| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Omega vs Laguna vs Mondeo vs Galant - prosze o porade... |
| Autor | Wiadomość |
| dl00lb
|
Posted: 22 Gru 2009 22:10:15 Stoje z decyzja kupna auta z tych 4 marek. Nie ukrywam ze mamy kryzys to i z kasa mala ;)) W sensie dobrze i oszczednie - zakup auta :] W gre z tych aut wchodzi rocznik od 96 do 2000, i tylko kombi :) No i teraz co najlepiej ? Opcja jest taka: - jak sprowadzony to tylko w dieslu (cos tam na rejestracje sie znajdzie) - jak benzyna to raczej z PL bo na instalacje z gazem zeby starczylo ;) - z gazem i z PL to super bedzie :)) Omega: Nie ukrywam ze najbardziej bym chcial Omege, strasznie mi sie podobaja te auta, naprawde niezle wyposazenie, do tego duze :) Tylko tak, opinie ze 2.0 to dac sobie spokoj bo to ledwie co jedzie a w spalaniu nie wielka roznica niz 2,5 czy 3,0 :/ Bardzo duzo modeli w automacie - i tu mam troche stracha, chodz moze nie powinienem ? No i Omega z tych wszystkich aut chyba najwiecej spali ? :/ Kolejny minus to sklonosc do rdzy :/ Laguna: Z zewnatrz ładna, szczegolnie tyłeczek w kombi :) Ale wnetrze jak dla mnie srednie :) Mondeo: Bardzo tanie, najtansze chyba z tych wszystkich aut, ale i chyba najbardziej awaryjne ? :/ Galant: Cudne autko :) I Japonczyk :) Ale najdrozsze z tych wszystkich :) Auto ma w 90 % jezdzic duzo po miescie, nie ukrywam ze spalanie tez biore pod uwage, ale te 12 litrow gazu do przyjecia :) W dieslu max 10 zeby palilo :/ Chetnie poznam porady uzytkownikow, w kwestii silnikow ze lepiej np diesla czy mozna smialo LPG :) Bez porady niczyjej w kolejnosci te auta u mnie szacuja sie tak: 1. Omega lub Galant 2. Laguna 3. Mondeo Bardzo prosze o jakies porady :) Chetnie poczytam :) |
| Yogi(n)
|
Posted: 23 Gru 2009 00:09:33 1. Omega lub Galant
2. Laguna 3. Mondeo Weź galanta ;-) Ja zawsze polecam japończyki, bo jeżdzę takimi od 10 lat i są naprawde niezawodne. Oczywiścei auto musi być zadbane, z pewnego źródła itd. Ale komfort, dynamika, jakość plastików i lakieru - bez porównania. Oczywiście wnętrza japońskich aut nie są porywające, ogólnei stylistyka mogłaby być ciekawsza, ale ergonomicznie i jakościowo mają inne pod sobą. O ogalancie poczytaj tutaj: http://forum.mitsumaniaki.pl/index.php?c=16 Znajdziesz tam wiele porad, na co zwracac uwagę, moze nawet ktoś własnie sprzedaje i trafisz na jakiegoś zadbanego. Mój ranking wyglądałby następująco: 1 Galant 2 Mondeo 3 Omega 4 Laguna Co do laguny - miałem renówkę (clio) przez cztery lata i powiem krótko - nigdy więcej. to oczywiście inna półka i "inna bajka", ale jeździłem też twingo i meganką oraz małymi japończykami (yaris i aygo) i renówki do nich miały sie tak rower z sumermarketu do firmowego bicykla za parę tysięcy. W klijówce sypało się wszystko poza silnikiem (zawieszenie, sprzęgło, przewody, elektryka), plastiki się rozłaziły a przyciski wyskakiwały z deski rozdzielczej. W twingo bez przerwy ciekło (otwierany dach), wajcha od kierunków pewnego dnia po prostu odpadła, wsteczny przestał wchodzić i setki tego typu podobnych idiotycznych problemów. Najlepiej wypadła meganka, ale też miałem problemy ze sprzęgłem, zawieszeniem, elementami wnętrza. Z wymienionych tylko clio było moje, reszta w rodzinie. Nigdy więcej, zresztą wszyscy własciciele wymienionych aut zadeklarowali, że nie kupią nigdy auta tej firmy, choć podobno od lat dziwięćdziesiatych się poprawiła. Wolimy nie sprawdzać, jak bardzo ;-) |
| ksoniek
|
Posted: 23 Gru 2009 00:34:58 Stoje z decyzja kupna auta z tych 4 marek. Nie ukrywam ze mamy kryzys to i
z kasa mala ;)) W sensie dobrze i oszczednie - zakup auta :] W gre z tych aut wchodzi rocznik od 96 do 2000, i tylko kombi :) No i teraz co najlepiej ? Opcja jest taka: - jak sprowadzony to tylko w dieslu (cos tam na rejestracje sie znajdzie) - jak benzyna to raczej z PL bo na instalacje z gazem zeby starczylo ;) - z gazem i z PL to super bedzie :)) Omega: Nie ukrywam ze najbardziej bym chcial Omege, strasznie mi sie podobaja te auta, naprawde niezle wyposazenie, do tego duze :) Tylko tak, opinie ze 2.0 to dac sobie spokoj bo to ledwie co jedzie a w spalaniu nie wielka roznica niz 2,5 czy 3,0 :/ Bardzo duzo modeli w automacie - i tu mam troche stracha, chodz moze nie powinienem ? No i Omega z tych wszystkich aut chyba najwiecej spali ? :/ Kolejny minus to sklonosc do rdzy :/ Laguna: Z zewnatrz ładna, szczegolnie tyłeczek w kombi :) Ale wnetrze jak dla mnie srednie :) Mondeo: Bardzo tanie, najtansze chyba z tych wszystkich aut, ale i chyba najbardziej awaryjne ? :/ Galant: Cudne autko :) I Japonczyk :) Ale najdrozsze z tych wszystkich :) Auto ma w 90 % jezdzic duzo po miescie, nie ukrywam ze spalanie tez biore pod uwage, ale te 12 litrow gazu do przyjecia :) W dieslu max 10 zeby palilo :/ Chetnie poznam porady uzytkownikow, w kwestii silnikow ze lepiej np diesla czy mozna smialo LPG :) Bez porady niczyjej w kolejnosci te auta u mnie szacuja sie tak: 1. Omega lub Galant 2. Laguna 3. Mondeo Bardzo prosze o jakies porady :) Chetnie poczytam :) Brat ma megankę od 8 lat i nic się nie dzieje ojciec jeździł Laguną i też luz galanta nie znam a co do mondeo - polecam http://www.mondeoklubpolska.pl/ |
| to
|
Posted: 23 Gru 2009 03:31:25 Bardzo prosze o jakies porady :) Chetnie poczytam :)
Ja bym kupiĹ Mondeo ST200. PoniĹźej 8 s do setki i spalanie pewnie niewiele wiÄksze niĹź w Omedze 2.0. Jest w wersji kombi. Mondeo nie jest wcale awaryjne, jedynym problemem, podobnie jak w przypadku Omegi, moĹźe byÄ rdza. Trzeba obejrzeÄ przed kupnem. Generalnie to tak: Mondeo ST200 bÄdzie najszybsze, Omega najbardziej komfortowa, Galant najĹadniejszy, a o Lagunie nie mam zdania. |
| czupakabra
|
Posted: 23 Gru 2009 07:41:43 ma w 90 % jezdzic duzo po miescie, nie ukrywam ze spalanie tez biore pod uwage, ale te 12 litrow gazu do przyjecia :) W dieslu max 10
zeby palilo :/ Chetnie poznam porady uzytkownikow, w kwestii silnikow ze lepiej np diesla czy mozna smialo LPG :) Bez porady niczyjej w kolejnosci te auta u mnie szacuja sie tak: 1. Omega lub Galant 2. Laguna 3. Mondeo IMO skoro 90 % po mieście to laguna lub mondeo - albo diesel albo benzyna z już założonym LPG, silniki max 2,0 l. pozdrawiam Sebastian |
| Tadeusz
|
Posted: 23 Gru 2009 07:57:47 Stoje z decyzja kupna auta z tych 4 marek. Nie ukrywam ze mamy kryzys to i
z kasa mala ;)) W sensie dobrze i oszczednie - zakup auta :] skoro tak to IMHO Mondeo 1,8 + LPG silnik w zasadzie bezproblemowy i dobrze znosi duże przebiegi na gazie... dynamika może nie powala ale gdzie w mieście szaleć :) Mondeo ma bardzo fajne komfortowe zawieszenie i przyzwoite właściwości trakcyjne sprawdzić trzeba koniecznie ewentualne problemy z rdzą (poza standardowym sprawdzeniem przedzakupowym) PS: jak masz mało kasy to nie daj się wrobić w jakieś ST200, takich aut nie kupuje się żeby spokojnie jeździć z punktu A do punku B - może się okazać ze kupisz zakatowana skarbonkę bez dna |
| CeSaR
|
Posted: 23 Gru 2009 08:08:45 te auta, naprawde niezle wyposazenie, do tego duze :) Tylko tak, opinie ze
2.0 to dac sobie spokoj bo to ledwie co jedzie a w spalaniu nie wielka roznica niz 2,5 czy 3,0 Jeśli nie oczekujesz sportowych osiągów to wcale nie jest tak. 2.0 daje radę, do jazdy po mieście nadaje się IMO bardzo dobrze. A ze spalaniem też wcale tragedii nie ma. Ja jeżdzę 2 lata i na stacji benzynowej nie zamieszkałem, gazu nie mam. Kolejny minus to sklonosc do rdzy :/
Rocznik 1997 - rdza nie stanowi żadnego problemu. Ani pod spodem ani na progach, błotnikach itd. Wady omegi to: - słabe światła (bez dramatu ale mogłoby być lepiej) - motor 2.0 powinien mieć wersję z turbiną - obiegowa nienajlepsza opinia - IMO bezpodstawna - silnik 2.0 16V jest podobno najmniej awaryjny - podobno bo nie mogę porównać na sobie, nigdy nie miałem ani 2.5 ani 3.0 . Wtedy byłaby to wada bo wybór dość marny. Ale w sumie w Lagunie i Mondeo też niewiele lepiej jest. Zalety: - bardzo wygodna i komfortowa - pojemna jak cholera - ilość dostępnych części zarówno nowych jak i używek - ogromna - części tanie - materiały w środku bardzo przyzwoite i funkcjonalne - wyposażenie zazwyczaj wysokie (b.często szyberdach razem z klimą co nie często w innych samochodach występuje a rozwiązanie jest użyteczne) Nie mam pojęcia jak się gazuje ale pewnie bez kłopotu. Mnie osobiście w mojej brakuje tylko mocy i automatu - szukam czegoś właśnie takiego :-) O Lagunie wiem tyle, że mi się podoba :-) O Mondeo jeszcze mniej. C |
| Marcin "Kenickie" Mydlak
|
Posted: 23 Gru 2009 08:21:39 Bardzo prosze o jakies porady :) Chetnie poczytam :)
Ja bym kupiĹ Mondeo ST200. PoniĹźej 8 s do setki i spalanie pewnie niewiele wiÄksze niĹź w Omedze 2.0. Jest w wersji kombi. Tak tak, po 17 litrĂłw na setkÄ w mieĹcie takim jak WrocĹaw, to szczyt ekonomiki. ZwĹaszcza bez gazu. I nie teoretyzujÄ - to informacja od uĹźytkownika takiego mondka. |
| Kuba (aka cita)
|
Posted: 23 Gru 2009 09:50:52 dl00lb wydusił z siebie te słowy: Omega: Nie ukrywam ze najbardziej bym chcial Omege, strasznie mi sie podobaja te auta, naprawde niezle wyposazenie, do tego duze :) Tylko tak, opinie ze 2.0 to dac sobie spokoj bo to ledwie co jedzie a w spalaniu nie wielka roznica niz 2,5 czy 3,0 :/ Bardzo duzo modeli w automacie - i tu mam troche stracha, chodz moze nie powinienem ? No i Omega z tych wszystkich aut chyba najwiecej spali ? :/ Kolejny minus to sklonosc do rdzy :/ No wiec tak. Omeg mialem już ładnych kilka i mam z nimi doczynienia na codzien. Zaczne od tego, ze jesli szukasz omegi ... to raczej od rocznika 97, a najlepiej 98. (są teorie, ze Omega ma po tych rocznikach ocynkowaną blache, ale to bzdura ;-) choć faktycznie rdzewieją troche mniej, jednak wiele rzeczy jest lekko poprawionych i te roczniki spisują sie lepiej - przynajmniej w teorii ;-) ) Co do silników - 2,0 16V w zupełności wystarcza do sprawnego poruszania sie w ruchu drogowym, nawet do znacznych przekroczeń prędkosci. Jesli szukasz wyścigówki to fakt - 2,0 sie nie nadaje, ale jesli wystarcza Ci normalna dynamika - to 2,0 jest dobrym wyborem, ale z manualną skrzynią biegów. Automat zabiera dodatkowe par koni i tu już trzeba naprawde amatora spokojnej jazdy (choć znam i takich, co sobie chwalą). Utrzymanie silnika 2,0 jest tansze niż 2,5 czy 3,0. CHoć spalanie kształtuje sie tak: 2,0/2,5/3,0 (srednie) 8-12/9-13/10-16 Jak będziesz spokojnie jeździł, albo będziesz robił dużo tras to faktycznie różnice są niewielkie. Rosną w mieście, zwlaszcza dla dynamicznej jazdy. Jednak 2,0 to R4, a 2,5 i 3,0 V6 - i tu zaczynają sie schody. Częsci do Omegi w ogolności są stosunkowo tanie, a dostępność duża (używane, nowe, zamienniki - czego dusza zapragnie) jednak sam serwis w V6 jest droższy, bo siloniki są upakowane i nie wszyscy wiedzą o co w nich chodzi, a kruczków kilka sie znajdzie. Poza tym są bardziej wrażliwe na jakosc swiec i kabli WN itd (a tu już pojawiają sie różnice w kosztach). Dla remontów tym bardziej - do tego stopnia, ze remont V6 jest po prostu nieoplacalny - bo zdrowy sprawdzony silnik z anglika mozna kupić 2-3tys zł a remont to 5-6tys zł. Oczywiście zdecydowanie przyjemniej jeździ sie V6 i to nie ulega wątpliwości, zwlaszcza jak ktoś chcialby automat. No a jak już jestesmy przy temacie skrzyni - nie masz sie czego bac jesli chodzi o automagiczną skrzynie. Są one stosunkow trwałe i jesli podczas zakupu sprawdzisz kilka rzeczy i nie pojawią sie niepokojące objawy nadmiernego zużycia to skrzynia będzie służyc zakladając prawidłowe sie nią posługiwanie. Nawet gdyby sie jednak ze skrzynia stało - to standardowe usterki są proste do usunięcia, a gdyby potrzeba bylo ją naprawiac - to skrzynia automatyczna z anglika kosztuje 400-600zł plus 200 zł wymiana - jednak taka potrzeba zdarza sie naprawde rzadko i zwykle z winy użytkownika. Najważniejsze z Oplu Omedze to .. jakość poprzedniego włąsciciela. Jesli ktoś dbał, jesli nie uprawiał prowizorek i druteksu - to z samochodem wszystko będzie ok. Cena zakupu jednak jest na tyle niska, ze mozna na dzien dobry zrobic sobie mały zapas i usunąć ew. niedomagania, zeby cieszyć sie później naprawde długą bezawaryjną jazdą. Auto jst b. wygodne, duże, łatwo sie prowadzi, zwykle jest dobrze wyposażone a do tego, wg mnie, ma naprawde ciekawą linie, jak na auta z lat 90tych. Zagazowanie to nie problem, jesli zrobisz to w sprawdzonym warsztacie (alr to dotyczy większości aut). ps. a jak szukasz czegoś na kastówke to tylko i wyłacznie 2,0 8V to silniki, ktore są niedozajebania ;-) |
| Kuba (aka cita)
|
Posted: 23 Gru 2009 09:57:12 CeSaR wydusił z siebie te słowy: Rocznik 1997 - rdza nie stanowi żadnego problemu. Ani pod spodem ani na progach, błotnikach itd. to własnie obiegowa bzdura ;-) bo wszystko zależy od konkretnego egzemplarza. Wady omegi to: - słabe światła (bez dramatu ale mogłoby być lepiej) Jak jest oryginalna soczewka Hella albo ksenon (oryginalny) to nie ma problemu. Starsze niesoczewki, albo wymienione na DEPO - to jest tragedia. Czasem zdarza sie, ze "plastikowe szkło" zółknie - i wtedy wystarczy zwykla polerka z zewnątrz (30min pracy) i swiatła są jak nowe, ale zwykle ludzie kupują tanie, ładne ale beznadziejne jakosciowo DEPO i zaczynają sie problemy. - motor 2.0 powinien mieć wersję z turbiną
nic by to nie dało, bo spalanie wzrosnie do poziomu V6, a moc nie koniecznie ;-) - silnik 2.0 16V jest podobno najmniej awaryjny - podobno bo nie mogę
porównać na sobie, nigdy nie miałem ani 2.5 ani 3.0 . Wtedy byłaby to wada bo wybór dość marny. Ale w sumie w Lagunie i Mondeo też niewiele lepiej jest. najmniej awaryjny jest 2,0 8V Reszta to w zasadzie bardzo podobne usterkowo silniki i jesli ktoś dba, czyli wymienia olej, naprawia ew. drobne usterki typu jakiś czujniczek czy cóś - to silniki robią kilkasettysięcy i nie ma z nimi problemów (2,0 2,5 i 3,0) Nie mam pojęcia jak się gazuje ale pewnie bez kłopotu. nie ma problemu Mnie osobiście w mojej brakuje tylko mocy i automatu - szukam czegoś
właśnie takiego :-) Polecam automat, choć do V6 |
| to
|
Posted: 23 Gru 2009 10:00:37 Tak tak, po 17 litrĂłw na setkÄ w mieĹcie takim jak WrocĹaw, to szczyt
ekonomiki. ZwĹaszcza bez gazu. I nie teoretyzujÄ - to informacja od uĹźytkownika takiego mondka. Niech naprawi silnik albo nauczy siÄ jeĹşdziÄ. |
| to
|
Posted: 23 Gru 2009 10:02:23 to wĹasnie obiegowa bzdura ;-) bo wszystko zaleĹźy od konkretnego
egzemplarza. "Obiegowe bzdury" nie biorÄ siÄ znikÄ d. JeĹli o jakimĹ aucie mĂłwi siÄ, Ĺźe rdzewieje, to najwyraĹşniej zdarza to siÄ czÄĹciej niĹź w innych modelach. - motor 2.0 powinien mieÄ wersjÄ z turbinÄ
nic by to nie daĹo, bo spalanie wzrosnie do poziomu V6, a moc nie koniecznie ;-) MoĹźesz rozwinÄ Ä swojÄ brawurowÄ teoriÄ? |
| Borys Pogoreło
|
Posted: 23 Gru 2009 15:11:40 Nie ukrywam ze najbardziej bym chcial Omege, strasznie mi sie podobaja
te auta, naprawde niezle wyposazenie, do tego duze :) Tylko tak, opinie ze 2.0 to dac sobie spokoj bo to ledwie co jedzie a w spalaniu nie wielka roznica niz 2,5 czy 3,0 :/ Bardzo duzo modeli w automacie Nikt się jeszcze nie przyp... to ja to zrobię ;) Samochód "w automacie" może wyglądać co najwyżej tak: http://img.alibaba.com/photo/50384632/Car_Washing_Machine.jpg |
| Kuba (aka cita)
|
Posted: 23 Gru 2009 15:53:22 Borys Pogoreło wydusił z siebie te słowy: Nikt się jeszcze nie przyp... to ja to zrobię ;)
i żeby leszczyniak był taki czepialski :P |
| Eli
|
Posted: 23 Gru 2009 16:37:27 Nikt się jeszcze nie przyp... to ja to zrobię ;)
Samochód "w automacie" może wyglądać co najwyżej tak: http://img.alibaba.com/photo/50384632/Car_Washing_Machine.jpg A jak wygląda w dizlu? Zawsze się nad tym zastanawiam. : -- pzdr, Eli |
| Borys Pogoreło
|
Posted: 23 Gru 2009 17:16:20 Nikt się jeszcze nie przyp... to ja to zrobię ;)
Samochód "w automacie" może wyglądać co najwyżej tak: http://img.alibaba.com/photo/50384632/Car_Washing_Machine.jpg A jak wygląda w dizlu? Zawsze się nad tym zastanawiam. : Ha, znalazłem: http://2.bp.blogspot.com/_h-JuY6aiBG4/RqaWzCj1wQI/AAAAAAAAAtE/myGXdCwhmSI/s1600-h/oil.jpg Jest też cięższy sprzęt w dizlu: http://1.bp.blogspot.com/_h-JuY6aiBG4/Rqassyj1wTI/AAAAAAAAAtc/NvWH4KhDKPM/s1600-h/oil2.jpg Można by nawet dodać do FAQ, gdyby było ;) |
| Borys Pogoreło
|
Posted: 23 Gru 2009 17:22:02 Nikt się jeszcze nie przyp... to ja to zrobię ;)
i żeby leszczyniak był taki czepialski :P Święta w domu, nabiorę ogłady ;) |
| Eli
|
Posted: 23 Gru 2009 18:24:46 A jak wygląda w dizlu? Zawsze się nad tym zastanawiam. :
Ha, znalazłem:
http://2.bp.blogspot.com/_h-JuY6aiBG4/RqaWzCj1wQI/AAAAAAAAAtE/myGXdCwhmSI/s1600-h/oil.jpg Jest też cięższy sprzęt w dizlu: http://1.bp.blogspot.com/_h-JuY6aiBG4/Rqassyj1wTI/AAAAAAAAAtc/NvWH4KhDKPM/s1600-h/oil2.jpg Można by nawet dodać do FAQ, gdyby było ;) ROTFL! Tego się nie spodziewałem, dobre. :) -- pzdr, Eli |
| Ludvigus
|
Posted: 24 Gru 2009 13:55:53 Some day 2009-09-23 21:29, some human being called *drill* claimed... Niech naprawi silnik albo nauczy się jeździć.
kpisz chyba :) Popieram kolegę "to". Jeśli ktoś 2,5 litrowym silnikiem V6 spala po mieście więcej, jak 12-14 litrów, to albo nie umie jeździć albo musi pojechać z motorem do serwisu. Pozdrawiam, |
| drill
|
Posted: 24 Gru 2009 14:37:10 Popieram kolegę "to". Jeśli ktoś 2,5 litrowym silnikiem V6 spala po
mieście więcej, jak 12-14 litrów, to albo nie umie jeździć albo musi pojechać z motorem do serwisu. sa miasta i sa "miasta"... poza tym to ze ktos porusza sie dynamiczniej spalajac 1-2 litry wiecej oznacza obiektywnie ze nie umie jezdzic? bez sensu takie podejscie jest :) po wroclawiu 12 litrow to spala moj 1,8 zima na krotkich odcinkach... to oznacza ze nie umiem jezdzic? w pracy bylo dwa lata temu mondeo kombi st200 i spalal jego kieronikowi 14 litrow po wroclawiu - fakt ze sluzbowe... znam z doswiadczenia silniki ktore tyle pala a sa zdecydowanie mniejsze... decyduje raczej co to jest za miasto i jak dlugie odcinki... dla tego samego silnika spalanie 9l/100 i 11l/100 moze byc norma z tym ze na drugiej trasie bedzie co krok skrzyzowanie ze swiatlami i czerwona fala... pzdr |
| J.F.
|
Posted: 24 Gru 2009 20:40:47 Niech naprawi silnik albo nauczy się jeździć.
kpisz chyba :) Popieram kolegę "to". Jeśli ktoś 2,5 litrowym silnikiem V6 spala po mieście więcej, jak 12-14 litrów, to albo nie umie jeździć albo musi pojechać z motorem do serwisu. Hm, 12-13 to ja potrafilem spalic 1.3 :-) J. |
| Kuba (aka cita)
|
Posted: 24 Gru 2009 21:05:30 drill wydusił z siebie te słowy: po wroclawiu 12 litrow to spala moj 1,8 zima na krotkich odcinkach...
tylko wiesz, ze to wcale nie oznacza, ze gdybyś mial 2,5 litra v6 to przy tym samym stylu jazdy i pozostawionym zapasie mocy mozesz spalić .. tyle samo. |
| Marcin "Kenickie" Mydlak
|
Posted: 24 Gru 2009 21:48:12 Niech naprawi silnik albo nauczy się jeździć.
kpisz chyba :) Popieram kolegę "to". Jeśli ktoś 2,5 litrowym silnikiem V6 spala po mieście więcej, jak 12-14 litrów, to albo nie umie jeździć albo musi pojechać z motorem do serwisu. Hm, 12-13 to ja potrafilem spalic 1.3 :-) Mi tyle pali L1 1.8 8V 90KM. Jazda po centrum Wrocka i nie wyłącznie poza godzinami szczytu. Po części Kuba ma rację - bez wykorzystywania nadmiaru mocy, takie auto z V6 _może_ spalić podobnie. Ale to nie znaczy, że napewno tak będzie. Nie mówię, że trzeba z każdych świateł palić laka, by na kolejnych być na pole position. Ale kupowanie auta tej klasy i późniejsze toczenie się na poziomie załadowanego cegłami po dach Tico, to jakieś nieporozumienie. |
| boropi
|
Posted: 24 Gru 2009 22:15:48 Niech naprawi silnik albo nauczy się jeździć.
kpisz chyba :) Popieram kolegę "to". Jeśli ktoś 2,5 litrowym silnikiem V6 spala po mieście więcej, jak 12-14 litrów, to albo nie umie jeździć albo musi pojechać z motorem do serwisu. Tak wychodzi moja V6 2,5 w mondeo, średnio po Łodzi 13/100. Zauważ jednak, że kolega pisał o ST200 a one mają trochę większy apetyt na benzynę, więcej mocy, inny sterownik i większy dolot. boropi |
| Kuba (aka cita)
|
Posted: 24 Gru 2009 22:16:22 Marcin "Kenickie" Mydlak wydusił z siebie te słowy: Po części Kuba ma rację - bez wykorzystywania nadmiaru mocy, takie
auto z V6 _może_ spalić podobnie. Ale to nie znaczy, że napewno tak będzie. nie no .. jasna sprawa. To jest tylko mozliwe i nic ponad to. Bardziej prawdopodobne będą małe różnice, niż identyczne spalanie. Nie w tym jednak rzecz. Nie mówię, że trzeba z każdych świateł palić laka, by na
kolejnych być na pole position. Ale kupowanie auta tej klasy i późniejsze toczenie się na poziomie załadowanego cegłami po dach Tico, to jakieś nieporozumienie. I tu wlasnei dochodzimy do sedna. Generalnie w większości przypadków wszytskie samochody w mieście jeżdzą z podobnymi przyspieszeniami i prędkościami. Tak w przybliżeniu. Z reszta jak nie jestes pierwszy na lini swiateł, to nie masz szans jechać ani szybciej ani z większym przyspieszeniem. Stąd wynika prosty wniosek - zwykle nie ma gdzie zużyć nadmiaru mocy, chyba, ze na nieumiejętną jazde - tzn zupełnie niepotrzebne przyspieszenia i hamowania (co z resztą takie znów rzadkie nie jest). Osobiście jeżdze autem dość spokojnie, bo nie widze powodów, zeby jeździć inaczej, jednak lubie (i przyzwyczailem sie już) auta o większej mocy niż przeciętne Tico załadowane cegłami (swoją drogą Tico nie jest tak całkiem trafnym przykladem, bo to autko radzi sobie ze swoją masą całkiem nieźle). Teraz mam 170KM, wczesniej kilka samochodów w okolicach 200KM, jednak efektywnie wykorzystuje moze 1/4 z nich - reszta spokojnie sobie drzemie, a budze je tylko kiedy trzeba, albo kiedy mam ochote - bo czasem mnie takowa nachodzi ;-) Ale wracając do spalania. Testowałem to nie raz na wlasnej skórze i w przypadku benzynowych silników o mocac do ok 200KM to naprawde różnica w spalaniu czasem jest na granicy błędu pomiaru w stosunku do samochodów o mocy ok 100KM. Jesli ktoś potrafi jeździć (nie urażając nikogo) to w mieście te wszytskie konie nie są do niczego potrzebne, bo i tak jedziesz ze wszystkimi. Już raz pokazywałem tu filmik, gdzie przyspieszenie do 100km/h wyszło mi w granicach kilkunastu i kilkudziesięciu sek a nie przekraczałem odpowiednio 3000 i 2500rpm. Niby slimak ... ale jak zrobicie sobie test w mieście jadąc "ze wszytskimi" to tak wlasnie wyjdzie. I teraz - małe silniczki w ogole nie dojadą do 100km.h przy takich obrotach, a dla niższych prędkości niestety dla tych przyspieszeń trzeba wcisnąć mocniej pedał gazu. I to cała filozofia. Jest też druga strona medalu - masz więcej koni, częsciej Cie ponosi .. i tu zaczynają sie schody ;-) Srednio spalanie mimo wszytsko wychodzi większe dla większych silników, ale to nie znaczy, ze tak musi byc, a zwykle oznacza słabą wole ;-) |
| Krzysztof 45
|
Posted: 24 Gru 2009 22:50:11 Popieram kolegę "to". Jeśli ktoś 2,5 litrowym silnikiem V6 spala po
mieście więcej, jak 12-14 litrów, to albo nie umie jeździć albo musi pojechać z motorem do serwisu. Ty chyba jakis nacpany jestes swiatecznie, albo nie wiem co to znaczy dla Ciebie spalanie w miescie. Bo w moim miescie w piatki i "pomykajac" niestety w miescie, licze spalanie w motogodzinach, jak bym chcial to przeliczyc na 100km to chora liczba wyjdzie. I jak ktoś pieprzy że w miescie musi spalac tyle a tyle to on powinien wybrac sie z mozgiem do serwisu. |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.642 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|