| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Centrum Dystrybucji Samochodów - sts.mercedes-benz.pl marki Mercedes. Internetowa Giełda samochodowa | Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe |
| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie 2008 / Sekwencyjny LPG- drobne problemy- wysokie obroty... |
| Autor | Wiadomość |
| Michal_K
|
Posted: 4 Wrz 2008 15:07:42 Witajcie! 50kkm na liczniku z sekwencyjną instalacją LPG- BRC Sequent 24 no i zauważyłem problem. Otóż przy kręceniu silnika na wyższych obrotach, tak od około 4,5-5krpm aż do odcięcia, silnik lubi się przykrztusić tak, jakby brakowało mu paliwa. Nie jest to żadne "szarpanie" związane z układem zapłonowym (który zresztą utrzymywany jest w idealnym stanie- z ciekawości wymieniłem świece, żadna różnica), po prostu typowy "stall" polegający albo na zatrzymaniu obrotów albo na powolnym (zbyt powolnym) ich rośnięciu. Na benzynie rzecz jasna hula wzorowo. Oczywiście odwiedziłem gazowników- po sprawdzeniu na komputerze wszystkiego, co mogli sprawdzić oraz podniesieniu nieco ciśnienia na reduktorze stwierdzili, że problem powinien ustąpić. Niewiele się jednak zmieniło. Problem występuje od jakiegoś czasu non- stop, z różnym nasileniem. Wyjeździłem już kilka zbiorników, tankowane na różnych stacjach. Co jeszcze może być przyczyną takiego zachowania? Gość mówił, że być może będzie potrzebna regulacja dawki i mnożnika czasu otwarcia wtrysków... jednak na niższych obrotach samochód jeździ bardzo dobrze także na LPG. Instalacja wciąż na gwarancji, ale póki co rozwiązania problemu brak. Jakieś sugestie? (poza oczywistością, że powinienem wyrzucić LPG i jeździć na benzynie ;) ) |
| radekp@konto.pl
|
Posted: 4 Wrz 2008 15:54:06 Co jeszcze może być przyczyną takiego zachowania? Gość mówił, że być
może będzie potrzebna regulacja dawki i mnożnika czasu otwarcia wtrysków... jednak na niższych obrotach samochód jeździ bardzo dobrze także na LPG. Instalacja wciąż na gwarancji, ale póki co rozwiązania problemu brak. Może reduktor ma po prostu za mały wydatek (tzn. zbyt słaby reduktor zamontowano). |
| Michal_K
|
Posted: 4 Wrz 2008 16:09:42 Co jeszcze może być przyczyną takiego zachowania? Gość mówił, że być
może będzie potrzebna regulacja dawki i mnożnika czasu otwarcia wtrysków... jednak na niższych obrotach samochód jeździ bardzo dobrze także na LPG. Instalacja wciąż na gwarancji, ale póki co rozwiązania problemu brak. Może reduktor ma po prostu za mały wydatek (tzn. zbyt słaby reduktor zamontowano). Oznaczenia reduktora wskazują, że pasuje do silnika zresztą- przez prawie 50kkm było dobrze. Czyżby już należało wymieniać membrany? I jeśli tak, to może gazownik powinien o tym wiedzieć...? Na razie mam "obserwować" zachowanie... |
| Pa_blo
|
Posted: 4 Wrz 2008 16:15:39 Thu, 04 Sep 2008 17:07:42 +0200, w
Może reduktor ma po prostu za mały wydatek (tzn. zbyt słaby reduktor zamontowano). Oznaczenia reduktora wskazują, że pasuje do silnika zresztą- przez prawie 50kkm było dobrze. Czyżby już należało wymieniać membrany? I jeśli tak, to może gazownik powinien o tym wiedzieć...? Na razie mam "obserwować" zachowanie... Moze filtry zabrudzone albo wklad nieoryginalny i muli przeplyw? Picasso |
| Michal_K
|
Posted: 4 Wrz 2008 16:32:07 Thu, 04 Sep 2008 17:07:42 +0200, w
Może reduktor ma po prostu za mały wydatek (tzn. zbyt słaby reduktor zamontowano). Oznaczenia reduktora wskazują, że pasuje do silnika zresztą- przez prawie 50kkm było dobrze. Czyżby już należało wymieniać membrany? I jeśli tak, to może gazownik powinien o tym wiedzieć...? Na razie mam "obserwować" zachowanie... Moze filtry zabrudzone albo wklad nieoryginalny i muli przeplyw? Wymieniane 3kkm temu, w autoryzowanym zakładzie- ale nie tym co zwykle! Bardzo możliwe, że to właśnie od tamtego przeglądu coś się zaczęło dziać, ale niestety używam tych obrotów na tyle rzadko, że nie mogę jednoznacznie powiedzieć... Może warto tym tropem iść. Objaw tym ciekawszy, że te zdławienia nie pojawiają się zawsze w tym samym miejscu i z tą samą siłą- raz mniej, raz bardziej. Bywa (wiem, bo teraz specjalnie kręcę silnik wysoko dość często) że przy 5krpm już w ogóle nie chce jechać a bywa, że tylko lekko się zdusi przy 6. Oczywiście wyłącznie pod obciążeniem. Ale jak rozumiem jedyną metodą na sprawdzenie tych filtrów jest ich wymiana? |
| Blyskacz
|
Posted: 4 Wrz 2008 16:50:42 Ale jak rozumiem jedyną metodą na sprawdzenie tych filtrów jest ich
wymiana? najsensowniej to bedzie podlaczyc manometr za reduktorem i sie przejechac - za jednym zamachem zdiagnozujesz kwestie zasilania w paliwo... a potem to juz w zaleznosci od wyniku pomiaru... ... a jak nie chcesz sie bawic samemu, to jedz do warsztatu, niech podlacza kompa, manometr i przejada sie na jazde probna - w sofcie mozna odczytac wartosc cisnienia w ukladzie ( skonfrontowac z dodatkowym manometrem) jak i sporo innych rzeczy - wystarczy tylko to odpowiednio zinterpretowac i z diagnoza nie ma zwykle problemu ;-) pozdrawiam Blyskacz |
| Marthy
|
Posted: 4 Wrz 2008 20:20:26 Moze filtry zabrudzone albo wklad nieoryginalny i muli przeplyw?
Wymieniane 3kkm temu, w autoryzowanym zakładzie- ale nie tym co zwykle! Jedz do warsztatu, niech rozbiora parownik i wyczyszcza go z calego syfu. W parowniku jest precik laczacy membrane z zaworkiem. Przy wiekszym zapotrzebowaniu na gaz membrana wychyla sie i zaworek otwiera sie bardziej. Puszczasz gaz - membrana wraca na miejsce i zamyka sie zaworek. Podobny problem mialem w Mondeo. Przy wiekszych obrotach brakowalo gazu, czasem przelaczal sie na benzyne, jakby gaz sie konczyl. W miejscu, gdzie zakladaja instalacje nie mogli dosjc co jest przyczyna, tez zmieniali cisnienie. Pomoglo dopiero rozebranie parownika - w innym miejscu. Okazalo sie przy okazji ze "fachowcy" zalozyli filtr gazu odwrotnie, wiec nie spelnial on swojego zadania. Przyczyna problemu byl wlasnie zabludziny tunel, w ktorym pracuje wspomniany wczesniej precik. Tunel zasyfil sie czyms w rodzaju wosku (parafina?) i precik dawal rady sie przesunac, w zwiazku z czym nie otwieral wystarczajaco zaworka i "brakowalo gazu". Pozdrawiam, |
| Michal_K
|
Posted: 4 Wrz 2008 21:22:32 Moze filtry zabrudzone albo wklad nieoryginalny i muli przeplyw?
Wymieniane 3kkm temu, w autoryzowanym zakładzie- ale nie tym co zwykle! Jedz do warsztatu, niech rozbiora parownik i wyczyszcza go z calego syfu. W parowniku jest precik laczacy membrane z zaworkiem. Przy wiekszym zapotrzebowaniu na gaz membrana wychyla sie i zaworek otwiera sie bardziej. Puszczasz gaz - membrana wraca na miejsce i zamyka sie zaworek. Podobny problem mialem w Mondeo. Przy wiekszych obrotach brakowalo gazu, czasem przelaczal sie na benzyne, jakby gaz sie konczyl. Tego nie zaobserwowałem, ale efekty klasyczne dla braku paliwa. W miejscu, gdzie
zakladaja instalacje nie mogli dosjc co jest przyczyna, tez zmieniali cisnienie. Pomoglo dopiero rozebranie parownika - w innym miejscu. Okazalo sie przy okazji ze "fachowcy" zalozyli filtr gazu odwrotnie, wiec nie spelnial on swojego zadania. Przyczyna problemu byl wlasnie zabludziny tunel, w ktorym pracuje wspomniany wczesniej precik. Tunel zasyfil sie czyms w rodzaju wosku (parafina?) i precik dawal rady sie przesunac, w zwiazku z czym nie otwieral wystarczajaco zaworka i "brakowalo gazu". I znów bardzo sensowna sugestia- na ostatnim przeglądzie, a propos wymiany filtrów, gazownik stwierdził, że dużo parafiny było w gazie. Fakt faktem- przejechałem ostatnio przez Rumunię, Bułgarię, Turcję, Serbię oraz Macedonię, wszystko na LPG :D Powoli zaczyna się to układać w sensowną całość. :) Pytanie tylko, czy nie urażę jaśnie-dumy fachowców samemu podsuwając im rozwiązanie (bo dzisiejsza wizyta wyraźnie pokazała, że nie bardzo mają pojęcie co jest grane). Tym bardziej teoria parafiny jest dobra, że raz silnik wkręca się dobrze a raz nie. Przy czym jak już raz dobrze się wkręci (efekt "odetkania") to już jeździ dobrze, a na następny dzień to samo (rozruszanie parafiny na pręciku?). A to, że może działać dobrze nie wskazuje chyba na jakąś permanentną usterkę tylko właśnie na "zacinanie się" jakiegoś elementu. Jutro pewnie jadę walczyć dalej, dam znać jak problem się rozwiąże. |
| Marthy
|
Posted: 5 Wrz 2008 07:45:03 Powoli zaczyna się to układać w sensowną całość. :) Pytanie tylko, czy nie
urażę jaśnie-dumy fachowców samemu podsuwając im rozwiązanie Zawsze mozesz podjechac w inne miejsce z konkretnym poleceniem ;) Rozebranie parownika nie jest trudne, tylko pracochlonne. Jutro pewnie jadę walczyć dalej, dam znać jak problem się rozwiąże.
Daj znac, ciekawy jestem czy diagnoza jest prawidlowa. |
| wo
|
Posted: 5 Wrz 2008 09:12:51 Jedno pytanie - czy wszystko na pewno ok z silnikiem? Ka kiedys miałem podobne objawy, też wydawało mi sie że na benzynie ok, ponieważ, nie było efektu "odcięcia". Przy okazji innego badania wyszło, że mam uszkodzony czujnik położenia przepustnicy (potencjometr). Po wymianie ww. efekty ustąpiły. Jeśli więc nie robiłeś diagnostyki komputerowej silnika, proponuje od tego zacząć, bo czasem silnik jest bardziej tolerancyjny dla pracy na benzynie niż lpg. Pozdrawiam |
| Michal_K
|
Posted: 5 Wrz 2008 10:02:46 Jedno pytanie - czy wszystko na pewno ok z silnikiem?
Na pierwszy i drugi rzut oka -tak. Honda w końcu ;) A poważnie- na benzynie próbowałem też wielokrotnie i to akurat w momentach, gdzie na LPG "nie szedł". Benzyna- wkręca się idealnie, odcina, LPG- dławi, znowu benzyna- OK i znowu LPG- dławi. Ka kiedys miałem
podobne objawy, też wydawało mi sie że na benzynie ok, ponieważ, nie było efektu "odcięcia". Akurat odcięcie jest, a problem z LPG występuje na niższych od odcięcia obrotach. |
| Michal_K
|
Posted: 5 Wrz 2008 17:02:35 Powoli zaczyna się to układać w sensowną całość. :) Pytanie tylko, czy
nie urażę jaśnie-dumy fachowców samemu podsuwając im rozwiązanie Zawsze mozesz podjechac w inne miejsce z konkretnym poleceniem ;) Rozebranie parownika nie jest trudne, tylko pracochlonne. Jutro pewnie jadę walczyć dalej, dam znać jak problem się rozwiąże.
Daj znac, ciekawy jestem czy diagnoza jest prawidlowa. No i jak najbardziej prawidłowa :) Gazownik sam powiedział, że prawdopodobnie przez to, o czym pisałeś- pokazał mi rozebrane parowniki. Stwierdziliśmy jednak wspólnie, że nie warto bawić się po 50kkm w rozbieranie parownika (chyba, że bardzo bym chciał) bo to koszt prawie taki jak regeneracja lub nowy parownik (zażyczyli sobie ponad 200zł- sam uznałem, że nie warto), natomiast przytkanie zaworka powinno się rozjeździć. No i faktycznie- co prawda jak idiota[względnie "dynamicznie" i "nie tamując ruchu" -wg Cavallino ;) ] dzisiaj z każdego skrzyżowania do 5-6krpm rajd do następnego czerwonego- ale po paru takich startach problem nie występuje. I wsiadłem po następnych kilku godzinach i miła niespodzianka- w dalszym ciągu nie występuje. Co ciekawe- gazownik sam mi zaczął tłumaczyć istotę problemu po usłyszeniu o "zaworku" i "membranach". Czyli głupi nie jest :D |
| Marthy
|
Posted: 5 Wrz 2008 22:19:52 Stwierdziliśmy jednak wspólnie, że nie warto bawić się po 50kkm w
rozbieranie parownika (chyba, że bardzo bym chciał) bo to koszt prawie taki jak regeneracja lub nowy parownik (zażyczyli sobie ponad 200zł- sam uznałem, że nie warto), natomiast przytkanie zaworka powinno się rozjeździć. Znaczy co - nie wymieniles ani nie wyczysciles parownika tylko probujesz "przedmuchac" caly syf? Jezeli tak, to slabo to widze - osad trzeba zeskrobac. Dodatkowo jest on gladki, wiec zwiekszony przeplyw gazu nic tu nie da - nie ma punktow zaczepienia. To nie jest zatkana rura, ktora wystarczy przetkac wysokim cisnieniem. W kazdym razie we wspomnianym przeze mnie samochodzie parownik jest profilaktycznie rozbierany co roku i wymieniane sa wszystkie filtry, membrany i inne dupersztyki. Sredni przebieg roczny to ok. 20 tys. km - za kazdym razem bylo sporo czyszczenia. Pozdrawiam, |
| Michal_K
|
Posted: 8 Wrz 2008 00:42:24 Stwierdziliśmy jednak wspólnie, że nie warto bawić się po 50kkm w
rozbieranie parownika (chyba, że bardzo bym chciał) bo to koszt prawie taki jak regeneracja lub nowy parownik (zażyczyli sobie ponad 200zł- sam uznałem, że nie warto), natomiast przytkanie zaworka powinno się rozjeździć. Znaczy co - nie wymieniles ani nie wyczysciles parownika tylko probujesz "przedmuchac" caly syf? No generalnie rozpracować ten zakres, który zwykle fakt faktem- był nieużywany. Jak na razie efekty są. Auto się wkręca praktycznie normalnie- czasem się pojawi drobniutkie zdławienie, nie ma przystanięcia czy cofania obrotów z pedałem w podłodze. W weekend ostro dość przejechałem trasę około 350km, specjalnie starając się jak najwięcej redukować. Jezeli tak, to slabo to widze - osad trzeba
zeskrobac. Tylko czy warto finansowo? Jeśli nie widzę różnicy- po co bawić się w wyjmowanie reduktora po 50kkm a jeszcze drugie tyle przed nim. W kazdym razie we wspomnianym przeze mnie samochodzie parownik jest
profilaktycznie rozbierany co roku i wymieniane sa wszystkie filtry, membrany i inne dupersztyki. Sredni przebieg roczny to ok. 20 tys. km - za kazdym razem bylo sporo czyszczenia. Niby racja, ale to chyba jednak przesada, żeby co 20kkm się w to bawić... U mnie są 2 filtry poza parownikiem, w tym fazy ciekłej, który TEORETYCZNIE najgorszy syf ma wyłapać i są wymieniane przy każdym przeglądzie. |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... /tescik/ Czas ładowania strony (sek.): 0.626 users /eszekesze1.html miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf transport fubi inwestycje - giełda powiaty andreks
|