zeby
chodzilo o czekanie 2 tygodnie to moze, ale 2 dni? IMO bez sensu. Ja z komisu
dostalem auto z papierami zebym sobie na przeglad pojechal i zostawialem tylko
dowod czy paszport w zastaw, zadnych zaliczek. Z prywatnym powinno byc jeszcze
mniej zachodu - zazwyczaj jedzie on z nami na ten przeglad.
Zostaw temat, szkoda kasy na ten przeglad.

pozdrawiam
Bruno, Citroen ZX, Bydg




Ra

Posted: 27 Sier 2008 10:36:12



Witam,

temat może brzmi grozniej, niz sparwa przedstawia sie w rzeczywistosci, ale
po kolei. Znalazlem samochod (sprowadzony, na holenderskich numerach), ktory
mnie interesuje, przy ogledzinach wypadl pozytywnie.Sprzedajacy na pewno
jest dobrym sprzedawca i potrafi zareklamowac auto i zainteresowanie nim...
w kazdym razie po moim telefonie i zaproszeniu na wspolny przeglad w
warsztacie powiedzial, ze owszem, ale po wplaceniu zaliczki. Wizyta miała
się odbyć w czwartek lub piątek, a zaliczka miała zostać wpłacona jutro.
Zgodzilbym sie, ale za wystawione zaswiadczenie o przyjeciu pieniedzy, ale
sprzedawca powiedzial, ze woli oddac jeden z komumentow pojazdu, czyli
polise OC. Nie chciał tez przelewu na konto. Mam wrazenie, ze jakims
zabezpieczeniem moglby byc dowod rejestracyjny, ale oc to chyba nie zaden
dokument, tylko rachunek i mozna dostac jego kopie bez problemu. Dziwi mnie
ten fakt wymagania zaliczki na 2-3 dni, a samochod bardzo mi sie podoba...
no i mam dylemat :)

Handlarze są dość twardzi, ja kupowałem auto od znajomego sąsiada i też

od razu gadka - po pierwsze zaliczka - jak nie kupisz zaliczka przepada.
Trochę mnie to otrzeźwiło ale nie ma sentymentów - on chce sprzedać auto
Oczywiście żadnych papierów bo handlem autami to on sobie dorabia,
kupuje, trzyma 0.5 roku i sprzedaje. Także nie kończnie chce cię oszukać
chociaż ja teraz zaliczki bym nie dał




BrunoJ

Posted: 27 Sier 2008 10:41:05





Pewno facet ma samochod nieoplacony i niechce aby po nim jakis slad zostal
ze sprzedal takie auto.

To możliwe - jak twierdził sprowadza czasami samochody... więc pewnie wie
jak to zrobić, żeby śladów nie było.
Ale co to obchodzi kupujacego? W zasadzie obchodzic moze tyle, ze skoro facet

jest nieuczciwy i kombinuje z tematami sprowadzenia (zeby wiecej zarobic), to
z duzym prawdopodobienstwem dokonuje rowniez kombinacji z samym samochodem
(zeby wiecej zarobic). Nie ma pol-uczciwego handlarza, ze panstwo zlodziejskie
to on bedzie oszukiwal z podatkow, ale sprzedajacemu to wszystko od serca
opowie o samochodzie.
Nie wspominajac juz o tym ze jesli nie bedzie po nim sladu zadnego, to w razie
jednak wyjdzie cos z autem pozniej, to... wlasnie nie bedzie po nim sladu...

pozdrawiam
Bruno, Citroen ZX, Bydg




Paweł W.

Posted: 27 Sier 2008 11:04:26




Dzieki wszystkim (przepraszam, ze zbiorczo) za utwierdzenie mnei w
wartpliwościach :) Ścigać go nie raczej nie będę, ale z zakupu zrezygnuję.

Możesz mu dac zaliczkę, ale miej to to piśmie i niech będzie napisane
"zaliczka", a nie "zadatek" bo to różnica jest.

p.






Boombastic

Posted: 27 Sier 2008 11:08:45



Handlarze są dość twardzi, ja kupowałem auto od znajomego sąsiada i też od
razu gadka - po pierwsze zaliczka - jak nie kupisz zaliczka przepada.
Trochę mnie to otrzeźwiło ale nie ma sentymentów - on chce sprzedać auto
Oczywiście żadnych papierów bo handlem autami to on sobie dorabia, kupuje,
trzyma 0.5 roku i sprzedaje. Także nie kończnie chce cię oszukać chociaż
ja teraz zaliczki bym nie dał

Oczywiście, ze chce cię oszukac, bo zaliczka jest zwrotna. Ciekawe czy
zgodziłby się na zadatek z warunkiem stanu technicznego zgodnego z
ogłoszeniem. Jak się nie zgadza na przeglądzie to oddaje podwojony.





Adam Płaszczyca

Posted: 27 Sier 2008 11:12:53




Handlarze są dość twardzi, ja kupowałem auto od znajomego sąsiada i też
od razu gadka - po pierwsze zaliczka - jak nie kupisz zaliczka przepada.

To nie zaliczka, a zadatek. I w sumie dobrze.
Bo wiesz, jak Ty się zdecydujesz, a on nie sprzeda, albo okaże się, że
auto jest inne niż to, na które się umówiliście, to dostajesz
dwukrotność zadatku.



Boombastic

Posted: 27 Sier 2008 11:19:47



To nie zaliczka, a zadatek. I w sumie dobrze.
Bo wiesz, jak Ty się zdecydujesz, a on nie sprzeda, albo okaże się, że
auto jest inne niż to, na które się umówiliście, to dostajesz
dwukrotność zadatku.

A po ilu rozprawach i po jakich kosztach?





Adam Płaszczyca

Posted: 27 Sier 2008 12:07:08



On Wed, 27 Aug 2008 13:19:47 +0200, "Boombastic"

Bo wiesz, jak Ty się zdecydujesz, a on nie sprzeda, albo okaże się, że
auto jest inne niż to, na które się umówiliście, to dostajesz
dwukrotność zadatku.

A po ilu rozprawach i po jakich kosztach?

Po jednej, na koszt sprzedawcy.



Fotelik

Posted: 27 Sier 2008 12:47:26




Handlarze są dość twardzi, ja kupowałem auto od znajomego sąsiada i też
od razu gadka - po pierwsze zaliczka - jak nie kupisz zaliczka przepada.
Trochę mnie to otrzeźwiło ale nie ma sentymentów - on chce sprzedać auto
Oczywiście żadnych papierów bo handlem autami to on sobie dorabia,
kupuje, trzyma 0.5 roku i sprzedaje. Także nie kończnie chce cię oszukać
chociaż ja teraz zaliczki bym nie dał

Oczywiście, ze chce cię oszukac, bo zaliczka jest zwrotna. Ciekawe czy
zgodziłby się na zadatek z warunkiem stanu technicznego zgodnego z
ogłoszeniem. Jak się nie zgadza na przeglądzie to oddaje podwojony.
Nie wypisuj tych bzdur bo ktoś kiedyś zacznie się nimi jeszcze kierować

jeśli to kupujący odstpąpi od umowy to zwrot zaliczki sie nie należy.
W tym przypadku nie było by różncy między zaliczką i zadatkiem.
Gdyby natomiast sprzedający się rozmyślił to oddałby zaliczkę a w prypadku
zadatku w podówjnej wysokości zadatek.
Kurcze te grupy w nescie to w wiekszosci niestety nic nie warte literki
bo ktos gdzies cos usłyszał pozniej jeszcze przekreci a poniej to "zmielone"
przez jego mozg
wpada na grupy dyskusyjne jako pewnik.
Foti






Boombastic

Posted: 27 Sier 2008 15:05:28



A po ilu rozprawach i po jakich kosztach?

Po jednej, na koszt sprzedawcy.

Sprzedawca nie ma majątku osobistego. Brnij dalej.





Boombastic

Posted: 27 Sier 2008 15:06:55



Nie wypisuj tych bzdur bo ktoś kiedyś zacznie się nimi jeszcze kierować
jeśli to kupujący odstpąpi od umowy to zwrot zaliczki sie nie należy.

A moze byś zaczął używać mózgu do składania literek i czytał ze
zrozumieniem?





KsZZysiek

Posted: 27 Sier 2008 15:18:40



Możesz mu dac zaliczkę, ale miej to to pi?mie i niech będzie napisane
"zaliczka", a nie "zadatek" bo to różnica jest.

Co ty chłopie piszesz ... wg polskiego prawa wogole nie istnieje cos
takiego jak zaliczka. Jest tylko zadatek.




Arek ;-)

Posted: 27 Sier 2008 16:33:23




Albo gość jest niepoważny albo cwaniakiem, który chce wyciągnąć od
ciebie kasę.

Żadnych zaliczek, nawet jak kupowałem nowe auto to nie dawałem
zaliczki/zadatku.

tylko wowczas, gdy auto stalo na placu u dealera.
Jakby Ci musial sprowadzic w wybranej wersji i kolorze - to pewnie bys
zaplacil

--
pozdr
Adam (AL)
TG

Nie stało na placu bezpośrednio, czekałem na nie 5 dni więc było
gdzieś daleko w Polsce. Wybrana wersja i kolor ofc.

Sztuka rozmowy, czy to 1 salon jest w okolicy ;-)




Ra

Posted: 27 Sier 2008 17:24:35



Handlarze są dość twardzi, ja kupowałem auto od znajomego sąsiada i
też od razu gadka - po pierwsze zaliczka - jak nie kupisz zaliczka
przepada. Trochę mnie to otrzeźwiło ale nie ma sentymentów - on chce
sprzedać auto
Oczywiście żadnych papierów bo handlem autami to on sobie dorabia,
kupuje, trzyma 0.5 roku i sprzedaje. Także nie kończnie chce cię
oszukać chociaż ja teraz zaliczki bym nie dał

Oczywiście, ze chce cię oszukac, bo zaliczka jest zwrotna. Ciekawe czy

a nie zauważyłem że to zaliczka, przy kupnie auta znacznie częściej
stosowany jest zadatek




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....

/tescik/
Czas ładowania strony (sek.): 0.705 users
/eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
Aktualnie: Odwiedzający - 24
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 54 [26 Paź 2008 20:20:18]
Odwiedzający - 54 / + - 0
Śmieszne filmiki
Śmieszne filmiki
www.dojarka.pl
cukierki
cukierasy
www.wiaderko.com
Deski podłogowe
Deski podłogowe
www.parkett.pl
Torrent Linki Rapidshare
Torrenty, Programy, Gry, Filmy, Ra…
www.interpliki.com
Zaopatrzenie firm Warszawa

www.kamitom.pl