| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Rondo |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Cavallino
|
Posted: 23 Lut 2009 12:36:55 Cały czas coś jedzie, zwalniasz, ale się nie zatrzymujesz.
Tylko ze jesli caly czas cos jedzie, to ci z boku nie moga przejechac :-) Jakoś jeszcze nie widziałem tego typu problemów. Może jest to mniej wygodne od świateł dla uliczek o dużej różnicy ruchu na wlotach, ale dla ulicy z dużym ruchem jest zdecydowanie bardziej przepustowe rozwiązanie. Wszędzie gdzie przez budową ronda się korkowało, po budowie ronda przestało się korkować. No chyba że ktoś popierdzielił koncepcję ronda i zrobił na nim fatalnie działające światła - vide Rondo Starołęka w Poznaniu. Przyklady rond ze swiatlami dowodza ze mam racje. Widac bez swiatel sie
nie dalo. Dobrze zrobione światła potrafią usprawnić ruch na rondzie, kiepsko zrobione drastycznie go pogarszają. To samo dotyczy ruchu w mieście - gdyby była zielona fala zamiast
idiotycznie ustawianej sygnalizacji wzbudzanej Owszem, choc trzeba przyznac ze staly rozklad potrafi miec wady - tworza sie miejsca gdzie jak nie z prawej, to z lewej jedzie sznur samochodow. I niech w tym miejscu bedzie skrzyzowanie bez swiatel. A nawet ze swiatlami - to jak dobrac fazy, zeby utrzymac zielona fale ? Proste - priorytet dla głównych ulic. Reszta się podporządkowuje. |
| Marek Barbaszyński
|
Posted: 23 Lut 2009 12:36:55 Niestety - trzeba bylo brac przyklad z Ameryki i zrobic w miastach
kwadratowa siatke ulic, a nie sluchac durnych urbanistow co sobie wymyslili zeby byl ladny widok z balonu. A dotychczas istniejące miasta wyburzyć? Toż przecież u nas w byle pipidówie układ ulic istnieje dłużej niż cała historia USA. O jakim braniu przykładu więc mówisz? |
| Waldek Godel
|
Posted: 23 Lut 2009 13:07:07 Wielopasowe .. to jest sajgon jak wszyscy pas zmieniaja. No chyba
ze bedzie duze i bedzie spory dystans miedzy dojazdami. Ale wtedy mozna by puscic pare pasow na wprost, a i tak by miejsce zostalo. da się - to są.. jak to sie nazywało.. ronda turbinowe czy wirowe.. Jest jeden warunek - zamiast pasów muszą być niestety muszą być betonowe "krawężniki" (jak w Krakowie na zjeździe z ronda Grunwaldzkiego), bo praktyka pokazuje, że zawsze znajdzie się debil dla którego pierdyliard znaków pionowych i poziomych to za mało i robi się burdel |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 13:16:06 Cały czas coś jedzie, zwalniasz, ale się nie zatrzymujesz.
Tylko ze jesli caly czas cos jedzie, to ci z boku nie moga
przejechac :-) Jakoś jeszcze nie widziałem tego typu problemów. Może jest to mniej wygodne od świateł dla uliczek o dużej różnicy ruchu na wlotach, ale dla ulicy z dużym ruchem jest zdecydowanie bardziej przepustowe rozwiązanie. Wszędzie gdzie przez budową ronda się korkowało, po budowie ronda przestało się korkować. A przed przebudowa co tam bylo ? To samo dotyczy ruchu w mieście - gdyby była zielona fala
zamiast idiotycznie ustawianej sygnalizacji wzbudzanej Owszem, choc trzeba przyznac ze staly rozklad potrafi miec wady - tworza sie miejsca gdzie jak nie z prawej, to z lewej jedzie sznur samochodow. I niech w tym miejscu bedzie skrzyzowanie bez swiatel. A nawet ze swiatlami - to jak dobrac fazy, zeby utrzymac zielona fale ? Proste - priorytet dla głównych ulic. Reszta się podporządkowuje. Pomysl chwile ... NIE DA RADY. Zielona fala wymaga zeby na ulicy skrzyzowania byly rownomiernie rozmieszczone i w dodatku w odpowiedniej odleglosci. A niektore miejsca maja wtedy pecha. Co najwyzej mozesz jakis bufor dla przejezdzajacych zrobic, zeby mogli poczekac az ci z glownej przejada. Kwadratowe rondo np :-) J. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 13:17:22 Wielopasowe .. to jest sajgon jak wszyscy pas zmieniaja. No
chyba ze bedzie duze i bedzie spory dystans miedzy dojazdami. Ale wtedy mozna by puscic pare pasow na wprost, a i tak by miejsce zostalo. da się - to są.. jak to sie nazywało.. ronda turbinowe czy wirowe.. Nie da sie. I tak zaraz za wjazdem dwa strumienie samochodow sie krzyzuja. J. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 13:18:42 Niestety - trzeba bylo brac przyklad z Ameryki i zrobic w
miastach kwadratowa siatke ulic, a nie sluchac durnych urbanistow co sobie wymyslili zeby byl ladny widok z balonu. A dotychczas istniejące miasta wyburzyć? Toż przecież u nas w byle pipidówie układ ulic istnieje dłużej niż cała historia USA. O jakim braniu przykładu więc mówisz? Ale znamy tez nowe osiedla, plany zagospodarowania przestrzennego, oraz naloty dywanowe .. choc to chyba amerykanski pomysl, ale jakze uzyteczny :-) J. |
| Waldek Godel
|
Posted: 23 Lut 2009 13:34:30 Nie da sie. I tak zaraz za wjazdem dwa strumienie samochodow sie
krzyzuja. ee??? gdzie się krzyżują?? |
| Cavallino
|
Posted: 23 Lut 2009 13:30:04 Wszędzie gdzie przez budową ronda się korkowało, po budowie ronda
przestało się korkować. A przed przebudowa co tam bylo ? Światła i normalne skrzyżowanie. Albo brak świateł - wtedy korkowało się na drodze podrzędnej. Proste - priorytet dla głównych ulic.
Reszta się podporządkowuje. Pomysl chwile ... NIE DA RADY. Ale zrozumiałeś co przeczytałeś? Bo nie wydaje mi się. Zielona fala wymaga zeby na ulicy skrzyzowania byly rownomiernie rozmieszczone i w dodatku w odpowiedniej odleglosci. Kto Ci takich bzdur naopowiadał? Zielona fala dla głównej drogi wymaga tylko i wyłącznie policzenia czasów przejazdu i synchronizacji sygnalizacji. W Poznaniu większość sygnalizacji jest podpięta do centrum sterowania ruchem, więc problemu nie ma. Można nawet wrzucać różne priorytety dla poszcz. kierunków - np. rano zieloną falę ma dojazd do centrum, a popołudniu wyjazd. Ale oczywiście nikomu się nie chciało i działają tylko pętle indukcyjne tworząc czerwoną falę. A niektore miejsca maja wtedy pecha.
No oczywiście że tak. Im o mniejszym priorytecie uliczka, tym mniejsza szansa na zieloną falę. |
| Sqeeb
|
Posted: 23 Lut 2009 13:51:37 On Mon, 23 Feb 2009 13:36:55 +0100 Niestety - trzeba bylo brac przyklad z Ameryki i zrobic w miastach kwadratowa siatke ulic, a nie sluchac durnych urbanistow co sobie wymyslili zeby byl ladny widok z balonu. A dotychczas istniejÂące miasta wyburzyÄ? ToĹź przecieĹź u nas w byle pipidĂłwie ukĹad ulic istnieje dĹuĹźej niĹź caĹa historia USA. O jakim braniu przykĹadu wiÄc mĂłwisz? WyburzyÄ nie, ale mi np. podobajÄ siÄ ronda w Anglii(nie byĹem, widziaĹem zdjÄcia). I nie chodzi mi wcale o ruch zgodnie z ruchem wskazĂłwek zegara ;-P Nie wiem jak to wyglÄ da w praktyce, ale tamte ronda sprawiajÄ wraĹźenie bezkolizyjnych. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 14:28:32 (...) Kto Ci takich bzdur naopowiadał?
Zielona fala dla głównej drogi wymaga tylko i wyłącznie policzenia czasów przejazdu i synchronizacji sygnalizacji. To prawda. Czas tego przesunięcia nazywamy offsetem. Tylko ze w druga strone tez macie offsety, i jak wychodza rozne to co ? Owszem, mozna rano dac zielona fale w jedna strone, po poludniu w druga, ale wtedy czesc bedzie narzekac. A kraj nam sie zmienia - oprocz centrum powstaja montownie na peryferiach. No oczywiście że tak.
Im o mniejszym priorytecie uliczka, tym mniejsza szansa na zieloną falę. Ha, a co jeśli masz wiele krzyżujących się ciągów o wysokim priorytecie? Wystarczy nawet jedno w zlym miejscu. Nikt tam nie przejedzie, bez zatrzymania zielonej fali. No chyba ze po prostu torowisko i plot przez srodek, i nie ma przejazdu, tylko w prawo mozna. J. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 14:31:32 Nie da sie. I tak zaraz za wjazdem dwa strumienie samochodow sie
krzyzuja. ee??? gdzie się krzyżują?? Normalnie sie krzyzuja. Ci co wjechali i chca prosto musza przejechac do srodka ronda. Ci co wjechali jeden wjazd wczesniej teraz chca na zewnatrz zeby zjechac nastepnym zjazdem. J. |
| Cavallino
|
Posted: 23 Lut 2009 14:34:05 Zielona fala dla głównej drogi wymaga tylko i wyłącznie policzenia
czasów przejazdu i synchronizacji sygnalizacji. To prawda. Czas tego przesunięcia nazywamy offsetem. Tylko ze w druga strone tez macie offsety, i jak wychodza rozne to co ? A z czym? Kto powiedział że oba kierunki muszą jechać w tym samym czasie? Owszem, mozna rano dac zielona fale w jedna strone, po poludniu w druga, ale wtedy czesc bedzie narzekac. Albo nauczy się jeździć tam gdzie fala działa najlepiej. Teraz narzekają wszyscy, bo nie działa nigdzie. A kraj nam sie zmienia - oprocz centrum powstaja montownie na peryferiach.
I właśnie główne drogi wyprowadzające ruch na te peryferia zyskałyby najwięcej. Wystarczy nawet jedno w zlym miejscu. Nikt tam nie przejedzie, bez
zatrzymania zielonej fali. W którymś momencie trzeba zatrzymać ulicę o mniejszym priorytecie. Ale lepiej to zrobić dwa razy na 20 km jakie ma Poznań niż 40 razy jak jest obecnie. |
| Cavallino
|
Posted: 23 Lut 2009 14:38:43 Ale czas dojazdu spadł.
Zamiast zielonej jest czerwona fala. To chyba jednak się zwiększył...? ;) Tak, miało być że się zwiększył. Inaczej "ale" byłoby bez sensu. Powiem tak: program typu all-red ma sens, ale zakładając brak priorytetów.
Dokładnie o tym piszę. Dla mnie to paranoja, a nie sens. Nawet nocą źle się jeździ. Kwestia jest taka, że jeśli wjeżdżasz z bocznej uliczki na zupełnie puste
skrzyżowanie, to pierwsza pętla indukcyjna wyłapuje Cię już na dojeździe kilkadziesiąt metrów od skrzyżowania (zwykle stosuje się 3, każda ma nieco inną rolę). W tym momencie, ponieważ wszystkie inne wjazdy mają czerwone, dostajesz od razu żółto-czerwone i zielone. No chyba że jednak ktoś z boku też chce wjechać - wtedy dostanę albo nie dostanę. Tyle że indukcje traktować jako uzupełnienie podstawowego systemu
obsługującego zieloną falę. Albo jako czujniki do zbierania informacji dla systemu, ale nie systemu w obrębie jednego skrzyżowania, tylko całego organizmu. Np. na tej podstawie możnaby zmienić priorytet ulic dla zielonej fali automatycznie. To jest naprawdę trudne zagadnienie. W Berlinie to też nie działa do końca tak, jak by się chciało Ja tam nic więcej nie potrzebuję. Z Alexanderplac dojechałem do obwodnicy zatrzymując się raz czy dwa. Coś nie do pomyślenia w Poznaniu. W takich warunkach można i 50 jeździć, bo średnia wychodzi podobna do przelotowej. Fakt że to było wieczorem. Ale właśnie wtedy w Poznaniu jest najgorzej - ulice puste, a Ty stoisz co kilkaset metrów. |
| JG
|
Posted: 23 Lut 2009 14:38:26 Tylko ze w druga strone tez macie offsety, i jak wychodza rozne to
co ? Odpowiednio przesuwając określone punkty programów sygnalizacyjnych nw ciągu skrzyżowań możemy uzyskać takie rozwiązanie, że wilk jest syty i owca cała. Służą do tego również różne algorytmy optymalizujące szerokość wiązki (szer. wiązki to czas, w jakim pojazdy przejeżdżają przez ciąg bez zatrzymania). Owszem, mozna rano dac zielona fale w jedna strone, po poludniu w
druga, ale wtedy czesc bedzie narzekac. Trudno. Zawsze będzie ;) Można ew. zadać określone proporcje szerokości wiązek (np. 40 s w jedną stronę, 30 s w drugą). (...) pozdrawiam, JG |
| Cavallino
|
Posted: 23 Lut 2009 14:42:32 Owszem, mozna rano dac zielona fale w jedna strone, po poludniu w druga,
ale wtedy czesc bedzie narzekac. Trudno. Zawsze będzie ;) Można ew. zadać określone proporcje szerokości wiązek (np. 40 s w jedną stronę, 30 s w drugą). Ja bym wykorzystał tu właśnie czujniki. Dopóki jadą, to niech jadą, nawet do kilku minut. |
| JG
|
Posted: 23 Lut 2009 14:47:44 Ja bym wykorzystał tu właśnie czujniki.
Dopóki jadą, to niech jadą, nawet do kilku minut. Kilka minut to jest naprawdę długo, kierowcy tego nie wytrzymają. Piszę to zupełnie serio: kiedyś robiono badania polegające na zatrzymywaniu samochodów na skrzyżowaniu ("zamrażanie" fazy) i sprawdzaniu, kiedy pierwsi się wyłamią. Na pustym przejściu było bodaj 45 s, na normalnym skrzyżowaniu chyba 3 min. pozdrawiam, JG |
| Cavallino
|
Posted: 23 Lut 2009 14:56:59 Ja bym wykorzystał tu właśnie czujniki.
Dopóki jadą, to niech jadą, nawet do kilku minut. Kilka minut to jest naprawdę długo, kierowcy tego nie wytrzymają. A to zależy. Jeśli zrobi się to sensownie (czyli w nagrodę dojadą na drugi koniec miasta bez tracenia 50 sekund na każdym skrzyżowaniu), to dadzą radę. Piszę to zupełnie serio: kiedyś robiono badania polegające na zatrzymywaniu samochodów na skrzyżowaniu ("zamrażanie" fazy) i sprawdzaniu, kiedy pierwsi się wyłamią. Na pustym przejściu było bodaj 45 s, na normalnym skrzyżowaniu chyba 3 min. Kwestia przyzwyczajenia i świadomości co Cię czeka w rezultacie. |
| Waldek Godel
|
Posted: 23 Lut 2009 15:15:23 Normalnie sie krzyzuja. Ci co wjechali i chca prosto musza
przejechac do srodka ronda. Ci co wjechali jeden wjazd wczesniej teraz chca na zewnatrz zeby zjechac nastepnym zjazdem. widziałeś ty kiedyś rondo?? turbinowe znaczy... |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 15:14:02 W Poznaniu jest odwrotnie - na dzień dobry każdy ma czerwone.
Powiem tak: program typu all-red ma sens, ale zakładając brak priorytetów. Kwestia jest taka, że jeśli wjeżdżasz z bocznej uliczki na zupełnie puste skrzyżowanie, to pierwsza pętla indukcyjna wyłapuje Cię już na dojeździe kilkadziesiąt metrów od skrzyżowania (zwykle stosuje się 3, każda ma nieco inną rolę). A tak swoja droga - ktos wie jak dzialaja swiatla na DK8 w Bralinie ? Tak jakby wlasnie "all red" - co tam jade to widze czerwone, ktore przed nosem zmienia mi sie na zielone [na przejsciach dla pieszych]. Np. na tej podstawie możnaby zmienić priorytet ulic dla zielonej
fali automatycznie. To jest naprawdę trudne zagadnienie. W Berlinie to też nie działa do końca tak, jak by się chciało, chociaż faktem jest, że jest lepiej, niż w Polsce. Jeżdżąc po tym mieście w grudniu zdarzało mi się jednak stać w korkach nie gorszych, niż w Warszawie. To jednak duze miasto i korki sa nieuknione :-) J. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 15:19:29 Zielona fala dla głównej drogi wymaga tylko i wyłącznie
policzenia czasów przejazdu i synchronizacji sygnalizacji. To prawda. Czas tego przesunięcia nazywamy offsetem. Tylko ze w druga strone tez macie offsety, i jak wychodza rozne to co ? A z czym? Kto powiedział że oba kierunki muszą jechać w tym samym czasie? Ci co chca przejechac w poprzek mowia ze oba kierunki musza stac w tym samym czasie. Do adaptacji pozostaje wiec tylko czas lewoskretu na "glownej". Owszem, mozna rano dac zielona fale w jedna strone, po poludniu
w druga, ale wtedy czesc bedzie narzekac. Albo nauczy się jeździć tam gdzie fala działa najlepiej. Znaczy sie prace zmieni ? :-) A kraj nam sie zmienia - oprocz centrum powstaja montownie na
peryferiach. I właśnie główne drogi wyprowadzające ruch na te peryferia zyskałyby najwięcej. Jedni chca dojechac pracy w centrum, drudzy do pracy na peryferiach .. i jak to pogodzic ? :-) Wystarczy nawet jedno w zlym miejscu. Nikt tam nie przejedzie,
bez zatrzymania zielonej fali. W którymś momencie trzeba zatrzymać ulicę o mniejszym priorytecie. Ale lepiej to zrobić dwa razy na 20 km jakie ma Poznań niż 40 razy jak jest obecnie. Znaczy sie jak mam pecha to mam jechac 5km do najblizszego skrzyzowania umozliwiajacego przekroczenie arterii ? J. |
| Cavallino
|
Posted: 23 Lut 2009 15:23:08 Kto powiedział że oba kierunki muszą jechać w tym samym czasie?
Ci co chca przejechac w poprzek mowia ze oba kierunki musza stac w tym samym czasie. No i? Do adaptacji pozostaje wiec tylko czas lewoskretu na "glownej".
Niekoniecznie. Między jednym kierunkiemk a drugim może być i czas na kierunek poprzeczny. ale wtedy czesc bedzie narzekac.
Albo nauczy się jeździć tam gdzie fala działa najlepiej. Znaczy sie prace zmieni ? :-) Albo pojedzie kilometr dalej, za to o 15 minut szybciej. I właśnie główne drogi wyprowadzające ruch na te peryferia zyskałyby
najwięcej. Jedni chca dojechac pracy w centrum, drudzy do pracy na peryferiach .. i jak to pogodzic ? :-) Policzyć, wykorzystać czujniki. Ale lepiej to zrobić dwa razy na 20 km jakie ma Poznań niż 40 razy jak
jest obecnie. Znaczy sie jak mam pecha to mam jechac 5km do najblizszego skrzyzowania umozliwiajacego przekroczenie arterii ? A po co? Raz sobie możesz postać. Następna arteria za 10 km. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 15:24:51 Owszem, mozna rano dac zielona fale w jedna strone, po poludniu
w druga, ale wtedy czesc bedzie narzekac. Trudno. Zawsze będzie ;) Można ew. zadać określone proporcje szerokości wiązek (np. 40 s w jedną stronę, 30 s w drugą). Ja bym wykorzystał tu właśnie czujniki. Dopóki jadą, to niech jadą, nawet do kilku minut. Tylko ze oni tak jechac to moga i godzine :-) A jak sie ograniczysz do 5 minut, to ktos w poprzek zaklnie .. 3km 20 minut .. A tak naprawde w miastach bylaby potrzebna odmiana powyzszego - wpuscic tylko tyle ile sie zmiesci za skrzyzowaniem. Ale to znacznie trudniejsze do zmierzenia. J. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 15:28:20 Normalnie sie krzyzuja. Ci co wjechali i chca prosto musza
przejechac do srodka ronda. Ci co wjechali jeden wjazd wczesniej teraz chca na zewnatrz zeby zjechac nastepnym zjazdem. widziałeś ty kiedyś rondo?? turbinowe znaczy... Pomyslales ty kiedys ? Jesli na rondzie jedni chca przejechac np ze wschodu na zachod, a drudzy z polnocy na poludnie, to nie ma sily - dwa strumienie sie krzyzuja i zadne turbiny tego nie zmienia. J. |
| Waldek Godel
|
Posted: 23 Lut 2009 15:44:28 Jesli na rondzie jedni chca przejechac np ze wschodu na zachod, a
drudzy z polnocy na poludnie, to nie ma sily - dwa strumienie sie krzyzuja i zadne turbiny tego nie zmienia. ale znacznie spokojniej bo nie ma zmian pasa, a przynajmniej nie powinno ich być. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 15:51:09 Kto powiedział że oba kierunki muszą jechać w tym samym czasie?
Ci co chca przejechac w poprzek mowia ze oba kierunki musza stac w tym samym czasie. No i? No i nic, ale jechac wtedy nie moga. Do adaptacji pozostaje wiec tylko czas lewoskretu na "glownej".
Niekoniecznie. Między jednym kierunkiemk a drugim może być i czas na kierunek poprzeczny. No toz przeciez od paru postow pisze, ze owszem, moze byc, o ile jest to odpowiednie miejsce, i najlepiej jakby rozlozenie skrzyzowan bylo pod to zaprojektowane. Zaplanuj harmonogram swiatel jesli wzdluz waznej drogi masz miedzy skrzyzowaniami 500, 400, 600 i 300m. Ale lepiej to zrobić dwa razy na 20 km jakie ma Poznań niż 40
razy jak jest obecnie. Znaczy sie jak mam pecha to mam jechac 5km do najblizszego skrzyzowania umozliwiajacego przekroczenie arterii ? A po co? Raz sobie możesz postać. Następna arteria za 10 km. No coz - w "zla" strone jadac, to we wrocku na szersza droge napotykam czesciej. J. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 15:54:03 Jesli na rondzie jedni chca przejechac np ze wschodu na zachod,
a drudzy z polnocy na poludnie, to nie ma sily - dwa strumienie sie krzyzuja i zadne turbiny tego nie zmienia. ale znacznie spokojniej bo nie ma zmian pasa, a przynajmniej nie powinno ich być. Niestety - kierunki nadal sie krzyzuja, wiec jakos sie trzeba przebic na wlasciwy pas. J. |
| Waldek Godel
|
Posted: 23 Lut 2009 16:28:39 Niestety - kierunki nadal sie krzyzuja, wiec jakos sie trzeba
przebic na wlasciwy pas. Na tym właśnie polega turbinowe, że nie trzeba. Więc w zasadzie zamiast ronda masz cztery proste skrzyżowania na których masz ustąpić pierwszeństwa (z punktu widzenia właśnie twojego "przebijania sie") i wjeżdżasz na właściwy pas na którym pozostajesz do opuszczenia ronda http://pl.wikipedia.org/wiki/Rondo_turbinowe |
| kamil
|
Posted: 23 Lut 2009 16:27:13 On Mon, 23 Feb 2009 13:36:55 +0100
Niestety - trzeba bylo brac przyklad z Ameryki i zrobic w miastach kwadratowa siatke ulic, a nie sluchac durnych urbanistow co sobie wymyslili zeby byl ladny widok z balonu. A dotychczas istniejące miasta wyburzyc? Toz przeciez u nas w byle pipidówie uklad ulic istnieje dluzej niz cala historia USA. O jakim braniu przykladu wiec mówisz? Wyburzyc nie, ale mi np. podobaja sie ronda w Anglii(nie bylem, widzialem zdjecia). I nie chodzi mi wcale o ruch zgodnie z ruchem wskazówek zegara ;-P Nie wiem jak to wyglada w praktyce, ale tamte ronda sprawiaja wrazenie bezkolizyjnych. Od 5 lat nie widzialem na polnocy wysp jeszcze kolizji na zadnym rondzie, a w calej Wielkiej Brytanii sa bardzo popularne. Miasto ok 480tys mieszkancow. Wielokrotnie za to bylem swiadkiem decyzji o zamianie ronda na skrzyzownie badz dodaniu do niego swiatel - za kazdym razem w efekcie powtawaly korki w miejscu, gdzie nigdy wczesniej ich nie bylo. Pozdrawiam Kamil |
| Tomek
|
Posted: 23 Lut 2009 17:03:59 Wiesz napewno że chociażby zwykłe skrzyżowanie o ruchu okrężnym niekierowane zwiększa przepustowość skrzyżowania ok.dwukrotnie... Rondo przede wszystkim spowalnia ruch i wlasnie zmniejsza przepustowosc. Przyklad skrzyzowanie DK8 i DK61 w Augustowie. Do niedawna brak ronda i od czasu do czasu 3-4 ciezarowki czekajace na lewoskrecie w kierunku Bialegostoku. Teraz nowe rondo i w godzinach "szczytu" permamentny koreczek czasem siegajacy kilkunastu aut. Dalej DK8 przez miasto, wbicie sie z bocznej w stosunku do DK8 ulicy na jednym z dwoch rond to wlasciwie czesto mozliwe jedynie poprzez wymuszenie pierwszenstwa na sznurku ciezarowek. |
| J.F.
|
Posted: 23 Lut 2009 17:13:57 Rondo przede wszystkim spowalnia ruch i wlasnie zmniejsza przepustowosc.
Wlasnie dziwie sie ze sie tak Cavallino podobaja. Poludniowa francja, zwykla droga krajowa, czyli taka jak nasza, pojechalby sobie czlowiek spokojnie 90, bo teren plaski, widocznosc dobra, ruch na skrzyzowaniach maly .. a tu niestety, co pare km trzeba zwalniac :-) J. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.532 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|