samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Części samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

wymijanie autobusu na przystanku

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wymijanie autobusu na przystanku
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
PJ

Posted: 20 Lut 2010 07:53:17



//W tym przepisie nie ma nic o "ustępowaniu pierwszeństwa", a jest
jedynie o umożliwieniu włączenia się do ruchu. Oczywiście w opisanej
sytuacji należy właśnie to zrobić, ale jeśli ktoś zachowa się inaczej
to autobus ma stać i czekać, bo pierwszeństwa nie ma.

oczywiście ze ma czekać przecież wynika z drugiej części przepisu ale
kierowcy, którzy uniemożliwiają włączenie się autobusu do ruchu,
popełniają wykroczenie i powinni być tego świadomi

ps ile za coś takiego wg taryfikatora

P







moje_przedmioty

Posted: 20 Lut 2010 07:56:54





Autobus linii publicznych startujący z przystanku ma pierwszeństwo.

Doprawdy? Od kiedy? Podaj, proszę podstawę prawną.

Mam nadzieje ze nie masz prawka.
Bo jesli tak to naprawdę żenujące.






moje_przedmioty

Posted: 20 Lut 2010 07:58:02





Autobus linii publicznych startujący z przystanku ma pierwszeństwo.
Doprawdy? Od kiedy? Podaj, proszę podstawę prawną.

Art. 18 pkt 1 PoRD.

"Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku
autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany
zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić
kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli
kierujący
takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub
wjechania z zatoki na jezdnię."


Gdzie tam jest o pierwszeństwie autobusu, a tym bardziej o autobusie linii
publicznych?


A co oznacza wyraz obowiązany?
Czytasz ze zrozumieniem?






Cavallino

Posted: 20 Lut 2010 08:05:24




A co oznacza wyraz obowiązany?

Nic nie mówi o zmianie pierwszeństwa, jeśli o to Ci chodzi.





to

Posted: 20 Lut 2010 08:07:17




//W tym przepisie nie ma nic o "ustępowaniu pierwszeństwa", a jest
jedynie o umożliwieniu włączenia się do ruchu. Oczywiście w opisanej
sytuacji należy właśnie to zrobić, ale jeśli ktoś zachowa się inaczej to
autobus ma stać i czekać, bo pierwszeństwa nie ma.

oczywiście ze ma czekać przecież wynika z drugiej części przepisu ale
kierowcy, którzy uniemożliwiają włączenie się autobusu do ruchu,
popełniają wykroczenie i powinni być tego świadomi

To zależy od sytuacji, bo samo włączenie przez autobus kierunkowskazu nie
oznacza, że wszyscy mają hamować na łeb na szyję. Mają umożliwić mu
włączenie się do ruchu jeśli mogą to zrobić bez wykonywania gwałtownych
manewrĂłw.




Stefan

Posted: 20 Lut 2010 08:13:54



[...]
"2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może
wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię *dopiero po upewnieniu się,
że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.*"


No super, ale nie pasuje do opisanej przeze mnie sytuacji, gdy autobus
rusza z namalowanego na jezdni znaku P-17 - ani nie zmienia pasa ruchu,
ani ni wjezdza na jezdnie (bo na niej juz jest).





PJ

Posted: 20 Lut 2010 08:24:18



//To zależy od sytuacji, bo samo włączenie przez autobus
kierunkowskazu nie oznacza, że wszyscy mają hamować na łeb na szyję.
Mają umożliwić mu
włączenie się do ruchu jeśli mogą to zrobić bez wykonywania gwałtownych manewrów.

to jest Twoja interpretacja :-)

a to oryginał:
"jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać
się,"

jeśli zbliżając się do przystanku nie jesteś w stanie przewidzieć ze
autobus może chcieć go opuścić to faktycznie musisz "hamować na łeb na
szyję" w przeciwnym wypadku nie widzę problemu

P.







Budzik

Posted: 20 Lut 2010 08:41:00




A co oznacza wyraz obowiązany?
Czytasz ze zrozumieniem?

dajesz sie troche oszukac przez prawo.
Oznacz to, ze jak ty nie zwolnisz, to mozesz dostac mandat za
"niezwolnienie" ale jak autobus wyjezdzajac z tego przstanku tobie
przywali, to wina bedzie jego, poniewaz to ty miałes pierwszenstwo.




Budzik

Posted: 20 Lut 2010 08:41:01




//Nie upoważnia. Ale stanowczo należałoby ten przepis albo
zlikwidować, albo powiedzieć jasno, że autobus ma pierwszeństwo. A nie
ma jak ktoś mu ustąpi.

no to przeczytaj jeszcze raz:

"Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku
autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany
zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić
kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli
kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany
pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię."

dlaczego uwazacie ze ten przepis jest zły.

Jezeli, jadac koło przystanku, ewidentnie nie zwolnie i przejade nie
zwalniajac, to moge dostac mandat, ale z drugiej strony nie ma
niebezpieczenstwa, ze autobus wyjedzie mi w taki sposób, ze spowoduje
niebezpieczenstwo.
IMO przepis jest całkiem ok.

i pytanie pomocnicze:
zbliżasz się do przystanku na którym stoi autobus z włączonym
kierunkowskazem, ustępujesz czy nie ?

no wlasnie ustepuje i sporadycznie zdarza sie aby były z tym jakies
problemy. Czasami jad jade szybko, albo jak widze, ze nic za mna nie
jedzie, to przejade - ale na szczescie ten przepis daje wlasnie taka
swobode, ze nie trzeba w kazdej sytuacji wcisnac hamulca do podłogi, tylko
starac sie plynnie wpuscic autobus. Tak ja go rozumiem i w takim rozumieniu
IMO on odziała ok. Natomiast takich spychaczy o jakich jest watek
zatrzmałbym kawałek dalej i przy wszystkich pasazerach conajmniej
opierdolił.




Przemysław Bernat

Posted: 20 Lut 2010 08:49:31




Mam nadzieje ze nie masz prawka.
Bo jesli tak to naprawdę żenujące.

No to podaj przepis mówiący, że autobus włączający się do ruchu z
przystanku ma pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi samochodami. Bo jakoś nie
widzę słowa PIERWSZEŃSTWO w Art. 18 pkt 1 PoRD.




Shrek

Posted: 20 Lut 2010 09:18:03




i pytanie pomocnicze:
zbliżasz się do przystanku na którym stoi autobus z włączonym
kierunkowskazem, ustępujesz czy nie ?

Ustępuje. Problem w tym, że jak _ja_ nie ustąpię, to winny będzie
kierowca _autobusu_. Innymi słowy ja mam obowiązek, ale jak się do
niego nie zastosuje, to winę ponosi ktoś inny - IMHO bez sensu.

Shrek.




Stefan

Posted: 20 Lut 2010 09:58:47




i pytanie pomocnicze:
zbliżasz się do przystanku na którym stoi autobus z włączonym
kierunkowskazem, ustępujesz czy nie ?

Ustępuje. Problem w tym, że jak _ja_ nie ustąpię, to winny będzie
kierowca _autobusu_. Innymi słowy ja mam obowiązek, ale jak się do
niego nie zastosuje, to winę ponosi ktoś inny - IMHO bez sensu.

Ty bedziesz winny nie zatrzymania sie, a kierowca autobusu winny
spowodowaniu zagrozenia.




Stefan

Posted: 20 Lut 2010 10:00:08



Na poczatku myslalem ze to zwykle chamstwo kierowcy autobusu

Obserwowałem to kiedyś z wnętrza u paru kierowców. Statystyczny kierowca
wrzuca lewy kierunek, kiedy jeszcze patrzy w _prawe_ lusterko czy
wszyscy wsiedli. Dopiero potem rozgląda się w lewe czy spowodowal
odpowiednie zamieszanie na drodze i rusza.

No i to jest prawidlowe zachowanie! Mi natomiast chodzi o sytuacje gdy
autobus rusza do przodu, mimo ze pojazd go omijajacy nie zakonczyl manewru.

MSZ powinien wlaczyc kierunkowskaz, poczekac az omijajace go pojazdy
zakoncza manewr, w tym czasie pojazdy znajdujace sie za autobusem
powinny sie zatrzymac aby umozliwic mu wlaczenie sie do ruchu.




Adam Kłobukowski

Posted: 20 Lut 2010 10:27:36



Dnia Sat, 20 Feb 2010 08:56:54 +0100, moje_przedmioty napisał(a):

Mam nadzieje ze nie masz prawka.
Bo jesli tak to naprawdę żenujące.

No to podaj przepis mówiący, że autobus włączający się do ruchu z
przystanku ma pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi samochodami. Bo jakoś nie
widzę słowa PIERWSZEŃSTWO w Art. 18 pkt 1 PoRD.

Posłużyłem się skrótem myślowym ale to nie pl.soc.prawo żeby się brać
tak za słówka. Tak czy inaczej trzeba autobusowi ustąpić.

Adam Kłobukowski




BaX

Posted: 20 Lut 2010 10:34:14




No to podaj przepis mówiący, że autobus włączający się do ruchu z
przystanku ma pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi samochodami. Bo jakoś
nie
widzę słowa PIERWSZEŃSTWO w Art. 18 pkt 1 PoRD.

Posłużyłem się skrótem myślowym ale to nie pl.soc.prawo żeby się brać
tak za słówka. Tak czy inaczej trzeba autobusowi ustąpić.

Nie, nie trzeba szczególnie jak rusza w momencie wrzucenia kierunku w
dodatku pakując się przed JEDEN samochód za którym spokojnie może wyjechać
bo jest wystarczające miejsce.






to

Posted: 20 Lut 2010 10:56:58




to jest Twoja interpretacja :-)

Nie, to jest fakt.

a to oryginał:
"jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się,"

jeśli zbliżając się do przystanku nie jesteś w stanie przewidzieć ze
autobus może chcieć go opuścić to faktycznie musisz "hamować na łeb na
szyję"

Ten przepis należy interpretować w kontekście całego PoRD, a nie jako coś
wyrwanego z kontekstu.

w przeciwnym wypadku nie widzę problemu

W ogóle mało widzisz...




PJ

Posted: 20 Lut 2010 11:12:02



//Nie, to jest fakt.

wybacz ale pozostanę przy opinii ze to tylko Twoja interpretacja w
dodatku błędna

//Ten przepis należy interpretować w kontekście całego PoRD, a nie
jako coś wyrwanego z kontekstu.

Art. 18 pkt 1 PoRD. jest wyrwany z kontekstu ?

P.





to

Posted: 20 Lut 2010 11:16:03




//Nie, to jest fakt.

wybacz ale pozostanę przy opinii ze to tylko Twoja interpretacja w
dodatku błędna

Możesz sobie pozostać przy czym chcesz, ale faktem jest, że różnica
polega tylko na tym, że autobusowi z włączonym kierunkowskazem należy
umożliwić włączenie się do ruchu, a ten ma to zrobić tak, żeby nie
powodować zagrożenia (np. nie zmuszać do gwałtownego hamowania). Gdyby
autobus po włączeniu kierunkowskazu zyskiwał pierwszeństwo, to właśnie
tak byłoby to opisane. A nie jest.

//Ten przepis należy interpretować w kontekście całego PoRD, a nie jako
coś wyrwanego z kontekstu.

Art. 18 pkt 1 PoRD. jest wyrwany z kontekstu ?

Tak, to chyba oczywiste.




PJ

Posted: 20 Lut 2010 12:08:36



//Możesz sobie pozostać przy czym chcesz, ale faktem jest, że różnica
polega tylko na tym, że autobusowi z włączonym kierunkowskazem należy
umożliwić włączenie się do ruchu, a ten ma to zrobić tak, żeby nie
powodować zagrożenia (np. nie zmuszać do gwałtownego hamowania).

ale to już wyjaśniliśmy, po co to tego ciągle wracasz ?

//Gdyby autobus po włączeniu kierunkowskazu zyskiwał pierwszeństwo, to
właśnie tak byłoby to opisane. A nie jest.

to Twoje twierdzenie i Twoja negacja, zgadzam się z tym Toba który się
nie zgadza :-)

ps jako ze jest nas już trzech w tej dyskusji, pozwól ze się odłączę
aby nie wprowadzać zamieszania :-)

EOT

P.










R2r

Posted: 20 Lut 2010 12:32:19



[...]
"2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może
wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię *dopiero po upewnieniu
się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.*"


No super, ale nie pasuje do opisanej przeze mnie sytuacji, gdy autobus
rusza z namalowanego na jezdni znaku P-17 - ani nie zmienia pasa ruchu,
ani ni wjezdza na jezdnie (bo na niej juz jest).

Jak najbardziej dotyczy. Przepis nie mĂłwi o wjeĹźdĹźaniu autobusu na
jezdnię ani zmianie przez niego pasa ruchu ale o włączaniu się do ruchu
z oznakowanego przystanku.




to

Posted: 20 Lut 2010 12:33:17




//Gdyby autobus po włączeniu kierunkowskazu zyskiwał pierwszeństwo, to
właśnie tak byłoby to opisane. A nie jest.

to Twoje twierdzenie i Twoja negacja, zgadzam się z tym Toba który się
nie zgadza :-)

ps jako ze jest nas już trzech w tej dyskusji, pozwól ze się odłączę aby
nie wprowadzać zamieszania :-)

Często usenetujesz po narkotykach?




to

Posted: 20 Lut 2010 12:36:06




i pytanie pomocnicze:
zbliżasz się do przystanku na którym stoi autobus z włączonym
kierunkowskazem, ustępujesz czy nie ?

Ustępuje. Problem w tym, że jak _ja_ nie ustąpię, to winny będzie
kierowca _autobusu_.

Nie masz obowiązku ustąpienia pierwszeństwa, masz, w miarę możliwości,
umożliwić włączenie się do ruchu. Ale pierwszeństwo nadal masz Ty.

Innymi słowy ja mam obowiązek, ale jak się do
niego nie zastosuje, to winę ponosi ktoś inny - IMHO bez sensu.

Kierowca autobusu ma obowiązek włączyć się do ruchu w taki sposób, by nie
powodować zagrożenia. No i nie ma pierwszeństwa. I za to ponosi
odpowiedzialność.




to

Posted: 20 Lut 2010 12:37:17




MSZ powinien wlaczyc kierunkowskaz, poczekac az omijajace go pojazdy
zakoncza manewr, w tym czasie pojazdy znajdujace sie za autobusem
powinny sie zatrzymac aby umozliwic mu wlaczenie sie do ruchu.

Tak jest. Ten przepis to coś w rodzaju wymuszonej uprzejmości: "jeśli
masz możliwość, to wpuść przed siebie autobus".




Shrek

Posted: 20 Lut 2010 12:39:54




Ustępuje. Problem w tym, że jak _ja_ nie ustąpię, to winny będzie
kierowca _autobusu_. Innymi słowy ja mam obowiązek, ale jak się do
niego nie zastosuje, to winę ponosi ktoś inny - IMHO bez sensu.

Ty bedziesz winny nie zatrzymania sie, a kierowca autobusu winny
spowodowaniu zagrozenia.

W razie kolizji, winny będzie kierowca autobusu, mimo że to ja miałem
obowiązek go wuuścić - i to jest brak konsekwencji.

Shrek.




Przemysław Bernat

Posted: 20 Lut 2010 12:45:03




Posłużyłem się skrótem myślowym ale to nie pl.soc.prawo żeby się brać
tak za słówka. Tak czy inaczej trzeba autobusowi ustąpić.

OK, trzeba. Ale z tego wcale nie wynika, że autobus ma pierwszeństwo. Gdyby
miał, to byłoby to napisane otwartym tekstem.




Shrek

Posted: 20 Lut 2010 13:39:29




No to podaj przepis mówiący, że autobus włączający się do ruchu z
przystanku ma pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi samochodami. Bo jakoś nie
widzę słowa PIERWSZEŃSTWO w Art. 18 pkt 1 PoRD.

Bardzo niebezpieczny tok rozumowania, bo tego słowa nie ma również przy
zielonym/czerwonym świetle;)

Shrek.




to

Posted: 20 Lut 2010 13:46:25




W razie kolizji, winny będzie kierowca autobusu, mimo że to ja miałem
obowiązek go wuuścić

Przede wszystkim on ma obowiązek włączenia się do ruchu w sposób
bezpieczny. Ty masz mu to tylko ułatwić pomimo tego, ze masz
pierwszeństwo.

- i to jest brak konsekwencji.

Nie jest, to bardzo dobry przepis.




Cavallino

Posted: 20 Lut 2010 13:47:55




No to podaj przepis mówiący, że autobus włączający się do ruchu z
przystanku ma pierwszeństwo przed nadjeżdżającymi samochodami. Bo jakoś
nie
widzę słowa PIERWSZEŃSTWO w Art. 18 pkt 1 PoRD.

Bardzo niebezpieczny tok rozumowania, bo tego słowa nie ma również przy
zielonym/czerwonym świetle;)

A co Twoim zdaniem definiuje pierwszeństwo na skrzyżowaniu przy działającej
sugnalizacji?





Budzik

Posted: 20 Lut 2010 13:59:25




Ustępuje. Problem w tym, że jak _ja_ nie ustąpię, to winny będzie
kierowca _autobusu_. Innymi słowy ja mam obowiązek, ale jak się do
niego nie zastosuje, to winę ponosi ktoś inny - IMHO bez sensu.

Ty bedziesz winny nie zatrzymania sie, a kierowca autobusu winny
spowodowaniu zagrozenia.

W razie kolizji, winny będzie kierowca autobusu, mimo że to ja miałem
obowiązek go wuuścić - i to jest brak konsekwencji.

nie ma braku konsekwencji, poniewaz, dopóki go nie wpuscisz, on ma
obowiazek ustapic ci pierwszenstwa.




neelix

Posted: 20 Lut 2010 14:22:59




Co sadzicie o takiej sytuacji:

Autobus miejski zatrzymuje sie na przystanku. Przystanek nie posiada
zatoczki, autobus zatrzymuje sie na linii przystankowej (P-17) wymalowanej
z prawej krawedzi jezdni.
Jezdnia jest na tyle szeroka, ze moge wyminac autobus z lewej strony nie

Ominąć lub wyprzedzić.

najezdzajac na linie podwojna ciagla. Podczas manewru wymijania autobus
wlacza kierunkowskaz i bez czekania az zakoncze manewr wlacza sie do
ruchu, rusza do przodu.
Tym sposobem czesto uniemozliwia mi zakonczenie manewru wymijania.

Omijania. Ma obowiązek upewnić się czy nie spowoduje zagrożenia. Nie moze
włączyć kierunkowskazu i od razu wyjeżdżać. Kierunkowskaz włącza w celu
sygnalizacji chęci zmiany pasa ruchu lub wyjechania z zatoki na jezdnię. Nie
zawsze ma włączać. Po prostu rusza i jedzie.

Na poczatku myslalem ze to zwykle chamstwo kierowcy autobusu, ale ostatnio
zdarzylo mi sie tak kilka razy i dlatego zaczalem sie zastanawiac, czy nie
jest to zachowanie prawidlowe. Jak sadzicie?

Tu nie ma co sądzić. Jest napisane w Art.18.
neelix





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw związanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodową, związaną z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ciągników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 1.324 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzający - 2
+ - 0
Najwięcej odwiedzających: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzający - 28 / + - 0
Śmieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze