samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Odznaczenia - Krzyż Walecznych | Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

Rondo Babka, jak ??

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Rondo Babka, jak ??
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Jakub Witkowski

Posted: 22 Gru 2009 11:23:44




W tytule macie DC co to znaczy?

Daniluk Cezary! :)




Krzysiek Kielczewski

Posted: 22 Gru 2009 11:20:07




Linie wyznaczające pasy nijak się mają do oznakowania ruch okrężny - są
z nim sprzeczne.

Nie są.

Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła ronda
ma pierwszeństwo.

Przeczytaj co ten znak oznacza.

I tak jak w dniu wczorajszym jak wymalowane pasy ruchu były niewidoczne
pod breją śniegu, to ja nie wiem kto tu miałby rację w przypadku
^^^^^^^^^^^


Właśnie dlatego wysłałem Cię na tramwaj.

Krzysiek Kiełczewski




neelix

Posted: 22 Gru 2009 12:56:46




Hej.

Mam zgryz gdyż właśnie się zacząłem zastanawiać się czy jest moja wina czy
była by tego coby mi wjechał w bok ...
Jechałem sobie od mostu Gdańskiego, środkowym pasem jak zawsze.
Rondo objeżdżałem też środkowym z zamiarem zjazdu w Jana Pawła.
Na wysokości Okopowej jakiś klient próbował mi załadować w lewy bok, po
czym pojechał za mną w Jana Pawła i zaczął ordynarnie wydzierać japę przez
otwarte okno jak to ja jadę tutaj się inaczej jeździ - jakoby on miał
pierwszeństwo przede mną.
Ja twierdzę że nie miał racji, miał mnie z prawej strony, jechał lewym
pasem, ja środkowym - poza tym on chciał opuścić rondo...
I kto tu miał rację bo ja już na tą chwilę zgłupiałem, nigdy nie
rozumiałem oznakowania tego ronda i do tej pory nie rozumiem ...

Jeśli z lewego chciał zjechać w Okopową to on miał pierwszeństwo.
neelix





Grejon

Posted: 22 Gru 2009 15:11:18




Tak, ale czy to jest zarzut? Może, gdyby jechanie środkowym pasem
prosto było jakimś "prawem naturalnym" kierowcy... :)

Po prostu twierdzę, że gdyby oznakowanie było bardziej przemyślane, to
jazda na tym rondzie byłaby prostsza i bezpieczniejsza.




neelix

Posted: 22 Gru 2009 15:24:27






Skoro nie masz bladego pojęcia jak jeździć zgodnie z przepisami to
przesiadź się na tramwaj.

Myślę, że takie uogólnienie to gruba przesada. W takiej sytuacji jest pewnie
większość przyjezdnych. Niby rondo a nie da się po nim jechać. Element
zaskoczenia i duże prawdopodobieństwo wypadku. Totalny debilizm i tyle.
Konstruktora powiesić na tym rondzie. Ja na zwykłym boję się palantów
zjeżdżających z ronda z lewego pasa, bo zjeżdżają bez chwili zastanowienia
się. Na takim rondzie jak Babka z lewego pasa bez strachu można zjeżdżać
tylko starą ciężarówką.

neelix





neelix

Posted: 22 Gru 2009 15:35:30




Linie wyznaczające pasy nijak się mają do oznakowania ruch okrężny - są
z nim sprzeczne.
Nie są.

Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła ronda
ma pierwszeństwo.
Przeczytaj co ten znak oznacza.

I tak jak w dniu wczorajszym jak wymalowane pasy ruchu były niewidoczne
pod breją śniegu, to ja nie wiem kto tu miałby rację w przypadku
^^^^^^^^^^^

Właśnie dlatego wysłałem Cię na tramwaj.

Bezpodstawnie. Oznakowanie nieczytelne to ograniczona odpowiedzialność lub
żadna. Dałbyś się ukarać np. z powodu zaśnieżonego B-33? Taka sytuacja to
wystarczający powód do natychmiastowej zmiany oznakowania poziomego i
powrotu do normalności.

neelix





neelix

Posted: 22 Gru 2009 15:38:13





Linie wyznaczające pasy nijak się mają do oznakowania ruch okrężny - są z
nim sprzeczne.
Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła ronda
ma pierwszeństwo.
Pierwszeństwo kiedy i nad kim?

Chętnie zapoznam się z przepisem, który masz na myśli.

Jemu pewnie chodzi o pierwszeństwo na pasie ruchu co ma miejsce tam gdzie
projektant był normalny a nie porypany.
neelix





neelix

Posted: 22 Gru 2009 15:44:19





Tak, ale czy to jest zarzut? Może, gdyby jechanie środkowym pasem
prosto było jakimś "prawem naturalnym" kierowcy... :)
Po prostu twierdzę, że gdyby oznakowanie było bardziej przemyślane, to

jazda na tym rondzie byłaby prostsza i bezpieczniejsza.

Na rondach sprawdzają się tylko typowe rozwiązania. Popatrzmy na koleje losu
zielonej strzałki. Drobny zapis o potrzebie zatrzymania sie przed nią i co?
99,99% kierowców nie zatrzymuje się, bo wszyscy przejeżdżąją. Tak to można
namieszać ludziom w głowach, a co dopiero jakieś pogięte rondo.

neelix





darek_radom

Posted: 22 Gru 2009 16:04:59



Ja twierdzę że nie miał racji, miał mnie z prawej strony, jechał lewym
pasem, ja środkowym - poza tym on chciał opuścić rondo...
I kto tu miał rację bo ja już na tą chwilę zgłupiałem, nigdy nie
rozumiałem oznakowania tego ronda i do tej pory nie rozumiem ...

Podobny problem przerabialiśmy nie tak dawno w Radomiu. O ile na dużym, tzw.
rondzie warszawskim jest jeszcze dużo miejsca by ew. uciekać, to na Rondzie
Kisielewskiego potrzeba było bodajże 2 lat by, co poniektórzy, nauczyli się,
że zgodnie z oznakowaniem pionowym i poziomym opuszczający rondo z pasa
wewnętrznego ma tam pierwszeństwo. A ile było dyskusji na Forach, awantur,
wyzwisk, kolizji (w tym i mój samochód ucierpiał, bo pani twierdziła, że "tu
nie ma żadnych znaków"), skarg do MPK - kierowcy autobusów "szybciej"
jeździli dookoła ronda pasem zewnętrznym itd...





neelix

Posted: 22 Gru 2009 16:24:42





napisał w
Linie wyznaczające pasy nijak się mają do oznakowania ruch okrężny - są
z nim sprzeczne.
Nie są.
Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła
ronda
ma pierwszeństwo.
Przeczytaj co ten znak oznacza.
I tak jak w dniu wczorajszym jak wymalowane pasy ruchu były niewidoczne
pod breją śniegu, to ja nie wiem kto tu miałby rację w przypadku
^^^^^^^^^^^
Właśnie dlatego wysłałem Cię na tramwaj.

Bezpodstawnie. Oznakowanie nieczytelne to ograniczona odpowiedzialność
lub
żadna. Dałbyś się ukarać np. z powodu zaśnieżonego B-33? Taka sytuacja to
wystarczający powód do natychmiastowej zmiany oznakowania poziomego i
powrotu do normalności.
Na omawiamym skrzyżowaniu nie ma pionowych F-10? No to zamiast zmieniać

coś
co na Dmowskiego zostało przez lata sprawdzone, to trza je dostawić i
ewentualnie przeczyścić w razie zasypania, albo podgrzewać...

F-10 nie mówią, że na zjeździe jest niespodzianka i na dodatek zasypana.
Niby z każdego pasa można jechać prosto, a rondo to rondo. Znaki nie zawsze
są czytelne/zauważalne. Znaki F-10 teoretycznie umieszcza się do 50m od
konkretnego miejsca. Znam taki przypadek(prosty odcinek oznakowany na obu
jezdniach F-10), że znak umieszczony jest nie przed kiedy wydaje się być
potrzebny a zaraz za skrzyżowaniem. Do następnego skrzyżowania jest
wielokrotność 50m. Oba skrzyżowania prawie identyczne, bo chodzi o
przejazd(zawracanie) przez tory tramwajowe. Potem jest problem z
zawracaniem, bo lewy pas wg. znaku leci prosto, a znaku przed skrzyżowaniem
już nie ma.

neelix





neelix

Posted: 22 Gru 2009 17:30:27





napisał w
Linie wyznaczające pasy nijak się mają do oznakowania ruch okrężny -

z nim sprzeczne.
Nie są.
Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła
ronda
ma pierwszeństwo.
Przeczytaj co ten znak oznacza.
I tak jak w dniu wczorajszym jak wymalowane pasy ruchu były
niewidoczne
pod breją śniegu, to ja nie wiem kto tu miałby rację w przypadku
^^^^^^^^^^^
Właśnie dlatego wysłałem Cię na tramwaj.
Bezpodstawnie. Oznakowanie nieczytelne to ograniczona odpowiedzialność
lub
żadna. Dałbyś się ukarać np. z powodu zaśnieżonego B-33? Taka sytuacja
to
wystarczający powód do natychmiastowej zmiany oznakowania poziomego i
powrotu do normalności.
Na omawiamym skrzyżowaniu nie ma pionowych F-10? No to zamiast zmieniać
coś
co na Dmowskiego zostało przez lata sprawdzone, to trza je dostawić i
ewentualnie przeczyścić w razie zasypania, albo podgrzewać...
F-10 nie mówią, że na zjeździe jest niespodzianka i na dodatek zasypana.
Mówią wystarczająco wyraźnie, żeby, mając zamiar zjechania na 3 wyjeździe,
ustawić się na pasie lewym (nie środkowym i nie prawym), podobnie mówią,
żeby ustawić się na pasie prawym, gdy chcemy opuścić skrzyżowanie
pierwszym
wyjazdem.

Tylko jest jeszcze kwestia ewentualnego korka przed rondem i możliwości
zajęcia właściwego pasa. Łatwo dyskutuje się z pozycji miejscowego lub
znającego organizację.
Wystarczy, ze trafi się jeden obcy. Na normalnych rondach prawym pasem można
jeździć do zdechu i można zjechać kiedy się chce. To jest niepodważalna
zaleta. Fakt, że też można dostać z lewej strony, ale nie ze swojej winy.

Niby z każdego pasa można jechać prosto, a rondo to rondo.
Co rondo? C-12 coś w kwestii oznakowania pasów prze F i P zmienia?


Takie oznakowanie jest chore. Przecież wystarczy spojrzeć na rysunek by
wiedzieć czym ono grozi. Jazda lewym i liczenie na znajomość przepisów tych
z pozostałych pasów jest naiwnością.

Znaki nie zawsze są czytelne/zauważalne.
I dlatego nieuważni przez długi czas byli zapraszani na wysepkę przy

Rotundzie w celu pobrania kosztownych nauk

A kto u nas patrzy na znaki? Większość jeździ na pałę.
neelix





neelix

Posted: 22 Gru 2009 19:08:42




Niby z każdego pasa można jechać prosto, a rondo to rondo.
Co rondo? C-12 coś w kwestii oznakowania pasów prze F i P zmienia?
Takie oznakowanie jest chore.
Kwestia szkolenia i karania

Najlepsze są proste rozwiązania.

Przecież wystarczy spojrzeć na rysunek by
wiedzieć czym ono grozi.
No czym?


Tym, że ktoś komuś nie ustąpi.

Jazda lewym i liczenie na znajomość przepisów tych
z pozostałych pasów jest naiwnością.
Czyli boisz się lewego pasa na rondzie i nie potrafisz zmienić pasa -- tak

jak nie potrafisz zmieniać biegów bez sprzęgła?

Boję się jadących lewym pasem i zjeżdżajacych nim z ronda.

neelix





Gotfryd Smolik news

Posted: 22 Gru 2009 22:50:59





Jak widać obecna sytuacja (wszystkie pasy tak samo) jest za bardzo
skompliowana dla co poniektórych kierowców.

Obecna sytuacja powoduje, że chcąc pojechać środkowym pasem prosto,
przecinam lewy pas, którym ktoś może zjechać z ronda.

Tak, ale czy to jest zarzut?

IMVHO tak.
Tak to odbieram (patrząc po innych postach), i co gorsza
wydaje mi się zrozumiały :)

Może, gdyby jechanie środkowym pasem
prosto było jakimś "prawem naturalnym" kierowcy... :)

Właśnie tak odbieram ów zarzut.
Przecież na skrzyżowaniu z ruchem *okrężnym* zasadą powinien być
ów ruch okrężny, prawda?
I - co również prawda - "przepis szczegółowy uchyla..." i tak
dalej, a kierowca ma patrzeć na znaki, jednak takie pomalowanie
skrzyżowania z ruchem *okrężnym*, że wyznaczone pasy składają
się z *SAMYCH* wyjątków od tego ruchu, czyli owej "zasady"
(polegającej właśnie na jeździe "okrężnie"!) nie ma WCALE
wydaje się być nieporozumieniem.
Powstawiać na wjazdach znaki nakazu skrętu w prawo - i nikt
nie będzie miał podstaw aby *oczekiwać*, że jadąc *okrężnie*
zachowa "swój pas" :| (ani oczekiwać czegokolwiek innego)

pzdr, Gotfryd




Adam Płaszczyca

Posted: 23 Gru 2009 00:43:47




Obecna sytuacja powoduje, że chcąc pojechać środkowym pasem prosto,
przecinam lewy pas, którym ktoś może zjechać z ronda.

To jedż lewym ;)




Mario

Posted: 23 Gru 2009 09:03:01




Linie wyznaczające pasy nijak się mają do oznakowania ruch okrężny - są
z nim sprzeczne.

Nie są.

Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła ronda
ma pierwszeństwo.

Przeczytaj co ten znak oznacza.

no dobra, przed Rondem Babka jest znak "ruch okrężny" oraz "ustąp
pierwszeństwa". Może być?

pozdrawiam
mario




Krzysiek Kielczewski

Posted: 23 Gru 2009 10:15:15




Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła ronda
ma pierwszeństwo.

Przeczytaj co ten znak oznacza.

no dobra, przed Rondem Babka jest znak "ruch okrężny" oraz "ustąp

pierwszeństwa". Może być?

Ty też nie wiesz co one oznaczają?

Krzysiek Kiełczewski




Mario

Posted: 23 Gru 2009 14:48:45




Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła ronda
ma pierwszeństwo.
Przeczytaj co ten znak oznacza.

no dobra, przed Rondem Babka jest znak "ruch okrężny" oraz "ustąp
pierwszeństwa". Może być?

Ty też nie wiesz co one oznaczają?

Krzysiek Kiełczewski

wiem, a Ty wiesz?

mario




Gotfryd Smolik news

Posted: 23 Gru 2009 21:29:55




"Zasady"... Jesteś kolejnym, który pisze o niej, ale do tej pory nikt jej
nie podał ;-)

Owszem, bo nie chodzi o prawo, lecz o logikę.
O to, co wyraża RYSUNEK znaku.

Znowu zapytam, znaków F tam nie ma?

Ależ są, i NIKT nie zaprzecza, że obowiązują.
Dlaczego wyciąłeś z cytatu miejsce, w którym to podkreślam?

Problem TYLKO w tym, że naruszają schemat ideowy wyrażony rysunkiem
znaku : (a nie literę prawa).

Celem prawa NIE powinno być dążenie do skomplikowania przepisów tak
jak w ustawie o VAT na przykład :
Prawo, które jest stosowane tak, że określa się "kierunek" działań
(bez względu na czym działanie podlega) po czym ustanawia się
SAME wyjątki od zasady głównej jest ZŁE. IMO oczywiście.

I dodam, co wniosą znaki nakazu/zakazu (oprócz zagęszczenia i zmniejszenia
czytelności)?

Znaków nie będzie więcej. Tyle samo. Z zastrzeżeniem niżej
(że przy "wymogu wygody" miałbyś rację).
A co dają? - to, że nie będzie sprzeczności o której mowa wyżej.
Skręcający *nie będzie* na początku informowany, że zasadniczo
tu jest "ruch okrężny" (więc nakazy kierunków nie będą wyjątkami).

I coś jeszcze: nie, to NIE była moja teza.
Napisałem jedynie, że doskonale ją ROZUMIEM.
I jeśli czegoś nie rozumiem, to tego, że ktoś nie rozumie ;

Wyrok TK:

A po co mi on?
Czy ja kiedykolwiek zaprzeczałem tezie, że znak informacyjny
może ustanawiać zakaz??

Problemem *nie są* F-ki!
Problemem jest, że owe F-ki są tak poustawiane, że tworzą
SAME wyjątki od tego, co wyraża rysunek znaku "ruch okrężny".
I wobec powyższego ROZUMIEM zarzut, że C-12 jest tam BEZ
SENSU. Czy wyraziłem się jasno?

Dla ścisłości: *ja* widzę jeden "sens" dla C-12: oprócz zamieszania
które wprowadza jego sprzeczność z F-*, pozwala ustanowić odmienną
od domyślnych zasadę pierwszeństwa na obszarze większym niż najbliższe
przecięcie jezdni.
Kierowca nie musi więc wypatrywać przy każdym przecięciu, czy
nadal ma pierwszeństwo.
Trzeba przyznać że przy istniejących znakach TEGO (że nie
musi wypatrywać) nie da się zrobić inaczej (trzeba by rzeczywiście
dostawić znaków D-1, które również "działają dalej").
Niemniej pytanie, czy koszt tej różnicy jest wart wyprawki IMVHO
pozostaje otwarte.

pzdr, Gotfryd




Krzysiek Kielczewski

Posted: 24 Gru 2009 07:26:10




Stosując się do znaku ruch okrężny to właśnie osoba jadąca dookoła ronda
ma pierwszeństwo.
Przeczytaj co ten znak oznacza.

no dobra, przed Rondem Babka jest znak "ruch okrężny" oraz "ustąp
pierwszeństwa". Może być?

Ty też nie wiesz co one oznaczają?


wiem, a Ty wiesz?

To jak wiesz to po co się wcinasz w tym miejscu dyskuji z takim
pytaniem?

Krzysiek Kiełczewski




neelix

Posted: 24 Gru 2009 09:15:02





Wyrok TK:
W ocenie Trybunału dopuszczalność ustanowienia w treści znaku
informacyjnego
także elementu zakazu rodzi w konsekwencji możliwość poniesienia
odpowiedzialności za niedostosowanie się do tego znaku na podstawie art.
92
§ 1 kodeksu wykroczeń.

Od razu kojarzy się mnie D-3 i nieformalny zakaz cofania na
jednokierunkowej. Czy ten wyrok jest argumentem przeciw takiemu cofaniu?

neelix





Gotfryd Smolik news

Posted: 24 Gru 2009 11:21:51




(...)
Owszem, bo nie chodzi o prawo, lecz o logikę.
O to, co wyraża RYSUNEK znaku.

Z logiką to najwyraźniej Ty masz problem :) C-12 nigdy nie
oznaczał, że można sobie jeździć dookoła wyspy z dowolnego
miejsca i dowolnym pasem.

Przyjmij, że masz rondo na którym są TYLKO C-12,
może być opcja że C-12+A7 do wyboru, i "kółko wewnętrzne"
nie ma wyznaczonych pasów ruchu, ale jest na tyle
szerokie, że co najmniej dwa pojazdy się zmieszczą.

Jakie będą wtedy zasady ruchu?

Odpowiedź na to pytanie IMO określa "zasady wyznaczone
przez C-12"

Przy takiej argumentacji, to
należałoby pozbyć się pewnie z połowy znaków, ponieważ
wg. Ciebie naruszają one logikę wyrażoną "RYSUNKIEM".

Nie do tego stopnia :), patrz wyżej.
To, że stosuje się regulację i stosuje się od niej, za
pomocą regulacji szczegółowych, różne wyjątki, można
uznać za "stan normalny".
Ale jak regulacje określają SAME WYJĄTKI, to wychodzi
podejrzenie że regulacja podstawowa była zła.

Niczego nie naruszają, a problem mają tylko ci, którym się wydaje,
że "rondo" to jakiś taki twór, na którym obowiązują inne zasady

Masz wyżej proste pytanie, odpowiedz na nie.
"Rondo" (w znaczeniu tworu fizycznego), oznaczone tylko C-12
(ew. C-12+A7) i niczym więcej, z więcej niż jednym fizycznie
możliwym (lecz niewyznaczonym regulacjami szczegółowymi)
pasem ruchu.

pzdr, Gotfryd




Gotfryd Smolik news

Posted: 24 Gru 2009 11:47:20





Problem TYLKO w tym, że naruszają schemat ideowy wyrażony rysunkiem
znaku : (a nie literę prawa).

Aaaa, czyli wnioskujesz o znak C-12k (od kwadrat)

Nie, połączenie przewodów po okręgu nie zmieni tego, czy silnik
jest połączony w gwiazdę czy trójkąt ;) (hasło: schemat IDEOWY).

A pytanie wyjaśniające o co chodzi z "zasadą" napisałem
już w poście do Artura - spróbuj uczciwie na nie odpowiedzieć.

C-12t (turbinowe)

;-)

:D
Masz rację - rondo turbinowe JEST przykładem "regulacji
składającej się z samych wyjątków".

Skręcający *nie będzie* na początku informowany, że zasadniczo
tu jest "ruch okrężny" (więc nakazy kierunków nie będą wyjątkami).

I zawróci taki tak jak pewna pani, w programie
<http://www.youtube.com/watch?v=m84R7yRDXeo,

Jakby to było możliwe, żeby wymazać pamięć tej pani i przeprowadzić
powtórny test, to niewykluczone że wygrałbym zakład o to, że mając
przed nosem nakaz skrętu w prawo lub zakaz skrętu w lewo mogłaby
się do tych znaków zastosować ;P

no bo z lewego pasa zgodnie ze strzałką se w lewo skręcił ;P

A po prostu znaki są złe - jak chodzi o strzałki "w lewo na rondach",
to owszem, uważam iż powinny wyglądać tak:
http://img156.imageshack.us/i/bildeqc0.jpg/
(wskazane we wątku:
http://groups.google.pl/group/pl.misc.samochody/browse_thread/thread/a5a8a90b8322a7b6/43bc5bae565bb786
...i to jest *zdjęcie*, nie rysunek pomysłu).

I coś jeszcze: nie, to NIE była moja teza.
Napisałem jedynie, że doskonale ją ROZUMIEM.
I jeśli czegoś nie rozumiem, to tego, że ktoś nie rozumie ;

Ja nie rozumiem, dlaczego znaku C-12 nie traktuje się powszechnie jako
nakazu przejechania przez skrzyżowanie (niezależnie którym wyjazdem chce się
wyjechać) tak, żeby wyspę mieć zawsze po lewo, tylko jako zezwolenie na
jeżdżenie dookoła

No właśnie widzę :)
Raz jeszcze - odpowiedz na pytanie w poście do Artura, opisuje to cóś,
co jak rozumiem jest traktowane jako "zasada wynikająca z C-12": sposób
jazdy, który ma miejsce kiedy są TYLKO C-12.

Każda inna regulacja jest wyjątkiem.
Jak zestaw regulacji jest taki, że składa się z SAMYCH wyjątków...
to ja (tylko i wyłącznie :)) *rozumiem* zarzut... i nie wypada
się z nim nie zgodzić.


Problemem *nie są* F-ki!
[...]


Gdy spojrzymy tam gdzie jest opis rysunku, to znajdziemy taki zapis:


9. Znaki i sygnały dotyczące organizacji ruchu oraz znaki określające
prędkość, wymiary, masę i naciski osi pojazdu podane są przykładowo

....i?
Przecież piszę, że F-ki *NIE SĄ* problemem.
"Zarzut" (do którego rozumienia się przyznaję) dotyczy nie tego,
że *coś* regulują i nie dotyczy tego, że ustanawiają *jakieś*
wyjątki.

Idzie o to, że są tak zrobione iż ustanawiają *SAME* wyjątki.
Fakt że trzeba ich przestrzegać jest drugorzędny - do przemyślenia
jest pierwotna koncepcja, skoro są (potrzebne) same wyjątki od niej.

I wobec powyższego ROZUMIEM zarzut, że C-12 jest tam BEZ
SENSU. Czy wyraziłem się jasno?

Jest bez sensu jeśli traktuje się go na wprost

Nie traktuj go "wprost", tylko rozważ co się stanie, jak to będzie
JEDYNY znak.
I ujrzysz, dlaczego mowa o samych wyjątkach.

A akurat z tym się zgadzam, bo wypada ;) - regulacja składająca
się z samych wyjątków to zła regulacja.
Ten wniosek nie zależy od dziedziny - czy mowa o przepisach
podatkowych, karnych czy drogowych... taka regulacja jest zła,
bo zaprzecza *zrozumiałości*.
Nawet jeśli jest to regulacja często stosowana (często występująca
w praktyce).

-- kiedyś "ronda" to
rzeczywiście miały na środku wysepki o kształcie koła, pasów było aż 1,
czasem 2 (i zjeżdżający mieli pierwszeństwo przed jadącymi w kółko)... :)

:)
Ale idzie o to, co DZIŚ określa C-12.
A to, co określa, można opisać przyjmując że jest to jedyny znak
(wersja z A7 zmienia tylko regulacje wobec wjeżdżających), reszta
to zmiany/wyjątki.

pzdr, Gotfryd




<< . 1 . 2 .
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.783 users
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi inwestycje - giełda powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 21 [18 Gru 2009 05:43:14]
Odwiedzający - 21 / + - 0
Śmieszne filmiki Torrent Linki Rapidshare Deski podłogowe cukierki Karkonosze