samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Kto ma rację?

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Kto ma rację?
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >>
Autor Wiadomość
MadMan

Posted: 10 Maj 2010 18:19:47




http://mapy.zumi.pl/warstwy.html?turystyka=6-2-11-8-5-9-4-10-3-7-148&long=19.42754345&lat=51.773469&type=2&scale=1b&svActive=false

I w którym miejscu to się zwęża? Bo przykładam linijkę i nie widzę. Za
to lekki zakręt widzę.




castrol

Posted: 10 Maj 2010 19:36:11




Proponuję obejrzeć:
http://skroc.pl/a16c

Wiele Wam wyjaśni.

To zupelnie inna sytuacja. Do tego jest jeszcze oznakowanie, ktore to
reguluje.





Jurand

Posted: 10 Maj 2010 19:49:37





Znaczenie ma jedna rzecz - czy były WYRAŹNIE wyznaczone w jakikolwiek
sposób dwa pasy ruchu.
Jeśli nie były - to przyjmujesz, że droga jest jednopasmowa. Szerokość
drogi nie ma tutaj nic do rzeczy - pasy są albo w jakiś sposób
wyznaczone, albo jest jeden pas.

Co za bzdura....

Jaka bzdura? Nie wiemy dokładnie nic o tym, jak wyglądał dany odcinek drogi.
Jeśli nie masz oznaczonych pasów ruchu w żaden sposób, to nie jesteś w
stanie na podstawie znaków określić, który pas zanika. Dlatego przyjmujesz
na potrzeby rozstrzygania o pierwszeństwie, że masz jeden pas i stosuje się
tutaj regułę, że ma pierwszeństwo auto znajdujące się z Twojej prawej
strony, jeśli tor poruszania się obu samochodów jest kolizyjny.

Jurand.






Artur Maśląg

Posted: 10 Maj 2010 19:48:24




Proponuję obejrzeć:
http://skroc.pl/a16c

Wiele Wam wyjaśni.

To zupelnie inna sytuacja.

Bynajmniej - to dobry przykład jak się powinno zachowywać.

Do tego jest jeszcze oznakowanie, ktore to reguluje.

To nie oznakowanie reguluje, tylko zasady ruchu. Oznakowanie ma
na celu rozwianie wątpliwości (czytelność i jednoznaczność), ale
i tutaj jak widać nie do wszystkich to trafia...




Artur Maśląg

Posted: 10 Maj 2010 19:53:01



(...)
Jaka bzdura?

Ano bzdura - piramidalna :) Pasy nie muszą być oznaczone.

Nie wiemy dokładnie nic o tym, jak wyglądał dany odcinek
drogi.

Wiemy - nawet nam to opisał sprawca całego zamieszania :)

Jeśli nie masz oznaczonych pasów ruchu w żaden sposób, to nie
jesteś w stanie na podstawie znaków określić, który pas zanika.

Zazwyczaj bez problemu można to stwierdzić. Są oczywiście tacy,
którzy mają z tym problemy.

Dlatego
przyjmujesz na potrzeby rozstrzygania o pierwszeństwie, że masz jeden
pas i stosuje się tutaj regułę, że ma pierwszeństwo auto znajdujące się
z Twojej prawej strony, jeśli tor poruszania się obu samochodów jest
kolizyjny.

Nie, to Ty przyjmujesz - błędnie zresztą.




Jurand

Posted: 10 Maj 2010 19:54:39






Neważne czy skrzyżowanie czy zwykła droga z krawężnikiem w kształcie
węża.
Dopóki jedziesz prawym pasem - ZAWSZE masz pierwszeństwo.
Przepraszam Cię - czy Ty prawo jazdy wygrałeś w jakimś audiotele??? Jak
tak
czytam, co tu w tym wątku niektórzy piszą, to aż się prosicie o delikatne
przefasonowanie Wam kształtu Waszych samochodów właśnie w takich
miejscach,
w których "prawy pas nigdy się nie kończy". Policja bardzo szybko
przeprowadza szkolenie dotyczące zasady zmiany pasa ruchu, kosztuje ono w
okolicach 200-300 PLN.

Zgadnij czyjego autorstwa jest to poniższe:

" pasy są albo w jakiś sposób wyznaczone, albo
jest jeden pas.
W takiej sytuacji masz obowiązek trzymać się PRAWEJ strony drogi.
Zawinił kierowca samochodu, który pojechał lewą stroną."

Moje. Ale to co ja napisałem nie oznacza, że masz ZAWSZE pierwszeństwo jadąc
prawą stroną drogi. Jeśli będziesz miał wyraźnie oznaczone pasy ruchu, np.
liniami ciągłymi i przerywanymi, to jeśli zanikać będzie prawy pas wg
takiego oznakowania to nie ma w ogóle mowy o tym, że pojazdy jadące tym
pasem mają pierwszeństwo!
Ja opisywałem tylko przypadek - szeroka droga, ZERO jakichkolwiek oznaczeń
co do ilości pasów ruchu i na koniec zwężenie do szerokości jednego rzędu
samochodów. Wtedy pierwszeństwo mają kierowcy jadący prawą stroną - a
dlaczego - to już tłumaczyłem na zasadzie wyobrażenia ruchu na JEDNYM
szerokim pasie.
Sytuacja jest identyczna, gdy będziesz jechał równolegle np. z motocyklistą
na jednym OZNACZONYM pasie jezdni, on po Twojej prawej stronie. Zgodnie z KD
motocyklista będzie jechał też "pasem jezdni", tyle, że nieoznaczonym. I
co - w sytuacji, gdy droga zacznie się zwężać tak, że nie będzesz się
mieścił razem z tym motocyklem, to go staranujesz mając go z prawej strony?

Jurand.





Artur Maśląg

Posted: 10 Maj 2010 19:58:53



(...)
Sytuacja jest identyczna, gdy będziesz jechał równolegle np. z
motocyklistą na jednym OZNACZONYM pasie jezdni, on po Twojej prawej
stronie. Zgodnie z KD motocyklista będzie jechał też "pasem jezdni",
tyle, że nieoznaczonym. I co - w sytuacji, gdy droga zacznie się zwężać
tak, że nie będzesz się mieścił razem z tym motocyklem, to go
staranujesz mając go z prawej strony?

Co za bzdury - Art. 2 (definicje)
7) pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu
jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony
^^^^^^^^^^^^^^
znakami drogowymi;

Teraz napiszesz, że z kolei miałeś na myśli motocykl z koszem?
Coraz gorzej ze znajomością PoRD u Ciebie, że o zasadach ruchu nie
wspomnę....




Jurand

Posted: 10 Maj 2010 20:19:58




(...)
Jaka bzdura?

Ano bzdura - piramidalna :) Pasy nie muszą być oznaczone.

Do takich rozstrzygnięć, który ma pierwszeństwo - muszą. Bo musisz wyraźnie
mieć oznakowane, że dany pas zanika.
Albo przyjmujesz, że domyślnie pierwszeństwo ma auto po Twojej prawej.

Nie wiemy dokładnie nic o tym, jak wyglądał dany odcinek
drogi.

Wiemy - nawet nam to opisał sprawca całego zamieszania :)

Widocznie przeoczyłem w zalewie postów na temat.

Jeśli nie masz oznaczonych pasów ruchu w żaden sposób, to nie
jesteś w stanie na podstawie znaków określić, który pas zanika.

Zazwyczaj bez problemu można to stwierdzić. Są oczywiście tacy,
którzy mają z tym problemy.

Zazwyczaj to rano po przebudzeniu idę do toalety. Nie masz oznakowania pasów
ruchu - musisz założyć, że prawy pas istnieje "cały czas". No chyba, że w
Twoim mieście są drogi składające się z samego lewego pasa.

Dlatego
przyjmujesz na potrzeby rozstrzygania o pierwszeństwie, że masz jeden
pas i stosuje się tutaj regułę, że ma pierwszeństwo auto znajdujące się
z Twojej prawej strony, jeśli tor poruszania się obu samochodów jest
kolizyjny.

Nie, to Ty przyjmujesz - błędnie zresztą.

Oczywiście - bo nie podzielam Twojego zdania.

Jurand.





Jurand

Posted: 10 Maj 2010 20:29:05




(...)
Sytuacja jest identyczna, gdy będziesz jechał równolegle np. z
motocyklistą na jednym OZNACZONYM pasie jezdni, on po Twojej prawej
stronie. Zgodnie z KD motocyklista będzie jechał też "pasem jezdni",
tyle, że nieoznaczonym. I co - w sytuacji, gdy droga zacznie się zwężać
tak, że nie będzesz się mieścił razem z tym motocyklem, to go
staranujesz mając go z prawej strony?

Co za bzdury - Art. 2 (definicje)
7) pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu
jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony
^^^^^^^^^^^^^^
znakami drogowymi;

Teraz napiszesz, że z kolei miałeś na myśli motocykl z koszem?

Nie, napiszę, że sobie przeoczyłem ten wyraz i tyle. Przykład był jasny i
prosty, a że w tym przykładzie wystąpił motocykl - tak naprawdę to jest
szczegół i dla istoty rzeczy nie ma on większego znaczenia.
Specjalnie więc dla Ciebie - równie dobrze możesz sobie wyobrazić, że na
jednym szerokim pasie oznaczonym jadą obok siebie dwa samochody, tworząc
pasy "nieoznaczone" (skoro dla Ciebie ta wielośladowość ma tak potężne
znaczenie w zrozumieniu zagadnienia). W tej sytuacji oczywiście zepchniesz z
drogi auto znajdujące się po prawej, jeśli nagle pas oznaczony zacznie być
niewystarczający do poruszania się obok siebie dwóch pojazdów
wielośladowych.

Coraz gorzej ze znajomością PoRD u Ciebie, że o zasadach ruchu nie
wspomnę....

O to się nie martw, radzę sobie.

Jurand.





Artur Maśląg

Posted: 10 Maj 2010 20:34:40



(...)
Do takich rozstrzygnięć, który ma pierwszeństwo - muszą.

Nie, nie muszą.

Bo musisz wyraźnie mieć oznakowane, że dany pas zanika.

Nie, nie muszę.

Albo przyjmujesz, że domyślnie pierwszeństwo ma auto po Twojej prawej.

Nie, nie mam takiego obowiązku ani potrzeby.

Widocznie przeoczyłem w zalewie postów na temat.

Wynika z powyższego, że wypowiadasz się nie na temat i bez znajomości
omawianego zagadnienia.

Zazwyczaj to rano po przebudzeniu idę do toalety.

Nieistotne.

Nie masz oznakowania
pasów ruchu - musisz założyć, że prawy pas istnieje "cały czas".

A na jakiej niby podstawie? Może ją w końcu podasz...

No
chyba, że w Twoim mieście są drogi składające się z samego lewego pasa.

Nie zauważyłem.

Nie, to Ty przyjmujesz - błędnie zresztą.

Oczywiście - bo nie podzielam Twojego zdania.

Moje zdanie jest nieistotne w tej materii.




Jurand

Posted: 10 Maj 2010 20:42:40




Nie masz oznakowania
pasów ruchu - musisz założyć, że prawy pas istnieje "cały czas".

A na jakiej niby podstawie? Może ją w końcu podasz...

Na takiej, że mamy ruch prawostronny. Rozumiem, że Ty na drodze, bez
oznaczonych pasów ruchu, liczysz pasy od lewej, tak?

Jurand.





Artur Maśląg

Posted: 10 Maj 2010 20:48:18




Nie masz oznakowania
pasów ruchu - musisz założyć, że prawy pas istnieje "cały czas".

A na jakiej niby podstawie? Może ją w końcu podasz...

Na takiej, że mamy ruch prawostronny.

Mamy - to akurat nie podlega wątpliwości.

Rozumiem, że Ty na drodze, bez
oznaczonych pasów ruchu, liczysz pasy od lewej, tak?

Źle rozumiesz, ale wcale mnie to nie dziwi. Nie ma
obowiązku tworzenia kolejki na skrajnym prawym pasie
jeżeli ten z jego lewej strony jest wolny i zgodnie
z PoRD można go wykorzystać do jazdy. U mnie na wsi
nikogo nie dziwi, że ludzie korzystają ze wszystkich
pasów ruchu - niezależnie od tego, czy są wyznaczone,
czy też nie.




Jurand

Posted: 10 Maj 2010 20:52:56





Nie masz oznakowania
pasów ruchu - musisz założyć, że prawy pas istnieje "cały czas".

A na jakiej niby podstawie? Może ją w końcu podasz...

Na takiej, że mamy ruch prawostronny.

Mamy - to akurat nie podlega wątpliwości.

Brawo - przynajmniej tutaj mamy ten sam punkt zaczepienia.

Rozumiem, że Ty na drodze, bez
oznaczonych pasów ruchu, liczysz pasy od lewej, tak?

Źle rozumiesz, ale wcale mnie to nie dziwi. Nie ma
obowiązku tworzenia kolejki na skrajnym prawym pasie
jeżeli ten z jego lewej strony jest wolny i zgodnie
z PoRD można go wykorzystać do jazdy. U mnie na wsi
nikogo nie dziwi, że ludzie korzystają ze wszystkich
pasów ruchu - niezależnie od tego, czy są wyznaczone,
czy też nie.

A jak te dwa pasy zjeżdżają się w jeden, to mają pierwszeństwo Ci z lewej,
tak?

Jurand.





Artur Maśląg

Posted: 10 Maj 2010 20:55:08



(...)
Na takiej, że mamy ruch prawostronny.

Mamy - to akurat nie podlega wątpliwości.

Brawo - przynajmniej tutaj mamy ten sam punkt zaczepienia.

Zaczepienia do czego, o co?

Rozumiem, że Ty na drodze, bez
oznaczonych pasów ruchu, liczysz pasy od lewej, tak?

Źle rozumiesz, ale wcale mnie to nie dziwi. Nie ma
obowiązku tworzenia kolejki na skrajnym prawym pasie
jeżeli ten z jego lewej strony jest wolny i zgodnie
z PoRD można go wykorzystać do jazdy. U mnie na wsi
nikogo nie dziwi, że ludzie korzystają ze wszystkich
pasów ruchu - niezależnie od tego, czy są wyznaczone,
czy też nie.

A jak te dwa pasy zjeżdżają się w jeden, to mają pierwszeństwo Ci z
lewej, tak?

To zależy i jest to wałkowane dość długo. Ty jednak nawet nie
przeczytałeś tego, co napisał autor całego zamieszania.




Cavallino

Posted: 10 Maj 2010 21:08:31





Znaczenie ma jedna rzecz - czy były WYRAŹNIE wyznaczone w jakikolwiek
sposób dwa pasy ruchu.
Jeśli nie były - to przyjmujesz, że droga jest jednopasmowa. Szerokość
drogi nie ma tutaj nic do rzeczy - pasy są albo w jakiś sposób
wyznaczone, albo jest jeden pas.

Co za bzdura....

Jaka bzdura? Nie wiemy dokładnie nic o tym, jak wyglądał dany odcinek
drogi. Jeśli nie masz oznaczonych pasów ruchu w żaden sposób, to nie
jesteś w stanie na podstawie znaków określić, który pas zanika.

Ale nie do tego się odnosiłem, tylko dokładnie do tego co zacytowałem.





Artur Maśląg

Posted: 10 Maj 2010 21:09:54



(...)
W to akurat nie wątpię - wręcz sam opisujesz swe metody radzenia sobie
na drodze. Problem w tym, że niekonieczne są one zgodne z zasadami
poruszania się po drogach, że o samym PoRD nie wspomnę.

To pozwolisz, że ja w sytuacji "dyskusyjnej" będę puszczał auta,
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

znadujące się z mojej prawej strony, a Ty rób jak uważasz.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^


I tak zrobisz co zechcesz, jednak wersje(interpretacje) promowane przez
Ciebie (i jak deklarujesz sam się tak zachowujesz) stoją w sprzeczności
z zasadami opisywanymi w PoRD, a dodatkowo w Konwencji wiedeńskiej
o ruchu drogowym. Ten chwilowy wtręt (podkreślony) o zachowaniu
w sytuacji dyskusyjnej jest zasadniczo nieistotny w zakresie
omawianego zagadnienia - czym innym jest zachowanie w sytuacji
łamania przepisów przez innych i chęć uniknięcia kolizji, a czym
innym jest zrozumienie przepisów/zasad i w miarę możliwości ich
przestrzeganie.




Jurand

Posted: 10 Maj 2010 21:15:04





Rozumiem, że Ty na drodze, bez
oznaczonych pasów ruchu, liczysz pasy od lewej, tak?

Źle rozumiesz, ale wcale mnie to nie dziwi. Nie ma
obowiązku tworzenia kolejki na skrajnym prawym pasie
jeżeli ten z jego lewej strony jest wolny i zgodnie
z PoRD można go wykorzystać do jazdy. U mnie na wsi
nikogo nie dziwi, że ludzie korzystają ze wszystkich
pasów ruchu - niezależnie od tego, czy są wyznaczone,
czy też nie.

A jak te dwa pasy zjeżdżają się w jeden, to mają pierwszeństwo Ci z
lewej, tak?

To zależy i jest to wałkowane dość długo. Ty jednak nawet nie
przeczytałeś tego, co napisał autor całego zamieszania.


To właśnie od niczego nie zależy. Masz bowiem nie oznakowane pasy, z których
jeden zanika i przy ruchu prawostronnym i zasadzie prawej ręki nie ma siły,
żeby pierwszeństwo miały pojazdy z lewej. Jeśli twierdzisz inaczej - podaj
jeden przykład, w którym tak mogłoby być - przy czym trzymaj się tego, że
nie masz ŻADNEGO oznaczenia pasów ruchu.

Jurand.





Artur Maśląg

Posted: 10 Maj 2010 21:20:24



(...)
To zależy i jest to wałkowane dość długo. Ty jednak nawet nie
przeczytałeś tego, co napisał autor całego zamieszania.


To właśnie od niczego nie zależy.

No cóż, tak wygląda Twoje podsumowanie kolejnej dyskusji z przykładami.
(...)





Plumpi

Posted: 10 Maj 2010 21:47:01




witajcie
jest sobie następująca sytuacja, jest droga po jednym pasie w danym
kierunku. Zatrzymuje się na światłach blisko prawej krawędzi jezdni. Obok
staje inne auto, ruszam jestem już w 3/4 skrzyżowania i nagle słyszę
klakson. Za skrzyżowaniem facet wyskakuje z auta strzela paragrafami, że
tak nie można że mu drogę zajechałem itp itd. Ja oczywiście się
uśmiechnąłem i przekazałem serdeczne pozdrowienia
bo przecież mogłem jechać na wprost i nikomu drogi nie zajechałem, a to że
droga się zwężała za skrzyżowaniem to już inna kwestia. Cały czas
trzymałem się prawej krawędzi jezdni.

Jesteś piewien, że nie jechałeś pasem zanikającym oznakowanym wczesniej
stosownym znakiem strzałki na wprost z lewej strony oraz strzałki z prawej,
skierowanej w lewą stronę na ukos ?
Bardzo często widzę w takich przypadkach ludzi, którzy jadąc prawym,
zanikającym pasem wymuszają pierwszeństwo.





Jurand

Posted: 10 Maj 2010 22:12:32




(...)
To zależy i jest to wałkowane dość długo. Ty jednak nawet nie
przeczytałeś tego, co napisał autor całego zamieszania.


To właśnie od niczego nie zależy.

No cóż, tak wygląda Twoje podsumowanie kolejnej dyskusji z przykładami.

Bo tworzysz sobie jakieś wyimaginowane teorie, na bazie których coś od
czegoś zależy. Nie bardzo chcesz dla konkretnego przykładu (brak oznakowania
pasów) podać, CO i OD CZEGO zależy, tylko kręcisz się jak pies wokół
własnego ogona. Jeśli jakimś cudem istnieje taki przykład - to chyba nic
łatwiejszego, niż go podać, prawda? Z niecierpliwością czekam.

Jurand.





J.F.

Posted: 10 Maj 2010 23:13:30



Cala ta dyskusja dowodzi ze w tym kraju każdy ma swoją interpretacje KRD..
oczywiście jedyną i słuszna.....

Niekoniecznie. Dowodzi, że nasze prawo jest do d...
Prawo czy to karne, cywilne, drogowe czy podatkowe, powinno być tak
skonstruowane, aby nie było tego typu podobnych problemów.

Byc moze nie ma - tylko trzeba wystawic dwa mandaty za nieostrozna
jazde. Na drugi raz dwoch bedzie bardziej uwazac :-)

J.





J.F.

Posted: 11 Maj 2010 00:01:03



Proponuję obejrzeć:
http://skroc.pl/a16c
Wiele Wam wyjaśni.


Jak tego pana nie lubie, tak podpadl kolejny raz.

Pewny ton ... tymczasem w niektorych filmowanych miejscach mialbym
watpliwosci ktory pas zanika, a w tych oznaczonych znakiem .. jeszcze
wieksze. Sama "T-8 tabliczka wskazująca miejsce, w którym ruch
pojazdów został skierowany na tory tramwajowe". Nic mniej, nic wiecej.

A ta prezentowana na filmie to mi raczej sugeruje ze ruch po torowisku
byl zakazany. A przeciez nie byl. Ale pan dyrektor oczywiscie nie
zaapeluje zeby zmienic.

J.








Budzik

Posted: 11 Maj 2010 00:01:01




A wolno wyprzedzać na skrzyżowaniu? Bo jeśli już, to pojazd "z lewej"
musiał na skrzyżowaniu wyprzedzić, by być ewentualnie potem
wyprzedzanym...

hmm
wyprzedzanie stojącego pojazdu?




Budzik

Posted: 11 Maj 2010 00:01:24




Z prawej NIE WOLNO wyprzedzać

z ciekaowsci - jaki przepis tego zabrania?




Rafał Grzelak

Posted: 11 Maj 2010 00:53:23




Tu polecam ewidentny przykład takiego skrzyżowania ul. Prosta w DC

http://tiny.pl/htmkf

Na zdjęciu samochód czerwony po przejechaniu skrzyżowania trafia na
jezdnie, gdzie zmieści się tylko jedno auto.
Stoi na środku, by prawdopodobnie dać możliwość skorzystania z
"zielonej strzałki" lub skręca w lewo, ale w godzinach szczytu są tam
dwa pasy pojazdów, a za skrzyżowaniem zbiegają się w jeden...

W druga strone jest jeszcze lepiej, bo przed skrzyzowaniem sa 2
wyznaczone pasy, a za skrzyzowaniem wchodzi tylko 1,5 auta.
I ktory pas zanika? :]


A mimo to jakos ludzie sobie radza, bo nie slyszalem zeby bylo tam
jakos duzo obcierek...
Albo po prostu oszolomy jezdza innymi trasami.




szerszen

Posted: 11 Maj 2010 06:41:49






Nie, to Ty przyjmujesz - błędnie zresztą.

a kurat w tym przypadku i na tym skrzyzowaniu, ma racje, to jadacemu z lewej
sie popierdzielilo





szerszen

Posted: 11 Maj 2010 06:56:20






I tak zrobisz co zechcesz, jednak wersje(interpretacje) promowane przez
Ciebie (i jak deklarujesz sam się tak zachowujesz) stoją w sprzeczności
z zasadami opisywanymi w PoRD, a dodatkowo w Konwencji wiedeńskiej
o ruchu drogowym.

tak czytam i czytam jak sie czepiasz, moze gdziesz dalej wyjasniles swoj
poglad na ta sprawe, ale jesli nie, to moze wreszcie napiszesz co w
rzeczonej sytuacji jasno i wyraznie mowi pord i konwencja wiedenska,
oczywiscie popierajac odpowiednimi paragrafami





szerszen

Posted: 11 Maj 2010 07:30:11






a widziales to skrzyzowanie?

na moje oko, linia ciagla za skrzyzowaniem, jest przesunieta w stosunku do
tej przed skrzyzowaniem w prawo, to rzekome zwerzenie wystepuje kawalek
dalej, oczywiscie wnioskuje tylko po focie, ale jesli dwa samochody
rownolegle przejada przez skrzyzowanie, to ten jadacy z lewej, za
skrzyzowaniem zacznie jechac po linii, wiec juz ciezko tu mowic o dwoch
nieoznaczonych pasach





krzysiek82

Posted: 11 Maj 2010 07:48:48



Jesteś piewien, że nie jechałeś pasem zanikającym oznakowanym wczesniej
stosownym znakiem strzałki na wprost z lewej strony oraz strzałki z
prawej, skierowanej w lewą stronę na ukos ?
Bardzo często widzę w takich przypadkach ludzi, którzy jadąc prawym,
zanikającym pasem wymuszają pierwszeństwo.

Nie ma tam żadnej strzałki, a nawet to zwężenie jak wczoraj wieczorem
jechałem nie było jakoś specjalnie zwężeniem a lekkim łukiem drogi, więc
nie mogłem nikomu zajechać drogi bo cały czas jechałem trzymając się
prawej strony.




G.K.

Posted: 11 Maj 2010 10:53:40




Z prawej NIE WOLNO wyprzedzać

z ciekaowsci - jaki przepis tego zabrania?


Radzę poczytać PoRD odpowiedni artykuł. Jeśli droga ma dwa NIEOZNACZONE
PASY to wtedy nie wolno. Jak również w paru innych przypadkach.




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.533 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze