| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / skuteczne użycie gaśnicy |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Wojciech Smagowicz [ZIWK]
|
Posted: 30 Gru 2009 00:38:10 Ekhem - a czym jeździsz, że zapytam? W P307 nie mogłem się do klemy+
dostać, a w MB Klasa A nawet akumulatora nie znaleźliśmy... P806 :) - przynajmniej pod względem położenia akumulatora jet zbudowany tradycyjnie. |
| Tomasz Pyra
|
Posted: 30 Gru 2009 07:38:13 (...) Dla fanów halonowych staroci taka mała moja przygoda.
Gaśnica rocznik osiemdziesiąty któryś wystrzeliła mi w bagażniku. Pękł gwint z tworzywa przypominającego ebonit i odpadła góra gaśnicy od metalowej butli. Bywa - ze starości to różne rzeczy się dzieją. Proszkowym też się zdarza wybuchnąć - chyba nie chciałbyś tego oglądać, w szczególności we własnym samochodzie ;) Zdecydowanie wolę wybuch halonowej :) Chociaż podczas jazdy niemiłe, ale wystarczyło otworzyć w czasie jazdy bagażnik i się przewietrzyło. Proszku to bym pewnie do dziś nie wyzbierał. Bo woziłem sobie taką gaśnicę właśnie jako taką która się nigdy nie
przeterminuje ;) Nastał kres możliwości technicznych obudowy - jak widzisz wynik i tak bardzo dobry. Ja już chyba żadnej takiej nie mam. Można kupić zamienniki halonu, tylko drogie. |
| Piotr Woszczyński
|
Posted: 30 Gru 2009 08:47:50 IMHO najbardziej niebezpieczne s? auta z gazem. A to czemu? ?e sie zaciekwiony zapytam.. Mam obawy przed gazem - wewnętrzna niechęć. Dla tego napisałem IMHO. Oraz wątpliwości: Co się dzieje w sytuacji uszkodzenia przewodów pomiędzy butlą a komorą silnikową? Bo że sama butla jest pancerna, to wiem. A co się stanie jak pęknie przewód paliwa (benzyny) między bakiem a komorą paliwa? |
| Robert_J
|
Posted: 30 Gru 2009 09:02:01 Niee... On tylko przedawkował holyłódzkie filmy
Że tak zapytam: Spalił Ci się kiedyś samochód? Mój 10 minut przed pożarem został zatankowany, mniej więcej do połowy baku. Strażacy po ugaszeniu stwierdzili, że gdyby to było lato to zbiornik na 99% by eksplodował, ale w zimie paliwo praktycznie nie parowało. Ciśnienie w baku wyrwało tylko korek, który pofrunął 20-30 metrów od auta, a paliwo po prostu się zapaliło. Eksplodowały tylko dwie opony, ale i tak byś ze strachu narobił w gacie... |
| WIHEDCNF
|
Posted: 30 Gru 2009 10:57:27 Użytkownik "Robert_J" został zatankowany, mniej więcej do połowy baku. Strażacy po
ugaszeniu stwierdzili, że gdyby to było lato to zbiornik na 99% by eksplodował, ale w zimie paliwo praktycznie nie parowało. Ciśnienie w baku wyrwało tylko korek, który pofrunął 20-30 metrów od auta, a paliwo po prostu się zapaliło. Eksplodowały tylko dwie opony, ale i tak byś ze strachu narobił w gacie... Pogromcy mitów przez godzinę podpalali na wszelkie sposoby rózniste baki, wypełnione w połowie, po brzegi, lub tylko oparami benzyny - jaka szkoda, ale nie udało im się wywołać nawet najmniejszej eksplozji - zawsze paliwo "grzecznie" się wypaliło zamiast widowiskowo rozerwać auto w strzępy. |
| Robert_J
|
Posted: 30 Gru 2009 13:18:03 Pogromcy mitów przez godzinę podpalali na wszelkie sposoby rózniste baki,
wypełnione w połowie, po brzegi, lub tylko oparami benzyny - jaka szkoda, ale nie udało im się wywołać nawet najmniejszej eksplozji - zawsze paliwo "grzecznie" się wypaliło zamiast widowiskowo rozerwać auto w strzępy. Pogromcy mitów nie są dla mnie wyrocznią ;-). Może dla Ciebie telewizja jest jedyną ostoją obiektywizmu i prawdy, nie wiem... Dla mnie bardziej wiarygodna jest opinia strażaków, którzy niejeden raz gasili palące się auta. Weź jeszcze pod uwagę, że większość pożarów aut udaje się zgasić zanim ogień znacząco zacznie fatygować bak :-). Niestety moje tego fartu nie miało, strażacy po przyjeździe w zasadzie tylko ściągnęli je na pobocze linami i czekali aż zjara się do końca, bo nie bardzo byli w stanie zgasić... |
| WIHEDCNF
|
Posted: 30 Gru 2009 18:24:42 Użytkownik "Robert_J" Pogromcy mitów nie są dla mnie wyrocznią ;-). Może dla Ciebie
telewizja jest jedyną ostoją obiektywizmu i prawdy, nie wiem... Dla mnie bardziej wiarygodna jest opinia strażaków, którzy niejeden raz gasili palące się auta. Weź jeszcze pod uwagę, że większość pożarów aut udaje się zgasić zanim ogień znacząco zacznie fatygować bak :-). Niestety moje tego fartu nie miało, strażacy po przyjeździe w zasadzie tylko ściągnęli je na pobocze linami i czekali aż zjara się do końca, bo nie bardzo byli w stanie zgasić... Spoko, dla mnie również pogromcy nie są wyrocznią, tyle, że benzyna NIE WYBUCHA a to już powinieneś wiedzieć ze szkoły, mało tego w pojemniku z benzyną idzie zgasić papierosa, no ale przecież strażacy wiedzą lepiej. Pozdrawiam. |
| Wojciech Smagowicz [ZIWK]
|
Posted: 30 Gru 2009 19:23:37 Jest jeszcze lepiej. Nie dość że brak prądu to elektrozawór zamknięty,
to jeszcze mechaniczny zawór w butli nie wypuści rurką więcej gazu niż X na sekundę. Jeśli leci dużo więcej (niż normalnie przewidziany przepływ) to kulka w zaworze pod wpływem tego przepływu zamyka przepływ. Jeśli chodzi o przewód "ładowania" to znów jest też kulkowy zawór jednostronny - ładować do zbiornika możesz, ale nic tamtędy nie wypłynie. O tym też nie wiedziałem. Czyli pali się płomieniem, ale nie dopuszcza do gwałtownego wypływu całej zawartości. A wiesz może jak wygląda sprawa CNG ? - też są podobne zabezpieczenia? |
| KJ Siła Słów
|
Posted: 30 Gru 2009 19:22:38 Pogromcy mitów przez godzinę podpalali na wszelkie sposoby rózniste
baki, wypełnione w połowie, po brzegi, lub tylko oparami benzyny - jaka szkoda, ale nie udało im się wywołać nawet najmniejszej eksplozji - Paru polskich blacharzy co chcialo na szybko pospawac cieknacy bak by im pokazalo jak odniesc sukces w tym tescie. KJ |
| Eli
|
Posted: 30 Gru 2009 21:17:24 A wiesz może jak wygląda sprawa CNG ? - też są podobne zabezpieczenia?
Już sam gaz CNG jest bezpieczniejszy, bo lżejszy od powietrza (jak zrobisz dziurę w butli, to pofrunie sobie do góry) i trudniej palny niż np. benzyna. -- pzdr, Eli |
| Karol Y
|
Posted: 31 Gru 2009 18:02:13 Bywa - ze starości to różne rzeczy się dzieją. Proszkowym też się
zdarza wybuchnąć - chyba nie chciałbyś tego oglądać, w szczególności we własnym samochodzie ;) Dziewczynie jadącej przede mną w hatchbacku, rozszczelniła się zwykła 1kg proszkowa w bagażniku, gdy brała zakręt by zjechać na parking. Powiem szczerze, że się przestraszyłem, bo w samochodzie przede mną zrobiło się nagle pełno białego dymu jakby jakaś mała bomba wybuchła. Pierwsze co mi do głowy przyszło, to pobiegłem do niej ze swoją gaśnicą ;-) |
| The_EaGle
|
Posted: 2 Sty 2010 14:40:58 Spoko, dla mnie również pogromcy nie są wyrocznią, tyle, że benzyna NIE
WYBUCHA a to już powinieneś wiedzieć ze szkoły, mało tego w pojemniku z benzyną idzie zgasić papierosa, no ale przecież strażacy wiedzą lepiej. Dokładnie tak. Aby benzyna wybuchła w baku musiał by być innych wybuch który by ją rozpylił. Palą się pary benzyny a nie sama benzyna. Benzyna w baku jak jest otwarty zwykle sie spokojnie wypali. Pozdrawiam Rafał |
| The_EaGle
|
Posted: 2 Sty 2010 14:53:28 Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych spotkał się (słyszał, czytał,
widział) z przypadkiem skutecznego użycia gaśnicy samochodowej 1kg? Przez skuteczne użycie rozumiem ugaszenie pożaru samochodu. W opowieściach znajomych strażaków wyjeżdżających do takich pożarów często przewija się motyw palącego się auta i jednej lub kilku pustych (wyładowanych) gaśnic na poboczu... Kilka lat temu opisywałem na tej grupie sytuacje w Raszynie k.Wawy. Zapalił się samochód Czecha AVIA. Uchylił kabinę i z lewej strony silnika buchnął płomien. 4 czy 5 gaśnic pomogły dopiero jak krzyknąłem aby odłączył prąd z akumulatora. Później okazało się że to była kluczowa decyzja ponieważ źródłem pożaru był przewód od rozrusznika który odłączył się i dotykał do masy czyli do bloku silnika. Walka trwała z 3 min i strażacy który przejechali po 10min już w zasadzie nie byli potrzebni. Najgorsze było zachowanie kierowców samochodów który przejeżdżali koło tego biedaka w korku i nie chcieli się zatrzymać jak ten ich prosił o pomoc. Dopiero po moim zatrzymaniu kolejnych dwóch poświęciło swoje gaśnice. Pozdrawiam Rafał |
| The_EaGle
|
Posted: 2 Sty 2010 14:58:52 (...) Tak spotkałem się i sam gasiłem. Raz samochód a raz motorówkę. Rzecz w tym, że zdarzenia miały miejsce kilkanaście lat temu i używalismy do tego celu funkcjonujących jeszcze wtedy doskonałych gaśnic halonowych. Ba, halonówki. Skuteczne i działające zawsze. Dla fanów halonowych staroci taka mała moja przygoda. Gaśnica rocznik osiemdziesiąty któryś wystrzeliła mi w bagażniku. Pękł gwint z tworzywa przypominającego ebonit i odpadła góra gaśnicy od metalowej butli. Bo woziłem sobie taką gaśnicę właśnie jako taką która się nigdy nie przeterminuje ;) Mi za to odpaliła gaśnica proszkowa w maluchu w bagażniku z 15 lat temu. :) Powód - jakimś cudem odpieła się z mocowań i zwarła klemy akumulatora w bagażniku. Dalej to było tylko BUM.Zatrzymałem się i biegnę do silnika a tam luzik. Otwieram maskę a tam rozgrzana gaśnica i kupa proszku :) Pozdrawiam Rafał |
| The_EaGle
|
Posted: 2 Sty 2010 15:02:22 (...) Zdecydowanie wolę wybuch halonowej :)
Jeżeli miałbym wybierać, to też :) Chociaż podczas jazdy niemiłe, ale wystarczyło otworzyć w czasie jazdy
bagażnik i się przewietrzyło. Proszku to bym pewnie do dziś nie wyzbierał. Zgadza się. Można kupić zamienniki halonu, tylko drogie.
Wiem o tym - tylko proszę mi nie sugerować, bym uszczknął coś domowymi metodami z instalacji gaśniczej w serwerowni ;) W serwerowni przeważnie jest argonit a ten nic nie da w otwartej przestrzeni. On działa na zasadzie wypierania tlenu. Obniża jego ilośc do około 18% a to wystarczy aby ogień przygasł a człowiek który tam się znajduje nie udusił się tracąc przytomność. Jednak to tylko teoria i wypadki się zdarzały... Pozdrawiam Rafał |
| Artur Maśląg
|
Posted: 2 Sty 2010 15:59:47 (...) Można kupić zamienniki halonu, tylko drogie. Wiem o tym - tylko proszę mi nie sugerować, bym uszczknął coś domowymi metodami z instalacji gaśniczej w serwerowni ;) W serwerowni przeważnie jest argonit Szczerze powiedziawszy mam spore wątpliwości co do stwierdzenia "przeważnie". Częściej chyba jest stosowany INERGEN, a w mniejszych serwerowniach FM-200, który działa na podobnej zasadzie jak halon. |
| Krzysztof Szmergiel
|
Posted: 5 Sty 2010 13:48:16 Już sam gaz CNG jest bezpieczniejszy, bo lżejszy od powietrza (jak
zrobisz dziurę w butli, to pofrunie sobie do góry) i trudniej palny niż np. benzyna. Za to tworzy bardzo wybuchowa mieszanke wraz z powietrzem. Przy zalozeniu, ze nie wycieka w zamknietym garazu i tak bezpieczny. K. |
| << . 1 . 2 . |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.539 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|