samochodymotoryzacja forum
 ° Forum ° Szukaj °
Ogłoszenia - Czę¶ci samochodowe | WWW - projektowanie stron internetowych Poznań

wymijanie autobusu na przystanku

motoryzacja - forum / Samochody - ogólnie - archiwum od 2009r. / wymijanie autobusu na przystanku
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomo¶ć
Rafał Grzelak

Posted: 20 Lut 2010 14:35:04




Nie musisz nigdzie uciekać. Autobus nie ma pierwszeństwa
wyjeżdżaj±c.

Art. 18 pkt 1 PoRD.

"Art. 18. 1. Kieruj±cy pojazdem, zbliżaj±c się do oznaczonego przystanku
autobusowego[...]"

_zblizajac_sie_do_, czyli masz umozliwic mu wlaczenie sie do ruchu
jesli dojezdzasz do przystanku, a nie kiedy jestes w trakcie omijania
autobusu.




Shrek

Posted: 20 Lut 2010 14:48:10




No to podaj przepis mówi±cy, że autobus wł±czaj±cy się do ruchu z
przystanku ma pierwszeństwo przed nadjeżdżaj±cymi samochodami. Bo
jako¶ nie
widzę słowa PIERWSZEŃSTWO w Art. 18 pkt 1 PoRD.

Bardzo niebezpieczny tok rozumowania, bo tego słowa nie ma również
przy zielonym/czerwonym ¶wietle;)

A co Twoim zdaniem definiuje pierwszeństwo na skrzyżowaniu przy
działaj±cej sugnalizacji?

Moim zdaniem ¶wiatła. Mimo, że w PoRD nie pada słowo "pierwszeństwo" w
tym kontek¶cie. I do tego się odnosiłem.

W sumie gdyby stosować literalnie, to pierwszeństwo miałby ten co nie ma
nikogo po prawej albo D-1, bo ¶wiatła jako takie literalnie
pierwszeństwa nie daj±, co najwyżej zezwalaj± na wjazd za sygnalizator;)

Shrek.




Shrek

Posted: 20 Lut 2010 14:53:05




W razie kolizji, winny będzie kierowca autobusu, mimo że to ja miałem
obowi±zek go wuu¶cić - i to jest brak konsekwencji.

nie ma braku konsekwencji, poniewaz, dopóki go nie wpuscisz, on ma
obowiazek ustapic ci pierwszenstwa.

To jest wła¶nie ten brak konsekwencji. Skoro kto¶ ma obowi±zek wpu¶cić,
to powinno to znaczyc, że wpuszczany ma wła¶nie pierwszeństwo.

Shrek.




Kuba (aka cita)

Posted: 20 Lut 2010 15:13:55





Autobus linii publicznych startujący z przystanku ma pierwszeństwo.


Popierwsze na terenie zabudowanym, a po drugie nie ma pierwszeństwa.

Co nie zmienia faktu, ze przepis "umozliwić włączenie sie do ruchu" jest
totalnie od czapy, bo chuj wie co tak naprawde mial na mysli ustawodawca.





Shrek

Posted: 20 Lut 2010 15:15:13




Moim zdaniem ¶wiatła. Mimo, że w PoRD nie pada słowo "pierwszeństwo" w
tym kontek¶cie.

Ciekawe, bo w PoRD stoi:

3. Sygnały ¶wietlne maj± pierwszeństwo przed znakami drogowymi reguluj±cymi
pierwszeństwo przejazdu.

Ok, szczekam.

Shrek.




Artur Maśląg

Posted: 20 Lut 2010 16:07:42



(...)
Przecież Ty nie dowidzisz, więc jak możesz obserwować sytuację z tak
dużej odległości?

No cóż - jak zwykle brak merytoryki, za to kolejna dawka
impertynencji :) Jednak odpowiem - życzyłbym każdemu, by miał taki
wzrok jak jak - nawet nie w moim wieku, ale w ogóle. Życzyłbym również,
by niezależnie od stanu wzroku ludzie potrafili obserwować różne
sytuacje i wyciągać z tego poprawne wnioski. Życzę tego każdemu
- w tym i Tobie, niezaleĹĽnie od tego co znowu napiszesz :)




Cavallino

Posted: 20 Lut 2010 16:39:47




A co Twoim zdaniem definiuje pierwszeństwo na skrzyżowaniu przy
działaj±cej sugnalizacji?

Moim zdaniem ¶wiatła.

Ano wła¶nie.

Mimo, że w PoRD nie pada słowo "pierwszeństwo" w tym kontek¶cie.

A w jakim pada Twoim zdaniem?

W sumie gdyby stosować literalnie, to pierwszeństwo miałby ten co nie ma
nikogo po prawej albo D-1, bo ¶wiatła jako takie literalnie pierwszeństwa
nie daj±

Za to unieważniaj± zasady ogólne.
Wł±czanie się autobusu do ruchu nijak ich nie zmienia.





Cavallino

Posted: 20 Lut 2010 16:41:23




To jest wła¶nie ten brak konsekwencji. Skoro kto¶ ma obowi±zek wpu¶cić,

W RAZIE POTRZEBY


to powinno to znaczyc, że wpuszczany ma wła¶nie pierwszeństwo.

Wypadkogenne i bez tego pracownicy MPK uważaj± sie często na jezdni za
¶więte krowy.





J.F.

Posted: 20 Lut 2010 18:27:27



W razie kolizji, winny będzie kierowca autobusu, mimo że to ja miałem
obowi±zek go wuu¶cić - i to jest brak konsekwencji.

Nie wpuscic, tylko umozliwic wjazd. I to w razie potrzeby.

Ot takie male zabezpieczenie, zeby on popatrzyl w lusterko przed
ruszeniem, a reszta nie musiala zawsze stac za autobusem, bo nie
wiadomo kiedy pan i wladca ruszy.

J.






Budzik

Posted: 20 Lut 2010 19:34:40




to powinno to znaczyc, że wpuszczany ma wła¶nie pierwszeństwo.

Wypadkogenne i bez tego pracownicy MPK uważaj± sie często na jezdni za
¶więte krowy.

dokładnie. Mogloby to prowadzic albo do niepotrzebnego tamowania ruchu albo
do niebezpiecznych sytuacji ze strony kierowców mpk. A tak - wilk syty i
owca cała.




Shrek

Posted: 20 Lut 2010 20:39:50




To jest wła¶nie ten brak konsekwencji. Skoro kto¶ ma obowi±zek wpu¶cić,

W RAZIE POTRZEBY

To też bez sensu. Albo zawsze, albo nigdy. Prawo powinno być proste. "W
razie potrzeby" w praktyce znaczy "nigdy".

Shrek




Cavallino

Posted: 20 Lut 2010 20:58:35




To jest wła¶nie ten brak konsekwencji. Skoro kto¶ ma obowi±zek wpu¶cić,

W RAZIE POTRZEBY

To też bez sensu.

Bez sensu jest w ogóle ten przepis.
W razie potrzeby, to jeszcze cień normalno¶ci.
Już Ci Jarek wyja¶nił dlaczego.





Gotfryd Smolik news

Posted: 20 Lut 2010 22:11:57




Problem w tym, że jak _ja_ nie ust±pię, to winny będzie kierowca
_autobusu_. Innymi słowy ja mam obowi±zek, ale jak się do niego nie
zastosuje, to winę ponosi kto¶ inny - IMHO bez sensu.

Ale tu by trzeba zastosować interwał czasowy - "ma pierwszeństwo
po 5 sekundach od pierwszego zapalenia się ¶wiateł kierunkowskazu",
prawda? no bo jak inaczej?

Natychmiast miałby¶ problemy z:
- kierowcami, że "oni zegarka nie maj±" :P i te 5 sekund strasznie
trudno wyznaczyć
- kierowcami autobusów, "bo on policzył do 5" i to było 5 s :P
- kierowcami, "bo ja nie widziałem że kierunkowskaz zacz±ł migać
i *my¶lałem* [ta....] że..."
- korkami, bo znienacka zostaniesz zablokowany obok busa i wyjdzie
że od 3 sekund ma prawo Cię rozjechać (nie no, prawo nie daje
"license to kill", ale po przyjęciu tego wniosku, dochodzimy
do skutku "nic się nie zmieniło" - busiarz nadal nie ma prawa
Ci wjechać w bok za karę że Cię korek zatrzymał, więc po co mu
to pierwszeństwo).


pzdr, Gotfryd




Gotfryd Smolik news

Posted: 20 Lut 2010 22:12:20




Zasadniczo to powinno się edukować starych kierowców autobusów

s/autobusów//

że należy
wrzucić kierunkowskaz w momencie zamykania drzwi pojazdu. Obecnie
obserwuję co¶ takiego że delikwent zamyka drzwi, patrzy w lusterko i
dopiero gdy rusza wrzuca kierunkowskaz (ja to nazywam "po krakowsku", bo
z odwiedzonych przeze mnie miast wła¶nie w Krakowie kierowcy szczególnie
lubuj± się we wrzucaniu kierunku podczas ruszania).

Takie zjawisko zaobserwowałem u kierowców nie tylko autobusów.
Czai się do wyprzedzania, wisi "w lewo" aby widzieć pojazdy z przeciwka,
ale migacz jest wł±czany dopiero pół sekundy przed manewrem - jak
już widać że z przeciwka jest luka.
Informacja dla pozostałych - IMVHO zerowa (bo jak *wyjedzie*, to
widać że wyjechał, kierunkowskaz jest tylko ozdobnikiem bo stanowi
stwierdzenie faktu, a nie sygnalizację zamiaru).
Ale odzywanie się jest mocno niewskazane ;

pzdr, Gotfryd




Adam Płaszczyca

Posted: 21 Lut 2010 20:34:18




Autobus miejski zatrzymuje sie na przystanku. Przystanek nie posiada
zatoczki, autobus zatrzymuje sie na linii przystankowej (P-17)
wymalowanej z prawej krawedzi jezdni.
Jezdnia jest na tyle szeroka, ze moge wyminac autobus z lewej strony nie

Nie możesz wymin±ć tego autobusu.




Adam Płaszczyca

Posted: 21 Lut 2010 20:35:12





Autobus linii publicznych startuj±cy z przystanku ma pierwszeństwo.
Adam Kłobukowski

Kłamiesz.




Adam Płaszczyca

Posted: 21 Lut 2010 20:36:10




Posłużyłem się skrótem my¶lowym ale to nie pl.soc.prawo żeby się brać
tak za słówka. Tak czy inaczej trzeba autobusowi ust±pić.

Posłużyłe¶ się popularn± i niepoprawn± interpretacj± niezgodn± zze stanem
faktycznym.





Adam Płaszczyca

Posted: 21 Lut 2010 20:37:54




Nie musisz nigdzie uciekać. Autobus nie ma pierwszeństwa wyjeżdżaj±c.

Art. 18 pkt 1 PoRD.

Nie, nie ma pierwszeństwa.
Art. 17. u. 1.

Przepis z art. 18 nie znosi tego z art. 17.




Adam Płaszczyca

Posted: 21 Lut 2010 20:38:27




"Art. 18. 1. Kieruj±cy pojazdem, zbliżaj±c się do oznaczonego przystanku
autobusowego[...]"

_zblizajac_sie_do_, czyli masz umozliwic mu wlaczenie sie do ruchu
jesli dojezdzasz do przystanku, a nie kiedy jestes w trakcie omijania
autobusu.

Co więcej, dalej kieruj±cy autobusem ma obowiazek wynikaj±cy z art. 17 u.
2.




Adam Płaszczyca

Posted: 21 Lut 2010 20:39:07




No super, ale nie pasuje do opisanej przeze mnie sytuacji, gdy autobus
rusza z namalowanego na jezdni znaku P-17 - ani nie zmienia pasa ruchu,
ani ni wjezdza na jezdnie (bo na niej juz jest).

Art. 17 u. 2 - ma ust±pić.




Adam Płaszczyca

Posted: 21 Lut 2010 20:39:46




Nie upoważnia. Ale stanowczo należałoby ten przepis albo zlikwidować,
albo powiedzieć jasno, że autobus ma pierwszeństwo. A nie ma jak kto¶ mu
ust±pi.

Ależ jasno jest powiedziane, że NIE MA pierwszeństwa, że ma OBOWIŻAEK
ust±pić.




Adam Płaszczyca

Posted: 21 Lut 2010 20:41:27




oczywi¶cie ze ma czekać przecież wynika z drugiej czę¶ci przepisu ale
kierowcy, którzy uniemożliwiaj± wł±czenie się autobusu do ruchu,
popełniaj± wykroczenie i powinni być tego ¶wiadomi

Nie wynika. Art 17. u. 2 nakłada na ruszaj±cy z przystanku autobus
OBOWIˇZEK ustapienia.




Franc

Posted: 22 Lut 2010 09:08:43



Takie zjawisko zaobserwowałem u kierowców nie tylko autobusów.
Czai się do wyprzedzania, wisi "w lewo" aby widzieć pojazdy z przeciwka,
ale migacz jest wł±czany dopiero pół sekundy przed manewrem - jak
już widać że z przeciwka jest luka.
Informacja dla pozostałych - IMVHO zerowa (bo jak *wyjedzie*, to
widać że wyjechał, kierunkowskaz jest tylko ozdobnikiem bo stanowi
stwierdzenie faktu, a nie sygnalizację zamiaru).
Ale odzywanie się jest mocno niewskazane ;

Akurat tutaj jest prawie dobrze (my¶le o osobówkach). Zgodnie z Twoj±
terori±, to jak już dogonię marudera i mam zamiar go wyprzedzić (bo mam,
skoro jechałem szybciej i go dogoniłem), to już powininiem wł±czyć lewy
kierunek. Co z tego, że akurat jest sznurek jad±cych z naprzeciwka, albo
akurat jest wzniesienie, podwoja ci±gła. Dla mnie bzdura. Po to czaję się z
tyłu i obserwuję, żeby w dogodnym momencie wł±czyć kierunek i rozpocz±c
manewr.
Zakładam, że najpierw idzie kierunek, potem nawewr, a nie odwrotnie, albo
jednocze¶nie.




neelix

Posted: 22 Lut 2010 11:27:57




Nawet wtedy kiedy jestem rownolegle z nim, a on nic sobie z tego nie robi
tylko wlacza migacz i jedzie na mnie, ze musze uciekac na 2-gi pas??
Bo tez ostatnio takie zachowanie zauwazylem.
Nie. Postępujący w ten sposób kierowcy autobusów (oraz ci, którzy twierdzą

jakoby autobus włączający się na przystanku do ruchu miał bezwzględne
pierwszeństwo) ograniczyli się do przeczytania
"Art. 18. 1.

Nie ma tam nic o pierwszeństwie więc doszukiwanie się takich intencji jest
bezpodstawne.
neelix





neelix

Posted: 22 Lut 2010 11:34:00




[...]
"2. KierujÄ…cy autobusem (trolejbusem), o ktĂłrym mowa w ust. 1, moĹĽe
wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię *dopiero po upewnieniu się,
że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.*"
No super, ale nie pasuje do opisanej przeze mnie sytuacji, gdy autobus
rusza z namalowanego na jezdni znaku P-17 - ani nie zmienia pasa ruchu,
ani ni wjezdza na jezdnie (bo na niej juz jest).

Czyli włącza się bez sygnalizowania. On nie ma potrzeby informowania, Ty nie
masz obowiązku ułatwiania mu włączania się do ruchu. Każdy robi swoje. Ważne
tylko, by autobus nie zajechał drogi.
neelix





neelix

Posted: 22 Lut 2010 11:38:25




[...]
"2. KierujÄ…cy autobusem (trolejbusem), o ktĂłrym mowa w ust. 1, moĹĽe
wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię *dopiero po upewnieniu
się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.*"
No super, ale nie pasuje do opisanej przeze mnie sytuacji, gdy autobus
rusza z namalowanego na jezdni znaku P-17 - ani nie zmienia pasa ruchu,
ani ni wjezdza na jezdnie (bo na niej juz jest).
Jak najbardziej dotyczy. Przepis nie mĂłwi o wjeĹĽdĹĽaniu autobusu na jezdniÄ™
ani zmianie przez niego pasa ruchu ale o włączaniu się do ruchu z
oznakowanego przystanku.

No właśnie mówi. Owo włączanie się jest obwarowane słowem "jeśli" i
uzaleĹĽnione od sygnalizowania konkretnego manewru. Nie stawiaj kropki tam,
gdzie jej nie ma.

neelix





neelix

Posted: 22 Lut 2010 11:40:47




Inna sprawa, że powinien najpierw wrzucić kierunek.
Pieprzonym szoferom zbiorkomu, ktoś powinien uświadomić jedno - samo

włączenie kierunkowskazu nie upoważnia do niczego, zwłaszcza do
zajeżdżania drogi czy spychania na pas przeciwległego kierunku.
Oni o tym zapominajÄ… nagminnie.

Szofer to najczęściej podstawówka. Oni nie zapominają tylko nie wiedzą.
neelix





neelix

Posted: 22 Lut 2010 11:59:52





Inna sprawa, że powinien najpierw wrzucić kierunek.

Pieprzonym szoferom zbiorkomu, ktoś powinien uświadomić jedno - samo
włączenie kierunkowskazu nie upoważnia do niczego, zwłaszcza do
zajeżdżania drogi czy spychania na pas przeciwległego kierunku.
Oni o tym zapominajÄ… nagminnie.
Nie upoważnia. Ale stanowczo należałoby ten przepis albo zlikwidować, albo

powiedzieć jasno, że autobus ma pierwszeństwo. A nie ma jak ktoś mu
ustÄ…pi.
Takie "pierwszeństwo" to ja mam nawet na jak wyjeżdzam z
podporzÄ…dkowanej;)

I tak trzeba by dla pełnej jasności zapisać. Dzisiaj na pewno trzeba
zapomnieć o pierwszeństwie wynikającym z Art.17.2 w kontekście autobusu.
Mamy pierwszeństwo, ale musimy nawet zatrzymać się by wpuścić autobus.
Oczywiście autobus, który podczas włączania się sygnalizuje zamiar wykonania
konkretnych manewrów. Trzeba zapomnieć o pierwszeństwie i ogólnych zasadach
włączania się do ruchu, bo na styku z autobusem nie da się tego pogodzić.
Art.18 należy potraktować priorytetowo i wyzbyć się próby egzekwowania
Art.17.
neelix





neelix

Posted: 22 Lut 2010 12:06:08





Przepis jest jasny. Tylko ludzie zbyt tępi. Tym w zbiorkomie się wydaje,
że są królami ulic, bo mają większy wackowydłużacz. Tym w osobówkach zaś
wydaje się, że są nieśmiertelni, na zasadzie "a jeszcze ja zdążę" (to się
tyczy też coraz częściej zauważanej jazdy na
"bardzociemnopomarańczowym").
Niemniej jednak, z moich obserwacji wynika, że to właśnie kierowcy
autobusów stwarzają większość sytuacji kolizyjnych przy włączaniu się do
ruchu.
Jest dokładnie odwrotnie, ale Ty jesteś słuchaczem płaszczycowych teorii

o zasadach ruchu. Kierowcy autobusĂłw sporadycznie "wymuszajÄ…"
pierwszeństwo - wystarczy popatrzeć sobie z chodnika/kładki jak to
wygląda w rzeczywistości.

Jest problem z prywatnymi autobusami, bo kierowcy ci są często tępi. Do
niedawna potrafili ścigać się i tłuc między sobą byle tylko jeden zgarnął
drugiemu pasaĹĽerĂłw z przystanku. Autobusy mza czy jak to siÄ™ lokalnie nazywa
zachowują się całkiem przyzwoicie. Rzadko kiedy jakiś wyjedzie na chama lub
nie włączy kierunkowskazu jeśli jest potrzebny.
neelix





neelix

Posted: 22 Lut 2010 12:42:10




poprzednim odcinku co następuje:
//Nie upoważnia. Ale stanowczo należałoby ten przepis albo
zlikwidować, albo powiedzieć jasno, że autobus ma pierwszeństwo. A nie
ma jak kto¶ mu ust±pi.
no to przeczytaj jeszcze raz:
"Kieruj±cy pojazdem, zbliżaj±c się do oznaczonego przystanku
autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowi±zany
zmniejszyć prędko¶ć, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić
kieruj±cemu autobusem (trolejbusem) wł±czenie się do ruchu, jeżeli
kieruj±cy takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany
pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię."
dlaczego uwazacie ze ten przepis jest zły.

Jezeli, jadac koło przystanku, ewidentnie nie zwolnie i przejade nie
zwalniajac, to moge dostac mandat, ale z drugiej strony nie ma
niebezpieczenstwa, ze autobus wyjedzie mi w taki sposób, ze spowoduje
niebezpieczenstwo.
IMO przepis jest całkiem ok.

Przepis wcale nie jest zły pod warunkiem, że obie strony prawidłowo go
stosuj±. Trzeba zapomnieć o magicznym i niepotrzebnie tutaj wtr±canym słowie
"pierwszeństwo" i nie będzie problemu. Jest konkretny artykuł i należy się
do niego stosować.
neelix





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
 

Jak podaje Wiki na stronie http://pl.wikipedia.org/wiki/Motoryzacja
Motoryzacja jest to całokształt spraw zwi±zanych z zastosowaniem pojazdów drogowych lub szynowych napedzanych silnikami spalinowymi (a także w ostatnich latach pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi i hybrydowymi). Potocznie przez motoryzację rozumie się motoryzację samochodow±, zwi±zan± z zastosowaniem samochodów osobowych i ciężarowych, autobusów, ci±gników, motocykli, motorowerów i skuterów. Eksploatacja tych pojazdów wymaga odpowiedniego rozmieszczenia warsztatów oraz stacji benzynowych.

Dla wielu osób motoryzacja jest jednak sposobem na życie i nudę.....


Czas ładowania strony (sek.): 0.612 users
miniBB.net © 2001-2012 Polityka Prywatno¶ci }{ forum for-u + funkcje php graf fubi powiaty andreks sanitarne
Aktualnie: Odwiedzaj±cy - 1
+ - 0
Najwięcej odwiedzaj±cych: 28 [25 Wrz 2011 17:01:51]
Odwiedzaj±cy - 28 / + - 0
¦mieszne filmiki Deski podłogowe Góry Sowie cukierki Karkonosze