samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

popsułem auto - co się stanie jak płyn zamarznie ?

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / popsułem auto - co się stanie jak płyn zamarznie ?
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Michał

Posted: 21 Gru 2009 00:33:10



witam,

co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

bo dziś mi zamarzło i... jade, klimatronmik nie chce się
wkręcic na wyższe obroty niż 2/8 kosteczek, zimno,
poatrze a tu silnik się zaczyna przegrzewać - stacja - kupuje płynu
dolewam bo się okazało że ... znikło ? jade dalej jakieś 4km
dalej zimno w aucie dalej, wiele w zasadzie zimnym (ale nie -17),
patrze po tych wskazówkach ciśnienie oleju takie że skali brakło temp.
na maxa, po chwili service i dużo innych kontrolek.
gaśnei i nie jedzie... i zapach płynu i dym spod maski.

po postoju 20minut niby wróciło wszystko do normy - odmarzło od tej
pary pod maską ? silniki chłodnicy się powłączały oba, potem
niby jechał normalnie, niby klimatronik zaczoł (w miarę) normalnie
grzać.

dużo sie mogło popsuc od zamarznięcia - czy dolać płynu i jeździć ?

pozdrawiam.




Michał Gut

Posted: 21 Gru 2009 00:52:57



co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

bo dziś mi zamarzło i... jade, klimatronmik nie chce się
wkręcic na wyższe obroty niż 2/8 kosteczek, zimno,
poatrze a tu silnik się zaczyna przegrzewać - stacja - kupuje płynu
dolewam bo się okazało że ... znikło ? jade dalej jakieś 4km

zamarznac w czasie jazdy? zartujesz:)
jesli juz to szukaj zapowietrzenia i miejsca gdzie ci spieprzyl ten plyn:)
strzelam upg






kml

Posted: 21 Gru 2009 05:32:08




witam,

co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

bo dziś mi zamarzło i... jade,

Wiedzialeś, że masz płyn zamarznięty a mimo to pojechałeś??? U znajomego, w
corsie, węże od chłodnicy były gorące na górze a na dole sople (albo
odwrotnie), silnik sie grzał ale on był laikiem wtedy i nie wiedział o co
chodzi. Potem ciepły garaż, farelka i nowy płyn.





Jan Kowalski

Posted: 21 Gru 2009 08:27:45




co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

Może pęknąć blok silnika. To się może stać.







mirek

Posted: 21 Gru 2009 08:35:02



witam,

co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

bo dziś mi zamarzło i... jade, klimatronmik nie chce się
wkręcic na wyższe obroty niż 2/8 kosteczek, zimno,
poatrze a tu silnik się zaczyna przegrzewać - stacja - kupuje płynu
dolewam bo się okazało że ... znikło ? jade dalej jakieś 4km
dalej zimno w aucie dalej, wiele w zasadzie zimnym (ale nie -17),
patrze po tych wskazówkach ciśnienie oleju takie że skali brakło temp.
na maxa, po chwili service i dużo innych kontrolek.
gaśnei i nie jedzie... i zapach płynu i dym spod maski.

po postoju 20minut niby wróciło wszystko do normy - odmarzło od tej
pary pod maską ? silniki chłodnicy się powłączały oba, potem
niby jechał normalnie, niby klimatronik zaczoł (w miarę) normalnie
grzać.

dużo sie mogło popsuc od zamarznięcia - czy dolać płynu i jeździć ?

pozdrawiam.


OMFG, Ty jesteś naprawdę takim matołkiem czy tylko takiego zgrywasz? Te
wszystkie Twoje posty w kategorii moto przyprawiają o dreszcze - większego
lamerstwa nie widziałem. Tu popsute, tam odpadło, tu nie robie bo kasy nie ma,
opony łyse i rzuca w koleinach ale co tam... Kup se może rower, co??
Przynajmniej Ty nikogo nie zabijesz, jak Ci się auto rozpadnie przy 100km/h.





AL

Posted: 21 Gru 2009 09:39:11



Kup se może
rower, co?? Przynajmniej Ty nikogo nie zabijesz, jak Ci się auto
rozpadnie przy 100km/h.


przy rowerze tez trzeba dlubnac od czasu do czasu





J.F.

Posted: 21 Gru 2009 12:05:28



co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

Jesli to byl plyn, rozwodniony, ale troche glikolu bylo, to sa
spore szanse przetrwania.
To zamarza w taka sniegowo plynna "kasze" i rozsadza bloku jak
czysta woda.

Jesli udalo ci sie nie przegrzac jakiejs waznej rzeczy to sam
rozwodniony plyn powinien sie obyc bez ofiar.

bo dziś mi zamarzło i... jade, klimatronmik nie chce się
wkręcic na wyższe obroty niż 2/8 kosteczek, zimno,
poatrze a tu silnik się zaczyna przegrzewać - stacja - kupuje
płynu
dolewam bo się okazało że ... znikło ? jade dalej jakieś 4km
dalej zimno w aucie dalej, wiele w zasadzie zimnym (ale nie -17),
patrze po tych wskazówkach ciśnienie oleju takie że skali brakło
temp.

Ale ten olej to mnie zastanawia - plyn nie ma wplywu na olej.
Albo masz za duzo wody w oleju i zablokowalo jakis kanal, albo
zupelnie co innego sie uszkodzilo.

na maxa, po chwili service i dużo innych kontrolek.
gaśnei i nie jedzie... i zapach płynu i dym spod maski.

A ta para to skad - jakas dziura w ukladzie chlodzenia ?

J.





peter

Posted: 21 Gru 2009 18:23:33



co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

bo dziś mi zamarzło i... jade, klimatronmik nie chce się

kurwa, ja juz nie mam watpliwosci ze ty jestes zwyczajnym debilem





Yogi(n)

Posted: 21 Gru 2009 18:34:34



co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

bo dziś mi zamarzło i... jade, klimatronmik nie chce się

kurwa, ja juz nie mam watpliwosci ze ty jestes zwyczajnym debilem

Ja mysle, że to zwykły troll, nikomu nie przydarza się tyle "nieszczęść"
samochodowych równoczesnie - a to ABS nie działa, a to dolał wody zamiast
płynu, a to opony ma nie takie jak trzeba. No, chyba że to Osadnik w
przebraniu.




peter

Posted: 21 Gru 2009 18:44:44



Ja mysle, że to zwykły troll, nikomu nie przydarza się tyle "nieszczęść"
samochodowych równoczesnie - a to ABS nie działa, a to dolał wody zamiast
płynu, a to opony ma nie takie jak trzeba. No, chyba że to Osadnik w
przebraniu.

po mojemu to debil. znam kilka takich osob wiec wcale nie podejrzewam o
trolling. ale tacy tez sa potrzebni. lubie jak taki przyjedzie do warsztatu.
przynajmniej robota jest.





Sebastian Biały

Posted: 21 Gru 2009 21:17:06



większego lamerstwa nie widziałem.

W zasadzie co może poradzić w tej sytuacji normalny przeciętny kierowca
otwierający maskę w celu wlewania płynu do spryskiwaczy? Współczesne
silniki sa tak skomplikowane, że sami twórcy nie sa w stanie ich
prawidłowo oczujnikować. Wykrywanie zamarznięcia płynu jak widac
przerasta możliwosci współczesnej techniki. Trudno miec pretensje do
kierowcy że mu "wszystkio miga na wskaźnikach" że nie wie co robić.




peter

Posted: 21 Gru 2009 21:19:57



W zasadzie co może poradzić w tej sytuacji normalny przeciętny kierowca
otwierający maskę w celu wlewania płynu do spryskiwaczy?

nie wlewac wody ? wlac plyn ? ale jak widac sa debile dla ktorych to za
trudne zadanie.





Sebastian Biały

Posted: 21 Gru 2009 21:28:39



W zasadzie co może poradzić w tej sytuacji normalny przeciętny
kierowca otwierający maskę w celu wlewania płynu do spryskiwaczy?

nie wlewac wody ? wlac plyn ? ale jak widac sa debile dla ktorych to za

trudne zadanie.

To nie debile. To normalni ludzie, którzy nie musza wiedzieć czym się
różni każdy z czterech płynów i dlaczego są osobne zbiorniki,
kilkadziesiąt rurek, setki elementów ruchomych i kilometry kabla.
Silniki stały się przeraźliwie skomplikowane do tego stopnia, ze żadko
ktory mechanik ma w ogóle z grubsza pojęcie jak dzialają w całości
(trzeba by często mechanika i elektronika i informatyka w jednym).
Nazywanie debilem osoby która ma głęboko w dupie ten cały bajzel pod
maską jest grubą przesadą. Nawet jesli jest trollem.

PS. Czekam na samochody elektryczne. Z przyjemnoscią zamienie te
dziesiątki zębatek i przekładni na falownik i silnik klatkowy w feldze.




peter

Posted: 21 Gru 2009 21:33:46




To nie debile. To normalni ludzie, którzy nie musza wiedzieć czym się
różni każdy z czterech płynów i dlaczego są osobne zbiorniki,

jak sie nie zna to po co tam grzebie? dlaczego dolewal wody? bo plyn
spierdolil? dlaczego ? bo cos popsute. niech da zarobic mechanikowi a nie
psuje. chociaz nie.... niech psuje, wtedy wiecej zarobimy :D





Michał

Posted: 21 Gru 2009 21:51:50




zamarznac w czasie jazdy? zartujesz:)
jesli juz to szukaj zapowietrzenia i miejsca gdzie ci spieprzyl ten plyn:)
strzelam upg

zamarzło jak stało.





Michał

Posted: 21 Gru 2009 21:53:19



bo dziś mi zamarzło i... jade,

Wiedzialeś, że masz płyn zamarznięty a mimo to pojechałeś??? U znajomego, w
corsie, węże od chłodnicy były gorące na górze a na dole sople (albo
odwrotnie), silnik sie grzał ale on był laikiem wtedy i nie wiedział o co
chodzi. Potem ciepły garaż, farelka i nowy płyn.


Domyśliłem się jak się zagrzał i zjechałem na stacje żeby
zobaczyc co jest wychodze a tam wiatraki od chłodnicy się nie kręcą.

pozdrawiam.




Michał

Posted: 21 Gru 2009 22:06:49



Ja mysle, że to zwykły troll, nikomu nie przydarza się tyle "nieszczęść"
samochodowych równoczesnie - a to ABS nie działa, a to dolał wody zamiast
płynu, a to opony ma nie takie jak trzeba. No, chyba że to Osadnik w
przebraniu.

po mojemu to debil. znam kilka takich osob wiec wcale nie podejrzewam o
trolling. ale tacy tez sa potrzebni. lubie jak taki przyjedzie do
warsztatu.

przynajmniej robota jest.


A czym byś się zajął w aucie jak:
*jest -17
*ubrałes się na -4 bo się auto ogrzeje za 1.5 minuty
*a tam ciągle zimno i jeszcze szyba zaczyna parować !??!
bo na 2 kostki mi "auto" wieje juz 4 minutę!

Ja jechałem i się patrzyłem gdzie jade, jak tego czy
tamtego wyprzedzić, i który kawałek właczyć do słuchania.
przeciez nie obserwuje temperatury, oleju, obrotów, itp...
tylko patrze na drogę.

no... i się pozaświecały światełka 7km dalej.


pozdrawiam.




peter

Posted: 21 Gru 2009 22:14:57



A czym byś się zajął w aucie jak:
*jest -17
*ubrałes się na -4 bo się auto ogrzeje za 1.5 minuty
*a tam ciągle zimno i jeszcze szyba zaczyna parować !??!
bo na 2 kostki mi "auto" wieje juz 4 minutę!

zajalbym sie zadbaniem o samochod


Ja jechałem i się patrzyłem gdzie jade, jak tego czy
tamtego wyprzedzić, i który kawałek właczyć do słuchania.
przeciez nie obserwuje temperatury, oleju, obrotów, itp...
tylko patrze na drogę.

no... i się pozaświecały światełka 7km dalej.

boś lamer bez jakiejkolwiek wiedzy i kultury technicznej





peter

Posted: 21 Gru 2009 22:16:17



A czym byś się zajął w aucie jak:
*jest -17

ATSD powiedz mi jakim trzeba byc cwiercinteligentem zeby nie domyslic sie ze
przy -17 woda zamarza?





Michał

Posted: 21 Gru 2009 22:26:42



OMFG, Ty jesteś naprawdę takim matołkiem czy tylko takiego zgrywasz? Te
wszystkie Twoje posty w kategorii moto przyprawiają o dreszcze - większego
lamerstwa nie widziałem. Tu popsute, tam odpadło, tu nie robie bo kasy nie
ma,

opony łyse i rzuca w koleinach ale co tam... Kup se może rower, co??
Przynajmniej Ty nikogo nie zabijesz, jak Ci się auto rozpadnie przy 100km/h.



Mam specyficzne podejście do motoryzacji ;)

Tu na gazeta.pl wystąpiło moje (poprzednie) auto (przewinąć do 4 minuty ;) ):
http://tnij.org/motodziennik_pt
zgadnij które to ;) ? to trochę wyjaśni co ja widzę w motoryzacji :)

---
a na serio:
*nic m nie odpadło - raz (no dobra dobra 2x) wyrwałem zderzak bo się auto
zapadło razem z chodnikiem ! a ja je musiałem wyszarpać z tej dziury !
*nie łyse tylko się troche się zdarły, ale dobrze to jeździ oprócz
kolein z wodą powyżej 110km/h - bo sie slizga jak dodam gazu.
*nie, nie robie - tylko zrobie później, lub nie robie bo zmienie auto
bo na czesci bede czekał tydzień, a ja sie hurtem/detalem moto nie zajmuje.
*bo ma nie rzucac w koleinach ! nie kupiłem auta w które ma mi się
ślizgać po wodzie, ma byc tak jak ja chce - tego oczekuje od auta !.
*mam rower, jeżdżę :)
*to auto się nie rozpadnie !


pozdrawiam.




Michał

Posted: 21 Gru 2009 22:33:18



A czym byś się zajął w aucie jak:
*jest -17

ATSD powiedz mi jakim trzeba byc cwiercinteligentem zeby nie domyslic sie
ze

przy -17 woda zamarza?


Tam był płyn, taki zielono/niebieski tylko zamarzł przy -17,
przy -15 było chyba ok.

A ile tego tam było to nie wiem, bo kupiłem auto i nie patrze pod maske !,
toche go wyciekło jak mechnaik wymieniał jakis wezyk (przy okazji klocków)
bo mówił że stary (od lpg) i mówi żeby koncentratu troche dolać bo on wody
nalał i żeby dolać do maxa (czego nie zrobiłem) czy jakos tak - bo mi
z głowy wypadło i sobie teraz to zaczynam przypominać.


pozdrawiam.




Michał

Posted: 21 Gru 2009 22:34:57




A czym byś się zajął w aucie jak:
*jest -17

ATSD powiedz mi jakim trzeba byc cwiercinteligentem zeby nie domyslic sie
ze
przy -17 woda zamarza?


Tam był płyn, taki zielono/niebieski tylko zamarzł przy -17,
przy -15 było chyba ok.

A ile tego tam było to nie wiem, bo kupiłem auto i nie patrze pod maske !,
toche go wyciekło jak mechnaik wymieniał jakis wezyk (przy okazji klocków)
bo mówił że stary (od lpg) i mówi żeby koncentratu troche dolać bo on wody
nalał i żeby dolać do maxa (czego nie zrobiłem) czy jakos tak - bo mi
z głowy wypadło i sobie teraz to zaczynam przypominać.


pozdrawiam.


a może jednak wody torche dolałem, bo chyba cos uciekło przez ten węzyk
od lpg




elmer radi radisson

Posted: 21 Gru 2009 22:41:34




To nie debile. To normalni ludzie, którzy nie musza wiedzieć czym się
różni każdy z czterech płynów i dlaczego są osobne zbiorniki,
kilkadziesiąt rurek, setki elementów ruchomych i kilometry kabla.

Przepraszam, ale wlasnie takie podejscie powoduje sprowadzanie
ludzi do debili. Skoro czlowiek nauczyl sie jesc nozem i widelcem,
podcierac papierem, uzywac patyczka do uszu, wybiera wlasciwe
paliwo z dystrybutora, to pare podstaw eksploatacji pojazdu
kosztujacego wiecej niz pudelko Lego Technics nie spowoduje
obrzeku mozgu a pomoze w jego eksploatacji. Plyny eksploatacyjne
to nie jest rocket science, szczegolnie ze od jakiegos czasu ucza
takich podstaw nawet na kursie i egzaminie na PJ, poza tym w krotkich
zdaniach opisuje sie to na pierwszych stronach instrukcji. Jesli ktos
ma z tym problem, to znaczy ze warto jeszcze troche poprobowac
z zabawka z otworkami do ktorych wklada sie klocki o pasujacym
ksztalcie. A niezadbany nawet w podstawowych kwestiach samochod moze
przyniesc nieszczescie.






peter

Posted: 21 Gru 2009 22:41:44



Tam był płyn, taki zielono/niebieski tylko zamarzł przy -17,
przy -15 było chyba ok.

nobo to woda byla

A ile tego tam było to nie wiem, bo kupiłem auto i nie patrze pod maske !,

rasowy lamer jestes ale to juz wiesz





peter

Posted: 21 Gru 2009 22:43:43



a może jednak wody torche dolałem, bo chyba cos uciekło przez ten węzyk
od lpg

pisz, pisz. czekam na kolejne twoje przygody. to byl juz trzeci zajechany
silnik w tym roku ?





Michał

Posted: 21 Gru 2009 22:46:22




co sie stanie jak płyn chłodniczy zamarznie ?

Jesli to byl plyn, rozwodniony, ale troche glikolu bylo, to sa
spore szanse przetrwania.
To zamarza w taka sniegowo plynna "kasze" i rozsadza bloku jak
czysta woda.

Jesli udalo ci sie nie przegrzac jakiejs waznej rzeczy to sam
rozwodniony plyn powinien sie obyc bez ofiar.

to dobrze :)

bo dziś mi zamarzło i... jade, klimatronmik nie chce się
wkręcic na wyższe obroty niż 2/8 kosteczek, zimno,
poatrze a tu silnik się zaczyna przegrzewać - stacja - kupuje
płynu
dolewam bo się okazało że ... znikło ? jade dalej jakieś 4km
dalej zimno w aucie dalej, wiele w zasadzie zimnym (ale nie -17),
patrze po tych wskazówkach ciśnienie oleju takie że skali brakło
temp.

Ale ten olej to mnie zastanawia - plyn nie ma wplywu na olej.
Albo masz za duzo wody w oleju i zablokowalo jakis kanal, albo
zupelnie co innego sie uszkodzilo.

2 wskazówki były na maxa, i gasł.


na maxa, po chwili service i dużo innych kontrolek.
gaśnei i nie jedzie... i zapach płynu i dym spod maski.

A ta para to skad - jakas dziura w ukladzie chlodzenia ?

To chyba zawór bezpieczeństwa puścił od zboirniczka - bardzo dużo
tego było, dziś rano (dzień) otwarłem i patrzyłem to pozamarzało
to w kształt krateru ksieżycowego ;) dookoła zbiornika.

chyba sie zagotował ten fragment silnik - zbiorniczek
a zamarzło to przy pompie i chłodnicy, ale lpg działało przy -17.
-chyba że zaczeło przerywać bo się minus 40 zrobiło po czasie
czy coś takiego tam :) a nie dlatego bo silnik za gorący.


jutro się wszystko wyjasni - narazie auto jeździ :)

pozdrawiam.




Michał

Posted: 21 Gru 2009 22:50:01




a może jednak wody torche dolałem, bo chyba cos uciekło przez ten węzyk
od lpg

pisz, pisz. czekam na kolejne twoje przygody.

nie ja jeden mam takie przygody :)


to byl juz trzeci zajechany silnik w tym roku ?


no comment

pozdrawiam.




peter

Posted: 21 Gru 2009 22:55:10



nie ja jeden mam takie przygody :)

TAKIE masz tylko ty

to byl juz trzeci zajechany silnik w tym roku ?


no comment

wstyd?




Sebastian Biały

Posted: 21 Gru 2009 23:20:53



To nie debile. To normalni ludzie, którzy nie musza wiedzieć czym się
różni każdy z czterech płynów i dlaczego są osobne zbiorniki,
kilkadziesiąt rurek, setki elementów ruchomych i kilometry kabla.

Przepraszam, ale wlasnie takie podejscie powoduje sprowadzanie

ludzi do debili.

Od jakiegoś czasu pogodziłem się z tym, że ludzie dzielą sie czasami na
inzynierow i całą resztę. W calej reszcie jest tez miejsce dla debili,
ale również dla poetów, w kwestiach technicznych są często nierozróżnialni.

paliwo z dystrybutora, to pare podstaw eksploatacji pojazdu
kosztujacego wiecej niz pudelko Lego Technics nie spowoduje
obrzeku mozgu a pomoze w jego eksploatacji.

Chyba nie rozumiemy się. Zadaniem kierowcy nie jest kontrolowanie
poziomu wszelkich płynów przed każdym odpaleniem silnika czego dowodem
są miliony Polakow _nie_ robiacych tego codziennie włącznie ze mną.

Swoja drogą po części wine za dolewanie wody do chłodnicy ponoszą
zawodowi kierowcy/machnicy którzy co chwile pieprzoą glupoty o "wodzie"
mając na myśli chłodzenie silnika czymś kompletnie innym. Nie ma się co
dziwic, że ktoś słysząc takie określenia w końcu tej wody doleje, bo
przecież tam woda jest.

Plyny eksploatacyjne
to nie jest rocket science

Niestety to jest Rocket Science. Za mało o centymetr - katastrofa. Za
dużo - katastrofa. Na ciepłym nie wolno, zimą nie wolno, wlewając można
sie oparzyć, dostanie się do oczu od razu do lekarza, połkniecie grozi
szpitalem, z dala od dzieci, itd. Instrukcja w ogóle w nowych
samochodach straszy apokalipsą jak się coś źle wleje, lepiej nie tykać,
tylko wezwać serwis.

Jesli ktos
ma z tym problem, to znaczy ze warto jeszcze troche poprobowac
z zabawka z otworkami do ktorych wklada sie klocki o pasujacym
ksztalcie.

To powyżej to charakterystyczny dla mądrali sposób pogardliwego
traktowania osób nietechnicznych. Wiem, bo sam stosuje ...

A niezadbany nawet w podstawowych kwestiach samochod moze
przyniesc nieszczescie.

Jedną z najbardziej rozczarowujących rzeczy w samochodach jest fakt, ze
mimo dziesięcioleci rozwoju samochodow _w ogóle_ należy zaglądać pod
maskę w celu lania jakis płynów. A podobno dzięki rozwojowi techniki ma
się żyć prościej, czy jakoś tak. A tu dalej średniowicze zamiast
czujnika poziomu płynu chłodzenia, skoro taki ważny. Swoją drogą ja mam
czujnik poziomu spryskiwacza. Ale poziomu płynu chłodzacego nie. Żenada.




Michał Gut

Posted: 22 Gru 2009 07:29:56





zamarznac w czasie jazdy? zartujesz:)
jesli juz to szukaj zapowietrzenia i miejsca gdzie ci spieprzyl ten
plyn:)
strzelam upg

zamarzło jak stało.


jak ogrzeje sie do stanu plynnego to wylej ten syf co ci zamarzl
szukaj miejsca gdzie ucieka ci plyn
sprawdz czy silnik rownomiernie pracuje (jak wyrazna jest nierownomierna
praca jednego clindra to masz pewnik ze upg) chociaz jesli miales sama wode
to moglo ci blok rozwalic (edziesz wiedzial)

jesli nie upg i nie blok to szukaj wyciekow na zlaczkach plastikowych przy
chlodnicy (króciec) - mogly zostac rozsadzone, tak samo chlodnica sama w
sobie - zobaczy czy rozgrzana nie paruje (nie ma prawa)






. 1 . 2 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.523 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze