| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Kto ma rację? |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:28:38 WjechaĹ na skrzyĹźowanie pasem oznakowanym znakami do jazdy w lewo.
Jakby skrÄcaĹ w lewo to wjechaĹby dokĹadnie tak samo. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:29:11 WjechaĹ na skrzyĹźowanie z pasa do jazdy w lewo i pojechaĹ prosto, czyli
zrobiĹ to co zostaĹo opisane w taryfikatorze To po co jest tam przerywana linia? |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:29:58 A skÄ
d - staĹ wczeĹniej na ĹwiatĹach na pasie oznaczonym P-8b -
dziÄkujemy. Jakby zamierzaĹ jechaÄ potem w lewo to by staĹ jakoĹ inaczej na tym pasie? |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:23:21 OczywiĹcie, ze policjant miaĹ racjÄ. Tam sÄ
znaki poziome namalowane na
jezdni - oznaczajÄ dozwolony kierunek jazdy. Linia przerywana nie ma nic do rzeczy - jest to bowiem coĹ na ksztaĹt ronda i linia przerywana umoĹźliwia przejechanie tym, ktĂłrzy wjechali z lewej strony i przecinajÄ kierunek jazdy delikwenta. A ich nagle te same znaki poziome nie dotyczÄ ? Z jakiego powodu? Zgodnie z nimi powinni zwrĂłciÄ. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:33:02 czyli jesli juz wjechal na ten pas, to mogl jechac tylko w lewo...
A wjeĹźdĹźajÄ cy naĹ z lewej mogÄ tylko zwrĂłciÄ? Albo-albo. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:41:24 no wlasnie .. tylko z tÄ
róşnica, ze gdyby skrÄcaĹ w lewo - nie
popeĹniby wykroczenia. ProszÄ CiÄ, nie bredĹş. WjeĹźdĹźajÄ c na rondo Ĺźadnego wykroczenia nie popeĹniĹ, to oczywiste. Dyskutujemy o tym, co siÄ staĹo później. Twierdze, Ĺźe zrobiĹ dokĹadnie to samo, co kaĹźdy kierowca jadÄ cy z lewej strony i przecinajÄ cy tÄ samÄ liniÄ pomimo znakĂłw poziomych, ktĂłre kazaĹyby mu zawrĂłciÄ. Albo wiÄc wszyscy popeĹniajÄ wykroczenie albo nikt. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:43:53 To po co jest tam przerywana linia?
Ĺťeby jadÄ cy doĹem od Siekierkowskiego mogli legalnie skrÄciÄ w lewo ÄpaĹeĹ coĹ? Od kiedy znaki poziome zmieniajÄ swoje znaczenie w zaleĹźnoĹci od tego w jaki sposĂłb znalazĹem siÄ na danym pasie? ZarĂłwno ten goĹÄ, jak i skrÄcajÄ cy byli na tym samym pasie i zrobili to samo. Albo wiÄc wszyscy popeĹniajÄ wykroczenie albo nikt. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:49:35 a z jakiego pasa WJECHALI na to skrzyĹźownie?
No z jakiego? Sam sobie odpowiedz na pytanie jakie znaki poziome mogĹy byÄ na ich pasie to zrozumiesz dlaczego bredzisz. Poza tym tak czy siak byli juĹź na rondzie i to na pasie ze znakami nakazujÄ cymi jazdÄ dalej po rondzie, a oni z niego z jechali. Formalnie wiÄc zrobili to samo co ten koleĹ. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:56:34 Wg mojej interpretacji, kierowca.
http://moto.onet.pl/5354670,32,4,filmy.html?node=32 Co za gĹupek nazwaĹ ten filmik i napisaĹ do niego opis. Chodzi o manewr podobny jak na skrzyĹźowaniu z ul. OdyĹca, a nie o manerw "a la odyniec" (zwierzÄ)! |
| Cyprian Prochot
|
Posted: 4 Sier 2009 12:47:41 Włącz fonię - policjant je podał w tym materiale.
fakt, ogladalem bez dzwieku ;) skad wiedziales ? ; |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 12:59:08 Najpierw sie doksztaĹÄ co to pas ruchu, nastÄpnie odpowiedz sobie czy
skrÄcajÄ cy w lewo od Trasy Siekierkowskiej zajmuje, czy przecina pas do skrÄtu w lewo dla jadÄ cych od strony Czerniakowskiej OprĂłcz problemĂłw ze sĹuchem ("nie sĹyszÄ karetek bo wyjÄ na boki") takĹźe nie dowidzisz? Pas dla skrÄcajÄ cych z lewej jest wyraĹşnie wyznaczony, a linia przerywana o ktĂłrej mĂłwimy idzie dalej, aĹź do wysepki. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 13:00:06 No i bÄ
dĹşmy szczerzy przekroczeniem prÄdkoĹci tez nikomu nie zagroziĹ, a
juĹź zwĹaszcza brakiem pasĂłw. Tylko tym zakompleksionym policjantom to przeszkadza. OczywiĹcie, a komu zaszkodziĹo 100 km/h na dwupasmowej ulicy przy dobrej widocznoĹci i maĹym ruchu? |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 13:17:36 Masz pooglÄ
daj sobie: <http://www.youtube.com/watch?v=lUiZbUTa-Pk
Zatrzymaj sobie na 0:37 i powiedz w jakim celu i dla kogo dalej jest tam linia przerywana. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 13:25:05 Otóş bĹÄ
d. CiÄ
gĹa z drugiej strony zabrania, przerywana zaĹ w istocie
jest tu tylko po to, aby nie zabroniÄ przekraczania jej tym, ktĂłrym akurat wolno to zrobiÄ. WĹaĹnie o to pytam -- komu wolno? Dla kogo ona tam jest? |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 13:34:29 Otóş bĹÄ
d. CiÄ
gĹa z drugiej strony zabrania, przerywana zaĹ w istocie
jest tu tylko po to, aby nie zabroniÄ przekraczania jej tym, ktĂłrym akurat wolno to zrobiÄ. WĹaĹnie o to pytam -- komu wolno? Dla kogo ona tam jest? Dla wjeĹźdĹźajÄ cych na skrzyĹźowanie z lewej strony. Oni majÄ wyznaczony pas ruchu, a linia przerywana jest namalowana aĹź do wysepki. Po co? Dla kogo? JeĹli jadÄ cy z lewej zjedzie z wyznaczonego pasa na ten ze znakami poziomymi nakazujÄ cymi skrÄt w lewo to jest w takiej samej sytuacji jak ten goĹÄ ukarany mandatem, po co wiÄc dalej namalowana jest linia przerywana? |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 13:38:00 Nie, bo jemu znak poziomy tuĹź przed wjazdem na skrzyĹźowanie (nie ten juĹź
na skrzyĹźowaniu!) nakazaĹ dalszÄ jazdÄ w lewo. WjechaĹ tak oznaczonym pasem na to skrzyĹźowanie, wiÄc go obowiÄ zuje. Innych - nie. PrzecieĹź Ci z lewej majÄ wyznaczony pas do skrÄtu, jeĹli z niego zjadÄ to powinni kierowaÄ siÄ znakami poziomymi i jechaÄ dalej rondem. Tymczasem aĹź do wysepki jest linia przerywana. Dla kogo? |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 13:49:15 PrzecieĹź Ci z lewej majÄ
wyznaczony pas do skrÄtu, jeĹli z niego zjadÄ
to powinni kierowaÄ siÄ znakami poziomymi i jechaÄ dalej rondem. Tymczasem aĹź do wysepki jest linia przerywana. Dla kogo? przechodzisz sam siebie Za trudne pytanie? |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 13:51:44 JeĹli jadÄ
cy z lewej zjedzie z wyznaczonego pasa na ten ze znakami
poziomymi nakazujÄ cymi skrÄt w lewo to jest w takiej samej sytuacji jak ten goĹÄ ukarany mandatem, Nie, bo on tak oznaczonym pasem na skrzyĹźowanie NIE WJECHAĹ. Liczy siÄ moment samego wjazdu. W tym momencie, Ĺźe tak powiem, podejmuje siÄ zobowiÄ zanie co do kierunku dalszego ruchu. WjeĹźdĹźajÄ c na to rondo z lewej nie moĹźna zawrĂłciÄ? Pytam, bo nie pamiÄtam, a na filmie tego nie widaÄ. |
| to
|
Posted: 4 Sier 2009 13:53:06 Nie ma takiego obowiÄ
zku. Pas moĹźna zmieniÄ, jeĹli nie Ĺamie siÄ innego
przepisu. Skoro znaki poziome wskazujace kierunek ruchu umieszczone juĹź na samym rondzie nie majÄ Twoim zdaniem znaczenia, to po co tam sÄ ? |
| Arek (G)
|
Posted: 4 Sier 2009 16:34:04 tylko w czym tą rację ma ów kierowca?
Chodzi mi o sam temat tego "artykułu", mógł tak przejechać pierwsze 50 metrów czy nie? Nie. Stał na pasie do skrętu w lewo. Ten pas służył do skrętu w lewo. A on pojechał prosto, nie zastosował się do znaku. Co tak trudno tu zrozumieć? I odczepcie się od tych pasów one nie mają w ogóle związku. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 4 Sier 2009 16:37:09 Oczywiście, ze policjant miał rację.
Tam są znaki poziome namalowane na jezdni - oznaczają dozwolony kierunek jazdy. Linia przerywana nie ma nic do rzeczy - jest to bowiem coś na kształt ronda i linia przerywana umożliwia przejechanie tym, którzy wjechali z lewej strony i przecinają kierunek jazdy delikwenta. Ale ta linia przerywana, ciągnie się do samego rozwidlenia, nie kończy się na szerokości pasa dla zjeżdżających z lewej strony. To jeszcze inaczej. Stoję na czerwonym świetle jako trzeci samochód na światłach z lewej strony na rozwidleniu. Z prawej strony, na trasie na wprost, jest pusto, i przypomniało mi się, że jednak muszę pojechać prosto. Czy nie mogę włączyć kierunkowskazu w prawo, zmienić pas i sobie pojechać prosto? To jeszcze inaczej, stoję sobie na czerwonym świetle na jednokierunkowej jako ostatni. Z tyłu nic nie jedzie i mi się przypomniało, że miałem skręcić wcześniej.Czy nie mogę włączyć kierunkowskazu zawrócić i pojechać pod prąd do najbliższego skrzyżowania? Przecież nic nie jedzie? A. |
| Artur Maśląg
|
Posted: 4 Sier 2009 17:16:27 (...) Prawie, to jednak ruchliwe skrzyżowanie i w ciągu dnia szybciej niż 60
ciężko tam pojechać. Są tacy, którym się udaje więcej :( Ale potrafili trąbić, machać gałązkami zza szyb, jeden nawet ominął
(nie)śmiało wysunięty pojazd, który miał pierwszeństwo, zatrzymał się pod wiaduktami, wyskoczył ze swego bolidu... I nagle spłoszony znakiem A-7, który dostrzegł od tyłu, zrobił raczka -- zarówno na twarzy jak i nogami. Nie zawsze tak się kończyło - parę dzwonów miało tam miejsce i reakcja na A-7 była delikatnie powiedziawszy spóźniona. |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 4 Sier 2009 17:35:16 Jedyne co, to facet zmieniając pas z lewego na prawy nie użył
kierunkowskazu. Poza tym przecież miał ze swojej strony przerywaną, więc IMO pas mógł zmienić. Nie pojechał przecież prosto z pasa do jazdy w lewo, tylko zmienił pas na odpowiedni w miejscu dozwolonym. Mylę się? Mylisz się. Stał na pasie do skrętu w lewo. |
| marjan
|
Posted: 4 Sier 2009 18:14:51 Jedyne co, to facet zmieniając pas z lewego na prawy nie użył
kierunkowskazu. Poza tym przecież miał ze swojej strony przerywaną, więc IMO pas mógł zmienić. Nie pojechał przecież prosto z pasa do jazdy w lewo, tylko zmienił pas na odpowiedni w miejscu dozwolonym. Mylę się? Mylisz się. Stał na pasie do skrętu w lewo. OK. Jesteś z Krakowa, to będziesz wiedział o jakich miejscach mówię. Jadę sobie ul. Grzegórzecką w stronę Plazy (lub wyjeżdżam z Krakowa przez Wieliczkę) zgodnie z przepisami - prawym pasem. I nagle ten prawy pas robi się pasem do skrętu w prawo w ul. Metalowców (lub wjazdem do Wieliczki). Zakładając, że nie znam miasta znajduję się nagle na pasie do skrętu w prawo. Nie mogę wtedy zmienić już pasa, żeby pojechać prosto? Wydaje mi się to być podobną sytuacją do omawianej w tym wątku. BTW uważam za kompletny idiotyzm robienie takich zmyłek jak opisałem powyżej. Znający miasto oczywiście dużo wcześniej ustawiają się na właściwym pasie, ale dla przyjezdnego informacja o "kierunkowości" pasa pojawia się IMO za późno, i przy dużym ruchu praktycznie nie ma on już możliwości zmiany pasa bez łaskawości tych jadących właściwym pasem. Pozdrawiam serdecznie, Mariusz Morycz [e-mail bez cyferek] |
| Artur Maśląg
|
Posted: 4 Sier 2009 18:20:46 (...) BTW uważam za kompletny idiotyzm robienie takich zmyłek jak opisałem
powyżej. Znający miasto oczywiście dużo wcześniej ustawiają się na właściwym pasie, ale dla przyjezdnego informacja o "kierunkowości" pasa pojawia się IMO za późno, i przy dużym ruchu praktycznie nie ma on już możliwości zmiany pasa bez łaskawości tych jadących właściwym pasem. Nie wiem/nie pamiętam jak wygląda opisywane skręt w Krakowie, ale sytuacja z Warszawy została już chyba 5 razy opisana i udokumentowana foto/video, by nie było wątpliwości, że to żadna zasadzka, tylko zwykłe cwaniactwo pospolite. Mało tego - jeżeli zasadzka się pojawi, to taki "zmylony" włącza grzecznie kierunkowskaz i czeka, aż go wpuszczą. |
| marjan
|
Posted: 4 Sier 2009 18:22:46 (...) BTW uważam za kompletny idiotyzm robienie takich zmyłek jak opisałem
powyżej. Znający miasto oczywiście dużo wcześniej ustawiają się na właściwym pasie, ale dla przyjezdnego informacja o "kierunkowości" pasa pojawia się IMO za późno, i przy dużym ruchu praktycznie nie ma on już możliwości zmiany pasa bez łaskawości tych jadących właściwym pasem. Nie wiem/nie pamiętam jak wygląda opisywane skręt w Krakowie, ale sytuacja z Warszawy została już chyba 5 razy opisana i udokumentowana foto/video, by nie było wątpliwości, że to żadna zasadzka, tylko zwykłe cwaniactwo pospolite. Mało tego - jeżeli zasadzka się pojawi, to taki "zmylony" włącza grzecznie kierunkowskaz i czeka, aż go wpuszczą. Blokując prawy pas i będąc za to otrąbianym. |
| Artur Maśląg
|
Posted: 4 Sier 2009 18:26:32 (...) Blokując prawy pas i będąc za to otrąbianym.
Spokojna głowa - jak ktoś się pomylił to nie "cfaniaczy", tylko grzecznie czeka - buraki niech sobie trąbią. |
| Artur Maśląg
|
Posted: 4 Sier 2009 18:34:13 (...) Bo kto patrzy na znaki, skoro /nagle/ z 3 robi się 6 pasów -- z filmu widać,
że jest D-2 i A-7 z tabliczką o odległości (jutro sprawdze ile tam metrów napisali) -- 26/27 sekunda (w rzeczywistości jest widoczna dużo wcześniej), i dalej z filmu wynika, że dojazd do "ronda" to jakieś 9 sekund. Widzisz, to są konsekwencje braku nadzoru policyjnego/automatycznego nad zachowaniami kierowców. Gdyby był on częstszy/automatyczny to by zaczęli dbać o obserwację dróg/skrzyżowań/oznakowań, a nie jeździć wg. własnego uznania. To nie jest delikatnie, nawet biorąc pod uwagę sprzyjające warunki do
rozwinięcia 150+ :/ To jest delikatnie powiedziawszy :) |
| Artur Maśląg
|
Posted: 4 Sier 2009 18:40:58 (...) Trudno, najwyżej dostaniesz mandat za blokowanie (a te "trąbiące" powinni
dostać za "trąbienie") -- tylko, że ja sie w żadnym mieście z tym nie spotkałem, ot wpuszczali mnie widząc obca rejestrację i włączony kierunkowskaz zaraz po pojawieniu się "pułapki", czy to osobówki lub tiry, czy taksówkarze, czy policja. Wiesz - ja jednak nie napiszę, że nigdy się nie spotkałem. Pewne sytuacje dość dobrze pamiętam - w Gdańsku (wpuścił mnie w końcu Belg :) ), w Bydgoszczy i w tym roku w Presovie - jak ktoś narzeka na oznakowanie robót drogowych w Polsce to polecam pojeżdżenie po Słowacji - szybko zweryfikuje opinie w tej materii. |
| Artur Maśląg
|
Posted: 4 Sier 2009 18:54:38 (...) O mandat mnie sie rozchodziło. Sorry tu ^^^ powinna być kropka
Jeśli masz na myśli mandat - owszem, nigdy. Nawet mnie nasza policja ładnie wpuściła i pozdrowiła :) |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.524 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|