| motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / Oblodzona, kreta, stroma droga |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| J.F.
|
Posted: 30 Gru 2009 21:08:58 J.F. wydusił z siebie te słowy:
No coz, mnie zawsze uczono ze sila tarcia zalezy od nacisku i
podstawowym podejsciu masa sie w koncu redukuje. ja tam orłem z fizyki nie bylem - ale mam rozumiec, ze masa nie ma znaczenia? Tak wychodzi. Czyli jesli to samo auto będzie mialo mase 1000kg to sila z jaką ziemia
ciągnie bo zboczu w dół auto będzie taka sama gdy będzie ono mialo 2000kg? Mam rozumieć, ze pęd nie jest zależny od masy? :P Mam rozumieć, ze siła tarcia jaka jest potrzebna do utrzymania auta w zatrzymaniu na pochyłości jest taka sama dla 1000kg masy i 2000kg masy? Hmm cos mi sie wydaje, ze jednak nie. Oczywiscie ze nie - sila tarcia jest 2x wieksza, ale to wcale nie dziwi, biorac pod uwage ze nacisk kol jest tez 2 razy wiekszy. I nawet 2x wiekszy ped 2x wieksza sila tarcia powstrzyma w tym samym czasie. J. |
| Artur Maśląg
|
Posted: 30 Gru 2009 21:13:23 J.F. wydusił z siebie te słowy:
(...) Ostatecznie zaryzykowałem i naprawde 2kg w samochodzie więcej i
niebylbym w stanie zahamować go ... No coz, mnie zawsze uczono ze sila tarcia zalezy od nacisku i podstawowym podejsciu masa sie w koncu redukuje. ja tam orłem z fizyki nie bylem - ale mam rozumiec, ze masa nie ma znaczenia? W tej sytuacji wychodzi, że nie. Czyli jesli to samo auto będzie mialo mase 1000kg to sila z jaką ziemia
ciągnie bo zboczu w dół auto będzie taka sama gdy będzie ono mialo 2000kg? Nie, znaczy się będzie inna. Mam rozumieć, ze pęd nie jest zależny od masy? :P
Nie, znaczy się będzie inny. Mam rozumieć, ze siła tarcia jaka jest potrzebna do utrzymania auta w
zatrzymaniu na pochyłości jest taka sama dla 1000kg masy i 2000kg masy? Nie. Być może tutaj tkwi Twój błąd w związany z wiarą w to, że 2kg więcej spowoduje problem. Skoro siła tarcia zależy od nacisku, to logicznym jest, że wzrost masy powoduje wzrost siły tarcia - z równań wychodzi, że masa jest zasadniczo nieistotna :) |
| Kuba (aka cita)
|
Posted: 30 Gru 2009 21:43:32 Artur Maśląg wydusił z siebie te słowy: Skoro siła tarcia zależy od nacisku, to logicznym jest, że wzrost
masy powoduje wzrost siły tarcia - z równań wychodzi, że masa jest zasadniczo nieistotna :) ale Wy wszyscy, kurwa, mądrzy jestescie :P Musze Was kiedyś rozjechać i będzie spokój na pms ;-) ps. dzięki za uświadomienie banalnych równań. |
| Yans van Horn
|
Posted: 30 Gru 2009 22:16:45 Mam rozumieć, ze siła tarcia jaka jest potrzebna do utrzymania auta w
zatrzymaniu na pochyłości jest taka sama dla 1000kg masy i 2000kg masy? Nie. Być może tutaj tkwi Twój błąd w związany z wiarą w to, że 2kg więcej spowoduje problem. Skoro siła tarcia zależy od nacisku, to logicznym jest, że wzrost masy powoduje wzrost siły tarcia - z równań wychodzi, że masa jest zasadniczo nieistotna :) O ile zmiana nacisku jednostkowego nie powoduje zmiany współczynnika tarcia :-) |
| aari^^^
|
Posted: 30 Gru 2009 22:31:26 Dnia Wed, 30 Dec 2009 13:06:59 -0800 (PST), Olleo powiedział: Jest sobie oblodzona, dosc strona i kreta droga. Na jej szczycie
Mercedes Sprinter, ktory musi zjechac na dol ;) Rzuc kotwice, alleluja i do przodu ;-) Mnie przyszło na myśl holowanie brony ;D |
| Krzysiek Kielczewski
|
Posted: 30 Gru 2009 23:01:47 No coz, mnie zawsze uczono ze sila tarcia zalezy od nacisku i
podstawowym podejsciu masa sie w koncu redukuje. ja tam orłem z fizyki nie bylem - ale mam rozumiec, ze masa nie ma znaczenia? Zdecydowanie nie byłeś... Zastanów się od czego zależy nacisk... Pzdr, Krzysiek Kiełczewski |
| Olleo
|
Posted: 31 Gru 2009 05:57:44 Jest sobie oblodzona, dosc strona i kreta droga. Na jej szczycie
Mercedes Sprinter, ktory musi zjechac na dol ;) Rzuc kotwice, alleluja i do przodu ;-) Mnie przyszło na myśl holowanie brony ;D No przeciez, ze do dostawczaka byle kotwica byc nie moze ;-) A pod gorke brone na pake i maja ten swoj wiekszy nacisk ;-) A jak nie pomoze, to 3 brony i podkladac na zmiane pod kola (byle kolcami w -- Olleo |
| Massai
|
Posted: 31 Gru 2009 07:01:33 Artur Maśląg wydusił z siebie te słowy:
Skoro siła tarcia zależy od nacisku, to logicznym jest, że wzrost masy powoduje wzrost siły tarcia - z równań wychodzi, że masa jest zasadniczo nieistotna :) ale Wy wszyscy, kurwa, mądrzy jestescie :P Musze Was kiedyś rozjechać i będzie spokój na pms ;-) ps. dzięki za uświadomienie banalnych równań. Nie łam się, to są znaczne uproszczenia ;-) Gdyby te teorie się sprawdzały w 100%, załadowane tiry miałyby drogę hamowania jak porshe. Jest całe mnóstwo innych elementów wpływających na tę drogę hamowania... Np.: Duża masa, duży pęd - fajno, też duży nacisk, więc niby wszystko w porządku, ale i duża energia do wychwycenia przez układ hamulcowy - klocki i tarcze. Czy, przy zablokowaniu kół - przez układ opona - droga. Układ może nie dać rady, nie nadąży oddawać ciepła, przegrzeje się i zmienia się parametry. W praktyce jest zazwyczaj tak że większa masa - dłuższa droga hamowania, tyle że to nie rośnie liniowo, 2 razy większa masa nie oznacza koniecznie aż dwukrotnie dłuższej drogi hamowania. W niektórych przypadkach ciut większa masa pozwala na uzyskanie optymalniejszej współpracy opony z nawierzchnią i uzyskanie wyraźnie lepszej przyczepności, w efekcie skracając drogę hamowania, czy lepsze trzymanie w zakrętach. Stąd też te uwagi o załadowanych dostawczakach mogących jechać szybciej niż na pusto. |
| Wojtekk
|
Posted: 31 Gru 2009 07:51:50 Nie. Być może tutaj tkwi Twój błąd w związany z wiarą w to, że 2kg więcej spowoduje problem. Skoro siła tarcia zależy od nacisku, to logicznym jest, że wzrost masy powoduje wzrost siły tarcia - z równań wychodzi, że masa jest zasadniczo nieistotna :) Wyjątek może być na lodzie, szczególnie na mokrym lodzie. W skrajnym przypadku siła tarcia może nawet maleć wraz z naciskiem - zjawisko to wykorzystywane jest np. w łyżwiarstwie. Pozdrawiam Wojtek |
| J.F.
|
Posted: 31 Gru 2009 11:58:46 Skoro siła tarcia zależy od nacisku, to logicznym jest, że wzrost
masy powoduje wzrost siły tarcia - z równań wychodzi, że masa jest zasadniczo nieistotna :) Wyjątek może być na lodzie, szczególnie na mokrym lodzie. W skrajnym przypadku siła tarcia może nawet maleć wraz z naciskiem - zjawisko to wykorzystywane jest np. w łyżwiarstwie. Narty na lodzie tez swietnie jada i trudno sie zatrzymac :-) J. |
| Zygmunt M. Zarzecki
|
Posted: 31 Gru 2009 12:55:28 Skoro siła tarcia zależy od nacisku, to logicznym jest, że wzrost
masy powoduje wzrost siły tarcia - z równań wychodzi, że masa jest zasadniczo nieistotna :) Wyjątek może być na lodzie, szczególnie na mokrym lodzie. W skrajnym przypadku siła tarcia może nawet maleć wraz z naciskiem - zjawisko to wykorzystywane jest np. w łyżwiarstwie. Narty na lodzie tez swietnie jada i trudno sie zatrzymac :-) A sterowność? zyga |
| złoty
|
Posted: 31 Gru 2009 15:40:16 Hej!
Jest sobie oblodzona, dosc strona i kreta droga. Na jej szczycie Mercedes Sprinter, ktory musi zjechac na dol ;) Macie jakies sugestie jak to zrobic w miare bezpiecznie? Kucie zlodzonej brei snieznej nie wchodzi w gre, czekanie na odwilz tez odpada. Warunki sa takie, ze w dzien jest +2 i pada descz a w nocy -2 i wszystko zamarza... ..jedynka, ZERO "gazu" i "reczny" na polowie i spokojnie powinienes zjechac. Absolutnie NIE obciazaj dodatkowo samochodu (jak tu radza niektorzy)! Akurat przy zjezdzie im lzejsze na sliskim auto tym lepiej (dokladnie odwrotnie niz przy podjezdzie). Jesli masz mozliwosc, wspominany w watku pomysl ze sznurem/opaskami tez jest dobry (ale jako uzupelnienie powyzszego). ..daj znac jak ci poszlo ;) pzdr A. |
| Adam Płaszczyca
|
Posted: 31 Gru 2009 16:34:52 Macie jakies sugestie jak to zrobic w miare bezpiecznie? Kucie zlodzonej
brei snieznej nie wchodzi w gre, czekanie na odwilz tez odpada. Założyć łańcuchy. |
| Przemek
|
Posted: 31 Gru 2009 17:56:05 Macie jakies sugestie jak to zrobic w miare bezpiecznie?
Spróbuj upuścić powietrza z opon, powinno to odrobinę zwiększyć tarcie. Poza tym staraj się szukać przyczepności w tych miejscach, gdzie nawierzchnia jest mniej wyślizgana, np. przy samej krawędzi jezdni. Pozdrawiam, Przemek |
| Kazik
|
Posted: 1 Sty 2010 11:00:03 W połowie drogi wiedzialem, ze moglem zostawić go na dole, ale bylo już za
późno. Doskrobalem sie na góre ostatkiem przyczepności... ale jak zjechac .. nie mialem pomysłu. Ostatecznie zaryzykowałem i naprawde 2kg w samochodzie więcej i niebylbym w stanie zahamować go ... No coz, mnie zawsze uczono ze sila tarcia zalezy od nacisku i podstawowym podejsciu masa sie w koncu redukuje. Tu masz moje pytanie na ten temat na pl.sci.fizyka: http://42.pl/u/21ez |
| Bydlę
|
Posted: 1 Sty 2010 12:12:45 W połowie drogi wiedzialem, ze moglem zostawić go na dole, ale bylo już za późno. Doskrobalem sie na góre ostatkiem przyczepności... ale jak zjechac .. nie mialem pomysłu. Ostatecznie zaryzykowałem i naprawde 2kg w samochodzie więcej i niebylbym w stanie zahamować go ... No coz, mnie zawsze uczono ze sila tarcia zalezy od nacisku i podstawowym podejsciu masa sie w koncu redukuje. Tu masz moje pytanie na ten temat na pl.sci.fizyka: Pytanie puste, czy u mnie coś szwankuje? |
| zkruk [Lodz]
|
Posted: 1 Sty 2010 14:53:02 ..jedynka, ZERO "gazu" i "reczny" na polowie i spokojnie powinienes zjechac. Absolutnie NIE obciazaj dodatkowo samochodu (jak tu radza niektorzy)! Akurat przy zjezdzie im lzejsze na sliskim auto tym lepiej (dokladnie odwrotnie niz przy podjezdzie). Jesli masz mozliwosc, wspominany w watku pomysl ze sznurem/opaskami tez jest dobry (ale jako uzupelnienie powyzszego). ..daj znac jak ci poszlo ;) jechałeś kiedyś pustym dostawczakiem z napędem na tył??? |
| RadekNet
|
Posted: 1 Sty 2010 22:44:22 Auto cale ;) Pojechalem na zywca - bez lancuchow i innych patentow. W 2 miejscach proba utrzymania minimalnej predkosci konczyla sie zadzialaniem ABSu i utrata kontroli nad autem. Nie jechalem na biegu bez gazu, bo wydawalo mi sie to za szybko - sprawdzilo sie hamowanie hamulcem na granicy przyczepnosci. Dzieki za rady :) Najlepsza byla chyba ta brona ;) |
| jerzu
|
Posted: 2 Sty 2010 16:50:32 On Wed, 30 Dec 2009 14:04:44 +0100, "J.F." Warunki takie zeby nie dalo sie bezpiecznie zjechac to raz na kilka
lat. http://www.youtube.com/watch?v=A-oHMg_e11M&feature=related :P |
| Bydlę
|
Posted: 2 Sty 2010 17:06:07 On Wed, 30 Dec 2009 14:04:44 +0100, "J.F."
Warunki takie zeby nie dalo sie bezpiecznie zjechac to raz na kilka
lat. http://www.youtube.com/watch?v=A-oHMg_e11M&feature=related :P A jest wersja zrobiona przez kamerzystę bez drżączki? |
| Rafał Grzelak
|
Posted: 3 Sty 2010 15:01:19 Zapraszam do mnie ... 100m lodu i zmrozonego sniegu, potem ze 200-300m
kretego zjazdu bez szansy na asfalt i jakies 100m, gdzie mozna zauwazyc czarne. Dzis sie nie odwazylem zjezdzac, gdy nie mam lancuchow ani piasku. Zobaczymy jutro. Ma byc lepiej. A nie mozna na przelaj przez jakies pole? |
| Rafał Grzelak
|
Posted: 3 Sty 2010 15:04:55 ps. a tak poważnie - przypomniało mi sie w tzw "międzyczasie", ze dwa lata
temu bylem u kumpla na sylwestrze ... a mieszka on kolo Krakowa/Wadowic. No i jedzie sie do niego pod górke, pod górke, pod górke .. a na koncu wjeżdza sie naprawde POD GÓRKE. [...] Kiedys bylismy u znajomego ojca z w Cieszynie. Z glownej drogi do posesji dojezdzalo sie ze 20m pod stroma gorke (dom na zboczu) - a na samej gorze czekala wyciagarka przytwierdzona do sciany garazu. |
| kogutek
|
Posted: 6 Sty 2010 23:46:25 Hej!
Jest sobie oblodzona, dosc strona i kreta droga. Na jej szczycie Mercedes Sprinter, ktory musi zjechac na dol ;) Macie jakies sugestie jak to zrobic w miare bezpiecznie? Kucie zlodzonej brei snieznej nie wchodzi w gre, czekanie na odwilz tez odpada. Warunki sa takie, ze w dzien jest +2 i pada descz a w nocy -2 i wszystko zamarza... -- Radek Wrodarczyk Iść pieszką do najbliższego sklepu z gorzałą. Kupić skrzynkę wódki i przeczekać. |
| Massai
|
Posted: 8 Sty 2010 08:02:36 W połowie drogi wiedzialem, ze moglem zostawić go na dole, ale bylo już za późno. Doskrobalem sie na góre ostatkiem przyczepności... ale jak zjechac .. nie mialem pomysłu. Ostatecznie zaryzykowałem i naprawde 2kg w samochodzie więcej i niebylbym w stanie zahamować go ... No coz, mnie zawsze uczono ze sila tarcia zalezy od nacisku i podstawowym podejsciu masa sie w koncu redukuje. Tu masz moje pytanie na ten temat na pl.sci.fizyka: To jest standardowy poziom tamtej grupy??? Żenada. |
| << . 1 . 2 . |
|
Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych. Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę..... Czas ładowania strony (sek.): 0.571 users miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
|