| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Szkoda z OC - dzisiaj 3-cia sprawa |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| dan_ynx_
|
Posted: 29 Gru 2009 07:57:20 witam. Pisałem kiedyś o moim przypadku. Po krótce: Sprawa dot. mojego auta VW Golf 4 1999r. 3-drzwiowy. Uszkodzone elementy to: tylny błotnik ( do wycięcia i wspawania nowego), drzwi (do wymiany). tapicerka drzwi (do wymiany) i inne towarzyszące tej naprawie drobne części). Miałem szkodę z nie swojej winy (wrzesień 2008). Sprawca miał OC w PZU. PZU wyceniło mi szkodę na 4 000 zł. ASO oraz Rzeczoznawca (zlecenie prywatne) wycenili mi natomiast na ok. 7 400 zł. Odwoływałem się ale mało to dał. Więc skierowałem sprawę do sądu cywilnego. Była I rozprawa (kwiecień 2009). Sędzia był przychylny moim dowodom i argumentom. m.in. dlaczego niby mam naprawiać samochód w tańszych zakładach skoro mam prawo robić to w ASO. Itp itd. Adwokat PZU podważył ekspertyzę ASO oraz Rzeczoznawcy argumentując to iż byli "wynajęci" na moje zlecenie więc nie są obiektywni. Zażądała ekspertyzy biegłego sądowego. Następna sprawa odbyła się na początku października 2009. dosłownie dzień przed sprawą otrzymałem opinię biegłego jako dowód w sprawie. Biegły sądowy wycenił naprawę (na dzień sporządzenia opinii tj. na czerwiec 2009) na kwotę 7 300 zł. Na tej sprawie bełkot adwokata PZU ten sam tzn. dlaczego chcę pieniądze od nich a nie chce naprawić auta np. w nieautoryzowanej stacji. Wykonując to w ASO wzbogacę samochód. i podstawowy argument PZU - dlaczego zastosowano w tak starym aucie (hehehehhee) oryginalne części i to bez zastosowania amortyzacji. Podpierają się tym że auto było wcześniej naprawiane (chodzi o blachy) i powinienem zastosować części zamienne (chodzi o błotnik, drzwi, tapicerkę). adwokat PZU nie zgadza się z opinią biegłego sądowego i złożyła wniosek o stawiennictwo osobiste biegłego i wyjaśnienie dlaczego zastosował w ekspertyzie 100 % oryginalnych części bez amortyzacji. Następna sprawa dzisiaj o 12:00 Co Wy szanowni koledzy na to? Jak myślicie... jak biegły sądowy będzie wyjaśniał zastosowanie 100 % oryg. części i co ja jeszcze mogę wnieść do sprawy by bronić swoich racji (może jakieś artykuły, orzeczenia itp)? Tuż przed świętami dostałem pismo z Sądu: (które przesłąło im PZU): 1 str. http://img42.imageshack.us/img42/8252/3642001h.jpg 2 str. http://img19.imageshack.us/img19/4420/3642002.jpg |
| WW
|
Posted: 29 Gru 2009 08:12:08 Co Wy szanowni koledzy na to? Jak myślicie... jak biegły sądowy będzie
wyjaśniał zastosowanie 100 % oryg. części i co ja jeszcze mogę wnieść do sprawy by bronić swoich racji (może jakieś artykuły, orzeczenia itp)? Ubezpieczenie obejmuje naprawienie szkody a nie tylko naprawienie samochodu. Trzeba wnosić też o pokrycie kosztów załatwiania, szukania warsztatów - czas=pieniądz. itp. Do tego dochodzi rachunek za wynajęcie samochodu na czas remontu - samochód porównywalnej klasy. Mnie kiedyś za Safranę nie chcieli uznać Poloneza, ale sad uznał. :-) Szkoda kosztuje znacznie więcej niż tylko naprawa samochodu.! Pozdrawiam WW - zdeklarowany kapelusznik :-P Passat B5 1,9 TDi + box+ Alan 87/RS39 + At 1700 Lemm |
| Tomek
|
Posted: 29 Gru 2009 08:20:52 Tuż przed świętami dostałem pismo z Sądu: (które przesłąło im PZU):
1 str. http://img42.imageshack.us/img42/8252/3642001h.jpg 2 str. http://img19.imageshack.us/img19/4420/3642002.jpg ja tam prawnikiem nie jestem, ale z tego pisma wynika jedno - PZU czepia sie faktu, ze chcesz kase za naprawe w ASO, a nie udowodniles, ze faktycznie tam naprawiales (bedziesz naprawial) auto. PZU uwaza wiec, ze chcesz kase za oryginaly a naprawisz w garazu u Henia i na tym zarobisz. Daj do ASO auto, PZU poinformuj ze naprawiasz bezgotowkowo i dalej juz niech sobie ASO wyjasnia z PZU co i jak. Ja tak wlasnie zrobilem, gdy PZU wycenilo mi szkode (lakierowany zderzak do wymiany) na niecale 400zl. Dalem auto do ASO i PZU wyplacilo im 1600zl :) Auto z 98r, wiec na pewno nie nowka. O zadnej amortyzacji czy zamiennikach nie bylo w ogole mowy. |
| Robert_J
|
Posted: 29 Gru 2009 08:34:55 ja tam prawnikiem nie jestem, ale z tego pisma wynika jedno - PZU czepia
sie faktu, ze chcesz kase za naprawe w ASO, a nie udowodniles, ze faktycznie tam naprawiales (bedziesz naprawial) auto. Ale on nie ma takiego obowiązku. PZU ma zapłacić kasę za naprawę, a on może sobie auto wyklepać w garażu. Może nawet w ogóle go nie naprawiać... |
| Robert_J
|
Posted: 29 Gru 2009 08:38:07 ...adwokat PZU nie zgadza się z opinią biegłego sądowego i złożyła
wniosek o stawiennictwo osobiste biegłego i wyjaśnienie dlaczego zastosował w ekspertyzie 100 % oryginalnych części bez amortyzacji. To jeszcze nic ;-). Nam w zeszłym roku adwokat Warty zarzucał, że przed wjechaniem w kałużę (na głównej ulicy miasta) nie sprawdziliśmy najpierw jej głębokości ;-))). Nie zdziwiłbym się gdyby zarządał homologacji miarki... Opisywałem kiedyś swoje perypetie, na szczęście wygraliśmy.... |
| Jurand
|
Posted: 29 Gru 2009 08:40:49 witam. Pisałem kiedyś o moim przypadku. Po krótce:
Sprawa dot. mojego auta VW Golf 4 1999r. 3-drzwiowy. Uszkodzone elementy to: tylny błotnik ( do wycięcia i wspawania nowego), drzwi (do wymiany). tapicerka drzwi (do wymiany) i inne towarzyszące tej naprawie drobne części). Miałem szkodę z nie swojej winy (wrzesień 2008). Sprawca miał OC w PZU. PZU wyceniło mi szkodę na 4 000 zł. ASO oraz Rzeczoznawca (zlecenie prywatne) wycenili mi natomiast na ok. 7 400 zł. Odwoływałem się ale mało to dał. Więc skierowałem sprawę do sądu cywilnego. Była I rozprawa (kwiecień 2009). Sędzia był przychylny moim dowodom i argumentom. m.in. dlaczego niby mam naprawiać samochód w tańszych zakładach skoro mam prawo robić to w ASO. Itp itd. Adwokat PZU podważył ekspertyzę ASO oraz Rzeczoznawcy argumentując to iż byli "wynajęci" na moje zlecenie więc nie są obiektywni. Zażądała ekspertyzy biegłego sądowego. Następna sprawa odbyła się na początku października 2009. dosłownie dzień przed sprawą otrzymałem opinię biegłego jako dowód w sprawie. Biegły sądowy wycenił naprawę (na dzień sporządzenia opinii tj. na czerwiec 2009) na kwotę 7 300 zł. Na tej sprawie bełkot adwokata PZU ten sam tzn. dlaczego chcę pieniądze od nich a nie chce naprawić auta np. w nieautoryzowanej stacji. Wykonując to w ASO wzbogacę samochód. i podstawowy argument PZU - dlaczego zastosowano w tak starym aucie (hehehehhee) oryginalne części i to bez zastosowania amortyzacji. Podpierają się tym że auto było wcześniej naprawiane (chodzi o blachy) i powinienem zastosować części zamienne (chodzi o błotnik, drzwi, tapicerkę). adwokat PZU nie zgadza się z opinią biegłego sądowego i złożyła wniosek o stawiennictwo osobiste biegłego i wyjaśnienie dlaczego zastosował w ekspertyzie 100 % oryginalnych części bez amortyzacji. Następna sprawa dzisiaj o 12:00 Co Wy szanowni koledzy na to? Jak myślicie... jak biegły sądowy będzie wyjaśniał zastosowanie 100 % oryg. części i co ja jeszcze mogę wnieść do sprawy by bronić swoich racji (może jakieś artykuły, orzeczenia itp)? Tuż przed świętami dostałem pismo z Sądu: (które przesłąło im PZU): 1 str. http://img42.imageshack.us/img42/8252/3642001h.jpg 2 str. http://img19.imageshack.us/img19/4420/3642002.jpg Krótko i na temat - chcesz takie pieniądze, bo chcesz oddać samochód do naprawy w ASO. Nie masz takiej gotówki, dlatego powinna Ci tyle wypłacić ubezpieczalnia. Nie chcesz też stanąć w sytuacji takiej, że ASO naprawi samochód teoretycznie bezgotówkowo, a potem, jak przyjdzie co do czego, ubezpieczalnia nie wypłaci w ASO pełnej kwoty (bo od nich masz kosztorys niższy) i będziesz musiał do tego dokładać z własnej kieszeni. Producent Twojego pojazdu nie przewiduje stosowanie części "zamortyzowanych" np. w 30%. W ogóle przy naprawie auta z OC sprawcy nigdzie nie występuje słowo "AMORTYZACJA" części. Procedura naprawcza przewiduje zamontowanie części fabrycznie nowej, a nie używanej, niewiadomego pochodzenia. Boisz się kupować części używanych, bo z informacji, jakie co pewien czas podaje radio i TV, wynika, że większość z tych części pochodzi z rozbiórek samochód skradzionych. A Ty nie chcesz ryzykować kupienia takiej części, serwis natomiast nie oferuje części używanych. Koniec tłumaczenia w sądzie. |
| Tomek
|
Posted: 29 Gru 2009 08:47:54 Ale on nie ma takiego obowiązku. PZU ma zapłacić kasę za naprawę, a on
może sobie auto wyklepać w garażu. Może nawet w ogóle go nie naprawiać... ale ja to wiem i rozumiem! Przedstawilem tylko tok rozumowania PZU, ktory z reszta jest calkiem sensowny. Po prostu wyceniaja z automatu na zamiennikach, a jak ktos udowodni, ze zaplacil za naprawe wiecej - doplacaja. OC sluzy do naprawy szkod a nie zarabiania :) |
| to
|
Posted: 29 Gru 2009 09:23:18 Ubezpieczenie obejmuje naprawienie szkody a nie tylko naprawienie
samochodu. Trzeba wnosiÄ teĹź o pokrycie kosztĂłw zaĹatwiania, szukania warsztatĂłw - czas=pieniÄ dz. itp. Do tego dochodzi rachunek za wynajÄcie samochodu na czas remontu - samochĂłd porĂłwnywalnej klasy. Mnie kiedyĹ za SafranÄ nie chcieli uznaÄ Poloneza, ale sad uznaĹ. :-) Szkoda kosztuje znacznie wiÄcej niĹź tylko naprawa samochodu.! Przy czym warto mieÄ ĹwiadomoĹÄ, Ĺźe gdyby kaĹźdy posĹuchaĹ tej rewelacyjnej rady to ubezpieczenie staĹoby siÄ dwukrotnie droĹźsze. |
| Tadeusz
|
Posted: 29 Gru 2009 09:28:14 UĹźytkownik "to" < napisaĹ w wiadomoĹci ... Szkoda kosztuje znacznie wiÄcej niĹź tylko naprawa samochodu.! Przy czym warto mieÄ ĹwiadomoĹÄ, Ĺźe gdyby kaĹźdy posĹuchaĹ tej rewelacyjnej rady to ubezpieczenie staĹoby siÄ dwukrotnie droĹźsze. ale o ile Ĺatwiej byĹoby likwidowaÄ szkody... :) |
| dan_ynx_
|
Posted: 29 Gru 2009 09:42:05 Ale on nie ma takiego obowiązku. PZU ma zapłacić kasę za naprawę, a on
może sobie auto wyklepać w garażu. Może nawet w ogóle go nie naprawiać... ale ja to wiem i rozumiem! Przedstawilem tylko tok rozumowania PZU, ktory z reszta jest calkiem sensowny. Po prostu wyceniaja z automatu na zamiennikach, a jak ktos udowodni, ze zaplacil za naprawe wiecej - doplacaja. OC sluzy do naprawy szkod a nie zarabiania :) -- Tomek nie masz racji. Z kodeksu cywilnego oraz wyroków Sądu Najwyższego jasno wynika: Cyt. "Analiza skarg na postepowanie zakładów ubezpieczen, które kierowane sa do Rzecznika Ubezpieczonych w sprawie zani_enia odszkodowania poprzez zastosowanie w ustaleniu jego wysokosci cen czesci alternatywnych wykazuje równie_ czeste uzale_nianie wypłaty odszkodowania w pełnej wysokosci od sytuacji, w której poszkodowany przedstawi dowód w postaci faktur lub rachunków z naprawy pojazdu mechanicznego. Rzecznik Ubezpieczonych pragnie wskazac, _e szkoda komunikacyjna podlega naprawieniu według zasad okreslonych w art. 363 §2 k.c. Obowiazek naprawienia szkody przez wypłate odpowiedniej sumy pienie_nej powstaje z chwila wyrzadzenia szkody i nie jest uzale_niony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ja naprawiac (por. uzasadnienie uchwały Sadu Najwy_szego z dnia 15 listopada 2001 roku w sprawie sygn. akt III CZP 68/01, OSPiKA 2002, nr 7-8, poz. 103 oraz orzeczenie Sadu Najwy_szego z dnia 27 czerwca 1998 roku, I CR 151/88, niepubl.) Przy takim rozumieniu obowiazku odszkodowawczego nie ma w zasadzie znaczenia prawnego okolicznosc, czy poszkodowany dokonał naprawy oraz czy i jaki kosztem to uczynił. Zgodnie z art. 363 §2 k.c. wysokosc tak okreslonego odszkodowania powinna byc ustalona według poziomu cen czesci zamiennych i usług koniecznych do przywrócenia stanu poprzedniego z daty ustalania odszkodowania. Je_eli przywróceniem do stanu poprzedniego jest koniecznosc wymiany czesci oryginalnych to kalkulacja cen tych czesci winna byc ustalana w oparciu o ceny czesci oryginalnych a nie w oparciu o ceny czesci alternatywnych, chyba _e poszkodowany wyrazi zgode na zastosowanie czesci alternatywnych7." |
| Arek (G)
|
Posted: 29 Gru 2009 09:56:45 witam. Pisałem kiedyś o moim przypadku. Po krótce:
Sprawa dot. mojego auta VW Golf 4 1999r. 3-drzwiowy. Uszkodzone elementy to: tylny błotnik ( do wycięcia i wspawania nowego), drzwi (do wymiany). tapicerka drzwi (do wymiany) i inne towarzyszące tej naprawie drobne części). Miałem szkodę z nie swojej winy (wrzesień 2008). Sprawca miał OC w PZU. PZU wyceniło mi szkodę na 4 000 zł. ASO oraz Rzeczoznawca (zlecenie prywatne) wycenili mi natomiast na ok. 7 400 zł. [...] Ubezpieczyciel ma przywrócić samochód do stanu z przed zdarzenia. Tymczasem Ty chcesz 10 letnie elementy auta zastąpić nowymi. Coś mi się wydaje, że sprawa prosta nie jest. I ubezpieczyciel może to wygrać. Co innego gdybyś zdecydował się na naprawę bezgotówkową wówczas chyba nie miałbyś problemu. Tymczasem Twój przypadek wygląda na klasyczne wyciąganie kasy z TU. Czyli ekspertyza w ASO a naprawa u Henia w garażu. Jeśli tak jest, to ja bym kibicował jednak TU. A. |
| Tomek
|
Posted: 29 Gru 2009 09:59:04 Je_eli przywróceniem do stanu poprzedniego jest koniecznosc wymiany czesci
oryginalnych to kalkulacja cen tych czesci winna byc ustalana w oparciu o ceny czesci oryginalnych a nie w oparciu o ceny czesci alternatywnych, chyba _e poszkodowany wyrazi zgode na zastosowanie czesci alternatywnych7." no i spoko, wklej to sedziemu i zalatwione :) Jest tylko sliski moment w zdaniu "Jezeli przywróceniem do stanu poprzedniego jest koniecznosc wymiany czesci oryginalnych..." a Ty pisales ze auto juz bylo naprawiane i tego PZU tez sie czepia. Jesli bylo robione na oryginalach to nie ma problemu. Wiem, ze PZU powinno wyceniac wg oryginalow i Cie rozumiem, ale rozumiem tez PZU. Masz oczywiscie racje, ale teraz sie boksujesz w sadzie. Ja podalem Ci sposob, w jaki rozwiazalem swoj problem i nie marnowalem czasu na takie przepychanki. Cel - naprawione auto - osiagnalem po 1 wizycie u ubezpiczyciela i 2 w ASO (oddanie i odebranie samochodu). No ale jesli chcesz zyskac cos wiecej, to niestety trzeba sie troche nagimnastykowac. |
| to
|
Posted: 29 Gru 2009 10:07:14 PodpierajÄ
siÄ tym Ĺźe auto byĹo wczeĹniej naprawiane (chodzi o blachy) i
powinienem zastosowaÄ czÄĹci zamienne (chodzi o bĹotnik, drzwi, tapicerkÄ). ] A byĹy naprawiane? JeĹli tak, to co w tym dziwnego, Ĺźe za 10 letnie, szpachlowane czÄĹci blacharskie nie chcÄ Ci daÄ nowych? |
| J.F.
|
Posted: 29 Gru 2009 10:07:19 nie masz racji. Z kodeksu cywilnego oraz wyroków Sądu Najwyższego jasno
wynika: Cyt. Obowiazek naprawienia szkody przez wypłate odpowiedniej sumy pienie_nej powstaje z chwila wyrzadzenia szkody i nie jest uzale_niony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ja naprawiac Tylko ze oni stwierdza ze proponowana suma jest pelnym kosztem naprawy w ich mniemaniu. A kosztorys z ASO wydaje sie im zawyzony. I nie wiadomo co z tego wyjdzie w razie procesu. A jeszcze maja straszak ze jak ktos za duzo bedzie chcial, to sie okaze ze naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona :-) Zgodnie z art. 363 §2 k.c. wysokosc tak
okreslonego odszkodowania powinna byc ustalona według poziomu cen czesci zamiennych i usług koniecznych do przywrócenia stanu poprzedniego z daty ustalania odszkodowania. No i czesto bywa tak ze poza ASO to naprawde wystarczy :-) Jezeli przywróceniem do stanu poprzedniego jest koniecznosc wymiany czesci
oryginalnych to kalkulacja cen tych czesci winna byc ustalana w oparciu o ceny czesci oryginalnych a nie w oparciu o ceny czesci alternatywnych To sie nie zmienilo jakims unijnym papierem ? J. |
| J.F.
|
Posted: 29 Gru 2009 10:14:01 To jeszcze nic ;-). Nam w zeszłym roku adwokat Warty zarzucał, że przed
wjechaniem w kałużę (na głównej ulicy miasta) nie sprawdziliśmy najpierw jej głębokości ;-))). Nie zdziwiłbym się gdyby zarządał homologacji miarki... Opisywałem kiedyś swoje perypetie, na szczęście wygraliśmy.... No wiesz - jesli z doswiadczenia wieloletniego mieszkanca miasta wynika ze kaluze na srodku jezdni sie nie tworza .. to czy nalezy wjazdzac w taka ktora sie nagle objawila i wielka jest ? J. |
| kli
|
Posted: 29 Gru 2009 10:18:23 LUDZIE CO Z WAMI - O CZYM WY TU PISZECIE!!!! Przeciez ta cala sprawa zasadza sie na tym ze aktualnie ubezpieczyciele w PL sa najwiekszymi paserami kradzionych czesci samochodowych na swiecie!!!! Jak mozna wogole akceptowac tak idiotyczne zalozenie ze auto ma byc naprawiane u kazia z heniem po cenach z tzw rynku/allegro!!!!+ amrotyzacja czesci!!!!! NIE! Auto ma byc naprawiane w ASO po lub PRZYNAJMNIEJ po cenach oryginalow aso. Oczywiscie oznacza to wyzsze skladki OC ale jestem w stanie to przetrawic wiedzac ze kilka paserskich ryjow nie bedzie mialo roboty a kilkanascie aut Tu z kolei spadnie AC. Behawioryzm wskazuje ze to co jest teraz przy wyplatach szkod napedza czarny rynek czesci i jumanie samochodow. Dowod? A kto z was nie widzi jak w ostatnich latach pobudowaly sie wille przy autoszrotach? Ale oczywiscie podejdz i zapytaj to uslyszysz: " E panie my nie, ziutek przywozi z anglii a ecik tam za sciana ze styropianu rozbiera i sprzedajemy." taaaa, a swistak nadal sreberka..... |
| BaX
|
Posted: 29 Gru 2009 10:18:53 tylny błotnik ( do wycięcia i wspawania nowego), drzwi (do wymiany).
tapicerka drzwi (do wymiany) i inne towarzyszące tej naprawie drobne części). Miałem szkodę z nie swojej winy (wrzesień 2008). Sprawca miał OC w PZU. PZU wyceniło mi szkodę na 4 000 zł. ASO oraz Rzeczoznawca (zlecenie prywatne) wycenili mi natomiast na ok. 7 400 zł. [...] Ubezpieczyciel ma przywrócić samochód do stanu z przed zdarzenia. Tymczasem Ty chcesz 10 letnie elementy auta zastąpić nowymi. Coś mi się wydaje, że sprawa prosta nie jest. I ubezpieczyciel może to wygrać. A co, ma poszukać 10 letniego auta i z niego wyciągnąc używane? To taki samo pierdolenie jak powiedzieli ludziom co im wjechał tir w dom, a ubezpieczyciel nie chce im wypłacić za 100% materiałów tylko mniej. Jak by mogli sobie kupić cegły z rozbiórki i 10 letni cement. Co innego gdybyś zdecydował się na naprawę bezgotówkową wówczas chyba nie miałbyś problemu. Tymczasem Twój przypadek wygląda na klasyczne wyciąganie kasy z TU. Czyli ekspertyza w ASO a naprawa u Henia w garażu. Jeśli tak jest, to ja bym kibicował jednak TU. Bo co? Po to się płaci OC, żeby TU płaciło nam. Koniec kropka. A z kasą to może sobie zrobić co mu się podoba. Wszystkie TU to banda złodzieji korzystająca z tego, że ludzie nie dochodzą swoich praw do końca tylko zadowalają się ochłapami na naprawy garażowe. |
| dan_ynx_
|
Posted: 29 Gru 2009 10:37:45 nie masz racji. Z kodeksu cywilnego oraz wyroków Sądu Najwyższego jasno
wynika: Cyt. Obowiazek naprawienia szkody przez wypłate odpowiedniej sumy pienie_nej powstaje z chwila wyrzadzenia szkody i nie jest uzale_niony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ja naprawiac Tylko ze oni stwierdza ze proponowana suma jest pelnym kosztem naprawy w ich mniemaniu. A kosztorys z ASO wydaje sie im zawyzony. I nie wiadomo co z tego wyjdzie w razie procesu. Biegły sądowy był powoływany i wycenił szkodę tak jak kosztorys ASO |
| Jakub Witkowski
|
Posted: 29 Gru 2009 10:43:37 nie miałbyś problemu. Tymczasem Twój przypadek wygląda na klasyczne
wyciąganie kasy z TU. Czyli ekspertyza w ASO a naprawa u Henia w garażu. Ale on ma prawo wziąć pieniądze z TU i nawet nie naprawiać wcale. Poniósł szkodę i obowiązek wypalty powstał w tym właśnie momencie (a nie w momencie opcjonalnej naprawy tej szkody). Swoje od-SZKODO-wanie może wpłacić do banku albo przepić, jeśli uzna że tak właśnie sobie odbije swoją krzywdę. Wolno mu! |
| to
|
Posted: 29 Gru 2009 10:53:07 LUDZIE CO Z WAMI - O CZYM WY TU PISZECIE!!!!
O tym, Ĺźe 4 tys. za drzwi, bĹotnik i kawaĹek tapicerki do 10 letniego Golfa to uczciwa propozycja. Auto ma byc naprawiane w ASO po lub PRZYNAJMNIEJ po cenach oryginalow
aso. Bo Ty tak powiedziaĹeĹ? To komiczne gdy osoba ktĂłra na co dzieĹ serwisuje auto byle gdzie gdzie lub wcale nagle zaczyna akceptowaÄ wyĹÄ cznie ASO gdy chodzi o rysÄ na zderzaku. Oczywiscie oznacza to wyzsze skladki OC ale jestem w stanie to
przetrawic To kup sobie AC i naprawiaj byle bzdurÄ w ASO, a innych nie zmuszaj. wiedzac ze kilka paserskich ryjow nie bedzie mialo roboty a prawowitym wlascicielom. Tu z kolei spadnie AC. Behawioryzm wskazuje ze to co jest teraz przy wyplatach szkod napedza czarny rynek czesci i jumanie samochodow. Wskazuje na to Twoja ignoracja, bo aut kradnie siÄ z roku na rok mniej. A kto z was nie widzi jak w ostatnich latach pobudowaly sie wille przy
autoszrotach? Ale oczywiscie podejdz i zapytaj to uslyszysz: " E panie my nie, ziutek przywozi z anglii a ecik tam za sciana ze styropianu rozbiera i sprzedajemy." taaaa, a swistak nadal sreberka..... Bo taka jest zazwyczaj prawda. |
| Arek (G)
|
Posted: 29 Gru 2009 10:54:36 tylny błotnik ( do wycięcia i wspawania nowego), drzwi (do wymiany).
tapicerka drzwi (do wymiany) i inne towarzyszące tej naprawie drobne części). Miałem szkodę z nie swojej winy (wrzesień 2008). Sprawca miał OC w PZU. PZU wyceniło mi szkodę na 4 000 zł. ASO oraz Rzeczoznawca (zlecenie prywatne) wycenili mi natomiast na ok. 7 400 zł. [...] Ubezpieczyciel ma przywrócić samochód do stanu z przed zdarzenia. Tymczasem Ty chcesz 10 letnie elementy auta zastąpić nowymi. Coś mi się wydaje, że sprawa prosta nie jest. I ubezpieczyciel może to wygrać. A co, ma poszukać 10 letniego auta i z niego wyciągnąc używane? To taki samo pierdolenie jak powiedzieli ludziom co im wjechał tir w dom, a ubezpieczyciel nie chce im wypłacić za 100% materiałów tylko mniej. Jak by mogli sobie kupić cegły z rozbiórki i 10 letni cement. Prawda. Ale jest też druga strona medalu i o tym pisze. Co innego gdybyś zdecydował się na naprawę bezgotówkową wówczas chyba nie
miałbyś problemu. Tymczasem Twój przypadek wygląda na klasyczne wyciąganie kasy z TU. Czyli ekspertyza w ASO a naprawa u Henia w garażu. Jeśli tak jest, to ja bym kibicował jednak TU. Bo co? Po to się płaci OC, żeby TU płaciło nam. Koniec kropka. A z kasą to może sobie zrobić co mu się podoba. Wszystkie TU to banda złodzieji korzystająca z tego, że ludzie nie dochodzą swoich praw do końca tylko zadowalają się ochłapami na naprawy garażowe. Nie płaciło tylko pokrywało straty. TU to owszem banda złodziei, ale kombinatorów w naszym narodzie tez nie brakuje. Chcesz mieć zrobione w ASO to zrób to bezgotówkowo. A robienie wyceny w ASO po to aby robić u Heńka jest chyba jednoznaczne. I wcale się nie dziwię, że TU nie chce iść na to. A. |
| Arek (G)
|
Posted: 29 Gru 2009 11:01:09 nie miałbyś problemu. Tymczasem Twój przypadek wygląda na klasyczne
wyciąganie kasy z TU. Czyli ekspertyza w ASO a naprawa u Henia w garażu. Ale on ma prawo wziąć pieniądze z TU i nawet nie naprawiać wcale. Poniósł szkodę i obowiązek wypalty powstał w tym właśnie momencie (a nie w momencie opcjonalnej naprawy tej szkody). Swoje od-SZKODO-wanie może wpłacić do banku albo przepić, jeśli uzna że tak właśnie sobie odbije swoją krzywdę. Wolno mu! Przecież TU zaproponowało mu kasę, więc w czym problem? I faktycznie może z nią zrobić to co proponujesz. A. |
| Robert_J
|
Posted: 29 Gru 2009 11:14:06 No wiesz - jesli z doswiadczenia wieloletniego mieszkanca miasta
wynika ze kaluze na srodku jezdni sie nie tworza .. to czy nalezy wjazdzac w taka ktora sie nagle objawila i wielka jest ? Znajdź w archiwum opis perypetii o których mówię, bo nie chce mi się wszystkiego przytaczać ;-) |
| Pab_lo
|
Posted: 29 Gru 2009 11:30:02 PZU TO ZŁODZIEJE Nie tylko PZU i nie zlodzieje. To jest najnormalniejszy w swiecie biznes i po prostu dbaja o siebie. Podstawowa zasada - ktos musi stracic, zeby zyskac mogl ktos :) Jesli jestes cwany i chce Ci sie walczyc, to wywalczysz. Tak naprawde nikomu krzywda sie nie dzieje i za to co wyplaca idzie samochod naprawic. Picasso |
| BaX
|
Posted: 29 Gru 2009 11:53:19 LUDZIE CO Z WAMI - O CZYM WY TU PISZECIE!!!!
O tym, że 4 tys. za drzwi, błotnik i kawałek tapicerki do 10 letniego Golfa to uczciwa propozycja. Auto ma byc naprawiane w ASO po lub PRZYNAJMNIEJ po cenach oryginalow
aso. Bo Ty tak powiedziałeś? To komiczne gdy osoba która na co dzień serwisuje auto byle gdzie gdzie lub wcale nagle zaczyna akceptować wyłącznie ASO gdy chodzi o rysę na zderzaku. Komiczne to są wyliczenia TU typu "Policzymy Ci nowy zderzak oryginalny po cenie ASO ale potrącimy z niego 30% amortyzacji". Ciekawe kto i gdzie mi sprzeda taki zderzak za 70% ceny. |
| Jakub Witkowski
|
Posted: 29 Gru 2009 12:54:47 Nie płaciło tylko pokrywało straty. TU to owszem banda złodziei, ale
kombinatorów w naszym narodzie tez nie brakuje. Chcesz mieć zrobione w ASO to zrób to bezgotówkowo. A robienie wyceny w ASO po to aby robić u Heńka jest chyba jednoznaczne. I wcale się nie dziwię, że TU nie chce iść na to. Zaraz zaraz: TU uznaje faktury z ASO na kwotę X, ale nie uzna wyceny na tę samą kwotę? Na jakiej podstawie? Przecież akceptując faktury, przyznają że szkoda była tyle warta (mówię ogólnie, bo w tym akurat przypadku nie chcą uznać... słusznie czy nie). Tymczasem praktyka jest inna: zapłacimy za f-ry za naprawę w ASO do wartości auta, albo dajemy 50% do ręki. To jest nieuczciwe w sposób oczywisty. To rodzaj szantażu i pozbawienia poszkodowanego swobody w dysponowaniu odszkodowaniem. |
| dan_ynx_
|
Posted: 29 Gru 2009 13:10:48 Krótko i na temat - chcesz takie pieniądze, bo chcesz oddać samochód do
naprawy w ASO. Nie masz takiej gotówki, dlatego powinna Ci tyle wypłacić ubezpieczalnia. Nie chcesz też stanąć w sytuacji takiej, że ASO naprawi samochód teoretycznie bezgotówkowo, a potem, jak przyjdzie co do czego, ubezpieczalnia nie wypłaci w ASO pełnej kwoty (bo od nich masz kosztorys niższy) i będziesz musiał do tego dokładać z własnej kieszeni. Producent Twojego pojazdu nie przewiduje stosowanie części "zamortyzowanych" np. w 30%. W ogóle przy naprawie auta z OC sprawcy nigdzie nie występuje słowo "AMORTYZACJA" części. Procedura naprawcza przewiduje zamontowanie części fabrycznie nowej, a nie używanej, niewiadomego pochodzenia. Boisz się kupować części używanych, bo z informacji, jakie co pewien czas podaje radio i TV, wynika, że większość z tych części pochodzi z rozbiórek samochód skradzionych. A Ty nie chcesz ryzykować kupienia takiej części, serwis natomiast nie oferuje części używanych. Koniec tłumaczenia w sądzie. masz rację :) krótko i na temat. Ja dokładnie takie argumenty przedstawiałem i wynikało że Sędzia mnie popiera ale.... mecenaska PZU swoje....Wzbogacę się, części ekonomicznie uzasadnione itp itd. Właśnie jestem po sprawie. P. mecenas olała sprawę bo miała ważniejszą. Sędzia jednak nie odroczył terminu i pięknie z udziałem biegłego sprawa się odbyła. W sumie byłem przygotowany. Interpretacja Rzecznika Ubezpieczonych poparta k.c i orzeczeniami Sądu Najwyższego. Podstawowe argumenty to takie że: - to ja decyduję czy użyję części oryg. czy zamienników (to samo powiedział biegły sądowy) - samochód po naprawie na częściach oryg. nie zwiększy swojej wartości. - to czy naprawię samochód czy nie to moja sprawa (odszkodowanie się należy na częściach oryg. bez amortyzacji) - to samo powiedział biegły. W sumie biegły wyręczył mnie z przedmowy i mowy więc zakończyłem tylko swój wywód pytaniem (retorycznym) co miała na myśli p. mecenas twierdząc, że wartość samochodu zawyży się. Czy to że przykładowo w chwili przed wypadkiem auto było warte 15 tys. zł a po naprawie na częściach oryg. będzie można je wycenić 18 tys. i tyle się uzyska?? Na twarzy sędziego zobaczyłem pogardliwy uśmiech i stwierdzenie...." no według p. mecenas tak właśnie będzie" hehehehee sprawa zakończona jedynie odczytanie wyroku 7 stycznia. Jeszcze pytanie...czy w sprawie cywilnej można się odwoływać? bo znając PZU będą ciągnęli jak najdłużej... pozdrawiam |
| AL
|
Posted: 29 Gru 2009 13:31:31 Krótko i na temat - chcesz takie pieniądze, bo chcesz oddać samochód
do naprawy w ASO. Nie masz takiej gotówki, dlatego powinna Ci tyle wypłacić ubezpieczalnia. Nie chcesz też stanąć w sytuacji takiej, że ASO naprawi samochód teoretycznie bezgotówkowo, a potem, jak przyjdzie co do czego, ubezpieczalnia nie wypłaci w ASO pełnej kwoty (bo od nich masz kosztorys niższy) i będziesz musiał do tego dokładać z własnej kieszeni. Producent Twojego pojazdu nie przewiduje stosowanie części "zamortyzowanych" np. w 30%. W ogóle przy naprawie auta z OC sprawcy nigdzie nie występuje słowo "AMORTYZACJA" części. Procedura naprawcza przewiduje zamontowanie części fabrycznie nowej, a nie używanej, niewiadomego pochodzenia. Boisz się kupować części używanych, bo z informacji, jakie co pewien czas podaje radio i TV, wynika, że większość z tych części pochodzi z rozbiórek samochód skradzionych. A Ty nie chcesz ryzykować kupienia takiej części, serwis natomiast nie oferuje części używanych. Koniec tłumaczenia w sądzie. masz rację :) krótko i na temat. Ja dokładnie takie argumenty przedstawiałem i wynikało że Sędzia mnie popiera ale.... mecenaska PZU swoje....Wzbogacę się, części ekonomicznie uzasadnione itp itd. Właśnie jestem po sprawie. P. mecenas olała sprawę bo miała ważniejszą. Sędzia jednak nie odroczył terminu i pięknie z udziałem biegłego sprawa się odbyła. W sumie byłem przygotowany. Interpretacja Rzecznika Ubezpieczonych poparta k.c i orzeczeniami Sądu Najwyższego. Podstawowe argumenty to takie że: - to ja decyduję czy użyję części oryg. czy zamienników (to samo powiedział biegły sądowy) - samochód po naprawie na częściach oryg. nie zwiększy swojej wartości. - to czy naprawię samochód czy nie to moja sprawa (odszkodowanie się należy na częściach oryg. bez amortyzacji) - to samo powiedział biegły. W sumie biegły wyręczył mnie z przedmowy i mowy więc zakończyłem tylko swój wywód pytaniem (retorycznym) co miała na myśli p. mecenas twierdząc, że wartość samochodu zawyży się. Czy to że przykładowo w chwili przed wypadkiem auto było warte 15 tys. zł a po naprawie na częściach oryg. będzie można je wycenić 18 tys. i tyle się uzyska?? Na twarzy sędziego zobaczyłem pogardliwy uśmiech i stwierdzenie...." no według p. mecenas tak właśnie będzie" hehehehee sprawa zakończona jedynie odczytanie wyroku 7 stycznia. czyli wstepnie juz mozna gratulowac. brawo szkoda, tylko, ze by dochodzic swych praw trzeba tyle zabiegow robic -po co? Jeszcze pytanie...czy w sprawie cywilnej można się odwoływać? bo znając
PZU będą ciągnęli jak najdłużej... a na to nie odpowiem, bo nie jestem prawnikiem |
| dan_ynx_
|
Posted: 29 Gru 2009 13:32:21 ale dlaczego przy kazdej takiej sprawie, musze spedzic godziny na szukanie
paragrafow, pisac odwolania, denerwowac sie kazda ich decyzja, ktora mowi jedno "mamy Ci w dupie i co nam zrobisz?" kilka godzin? Złożyłem pozew 31 grudnia 2008 r. Wyrok zostanie odczytany 7 stycznia 2010 r. |
| Arek (G)
|
Posted: 29 Gru 2009 13:34:15 Nie płaciło tylko pokrywało straty. TU to owszem banda złodziei, ale
kombinatorów w naszym narodzie tez nie brakuje. Chcesz mieć zrobione w ASO to zrób to bezgotówkowo. A robienie wyceny w ASO po to aby robić u Heńka jest chyba jednoznaczne. I wcale się nie dziwię, że TU nie chce iść na to. Zaraz zaraz: TU uznaje faktury z ASO na kwotę X, ale nie uzna wyceny na tę samą kwotę? Na jakiej podstawie? Przecież akceptując faktury, przyznają że szkoda była tyle warta (mówię ogólnie, bo w tym akurat przypadku nie chcą uznać... słusznie czy nie). Faktura a wycena to nie jest to samo. Chcesz naprawić auto w ASO, proszę bardzo wstawiasz do ASO oni negocjują zakres naprawy oraz cenę z TU. Dochodzą do porozumienia auto jest naprawiane. Przykładowo, masz uszkodzoną obudowę lusterka wstecznego, ASO na dzień dobry chce wymienić calość i daje kosmiczną cenę za lusterko. TU się nie zgadza, bo stwierdza, że można wymienić tylko obudowę. I już TU ma tysiaka w kieszeni. A poszkodowany nic na tym nie traci. Tymczasem praktyka jest inna: zapłacimy za f-ry za naprawę w ASO do
wartości auta, albo dajemy 50% do ręki. To jest nieuczciwe w sposób oczywisty. To rodzaj szantażu i pozbawienia poszkodowanego swobody w dysponowaniu odszkodowaniem. Przecież każdy wie, że w ASO mają kosmiczne ceny. Jeśli poszkodowany chce naprawiać w ASO to super, że ubezpieczyciel daje taką możliwość. Ale nie dziwie się, że nie chcą wypłacać gotówki po cenach z ASO. A. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.535 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|