| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / skuteczne użycie gaśnicy |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Michał
|
Posted: 29 Gru 2009 15:19:19 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał, widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. W opowieściach znajomych strażaków wyjeżdżających do takich pożarów często przewija się motyw palącego się auta i jednej lub kilku pustych (wyładowanych) gaśnic na poboczu... |
| Robert_J
|
Posted: 29 Gru 2009 15:35:44 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Mi swego czasu nie pomogły nawet trzy, w tym jedna chyba 3-kilogramowa :-). Moja jedna i dwie przypadkowych kierowców, którzy zatrzymali się pomagać. Auto sfajczyło się doszczętnie w kilka minut. Na szczęście nie wybuchło, bo był mróz... Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu.
1 kg środka tak na logikę może wystarczyć raczej do ugaszenia malutkiego zarzewia ognia, a nie pożaru :-). Jak fura pali się to lepiej spieprzać niż bawić się w gaszenie... W opowieściach znajomych strażaków wyjeżdżających do takich pożarów często
przewija się motyw palącego się auta i jednej lub kilku pustych (wyładowanych) gaśnic na poboczu... Pożar pożarowi nierówny... Moje auto kiedyś zajarało się w czasie jazdy, pękł wężyk hamulcowy i LHM (olej do hydrauliki w cytrynie) siknął na rozgrzaną tarczę. Zanim się zatrzymałem to ogień był już na tyle duży, że nie pomogły trzy wspomniane wyżej gaśnice ;-))) |
| J.F.
|
Posted: 29 Gru 2009 16:09:49 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał,
czytał, widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu A niedawno podsylalem http://www.youtube.com/watch?v=thzTd8_qTgI J. |
| Wojciech Smagowicz [ZIWK]
|
Posted: 29 Gru 2009 16:25:19 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Mnie by wystarczyła - niestety mimo, że była po przeglądzie gaz skończył się po ok 1/3 zawartości :( Pożar był malutki - zwarcie w wiązce elektrycznej. IMHO mógłbym go ugasić nawet flaszką wody mineralnej... Na szczęście zdarzyło się to kilkaset metrów od Straży Pożarnej więc ogienek z palącej się wiązki kabli poczekał grzecznie pod zamkniętą maską... Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. W
opowieściach znajomych strażaków wyjeżdżających do takich pożarów często przewija się motyw palącego się auta i jednej lub kilku pustych (wyładowanych) gaśnic na poboczu... Pierwsze BEZ PANIKI (łatwo się pisze gorzej w życiu - ja zapomniałem o telefonie w kieszeni i dzwoniłem z pożyczonej od przypadkowej osoby komórki...) - ograniczyć dostęp powietrza - czyli np lekko uchylić maskę i tak gasić a nie otwierać całkowicie... - zdjąć klemę z akumulatora. - stłumić czym się da: gaśnica, koc, kawa z termosu... - dzwonić po strażaków... Oby tylko kierowcy palili się do jazdy, a nie ich samochody... |
| J.F.
|
Posted: 29 Gru 2009 16:25:17 A niedawno podsylalem
http://www.youtube.com/watch?v=thzTd8_qTgI No i z dokladnieszego widoku Mam wrazenie ze dwie gasnice lepiej uzyte moglyby wystarczyc. J. |
| charwel (Oo)==:::
|
Posted: 29 Gru 2009 16:33:49 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. W opowieściach znajomych strażaków wyjeżdżających do takich pożarów często przewija się motyw palącego się auta i jednej lub kilku pustych (wyładowanych) gaśnic na poboczu... Cześć. Ja ugasiłem "pożar" gaśnicą proszkową 1kg. Pacjent Fiat 125P. Kiepska masa i przez linkę ssania, która zadziałała jak spirala grzejnika, zapaliło się paliwo w gaźniku. Huknęło, pokazała się pomarańczowa flama po bokach samochodu. Zatrzymałem się, wyjąłem gaśnicę z bagażnika, otworzyłem :O pokrywę silnika, no i jakoś to zgasiłem. Gaźnik się lekko nadtopił i wiązki przewodów instalacji elektrycznej do wymiany były. Po ugaszeniu płomieni jeszcze z 5 min widać było ogniska żaru i gdyby znowu się zapaliło, już nie miałbym czym gasić. pozdrawiam charwel:) |
| J.F.
|
Posted: 29 Gru 2009 16:37:18 Pierwsze BEZ PANIKI
(łatwo się pisze gorzej w życiu - ja zapomniałem o telefonie w kieszeni i dzwoniłem z pożyczonej od przypadkowej osoby komórki...) - ograniczyć dostęp powietrza - czyli np lekko uchylić maskę i tak gasić a nie otwierać całkowicie... Taa .. wywalic w ciemno przez uchylona maske, czy otworzyc szeroko, obejrzec uwaznie, wycelowac, przymknac maske i strzelac w zrodlo ognia ? - zdjąć klemę z akumulatora.
Przez zamknieta maske ? :-) Owszem - maly pozar od zwarcia to od tego trzeba zaczac, na paliwo raczej nie pomoze. - stłumić czym się da: gaśnica, koc, kawa z termosu...
Ale koc chyba gasniczy :-) plynem chlodniczym i olejem silnikowym mozna ? Bo pod reka moge oprocz w/w moge miec jeszcze butelke lodu i butle plynu do spryskiwaczy -22 C :-) J. |
| Artur Miller
|
Posted: 29 Gru 2009 16:39:25 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. W opowieściach znajomych strażaków wyjeżdżających do takich pożarów często przewija się motyw palącego się auta i jednej lub kilku pustych (wyładowanych) gaśnic na poboczu... jak najbardziej. w poldolocie kolegi zapaliła się wygłuszająca szmata (filc ??) przyczepiona od spodu do maski. nie wiem czy cholerstwo było tam oryginalnie czy to czyjs wymysł, ale było. gasiłem przez szparę pod lekko uchyloną maską ... faktem jest niestety, ze dopiero trzecia gasnica zadziałała, pozostałe dwie zrobiły ciche pśt i tyle :) |
| DooMiniK
|
Posted: 29 Gru 2009 16:40:51 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. W opowieściach znajomych strażaków wyjeżdżających do takich pożarów często przewija się motyw palącego się auta i jednej lub kilku pustych (wyładowanych) gaśnic na poboczu... Raz w życiu gasiłem samochód po wypadku (jako świadek). Poszkodowani raczej mieli szczęście, bo byli dobrze przyblokowani w rozbitym aucie, zużyłem z pół gaśnicy. Maska była pokrzywiona,więc dostęp tlenu był spory. Kilka psiknięć wystarczyło, jednak strażacy mi powiedzieli, że miałem dużo szczęścia (dziwili się, że samochód nie zapalił się cały...). Ja przy okazji trochę rękę poparzyłem, dodatkowo tak z nerwów popiłem, że wróciłem do domu o 4tej nad ranem (na następny dzień zaczynałem nową pracę, do południa byłem na masakrycznym kacu...) p.s. pomoc w wypadku czasem potrafi dokuczyć: zeznania potem bywają upierdliwe. |
| Wojciech Smagowicz [ZIWK]
|
Posted: 29 Gru 2009 16:47:04 A niedawno podsylalem
http://www.youtube.com/watch?v=thzTd8_qTgI No i z dokladnieszego widoku Mam wrazenie ze dwie gasnice lepiej uzyte moglyby wystarczyc. Pewnie tak - przy niepełnym otwarciu maski. Podziwiam rozsądną decyzję kierowcy - zjazd z płonącej kałuży paliwa. |
| Kuba (aka cita)
|
Posted: 29 Gru 2009 16:53:17 Michał wydusił z siebie te słowy: Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. bo jak już jest pożar .. to gasnica jest bezużyteczna. Jesli zaczyna sie coś tlić i ogień dopiero co kiełkuje - to gasnica moze okazać niezastąpiona. |
| Seba
|
Posted: 29 Gru 2009 16:57:17 faktem jest niestety, ze dopiero trzecia gasnica
zadziałała, pozostałe dwie zrobiły ciche pśt i tyle :) A uderzyłeś nimi najpierw np. o ziemię? Proszek mógłbyć pozlepiany - dlatego nie zadziałąły prawidłowo. |
| Artur Miller
|
Posted: 29 Gru 2009 17:01:16 faktem jest niestety, ze dopiero trzecia gasnica
zadziałała, pozostałe dwie zrobiły ciche pśt i tyle :) A uderzyłeś nimi najpierw np. o ziemię? Proszek mógłbyć pozlepiany - dlatego nie zadziałąły prawidłowo. oczywiscie, ze tak ... :) |
| MadMan
|
Posted: 29 Gru 2009 17:05:09 Na szczęście nie wybuchło, bo
był mróz... Wiozłeś dynamit? |
| Wojciech Smagowicz [ZIWK]
|
Posted: 29 Gru 2009 17:11:10 Pierwsze BEZ PANIKI
(łatwo się pisze gorzej w życiu - ja zapomniałem o telefonie w kieszeni i dzwoniłem z pożyczonej od przypadkowej osoby komórki...) - ograniczyć dostęp powietrza - czyli np lekko uchylić maskę i tak gasić a nie otwierać całkowicie... Taa .. wywalic w ciemno przez uchylona maske, czy otworzyc szeroko, obejrzec uwaznie, wycelowac, przymknac maske i strzelac w zrodlo ognia ? W moim przypadku - maska otwierana tradycyjnie, a nie odwrotnie (jak w Fiaciku z filmów) widać było ogienek na przedniej stronie silnika :) tuż koło przewodów paliwowych i filtra ON... Im szerzej i na dłużej otwierasz, tym "własnymi ręcami" tworzysz lepsze warunki do rozprzestrzeniania się ognia. - zdjąć klemę z akumulatora.
Przez zamknieta maske ? :-) Przecież, aby zobaczyć co się stało trzeba uchylić maskę - zerwać klemę to sekunda - a może zabezpieczyć przed pożarami wtórnymi wywołanymi zwarciami w instalacji. Owszem - maly pozar od zwarcia to od tego trzeba zaczac, na paliwo
raczej nie pomoze. Każdy pożar jest inny - a analizy najlepiej przeprowadzać na fotelu przed komputerem. - stłumić czym się da: gaśnica, koc, kawa z termosu...
Ale koc chyba gasniczy :-) Najlepiej, ale jak nie masz - to nawet zwykły może pomóc stłumić niewielki ogień - byle odciął dopływ powietrza do źródła ognia. plynem chlodniczym i olejem silnikowym mozna ?
Mieszanka glikolu z wodą OIDP nie podtrzymuje palenia, a ostudzi miejsce... Olej silnikowy jest palny - owszem ma wyższą temp. zapłonu, ale potem się dobrze pali. Bo pod reka moge oprocz w/w moge miec jeszcze butelke lodu i butle plynu
do spryskiwaczy -22 C :-) Płyn do spryskiwaczy też słabo się pali - chyba że to samoróbka z denturatu i ludwika... A butelka lodu na źródle ognia - obniży temperaturę i jak się zacznie topić - to pomoże gasić - o ile to nie jest paliwo! |
| Wojciech Smagowicz [ZIWK]
|
Posted: 29 Gru 2009 17:15:37 Na szczęście nie wybuchło, bo
był mróz... Wiozłeś dynamit? Niee... On tylko przedawkował holyłódzkie filmy - tam każde auto (prowadzone przez czarny charakter) wybucha po zarysowaniu zderzaka... Tak samo jak przy uderzeniu o przeszkodę wylatuje wysoko w powietrze i robi pełną beczkę... ;) |
| Marynarz
|
Posted: 29 Gru 2009 17:23:44 Wiozłeś dynamit?
Niee... On tylko przedawkował holyłódzkie filmy - tam każde auto (prowadzone przez czarny charakter) wybucha po zarysowaniu zderzaka... Tak samo jak przy uderzeniu o przeszkodę wylatuje wysoko w powietrze i robi pełną beczkę... A widziałeś jak sie samochód pali ?? Wybucha na poważnie przewaznie opony ale tez huk i rozrzut jest niezly. |
| wt
|
Posted: 29 Gru 2009 17:58:58 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. W opowieściach znajomych strażaków wyjeżdżających do takich pożarów często przewija się motyw palącego się auta i jednej lub kilku pustych (wyładowanych) gaśnic na poboczu... Gasili samochód gaśnicami śniegowymi. Dałem im swoją miniaturową gaśnicę halonową i za moment było po gaszeniu. Tylko potem trudno jest dostać halonową gaśnicę, która naprawdę i szybko gasi. Proszkowe to można porównać do machania szmatą, właściwie nadają się tylko do pokazywania, że są. |
| JanKo
|
Posted: 29 Gru 2009 20:21:28 Agent Michał nadaje: Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Moja wsiowa OSP co roku robi majówki z paleniem wraku i gaszeniem go przeterminowanymi gaśnicami. Każdy może spróbować swoich sił. W rękach zawodowca 1kg wystarcza na ugaszenie samochodu i jeszcze tryumfalny gejzer w powietrze. |
| Michal Jankowski
|
Posted: 29 Gru 2009 20:29:47 Przecież, aby zobaczyć co się stało trzeba uchylić maskę - zerwać
klemę to sekunda To moze tobie adrenalina tyle sily dodaje, dla mnie to nie jest sekunda i bez narzedzi nie umiem. MJ |
| Wojciech Smagowicz [ZIWK]
|
Posted: 29 Gru 2009 20:46:17 Przecież, aby zobaczyć co się stało trzeba uchylić maskę - zerwać
klemę to sekunda To moze tobie adrenalina tyle sily dodaje, dla mnie to nie jest sekunda i bez narzedzi nie umiem. Klemę mam nie skręcaną "na śrubkę" a zatrzaskową - tu wystarczy 1 ruch 1 palcem - jak trzeba. Na początku się dziwiłem czemu tak jest (fabrycznie), ale teraz już widzę :) - w takiej sytuacji też się przydaje poza ładowaniem akumulatora bez wyciągania z auta. |
| Artur Maśląg
|
Posted: 29 Gru 2009 20:50:08 Przecież, aby zobaczyć co się stało trzeba uchylić maskę - zerwać klemę to sekunda To moze tobie adrenalina tyle sily dodaje, dla mnie to nie jest sekunda i bez narzedzi nie umiem. Klemę mam nie skręcaną "na śrubkę" a zatrzaskową - tu wystarczy 1 ruch 1 palcem - jak trzeba. Na początku się dziwiłem czemu tak jest (fabrycznie), ale teraz już widzę :) - w takiej sytuacji też się przydaje poza ładowaniem akumulatora bez wyciągania z auta. Ekhem - a czym jeździsz, że zapytam? W P307 nie mogłem się do klemy+ dostać, a w MB Klasa A nawet akumulatora nie znaleźliśmy... |
| Jacek
|
Posted: 29 Gru 2009 21:01:00 Ekhem - a czym jeździsz, że zapytam? W P307 nie mogłem się do klemy+ dostać, a w MB Klasa A nawet akumulatora nie znaleźliśmy... w A-klasie pod podłogą pasażera obok kierowcy, troche bmw ma pod tylną kanapą, troche mercedesów ma z tyłu w bagażniku. Auta dostawcze czesto mają też aku w kabinie, pod fotelem kierwcy np. |
| Jackare
|
Posted: 29 Gru 2009 21:21:57 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. Tak spotkałem się i sam gasiłem. Raz samochód a raz motorówkę. Rzecz w tym, że zdarzenia miały miejsce kilkanaście lat temu i używalismy do tego celu funkcjonujących jeszcze wtedy doskonałych gaśnic halonowych. Te dzisiejsze proszkowe to o kant dupy rozbić. Moim zdaniem w relacji bezpieczeństwo(życie, zdrowie) - ekologia to pierwsze powinno mieć priorytet i dobre produkty nie powinny być zastępowane erzacami |
| Artur Maśląg
|
Posted: 29 Gru 2009 21:30:00 Ekhem - a czym jeździsz, że zapytam? W P307 nie mogłem się do klemy+
dostać, a w MB Klasa A nawet akumulatora nie znaleźliśmy... w A-klasie pod podłogą pasażera obok kierowcy, troche bmw ma pod tylną kanapą, troche mercedesów ma z tyłu w bagażniku. Auta dostawcze czesto mają też aku w kabinie, pod fotelem kierwcy np. Doskonale o tym wiem - zauważyłeś do czego to był komentarz? <cite Przecież, aby zobaczyć co się stało trzeba uchylić maskę - zerwać klemę to sekunda </cite |
| Artur Maśląg
|
Posted: 29 Gru 2009 21:55:05 (...) Tak spotkałem się i sam gasiłem. Raz samochód a raz motorówkę. Rzecz w
tym, że zdarzenia miały miejsce kilkanaście lat temu i używalismy do tego celu funkcjonujących jeszcze wtedy doskonałych gaśnic halonowych. Ba, halonówki. Skuteczne i działające zawsze. Te dzisiejsze proszkowe to o kant dupy rozbić. Moim zdaniem w relacji
bezpieczeństwo(życie, zdrowie) - ekologia to pierwsze powinno mieć priorytet i dobre produkty nie powinny być zastępowane erzacami Problem w tym, że tak naprawdę halon i jego związki powstałe w wyniku gaszenia dla ludzi też były szkodliwe (więc nie tylko ekologia). Dla zdrowia/życia lepiej by ludzie przestali wierzyć w skuteczność tego co teraz mają obowiązek wozić. Jestem ciekaw, czy ktoś będzie miał tyle odwagi, by znieść obowiązek posiadania zbędnego obowiązkowego wyposażenia samochodu. |
| Piotr Woszczyński
|
Posted: 29 Gru 2009 22:36:37 Wioz3e? dynamit?
Niee... On tylko przedawkowa3 holy3ódzkie filmy - tam ka?de auto (prowadzone przez czarny charakter) wybucha po zarysowaniu zderzaka... Tak samo jak przy uderzeniu o przeszkode wylatuje wysoko w powietrze i robi pe3n? beczke... A widzia3e? jak sie samochód pali ?? Kilka razy miałem tą wątpliwą przyjemność... Wybucha na powa?nie przewaznie opony ale tez huk i rozrzut jest niezly. Jak się odpowiednio dłuuugo poczeka... IMHO najbardziej niebezpieczne są auta z gazem. A to czemu? że się zaciekwiony zapytam.. |
| Piotr Woszczyński
|
Posted: 29 Gru 2009 22:41:37 Bo pod reka moge oprocz w/w moge miec jeszcze butelke lodu i butle plynu
do spryskiwaczy -22 C :-) Płyn do spryskiwaczy też słabo się pali - chyba że to samoróbka z denturatu i ludwika... Powiadasz że izopropanol jest niepalny? Hm.. Odważna teza.. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 29 Gru 2009 23:08:45 (...) Tak spotkałem się i sam gasiłem. Raz samochód a raz motorówkę. Rzecz w
tym, że zdarzenia miały miejsce kilkanaście lat temu i używalismy do tego celu funkcjonujących jeszcze wtedy doskonałych gaśnic halonowych. Ba, halonówki. Skuteczne i działające zawsze. Dla fanów halonowych staroci taka mała moja przygoda. Gaśnica rocznik osiemdziesiąty któryś wystrzeliła mi w bagażniku. Pękł gwint z tworzywa przypominającego ebonit i odpadła góra gaśnicy od metalowej butli. Bo woziłem sobie taką gaśnicę właśnie jako taką która się nigdy nie przeterminuje ;) |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 29 Gru 2009 23:13:53 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Zgasiłem pożar wywołany zatarciem łożyska sprężarki klimy w Mondeo. Płomieniem paliły się dopiero ubrudzone olejami i innymi syfami (jak to na silniku) obudowy z boku silnika. IMO podstawowy błąd przy którym nawet 40kg gaśnicy będzie mało to próba ugaszenia pożaru na ślepo - atakowanie tam skąd leci dym, albo na ślepo przez grill chłodnicy (którędy raczej nic nie doleci do źródła pożaru). Trzeba poświęcić chwilę czasu na dokładną lokalizację źródła płomienia, wykombinować sobie tam dojście i użyć gaśnicy możliwie precyzyjnie w źródło ognia. Bo takie psikanie na około jest raczej bez sensu - tak to można jak się ma gaśnicę śniegową i pewnie halonową - czyli dużą objętość gazu gaśniczego który nawet użyty na ślepo powinien skutecznie zmniejszać ilość tlenu w okolicy. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.557 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|